Jak go odzyskać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Jak go odzyskać?

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Dałabym sobie spokój na twoim miejscu i do niczego go nie zmuszała. Im bardziej będziesz za nim chodzić tym bardziej on utwierdzi się w przekonaniu że nie chce związku. Odpuść to z godnością. Widocznie czuje sympatię do ciebie ale nie jest to miłość. Kiedyś dawne lata temu miałam podobną sytuację tylko odwrotnie. To mnie ktoś kochał a ja jego nie, choć też miotałam się bo zależało mi na nim ale nie na tyle silnie aby chcieć być z nim na poważnie. Przez kilka miesięcy sama siebie oszukiwałam, prosiłam aby poczekał na mnie bo nie jestem pewna tego czego chcę, i nie bawiłam się jego uczuciami tylko naprawdę byłam skołowana. I zależało mi i z drugiej strony czegoś jednak brakowało. W końcu przyszedł czas gdy on sprowokowal kłótnię, ubliżył mi później przepraszał. Jednak ja już czułam że intuicja nie myliła mnie, to wszystko było na siłę. Zerwałam z nim znajomość i poczułam ulgę. On długo nie odpuszczał, a nawet zaczął zachowywać się obsesyjnie przez dłuższy czas. W pewnym momencie znienawidziłam go za to że łaził za mną, prosił, szukał argumentów, namawiał.
Naprawdę nie warto. Pomyśl, gdyby on kochał cię tak jak ty jego to nie tylko nie chciałby zrywać z tobą, ale planowałby wspólną przyszłość. Pozwól mu odejść, nie namawiaj do niczego. Jeśli przemyśli, i zauważy że odpuściłaś to może wróci, a jeśli nie to tymbardziej nie masz czego żałować. W miłości nie ma półśrodków, bo albo się kocha w pełni albo nie. Powodzenia życzę i trzymaj się. Dasz radę, zobaczysz. Ale miej godność.

3

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Nie odzyskiwac wink widocznie z Twojej strony Wasza milosc byla prawdziwa, ale z jego nie. No i mowienie, ze kochasz nad zycie kogos, kogo znasz lewto 6 miesiecy jest dosyc naiwne. Przez 6 miesiecy nie zdazyliscie sie jeszcze w 100% poznac. Z jego strony nie zagralo i on ma prawo do tego, zeby odejsc.
Wiec po prostu mu na to pozwol.

Zwlaszcza, ze bieganie za facetem, ktory wprost Ci powiedzial, ze Cie nie chce tez jest dosyc naiwne.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-22 09:31:34)

Odp: Jak go odzyskać?

Padło gdzieś stwierdzenie, że facet "nie chce być w związku na siłę". To chyba już wystarczający sygnał, co do jego prawdziwych intencji..Chociaż, jeśli czytam, że ktoś po pół orku znajomości kocha kogoś nad życie, nie widzi się w relacji z żadną inną osobą, to zapala mi się lampka ostrzegawcza. Pomijając to, żę tego typu podejście jest raczej typowe dla nastolatek, to być może facet poczuł się oasczony i zagłaskany miłością Autorki, dlatego się wycofał, oczywiście w niewłaściwy sposób...
Brakuje jeszcze tekstu o tym, że facet jest dla Autroki "całym światem" - wtedy tez bym zwiewał, gdzie pieprz rośnie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

5

Odp: Jak go odzyskać?

Zgadzam się z przedmówcami - raz to tylko pół roku a nie aż pół roku - jeszcze się poznać bardzo dobrze nie zdążyliście a ty twierdzisz ze go kochasz - możesz być zakochana i mieć motylki ale do miłości to jeszcze długa droga. To ze ty masz takie uczucia nie oznacza ze on je podzielał. Jak widzimy trochę się chyba dusił w tej twojej miłości i stad wniosek o rozejściu się. Dwa - nie ośmieszaj się skoro on nie chce to nie - nikogo do związku nie można zmusić- tym bardziej ze napisalas “po uzyciu pewnych argumentów” on stwierdził ze się zastanowi. Jego odpowiedz będzie dalej taka sama. Nie biegaj za nim i nie dzwon - zajmij się sobą. Ewidetnie nie było pisane z tym facetem.

