Narzeczony i jego rodzina - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Narzeczony i jego rodzina

Hej, mam taki problem, który mnie boli. Jesteśmy z narzeczonym w związku 9 lat, mamy 3 letnie dziecko. Niedawno pojechaliśmy na urodziny jego mamy do jego domu rodzinnego. Jako prezent od jego dwóch sióstr otrzymała ona prezent że zdjęciami i komentarzem, "żeby zawsze miała rodzinę pod reka". Były tam zdjęcia całej rodziny w tym narzeczonego i naszej córki, maz jego siostry, ale ja nie byłam uwzględniona. Nie jestem lubiana przez jego rodzine, ale bylo mi przykro. Narzeczony skometowal to tak, ze przeciez nie jestem jego zona i z siostrami nie mam dobrych relacji więc nie widzi w tym nic złego, ze tak to wygladalo i chwalil prezent. Może powinnam przejść obojętnie wobec tej sytuacji, ale postawa narzeczonego sprawiła mi przykrosc. Dodał że jeśli mi się nie podobał prezent to powinnam rozwiązać sprawę z autorami prezentu. Co sądzicie o tej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez R_ita (2020-11-24 19:54:22)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Mnie bardzo zasmuca podejście Twojego narzeczonego. Skoro rodzina Cię nie lubi i robi takie dziecinne akcje- ich sprawa. Ale jednak z narzeczonym tworzycie małą rodzinkę i fajnie gdyby stał w obronie swojej kobiety i nie pozwalał innym jej umniejszać.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

3

Odp: Narzeczony i jego rodzina

A czemu właściwie nie zostałaś jeszcze jego żoną? Załatwienie formalności w urzędzie to miesiąc czekania i koło 100zł opłaty.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Narzeczony i jego rodzina
Lady Loka napisał/a:

A czemu właściwie nie zostałaś jeszcze jego żoną? Załatwienie formalności w urzędzie to miesiąc czekania i koło 100zł opłaty.

Przez lata nie miałam takiej potrzeby, on także. Jakoś pół roku temu mi wspominałam, to stwierdził, że trzeba się przygotować i najwcześniej w 2022.

5

Odp: Narzeczony i jego rodzina
Wiemzeniewiem napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A czemu właściwie nie zostałaś jeszcze jego żoną? Załatwienie formalności w urzędzie to miesiąc czekania i koło 100zł opłaty.

Przez lata nie miałam takiej potrzeby, on także. Jakoś pół roku temu mi wspominałam, to stwierdził, że trzeba się przygotować i najwcześniej w 2022.

Cóż ja mam podobne podejście jak jego rodzice. Niektóre rzeczy robi się po zalegalizowaniu związku. Dla mnie w tych rzeczach zalicza się też dziecko, ale to jak już tam ktoś chce tongue

jakby no ja nie widzę problemu.

Ale nie widzę też tego ślubu patrząc na podejście Twojego narzeczonego. Będziecie mieć takie wieczne nigdy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Narzeczony i jego rodzina
Lady Loka napisał/a:
Wiemzeniewiem napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A czemu właściwie nie zostałaś jeszcze jego żoną? Załatwienie formalności w urzędzie to miesiąc czekania i koło 100zł opłaty.

Przez lata nie miałam takiej potrzeby, on także. Jakoś pół roku temu mi wspominałam, to stwierdził, że trzeba się przygotować i najwcześniej w 2022.

Cóż ja mam podobne podejście jak jego rodzice. Niektóre rzeczy robi się po zalegalizowaniu związku. Dla mnie w tych rzeczach zalicza się też dziecko, ale to jak już tam ktoś chce tongue

jakby no ja nie widzę problemu.

Ale nie widzę też tego ślubu patrząc na podejście Twojego narzeczonego. Będziecie mieć takie wieczne nigdy.

Niestety też to tak zaczynam widzieć sad

7

Odp: Narzeczony i jego rodzina
Wiemzeniewiem napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Wiemzeniewiem napisał/a:

Przez lata nie miałam takiej potrzeby, on także. Jakoś pół roku temu mi wspominałam, to stwierdził, że trzeba się przygotować i najwcześniej w 2022.

Cóż ja mam podobne podejście jak jego rodzice. Niektóre rzeczy robi się po zalegalizowaniu związku. Dla mnie w tych rzeczach zalicza się też dziecko, ale to jak już tam ktoś chce tongue

jakby no ja nie widzę problemu.

