Czy ktoś tu jeszcze tęskni? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Poznałam kogoś, choć wcale tego nie szukałam. Z czasem był coraz bardziej czuły i w ogóle - coraz bardziej mi bliski. Wtedy dotarło do mnie, jak bardzo potrzebowałam czułości właśnie i jak bardzo mi jej brakowało. I jak bardzo mi z nią dobrze.
Polubiłam ten stan - przy nim czułam się piękna i w ogóle zaje^$#sta we wszystkim. Wymiatałam:)

Mówię sobie wtedy - najpierw czuj się dobrze sama ze sobą (kobieto!), a potem interesuj się facetem. Doceniaj to, jaki jest, a nie to, że zaspokaja twoje potrzeby...

Ale co zrobić. Polubiłam to, że mnie adoruje i było mi z tym baaardzo dobrze.

Było, bo przestał się odzywać. W sumie to chyba dobrze, bo to nie było zdrowe.

Ale i tak jest mi smutno:(       Niczym nie mogę się zająć...
Czy jest tu ktoś, komu też jest smutno i za kimś tęskni (a nikt już nie chce o tym słuchać;)?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Każdy lubi być adorowanym,  to naturalne,  wtedy fruwamy  big_smile

W Twoim przypadku  to wygląda na samotność i kompleksy przede wszystkim.  Może terapia?

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

3

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Mi jest baaaardzo dobrze, jak...nikt mnie nie adoruje..nie potrzebuje tego, aby się czuć wartościowym..Tak samo nie lubię sam nikogo adorować.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

4

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
piękna, mądra i skromna napisał/a:

Polubiłam to, że mnie adoruje i było mi z tym baaardzo dobrze.
...
Było, bo przestał się odzywać. W sumie to chyba dobrze, bo to nie było zdrowe.
...
Ale i tak jest mi smutno:(       Niczym nie mogę się zająć...
Czy jest tu ktoś, komu też jest smutno i za kimś tęskni (a nikt już nie chce o tym słuchać;)?

Zdrowe było... w morzu samotności dwoje ludzi się sobą zachwyciło... na chwilę... szkoda że nie na dłużej. Czy było warto? Pewnie było.

Mały Elf jest zły. Ale może warto...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
Gary napisał/a:

Mały Elf jest zły.

Dzięki za wyciśnięcie kilku kolejnych łez:)

6 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-14 14:39:57)

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
bagienni_k napisał/a:

Mi jest baaaardzo dobrze, jak...nikt mnie nie adoruje..nie potrzebuje tego, aby się czuć wartościowym..Tak samo nie lubię sam nikogo adorować.

Mnie to też niekonieczne do szczęścia, choć bywa przyjemne, nie powiem smile
Od adoracji ważniejsze jest dla mnie uczciwe partnerstwo, ciepło, przyjaźń, wzajemne zainteresowanie i troska. Na co dzień, przez całe życie nie da się tak ciągle spinać do tej całej adoracji.

Ale tęsknotę po czymś co cieszyło, a minęło, rozumiem i uważam za naturalną, przejściową sprawę.
W takich sytuacjach mówię sobie: "Spokojnie, to tylko zespół odstawienia wink "
I żyję dalej.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

7

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
piękna, mądra i skromna napisał/a:

Ale co zrobić. Polubiłam to, że mnie adoruje i było mi z tym baaardzo dobrze.

Było, bo przestał się odzywać. W sumie to chyba dobrze, bo to nie było zdrowe.


Racja, najważniejsze, że Tobie było dobrze. Mniejsza z nim.

Kobiety które trzeba ciągle adorować zachowują się jak księżniczki. A takich chyba nikt nie lubi...

8

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
piękna, mądra i skromna napisał/a:
Gary napisał/a:

Mały Elf jest zły.

Dzięki za wyciśnięcie kilku kolejnych łez:)

Długo się znaliście? Seks był? Fajny?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

9 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-10-14 16:07:00)

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
Ein napisał/a:

...najważniejsze, że Tobie było dobrze. Mniejsza z nim.

