Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-10-23 15:16:06)

Temat: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Cześć, w tym tygodniu po kilku miesiącach znajomości 3-4 wraz z dziewczyną postanowiliśmy że będziemy razem.
Ona pracuje i studiuje, natomiast powtarza rok, bo studiuje inżynierię kwantową i nie poradziła sobie z kilkoma rzeczami ale dla niej to dobrze..
Pracuje w sklepie, ma różnie grafik,albo od 8 do 16 albo od 12/13 do 21 bo to różnie bo ona pracuje w sklepie odzieżowym w galerii.

Ja studiuję i prowadzę coś własnego ale małego.

Mam wrażenie, że popełniłem kilka błędów, chyba zbyt szybko w ostatnich 3-4 dniach dałem jej do zrozumienia że mi na niej zależy, ja też kiedyś zmagałem się z nerwicą lękową i lekkądepresją to mi mam wrażenie czasami daje znaki, bo mam czasami wrażenie, że  jest mną mniej zainteresowana, może to tylko wrażenie, postanowiłem ją rozkochać w sobie i mniej jej pisać rzeczy o jakimś planowaniu - wiem że może w ciągu 3-4 dni lekko przesadziłem ale nie wiem, dawno nikogo już tak blisko nie miałem.

Wiem, że od 3 lat nikogo nie miała, powiem wprost, nie jest ona z Polski wink  Widzę że jest cicha, spędziliśmy ostatnio troche czasu razem, w sobotę siedzieliśmy godzine, było kilka cmoków i trzymanie za rękę, ostatnio w środę byliśmy z 4,5h razem i spacerowaliśmy po mieście, rozmawialiśmy ze sobą, wtedy zapadłą decyzja że chcemy sie kierowac uczuciami a nie tym czy jest za szybko czy nie, mimo że znamy sie gdzieś od polowy/konca kwietnia.
Mamy trochę tematów razem, ale mam wrażenie, że jest z tych kobiet do których trzeba "wbić" się, bo miałem wcześniej inną dziewczyne przez prawie 2,5roku i to ona lubiła inicjatywe brać, znajdywała tematy, to ona robiła czesto pierwsze kroki, dlatego może mnie to wybiło teraz z rytmu i nie wiem co robić...

Widzę, że się cieszy że jesteśmy razem, natomiast albo mam głupie wrażenie albo i nie, że jej zainteresowanie o 5% spadło, może to być tylko i wyłącznie wrażenie bo mam tak odkąd jesteśmy razem a jesteśmy od środy, w sumie pierwsze takie rzeczy były w sobotę więc od soboty nabierałem do środy takiego wrażenie chociaż raczej może takich myśli a od środy do teraz bardziej xd ciężko mi powiedzieć, może po prostu sobie wszystko wmawiam bo ona ma troche rzeczy do roboty, praca, tutaj dom bo mieszka z kuzynem obok rodziców a rodzice kupili w pl dom na kredyt i mają polskie obywatelstwo. Sam nie wiem.

Myślę o tym aby ją w sobie rozkochać, natomiast wybiłem się ostatnimi miesiącami z rytmu.
Myślicie, że lekkie zdystansowanie się do niej ale w kontekście poświecania czasu będzie odpowiednie? myślałem o tym aby dać jej trochę nie pewności, może trochę podziałać na jej zmysły? jutro chcę jej dać pierwszy raz kwiatka, jakaś róże, myśle aby do jutra trzymać ją na dystans, a jutro widzimy się godzinkę, to super z nią spedzić czas, pośmiać się pogadać, dać cmoka i kwiata ale wymyśliłem sobie plan który będzie jakby doczepką do tego lekkiego zdystansowania, dam jej jutro karteczkę zaklejoną do rączki jak będziemy się żegnać i powiem aby otworzyła ją w domu, a na karteczce będzie jakiś wierszyk romantyczny, nie wiem czy to jest prawidlowe ale przez tą pandemię muszę coś wymyśleć aby jak najlepiej wykorzystać czas w którym się jednak widzimy.

Chociaż mam wrażenie, że jest do mnie jeszcze zdystansowana, oprócz tego że jakoś się jej rodzice o nas dowiedzieli - kuzyn i ponoc tato i mama (chociaz nie moge ich na IG znaleźć) wiiizdeeelii jej relację na instagrama bo się musiala pochwalić w srode... natomiast ja widzę że ona jeszcze tak, ani nie planuje ze mną niczego, ani wiecie, jeszcze tak nie myśli kiedy by się spotkać oprócz  jutra na godzinę, mieliśmy wczoraj rozmawiać przez tel to jakoś tak zapomniała bo miala duzo pracy- w sumie się nie dziwie bo ma kuzyna fleje, starszy ode mnie o 4lata - a mam 22 za kilka chwil a jest straszną fleją i robi burdel w domu..

