Za usunięcie pierwszego postu ze swojego wątku otrzymujesz pierwsze ostrzeżenie, które zostaje przypisane do Twojego konta.
Moderator IsaBella77
1 2021-02-18 09:36:56 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-02-18 10:45:29)
... pieniądze jakie mają być przeznaczone na wesele zostaną przeznaczone na podróż a reszta na wakacje) o czym wcześniej miał porozmawiac ze swoją mamą. Nie zrobił tego wynikła straszna awantura powiedziała mi że chce " opalać się za jej pieniądze" pomimo tego że podział miał być 50/50. Okazało się że z nią nie rozmawiał ogólnie
Noo... w sumie standard... ona chciała dać pieniądze, aby ciotki/babki/wujki i rodzina napchali się ciastami i szynkami, a Wy chcieliście te pieniądze wziąć i jechać na wakacje. Przecież to nie Wy młodzi dajecie pieniąðze na ślub, tylko teściowa połowę.
... że jego rodzice uzbierają na 2020r i na ten rok będziemy szykować ślub bo jego mama chciała taki na 250 osób.
Haha! Wiedziałem...
Mieszkaliśmy 8 lat w mieszkaniu ( kawalerka)które było moich rodziców ale sami i to moi rodzice ponosili wszelkie opłaty z tego mieszkania narzeczony nie płacił za nic bo w ocenie moich rodziców my mamy odkładać na swoje większe mieszkanie.
Ja jestem bardzo wybuchowa 3 razy zdarzyło mi się wyrzucać go z tego mieszkania zazwyczaj powód nie był adekwatny do tego żeby tak postąpić.
I to już jest koniec waszego związku. Wszystko jedno jaka jesteś i co myślałaś, wszystko jedno czy byłaś chora, smutna czy zdenerwowana. Niewykluczone że na miejscu narzeczonego dałbym się wyrzucić tylko raz
Przyszedł rok 2021 nasz związek miałam wrażenie że zaczyna rozkwitać na nowo wszystko układało się bardzo dobrze staraliśmy się o kredyt na mieszkanie mieliśmy już akt notarialny na nasze nazwiska i decyzję wstępna w banku pozytywna. Brakowało jemu 10tys na wkład własny ( wcześniej jego rodzice obiecali że spłaca mu 15tys które zostało kredytu samochodowego żeby zwiększyć zdolność tak się jednak nie stało jego mama kupiła sobie auto i dlatego brakowało tych 10tys). Fakt trzeba było zaryzykowac podpisując umowę deweloperska 20tys ( moje 10 i jego 10)
Ufffffffffff... co za horror... nie mają pienięðzy na mieszkanie a kupują mieszkanie. Już widzę komornika na Waszych kontach... Ale cóż -- telewizor, meble, mały fiat... oto marzeń szczyt... chociaż w dzisiejszych czasach to standard, a Wy przecież musicie być powyżej standardu...
Narzeczony zrezygnował ja wpadłam w jakiś szał obwiniałam za wszystko jego rodziców, że nie chcieli nam pomóc
Uooo... dziewczyna wpadła w szał bo nie dostałą czego chciała...
... pod moją nieobecność przychodziła jak sprzątać, nigdy się jej nie sprzeciwil
A on mamisynek...
Serio wyobrażasz sobie rodzinę - Ty + on + dzieci + kredyt + jeden etat, a Ty po cesarskim w domu?
moim wyprowadził się do rodziców. Ja poprosiłam go żeby zabral resztę rzeczy więc je zabrał.
Ufffffffff... co za ulga, że ten horror się skończył.
Wiem że on mnie kocha i ja go też mocno kocham i nie wiem co robić z jednej strony rozum podpowiada że ja zawsze będę ta druga on nigdy za mną nie wstawi i matka będzie najważniejsza ale serce mowi co innego. Co ja mam robić czy ja powinnam o niego walczyć?
Moim zdaniem trzymajcie się od siebie z daleka...
Każdy tutaj kocha samego siebie.
Na drugim miejscu są inne osoby.
Wybuchowa teściowa i wybuchowa synowa - mieszanka nie do pogodzenia.
Trzeba by jakiegoś chłopa mądrego, ale tu chyba brak obszaru, bo wojna jest ostra.
Chcesz powiedziec, ze oczekiwalas, ze rodzice Twoi i jego dadza Wam kase jak na wesele, a Wy za ta kase sobie pojedziecie na wakacje?
a potem oczekiwalas, ze oni Wam cale wesele zasponsoruja bo Was nie stac?
Jak macie po 30 lat, to od jakiegos czasu juz powinniscie pracowac, a nie byc na utrzymaniu rodzicow i jeszcze oczekiwac, ze rodzice odloza na Wasze wesele, a Wy sobie laskawie poczekacie. Smieszne to jest. Absurdalnie smieszne.
Przez dwa lata to dalibyscie rade na spokojnie na wesele odlozyc sami.
I jeszcze to, ze Twoi rodzice Was tak naprawde utrzymywali
30 letnich ludzi.
Cala reszta lacznie z rozstaniem to konsekwencja tego wlasnie podejscia. Oboje jestescie totalnie niesamodzielni, pepowina od rodzicow nie odcieta, nie potraficie planowac za siebie, myslec za siebie i byc odpowiedzialnymi za swoje decyzje.
Co zrobic? Nic nie robic. Popracowac nad soba i nad tym, zeby sie usamodzielnic i zaczac wreszcie utrzymywac bez kasy rodzicow.