Brak seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 58 z 72 ]

Temat: Brak seksu

Witajcie,
mam 20 lat i od prawie 2 lat jestem w związku. Moim problemem jest to, że od lipca tamtego roku nie współzylismy ze sobą. Było wiele prób oczywiscie z mojej strony jednak zawsze było "nie dzis, zmeczony jestem, zle sie czuje". Prowadziłam wiele rozmów co i jak dlaczego i odpowiadał że sam nie wie, po prostu mu się nie chce. Jestem atrakcyjna, wydaje mi się ze dobra w łóżku. I to nie jest tak że jemu sie nie chce ze mną, on sie nawet nie masturbuje. Namawiam go do pojscia na badania, do specjalisty, do zrobienia czegokolwiek. No to wszystko inne jest wazniejsze. A nie bo sesja teraz to duzo nauki nie ma jak. A nie bo duzo stresu mam. Zdaje mi się że dla niego zycie bez seksu jest ok. I tak, to sie zmienilo. Na początku to on musiał mnie namawiać. Więc no, mam strasznie dużo frustracji hmm
Ostatnio napisałam do niego, że o dziwo zaczelam rozumiec to głupie powiedzenie że "jak sie nie ma obiadu w domu to sie je na miescie". Ja już serio zaczynam powoli skrecac w bok (myslami). Najgorsze jest własnie to ze prosiłam tysiac razy a on to jakby zlewa (mówil ze nie, tylko ze sie wstydzi, ze nie ma kasy). Dla niego to po prostu juz nie jest wazne. no a ja się męczę.

potrzebowałam się wygadac. Kocham go i nie mówcie mi zebym go rzucila. Czasami się zastanawiam czy to normalne miec takie libido. a czasami mysle ze niejeden facet chcialby taką laske...

takze no, miłego wieczoru

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak seksu

amelka212 mam takie pytanie, prosze nie odbieraj go jako atak, z ciekawości pytam.
Co cię bardziej męczy, brak seksu w sensie rozładowania napięcia seksualnego?
Brak seksu, bo czujesz się odrzucona? Bo jednym z dowodów więzi między ludźmi jest to, że się chcą się seksualizować?
Jak wygląda sprawa czułości w waszym związku, mam na myśli, miłe słowa, przytulenie, głaskanie, całus taki, np przy okazji wstania po herbatę?

3

Odp: Brak seksu

Jeśli go kochasz i chcesz być z nim to przygotuj się na dalsze życie bez sexu bo to się nie zmieni.
Skoro chłopak na 20 lat to nie znam takiego co by nie chciał korzystać z kazej okazji jaka mu się nadarza. Z drugiej strony jest jeszcze młody i może ma problem ze swoją sexulanoscia ? Może jednak gdzieś tam zaczyna czuć ze woli chłopaków albo cokolwiek innego.

Powiedziałabym może ma stresy bo sesja itp ale moim zdaniem to marne tłumaczenie i problem tkwi gdzieś głębiej.
Przytulacie się , całujecie ? Macie jakakolwiek inna bliskość i intymność ? Proponowałas mu ze może jakiś sex oralny ?

Najważniejsze żebyś pamietała ze na pewno nie w tobie tkwi ten problem. A ty pewnie i tak za jakiś czas albo pójdziesz w bok ( skoro myśli już tam wędrują )  albo dojdziesz do wniosku ze nie chcesz tak już żyć.
Znam to wszystko z autopsji.

4 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-17 18:36:58)

Odp: Brak seksu
Ajko napisał/a:

amelka212 mam takie pytanie, prosze nie odbieraj go jako atak, z ciekawości pytam.
Co cię bardziej męczy, brak seksu w sensie rozładowania napięcia seksualnego?
Brak seksu, bo czujesz się odrzucona? Bo jednym z dowodów więzi między ludźmi jest to, że się chcą się seksualizować?
Jak wygląda sprawa czułości w waszym związku, mam na myśli, miłe słowa, przytulenie, głaskanie, całus taki, np przy okazji wstania po herbatę?


hmm.. chyba obie rzeczy hmm Czuje się wręcz niekochana czasami. A czułosci? mam wrazenie że już nawet nie lubi się całować całować, tylko buziaki. Ja za to potrzebuje czułosci, miłych słówek, komplementów. Jak pytam czy np ładnie wyglądam to odpowiada, że raz już powiedział że ładnie (lata swietlne temu) i jak sie cos zmieni to da znac.
Dzisiaj zapytałam go czy pamięta nasz pierwszy raz. Powiedział że nie i że nie jest taki romantyczny jak ja.

Bbaselle napisał/a:

Jeśli go kochasz i chcesz być z nim to przygotuj się na dalsze życie bez sexu bo to się nie zmieni.
Skoro chłopak na 20 lat to nie znam takiego co by nie chciał korzystać z kazej okazji jaka mu się nadarza. Z drugiej strony jest jeszcze młody i może ma problem ze swoją sexulanoscia ? Może jednak gdzieś tam zaczyna czuć ze woli chłopaków albo cokolwiek innego.

Powiedziałabym może ma stresy bo sesja itp ale moim zdaniem to marne tłumaczenie i problem tkwi gdzieś głębiej.
Przytulacie się , całujecie ? Macie jakakolwiek inna bliskość i intymność ? Proponowałas mu ze może jakiś sex oralny ?

Najważniejsze żebyś pamietała ze na pewno nie w tobie tkwi ten problem. A ty pewnie i tak za jakiś czas albo pójdziesz w bok ( skoro myśli już tam wędrują )  albo dojdziesz do wniosku ze nie chcesz tak już żyć.
Znam to wszystko z autopsji.


Mam wrazenie ze w tym zwiazku to ja potrzebuje tylko przytulania całowania itd. Z jego strony to jest tylko buziak na przywitanie. Proponowałam tysiac razy rozne rodzaje intymnosci. Kiedys mial wymowke ze boi się ciązy wiec zaproponowałam oralny - tez odmowil.

5 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-01-17 18:40:06)

Odp: Brak seksu

To tylko pytanie, nie sugestia.

Czy ty czasem do niego podchodzisz i bez podtekstów seksualnych, np. pocałujesz w głowę, pogłaskasz po głowie po ramionach?
Czy opowiadacie cos sobie?
Jak wygląda wasz dzień komunikacji?
Czy ma problemy z tarczycą?
Czy pali?
Czy bierze jakieś sterydy?

6 Ostatnio edytowany przez amelka212 (2021-01-17 18:42:05)

Odp: Brak seksu
Ajko napisał/a:

To tylko pytanie, nie sugestia.

Czy ty czasem do niego podchodzisz i bez podtekstów seksualnych, np. pocałujesz w głowę, pogłaskasz po głowie po ramionach?
Czy opowiadacie cos sobie?
Jak wygląda wasz dzień komunikacji?
Czy ma problemy z tarczycą?


Co do tarczycy nie wiem bo ciezko namowic go nawet na badania krwi.
Tak, okazuje mu czulosci bez podtekstow. Jakby no nie mam chcicy 24h na dobe.
Mieszkamy od siebie 50km wiec widujemy sie co tydzien dwa, więc nasz kontakt w wiekszosci to messenger.
Nie pali, nie bierze.
Może to byc problem z otyłoscią.