6 Ostatnio edytowany przez merle (2021-02-22 10:34:13)

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Chyba nikt nie da Ci przepisu, jak go odzyskać. Powiedział, że się zastanowi, więc poczekaj, choć doświadczenie podpowiada, że to tylko jego forma bycia miłym. Ile masz czekać? Ile będzie trzeba. Tzn on się jasno określił, że nie chce kontynuacji związku i najlepsze co możesz zrobić, to żyć własnym życiem, nie czekając na niego. Jeśli on kiedyś zmieni zdanie, być może Ty będziesz już w zupełnie innym miejscu i nie będziesz mieć potrzeby powrotu.

Natomiast, wybacz, ale 6 miesięcy to naprawdę za krótko, by ocenić kogoś "ten jedyny". W tej chwili działa jeszcze zauroczenie i nie myślisz trzeźwo w tej materii.

[EDIT]

Możesz odnieść wrażenie, że Cię nie rozumiemy i stąd takie rady. Rozumiemy doskonale, ale patrząc z boku możemy obiektywnie ocenić i Ci doradzić. To wcale nie jest proste przestać o nim myśleć. Na to potrzeba czasu, ale jak będziesz skupiać się tylko na nim, będziesz stać w miejscu i nic, a nic Ci to nie da. Rozwiązanie jest bardzo proste (w sensie nieskomplikowane), ale to nie znaczy, że łatwe. Prościej mówić, niż zrobić. Przyszłaś jednak po radę, pewnie nie dostałaś takiej, jaką byś chciała, ale z tego co piszesz sytuacja dla ludzi z boku jest oczywista.

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...

7

Odp: Jak go odzyskać?

Gdy byłem młody i starzy mówili

                  "Ten jedyny? Daj spokój -- tego kwiatu jest pół światu..."

to się złościłem.

Dzisiaj dam Ci radę:

                  "Ten jedyny? Daj spokój -- tego kwiatu jest pół światu..."

smile smile

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

8

Odp: Jak go odzyskać?
kochanie123 napisał/a:
xannalice napisał/a:

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Dałabym sobie spokój na twoim miejscu i do niczego go nie zmuszała. Im bardziej będziesz za nim chodzić tym bardziej on utwierdzi się w przekonaniu że nie chce związku. Odpuść to z godnością. Widocznie czuje sympatię do ciebie ale nie jest to miłość. Kiedyś dawne lata temu miałam podobną sytuację tylko odwrotnie. To mnie ktoś kochał a ja jego nie, choć też miotałam się bo zależało mi na nim ale nie na tyle silnie aby chcieć być z nim na poważnie. Przez kilka miesięcy sama siebie oszukiwałam, prosiłam aby poczekał na mnie bo nie jestem pewna tego czego chcę, i nie bawiłam się jego uczuciami tylko naprawdę byłam skołowana. I zależało mi i z drugiej strony czegoś jednak brakowało. W końcu przyszedł czas gdy on sprowokowal kłótnię, ubliżył mi później przepraszał. Jednak ja już czułam że intuicja nie myliła mnie, to wszystko było na siłę. Zerwałam z nim znajomość i poczułam ulgę. On długo nie odpuszczał, a nawet zaczął zachowywać się obsesyjnie przez dłuższy czas. W pewnym momencie znienawidziłam go za to że łaził za mną, prosił, szukał argumentów, namawiał.
Naprawdę nie warto. Pomyśl, gdyby on kochał cię tak jak ty jego to nie tylko nie chciałby zrywać z tobą, ale planowałby wspólną przyszłość. Pozwól mu odejść, nie namawiaj do niczego. Jeśli przemyśli, i zauważy że odpuściłaś to może wróci, a jeśli nie to tymbardziej nie masz czego żałować. W miłości nie ma półśrodków, bo albo się kocha w pełni albo nie. Powodzenia życzę i trzymaj się. Dasz radę, zobaczysz. Ale miej godność.

Mówi się, że faceci zawsze wracają. Ale czy to prawda? Mój chłopak był takim człowiekiem który błądzi jeszcze na świecie, sam nie wie czego chce. Niby brał nasz związek na poważnie, ale ciężko było mu się zaangażować.

9

Odp: Jak go odzyskać?
Lady Loka napisał/a:
xannalice napisał/a:

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Nie odzyskiwac wink widocznie z Twojej strony Wasza milosc byla prawdziwa, ale z jego nie. No i mowienie, ze kochasz nad zycie kogos, kogo znasz lewto 6 miesiecy jest dosyc naiwne. Przez 6 miesiecy nie zdazyliscie sie jeszcze w 100% poznac. Z jego strony nie zagralo i on ma prawo do tego, zeby odejsc.
Wiec po prostu mu na to pozwol.