Ja czuję swoje odczucia, on swoje. Nie dał mi upoważnienia, żebym wypowiadała się za niego.

Ein napisał/a:

Kobiety które trzeba ciągle adorować zachowują się jak księżniczki. A takich chyba nikt nie lubi...

Pewnie się tak zachowują... Chyba że chcą być lubiane;)

Gary napisał/a:

Długo się znaliście? Seks był? Fajny?

Długo to pojęcie względne. Dla mnie długo, obiektywnie krótko.
Seks był:) Cudowny, namiętny... Totalny odlot!
Rozstania nie są dla mnie:(

10

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

No cóż... Boli jak sobie wyobrazisz co tracisz... ale z drugiej strony mogliście się nigdy nie spotkać, więc zyskałaś tak dużo jak bardzo teraz boli.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
Gary napisał/a:

...zyskałaś tak dużo jak bardzo teraz boli.

Właśnie tak chcę o tym myśleć. I wiem, że przyjdzie taki czas, kiedy nie będzie już tak bolało, a  to co przeżyłam nadal we mnie będzie. I wiem, że jeszcze nie raz serce zabije mocniej na jakieś wspomnienie albo widok kogoś podobnego. Cóż - boli, to znaczy, że żyję...

12 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-10-14 16:10:28)

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Bardzo zapamiętałam, jak moje dzieci bawiły się w lekarza. Siostrzenica w roli pielęgniarki mówiła do mojego syna nalepiając mu plaster: "Musi boleć". Takie to proste, aż naiwne, a takie prawdziwe.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

13

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Pracujemy razem. Jakoś rok temu coś zaczęło się między nami dziać. Zawsze byłem sam i nie było mi z tym źle, aż tu nagle mnie trafiło. Rozmowy, spojrzenia, drobne czułości, spotkania. Zakochałem się i sądziłem, że coś z tego będzie. Aż tu nagle pewnego dnia powiedziała, że to chyba koniec. Nie wierzyłem, coś się tam jeszcze wydarzyło, ciągle miałem nadzieję. Ale nadzieja jest jednak matką głupich.

Straciłem miłość, przjaciółkę i koleżankę. Pracujemy w tym samym miejscu. Widzę ją codziennie, ale muszę zachowywać kamienną twarz. Żadnych emocji na zewnątrz. Jest na wyciągcięcie ręki, ale tak jakby jej nie było.

Rok temu było mi samemu dobrze. Teraz ledwo trzymam się na powierzchni. Tęsknię.

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Żeby w ogóle pójść dalej, najpierw musi do nas dotrzeć, że to naprawdę koniec. Do mnie jeszcze nie dotarło. Cały czas jeszcze gdzieś w głębi tli się nadzieja... To głupie, bez sensu, nie chcę tej nadziei. Chcę powoli zacząć zapominać (tzn. wolałabym zapomnieć szybko, ale bądźmy realistami). Trudniej zapomnieć, jeśli ma się tylko dobre wspomnienia.
Hophop, kiedyś będzie dobrze...

15

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
Ein napisał/a:
piękna, mądra i skromna napisał/a:

Ale co zrobić. Polubiłam to, że mnie adoruje i było mi z tym baaardzo dobrze.

Było, bo przestał się odzywać. W sumie to chyba dobrze, bo to nie było zdrowe.


Racja, najważniejsze, że Tobie było dobrze. Mniejsza z nim.

Kobiety które trzeba ciągle adorować zachowują się jak księżniczki. A takich chyba nikt nie lubi...

racja.. Ale ona napisała czułość była. To chyba znaczy wzajemność? czy nie?

Zaskakująco wielu ludzi uważa, że przeczytanie każdego słowa nie jest niezbędne do zrozumienia tekstu...