7

Odp: Brak seksu

Jak wcześniej miał ochotę, a teraz nie ma, to myślę, że aseksualizm i inną orientację można w tym przypadku wykluczyć. Dobrze by było zrobić te badania, bo może coś niedobrego dzieje się w jego organizmie, ale przecież siłą go na nie nie zaciągniesz - sam musi chcieć. Swoją drogą dla mnie osobiście to dziwne, że widząc w tym stanie rzeczy Twoje niezadowolenie sam nie próbuje znaleźć przyczyny.

Nie zgadzam się z opiniami, że to się nigdy nie zmieni - jeśli wcześniej było ok, to może jest to tylko chwilowy stan rzeczy, przy czym ta chwila jest względnie długa.

P.S. Chciałbym mieć kiedyś taką dziewczynę, która sama by inicjowała big_smile.

8

Odp: Brak seksu

Jeżeli on sabotuje wszelkie próby rozmowy, nie chce nic zmienić, nie próbuje nawet wiedząc o tym, jak to wpływa na Ciebie, to zostaje Ci albo to zaakceptować i żyć bez seksu, albo się z nim rozstać.

Macie jakiś plan na wspólne mieszkanie? Może on po prostu czuje, że za każdym razem jak się widzicie to ma być seks i mu to niezbyt leży? Tylko znowu - dopóki on nie powie co się dzieje i jaki ma problem, to tak naprawdę można wymyślać i 10 stron potencjalnych powodów. A on ani zbadać się nie pójdzie ani nie ma ochoty na zmianę tego, co jest.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Brak seksu
Verdnal napisał/a:

Jak wcześniej miał ochotę, a teraz nie ma, to myślę, że aseksualizm i inną orientację można w tym przypadku wykluczyć. Dobrze by było zrobić te badania, bo może coś niedobrego dzieje się w jego organizmie, ale przecież siłą go na nie nie zaciągniesz - sam musi chcieć. Swoją drogą dla mnie osobiście to dziwne, że widząc w tym stanie rzeczy Twoje niezadowolenie sam nie próbuje znaleźć przyczyny.

Nie zgadzam się z opiniami, że to się nigdy nie zmieni - jeśli wcześniej było ok, to może jest to tylko chwilowy stan rzeczy, przy czym ta chwila jest względnie długa.

P.S. Chciałbym mieć kiedyś taką dziewczynę, która sama by inicjowała big_smile.


Dzięki, usmiechnelam się w tej ch&%#wiznie

10 Ostatnio edytowany przez amelka212 (2021-01-17 19:07:10)

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:

Jeżeli on sabotuje wszelkie próby rozmowy, nie chce nic zmienić, nie próbuje nawet wiedząc o tym, jak to wpływa na Ciebie, to zostaje Ci albo to zaakceptować i żyć bez seksu, albo się z nim rozstać.

Macie jakiś plan na wspólne mieszkanie? Może on po prostu czuje, że za każdym razem jak się widzicie to ma być seks i mu to niezbyt leży? Tylko znowu - dopóki on nie powie co się dzieje i jaki ma problem, to tak naprawdę można wymyślać i 10 stron potencjalnych powodów. A on ani zbadać się nie pójdzie ani nie ma ochoty na zmianę tego, co jest.


ja nazywam to wymówkami, on argumentami. W mojej opinii, jak się chce i sie człowiek stara, to można zrobic wszystko bez wzgledu na koszty.
mieszkalismy razem do listopada - az studia sie skonczyly (pandemia, zdalnie) i kazdy wrocil do swojego domu rodzinnego

11

Odp: Brak seksu

Albo woli komputer od Ciebie.

12

Odp: Brak seksu

Wątpię, żeby TAK MŁODY chłopak miał AŻ TAKIE problemy zdrowotne, żeby przez pół roku nie miał totalnie ochoty na seks.

Możliwe, że po dwóch latach związku przeszło mu zauroczenie, zwłaszcza że musiałby się teraz bardziej wysilić, skoro mieszkanie razem się rozjechało przez pandemię. Może mu się po prostu nie chce i ogólnie chce się z tego związku wymiksować, a że mentalnie ma jeszcze mleko pod nosem, to decyzję o zerwaniu przerzucił na Ciebie, bo jest tchórzem smile Przestałabym zabiegać jakoś bardzo, bo raczej tylko pogarszasz sprawę i jeszcze bardziej potęgujesz jego niechęć do Ciebie, bo niestety ustawiasz się w pozycji wręcz żebrzącej, a to nie jest pociągające... Siłą go do zaangażowania nie zmusisz, będzie wręcz przeciwnie. Pozostaje się zdystansować i trochę wycofać (mając z tyłu głowy, że być może to już koniec) i zobaczyć czy coś go ruszy i się jeszcze ogarnie i zawalczy, czy raczej będzie mu na rękę, że już nie dzwonisz, nie wypytujesz, nie drążysz.

13

Odp: Brak seksu

Przyjmując, że nie ma nikogo na boku, oraz problemu z masturbacją do pornoli, to obstawiam:
stres to jest bardzo mocny czynnik u mężczyzn
zmęczenie kolejny naprawdę dający sie we znaki
otyłość (ile ma na oko nadwagi?) to negatywnie wpływa na krążenie, więc kolejny czynnik, który nie pomaga

Czy mieliście przed tą przerwą jakieś problemy ze wzwodem u twojego chłopaka?

14 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-17 19:53:32)

Odp: Brak seksu
marta929292 napisał/a:

Wątpię, żeby TAK MŁODY chłopak miał AŻ TAKIE problemy zdrowotne, żeby przez pół roku nie miał totalnie ochoty na seks.
Możliwe, że po dwóch latach związku przeszło mu zauroczenie, zwłaszcza że musiałby się teraz bardziej wysilić, skoro mieszkanie razem się rozjechało przez pandemię. Może mu się po prostu nie chce i ogólnie chce się z tego związku wymiksować, a że mentalnie ma jeszcze mleko pod nosem

Przykre, ale mam podobne zdanie. Młody 20 latek zrobił co miał zrobić, stwierdził już nic go nie zaskoczy w seksie w tym związku i możliwe że chce zmiany. Tym bardziej że seks miał na miejscu i praktycznie nie musiał się o niego starać.

Ajko napisał/a:

Przyjmując, że nie ma nikogo na boku, oraz problemu z masturbacją do pornoli, to obstawiam:
stres to jest bardzo mocny czynnik u mężczyzn
zmęczenie kolejny naprawdę dający sie we znaki
otyłość (ile ma na oko nadwagi?) to negatywnie wpływa na krążenie, więc kolejny czynnik, który nie pomaga

Nie przesadzał bym z robieniem z niego emeryta, to młody jurny konisko. I skąd niby tyle tego stresu miał by mieć.

15

Odp: Brak seksu
amelka212 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jeżeli on sabotuje wszelkie próby rozmowy, nie chce nic zmienić, nie próbuje nawet wiedząc o tym, jak to wpływa na Ciebie, to zostaje Ci albo to zaakceptować i żyć bez seksu, albo się z nim rozstać.

