Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Jakoś od trzech lat brałam tabletki antykoncepcyjne by zapobiegać  niechcianej ciąży. Od dłuższego czasu przymierzałam się do tego żeby je odstawić ze względu na zdrowie i obawę, że później moge mieć problemy ze zajściem w ciążę, ale ze względu na mojego wieloletniego partnera brałam je nadal, by on miał pełną przyjemność ze seksu, a ja spokojną głowę i żebym co miesiąc nie robiła testu ciazowego. Wiedziałam że kiedyś trzeba będzie zrobić przerwę od tabletek,  ale to przekladalam i przekladalam w nieskończoność. Do czasu aż na usg nie nie wykryli mi guzka na tarczycy I węzłów chłonnych powiekszonych.  Ja juz oczywiście panika, że mogę mieć raka i niemal bez zastanowienia odstawiłam te tabletki. Chodzę po lekarzach, czekam na wyniki. Jakoś od ponad dwóch tygodni skrupulatnie odmawiałam mojemu chłopakowi seksu. Stwierdziłam, że na tą chwilę najlepsza antykoncepcja dla mnie to brak seksu i tyle. Ten pomysł nie spodobał się mojemu chłopakowi i choć na początku szanował moją decyzję to z każdym dniem było go co raz trudniej "odgonić" od siebie. W sensie zaczął już nalegać na stosunek ale przerywany,  ale ja sie bałam i odmawiałam mu za każdym razem. Zapronowalam ze w prezerwatywie to nie bo praktycznie nie odczuwał by żadnej przyjemności i cały czas namawiał mnie na stosunek bez prezerwatywy, że będzie uważał itp, a ja wiedziałam, że będę chodzić zeschizowana po takim seksie bez zabezpieczeń. Z drugiej strony sobie myślę no, że przecież seks w związku tez jest ważny i w końcu mnie zostawi jeśli przestaniemy całkowicie ze sobą współżyć. Aż w końcu wczoraj sama nie mogłam się już mu dłużej oprzeć, dalam się skusić na małe igraszki co ostatecznie skończyło się seksem. Bez zbędnych szczegółów, ale ten mój pierwszy seks po zaprzestaniu brania tabletek..
 Normalnie uczucia mialam o wiele bardziej intensywne, to już jak brałam tabletki to seks nie sprawiał mi przyjemności normalnie jakbym bym była sparalizowana od pasa w dół, zero orgazmow nic. Straciłam całkowicie głowę. No i na koniec okazało się że on "Nie doszedł". Ja sobie myślę jak to możliwe tak długo tego nie robiliśmy to chyba wręcz powinno być przeciwnie, liczyłam na to że skończy "na zewnątrz". Teraz tylko myślę czy on mnie przypadkiem nie okłamał, nie ufam mu w tej kwestii w dodatku namawiał mnie nie raz na to by odstawić tabletki bo chce miec ze mną dziecko, jemu fakt, że zaszlam w ciążę by kompletnie nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie . A ja teraz nie chce dziecka, nie kiedy sama się martwię o swoje zdrowie, problemy finansowe, dziecko w tej chwili by mi tylko dołożyło problemów. Co prawda okazalo się, ze wezly chlonne sa powiększone nie z guzka,ale sam guzek mnie bardzo stresuje. Wiem, że nie ma co histeryzować tak strasznie bo płodność w tak szybkim tempie nie powraca, ale zawsze jakieś ryzyko jest... I chodzi mi o ten wewntrzy niepokój... dodatkowy stres.. Nie wiem czy dla swojego komfortu psychicznego nie pójdę po tabletkę "po", ale czy ja wiem czy to dobry pomysł fundować swojemu organizmowi kolejna dawkę hormonów jak chciałam żeby mi sie wszystko uregulowało. Nie wiem co robić .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Bardzo dużo problemów jest w Twojej wypowiedzi. Aż to smutne.
Więc przede wszystkim:
- zazywanie tabletek antykoncepcyjnych nie powoduje późniejszych problemow z zajściem w ciążę
- po skończeniu zazywania płodność wraca od razu. Czyli od razu w cyklu po tabletkach możesz zajsć w ciążę
- antykoncepcja powinna być Waszą wspolną sprawą, a nie tylko Twoją
- ale jednocześnie to odmawianie seksu bo nie bierzesz tabletek jest słabe względem faceta
- on też zachowuje się słabo i jeżeli mu nie ufasz, to po co jesteś z nim w związku?
- prawidlowo zalożona prezerwatywa nie zmniejsza doznan az tak drastycznie
- seks przerywany NIE zapobiega zajsciu w ciążę.