16

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
piękna, mądra i skromna napisał/a:

Poznałam kogoś, choć wcale tego nie szukałam. Z czasem był coraz bardziej czuły i w ogóle - coraz bardziej mi bliski. Wtedy dotarło do mnie, jak bardzo potrzebowałam czułości właśnie i jak bardzo mi jej brakowało. I jak bardzo mi z nią dobrze.
Polubiłam ten stan - przy nim czułam się piękna i w ogóle zaje^$#sta we wszystkim. Wymiatałam:)

Mówię sobie wtedy - najpierw czuj się dobrze sama ze sobą (kobieto!), a potem interesuj się facetem. Doceniaj to, jaki jest, a nie to, że zaspokaja twoje potrzeby...

Ale co zrobić. Polubiłam to, że mnie adoruje i było mi z tym baaardzo dobrze.

Mam wrażenie, że oprócz zupełnie naturalnej potrzeby bliskości z drugim człowiekiem ten mężczyzna wypełnił jakąś większą lukę w Twoim myśleniu o sobie, choć przecież poczucie bycia wartościową i piękną nie powinno być uzależnione od żadnej osoby trzeciej, a raczej od tego, jak sami siebie oceniamy i sami ze sobą się czujemy.
Tak, wiem, że i Ty to wiesz wink, ale może warto byłoby głębiej się nad tym zastanowić i poszukać przyczyny, a potem lekarstwa?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

17

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Hmm czy tak tesknie rozpaczliwie, to nie. Nie jest to w mojej naturze. Tesknie czasami za moim bylym, zdecydowanie!
Jednak nigdy to nie bylo dla mnie tragiczne, raczej bardziej zawsze przechylalam sie w strone czucia sie szczesciara, ze go spotkalam.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'
Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
Olinka napisał/a:

...może warto byłoby głębiej się nad tym zastanowić i poszukać przyczyny, a potem lekarstwa?

Terapia to moje drugie imię:)

19

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Też jestem w fazie odstawienia. Boli cholernie. Jest też przerażające uczucie pustki. Jakby tam, gdzie powinno być serce, została tylko czarna dziura.
Też mam nadzieje, że będzie lepiej, ale swoje chyba trzeba odcierpieć.
Zazdroszczę  samych miłych wspomnień. Ja dostałam mocno po tyłku. A mimo to, boli.
Oj jakieś takie głupiutkie to nasze serduszko smile

20

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Tęsknię od ponad roku, raz mniej, raz więcej. Nic z tym już nie zrobię, muszę jakoś iść do przodu, chociaż słabo mi to wychodzi.. Tęsknię za byłą narzeczoną, która poszła do innego, już jest b podobno sama z brzuxhem. Jak ktoś chce trochę popisać to zapraszam

21

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
XYW napisał/a:

Tęsknię od ponad roku, raz mniej, raz więcej. Nic z tym już nie zrobię, muszę jakoś iść do przodu, chociaż słabo mi to wychodzi.. Tęsknię za byłą narzeczoną, która poszła do innego, już jest b podobno sama z brzuxhem. Jak ktoś chce trochę popisać to zapraszam

Masz jasno podane, była, odeszła, jest z innym.
Nie tęsknij, nie ma za kim. Wypal to gorącym żelazkiem. Pomyśl, a gdyby odeszła, zniknęła jednego dnia, gdybyś nie znał powodu, gdybyś nie wiedział z kim, dokąd, dlaczego. A tak, widać jasność.

22

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
letniamżawka napisał/a:
XYW napisał/a:

Tęsknię od ponad roku, raz mniej, raz więcej. Nic z tym już nie zrobię, muszę jakoś iść do przodu, chociaż słabo mi to wychodzi.. Tęsknię za byłą narzeczoną, która poszła do innego, już jest b podobno sama z brzuxhem. Jak ktoś chce trochę popisać to zapraszam

Masz jasno podane, była, odeszła, jest z innym.
Nie tęsknij, nie ma za kim. Wypal to gorącym żelazkiem. Pomyśl, a gdyby odeszła, zniknęła jednego dnia, gdybyś nie znał powodu, gdybyś nie wiedział z kim, dokąd, dlaczego. A tak, widać jasność.