Zwlaszcza, ze bieganie za facetem, ktory wprost Ci powiedzial, ze Cie nie chce tez jest dosyc naiwne.

Byliśmy 6 miesięcy razem, ale kiedy zaczeliśmy związek znaliśmy się już rok.

10

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
xannalice napisał/a:

Witam, parę dni temu mój partner zerwał ze mną dlatego, że nie był gotowy na związek. Powiedział również, że nadal ma uczucia do mnie, ale nie na tyle intensywne żeby kontynuować ten związek. Byliśmy 6 miesięcy razem. Nie wierzę, że po tylu miesiącach nagle wywnioskował, że nie jest gotowy. Może 6 miesięcy to nie tak dużo, ale wiem, że nasza miłość była prawdziwa. Kocham go nad życie, spędziliśmy naprawdę przepiękne chwile razem. Nadal pamiętam to szczęście w jego oczach jakie miał, kiedy po raz pierwszy zobaczył mnie na żywo. Po zerwaniu odczekałam parę dni i próbowałam znowu do niego wrócić. Używałam wielu argumentów żeby go jakoś odzyskać. Powiedział, że te chwile które spędziliśmy razem mają znaczenie, ale nie chce na siłę być w związku. Jednak po użyciu pewnych argumentów powiedział, że się zastanowi nad tym czy chce do mnie wrócić. Czekam więc na jego odpowiedź. Naprawdę nie chce go stracić, wiem że to ten jedyny i nie wyobrażam sobie swojego życia z kimś innym. Codziennie myślę o nim i nie mogę przestać. Wiem, że pewnie najlepszą opcją będzie danie mu po prostu czasu, ale pytanie ile mam czekać? parę tygodni? miesiąc? jeszcze więcej? nie chce czekać z rok albo dwa lata. Nie wiem co mam robić. sad

Nie odzyskiwac wink widocznie z Twojej strony Wasza milosc byla prawdziwa, ale z jego nie. No i mowienie, ze kochasz nad zycie kogos, kogo znasz lewto 6 miesiecy jest dosyc naiwne. Przez 6 miesiecy nie zdazyliscie sie jeszcze w 100% poznac. Z jego strony nie zagralo i on ma prawo do tego, zeby odejsc.
Wiec po prostu mu na to pozwol.

Zwlaszcza, ze bieganie za facetem, ktory wprost Ci powiedzial, ze Cie nie chce tez jest dosyc naiwne.

Byliśmy 6 miesięcy razem, ale kiedy zaczeliśmy związek znaliśmy się już rok.

To niczego nie zmienia.

I odnosnie wczesniejszego posta - nie, faceci nie zawsze wracaja. Daj spokoj, skoro nie chcial sie zaangazowac to nie chcial. Naprawde myslisz, ze jak wystarczajaco go ublagasz, to nagle mu sie zachce?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: Jak go odzyskać?
bagienni_k napisał/a:

Padło gdzieś stwierdzenie, że facet "nie chce być w związku na siłę". To chyba już wystarczający sygnał, co do jego prawdziwych intencji..Chociaż, jeśli czytam, że ktoś po pół orku znajomości kocha kogoś nad życie, nie widzi się w relacji z żadną inną osobą, to zapala mi się lampka ostrzegawcza. Pomijając to, żę tego typu podejście jest raczej typowe dla nastolatek, to być może facet poczuł się oasczony i zagłaskany miłością Autorki, dlatego się wycofał, oczywiście w niewłaściwy sposób...
Brakuje jeszcze tekstu o tym, że facet jest dla Autroki "całym światem" - wtedy tez bym zwiewał, gdzie pieprz rośnie.

Eh, nie znaliśmy się 6 miesięcy tylko tyle byliśmy w związku. Kiedy zaczeliśmy być razem to znaliśmy się już rok. I tak był dla mnie całym światem.

12

Odp: Jak go odzyskać?
Lady Loka napisał/a:
xannalice napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie odzyskiwac wink widocznie z Twojej strony Wasza milosc byla prawdziwa, ale z jego nie. No i mowienie, ze kochasz nad zycie kogos, kogo znasz lewto 6 miesiecy jest dosyc naiwne. Przez 6 miesiecy nie zdazyliscie sie jeszcze w 100% poznac. Z jego strony nie zagralo i on ma prawo do tego, zeby odejsc.
Wiec po prostu mu na to pozwol.

Zwlaszcza, ze bieganie za facetem, ktory wprost Ci powiedzial, ze Cie nie chce tez jest dosyc naiwne.