Nie wiem, może po prostu jest zdystansowana jeszcze?

W sobotę pytała się mnie czy na pewno wszystko okey - bo były powazniejsze rozmowy o zwiazku, potem pytala czy ją zablokuje na fb i ig i uciekne z jej zycia i czy wszystko okey... wcześniej sie też o to bałą i mowila ze nie chce abym od niej odszedl.. wydaje mi się ze ktoś ją kiedyś skrzywdził, bo mowila ze jej były jak się wkurzył to potrafił ją szarpnąć za rękę, ale to bylo dawno, w klasie maturalnej a tam u nich to szybciej pisza matury bo w wieku 17lat?

Nie wiem co o tym myśleć, może ktoś bardziej doświadczony chcę porozmawiać w komentarzach? ja w sumie mam troche do powiedzenia na ten temat ale jakoś nie mogę dziś złozyć myśli a mam kilka zmartwien, myśle że to interesujący temat bo ona jest bardzo interesująca, ale z racji tego, że jest inna charakterem niż moja ex a mialem tylko jedna kobiete w zyciu i 3 miesieczna relacje w liceum, to jakoś nie umiem jej wyczuć, w sensie coś tam drga ale radar mój jest trochę rozkojarzony.

Jeśli wiem, że ona ma jakieś problemy z odżywianiem bo je za mało... i jeśli wiem, że ona jutro siedzi do 23 w pracy bo sklepy mają inwentaryzację i ona będzie na niej a będzie siedziała od 12, to czy zaplusuje gdy... przyniose jej..obiad? czy to może będzie przesadne jak na początek znajomości? mi się wydaje, że będzie to fajne, bo z jednej strony pokaże jej że nie jest mi obojętna i że jestem opiekuńczy a z drugiej na odleglość będę toczył strategię lekkiego dystansu do niej i dawania jej ogólnie - na żywo czy już na odległość - mieszanki różnych emocji aby ona doznawała... ? jak myślicie? bo tak szczerze to ja bym z chęcia zrobił, wiem co lubi a myślę ze to będzie miłe, bo wiem że ona wiecznie wszystko każdemu robi ale jej to nikt.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

myślicie ze jak zrobie jej jutro jedzenie do pracy i przyniosę to pokaże się z tej strony opiekuńczej? skubana prawie nic nie je i ma problemy jakieś z jedzeniem, potrafi każdemu zrobic jedzenie ale sama nei zje... a byloby jej chyba milo, jesli ma jutro w sklepie inwetaryzacje i jest w pracy normalnie od 12 do 21 ale zostaje od 21 do 23 bo ma inwentaryzacje..?

3

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Po raz ostatni proszę abyś przestał publikować swoje nowe posty tuż pod poprzednimi.
Przecież ledwie godzinę temu edytowałam Twoje dwie wypowiedzi do jednej.
Uprzedzam, że następnym razem otrzymasz ostrzeżenie.
Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

4

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Jedzenie będziesz jej nosił...
Ale nie rozmawiasz z nią...
Wyrażasz jakoś swoje uczucia do niej? Ona coś mówi?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

5 Ostatnio edytowany przez ph0g (2020-10-24 09:45:24)

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek
Gary napisał/a:

Jedzenie będziesz jej nosił...
Ale nie rozmawiasz z nią...
Wyrażasz jakoś swoje uczucia do niej? Ona coś mówi?

Nie no rozmawiamy normalnie, rzadko przez telefon ale jakoś tak wychodziło ale rozmawialiśmy wcześniej więcej, natomiast ciągle mamy ze soba kontakt i piszemy troche flirtujemy, dziś z godzine przez telefon rozmawialiśmy..

no wydaje mi sie ze zaplusuje jak przyniose jej jedzenie, ciągle ona komuś robi, często nie je w pracy, je śniadanie o 9 rano idzie na 12 jest 20 za godzine koniec a ona do mnie ze nic nie jadla bo poszla sobie na górę do galerii wziela kawe w maku na kupon, no to pomyslalem ze zaplusuje u niej bo poczuje się może...zaopiekowana? taki mały geścik tongue

Z jej inicjatywy wyszedł cały związek, ona zaczeła temat, ona mi dała pierwsza cmoka, jakoś tak wyszło niechcący że jej rodzice i kuzyni się juz dowiedzieli - przypadek, ogólnie to mówi coś o swoich uczuciach, pyta się czy na pewno się spotkamy, że bardzo by chciała, ze tęskni i tego typu rzeczy.
Mówię jej o swoich uczuciach, natomiast nie lubię nikomu dawać 100% pewności dlatego zawsze ją czymś zmieszam, na przykład tym że nie można sie spieszyć  i jeszcze trzeba sie poznać i nie wiadomo co to będzie...
A ona dziś  mi powiedziała, że jeśli za miesiąc mam urodziny to mi coś super wymyśli i na pewno bede zadowolony..
a potem dodała,  cos w stylu "aaa i wiesz" ... i zaczełą opowiadać że na święta mama chce zrobić aby cala rodzina byla razem i czy bym przyjechał.