Staram się, ale już jest sama..

23

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

A niech sobie będzie. Jakie to ma znaczenie?
Tak sobie wybrała, zdecydowała, to niech sobie jest sama.
Oprócz niej jest jeszcze parę milionów kobiet na świecie, które są również same.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

24

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
IsaBella77 napisał/a:

A niech sobie będzie. Jakie to ma znaczenie?
Tak sobie wybrała, zdecydowała, to niech sobie jest sama.
Oprócz niej jest jeszcze parę milionów kobiet na świecie, które są również same.

Domyślam się

25

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
XYW napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

A niech sobie będzie. Jakie to ma znaczenie?
Tak sobie wybrała, zdecydowała, to niech sobie jest sama.
Oprócz niej jest jeszcze parę milionów kobiet na świecie, które są również same.

Domyślam się

A może czas, żebyś kogoś poznał? Przecież zrobiła Ci świństwo, musisz w końcu jakoś logiczniej do tego podejść

26

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
KoloroweSny napisał/a:
XYW napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

A niech sobie będzie. Jakie to ma znaczenie?
Tak sobie wybrała, zdecydowała, to niech sobie jest sama.
Oprócz niej jest jeszcze parę milionów kobiet na świecie, które są również same.

Domyślam się

A może czas, żebyś kogoś poznał? Przecież zrobiła Ci świństwo, musisz w końcu jakoś logiczniej do tego podejść

Próbowałem, ale nie ma narazie najmniejszego sensu.. Po 1 spotkaniu z kimś już mi się odechciewa, a nie chce nikogo krzywdzić

27

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
XYW napisał/a:

Próbowałem, ale nie ma narazie najmniejszego sensu.. Po 1 spotkaniu z kimś już mi się odechciewa, a nie chce nikogo krzywdzić

Spróbuj chociaż się nie zadręczać. Przepracuj powoli temat, żeby w przyszłości nie robić podobnych błędów.


Ogólnie - wiecie co, czasem szkoda, że w głowie nie ma jakiegoś przycisku 'delete'. Z każdą nową historią na tym forum, powoli powątpiewam w relacje międzyludzkie. To jak ludzie się krzywdzą jest przerażające, ludzie ludziom. Zdecydowanie powinna być jakaś opcja z kasowaniem w mózgu.

28

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
KoloroweSny napisał/a:
XYW napisał/a:

Próbowałem, ale nie ma narazie najmniejszego sensu.. Po 1 spotkaniu z kimś już mi się odechciewa, a nie chce nikogo krzywdzić

Spróbuj chociaż się nie zadręczać. Przepracuj powoli temat, żeby w przyszłości nie robić podobnych błędów.


Ogólnie - wiecie co, czasem szkoda, że w głowie nie ma jakiegoś przycisku 'delete'. Z każdą nową historią na tym forum, powoli powątpiewam w relacje międzyludzkie. To jak ludzie się krzywdzą jest przerażające, ludzie ludziom. Zdecydowanie powinna być jakaś opcja z kasowaniem w mózgu.

Próbuje, tylko zrobiłem błąd, że się z nią spotkałem i wszystko wrocilo. O tak, taki przycisk by się przydał.

29 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-10-17 22:40:42)

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

XYW ex  jest sama, wcześniej Ciebie zdradziła, odeszła, teraz jest w ciąży z innym, to koniec ,zadręczanie się,spekulowanie nic absolutnie Ci nie da ,natomiast podsycanie wspomnień i modyfikowanie zmienianie przeszłości jest niemożliwe,powoduje też żywienie urazy.
Nie chcesz z nią być bo nie ufasz i nie możesz się pogodzić z tą ciążą bo to dodatkowa przeszkoda,kombinujesz jak to wszystko obejść i zapętliłeś się mam nadzieję że w naturalny sposób się po prostu przegrzejesz że nastąpi przesilenie tego zamęczania się i dręczenia użalaniem się nad sobą,tylko już przestań ją podglądać i obserwować .