Ale nie widzę też tego ślubu patrząc na podejście Twojego narzeczonego. Będziecie mieć takie wieczne nigdy.

Niestety też to tak zaczynam widzieć sad

Generalnie uwazam, że jezeli ślub nie jest ani Tobie ani jemu potrzebny, to tak naprawdę to nie ta osoba. Bo jak on znajdzie kogoś, z kim będzie chciał ślubu, to zajmie mu przygotowanie do niego miesiąc, a nie 2 lata.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2020-11-24 22:56:56)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Pewnie też by mi się zrobiło przykro,  ale być może macie inne zwyczaje.  Ty uważasz że jako narzeczona  powinnaś  znaleźć się w albumie rodzinnym a z kolei druga strona,  że rodzina to po ślubie. Przykre  jest to,  że partner  może  niezupełnie  poważnie traktować  to narzeczenstwo lub nie potrzebuje ślubu.  Porozmawiaj z Nim o tym w pełni szczerze i co oczekujesz a albumem  się nie przejmuj smile olej


Edit,  Loka,  ja też z partnerem nie potrzebujemy  póki co ślubu,  nie jest konieczny a jeśli już to za  ileś  tam lat i nie twierdzę,  że w takim razie "to nie ta osoba". Przeciwnie,  cieszę się,  że oboje  mamy takie same potrzeby smile
Ale co do Autorki,  jeśli ona chce,  a on nie,  to wtedy jest problem

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

9 Ostatnio edytowany przez KoloroweSny (2020-11-24 23:14:52)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Kurczę, ale nie sądzicie, że mógł jakoś inaczej rozegrać tą sytuacje, kiedy jego partnerka i matka jego dziecka mówi mu że jest jej przykro ? A on po prostu umył od tego ręce.

10

Odp: Narzeczony i jego rodzina

No ja napisalam w pierwszym poście, że uważam za słabe, że nie staje w obronie swojej narzeczonej i pozwala na to, by jej umniejszano. To źle rokuje na przyszłość. Oni już tworzą jakby nie było małą odrębną komórkę rodzinną i narzeczony powinien poczuwać się do tego by wytłumaczyć rodzinie parę kwestii a nie zostawiać autorkę z tym samą.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

11

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Istotko, wiadomo, że nie chodzi o to, żeby brać slub po miesiącu znajomości. Tylko ja widziałam naprawdę bardzo dużo par, gdzie ludzie byli ze sobą po 5-10 lat i albo jedna albo obie strony mówiły, że nie mają parcia na ślub, albo że ślub im do życia nie potrzebny. A potem się rozstawały i osoba, która tak mówiła wchodziła w nowy związek i w ciągu roku ten ślub brała.

Nie zaprzeczam istnieniu ludzi, którzy faktycznie są w stanie całe życie bez ślubu wink ale oni nie opowiadają na prawo i lewo jak to im ślub do niczego nie jest potrzebny. Oni po prostu żyją razem czy ze ślubem czy bez ślubu. A ru wybitnie jest facet i jego rodzina, którzy traktują ją inaczej.

I ja to rozumiem, bo dla mnie też oewne rzeczy są zarezerwowane na po ślubie, np. wspólne spędzanie świąt czy robienie rodzinnych zdjęć. I mój partner to zaakceptował, trochę nie miał wyjścia tongue

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Narzeczony i jego rodzina

no nie lubią cię więc co to by był za prezent z nielubianą osobą na fotkach big_smile
Są ci do czegoś te rodzinne zażyłości z nimi potrzebne? Oprócz tego że nie jesteś na tym prezencie to robią ci pod górkę w życiu? Bo jeśli to są tylko takie pierdoły to ja bym temat odpuściła całkowicie, nikogo bym nie zmuszała żeby patrzył na moje zdjęcia jak mnie nie lubi :DD

Spójrz na to z tej optymistycznej strony, jak będą mieć problem to nie będą ci truć a nawet jak będą to możesz to olać bo to nie twoja rodzina big_smile

13

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Nie przejmuj sie. To tylko zdjecie i to nie jest zdjecie dla Ciebie. Jezeli nie jestes lubiana to nie dziwne, ze na prezent nie uwzglednia Twojego wizerunku?
Czy Twoja tesciowa Cie lubi? Jak sie objawia ta niechec do Ciebie?