Ja bym poszla po tabletkę po.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Ja bym wzięła tabletkę „po”, a od faceta odeszła - po co chcesz być z kimś, komu nie ufasz?

4

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Tak zgadzam się z powyższą odpowiedzią. Musisz uzupełnić wiedzę na temat antykencepcji. Stosunek przerywany jako zabezpieczenie? :-/ Nie daj sie na to więcej namowic. Bardzo niepewna metoda z kilku powodów.
Jeśli nie ufasz partnerowi, to jest spory problem.
Dla mnie to duży egoizm z jego strony, że nie chce używać kondomów (!). Aż tak mu to przeszkadza, że wolał w ogóle nie uprawiać seksu?
Czy dobrze zrozumiałam, że Ty stosujesz antykoncepcję hormonalną mimo, że bardzo ogranicza twoje odczucia? (Swoją drogą jeśli tak jest to może warto dobrać inne tabletki)
Co do tych tabletek "po" możesz się skonsultować z lekarzem. Ja chyba bym wzięła na twoim miejscu, ale to trzeba szybko działać. No i nie można tego stosować często.

5

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

A czy można dostać taka tabletkę bez recepty bo kiedyś można było?
Niestety on się przyzwyczaił do tego, że brałam tabletki i teraz ciężko jest mu się przestawić na prezerwatywy. Powiedział, że seks w prezerwatywie to jak lizanie cukierka przez papierek czy jakoś tak hmm. Przykro mi, ze tak do tego podchodzi no, ale co czemu ja w ramach jego przyjemności ze seksu mam później za każdym razem się przejmować czy będę w ciąży. W sumie to też nie powinnam być taka pewna siebie, że od jednego razu w ciążę zajde bo moja siostra już od wielu lat stara się o ciążę bezskutecznie to może ze mna będzie to samo. No ale może to "morze" i jest szerokie i głębokie.
Zastanawiam się jeszcze czy nie uratowało by mnie to "krwawienie z odstawienia", ale nie wiem czy w ogole mam się tego spodziewać.  Bo tak, brałam normalnie ostatnie opakowanie do końca, na "pustych" tabletkach dostałam krwawienia i później już nie zaczynałam kolejnego opakowania i jeszcze przez pare dni krwawilam co normalnie powinnam już zacząć brać tabletki. To było to normalne co miesięczne krwawienie. A nie raz na Internecie dziewczyny piszą, że zostawiły tabletki i po jakimś tygodniu dostały to "krwawienie z odstawienia" ja nic jeszcze nie dostałam, może dlatego, że antybiotyk brałam i coś tam się pokićkało, ale dzisiaj mnie boli brzuch normalnie jak na okres. W sumie to wiem, że nie ma co kombinować i lepiej pojsc po tą tabletkę , ale zastanawiam się o co w tym chodzi.
A jeśli chodzi o tych doznaniach to może trochę przesadziłam, że czułam się jakby "sparaliżowana" bo coś tam czułam, ale orgazm tylko i wyłącznie dostawalam w jednej pozycji(jak byłam na nim) nigdy inaczej i to i tak nie za często.  A teraz no nie wiem może z 5 min było  i zupełnie inna pozycja i normalnie khm..doszlam.

6

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Musisz mieć receptę.

7

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?
ASKAmalaska napisał/a:

A czy można dostać taka tabletkę bez recepty bo kiedyś można było?
Niestety on się przyzwyczaił do tego, że brałam tabletki i teraz ciężko jest mu się przestawić na prezerwatywy. Powiedział, że seks w prezerwatywie to jak lizanie cukierka przez papierek czy jakoś tak hmm. Przykro mi, ze tak do tego podchodzi no, ale co czemu ja w ramach jego przyjemności ze seksu mam później za każdym razem się przejmować czy będę w ciąży. W sumie to też nie powinnam być taka pewna siebie, że od jednego razu w ciążę zajde bo moja siostra już od wielu lat stara się o ciążę bezskutecznie to może ze mna będzie to samo. No ale może to "morze" i jest szerokie i głębokie.
Zastanawiam się jeszcze czy nie uratowało by mnie to "krwawienie z odstawienia", ale nie wiem czy w ogole mam się tego spodziewać.  Bo tak, brałam normalnie ostatnie opakowanie do końca, na "pustych" tabletkach dostałam krwawienia i później już nie zaczynałam kolejnego opakowania i jeszcze przez pare dni krwawilam co normalnie powinnam już zacząć brać tabletki. To było to normalne co miesięczne krwawienie. A nie raz na Internecie dziewczyny piszą, że zostawiły tabletki i po jakimś tygodniu dostały to "krwawienie z odstawienia" ja nic jeszcze nie dostałam, może dlatego, że antybiotyk brałam i coś tam się pokićkało, ale dzisiaj mnie boli brzuch normalnie jak na okres. W sumie to wiem, że nie ma co kombinować i lepiej pojsc po tą tabletkę , ale zastanawiam się o co w tym chodzi.
A jeśli chodzi o tych doznaniach to może trochę przesadziłam, że czułam się jakby "sparaliżowana" bo coś tam czułam, ale orgazm tylko i wyłącznie dostawalam w jednej pozycji(jak byłam na nim) nigdy inaczej i to i tak nie za często.  A teraz no nie wiem może z 5 min było  i zupełnie inna pozycja i normalnie khm..doszlam.