Byliśmy 6 miesięcy razem, ale kiedy zaczeliśmy związek znaliśmy się już rok.

To niczego nie zmienia.

I odnosnie wczesniejszego posta - nie, faceci nie zawsze wracaja. Daj spokoj, skoro nie chcial sie zaangazowac to nie chcial. Naprawde myslisz, ze jak wystarczajaco go ublagasz, to nagle mu sie zachce?

Jeśli użyje dobrych argumentów to myślę, że tak. Nie może po prostu przekreślić wszystkiego co między nami było. On jest jeszcze zagubiony, sam nie wie czego chce, błądzi po świecie.

13

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
xannalice napisał/a:

Byliśmy 6 miesięcy razem, ale kiedy zaczeliśmy związek znaliśmy się już rok.

To niczego nie zmienia.

I odnosnie wczesniejszego posta - nie, faceci nie zawsze wracaja. Daj spokoj, skoro nie chcial sie zaangazowac to nie chcial. Naprawde myslisz, ze jak wystarczajaco go ublagasz, to nagle mu sie zachce?

Jeśli użyje dobrych argumentów to myślę, że tak. Nie może po prostu przekreślić wszystkiego co między nami było. On jest jeszcze zagubiony, sam nie wie czego chce, błądzi po świecie.

Ale po co?
Jak on nie wie, czego chce, to wlasciwie pewne jest to, ze nie chce Ciebie.
Wiec po co za nim biegac. Kreci Cie to, ze mozesz miec taki wyproszony zwiazek?
Wiesz, co sie dzieje przy takich powrotach? smile kilka miesiecy i kolejne rozstanie.

Znajdz swoja godnosc. Jak on Cie nie chce, albo nie potrafi zdecydowac, czy chce, to zasadz mu kopa i juz. Krotko razem byliscie, szybko zapomnisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Jak go odzyskać?
Lady Loka napisał/a:
xannalice napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To niczego nie zmienia.

I odnosnie wczesniejszego posta - nie, faceci nie zawsze wracaja. Daj spokoj, skoro nie chcial sie zaangazowac to nie chcial. Naprawde myslisz, ze jak wystarczajaco go ublagasz, to nagle mu sie zachce?

Jeśli użyje dobrych argumentów to myślę, że tak. Nie może po prostu przekreślić wszystkiego co między nami było. On jest jeszcze zagubiony, sam nie wie czego chce, błądzi po świecie.

Ale po co?
Jak on nie wie, czego chce, to wlasciwie pewne jest to, ze nie chce Ciebie.
Wiec po co za nim biegac. Kreci Cie to, ze mozesz miec taki wyproszony zwiazek?
Wiesz, co sie dzieje przy takich powrotach? smile kilka miesiecy i kolejne rozstanie.

Znajdz swoja godnosc. Jak on Cie nie chce, albo nie potrafi zdecydowac, czy chce, to zasadz mu kopa i juz. Krotko razem byliscie, szybko zapomnisz.

Nie zapomnę. To była prawdziwa miłość i nikt mnie nigdy nie rozumiał tak jak on. Nie chcę nikogo innego i będę o niego walczyć choćby nie wiem co.

15 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-22 15:06:24)

Odp: Jak go odzyskać?

To się kroi kolejny chory scenariusz...

Nie ma znaczenia, że znaliście się ponad rok. W momencie, kiedy mówisz o "tej jedynej prawdziwej miłości", o tym, żę jest on dla Ciebie całym światem, czy też, że nikogo innego nie chcesz, można śmiało stwierdzić, że facet poczuł się osaczony, żeby nie epowiedzieć zaszczuty. Im więcej będziesz za nim biegać, tym bardziej się będzie od Ciebie oddalał, widząc Twoją despereację czy reaczej zwykłą obsesję.
Tak się nie zachowują dorośli ludzie, lecz naiwne nastolatki do 16 lat, żyjąće w świecie harlequinów i baśni. Skoro chłop stwierdził, że ma dość i odszedł, znaczy to, że ma dość i koniec tematu.
Tak, ma prawo zakończyć coś, co było dla niego być może udręką(wszystko na to wskazuje) i Ty nie masz prawa niczego od niego wymagać. Jeżeli on już zdecydował, to raczej nic tego nie zmieni, żadne prośby czy błagania. Warto uszanować czyjąś decyzję i zacząć twardo po ziemi stąpać, bo te ckliwe historyjki już zaczynają być żałosne.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

16

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
xannalice napisał/a:

Jeśli użyje dobrych argumentów to myślę, że tak. Nie może po prostu przekreślić wszystkiego co między nami było. On jest jeszcze zagubiony, sam nie wie czego chce, błądzi po świecie.