Trudno tutaj mi cos poradzic. Ja totalnie jestem w innym swiecie. Ja bym specjalnie nie chciala byc na zdjeciu bo rodziny meza nie uznaje za moja rodzine i nie lubie sie udzielac ponad totalne minimum. Z drugiej strony moj maz ma oko tylko na mnie, a na swoja rodzine tez ma wylane, wiec zawsze jest po mojej stronie.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

14

Odp: Narzeczony i jego rodzina

A mi się wydaje, że jego rodzinie nie chodzi wcale o to czy oni są po ślubie czy nie, po prostu nie lubią autorki postu, co oczywiście może być przykre, ale przyczyn nie znamy.

Postawa partnera/narzeczonego więcej niż słaba.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

15

Odp: Narzeczony i jego rodzina
Zielony_Domek napisał/a:

A mi się wydaje, że jego rodzinie nie chodzi wcale o to czy oni są po ślubie czy nie, po prostu nie lubią autorki postu, co oczywiście może być przykre, ale przyczyn nie znamy.

Postawa partnera/narzeczonego więcej niż słaba.

Szczegolnie, ze jest matka dziecka. Jakby ja lubili to oczywiscie, ze by nie mial znaczenia jej status. Matka dziecka to i tak wiekszy status niz zona.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

16

Odp: Narzeczony i jego rodzina

mam to samo, na szczescie juz nie musze udawac i na wigilie sie nie wybieram, co do zdjecia...
zrob slub i ich nie zapros, teraz kowid to masz powod i wymówkę, zobaczysz jak się nabzdyczą.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

17

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Z ich strony z tym zdjęciem to zwyczajnie chamskie - ale nie wiemy co Ty im zrobiłaś i jak się zachowujesz, że taki numer wycięły. A Twój partner to tchórz.

18 Ostatnio edytowany przez Wiemzeniewiem (2020-11-27 00:49:21)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Dziekuje za Wasze opinie. Mam z nimi relacje chłodne ale grzeczne.
Teściowa też mnie nie lubi i to chyba jej podstawa i opinia wpłynęła na resztę. Tak jak piszecie unikam kontaktów z nimi. Wcześniej byłam bardziej "wojownicza", bo nie tolerowałam ich wracącania się, namawiania narzeczonego do zakonczenia zwiazku, przedstawiania mnie ciagle w złym swietle. Myślę, że trochę też narzeczony mi robił zły PR, bo odmawiał z nimi nasze kłótnie. Było to dla mnie nie do przyjęcia i przestał to robić.
Załóżmy, że zasłużyłam na ich nielubienie. Troche to sie zmieniło po narodzinach córki. Próbowałam te kontakty naprawić i nawet myślałam, że jest lepiej, ale potem się dowiedziałam od osób postronnych, że ich uprzejmość była fałszywa i nadal mnie nie akceptują i opowiadają jaką to zła jestem, chociaż pokazywali, że jest ok.
Dlatego już nie mam ochoty naprawiać relacji, o co nalega narzeczony. Nie chce jednostronnie zabiegać o nich względy. Dobrze mi z tym dystansem, chociaż każdy wyjazd czy ich odwiedziny są stresujące. Kamień z serca mi spadł jak zabronili wyjazdów na Wielkanoc z powodu covida, to były wspaniałe święta bez nerwów.
Nie mogę sobie poradzić z postawą narzeczonego, bo nawet jeśli przyjmiemy że jestem winna tej ich niechęci tylko ja, to jednak liczyłam, że pokaże na forum rodzinnym, że jestem ważna dla niego. Tym bardziej, że ciągle tak mi mówi. A tu ściana, on nic im nie powie, on uważa że nic się nie stało. Kontakt z rodziną ma bardzo zażyły, kontaktuje się z rodzicami i siostrami codziennie niemalże, ale tego tematu nie poruszył i nie poruszy. Jestem bardzo rozczarowana. Zaczęłam jakoś inaczej na niego patrzeć, jak na takiego fałszywego przyjaciela. Niestety myślę, że w każdej sytuacji z rodziną on tak postąpi. Jego siostra zaprosiła go na swój ślub z osobą towarzyszącą chociaż byliśmy wtedy po zaręczynach, też nie zareagował. Ciężko mi niby problem z albumem błahy, a jednak bardzo trudny dla mnie.