Macie jakiś plan na wspólne mieszkanie? Może on po prostu czuje, że za każdym razem jak się widzicie to ma być seks i mu to niezbyt leży? Tylko znowu - dopóki on nie powie co się dzieje i jaki ma problem, to tak naprawdę można wymyślać i 10 stron potencjalnych powodów. A on ani zbadać się nie pójdzie ani nie ma ochoty na zmianę tego, co jest.


ja nazywam to wymówkami, on argumentami. W mojej opinii, jak się chce i sie człowiek stara, to można zrobic wszystko bez wzgledu na koszty.
mieszkalismy razem do listopada - az studia sie skonczyly (pandemia, zdalnie) i kazdy wrocil do swojego domu rodzinnego

Obojętne, jak to nazywamy. Sens jest taki, że on nie chce z tym nic zrobić, a Ty nie jesteś jego matką i wołami go do lekarza ciągać nie będziesz, nie wypchniesz go żeby się ruszał albo zmienił nawyki żywieniowe.

Ja bym się przygotowała mentalnie na rozstanie. Może wizja rozstania nim wstrząśnie, ale jak będziesz roztaczać takie wizje, to musisz być przygotowana na to, że on powie to ok, rozstańmy się.

Albo żyj bez seksu. Tylko sama widzisz, że to ciężka sprawa.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16

Odp: Brak seksu

Jak u Niego wygląda brzuszek i piersi?  Otyłość  brzuszna,  większe piersi  to objaw  że więcej ma hormonów  kobiecych niż testosteronu, a stąd szybko o spadek libido,  za które u mężczyzn odpowiada  testosteron.  Idąc tym tropem zaczęłabym zachęcać  do aktywności.  Już sama aktywność u mężczyzn wpływa na produkcję testosteronu,  naprawdę wystarczy zacząć coś robić,  dać organizmowi  taką terapię  szokowa  i może wiele ruszyć.  Natomiast  kwestia chęci,  skoro nawet badań nie chce wykonać  to wątpliwe by zaczął ćwiczyć, ale skoro do badań  namawialas i nic, to ćwiczenia potraktowalabym już jako ostatnia deskę ratunku przed zaakceptowaniem lub rozstaniem.
Natomiast  póki nie otworzyli  siłowni,  zacząć ćwiczyć może również w domu np pompki  robić.  Powodzenia smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

17

Odp: Brak seksu
Istotka6 napisał/a:

Natomiast  póki nie otworzyli  siłowni,  zacząć ćwiczyć może również w domu np pompki  robić.  Powodzenia smile


W domu to można normalny trening zrobić. W dodatku jak ma nadwagę to nawet żadne hantle nie są mu potrzebne - koszt 0 zł. Tylko chęci.


20 lat i tak długo bez sexu bo zmęczenie czy stres? W dodatku przy atrakcyjnej partnerce?
Taaa... Prawie uwierzyłem...

18

Odp: Brak seksu

bez seksu na dłuższą metę nie wytrzymasz bo masz takie libido i temperament że to Twoja naturalna potrzeba, szanuje i tak Ciebie za taką postawę i że szczerze komunikujesz że zaczyna być to problemem a nie szukasz łatwego rozwiązania na ''mieście'', odnośnie chłopaka to stare chińskie przysłowie mówi że wszystko ma swój powód, jak jednak nie będzie chciał współpracować i dla niego nie jest problemem że tego seksu nie ma to na dłuższą metę relacje i tak się rozpadnie, pamiętaj że podchodzisz bardzo dojrzale: dałaś mu czas, zadajesz konkretne pytania, martwisz się, niemniej to dorosły człowiek, jak ma problem to musi coś z nim zacząć robić, żeby to jeszcze była ciężka depresja czy choroba to inna bajka, czy w jego życiu w ostatnim roku doszło do jakiegoś stresującego wydarzenia? to może być klucz

19 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2021-01-17 21:50:39)

Odp: Brak seksu

Tak sobie myślę, że kij z tym jaki jest ten powód, że on nie chce z Tobą się kochać, czy odkrył, że jest gejem, albo jest aseksualny, albo kocha inną, albo woli się mastrubować, albo ma problem hormonalny czy mentalny. Istotne jest to, że nie chce z TOBĄ się kochać, a Ty masz to znosić.
istotne jest to, że ON nie chce rozmawiać, JEMU jest wszystko jedno. Ma w nosie Ciebie, Twoje potrzeby i Twoje cierpienie z powodu tej sytuacji.

Prowadzisz negocjacje z terrorystą, który trzyma wasz związek jako zakładnika i postanawia nie wystawić żadnych żądań ani gróżb. Ja nie negocuję z terrorystami.

If you can be anything, be kind.

20 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-17 22:43:13)

Odp: Brak seksu

Off top, zupełnie nie związany z tematem wątku.

21

Odp: Brak seksu

A może skręć autorko w stronę masturbacji , nie wiem chyba posiadanie wibratora czy masażera w dzisiejszych czasach u dziewczyn,kobiet nie jest niczym nienormalnym ?? Tyle teraz tego towaru jest w internecie do zamówienia , w sumie lepsze to jak masz go zdradzać i rozwalić sobie w głowie wiele.
Gdyby z czasem on się nie zmienił nic ,a nic to najwyżej się rozejdziecie i tyle , znajdziesz sobie kogoś innego bardziej dopasowanego do ciebie.
W sumie dziwne to takie z jednej strony patrząc bo tu już wyżej wypisali różne teorie co mu może dolegać ,co jest prawdą co chybionym strzałem to już samo wyjdzie z czasem.

22

Odp: Brak seksu

Powiem Ci coś z własnego doświadczenia. Albo wyciągniesz z tego wnioski, albo nie.
Jak byłam mniej więcej w Twoim wieku, to poznałam chłopaka, który wydawał mi się ideałem. Na początku wielka fascynacja, seks, pocałunki. Z biegiem czasu (bardzo szybko) zaczęło się to zmieniać.
Musiałam się cały czas prosić o wszystko. O jakąkolwiek czułość, seks był może raz w miesiącu i to wtedy, jak się wyprosiłam. Z każdym dniem moja samoocena leciała na dno. Straciłam z nim kupę lat i koniec końców - zdradzilam.
Nie da się tak żyć, to już nie chodzi nawet o sam akt, a o poczucie, że się człowiek podoba, że kręci, że jest ta chemia i namiętność.
Zostaw go póki jesteś młoda, póki nie straciłaś swoich cennych lat, bo będzie tylko gorzej.
Ja też kochałam, też nie wyobrażałam sobie życia bez niego, ale każdy człowiek ma swoją granicę.

23

Odp: Brak seksu

Nie chciałem tego pisać ale niestety autorka wyżej piszę prawdę, w końcu dojdzie do zdrady i jeszcze będziesz się z tym fatalnie czuć, a obniżona samoocena jest naturalną konsekwencją braku zainteresowania, inni obcy mezczyzni którzy będą Ciebie komplementowac czy zaczepiać zaczną siedzieć w glowie, warto jednak dla czystości sumienia i ogólnie dotychczasowej wytrwałości, skonfrontować to raz jeszcze z partnerem i zobaczyć jego reakcję finalną, moze on jednak do tej pory nie traktowal tego jako problem.

24

Odp: Brak seksu

Brak seksu w Twoim związku zbiega się w czasie z mieszkaniem oddzielnie. Może on np ma kogoś na miejscu ? I nie chce lecieć na 2 fronty?.
W przypadku chłopaka lat 20 ciężko doszukiwać się podłoża zdrowotnego. Chociaż różnie to może być.
Czesto odpowiedź jest bardziej prosta niż się może wydawać. Pól roku to bardzo długi czas abstynencji w związku nawet u małżeństwa ze stażem.