Ale po co?
Jak on nie wie, czego chce, to wlasciwie pewne jest to, ze nie chce Ciebie.
Wiec po co za nim biegac. Kreci Cie to, ze mozesz miec taki wyproszony zwiazek?
Wiesz, co sie dzieje przy takich powrotach? smile kilka miesiecy i kolejne rozstanie.

Znajdz swoja godnosc. Jak on Cie nie chce, albo nie potrafi zdecydowac, czy chce, to zasadz mu kopa i juz. Krotko razem byliscie, szybko zapomnisz.

Nie zapomnę. To była prawdziwa miłość i nikt mnie nigdy nie rozumiał tak jak on. Nie chcę nikogo innego i będę o niego walczyć choćby nie wiem co.

Trochę bzdura. Nie ma czegoś takiego jak jedyna prawdziwa miłość.
Ale skoro uważasz, że walczenie o niego jest ważniejsze i że Twoje zdanie jest ważniejsze od jego zdania, to proszę bardzo.

Tylko wiesz, jeżeli faktycznie byś go kochała, to po pierwsze chciałabyś jak najlepiej dla niego, a nie dla siebie (a póki co chcesz dla siebie, bo chcesz go mieć i już) i jakbys go faktycznie kochała, to pozwoliłabyś mu odejść, bo najnormalniej w świecie akceptowałabyś jego decyzję o rozstaniu.
To teraz przemyśl to i zastanów się, czy z Twojej strony jest jakakolwiek miłość.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Jak go odzyskać?

Droga autorko,

Na prawdę nie warto przekonywać kogoś do związku na siłę.  Nie wiem jakich argumentów chcesz użyć, aby swojego ex przekonać do powrotu, ale czy na prawdę chciałabyś być z kimś kogo trzeba przekonywać do bycia w związku? Juz pomijam to , ze moze to przynieść odwrotny skutek. Ja kiedyś zakończyłam relacje , na którą nie byłam gotowa i pomimo iż o chłopaku , z którym zerwałam mialam na prawde bardzo dobre zdanie i go lubiłam (po prostu z mojej strony to nie było to) to jego błagania,  proszenie, później obsesyjne zachowania, powtarzanie w kółko , że da mi czas, że może coś się zmieni i setki prób przekonywania mnie do tej relacji, skutecznie obrzydzily mi jego osobę do tego stopnia, ze nie chciałam z nim mieć jakiegokolwiek kontaktu, nie chciałam na niego patrzeć. Poskutkowało to jedynie tym, że zamiast pamiętać o dobrych chwilach spędzonych wspólnie w przeszłości, mam ciarki na samo wspomnienie o tym jak próbował mnie przekonywać do powrotu. Ile masz lat? Rozstania nigdy nie są łatwe. Daj sobie czas. Nie można nikogo zmusić do uczucia.

18

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:

,  Nie może po prostu przekreślić wszystkiego co między nami byłoświecie.

.
Owszem, może - i wcale tak wiele tego nie było.

xannalice napisał/a:

,   On jest jeszcze zagubiony, sam nie wie czego chce, błądzi po świecie.

Skąd taka opinia?

Tak jest czy chciałabyś by tak było?

Facet Ci wprost powiedział... Masz jakąś godność?

19

Odp: Jak go odzyskać?

Pan po kilku wspólnych miesiącach powiedział pani, że nie chce z nią być. Ona, bo to jej wielka miłość, deprecjonuje i jego, i to, co do niej powiedział. Dlaczego? Bo ona chce go mieć. To przecież wystarczy.



Myślę, że wątek jest dziełem kolejnej osoby, która ma zbyt wiele czasu i zbyt mało pomysłów na to, by w inny sposób czas swój zagospodarować.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20

Odp: Jak go odzyskać?
CatLady napisał/a:
xannalice napisał/a:

,  Nie może po prostu przekreślić wszystkiego co między nami byłoświecie.

.
Owszem, może - i wcale tak wiele tego nie było.

xannalice napisał/a:

,   On jest jeszcze zagubiony, sam nie wie czego chce, błądzi po świecie.

Skąd taka opinia?

Tak jest czy chciałabyś by tak było?