19 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2020-11-27 07:04:30)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Moim zdaniem wiele relacji rodzinnych to walka terytorialna, kto jest wazniejszy dla syna.
Czy to matka, czy to narzeczona.
Moja tesciowa tez z dumą podkreslala jaki to dobry syn,ze jej robil płot i za wszystko zaplacil. Ja tez pamietam, jak pojechal do niej robic ten płot a ja sama poszlam do labolatorium po wyniki spadającej bety. Takich spadających bet odbieralam dwie sama, za kazdym razem byl u niej.
Czesto podkreslala tez ze komus zostawi dom, albo będzie wymagala opieki wzamian. Nie pozostawalam jej dluzna, dlatego oczyszczając wzajemne relacje postanowilam ze na zadne wigilie jezdzic nie będę. Tobie tez radzę wylamac się z wizyt, zdjec, wiglii i wszystkich wspolnych zajęc, niestety corka i jej ojciec powinien jezdzic i ty powinnas to uszanowac. Ja postanowilam tak zrobic, po 54 samotnych niedzielach(caly dzien w niedziele u tesciowej), jako rekompensatę i odpowiedz na mój status w ich domu. Wydaje mi sie ze ciezko naprawic takie relacje i mozna je ograniczac o ile sie da, nic wiecej, zresztą ten album rodzinny nie jest twoj a ty masz swoj zupelnie inny. Wystarczy mi zdziwione komentarze i odpowiedzi dzieci, znam ich i będzie im tak glupio, ze warto poswięcic się za ten jeden dzien. AHOJ!

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

20

Odp: Narzeczony i jego rodzina
Wiemzeniewiem napisał/a:

Dziekuje za Wasze opinie. Mam z nimi relacje chłodne ale grzeczne.
Teściowa też mnie nie lubi i to chyba jej podstawa i opinia wpłynęła na resztę. Tak jak piszecie unikam kontaktów z nimi. Wcześniej byłam bardziej "wojownicza", bo nie tolerowałam ich wracącania się, namawiania narzeczonego do zakonczenia zwiazku, przedstawiania mnie ciagle w złym swietle. Myślę, że trochę też narzeczony mi robił zły PR, bo odmawiał z nimi nasze kłótnie. Było to dla mnie nie do przyjęcia i przestał to robić.
Załóżmy, że zasłużyłam na ich nielubienie. Troche to sie zmieniło po narodzinach córki. Próbowałam te kontakty naprawić i nawet myślałam, że jest lepiej, ale potem się dowiedziałam od osób postronnych, że ich uprzejmość była fałszywa i nadal mnie nie akceptują i opowiadają jaką to zła jestem, chociaż pokazywali, że jest ok.
Dlatego już nie mam ochoty naprawiać relacji, o co nalega narzeczony. Nie chce jednostronnie zabiegać o nich względy. Dobrze mi z tym dystansem, chociaż każdy wyjazd czy ich odwiedziny są stresujące. Kamień z serca mi spadł jak zabronili wyjazdów na Wielkanoc z powodu covida, to były wspaniałe święta bez nerwów.
Nie mogę sobie poradzić z postawą narzeczonego, bo nawet jeśli przyjmiemy że jestem winna tej ich niechęci tylko ja, to jednak liczyłam, że pokaże na forum rodzinnym, że jestem ważna dla niego. Tym bardziej, że ciągle tak mi mówi. A tu ściana, on nic im nie powie, on uważa że nic się nie stało. Kontakt z rodziną ma bardzo zażyły, kontaktuje się z rodzicami i siostrami codziennie niemalże, ale tego tematu nie poruszył i nie poruszy. Jestem bardzo rozczarowana. Zaczęłam jakoś inaczej na niego patrzeć, jak na takiego fałszywego przyjaciela. Niestety myślę, że w każdej sytuacji z rodziną on tak postąpi. Jego siostra zaprosiła go na swój ślub z osobą towarzyszącą chociaż byliśmy wtedy po zaręczynach, też nie zareagował. Ciężko mi niby problem z albumem błahy, a jednak bardzo trudny dla mnie.

Jak album jest totalną pierdołą i nie ma sensu się tym przejmować tak siostra z zaproszeniem przegięła. Może wyjaśnij z narzeczonym które zachowania są dla ciebie nie do przyjęcia a które ci latają i poproś reagował zdecydowanie. Może go postaw pod scianą i zapytaj czy na prawdę nie przeszkadza mu zachowanie jego rodziny wobec ciebie? Czy chciałby być w ten sposób traktowany przez kogokolwiek? Dlaczego na to pozwala? Namawia cię na poprawienie relacji z rodziną ale według niego co to znaczy? Że ty masz latać za nimi a oni cie będą dla rozrywki mieszać z błotem?