Szkoda szkoda .
Taki przycisk to można sobie wyćwiczyć on się nazywa wolny wybór
może nie od razu zadziała bo rożnie jesteśmy uwarunkowani,ale to my decydujemy,o czym chcemy myśleć i jak się czuć znajdywanie sposobów jest dobrą drogą ,anie amnezja/lobotomia na żądanie.Pewnych stanów nie uniknie się po rozstaniu są po prostu natualne ,a ponieważ są naturalne to są nietrwałe i przemijają nie ma co się uczepiać niektórych uczuć.
Zapominanie na siłę,wyrywanie wspomnień, wymuszanie na sobie obojętności to kiepskie pomysły
to tłumienie ,lepiej zajmować się czymś nowym i nie koniecznie nowym związkiem

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

30

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
paslawek napisał/a:

XYW ex nie jest sama, wcześniej Ciebie zdradziła, odeszła, teraz jest w ciąży z innym, to koniec ,zadręczanie się,spekulowanie nic absolutnie Ci nie da ,natomiast podsycanie wspomnień i modyfikowanie zmienianie przeszłości jest niemożliwe,powoduje też żywienie urazy.
Nie chcesz z nią być bo nie ufasz i nie możesz się pogodzić z tą ciążą bo to dodatkowa przeszkoda,kombinujesz jak to wszystko obejść i zapętliłeś się mam nadzieję że w naturalny sposób się po prostu przegrzejesz że nastąpi przesilenie tego zamęczania się i dręczenia użalaniem się nad sobą,tylko już przestań ją podglądać i obserwować .


Szkoda szkoda .
Taki przycisk to można sobie wyćwiczyć on się nazywa wolny wybór
może nie od razu zadziała bo rożnie jesteśmy uwarunkowani,ale to my decydujemy,o czym chcemy myśleć i jak się czuć znajdywanie sposobów jest dobrą drogą ,anie amnezja/lobotomia na żądanie.Pewnych stanów nie uniknie się po rozstaniu są po prostu natualne ,a ponieważ są naturalne to są nietrwałe i przemijają nie ma co się uczepiać niektórych uczuć.
Zapominanie na siłę,wyrywanie wspomnień, wymuszanie na sobie obojętności to kiepskie pomysły
to tłumienie ,lepiej zajmować się czymś nowym i nie koniecznie nowym związkiem

Dzięki, staram się jak moge - by przestać myśleć.

31

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
paslawek napisał/a:

Szkoda szkoda .
Taki przycisk to można sobie wyćwiczyć on się nazywa wolny wybór
może nie od razu zadziała bo rożnie jesteśmy uwarunkowani,ale to my decydujemy,o czym chcemy myśleć i jak się czuć znajdywanie sposobów jest dobrą drogą ,anie amnezja/lobotomia na żądanie.Pewnych stanów nie uniknie się po rozstaniu są po prostu natualne ,a ponieważ są naturalne to są nietrwałe i przemijają nie ma co się uczepiać niektórych uczuć.
Zapominanie na siłę,wyrywanie wspomnień, wymuszanie na sobie obojętności to kiepskie pomysły
to tłumienie ,lepiej zajmować się czymś nowym i nie koniecznie nowym związkiem

No wlasnie, bo do tego trzeba dojść, przejść swoje. A ja bym chciała tak cudownie trach big_smile. Tłumić nie warto to i tak wróci. Ale też nie można się ciągle zadręczać.

