Trudny 7 latek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Trudny 7 latek

Dzień dobry.
Z narzeczoną wychowujemy dwójkę chłopców z jej poprzedniego związku, 2 i 7 lat, poznałem ją gdy była samotną matką.
Niestety był to związek pełen przemocy fizycznej i psychicznej i niestety starszy syn to wszystko widział i dziś traktuje swoją mamę z podobnym szacunkiem jak jego ojciec. Sprawia ogromne problemy wychowawcze, robi wszystko na przekór, bardzo hałasuje, znęca się nad młodszym bratem, zachowuje się złośliwie itd...
Nie dawno wprowadziłem się do nich i widzę jak moja narzeczona jest wykończona tym wszystkim, w dodatku sama przeżywa to wszystko co działo się w przeszłości i w połączeniu to wszystko sprawia że w mieszkaniu jest bardzo nieprzyjemna atmosfera, a o rodzinnym poczuciu można w ogóle zapomnieć.
Staram się ją wspierać jak tylko mogę, ale nie udaje mi się ją przekonać do terapii ani do zmiany mieszkania (w nim przez lata się działo co działo). Nie wiem też jak rozmawiać z synem, co robić, czy może go wysłać do psychologa...

Jest tu ktoś kto był w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudny 7 latek
Krk napisał/a:

Dzień dobry.
Z narzeczoną wychowujemy dwójkę chłopców z jej poprzedniego związku, 2 i 7 lat, poznałem ją gdy była samotną matką.
Niestety był to związek pełen przemocy fizycznej i psychicznej i niestety starszy syn to wszystko widział i dziś traktuje swoją mamę z podobnym szacunkiem jak jego ojciec. Sprawia ogromne problemy wychowawcze, robi wszystko na przekór, bardzo hałasuje, znęca się nad młodszym bratem, zachowuje się złośliwie itd...
Nie dawno wprowadziłem się do nich i widzę jak moja narzeczona jest wykończona tym wszystkim, w dodatku sama przeżywa to wszystko co działo się w przeszłości i w połączeniu to wszystko sprawia że w mieszkaniu jest bardzo nieprzyjemna atmosfera, a o rodzinnym poczuciu można w ogóle zapomnieć.
Staram się ją wspierać jak tylko mogę, ale nie udaje mi się ją przekonać do terapii ani do zmiany mieszkania (w nim przez lata się działo co działo). Nie wiem też jak rozmawiać z synem, co robić, czy może go wysłać do psychologa...

Jest tu ktoś kto był w podobnej sytuacji?

Moim zdaniem zachowanie chłopca jest jego wołaniem o pomoc, miłość i zainteresowanie. A negatywne zachowanie to właśnie zainteresowanie mu zapewnia.  To jest dziecko któremu najpierw rozpadła się rodzina i odszedł ojciec który jakby nie było był obecny te parę lat w jego życiu. I z którym zapewne był w jakiś sposób związany uczuciowo (bo może jednak mimo tej przemocy wobec żony okazywał uczucia i zainteresowanie synowi...). Potem matka zaczęła spotykać się z Tobą w oczach chłopca jej zainteresowanie nim zmalało, poczuł się osunięty na dalszy plan. Tym bardziej, że młodszy brat jednak potrzebuje z racji wieku o wiele więcej uwagi matki. Stąd może wynikać agresja skierowana w stronę brata - jest po prostu zazdrosny o czas jaki matka mu poświęca. Nie pomyśl, że mówię, że narzeczona jest złą matką, bo na pewno bardzo kocha swoich synów i chce dla nich jak najlepiej, ale codzienność - praca, dom, jedno dziecko potrzebujące opieki 24 godziny i drugie sprawiające problemy to nie jest dla niej łatwe. Więc zapewne mniej tej uwagi poświęca starszemu synowi wychodząc z założenia, że jest już na tyle duży, że może się większość czasu sam sobą zająć.
Na pewno dobrze byłoby zwrócić się o pomoc do dobrego psychologa. Żeby przebadał chłopca i poradził jak z nim postępować aby takie zachowania jak opisujesz wyeliminować. Ze swojej strony mogę poradzić, żeby może spróbować wygospodarować czas tylko i wyłącznie dla starszego chłopca. Żeby na przykład narzeczona brała go gdzieś gdzie będą tylko we dwoje i tylko on będzie stanowił centrum jej zainteresowania. Ewentualnie poświęcajcie mu ten czas razem, gdy na przykład młodsze dziecko śpi lub jest pod czyjąś opieką. Angażujcie go w różne codzienne czynności które możecie robić razem typu sprzątanie, pranie itp. I chwalcie go jak najczęściej, przytulajcie, mówcie że go kochacie i że jest dla was ważny.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