Nie znamy się od tygodnia,dwóch czy miesiąca, raczej 4mieś? ale nie wiem, czasami mam wrażenie, że o czymś mi nie mówi... czuję takie coś jakby była ostrożna, ze wszystko fajnie.. ale badamy teren i powolutku bez wychylania się - tak to czuję.
Ja też mam kilka pytań na które chciałbym wyjaśneinia, ale ani to nie jest na ten etap, ani nie wiem czy powinienem jej pytać czy samemu "Wywęszyć" i sobie odpowiedzieć.

Ogólnie to mam wrażenie, że ktoś ją kiedyś skrzywdził i dlatego jest może nie zamknięta ale zdystansowana. Kilka razy podczas naszej OGÓLNEJ relacji usłyszałem rzeczy typu : a nie usuniesz mnie nigdzie? a na pewno wszystko okey? a nie uciekniesz z mojego zycia? czy mam wątpliwości? i takie różne rzeczy..

Ogólnie to ciężko mi jest jakoś te relacje wyczuć, dlatego że pierwszą relacje w liceum mialem taka ze spotykalismy sie na przerwach i od razu do domu i tam już było takiego coś bliższego, druga relacje to było takie coś że po miesiacu pisania spotkaliśmy się i pojechaliśmy potem do krk i już tam sie mocno zbliżyliśmy do siebie i ten zwiazek wytrwał 2,5roku.


Ale ten? Ona pracuje i studiuje, ja studiuje i mam coś swojego, mamy pracę i nie spędzamy tyle czasu co w przypadku 1 a tym bardziej nie jest to kobieta jak moja ex, będzie mi ciężko bo nie mam doświadczenia w budowaniu relacji kiedy od razu jedno pracuje 3/4 dni w tyg i sie uczy a drugie to samo, a mieszkamy od siebie 45-50km dla mnie to autem w tamte rejony to 45minut moze z 50 pociagiem jade do tej miejsco gdzie pracuje 28minut.

.w sensie miałem na myśli, że widać że jest owiele mniej doświadczona, co się dziwić, jest młodsza o prawie dwa lata, a do tej pory spotykałem się tylko z starszymi o taką samą roznice wieku.  Po prostu widzę że nie jest taka... rozbrykana o.. że niektórze rzeczy może są nowe, ze potrzebuje czasu bo doświadcza dopiero tych rzeczy które ja już doświadczyłem i to ja powinienem być sterem takim głównym bo do tej pory dzieliłem ster z kimś innym na pół ale tu widzę że tylko i wyłącznie ja kieruje..


Ale mimo wszystko widzę że ona jeszcze potrzebuje czasu na wiele rzeczy, które dla mnie... mogłyby już pójść, ale to pewnie wynika z doświadczenia, ja mam z 3 lata dośw w związku, a ona osttatni raz miała chłopaka w wieku 17lat a ma 21 zaraz i to troche widać po prostu po jej ogólnym zachowaniu bo przecież widzę że jest na niektore tematy wstydliwa i nie chce jej osaczać a tym bardziej nie wiem.. robić coś na co nie jest gotowa.
Przykład, z mojego doświadczenia to wiem, że z dwiema kobietami w ciągu 2 tyg relacji gdzie pomiędzy nami coś było nawet ta druga strona pchała się do całowania z języczkiem, Ona nie... dosłownie.. tak jakby, nie umiała? nie robiła tego? ciekawe. i ja wiem ze nie każdy od razu pcha się aby sobie język do gardeł wsadzać, ale po prostu to jest ciekawe... wszystko..

6

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek
ph0g napisał/a:
Gary napisał/a:

Jedzenie będziesz jej nosił...
Ale nie rozmawiasz z nią...
Wyrażasz jakoś swoje uczucia do niej? Ona coś mówi?

Nie no rozmawiamy normalnie, rzadko przez telefon ale jakoś tak wychodziło ale rozmawialiśmy wcześniej więcej, natomiast ciągle mamy ze soba kontakt i piszemy troche flirtujemy, dziś z godzine przez telefon rozmawialiśmy..

Prawdopodobnie rozmawiacie o wszystkich rzeczach, byle tylko nie rozmawiać o sobie...
Twierdzisz, że jest inaczej? Ty jej chcesz... ale flirtujesz delikatnie? Dlaczego delikatnie?
Zatem słucham... podaj przykłady rozmów, które to rozmowy dotyczyły WAS -- ona mówiła coś o Tobie, albo Ty mówiłeś z nią o niej...



no wydaje mi sie ze zaplusuje jak przyniose jej jedzenie, ciągle ona komuś robi, często nie je w pracy, je śniadanie o 9 rano idzie na 12 jest 20 za godzine koniec a ona do mnie ze nic nie jadla bo poszla sobie na górę do galerii wziela kawe w maku na kupon, no to pomyslalem ze zaplusuje u niej bo poczuje się może...zaopiekowana? taki mały geścik tongue

Może zaplusujesz... ale to wciąż jest trochę takie "boję się rozmawiać, to zrobię jedzenie".
Boję się flirtować, to kupię kwiaty.