32

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
KoloroweSny napisał/a:
paslawek napisał/a:

Szkoda szkoda .
Taki przycisk to można sobie wyćwiczyć on się nazywa wolny wybór
może nie od razu zadziała bo rożnie jesteśmy uwarunkowani,ale to my decydujemy,o czym chcemy myśleć i jak się czuć znajdywanie sposobów jest dobrą drogą ,anie amnezja/lobotomia na żądanie.Pewnych stanów nie uniknie się po rozstaniu są po prostu natualne ,a ponieważ są naturalne to są nietrwałe i przemijają nie ma co się uczepiać niektórych uczuć.
Zapominanie na siłę,wyrywanie wspomnień, wymuszanie na sobie obojętności to kiepskie pomysły
to tłumienie ,lepiej zajmować się czymś nowym i nie koniecznie nowym związkiem

No wlasnie, bo do tego trzeba dojść, przejść swoje. A ja bym chciała tak cudownie trach big_smile. Tłumić nie warto to i tak wróci. Ale też nie można się ciągle zadręczać.

Życzę powodzenia, kiedyś i dla nas zaświeci słońce, mam nadzieje

33

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
XYW napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:
paslawek napisał/a:

Szkoda szkoda .
Taki przycisk to można sobie wyćwiczyć on się nazywa wolny wybór
może nie od razu zadziała bo rożnie jesteśmy uwarunkowani,ale to my decydujemy,o czym chcemy myśleć i jak się czuć znajdywanie sposobów jest dobrą drogą ,anie amnezja/lobotomia na żądanie.Pewnych stanów nie uniknie się po rozstaniu są po prostu natualne ,a ponieważ są naturalne to są nietrwałe i przemijają nie ma co się uczepiać niektórych uczuć.
Zapominanie na siłę,wyrywanie wspomnień, wymuszanie na sobie obojętności to kiepskie pomysły
to tłumienie ,lepiej zajmować się czymś nowym i nie koniecznie nowym związkiem

No wlasnie, bo do tego trzeba dojść, przejść swoje. A ja bym chciała tak cudownie trach big_smile. Tłumić nie warto to i tak wróci. Ale też nie można się ciągle zadręczać.

Życzę powodzenia, kiedyś i dla nas zaświeci słońce, mam nadzieje

Ono cały czas świeci dla was wszystkich,tylko zaszło za chmury ale świeci dalej nawet w nocy .
Trzymajcie się połamańce smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

34

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Ciężko stwierdzić czy tęsknię. Ciężko tęsknić za kimś kto tak mocno skrzywdził ale jak już gdzieś pisałam wciąż śpię na "swojej stronie łóżka". I choć jak go widzę jak przychodzi do małej to mam ochotę wydłubać mu oczy, to jak go nie ma to mi go brakuje tak na co dzień. Po prostu. Zrobić mu kawę taką jaką lubi czy przytulić się do tego wielkiego miękkiego brzuszyska. Ale nie dopuszczam do siebie tych myśli. Od razu je odganiam jak tylko się pojawiają, bo wiem, że będzie płacz. A nie jest wart ani jednej mojej łzy.

XYW napisał/a:

Próbowałem, ale nie ma narazie najmniejszego sensu.. Po 1 spotkaniu z kimś już mi się odechciewa, a nie chce nikogo krzywdzić

Bo nie jesteś jeszcze gotowy. Ja też mam ponad rok na koncie od rozstania (po 15 latach związku) i do tej pory nawet nie byłam w stanie sobie wyobrazić siebie z kimś innym. Moje poczucie samotności było związane tylko i wyłącznie z brakiem JEGO a nie w ogóle kogoś. Dopiero od jakiegoś miesiąca, może dwóch nieśmiało zaczynam dostrzegać możliwość życia bez NIEGO ale do myśli o nowym partnerze wciąż mi jeszcze daleko...

35

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
Pikupik2019 napisał/a:

Ciężko stwierdzić czy tęsknię. Ciężko tęsknić za kimś kto tak mocno skrzywdził ale jak już gdzieś pisałam wciąż śpię na "swojej stronie łóżka". I choć jak go widzę jak przychodzi do małej to mam ochotę wydłubać mu oczy, to jak go nie ma to mi go brakuje tak na co dzień. Po prostu. Zrobić mu kawę taką jaką lubi czy przytulić się do tego wielkiego miękkiego brzuszyska. Ale nie dopuszczam do siebie tych myśli. Od razu je odganiam jak tylko się pojawiają, bo wiem, że będzie płacz. A nie jest wart ani jednej mojej łzy.