25

Odp: Brak seksu
kamiloo86 napisał/a:

Nie chciałem tego pisać ale niestety autorka wyżej piszę prawdę, w końcu dojdzie do zdrady i jeszcze będziesz się z tym fatalnie czuć, a obniżona samoocena jest naturalną konsekwencją braku zainteresowania, inni obcy mezczyzni którzy będą Ciebie komplementowac czy zaczepiać zaczną siedzieć w glowie, warto jednak dla czystości sumienia i ogólnie dotychczasowej wytrwałości, skonfrontować to raz jeszcze z partnerem i zobaczyć jego reakcję finalną, moze on jednak do tej pory nie traktowal tego jako problem.

To samo napisałam wcześniej - nie da się tak żyć po prostu i jakkolwiek bardzo byś chciała to w pewnym momencie twój mózg zacznie ci płatać figle i zaczniesz myśleć ze może go nie pociągami , może ma kogoś innego, może to może tamto i tak naprawdę to nie jest ważne bo końcowy efekt będzie taki ze tego sexu dalej nie ma. 
Nawet jakbyś wymusiła na nim ten sex to myślisz ze czułabyś się lepiej ? Myślisz ze byłoby tak jak kiedyś ?
Chłopak ma problem a my razem z tobą możemy dywagować na ten temat ale nikt się nie dowie jeśli chłopak nie zdecyduje ze coś jest nie tak. Może wszystko faktycznie jest dobrze a on po prostu stracił zainteresowanie bo przecież już cię „ma”.

Ja z kolei się zastanawiałam wcześniej ( kiedy mi to się przydarzyło) czy jak długi czas nie ma sexu w związku to to jest jeszcze związek czy po prostu dwójka ludzi którzy w tym wypadku chcac czy nie chcą są ze sobą ?
Ile czasu może nie być związku seksu zeby dalej go nazywać związkiem ? I ja mówię o kompletnym braku a nie ze przydarzy się dwa czy trzy razy do roku.

26 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-18 23:57:52)

Odp: Brak seksu

Poziom niedojrzałości na tym forum sięga zenitu. Przecież jasno tamten jej chłopak powiedział, że nie chce mu się, bo ma stres, bo musi się uczyć, bo ma sesje. Przecież to nie jest takie proste pogodzić codzienną naukę z seksem, bo myślami jesteśmy skoncentrowani na uczeniu się. Wy wszyscy nic z tego nie rozumiecie, bo najwidoczniej nigdy w życiu nie musieliście mocno wysilać się mózgami, żeby się czegoś nauczyć.

27

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:

Poziom niedojrzałości na tym forum sięga zenitu. Przecież jasno tamten jej chłopak powiedział, że nie chce mu się, bo ma stres, bo musi się uczyć, bo ma sesje. Przecież to nie jest takie proste pogodzić codzienną naukę z seksem, bo myślami jesteśmy skoncentrowani na uczeniu się. Wy wszyscy nic z tego nie rozumiecie, bo najwidoczniej nigdy w życiu nie musieliście mocno wysilać się mózgami, żeby się czegoś nauczyć.
Jak nie rozumiecie takich fundamentów ludzkiej seksualności to polecam lekturę "Wędrując ku dorosłości". Przyda się co niektórym.

Ale sesja i stres to nie wymówki, żeby seksu nie było, tylko żeby nic z tym nie robić smile
seksu mu się nie chce bo nie.

Sesja nie trwa od lipca do stycznia. Po drodze były wakacje, ferie, stres nie może być ciągle na tym samym poziomie, bo by chłopak zwariował.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-18 16:44:39)

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:
Mirek5 napisał/a:

Poziom niedojrzałości na tym forum sięga zenitu. Przecież jasno tamten jej chłopak powiedział, że nie chce mu się, bo ma stres, bo musi się uczyć, bo ma sesje. Przecież to nie jest takie proste pogodzić codzienną naukę z seksem, bo myślami jesteśmy skoncentrowani na uczeniu się. Wy wszyscy nic z tego nie rozumiecie, bo najwidoczniej nigdy w życiu nie musieliście mocno wysilać się mózgami, żeby się czegoś nauczyć.
Jak nie rozumiecie takich fundamentów ludzkiej seksualności to polecam lekturę "Wędrując ku dorosłości". Przyda się co niektórym.

Ale sesja i stres to nie wymówki, żeby seksu nie było, tylko żeby nic z tym nie robić smile
seksu mu się nie chce bo nie.

Sesja nie trwa od lipca do stycznia. Po drodze były wakacje, ferie, stres nie może być ciągle na tym samym poziomie, bo by chłopak zwariował.

No ale jeszcze jest tutaj sytuacja pandemiczna o której nie wiadomo było jak się rozwinie. Wogóle co to za dziewczyna co nie zainteresuje się co jej chłopaka tak konkretnie stresuje, ma w głowie tylko "ja chcę seks, ja chcę seks, ja chcę seks" to nie jest do końca normalne.

29 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-01-18 17:22:03)

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Mirek5 napisał/a:

Poziom niedojrzałości na tym forum sięga zenitu. Przecież jasno tamten jej chłopak powiedział, że nie chce mu się, bo ma stres, bo musi się uczyć, bo ma sesje. Przecież to nie jest takie proste pogodzić codzienną naukę z seksem, bo myślami jesteśmy skoncentrowani na uczeniu się. Wy wszyscy nic z tego nie rozumiecie, bo najwidoczniej nigdy w życiu nie musieliście mocno wysilać się mózgami, żeby się czegoś nauczyć.
Jak nie rozumiecie takich fundamentów ludzkiej seksualności to polecam lekturę "Wędrując ku dorosłości". Przyda się co niektórym.

Ale sesja i stres to nie wymówki, żeby seksu nie było, tylko żeby nic z tym nie robić smile
seksu mu się nie chce bo nie.

Sesja nie trwa od lipca do stycznia. Po drodze były wakacje, ferie, stres nie może być ciągle na tym samym poziomie, bo by chłopak zwariował.

No ale jeszcze jest tutaj sytuacja pandemiczna o której nie wiadomo było jak się rozwinie. Wogóle co to za dziewczyna co nie zainteresuje się co jej chłopaka tak konkretnie stresuje, ma w głowie tylko "ja chcę seks, ja chcę seks, ja chcę seks" to nie jest do końca normalne.

Przeciez jasno jest napisane, ze ona go ciagle pyta o co chodzi, a on nic poza tym, ze nie i juz.

A w lipcu to akurat sytuacja pandemiczna zla nie byla.

Edit. Zreszta nawet nie o to chodzi. Bo jak go stresuje to ja to rozumiem. Tylko tak sie nie da zyc. Po pierwsze stres dlugodystansowo zabija, a po drugie w takim razie on powinien z nia porozmawiac i powiedziec jak sie czuje z tym co sie dzieje. A on mowi, ze nie bo nie, po czym jak ona probuje ze moze lekarz, a moze terapia, to on zaczyna produkowac wymowki. Tak nie wygląda komunikacja w zdrowym związki i tyle. Dopoki on nie zacznie komunikowac o co mu chodzi to im zwiazek lezy i placze.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

30

Odp: Brak seksu

Mam podobne zdanie jak Lady Loka. Coś nie tak jest z chłopakiem, nie chce o tym rozmawiać ani problemu rozwiązać. Naprawdę chcesz się całe życie tak męczyć? Ewentualnie do momentu poznania kochanka, bo nie wierzę, że wytrzymasz więcej niż kilka lat z nim. Jak bym dał ultimatum a potem kończył związek.