Facet Ci wprost powiedział... Masz jakąś godność?

skąd taka opinia? znam go to wiem. Kiedyś rozmawialiśmy i sam mi powiedział, że nadal błądzi, ciągle toczy wojnę ze swoimi uczuciami.

21

Odp: Jak go odzyskać?

Taka postawa, prowadzi nieuchronnie do powstania chorej obsesji, bo człowiek jest zwyczajnie zaślepiony. Nie dostrzega, że druga osoba możę mieć inne zdanie i wybór, co do dalszego przebiegu wydarzeń. Skoro ktoś twierdzi, że coś chce skończyć, to należy to uszanować.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

22

Odp: Jak go odzyskać?
bagienni_k napisał/a:

Taka postawa, prowadzi nieuchronnie do powstania chorej obsesji, bo człowiek jest zwyczajnie zaślepiony. Nie dostrzega, że druga osoba możę mieć inne zdanie i wybór, co do dalszego przebiegu wydarzeń. Skoro ktoś twierdzi, że coś chce skończyć, to należy to uszanować.

ale można chociaż spróbować jakoś przekonać. Kocham go więc daje mu czas.

23 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-02-22 18:48:04)

Odp: Jak go odzyskać?

i sam mi powiedział, że nadal błądzi, ciągle toczy wojnę ze swoimi uczuciami.
--------------------------------------------------------------------------------------
I to jest właśnie powód abyś nie naciskała, nie namawiała go do powrotu, tylko puściła go wolno...! On ma sam skonfrontować swoje własne uczucia względem ciebie, ale sam bez twojego udziału, obecności. Wtedy będzie odczuwał albo  brak ciebie i  tęsknotę albo ulgę. Dlatego puść go wolno, nie namawiaj, nie naciskaj, nie kontaktuj się z nim. Po prostu otrzep się i idź dalej do przodu, choć to trudne bo wiadomo zakochałaś się i nie wyobrażasz sobie na tą chwilę życia bez niego. Jednak najzdrowiej dla niego i dla ciebie jest odpuścić. Daj mu przestrzeń, uwierz że jeśli naprawdę zrozumie że brakuje mu ciebie to po prostu wróci, sam z własnej woli...bez twoich argumentów, namawiania. Odwróć sytuację i sama zauważ jak byś sie czuła na jego miejscu, gdybyś to ty nie była pewna swoich uczuć. Jeśli w obecnej chwili nie przytłaczają go żadne problemy, nie dzieje się nic złego w jego życiu to tym bardziej nie warto walczyc o niego, bo miłość jest tak silna że takie rzeczy się wie...i tak jak mówiłam, albo sie kocha albo nie. Jeśli on nie wie, to znaczy że raczej nie ma tu żadnego silnego uczucia, wypaliło się coś i tyle. Stąd ten jego konflikt wewnętrzny i ciesz się że facet powiedział ci szczerz ei wprost o tym, bo nie każdego stać na taką szczerość. Zazwyczaj odchodzą bez słowa. Wtedy dopiero jest dramat.

24

Odp: Jak go odzyskać?

Spójrz z boku i powiedz, jak to widzisz. Co doradzilabys koleżance w takiej sytuacji?
Jesteś młoda i zakochana, a on tej miłości nie odwzajemnia, nie widzi was razem. Chlopak wszystko Ci wyjaśnił, a Ty nie chcesz tego przyjąć do wiadomości. Przykre to dla Was Obojga, ale uszanuj to. Uznaj to za prawdziwy koniec, bo z przymuszonej miłości nic nie będzie. Musisz się z Niego wyleczyć jak z grypy, innego wyjścia nie ma, bo będziesz cierpieć o wiele bardziej, jeśli teraz nie odpiuscisz. Czas uleczy twoje złamane serce. Pozdrawiam

25

Odp: Jak go odzyskać?
kochanie123 napisał/a:

i sam mi powiedział, że nadal błądzi, ciągle toczy wojnę ze swoimi uczuciami.
--------------------------------------------------------------------------------------
I to jest właśnie powód abyś nie naciskała, nie namawiała go do powrotu, tylko puściła go wolno...! On ma sam skonfrontować swoje własne uczucia względem ciebie, ale sam bez twojego udziału, obecności. Wtedy będzie odczuwał albo  brak ciebie i  tęsknotę albo ulgę. Dlatego puść go wolno, nie namawiaj, nie naciskaj, nie kontaktuj się z nim. Po prostu otrzep się i idź dalej do przodu, choć to trudne bo wiadomo zakochałaś się i nie wyobrażasz sobie na tą chwilę życia bez niego. Jednak najzdrowiej dla niego i dla ciebie jest odpuścić. Daj mu przestrzeń, uwierz że jeśli naprawdę zrozumie że brakuje mu ciebie to po prostu wróci, sam z własnej woli...bez twoich argumentów, namawiania. Odwróć sytuację i sama zauważ jak byś sie czuła na jego miejscu, gdybyś to ty nie była pewna swoich uczuć. Jeśli w obecnej chwili nie przytłaczają go żadne problemy, nie dzieje się nic złego w jego życiu to tym bardziej nie warto walczyc o niego, bo miłość jest tak silna że takie rzeczy się wie...i tak jak mówiłam, albo sie kocha albo nie. Jeśli on nie wie, to znaczy że raczej nie ma tu żadnego silnego uczucia, wypaliło się coś i tyle. Stąd ten jego konflikt wewnętrzny i ciesz się że facet powiedział ci szczerz ei wprost o tym, bo nie każdego stać na taką szczerość. Zazwyczaj odchodzą bez słowa. Wtedy dopiero jest dramat.

no masz rację. Może sam po prostu wróci. Dziękuję

26

Odp: Jak go odzyskać?
Gary napisał/a:

Gdy byłem młody i starzy mówili

                  "Ten jedyny? Daj spokój -- tego kwiatu jest pół światu..."

to się złościłem.

Dzisiaj dam Ci radę:

                  "Ten jedyny? Daj spokój -- tego kwiatu jest pół światu..."

smile smile

             ... A nawet na Marsa już dolecieli big_smile

27 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-02-22 21:17:32)

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:
kochanie123 napisał/a:

i sam mi powiedział, że nadal błądzi, ciągle toczy wojnę ze swoimi uczuciami.
--------------------------------------------------------------------------------------
I to jest właśnie powód abyś nie naciskała, nie namawiała go do powrotu, tylko puściła go wolno...! On ma sam skonfrontować swoje własne uczucia względem ciebie, ale sam bez twojego udziału, obecności. Wtedy będzie odczuwał albo  brak ciebie i  tęsknotę albo ulgę. Dlatego puść go wolno, nie namawiaj, nie naciskaj, nie kontaktuj się z nim. Po prostu otrzep się i idź dalej do przodu, choć to trudne bo wiadomo zakochałaś się i nie wyobrażasz sobie na tą chwilę życia bez niego. Jednak najzdrowiej dla niego i dla ciebie jest odpuścić. Daj mu przestrzeń, uwierz że jeśli naprawdę zrozumie że brakuje mu ciebie to po prostu wróci, sam z własnej woli...bez twoich argumentów, namawiania. Odwróć sytuację i sama zauważ jak byś sie czuła na jego miejscu, gdybyś to ty nie była pewna swoich uczuć. Jeśli w obecnej chwili nie przytłaczają go żadne problemy, nie dzieje się nic złego w jego życiu to tym bardziej nie warto walczyc o niego, bo miłość jest tak silna że takie rzeczy się wie...i tak jak mówiłam, albo sie kocha albo nie. Jeśli on nie wie, to znaczy że raczej nie ma tu żadnego silnego uczucia, wypaliło się coś i tyle. Stąd ten jego konflikt wewnętrzny i ciesz się że facet powiedział ci szczerz ei wprost o tym, bo nie każdego stać na taką szczerość. Zazwyczaj odchodzą bez słowa. Wtedy dopiero jest dramat.

no masz rację. Może sam po prostu wróci. Dziękuję

I tego ci mocno szczerze życzę! Bo sama wiem jak to jest...gdy wkręcimy się uczuciowo  w relację. Powodzenia smile
A póki co staraj się spotykać z ludźmi, zająć się czymś co sprawia ci przyjemność.Wiem, wiem...w takich momentach nic sie nie chce i nic nie cieszy ale warto zmusić się , spróbować zająć czymś mysli.Nigdy nie zapominaj o sobie i tym że masz swoje odrębne życie, coś swojego, dla siebie. Nie wolno zaniedbywać siebie. To pomoże ci wzmocnić siebie, swoją wartość i samoocenę.