Wybacz, ze zapytam, ale ile masz lat?

Nie, nie mozna juz dostac tabletki po bez recepty i jak bedziesz sie tak zbierac do zalatwiania jej, to i tak nic ona Ci nie da. Ona dziala tak, ze im szybciej ja wezmiesz, tym masz wieksze szanse. U Ciebie juz teraz jest opoznienie kolo 30h. Wiec jak chcesz wziac tabletke, to dzisiaj.

Przestawic czy nie przestawic, skoro facet widzi, ze masz problemy zdrowotne po tabletkach to bierze to na klate i uzywa gumek. A nie narzeka jeszcze bardziej.

I tez nie masz sie co nastawiac, ze od jednego razu nie zajdziesz, bo sa tacy, ktorym sie to zdarzylo.

Jakie krwawienie z odstawienia ma Cie uratowac? Jak Ty juz tych tabletek nie bierzesz ponad 2 tygodnie to juz nie bedziesz miala zadnego krwawienia z odstawienia, bo juz je mialas od razu. Nie dostaniesz drugiego.

Ja powiem Ci, o co w tym chodzi. Chodzi o to, ze Twoja wiedza na temat antykoncepcji, jej dzialania, skutkow, rezultatow i dzialania Twojego wlasnego organizmu jest przerazajacao mala i przerazajaco oparta na tym, co ktos tam powiedzial i co kiedys tam uslyszalas. Nawet jak forum poczytasz to zobaczysz wiecej wiedzy niz to, co prezentujesz w tym momencie.
Ja na Twoim miejscu po wzieciu tej tabletki po zaczelabym od dokladnego doksztalcenia sie na temat antykoncepcji, dzialania, skutkow ubocznych itd.
A potem zastanowilabym sie, czy serio chce byc z facetem, ktoremu nie ufam w kwestii seksu i z facetem, ktory stawia swoja przyjemnosc ponad Twoje zdrowie. Dziecko powinno byc wspolna decyzja, a nie tak, ze on sie nie chce zabezpieczac, bo on moze dziecko miec.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Wiem, że mało wiem i nie popisałam się wiedzą sad ginekolog mi te tabletki przepisał powiedział tylko jak mam je brać i na tym koniec. Tabletki nie wywoływały u mnie skutków ubocznych, spełniały dobrze swoje zadanie to się mało tym interesowałam. Teraz takie nagle mam zawirowania ze zdrowiem, pochłonęła mnie ta tarczyca,węzły chłonne powiekszone,  o guzkach już wiem prawie wszystko, a do tabletek głowy nie mam. Odstawiłam je nagle przez tą tarczyce. Wiadomo, że przede wszystkim interesuje nas to co może nam bardziej szkodzić zdrowiu. A chłopak niby się interesuje moim zdrowiem, ale on jest święcie przekonany, że stosunek przerywany to też metodą antykoncepcji  hmm

9

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Stosunek przerywany to metoda na dużą rodzinę :-p Zanim się obejrzysz z takimi metodami i podejściem będziesz w ciąży. No chyba, że z powodów zdrowotnych okaże się, że nie możesz.
Ja nie chciałabym być z kimś, kto się zachwuje tak egoistycznie. Nie bierze pod uwagę, że nie czujesz się gotowa na dziecko i bardziej liczy się trochę większa przyjemność dla niego. I sorry Ty się zabezpieczasz już długi czas kosztem mniejszej przyjemności po twojej stronie.

10

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Zawsze warto ginekologa dopytać o wszystko. Choćby o to, kiedy tabletki odstawić. Plus, że przynajmniej poczekałaś do końca cyklu.

To mu wytłumacz, że stosunek przerywany może bardzo szybko doprowadzić do ciąży. Ale tak jak mówię - skoro mu nie ufasz w tej kwestii, to po co ciągle z nim jesteś?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Dobrze, że się was dziewczyny posluchalam. Poszlam do gina po te tabletkę i od razu porobił mi badania i na usg wyszło że już jestem przed owulacją.