31

Odp: Brak seksu

Ale to przecież to od niej bije złość i frustruacja. To ona powinna mu wykrzyczeć prosto na twarz jak się z tym czuje. Bo może on o tym nie wie?

32

Odp: Brak seksu

Czy my przeczytalismy ten sam post Autorki? Ona mu o tym mówila wielokrotnie. A on ma to gdzies.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

33

Odp: Brak seksu

Sory   ja nie kupuje  wymówki  ze stresem.  Jeśli ma taki z tym problem to niech zacznie brać adaptogeny na stres  lub do psychologa.  To wymówka,  bo jakby był taki problem to dojrzały  facet zacząłby coś z tym robić i przede wszystkim szanować uczucia i potrzeby partnerki.  Może on sam nie wie w czym jest problem i wstydzi się,  stąd te wymówki...

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

34

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:

Czy my przeczytalismy ten sam post Autorki? Ona mu o tym mówila wielokrotnie. A on ma to gdzies.

Przeczytałem jeszcze raz, i jedynie co ja tam widzę to że amelka212 "zachęcała" chłopaka do gdzieś tam pójścia, ale nie ma nic słowem napisane, że mu mówiła jak ona sama się z tym czuje. Powinna mu o tym powiedzieć i zażądać działania albo dowidzenia.

35

Odp: Brak seksu

Ja bym nie wytrzymała... Jeśli mu się nie chce, to zaspokoić też Ciebie nie chce? Skoro on nic z tym nie chce robić, to ja bym znalazła mężczyznę do seksu. Robiłaś, co mogłaś. Nie marnuj życia.

36

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Czy my przeczytalismy ten sam post Autorki? Ona mu o tym mówila wielokrotnie. A on ma to gdzies.

Przeczytałem jeszcze raz, i jedynie co ja tam widzę to że amelka212 "zachęcała" chłopaka do gdzieś tam pójścia, ale nie ma nic słowem napisane, że mu mówiła jak ona sama się z tym czuje. Powinna mu o tym powiedzieć i zażądać działania albo dowidzenia.

No ale chyba spokojnie można założyć, że skoro wykopuje go do specjalisty, to powiedziała mu dlaczego, prawda?
Poza tym kurcze, już nie róbmy z tego faceta jakiejś niemoty umysłowej, normalny człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jak przez 6 miesięcy odmawia partnerce/partnerowi seksu, to tej drugiej osobie wcale nie jest z tym ok.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

37

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:

normalny człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jak przez 6 miesięcy odmawia partnerce/partnerowi seksu, to tej drugiej osobie wcale nie jest z tym ok.

No chyba że...

Lady Loka napisał/a:

Jeżeli w przyszłości doczekam się córek, to będę je uczyć, że ich "nie" jest najważniejsze i jeżeli facet tego nie uszanuje, to nie jest ich wart.
.

38

Odp: Brak seksu
noben napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

normalny człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jak przez 6 miesięcy odmawia partnerce/partnerowi seksu, to tej drugiej osobie wcale nie jest z tym ok.

No chyba że...

Lady Loka napisał/a:

Jeżeli w przyszłości doczekam się córek, to będę je uczyć, że ich "nie" jest najważniejsze i jeżeli facet tego nie uszanuje, to nie jest ich wart.
.

Ale co ma jedno do drugiego? To tak jakbyś porównywał kurczaka i rybę. To mięso i to mięso. Jedynym wspólnym mianownikiem jest seks.

Bo to są całkowicie inne sytuacje. Tak kobiecie jak i facetowi może się nie chcieć, można nie mieć ochoty, można chcieć poczekać z seksem, można nie chcieć konkretnych aktywności i druga strona powinna to uszanować.

Jednocześnie jeżeli jest się w związku, seks już był i jedna osoba bez powodu (bo "nie bo nie" to nie powód) odmawia seksu przez pół roku, to jasne i logiczne jest to, że coś zgrzyta i coś nie gra. I trzeba o tym porozmawiać i znaleźć na to jakieś rozwiązanie takie, żeby obu stronom było z nim dobrze.

W tym wypadku ona mówi, że jej z tą sytuacją źle i wymyśla rozwiązania, żeby to zmienić, a on rzuca wymówki, bo mu się nie chce, ale nie potrafi powiedzieć żadnego konkretu i nie potrafi powiedzieć, czy ta sytuacja się kiedykolwiek zmieni.

Jeżeli tak wnikliwie czytasz moje posty to powinieneś się też dokopać do takiego, w którym opisywałam jak ja zafundowałam podobną sytuację mojemu partnerowi, ale my próbowaliśmy razem znaleźć rozwiązanie i w końcu sytuację naprawiliśmy. To tak odnośnie wyciągania z kontekstu.

Dla mnie jeżeli on nie chce pracować nad sferą seksualną, nie podejmuje dyskusji i nie ma zamiaru brać pod uwagę potrzeb Autorki, to jest do odstrzału. I tak samo powiedziałabym facetowi, gdyby sytuacja była odwrotna i to kobieta nie chciała uprawiać z nim seksu przez dłuższy czas.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

39

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:

No ale chyba spokojnie można założyć, że skoro wykopuje go do specjalisty, to powiedziała mu dlaczego, prawda?
Poza tym kurcze, już nie róbmy z tego faceta jakiejś niemoty umysłowej, normalny człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jak przez 6 miesięcy odmawia partnerce/partnerowi seksu, to tej drugiej osobie wcale nie jest z tym ok.

No ale co jeśli wytłumaczyła w stylu "Powinieneś iść do specjalisty z tym brakiem chęci. To nie jest normalne. Są ludzie którzy pomagają. Masz, dam ci 200 zł na najlepszego w mieście." A on z pewnością odrzucił tę ofertę. Nie ma tu informacji o tym, że amelka czuje się źle przez brak seksu, jest jej niedobrze z tego powodu. A jakby to z siebie na niego wyrzuciła, to tamten chłopak poczułby się winny, i może dopiero wtedy by zadziałał?

40

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:

No ale co jeśli wytłumaczyła w stylu "Powinieneś iść do specjalisty z tym brakiem chęci. To nie jest normalne. Są ludzie którzy pomagają. Masz, dam ci 200 zł na najlepszego w mieście." A on z pewnością odrzucił tę ofertę. Nie ma tu informacji o tym, że amelka czuje się źle przez brak seksu, jest jej niedobrze z tego powodu. A jakby to z siebie na niego wyrzuciła, to tamten chłopak poczułby się winny, i może dopiero wtedy by zadziałał?

Zastanawiam się do czego tak naprawdę dążysz? Do przerzucenia na Autorkę całej odpowiedzialności za zaistniałą sytuację? Przecież to jest dorosły człowiek, nie są ze sobą od wczoraj, wystarczy odrobina elementarnego wyczucia i empatii, wysłuchania co ona mówi, aby doskonale zdawać sobie sprawę, że sytuacja jest dla niej dotkliwa. Ty natomiast insynuujesz jakoby on był jakiś intelektualnie niepełnosprawny, nie rozumiał prostych komunikatów, nie ogarniał, że dla drugiej osoby, która dotąd była seksem zainteresowana, to może być problem, a na domiar złego na wszelkie próby rozmowy i prośby reaguje totalną ignorancją.