Z jej inicjatywy wyszedł cały związek, ona zaczeła temat, ona mi dała pierwsza cmoka,

Opisz swoją reakcję słowną na "cmoka" smile.



... to mówi coś o swoich uczuciach, pyta się czy na pewno się spotkamy, że bardzo by chciała, ze tęskni i tego typu rzeczy.

To dobrze.
A Ty też mówisz?


Mówię jej o swoich uczuciach, natomiast nie lubię nikomu dawać 100% pewności dlatego zawsze ją czymś zmieszam, na przykład tym że nie można sie spieszyć  i jeszcze trzeba sie poznać i nie wiadomo co to będzie...

No tak... jesteś ostoją rozsądku w tym szaleństwie...
Twój przekaz brzmi tak   "Hej dziewczyno! Fajnie że na mnie lecisz, ale wystopuj nieco, bo nawet nie wiem czy Cię chcę... Poczekamy, jak nie trafię na lepszą, to pomyślimy co dalej...".


A ona dziś  mi powiedziała, że jeśli za miesiąc mam urodziny to mi coś super wymyśli i na pewno bede zadowolony..
a potem dodała,  cos w stylu "aaa i wiesz" ...

A Ty pozostałeś niewzruszony niczym pomnik? Z dystansem rozsądnym?

Ona Cię podrywa. Ty jej chyba nie.



Nie znamy się od tygodnia,dwóch czy miesiąca, raczej 4mieś? ale nie wiem, czasami mam wrażenie, że o czymś mi nie mówi... czuję takie coś jakby była ostrożna, ze wszystko fajnie.. ale badamy teren i powolutku bez wychylania się - tak to czuję.

Wcale jej się nie dziwię. Podrywa chłopaka, a on udaje chłód...


Ja też mam kilka pytań na które chciałbym wyjaśneinia, ale ani to nie jest na ten etap, ani nie wiem czy powinienem jej pytać czy samemu "Wywęszyć" i sobie odpowiedzieć.

Serio? Wyjaśniać trzeba? A cóż to za pytania?



Ogólnie to mam wrażenie, że ktoś ją kiedyś skrzywdził i dlatego jest może nie zamknięta ale zdystansowana. Kilka razy podczas naszej OGÓLNEJ relacji usłyszałem rzeczy typu : a nie usuniesz mnie nigdzie? a na pewno wszystko okey? a nie uciekniesz z mojego zycia? czy mam wątpliwości? i takie różne rzeczy..

"Daj se chłopie siana" z tymi twoimi dociekaniami.

Wg mnie źle robisz:

-- sam nic nie mówisz
-- trzymasz chłodny dystans
-- a w oczach zamiast romantyzmu masz pytajniki



Ale ten? Ona pracuje i studiuje, ja studiuje i mam coś swojego, mamy pracę i nie spędzamy tyle czasu co w przypadku 1 a tym bardziej nie jest to kobieta jak moja ex, będzie mi ciężko bo nie mam doświadczenia w budowaniu relacji kiedy od razu jedno pracuje 3/4 dni w tyg i sie uczy a drugie to samo, a mieszkamy od siebie 45-50km dla mnie to autem w tamte rejony to 45minut moze z 50 pociagiem jade do tej miejsco gdzie pracuje 28minut..

W sumie nie liczy się czas, tylko pieniądze. Ja masz na paliwo czy bilety, to nie problem.
Ale odległość 50km to jest taka realna przeszkoda do relacji.


Ale mimo wszystko widzę że ona jeszcze potrzebuje czasu na wiele rzeczy, które dla mnie... mogłyby już pójść,

Eeee... bzdury mówisz. Ona podrywa, a Ty dystans trzymasz.



...
ale to pewnie wynika z doświadczenia, ja mam z 3 lata dośw w związku, a ona osttatni raz miała chłopaka w wieku 17lat a ma 21 zaraz i to troche widać po prostu po jej ogólnym zachowaniu bo przecież widzę że jest na niektore tematy wstydliwa i nie chce jej osaczać a tym bardziej nie wiem.. robić coś na co nie jest gotowa.
Przykład, z mojego doświadczenia to wiem, że z dwiema kobietami w ciągu 2 tyg relacji gdzie pomiędzy nami coś było nawet ta druga strona pchała się do całowania z języczkiem, Ona nie... dosłownie.. tak jakby, nie umiała? nie robiła tego? ciekawe. i ja wiem ze nie każdy od razu pcha się aby sobie język do gardeł wsadzać, ale po prostu to jest ciekawe... wszystko..