12

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

13

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?
MaciejO0o.. napisał/a:

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

Jaką aborcję? Nie ma zagnieżdżenia zarodka - nie ma aborcji.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?
MaciejO0o.. napisał/a:

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

Pigułka "po" to nie jest aborcja chemiczna Macieju. Proszę doinformuj się w tej kwestii, zanim zaczniesz pisać odezwy do ludzi, co to z nimi się nie wiadomo co dzieje.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

15

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?
Lady Loka napisał/a:
MaciejO0o.. napisał/a:

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

Jaką aborcję? Nie ma zagnieżdżenia zarodka - nie ma aborcji.

Ale zarodek już jest w organizmie mamy, już się rozwija. "Tabletka po" powoduje, że zarodek nie może się zagnieździć (jeden z etapów rozwoju człowieka) co w konsekwencji powoduje śmierć i dlatego jest to aborcja chemiczna. Jest to po prostu nie dopuszczenie do rozwoju człowieka. Proste.

IsaBella77 napisał/a:
MaciejO0o.. napisał/a:

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

Pigułka "po" to nie jest aborcja chemiczna Macieju. Proszę doinformuj się w tej kwestii, zanim zaczniesz pisać odezwy do ludzi, co to z nimi się nie wiadomo co dzieje.

"Pigułka po" jest substancją chemiczną, która powoduje coś tam z hormonami mamy, po zażyciu której, w wyniku reakcji organizmu mamy następuje summa summarum uśmiercenie rozwijającego się człowieka w łonie. Można i tak powiedzieć.

16

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?
MaciejO0o.. napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
MaciejO0o.. napisał/a:

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

Jaką aborcję? Nie ma zagnieżdżenia zarodka - nie ma aborcji.

Ale zarodek już jest w organizmie mamy, już się rozwija. "Tabletka po" powoduje, że zarodek nie może się zagnieździć (jeden z etapów rozwoju człowieka) co w konsekwencji powoduje śmierć i dlatego jest to aborcja chemiczna. Jest to po prostu nie dopuszczenie do rozwoju człowieka. Proste.

IsaBella77 napisał/a:
MaciejO0o.. napisał/a:

I co ASKAmalaska, ginekolog bez żadnego ale przepisał aborcję chemiczną? Przecież to  jest uniemożliwienie życia poczętemu dziecku.  Co się z wami ludzie dzieje?

Pigułka "po" to nie jest aborcja chemiczna Macieju. Proszę doinformuj się w tej kwestii, zanim zaczniesz pisać odezwy do ludzi, co to z nimi się nie wiadomo co dzieje.

"Pigułka po" jest substancją chemiczną, która powoduje coś tam z hormonami mamy, po zażyciu której, w wyniku reakcji organizmu mamy następuje summa summarum uśmiercenie rozwijającego się człowieka w łonie. Można i tak powiedzieć.

Wybacz Maćku, ale nawet w definicji medycznej tabletki po nie są tabletkami aborcyjnymi czy wczesnoporonnymi. Tabletki po nie dopuszczają do tego, żeby ciąża powstała.

apteline.pl napisał/a:

Jak działa ellaOne? Zawarty w niej octan uliprystalu to doustny, syntetyczny, selektywny modulator receptora progesteronowego. Działa jako częściowy antagonista (przeciwieństwo) progesteronu. Mechanizm jego działania polega na hamowaniu lub opóźnianiu owulacji, czyli uwolnienia komórki jajowej, przez wstrzymanie wyrzutu hormonu luteinizującego (LH). Tabletka "dzień po" zażyta bezpośrednio przed spodziewaną owulacją jest w stanie opóźnić w 78,6 proc. przypadków pękanie pęcherzyków przez co najmniej 5 dni.

Podobne działanie wykazuje lek Escapelle, który odpowiada za hamowanie uwalniania komórki jajowej przez jajniki i uniemożliwienie zapłodnienia już uwolnionej komórki jajowej. Brak jest wystarczających dowodów potwierdzających, że lewonorgestrel chroni przed ciążą wpływając na perystaltykę jajowodów i zapobiegając zagnieżdżeniu zarodka. Środek w okresie od 3. do 9. godziny od zażycia zaburza przemieszczanie się plemników, ponieważ wpływa na zwiększenie lepkości śluzu szyjkowego. Tabletka „dzień po” nie powoduje przerwania ciąży.

Może doczytaj trochę zanim zaczniesz z nami rozmawiać o aborcji?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Proszę tę dyskusję przenieść do innego, bardziej odpowiedniego wątku, zamiast rozwalać temat Autorki. Off-top jest na naszym Forum zabroniony.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Czy powinnam wziąć tabletkę "dzień po" ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018