Amelko, moja intuicja podpowiada, że facet sam robi sobie dobrze, być może zdążył się nawet uzależnić od masturbacji i pornografii. Wyuczył się pewnych bodźców i teraz nie tylko czuje się zaspokojony, ale też potrzebuje innego typu stymulacji niż seks z Tobą. Zresztą sama spójrz - przez jakiś czas mieszkaliście razem, więc seks miał na wyciągnięcie ręki, sam go inicjował. Teraz on przesiaduje w domu, zapewne mnóstwo czasu spędza przy komputerze (nauka zdalna), widujecie się raz na tydzień, dwa, a mimo to nie jest zainteresowany współżyciem. Tak nagle mu się coś poprzestawiało? Nie wierzę. Stres? Wcześniej go na studiach nie miał? Zmęczenie? Serio teraz ma więcej zajęć niż do tej pory, kiedy nawet nie musi wychodzić na uczelnię?
Jest jeszcze opcja osoby trzeciej, ale ta wydaje mi się o tyle mało prawdopodobna, że przecież wciąż się z Tobą spotyka, choć przecież nie musi, a "tylko" odmawia współżycia.

Amelka212 napisał/a:

Czuje się wręcz niekochana czasami. A czułosci? mam wrazenie że już nawet nie lubi się całować całować, tylko buziaki. Ja za to potrzebuje czułosci, miłych słówek, komplementów. Jak pytam czy np ładnie wyglądam to odpowiada, że raz już powiedział że ładnie (lata swietlne temu) i jak sie cos zmieni to da znac.

Przypuszczam, że ogólnie jest między Wami chłodniej, bo nawet nieerotyczny dotyk kojarzy mu się z tym, że będziesz go traktować jak wstęp do czegoś więcej, a on mniej lub bardziej świadomie, ale się przed tym broni.

Amelka napisał/a:

Dzisiaj zapytałam go czy pamięta nasz pierwszy raz. Powiedział że nie i że nie jest taki romantyczny jak ja.

Jaki był ten Wasz pierwszy raz?
Jak ogólnie do tego czasu, gdy przestaliście ze sobą mieszkać, wyglądało Wasze współżycie - był czuły, uważny na Twoje potrzeby czy jednak dbał głównie o własne zaspokojenie? W tamtym okresie czułaś się ważna, kochana?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

41 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-19 23:48:25)

Odp: Brak seksu
Olinka napisał/a:
Mirek5 napisał/a:

No ale co jeśli wytłumaczyła w stylu "Powinieneś iść do specjalisty z tym brakiem chęci. To nie jest normalne. Są ludzie którzy pomagają. Masz, dam ci 200 zł na najlepszego w mieście." A on z pewnością odrzucił tę ofertę. Nie ma tu informacji o tym, że amelka czuje się źle przez brak seksu, jest jej niedobrze z tego powodu. A jakby to z siebie na niego wyrzuciła, to tamten chłopak poczułby się winny, i może dopiero wtedy by zadziałał?

Zastanawiam się do czego tak naprawdę dążysz? Do przerzucenia na Autorkę całej odpowiedzialności za zaistniałą sytuację? Przecież to jest dorosły człowiek, nie są ze sobą od wczoraj, wystarczy odrobina elementarnego wyczucia i empatii, wysłuchania co ona mówi, aby doskonale zdawać sobie sprawę, że sytuacja jest dla niej dotkliwa. Ty natomiast insynuujesz jakoby on był jakiś intelektualnie niepełnosprawny, nie rozumiał prostych komunikatów, nie ogarniał, że dla drugiej osoby, która dotąd była seksem zainteresowana, to może być problem, a na domiar złego na wszelkie próby rozmowy i prośby reaguje totalną ignorancją.

Ja tylko pragnę zauważyć, że być może takie proste rozwiązanie jakie zaproponowałem zaowocowało by najlepszymi efektami. Patrząc na pandemiczne okoliczności wcale nie wydaje mi się być niemożliwy taki stres, przez który rzeczywiście mógłby sprawę zaspokajania dziewczyny "zbagatelizować". Jeżeli on jeszcze studiuje jakiś trudny kierunek z którym wiąże swoją przyszłość i nie widzi siebie nigdzie indziej np. fizyka, informatyka, to wszystko układało by się w sensowną całość

Poza tym co to jest "elementarne wyczucie i empatia". Ja mam takie wrażenie, że kobiety nie potrafią rozróżnić kobiety od mężczyzny. Różnimy się w sposobie myślenia. Warto o tym pamiętać.

A poza tym co mają oznaczać te obraźliwe określenia "niemota umysłowa", "niepełnosprawny intelektualnie"? Bo co? Ma coś z intelektem, bo ma stres i nie chce seksu? I nie został uświadomiony, że dziewczynie jest z tym źle? To jest niepełnosprawność umysłowa?
To tak jak ja bym powiedział, że jak ktoś nie umie przeinstalować windowsa, to znaczy że jest niemotą umysłową. No ale ja jednak zostałem wychowany przez mamę w zakresie kultury osobistej w odróżnieniu co do niektórych.

42 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-01-19 12:19:27)

Odp: Brak seksu

Mirek: Autorka nie napisała nic na temat tego, że brak seksu jest uzasadniany stresem i studiami. Brak seksu jest uzasadniany "nie mam ochoty".

Stresem i studiami uzasadnia brak chęci do zmiany tej sytuacji. W lipcu sytuacja pandemiczna była opanowana i było po sesji, a seksu nie było. Sierpień i wrzesień tak samo. On po prostu rzuca wymówkami.

Edit. Na 100% podtrzymuję to, co napisałam wcześniej. Normalny, myślący facet w takiej sytuacji by pogadał ze swoją partnerką i normalnie jej powiedział, że się stresuje i niezbyt ma ochotę na seks, ale to się zmieni po dacie X kiedy zaliczy przedmiot Y.
Jemu się wydaje, że jak rzuci ogólnikiem, to ona przestanie mu zawracać głowę, no to tak nie działa. Musiałby naprawdę być niemotą umysłową, żeby nie być tego świadomym.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

43

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:

Mirek: Autorka nie napisała nic na temat tego, że brak seksu jest uzasadniany stresem i studiami. Brak seksu jest uzasadniany "nie mam ochoty".

Stresem i studiami uzasadnia brak chęci do zmiany tej sytuacji. W lipcu sytuacja pandemiczna była opanowana i było po sesji, a seksu nie było. Sierpień i wrzesień tak samo. On po prostu rzuca wymówkami.

Edit. Na 100% podtrzymuję to, co napisałam wcześniej. Normalny, myślący facet w takiej sytuacji by pogadał ze swoją partnerką i normalnie jej powiedział, że się stresuje i niezbyt ma ochotę na seks, ale to się zmieni po dacie X kiedy zaliczy przedmiot Y.
Jemu się wydaje, że jak rzuci ogólnikiem, to ona przestanie mu zawracać głowę, no to tak nie działa. Musiałby naprawdę być niemotą umysłową, żeby nie być tego świadomym.

No przecież pisze tam "A nie bo sesja teraz to duzo nauki nie ma jak. A nie bo duzo stresu mam".