3

Odp: Trudny 7 latek

Chłopiec potrzebuje Waszej miłości, pełnej akceptacji, ogromu wsparcia i uwagi. Rzeczywiście może być tak, że w tym swoim nowym świecie nie czuje się bezpiecznie, w końcu jego życie przewróciło się do góry nogami - tata był i go nie ma, co już wzbudziło lęk, a teraz mógł dopaść go strach, że z mamą stanie się tak samo. To dlatego testuje i sprawdza czy w ogóle, a jeśli tak, to na ile, jest dla niej ważny. Niestety nie potrafi inaczej niż poprzez trudne zachowanie, a że wzorce, które przejął po ojcu, stanowią ich wzór, to sytuacja robi się podwójnie trudna. 

Psycholog to dobry trop, także konsultacja dla Was, w jaki sposób macie z chłopcem postępować, by mu pomóc.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

4

Odp: Trudny 7 latek

Koniecznie psycholog. Czasami taki dzieciak wstepuje w role ojca przemocowca. Niedawno byla taka sprawa, gdzie najpierw ojciec sie znecal nad rodzina, a pozniej syn 10 letni nad matka i to tak postepowalo, ze musiano to dziecko odebrac bo matke chcial zabic.
Takze co jest potrzebne to pomoc fachowca, zeby nie doszlo do tragedii gdzie kazdy bedzie sie meczyc bo mlodszy brat rowniez jest zagrozony w takiej sytuacji, a oboje sa prawdopodobnie do naprostowania nadal. Mozna nadal zapewnic temu dziecku 7 letniemu doroslosc bez ostrych problemow psychicznych.
Czemu ona nie chce isc na terapie?

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

5 Ostatnio edytowany przez Krk (2020-10-21 13:42:41)

Odp: Trudny 7 latek

Potwierdziliście moje przypuszczenia, od dawna myślałem podobnie bo rzeczywiście moja narzeczona mało uwagi poświęca 7-latkowi... Z jednej strony dom, obiad, sprzątanie, 2-latek itd ale z drugiej strony 7-latek tego nie rozumie...
Od jakiegoś czasu próbuje namówić narzeczoną na terapię, ponieważ ona sama boryka się z traumą, ale też starszy syn też potrzebuję uwagi... Trochę dom wariatów, ale zrobię wszystko żeby było jak należy a dom był pełen ciepła i miłości smile

6

Odp: Trudny 7 latek

Bardzo podoba mi się Twoja odpowiedzialność za sytuację oraz za tego chłopca.

W natłoku spraw i problemów narzeczona mogła syna zostawić na samym końcu listy "spraw" do załatwienia, pomimo że przecież odejście ojca na pewno bardzo zachwiało jego emocjami. To jest najwyższa pora, aby mu pomóc - otoczyć uwagą, miłością, cierpliwie tłumaczyć to co już się wydarzyło i wciąż dzieje w Waszym domu. Moim zdaniem powinna zmienić priorytety - sprzątanie może zaczekać, ale dzieckiem trzeba zająć się tu i teraz. Pozostawiony sam sobie raczej nie udźwignie tej sytuacji i z czasem będzie jeszcze gorzej.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018