XYW napisał/a:

Próbowałem, ale nie ma narazie najmniejszego sensu.. Po 1 spotkaniu z kimś już mi się odechciewa, a nie chce nikogo krzywdzić

Bo nie jesteś jeszcze gotowy. Ja też mam ponad rok na koncie od rozstania (po 15 latach związku) i do tej pory nawet nie byłam w stanie sobie wyobrazić siebie z kimś innym. Moje poczucie samotności było związane tylko i wyłącznie z brakiem JEGO a nie w ogóle kogoś. Dopiero od jakiegoś miesiąca, może dwóch nieśmiało zaczynam dostrzegać możliwość życia bez NIEGO ale do myśli o nowym partnerze wciąż mi jeszcze daleko...

Ten Twój były chłop dalej jest z tą koleżanka z pracy?

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
XYW napisał/a:

Tęsknię od ponad roku, raz mniej, raz więcej. Nic z tym już nie zrobię, muszę jakoś iść do przodu, chociaż słabo mi to wychodzi..

Tęsknisz za nią, a - wiedząc, że jest sama - tęsknisz jeszcze bardziej, bo pojawiła się nadzieja.

Zastanów się, czy jesteś jeszcze w stanie jej zaufać. Bo, jeśli miałbyś do niej wrócić, to musiałbyś się wyzbyć zazdrości o tego, który Ci ją "odebrał, złości na nią, żalu i strachu, że kiedyś się to powtórzy. Jeśli te uczucia nadal w Tobie siedzą, to ponowny związek z nią będzie bardzo bolesny.
Czy byłbyś w stanie zaakceptować i pokochać nie swoje dziecko? Czy ta nowa, nic nie winna istota nie przypominałaby Ci ciągle, że zostałeś zdradzony? Po urodzeniu dziecka w domu jest naprawdę sajgon. Dziecko absorbuje 24h/dobę, czasem choruje, płacze, człowiek jest niewyspany i zmęczony. Czy to jest sytuacja, w której się widzisz?

Jeśli miałbyś z tymi rzeczami problem, to na tym buduj swoją siłę, by przestać o niej myśleć.
Jeśli te wszystkie rzeczy Cię nie ruszają i to jest ta jedyna, dla której zrobiłbyś wszystko, to spróbuj.

37

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
piękna, mądra i skromna napisał/a:
XYW napisał/a:

Tęsknię od ponad roku, raz mniej, raz więcej. Nic z tym już nie zrobię, muszę jakoś iść do przodu, chociaż słabo mi to wychodzi..

Tęsknisz za nią, a - wiedząc, że jest sama - tęsknisz jeszcze bardziej, bo pojawiła się nadzieja.

Zastanów się, czy jesteś jeszcze w stanie jej zaufać. Bo, jeśli miałbyś do niej wrócić, to musiałbyś się wyzbyć zazdrości o tego, który Ci ją "odebrał, złości na nią, żalu i strachu, że kiedyś się to powtórzy. Jeśli te uczucia nadal w Tobie siedzą, to ponowny związek z nią będzie bardzo bolesny.
Czy byłbyś w stanie zaakceptować i pokochać nie swoje dziecko? Czy ta nowa, nic nie winna istota nie przypominałaby Ci ciągle, że zostałeś zdradzony? Po urodzeniu dziecka w domu jest naprawdę sajgon. Dziecko absorbuje 24h/dobę, czasem choruje, płacze, człowiek jest niewyspany i zmęczony. Czy to jest sytuacja, w której się widzisz?