28

Odp: Jak go odzyskać?
kochanie123 napisał/a:
xannalice napisał/a:
kochanie123 napisał/a:

i sam mi powiedział, że nadal błądzi, ciągle toczy wojnę ze swoimi uczuciami.
--------------------------------------------------------------------------------------
I to jest właśnie powód abyś nie naciskała, nie namawiała go do powrotu, tylko puściła go wolno...! On ma sam skonfrontować swoje własne uczucia względem ciebie, ale sam bez twojego udziału, obecności. Wtedy będzie odczuwał albo  brak ciebie i  tęsknotę albo ulgę. Dlatego puść go wolno, nie namawiaj, nie naciskaj, nie kontaktuj się z nim. Po prostu otrzep się i idź dalej do przodu, choć to trudne bo wiadomo zakochałaś się i nie wyobrażasz sobie na tą chwilę życia bez niego. Jednak najzdrowiej dla niego i dla ciebie jest odpuścić. Daj mu przestrzeń, uwierz że jeśli naprawdę zrozumie że brakuje mu ciebie to po prostu wróci, sam z własnej woli...bez twoich argumentów, namawiania. Odwróć sytuację i sama zauważ jak byś sie czuła na jego miejscu, gdybyś to ty nie była pewna swoich uczuć. Jeśli w obecnej chwili nie przytłaczają go żadne problemy, nie dzieje się nic złego w jego życiu to tym bardziej nie warto walczyc o niego, bo miłość jest tak silna że takie rzeczy się wie...i tak jak mówiłam, albo sie kocha albo nie. Jeśli on nie wie, to znaczy że raczej nie ma tu żadnego silnego uczucia, wypaliło się coś i tyle. Stąd ten jego konflikt wewnętrzny i ciesz się że facet powiedział ci szczerz ei wprost o tym, bo nie każdego stać na taką szczerość. Zazwyczaj odchodzą bez słowa. Wtedy dopiero jest dramat.

no masz rację. Może sam po prostu wróci. Dziękuję

I tego ci mocno szczerze życzę! Bo sama wiem jak to jest...gdy wkręcimy się uczuciowo  w relację. Powodzenia smile
A póki co staraj się spotykać z ludźmi, zająć się czymś co sprawia ci przyjemność.Wiem, wiem...w takich momentach nic sie nie chce i nic nie cieszy ale warto zmusić się , spróbować zająć czymś mysli.Nigdy nie zapominaj o sobie i tym że masz swoje odrębne życie, coś swojego, dla siebie. Nie wolno zaniedbywać siebie. To pomoże ci wzmocnić siebie, swoją wartość i samoocenę.

Dziękuję. smile

29

Odp: Jak go odzyskać?
bagienni_k napisał/a:

Skoro chłop stwierdził, że ma dość i odszedł, znaczy to, że ma dość i koniec tematu.
Tak, ma prawo zakończyć coś, co było dla niego być może udręką(wszystko na to wskazuje) i Ty nie masz prawa niczego od niego wymagać.

Amen.

Rozumiem, że jest Ci, Xannalice, ciężko, odrzucenie zawsze boli, ale jedyne co możesz zrobić, to uszanować jego decyzję.
Gdybym miała Ci coś doradzić, to na pewno nie nachodzić go, nie prosić o powrót, nie histeryzować. W ten sposób nie tylko nie sprawisz, że on zatęskni, zacznie Cię kochać, ale wręcz w jego oczach możesz zupełnie stracić szacunek i się pogrążyć.
Pomijam przy tym, że kiedy już ochłoniesz, a to na pewno kiedyś nastąpi, to sama możesz czuć się zażenowana swoim własnym zachowaniem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

30 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-23 09:47:53)

Odp: Jak go odzyskać?
xannalice napisał/a:

ale można chociaż spróbować jakoś przekonać. Kocham go więc daje mu czas.

Sęk w tym, że do związku nie należy nikogo na siłę przekonywać.
Póki tylko druga strona czuje to samo, szczerze chce z nami być - ok, tylko tutaj jakoś tego nie widać.Skoro sam facet wspomniał, żę nie chce być NA SIŁĘ z Tobą, to czego jeszcze więcej potrzebujesz, żeby się przekonać, że jednak on nie czuje do Ciebie tego samego, co Ty do niego?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

31

Odp: Jak go odzyskać?

No nie da się na siłę. Osobiście nawet nie wyobrażam sobie, abym miała kogoś do tego namawiać. Zresztą jak to potem nazwać - zrobieniem drugiej osobie łaski, upokorzeniem? To nie jest zdrowy układ. Jestem przy tym przekonana, że taka sytuacja z czasem się mści, na przykład podczas zwykłych sprzeczek może stać się koronnym argumentem w typie "to ty chciałaś/eś ze mną być, ja nie" itp.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018