2020 rok koszmaru - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: 2020 rok koszmaru

Cześć,
piszę tutaj, bo tak naprawdę nie mam z kim porozmawiać. Pół roku temu zerwałam ze swoim Ex, nadal za nim tęsknie, bo wiele z siebie dałam w tym związku. Ale od początku. Znałam go 5 lat, bardzo mi się podobał, ale zawsze miał dziewczynę. Dlaczego mi się podobał: nie był za bardzo przystojny ale miał to coś, był zdystansowany, lubił czytać, świetnie mi się z nim rozmawiało. Nie mieszkaliśmy nigdy razem. Związek trwał 7 miesięcy. Kiedy zaczęłam z nim rozmawiać rok temu również miał dziewczynę, myślałam, że piszemy koleżeńsko, bo razem pracowaliśmy, później on zaczął się żalić na swoją dziewczynę. Kazałam mu spadać. Zerwał z nią, bo twierdził, że jestem dla niego najważniejsza i że od zawsze mu się podobam. Po dwóch miesiącach bycia razem pękła nam prezerwatywa, w trakcie gdy zamawiałam ereceptę on siedział wkurzony. Po prostu wkurzony. To był najdroższy seks w moim życiu, bo sama zapłaciłam za konsultację i pigułkę 72 h, nie było go przy mnie jak ją zażywałam. Zarzuciłam mu, że nie mogę na niego liczyć, co skwitował "przecież nie uciekłem". I to dla mnie był początek końca. Czułam się trochę jak pomiędzy kawą a papierosem, miał zawsze ważniejsze swoje sprawy. Mnie nie trzeba trzymać za rączkę, ale skoro ja okazuję ciepło i zainteresowanie to oczekuje tego samego. W styczniu się rozchorowałam, nawet do mnie nie przyjechał, ja o niego dbałam gdy był chory, przyjechałam z lekami i zakupami. W końcu straciłam w wyniku zwolnień grupowych pracę, nie pocieszał mnie, zajmował się swoją pracą i innymi ważnymi sprawami. Zerwałam z nim w lutym. W marcu wróciliśmy do siebie na tydzień. W czasie tego tygodnia pisał z dziewczynami z tindera, co sama odkryłam. Wiem, że to była dobra decyzja, jednak jestem typem człowieka, który zakochuje się na długo i nie mogę przestać o nim myśleć. Możecie mi coś doradzić żebym mogła ruszyć dalej?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 2020 rok koszmaru

Całkowicie  uciąć z Nim na przyszłość  kontakt,  nawet jak się odezwie  -  nie i tyle.  Zajmij się sobą,  przede wszystkim  tym co sprawiało  Ci przyjemność,  nowa kiecka zawsze poprawia humor,  wyjdź przede wszystkim  do ludzi,  to jest najważniejsze.  Zobaczysz,  czas to Twój sprzymierzeniec,  tylko zaufaj.  Masz ochotę płakać? Włącz  sobie jakieś romansidlo  denne (bo tam się zazwyczaj  zdradzają)  i płacz.  Celebruj  każdą  emocje,  bo tylko to daje ukojenie,  sprawiaj sobie przyjemności bo na to zasługujesz  i nie biczuj się, to był i jest dupek,  nic nie tracisz a zyskujesz dużo czasu,  cennego czasu.  Podziękuj facetowi  w myślach,  że nie straciłas przy nim więcej czasu.  Zobaczysz że  z czasem wszystko  się ułoży i widocznie tak miało byc po to byś mogła w przyszłości być szczęśliwa i będziesz,  zobaczysz smile

Trzymaj się ciepło

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

3

Odp: 2020 rok koszmaru

Uciekać. Przeczytaj mój wątek. Mój ex też kochał mnie nad życie, ale nigdy dla mnie Czasu nie miał. Brak zainteresowania. Trwało to 4 lata. Zrywanie, wracanie aż zabił mmija psychikę. Wylądowałam na SOR. Takie sytuacje niszczą. Partner powinien wspierać, być, pokazać że mu zależy że kocha. Powinien szanować. Być Twoja bezpieczna przystanią a nie polem bitwy. Ja swoją przegrałam, bo do tej pory nie umiem się podnieść. Są chwilę gdy czuję się lepiej, ale większość czasu zajmują mi myśli dlaczego tak mnie potraktował. Uciekaj póki nie jest za późno