Seriooooo? Ona jest wycofana, bo nie chce się całować z języczkiem? A Ty cooooooooooo?
Napiszże lepiej tak    "Chciałem ją pocałować w usta, ale ona się odwróciła...  Chciałem z nią porozmawiać o ....., ale ona zbyła mnie. "

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

7

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

A Ty co do niej czujesz? Zastanawiasz się czemu jest zdystansowana, a sam jesteś zdystansowany. Dziwisz się czemu zastanawia się czy znikniesz, a wysyłasz jej takie sprzeczne sygnały, że ewidentnie nie wie czego się spodziewać po Tobie. Piszesz o tym jakbyś radził się w sprawie hodowli jakiegoś zwierzątka. Stoisz sobie z boku tego wszystkiego i obmyślasz swoje strategie, nie czuć, żebyś był zaangażowany.

8

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Witajcie,
W jednym komentarzu odpowiem @Gary i @aniuu1


Jeśli chodzi o moje zaangażowanie w to wszystko to powiem tak, opiszę to wszystko jeszcze raz.

- Kiedy pierwszy raz dała mi cmoka w usta od razu wzięła kawę i się napiła, wtedy powiedziałem jej że mam ochotę jej spróbować i dałem jej cmoka, do końca spotkania zbliżaliśmy się w taki sposób do siebie.
- Ja często mówię coś o sobie, pisałem jej trochę na temat tego, że jak to wszystko przejdzie z tym wirusem to może gdzieś razem pojedziemy? mówiłem jej aby się nie martwiła że wszystko z mojej strony będzie dobrze, że nie szukałem nikogo na chwilę bo bym jej nie poświęcił z 4-5 miesięcy.
I ona też, co widać.. Właściwie to chyba częściej ale delikatnie .. o 5% częściej mówiłem o sobie niż ona o sobie.


Ona jest osobą taką jak ja jeśli chodzi o mimikę, często ma smutny wyraz twarzy, bardzo mnie to rozprasza... sytuacja z dzisiaj..
Widziałem  post @Gary  zanim jeszcze pojechałem z nią na spotkanie - miała 1h wolnego w pracy, kupiłem jej różę, wziąłem karteczkę napisałem tam jedno romantyczne zdanie i wziąłem ten obiad.  Spotkaliśmy się od razu mnie objęła, buzi buzi i dałem jej różę.. od razu zobaczyłem, że jest coś nie tak, nagle zrobiła się taka rozkojarzona, nie wiem od razu taka że mi przyszło na myśl że moze jednak w tym sklepie nie pracuje jej koleżanka a kolega a teraz będzie musiała wrócić z różą... jeśli tak napisałem teraz to możecie sobie wyobrazić co poczulem gdy dziewczyna oczywiście była zaskoczona ale nie wiedziałem tego takiego  szczęścia jakie ma kobieta kiedy na prawdę coś poczuła do chłopaka, potem siedzieliśmy na dworze, usiadłem na murku na samej górze galerii a ona ze nie usiądzie i ona postoi  bo zimne, więc złapałem jej rękę i aby mi na kolano usiadła i tak siedzieliśmy i się całowaliśmy, całowałem ją po szyi i jak to zrobiłem to się zaśmiała lekko ścisneła dłonie i powiedziała o ty patrząc na mnie uśmiechnięta z zmrużonymi oczami a potem to po prostu zaatakowałem jej usta.
Ogólnie  po tej sytuacji nadal dziwnie sie czułem wiedząc ze ma smutny i dziwny wyraz twarzy, oraz to że jak ją po prostu łapałem za udo i może sobie nie wiem coś tam masowałem chwilęto zauważyłem że złapała mnie dwa razy za rękę kiedy się zbliżałem bliżej jej tyłka, co mnie totalnie speszyło bo przecież trzymałem normalnie jej uda i aż mi było głupio, że może sobie pomyśli że tego chcę od niej i już się dobieram... nie wiem może się myle i nie miała co z ręką zrobić.

Ogólnie posiedzieliśmy godzine, głównie rozmawiając o pierdołach, natomiast też o nas, czy na pewno nie chce sie wycofać i zadała pytanie kiedy się spotkamy, potem dodała, że ah . jutro idzie z koleżanką do parku porobić sobie jesienne zdjęcia - ALE żebym sobie nie wyobrażał że z jakimś kolegą a nie ze mną i tak dodała, mogę ci udowodnić bo chwile temu pisałyśmy i wyciąga telefon, a ja do niej aby mi nie pokazywała bo jej wierzę - ogólnie to mnie zaciekawiło, tutaj spotkaliśmy się 4 dni temu, przez 2 dni nie chciała się spotkać a miała wolne ale byla urodziców którzy mieszkają 2-3km od niej, ma niedziele wolną a zaproponowała sobotę na godzinę, no to się dziwnie poczułem yikes chociaz spoko no niech spedza z kolezankami czas natomiast no... nie wiem jakoś tak...