No powiedz loka czy tak się nie zdarza, że jak ludzie są w stresie bo mają ważne problemy na głowie albo nawał pracy którą MUSZĄ wykonać, to mogą wtedy zaniedbać osobę z którą są związane, ta osoba czuje się wtedy opuszczona? Ja myślę, że dojrzały człowiek powinien wtedy powiedzieć partnerowi o swoich negatywnych uczuciach i jasno mu określić swoje oczekiwania. Patologią jest skrycie myślami "odskakiwać w bok". Już nie wspominając o tych wszystkich obraźliwych epitetach występujących w waszych wypowiedziach

44

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mirek: Autorka nie napisała nic na temat tego, że brak seksu jest uzasadniany stresem i studiami. Brak seksu jest uzasadniany "nie mam ochoty".

Stresem i studiami uzasadnia brak chęci do zmiany tej sytuacji. W lipcu sytuacja pandemiczna była opanowana i było po sesji, a seksu nie było. Sierpień i wrzesień tak samo. On po prostu rzuca wymówkami.

Edit. Na 100% podtrzymuję to, co napisałam wcześniej. Normalny, myślący facet w takiej sytuacji by pogadał ze swoją partnerką i normalnie jej powiedział, że się stresuje i niezbyt ma ochotę na seks, ale to się zmieni po dacie X kiedy zaliczy przedmiot Y.
Jemu się wydaje, że jak rzuci ogólnikiem, to ona przestanie mu zawracać głowę, no to tak nie działa. Musiałby naprawdę być niemotą umysłową, żeby nie być tego świadomym.

No przecież pisze tam "A nie bo sesja teraz to duzo nauki nie ma jak. A nie bo duzo stresu mam".

No powiedz loka czy tak się nie zdarza, że jak ludzie są w stresie bo mają ważne problemy na głowie albo nawał pracy którą MUSZĄ wykonać, to mogą wtedy zaniedbać osobę z którą są związane, ta osoba czuje się wtedy opuszczona? Ja myślę, że dojrzały człowiek powinien wtedy powiedzieć partnerowi o swoich negatywnych uczuciach i jasno mu określić swoje oczekiwania. Patologią jest skrycie myślami "odskakiwać w bok". Już nie wspominając o tych wszystkich obraźliwych epitetach występujących w waszych wypowiedziach

No pisze, ale to jest wyjasnienie tego, ze on nie chce isc do lekarza, a nie tego, ze nie chce seksu.
Juz kilkukrotnie to sprawdzilam i w glownym poscie seksu nie ma bo nie, a jak Autorka proponuje co z tym zrobic, to wlasnie sa wymowki.

I ja go naprawde rozumiem, bo ja na stres reaguje obnizeniem libido, ale ja z moim partnerem o tym ROZMAWIAM. Mowie mu o tym, ze stresuje sie, omawiam moj poziom stresu, zastanawiam sie, jak mozna go zmniejszyc i co zrobic, zeby znowu bylo normalnie. Pracuje nad tym, zeby w zwiazku obie strony byly zadowolone i nie zaslaniam sie tym, ze jak mi jest zle, to druga osoba jest odstawiona na boczny tor.

Tymczasem Autorka od pol roku doprasza sie o seks, ktorego nie ma, czuje sie w zwiazku nieatrakcyjna, partner nie okazuje jej czulosci i nie za bardzo ma ochote to zmieniac.
Nie wiem naprawde, w jaki sposob jeszcze mozna rozwalac popisowo relacje z drugim czlowiekiem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

45

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:

A poza tym co mają oznaczać te obraźliwe określenia "niemota umysłowa", "niepełnosprawny intelektualnie"? Bo co? Ma coś z intelektem, bo ma stres i nie chce seksu? I nie został uświadomiony, że dziewczynie jest z tym źle? To jest niepełnosprawność umysłowa?
To tak jak ja bym powiedział, że jak ktoś nie umie przeinstalować windowsa, to też jest niemotą umysłową. No ale ja jednak zostałem wychowany przez mamę w zakresie kultury osobistej w odróżnieniu co do niektórych.

Tu już nastąpiła Twoja nadinterpretacja, bo zauważ, że napisałam, że to Ty podchodzisz do partnera Autorki jakby był niepełnosprawny intelektualnie, a nie, że takim jest - to jest przecież znacząca różnica.

Jeśli zaś chodzi o wyczucie i empatię, to jeśli ileś razy słyszy się od drugiej osoby te same komunikaty i prośby, a mimo to NIC się z tym nie robi, to jasno i wyraźnie pokazuje się, że prośby i związane z nimi odczucia partnerki są bez znaczenia, są ignorowane. Naprawdę nie jest trudno postawić się po drugiej stronie, wystarczy zadać sobie pytanie: jak ja czułbym się na jej miejscu?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

46 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-19 23:50:17)

Odp: Brak seksu

Jak można tak obrażać jakąś osobę której się nie zna? Skąd możecie wiedzieć, czy amelka jest stabilna emocjonalnie i wyjaśniła sytuację zgodnie z rzeczywistością? Dla mnie np. te myśli o skoku w bok są niepokojące. A wszyscy wypowiadający się traktują świadome dążenie do zdrady, jakby to było czymś normalnym. Dojrzała osoba w tym momencie jasno wyłożyła by sprawę partnerowi - "jest mi źle przez brak seksu, jeśli nie chcesz zadbać o moje dobre samopoczucie, to zrywam z Tobą". Ale zamiast tego lepiej sobie pomyśleć, jak by tu się puścić z kimś innym? I jeszcze te określenia tutejszych użytkowników "tchórz" "terrorysta" "niemota intelektualna". Co za szambo.

Olinka napisał/a:

że to Ty podchodzisz do partnera Autorki jakby był niepełnosprawny intelektualnie, a nie, że takim jest - to jest przecież znacząca różnica.

czy może pani przestać próbować wciskać w moje usta słowa których nigdy nie wypowiedziałem???

47

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:

Jak można tak obrażać jakąś osobę której się nie zna? Skąd możecie wiedzieć, czy amelka jest stabilna emocjonalnie i wyjaśniła sytuację zgodnie z rzeczywistością? Dla mnie np. te myśli o skoku w bok są niepokojące. A wszyscy wypowiadający się traktują świadome dążenie do zdrady, jakby to było czymś normalnym. Dojrzała osoba w tym momencie jasno wyłożyła by sprawę partnerowi - "jest mi źle przez brak seksu, nie chcesz zadbać o moje dobre samopoczucie, to zrywam z Tobą". Ale zamiast tego lepiej sobie pomyśleć, jak by tu się puścić z kimś innym? I jeszcze te określenia tutejszych użytkowników "tchórz" "terrorysta" "niemota intelektualna". Co za szambo.

Olinka napisał/a:

że to Ty podchodzisz do partnera Autorki jakby był niepełnosprawny intelektualnie, a nie, że takim jest - to jest przecież znacząca różnica.

czy może pani przestać próbować wciskać w moje usta słowa których nigdy nie wypowiedziałem???

Przeciez ona to zrobila. Nawet o tym napisala. Naprawde powinienes przeczytac ze zrozumieniem pierwszy post.

Autorka od pol roku nie ma seksu, czulosci, nie czuje sie kochana, nie czuje sie adorowana. Prosi, pyta i nic.
Co ma zrobic? Skoro nawet wprost zakomunikowala, ze moze zacznie swoje potrzeby zaspokajac poza zwiazkiem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

48

Odp: Brak seksu
Lady Loka napisał/a:

Co ma zrobic?