21

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Dziewczyno, wspolczuje Ci!
Ja nie mam dzieci, ale jestesmy malzenstwem i mamy koty haha.
Dla mojego meza to ja, on i koty tworzymy jednostke rodzinna.
Nie ma zadnej konkurencji pomiedzy mna i tesciowa bo wiadome jest, ze ja jestem najwazniejsza i wszyscy to widza. Jestesmy 'my' i 'oni' czyli jego krewni.
U was tez jest cos w stylu 'my' i 'oni' tylko, ze u niego 'my' to on z mamuska i rodzina.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

22

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Jeżeli czujesz się nieakceptowana, poniżana to odetnij się od nich. Po co i do czego  oni są Ci potrzebni ? Często rodzina partnera/partnerki nam nie odpowiada, ale toleruje się ją i jest się uprzejmym żeby nie sprawiać przykrości partnerowi. Jeśli Twojemu narzeczonemu (za przeproszeniem) zwisa jak oni Cię traktują i jak jest Ci przykro to odpuść sobie kontakty z nimi. Oszczędzisz sobie nerw i upokorzeń.

23

Odp: Narzeczony i jego rodzina
krolowachlodu87 napisał/a:

Jak album jest totalną pierdołą i nie ma sensu się tym przejmować tak siostra z zaproszeniem przegięła. Może wyjaśnij z narzeczonym które zachowania są dla ciebie nie do przyjęcia a które ci latają i poproś reagował zdecydowanie. Może go postaw pod scianą i zapytaj czy na prawdę nie przeszkadza mu zachowanie jego rodziny wobec ciebie? Czy chciałby być w ten sposób traktowany przez kogokolwiek? Dlaczego na to pozwala? Namawia cię na poprawienie relacji z rodziną ale według niego co to znaczy? Że ty masz latać za nimi a oni cie będą dla rozrywki mieszać z błotem?

Niestety w kwestiach związanych z jego rodzina jest ściana. On uważa, że oni są w porządku i traktują mnie dobrze. Odnosząc się do tej ostatniej sytuacji np usłyszałam, że przecież siostra czestowala mnie grzanym winem i to było miłe (roznosila wszystkim i tym razem mnie nie pominęła) i w ogole jak śmiem im coś zarzucać. Jeżdżę tam, bo on jako taki prorodzininny syn nie wyobraża sobie nie być na np urodzinach mamy i nie wyobraża sobie żeby córki nie było. Ma już 3 lata, dałaby radę jechać beze mnie, ale jak jej proponuje to potem przez jakiś czas dopytuje czy pojadę z nią, że ona nie chce jechać beze mnie. No i jadę w końcu. To jest ponad 3h drogi w jedną strone wiec zawsze wyjazd jest z nocowaniem.
Najlepsze jest to, że zawsze powtarza, ze to też moja rodzina, że tak jestem tam traktowana, a jak pokazali gdzie moje miejsce to skwitował, że żona jego nie jestem.

24 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2020-12-07 14:13:49)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Naprawdę chcesz wyjść za człowieka, który w oczach własnej odziny Cię oczernia? Który nie potrafi okazać szacunku?
Twoje dziecko na to patrzy, wyczuwa. Kogo wina by nie była, wiadomo na relacje wpływają dwie strony,w rodzinach może być róźnie niemniej  trzeba okazać minimum dobrej chęci i kultury - Twoje szwagierki i cała rodzina, włącznie z narzeczonym wykazali zero klasy i szacunku. Warto walczyć o to wszystko? Twoje dziecko kiedyś zauważy takie szczegóły jak brak Ciebie na zdjęciu całej rodziny, kiedyś usłyszy od wrogich osób złe słowa na temat swojej mamy. Przemyśl to wszystko..

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

25 Ostatnio edytowany przez Wiemzeniewiem (2020-12-21 12:33:18)

Odp: Narzeczony i jego rodzina

sad

26

Odp: Narzeczony i jego rodzina

Z Tym albumem to wszystko zalezy jakim sie jest czlowiekiem.
Bo ja np jestem mega emocjonalna,wrazliwa itd .I na pewno byłoby mi przykro...

Sama robilam podobny prezent dla pewnej osoby od strony meza ,i mimo,ze nie lubie tam pewnej osoby to zdjecie wlozylam do albumu ,bo glupio byloby mi.
Mimo wszystko autorka Tego postu jest mama ich siostrzenicy,narzeczoną ich brata wiec troche taktu powinni mieć.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018