Nie mam bladego pojęcia co zrobić aby się do mnie normalnie zbliżyła i abyśmy normalnie gadali a nie jakbyśmy rozmyślali na jaki temat mamy rozmawiać jeśli tyle czasu już mineło od naszego poznania a my już jesteśmy razem.
Nie wiem w którym momencie popełniłem błąd  i zeszło to na tory po których nie jechałem wcześniej, nie znam drogi i czuje się zmieszany.
Wydaje mi się że jakby była bardziej uśmiechnięta to nie miałbym głupiego uczucia ze coś zrobiłem źle albo cholera wie co się dzieje.

Mi się wydaje, że ona myśli że ja ją chcę rozkochać aby wziąć od niej to czego chce każdy facet - i mnie bada aby to sprawdzić, a prawda jest taka że szukałem czegoś na stałe a teraz to nie wiem jak to wszystko wyprostować.  Od około 3 dni zastanawiam się jak z nią rozmawiać, na jakie tematy i nie ma tego juz luzu który był cały czas, mi sie wydaje, że coś może jej we mnie zaczyna nie pasować, cholera wie.

Dziś postanowiłem troszeczkę się przemóc i swoją duszę romantyka odświeżyć - bo tak, jestem romantykiem, tak jak u góry napisałem... Kupiłem różę, zrobiłem obiad  i napisałem karteczkę z cytatem : Jeśli myślę o miłości, to myślę o Tobie . czy jakoś tak, chciałem jej dać do myślenia, dajac jej karteczkę widziałem jak się uśmiechnęła i pierwszy raz od spotkania zobaczyłem, że zrobiłem COŚ więcej co mogłoby jej dać do myślenia, bo od razu jej się poprawiło, chociaż jak tak siedzieliśmy ze sobą to widziałem jak się uśmiecha, gdzieś patrzy w dal usmiechnieta, potem na mnie, źrenice takie szerokie, pocałowała też mnie w szyjkę.
Mówi sie, że jak się jest w związku to nawet się wyciska sobie pryszcze - niektórzy golą plecy haha, kiedy bardziej się juz przytulalismy zauwazyłem ze daje swoje ręcę pod moją kurtkę i mowi ze jestem spocony na plecach, a po 2 minutach jak gdyby nigdy nic zamiast na zewnątrz kurtki to pod kurtką mnie przytula i jeszcze zadowolona...

Na pewno wszystkiego nie napisałem i wyjdzie że jestem niezaangażowany, natomiast ja pierwszy raz się spotykam z sytuacją kiedy mi zależy a mam wrażenie że dziewczyna jest smutna z tego powodu, ja na prawde nie mam pojęcia co robie źle albo w którym momencie zrobiłem.

może za dużo piszemy i rozmawiamy  o pierdołach a mniej o jakiś takich rzeczach razem? ale ja nie wiem, mnie wybiło to z rytmu i nagle przestałem umieć to wszystko tak swobodnie prowadzić.

Oh ludzie.. czuję się jak zakochany 16latek który nie umie rozpoznać sygnałów kobiety... a mam wlasciwie 22lata i za soba 2,5 letni związek z starszą o prawie 2 lata. No masakra ja nie wiem totalnie.


Dodam jeszcze tylko 3 rzeczy bo zapomniałem tongue

- zapytała sie mnie czy kiedyś ja z nia nie pojde sobie foteczek jesiennych popstrykać no to wiadomo ze tak wink
- sama przypomniała mi o tym, że miałem z nia zrobić zdj to poprosiłem aby zrobiła ze swojego bo mi się aparat przedni porysował i zdjecia są paskudne, to sama sobie potem gdzieś tam dodała na publiczke gdzieś tam na jakieś apce czy coś, jak ją całuje a ona ucieszona trzyma moją głowe,
- jak się tak cmokaliśmy to niekiedy miała takie oczy jakby była , wzruszona? nie wiem, takie inne, maślane? patrzyła gdzieś rozproszona w oddal potem na mnie, buziaki , usmieszki, te usmieszki wygladały tak jakby albo myslala ze idzie wszystko dobrze, albo ze moze mnie rozkochuje, takie nie wiem..