Amelka powinna wyjaśnić mu sprawę tak, żeby on poczuł się winny. On ma rozumieć, że to z powodu jego lekceważącego stosunku do jej potrzeby kontaktów cielesnych, czuje się na co dzień źle. Następnie ma mu uświadomić, że jeżeli nic nie zmieni, to nie zamierza przy nim życia marnować, zrywa, i znajdzie sobie kogoś, kto będzie umiał się nią zaopiekować w sposób taki, jaki ona tego potrzebuje.

Z drugiej strony, może rzeczywiście jest jakiś powód dla którego tego dotyku jest mniej? Może nie wiemy o czymś istotnym?

49

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Co ma zrobic?

Amelka powinna wyjaśnić mu sprawę tak, żeby on poczuł się winny. On ma rozumieć, że to z powodu jego lekceważącego stosunku do jej potrzeby kontaktów cielesnych, czuje się na co dzień źle. Następnie ma mu uświadomić, że jeżeli nic nie zmieni, to nie zamierza przy nim życia marnować, zrywa, i znajdzie sobie kogoś, kto będzie umiał się nią zaopiekować w sposób taki, jaki ona tego potrzebuje.

Z drugiej strony, może rzeczywiście jest jakiś powód dla którego tego dotyku jest mniej? Może nie wiemy o czymś istotnym?

No dobra, tylko z jej posta wynika, że ona już to zrobiła.
Poza tym mam wrażenie, że to Ty teraz traktujesz jej faceta jako jakąś niemotę totalną.
Naprawdę uważasz, że dorosłemu człowiekowi trzeba takie rzeczy tłumaczyć po setki razy, skoro już mu proponowała różne rozwiązania łącznie z lekarzami, badaniami itd?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Brak seksu

Hej,jeśli macie z tym problem to Warto iść z tym po pomoc do specjalisty od tych spraw,takie terapie myślę że mogą pomagać parą,małżeństwom które mają z tym trudności,myślę że warto spróbować,nie jednej parze na pewno to pomogło.Pozdrawiam.

51

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:

czy może pani przestać próbować wciskać w moje usta słowa których nigdy nie wypowiedziałem???

Owszem, wprost tego nie wypowiedziałeś, ale dokładnie tak sugerujesz i w taki sposób do niego podchodzisz.

Osobiście jak najbardziej potrafię utożsamić się z uczuciami i odczuciami Amelki, bo choć w takiej sytuacji nie byłam, to umiem sobie wyobrazić jak dotkliwym może być uporczywe odmawianie bliskości i seksu. Moim zdaniem zwykłym egoizmem ze strony jej partnera jest nie branie tego pod uwagę. 

Mirek5 napisał/a:

Amelka powinna wyjaśnić mu sprawę tak, żeby on poczuł się winny.

Wiesz, że to już zahacza o szantaż emocjonalny i manipulację? Dojrzali ludzie rozmawiają ze sobą w taki sposób, aby nie wbijać nikogo w poczucie winy, za to wyjaśnić im swój punkt widzenia oraz dać wybór, przy czym nakreślić, że każda decyzja drugiej strony wiązać się będzie z określonymi konsekwencjami.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

52 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-19 23:59:25)

Odp: Brak seksu

Ale pani się tak wydaje że ja tak sugeruję, bo pani patrzy z pogardą na takich samców.
A takie samce są tak naprawdę najzwyczajniej w świecie mało doświadczone w relacjach damsko męskich

Dosłownie w ten sam sposób jak poborowy żołnierz jest mniej doświadczonym żołnierzem od żołnierza zawodowego

Ja tam nie widzę żadnego manipulatorstwa. Jak tak bardzo potrzebuje tego dotyku którego nic nie otrzymuje, to niech mu to oznajmi tak, żeby nie miał wyjścia pomiędzy dwoma wyborami - coś zmieniasz ja zastaję, albo nic nie zmieniasz a ja odchodzę.

A może nie pasują do siebie? Też tak może być

Ale linczować tylko i wyłącznie faceta nie rozumiejąc w pełni co tam się między nimi i wokół nich dzieje... ja na to nie pozwalam.

53

Odp: Brak seksu

Wow jaka tu się rozwinęła dyskusja, aż w szoku jestem. Słuchajcie, tak podsumowując:
-komunikuję od pół roku chłopakowi o wszystkim, nawet umiem rozmawiać żeby było zdrowo, ponieważ jestem po terapii u psychoterapeuty
-jestem stabilna emocjonalnie
-te myśli o skoku w bok nie brałabym dosłownie
-postanowiłam, że po sesji kiedy wszystko będzie z głowy "postawię" mu ultimatum, w sensie nie wiem jak to nazwać, ale powiem ze teraz jest ostatni dzwonek na zmianę
Dziękuje za każda odpowiedz, mogę dać znać za jakiś czas jak poszło dla potomnych wink
Pozdrawiam

54

Odp: Brak seksu

Czekam na ciąg dalszy.  Powodzenia  i życzę  by cokolwiek nie wyszło -  wyszło na dobre smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

55

Odp: Brak seksu
Mirek5 napisał/a:

Ale pani się tak wydaje że ja tak sugeruję, bo pani patrzy z pogardą na takich samców.

To jest niepoparta żadnym argumentem i zwyczajnie fałszywa insynuacja. Ja wyciągnęłam logiczne wnioski, Ty zaś coś sobie dopowiadasz, nie wiem tylko jaki jest tego cel. Równocześnie zaznaczam, że nie czuję potrzeby, by udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

Mirek5 napisał/a:

Ale linczować tylko i wyłącznie faceta nie rozumiejąc w pełni co tam się między nimi i wokół nich dzieje... ja na to nie pozwalam.

Najpierw pogarda, teraz lincz, używasz mocnych słów, a przy tym reagujesz bardzo emocjonalnie, dokładnie tak, jakbyś odbierał to wszystko bardzo osobiście. To jest przecież zwykła dyskusja, w której każdy wyraża swoje zdanie.
I nie ma tu znaczenia czy Ty się na coś zgadzasz, czy nie zgadzasz, bo fakty są, jakie są, a z nich jasno wynika, że facet nie reaguje na prośby swojej partnerki, a jej uczucia zwyczajnie ignoruje. Tłumaczenie tego niewielkim doświadczeniem czy czymkolwiek innym NICZEGO tu nie zmienia. Jego zachowanie jest po prostu egoistyczne, zaś sam egoizm wynika z zupełnie innych czynników, które moim zdaniem nie mają nic wspólnego z brakiem doświadczenia, to jest głębszy temat. Niemniej zaczynamy kręcić się w kółko, co zasadniczo do niczego nie prowadzi.


Amelko, jak najbardziej tutaj wracaj i opowiadaj dla potomnych wink. Podobnie jak Istotka życzę Ci, aby były to dobre informacje.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

56 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-20 17:28:24)

Odp: Brak seksu

.

57

Odp: Brak seksu

Nawet jeżeli on nie jest doświadczony w relacji damsko-męskiej to chyba jak mu partnerka mówi, że jej czegoś brakuje, to dosyć wyraźny sygnał do działania, prawda?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

58 Ostatnio edytowany przez Mirek5 (2021-01-20 17:28:53)

Odp: Brak seksu

.

Posty [ 1 do 58 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018