Jeśli miałbyś z tymi rzeczami problem, to na tym buduj swoją siłę, by przestać o niej myśleć.
Jeśli te wszystkie rzeczy Cię nie ruszają i to jest ta jedyna, dla której zrobiłbyś wszystko, to spróbuj.

Próbowałem, to mnie olała. Tylko ciągle gadanie, że KARMA do niej wróciła - takich słów ciągle używała. Ona też się zmieniła straszenie, ma się za jakiś pępek świata.

38

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

I jeszcze ja, też tęsknię... dopiero drugi tydzień odstawiania po siedmiu latach związku,z tym że to ja stwierdziłam że nie chce już tak, czekać aż ktoś się odezwie że chce mnie zobaczyć, czekać na uczucie którego nie dostałam...a co dla mnie najgorsze on nawet nie zadzwoni by o mojej decyzji porozmawiać, widać mu to pasuje i już się mną zapewne znudził,nie zależy mu na mnie...bo ja się łudziłam a może go moja decyzja wstrząśnie,a może zrozumie że jednak kochał i będzie przepraszał i chciał powrotu,ale nie, mogę sobie tylko pomarzyć... także ciężki czas przede mną,co najgorsze nie mam znajomych, oprócz jednej bliskiej koleżanki z którą się ciężko spotkać bo zajęta jest swoim facetam,nie mam z kim wyjść zająć czymś innym głowy,w domu ileż mogę z rodziną o tym gadać,ech czasem myślę że mam jakiegoś pecha w życiu a za niedługo czterdziestka na karku i jak żyć, jeszcze ten mój problem z nawiązywaniem znajomośći, jestem dość małomówną osobą, spędza sen z powiek.

39

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Tęsknić za kimś to jedno, nawet wciąż kogoś kochać, ale patrząć na to, jak soię wobec nas taka osoba zachowała, to wątpliwe, żeby można jej było zaufać drugi raz...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

40

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
bagienni_k napisał/a:

Tęsknić za kimś to jedno, nawet wciąż kogoś kochać, ale patrząć na to, jak soię wobec nas taka osoba zachowała, to wątpliwe, żeby można jej było zaufać drugi raz...

Dokładnie, chociaż wiem jak zostałem potraktowany itd, mózg robi swoje a serce swoje. I bądź tu mądry.

41

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?
XYW napisał/a:

Ten Twój były chłop dalej jest z tą koleżanka z pracy?

Tak. Ale nie mieszkają razem. Randkują sobie....

Iksie Igreku Wu ja to po twoich postach i nowym wątku widzę, że podobnie jak ja nie wyleczyłeś się z byłej do końca. Jakaś cienka nitka cię przy niej trzyma i dlatego ci nie wychodzi w nowych związkach. Nie napinaj się tak. Jesteś jeszcze bardzo młody. Zadbaj o przyjaźnie i postaraj się przestawić sobie w głowie, że narazie musisz pobyć sam i przede wszystkim musisz pozbyć się byłej z głowy. Błędne koło tego zjawiska polega na tym, że człowiekowi się wydaje, że jak sobie kogoś znajdzie to przestanie rozmyślać o byłym. Tylko, że dopóki rozmyśla to nie znajdzie lub znajdzie na krótko i będzie to związek nieudany. Zastanów się co cię tak przy niej trzyma i popracuj nad tym, obrzydź ją sobie. I przede wszystkim nigdy przenigdy się już z nią nie spotykaj. Ja muszę bo mamy dziecko ale ty nie musisz więc tego nie rób. Rok to wbrew pozorom wcale nie tak długo na pełne wyleczenie zwłaszcza jeśli partner/ka porzuca dla innej/innego. Średni czas potrzebny na pogrzebanie długiego związku to ok. 2 lat. A im większe zaskoczenie rozstaniem tym jest dłużej.

Odp: Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Moi tęskniący najlepsi nieznajomi!
Trzymam kciuki, żebyście jak naszybciej wydostali się spod lodu:)
https://youtu.be/2F1BjaISOzg

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy ktoś tu jeszcze tęskni?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018