Nie mam bladego pojęcia jak ustawić swój mózg na wcześniejsze normalne funkcjonowanie, najgorsze jest to, że dochodzą mi głupie uprzedzenia z poprzedniego związku gdzie byłem okłamywany i teraz niektóre zachowania od razu przypominają mi o tych które kiedyś były kłamstwem.
Totalnie nie wiem jak to wyprostować, natomiast wiem jedno, jeśli się nie ogarnę sam ze sobą, to może i pomyśli że udaje wszystko bo czegoś nie widzi a mi się wydaje, że to robie a tego nie robie jak np. te rozmowy, wydaje mi się ze rozmawiamy więcej o pierdołach niż tak jak kiedyś, ja zauważyłem że zniknął mi od 3-4 dni taki bakcyl żarciku,humorku i podtekstu, głównie przez to, że ma minkę smutną.

Trzeba się ogarnąć... nie wiem co jest ze mną nie tak, ale wiem że mi na niej zależy.

9 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2020-10-24 21:43:07)

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

W życiu nie widziałam tyle kalkulacji i obmyślania każdego kroku przy nowej relacji! I takiego obserwowania z dnia na dzień, jak sie zachowuje druga osoba... Może dziennik załóż? "Wczoraj uśmiechnęła sie 25 razy, dziś 20, to spadek o 20%!!!" Na pewno coś jest nie tak!

Kombinujesz strasznie. Przestań tak się spinać, obserwować każdą minę, planować zagrania, jakby to była strategia i przestań porównywać ją do poprzedniej dziewczyny! Wyciągasz cały fun z tej relacji, robisz z tego projekt, z którego masz mieć jakieś wyniki, i co najgorsze, wynikiem jest tutaj druga osoba. HALO. Tam jest człowiek, a nie jakiś przedmiot, na który masz oddziaływać, żeby osiągnąć pożądane rezultaty... Wnikliwe obserwacje, jakie miała oczy wtedy, a następnym razem inne, trzeba obmyślić nową strategie. Uśmiecha się? O nie! Musisz koniecznie wiedzieć z jakiego powodu.

Ręce mi opadły jak to przeczytałam. Odsunąć się, nie odsunąć się, tylko jak? Może raz zimno jej odpowiedz, ale żeby wyszło na plus to potem daj jej kwiatka... tylko wtedy pokażesz, że za bardzo Ci zależy, to może później zapomnij zadzwonić?
Serio tak chcesz budować relację? Prosty przepis, żeby uznała Cię za niezrównoważonego...


Nie da się zbudować relacji na takich sztucznych podstawach, jak teraz próbujesz to robić. To, że masz gorszy dzień o niczym nie świadczy, to że ona raz jest bardziej a raz mniej zaangażowana może mieć 10005 przyczyn i żadna z nich nie musi być związana akurat dzisiaj z Tobą, może boli ją brzuch albo dostała wiadomość, albo coś na studiach, albo gra jej w głowie melodia, a może obejrzała smutny film, a może dziś jakaś rocznica, albo matka rano dzwonia, albo...

Nie wnikaj tak, bo już widzisz tego złe efekty. Odbierasz w jakiś sposób jej miny, nie mając zielonego pojęcia co one znaczą, interpretujesz je sobie jako "smutne" i już pozamiatane, nie masz kontroli nad swoimi emocjami, nie możesz sypać żartem, bo sobie wymyśliłeś, że ona jest smutna i to musi mieć na Ciebie jakiś wpływ. Nie musi!


...Człowieku. Wrzuć na luz! Natychmiast. Dd razu. I idź na spontaniczne wyjście i zachowuj się jak człowiek, który ma ochotę miło spędzić czas z drugim człowiekiem, zostaw ten warsztat młodego badacza za sobą, postaw na luz, dobrą zabawę, AUTENTYCZNY KONTAKT, odsłoń się trochę, popatrz na nią i pomyśl co ona myśli, ale nie co Ty byś chciał, żeby myślała...

If you can be anything, be kind.

10

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

@Monoceros

Oh, takiej wiadomości potrzebowałem, od razu czuję to co się czuje gdy coś dochodzi do człowieka, masz kompletną racje... trochę się poplątałem, ale czasami ciężej jest jej mi coś wytłumaczyć po polsku bo nie jest to jej 1 język i czasami muszę po angielsku ale nie wiem takie słowa jak.. hm... rozkochać, tak mi to słowo przyszło na myśl, ale po Polsku mimo wszystko mówi bardzo dobrze, tylko czasami jej się coś pomyli np. Ci boli brzuch.

Oj tak, trzeba wrzucić na luz, no teraz to aż sie uśmiechnąłem tongue

11

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

oh, jeszcze ex wyświetliłą moją relacje na instagramie, bo sobie dodaliśmy w sumie ja wyszedłem z inicjatywą, ze bym chciał mieć, dla mnie Instagram to taki pamiętnik z życia ale ze zdjęć i prowadzę go w fajny stylowy sposób, nie wiem czego ona ode mnie chce i jak się dowiedziała tak nagle ze kogos mam jesli zerwaliśmy w marcu.. ah, mam nadzieje ze nic nie zamiesza, zwlaszcza ze jeśli mnie oczerni to mam jeszcze dowody na to jak okłamywała mnie przez cały czas i dowody na wszystko jaka była. Ah, czemu tak nagle i dziwne ze o mnie nei zapomniała... ahh

12

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Nie wiem co znaczy "ex wyświetliła moją relację"? Jeśli wygląda to tak jakbyś był w związku to słabo...
A jak nie wiesz czego chce to zapytaj.