4

Odp: 2020 rok koszmaru
olofarm0 napisał/a:

Cześć,
piszę tutaj, bo tak naprawdę nie mam z kim porozmawiać. Pół roku temu zerwałam ze swoim Ex, nadal za nim tęsknie, bo wiele z siebie dałam w tym związku. Ale od początku. Znałam go 5 lat, bardzo mi się podobał, ale zawsze miał dziewczynę. Dlaczego mi się podobał: nie był za bardzo przystojny ale miał to coś, był zdystansowany, lubił czytać, świetnie mi się z nim rozmawiało. Nie mieszkaliśmy nigdy razem. Związek trwał 7 miesięcy. Kiedy zaczęłam z nim rozmawiać rok temu również miał dziewczynę, myślałam, że piszemy koleżeńsko, bo razem pracowaliśmy, później on zaczął się żalić na swoją dziewczynę. Kazałam mu spadać. Zerwał z nią, bo twierdził, że jestem dla niego najważniejsza i że od zawsze mu się podobam. Po dwóch miesiącach bycia razem pękła nam prezerwatywa, w trakcie gdy zamawiałam ereceptę on siedział wkurzony. Po prostu wkurzony. To był najdroższy seks w moim życiu, bo sama zapłaciłam za konsultację i pigułkę 72 h, nie było go przy mnie jak ją zażywałam. Zarzuciłam mu, że nie mogę na niego liczyć, co skwitował "przecież nie uciekłem". I to dla mnie był początek końca. Czułam się trochę jak pomiędzy kawą a papierosem, miał zawsze ważniejsze swoje sprawy. Mnie nie trzeba trzymać za rączkę, ale skoro ja okazuję ciepło i zainteresowanie to oczekuje tego samego. W styczniu się rozchorowałam, nawet do mnie nie przyjechał, ja o niego dbałam gdy był chory, przyjechałam z lekami i zakupami. W końcu straciłam w wyniku zwolnień grupowych pracę, nie pocieszał mnie, zajmował się swoją pracą i innymi ważnymi sprawami. Zerwałam z nim w lutym. W marcu wróciliśmy do siebie na tydzień. W czasie tego tygodnia pisał z dziewczynami z tindera, co sama odkryłam. Wiem, że to była dobra decyzja, jednak jestem typem człowieka, który zakochuje się na długo i nie mogę przestać o nim myśleć. Możecie mi coś doradzić żebym mogła ruszyć dalej?

Za czym w nim tęsknisz?
Czy pamiętasz jak sie czułaś olana, samotna, nieważna, jak byłaś dla niego tylko kimś do zaspokajania potrzeb. Za każdym razem jak przychodzi ci ta fałszywa tęsknota to przypomnij sobie dziewczynę, która bała się, że będzie w ciąży, a książę tez się bał, ale miał w du*ie twój strach, już szykował się do ewakuacji. Pewnie gdy się okazało, ze ciąży nie ma to od razu poczuł, że nadajesz sie do dalszego używania. Przypomnij sobie dziewczynę, która, nie była dla niego nikim na tyle  ważnym by się wysilić na współczucie, wsparcie dla niej, pomoc dla niej. Tęsknisz nie za nim, bo w nim nie ma nic za czym mądra dziewczyna mogłaby by tęsknić. On jest wydmuszką twoich wyobrażeń, które bardzo szybko się zweryfikowały. Rozglądnij się za wartościowym facetem, bo ten na pewno nim nie jest.

"Tam gdzie się skończy mój strach tam się zacznie moje życie " Arek (https://www.youtube.com/watch?v=uVYIy12UMk8)

5

Odp: 2020 rok koszmaru

jeżeli chcesz to odezwij się do mnie, miałam prawie identyczna sytuacje z moim „partnerem” smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018