Co do obecnej dziewczyny -- siedzi Ci na kolanach i się całujecie... to super. Więc może nie rozkminiaj już tak bardzo tylko kontynuuj spotkania, coraz więcej i więcej aż się bardziej poznacie. W końcu się nie spieszycie... Zacznij jej mówić jak się czujesz, pytaj ją jak się czuje -- poznacie się lepiej w ten sposób.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek
Gary napisał/a:

Nie wiem co znaczy "ex wyświetliła moją relację"? Jeśli wygląda to tak jakbyś był w związku to słabo...
A jak nie wiesz czego chce to zapytaj.

Co do obecnej dziewczyny -- siedzi Ci na kolanach i się całujecie... to super. Więc może nie rozkminiaj już tak bardzo tylko kontynuuj spotkania, coraz więcej i więcej aż się bardziej poznacie. W końcu się nie spieszycie... Zacznij jej mówić jak się czujesz, pytaj ją jak się czuje -- poznacie się lepiej w ten sposób.

W sensie, jest modna ta aplikacja instagram, ja sobie z niej zrobiłem taki pamiętnik ze zdjęć z podróży i tak dalej, ale jakoś tak ona wczoraj sama powiedziała o wspolnym zdj, ona dodała i ja... i po prostu zauważyłem, że moja była dziewczyna zobaczyła to zdjęcie z moją obecną... a zdziwiło mnie to dlatego, że po pierwsze, moja była mnie zdradziła, okłamywała przez cały związek, sama chciała odejść ale ja w sumie też bo wiedziałem co robi, jeszcze się "pożarliśmy" a po miesiacu miała już nowego chłopaka, a to było w marcu... więc tyle czasu mineło i o mnie zapomniała i ja o niej, a teraz tak nagle dała o sobie znak życia.. Bardzo dobrze, że nie usunąłem niczego co było związane z jej zdradą i tym jak się zachowywała jak ostatnia su.. przez całą tamtą 2,5 letnią relacje, jeśli mnie oczerni z jakiegoś powodu - bo z niej dobry gagatek był, to mam dowody... właśnie na takie w razie "w" to wszystko trzymałem...

Tak zrobię, niech płynie to wszystko swoim tempem

14

Odp: Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Widzę, że masz taki styl rozkminiania wszystkiego w życiu aż rozłożysz na czynniki pierwsze. Nie zazdroszczę. Zapewne będzie Ci ciężko z tego zrezygnować, a znaleźć jakiś zamiennik, żeby czuć, że masz kontrolę na życiem.

Masz za sobą relację, która trwała 2,5 roku i jak się rozeszliście, to wiadomo, że to nie jest tak, że nie ma już wspomnień, uczuć, wpływu. Ale jednak sporą część tego wpływu możesz TY kontolować. Po pierwsze, po co dodawać swoją byłą do instagrama? Chcesz wiedzieć co u niej, czy chcesz chwalić się jak Ci dobrze, czy chcecie pozostać w dobrych, koleżeńskich relacjach, czy może jednak liczysz, że coś się jeszcze wydarzy?

Niezależnie od odpowiedzi - masz ją w znajomych. Skoro taką podjąłęś decyzję, to oczywiste, że będzie zachodzić jakaś interakcja, ale znów - to nic nie znaczy. Może weszła z ciekawości, może przypadkiem, a może coś planuje.... Ale tego nie wiesz.  Możesz to albo odciąć  - wzruszyć ramionami, stiwerdzić, że przejmiesz się dopiero, jak coś się wydarzy, albo możesz zapytać "po co wchodzić na mój profil" albo... ją wyrzucić.

Nie trać czasu na życie wymyślonymi scenariuszami "co się może wydarzyć, a jak sie wydarzy to, to zrobię A, a jak się wydarzy cośtam, to zrobię B..." - nie szkoda Ci czasu? Energii?

Jak się coś wydarzy, będziesz wtedy mógł zareagować, a jeszcze nie tracąc czasu i energii na obmyślanie strategii, Twoja reakcja na bieżąco będzie lepsza - bo z większą ilością zasobów mentalnych. Na zachowanie byłej nie wpłyniesz, ani tym bardziej na przyszłą reakcję obecnej dziewczyny na wyobrażoną sytuację.


Więcej luzu, mniej internetu?

If you can be anything, be kind.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nowy związek wybił mnię , świeżość, nowy początek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018