Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.

Witam. Spotykałam się  z facetem przez około rok czasu. To była relacja inna niż moja  wieloletnia dotychczas, chociaż niezwykle toksyczna- lecz w inny sposób niż poprzednia.
W każdym bądź razie wszystko zaczęło się w Sylwestra. Chciał mi coś pokazać w galerii- a tam jej zdjęcie. Oczywiście próbował znaleźć jakieś wytłumaczenie w które średnio wierzyłam, ale nie drążyłam tematu. Na jego nie szczęście, po chwili przyszła od niej wiadomość na mess. A tam ustawiona emotka z serduszkami. Rozmowa z buziakami. Nadal zostało to bez szumu. Później tłumaczył, że to chrzestna jego dziecka (siostra jego ex ) ze muszą mieć kontakt. Po czasie wyjechał i za każdym razem gdy chciał mi wysłać screen z czymś innym to była tam ona.. Dopiero później dowiedziałam się, że mają romans. Już z początku naszej relacji o niej mówił, że fajna, że inna niż jego ex, że chuda, że wolał by z nią niż była,  nie przeszkadzało mu że 9 lat starsza, że ma męża, nastoletnią córkę. Zakochał się w niej, zamilkł nie odzywał się koło 4 miesięcy. Po tym czasie miał do odebrania coś do czego nie chciał wykorzystać jej, akurat dzień wcześniej dowiedziałam się jak ona mówiła, o nim. Serce mi pękało, bo wiedziałam że tylko potrzebuje mnie, a naiwna to zrobię. Później znów zniknął...
Przez dłuższy czas odzywał się jak coś chciał, a ja udawałam że mu wierze, w tym samym czasie, wspólny przyjaciel opowieadał jak się spotykają, jak chciała odejść od męża.
Zrobiło mi się żal jej męża, pomyślałam, że sama mogła bym być kiedyś w sytuacji w której ktoś by mi nie powiedział. Napisałam: " Czy nie myślał kiedyś o tym żeby sprawdzić "żony" telefon -on nie nigdy. A ja czy gdyby żona miała długotrwały romans wolał by nie wiedzieć ? - on to nie możliwe, że są razem tyle lat że jak by było coś takiego to przyszli by i sobie powiedzieli i odeszła by - a ja że chyba że chciała by odejść, ale kochanek by nie chciał i by została. -On że w ich przypadku by czegoś takiego nie było. -Napisałam, że dobrze że wiara jest najważniejsza.

Druga sytuacja że jej szwagier- facet jej siostry pisał do mnie o nich(byłam świadoma że pokaże wiadomości ) dosłownie napisałam "ona mnie nie obchodzi, tylko nie potrzebnie ze swoim rucha** wchodzi w życie innych " "Ze ona i on nie powinni być nigdy szczesliwi " " Że szkoda jej męża " Oraz " że one są takie same w łóżku " kiedy spytał skąd wiem- napisałam " od osoby która spała z obiema. (Mój szanowny ex po czasie zapytany, dlaczego? Odpowiedział-  chciałem zobaczyć czy są takie same.

To tyle.

W ostatnim czasie mój szanowny ex, dzwonił do mnie częściej, co zaczęła dostrzegać jego ukochana i co logiczne że jej się nie spodobało. Więc któregoś wieczoru już się nie odezwał. Wtedy od naszego wspólnego przyjaciela się dowiedziałam,że jego kochana idzie na policje, ze screenami które pisałam do jej szwagra. Że pisałam, że zniszcze jej życie - " ona i on nie zasługują na szczęście" że pisze na temat jej siostry ( że od osoby która spała z obiema) oraz że ją oczerniam bo w jej zakładzie pracy mówią, że mówię iż się puszcza.(ah nikt w tym zakładzie takiego czegoś nie słyszał, kiedyś jak już wcześniej zdradziła męża z innym mężczyzną to faktycznie było głośno )  Owszem przyznałam się że mówiłam że byłam z nią zdradzona, zaraz po rozstaniu nie teraz i nikomu z tego zakładu !
Strasznie mnie to zabolało, ale nie fakt że mają iść na policję, tylko że on uwierzył, uwierzył w coś czego nie było, że zaczął mnie za to nienawidzić, aa screeny do jej męża sama mu już dużo wcześniej wysłałam. Nie mogłam sobie poradzić z tym, że przyjął taką postawę, nie spałam całą noc, płakałam a rano do pracy.
Następnego dnia jeszcze bardziej rozbroiły mnie ich wymysły. Powiedziały że facet który ze mną sypiał, a z nią się przyjaźni i jest teraz w niemczech i już tu buchłam śmiechem bez dalszej wersji wydarzeń (spałam z 3 facetami, 1- którym mam dziecko 2-on 3- aktualny partner,żaden nie odpowiada temu opisowi) że pisałam do niego że jest suk*a, że ją zniszczę. Że on do niej napisał Ty suk*. Że ona już nie wytrszymuje. Bujdy, Bujdy. Nikogo nie nazywam suk* nie ma takiego gościa nawet. Błagałam przyjaciela,żeby ich nakręcił żeby poszli na policję, że tylko wtedy mój były dowie się prawdy, że wtedy będę mogła się bronić, bo tak nawet nie mogę napisać, że o tym wiem, bo wyszło by że on mi wszystko powtórzył. Zabija mnie nienawiść byłego. Zawsze za nim stałam, zdradzał, okłamywał byłam.
Chciała bym mu napisać, że byłam chociaż wiedziałam że to prawda, a on we mnie zwątpił za nie prawdę. Czy powinnam mu to wyjaśniać ? Co zrobić? Strasznie mnie to dusi..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.

niezła patolka.

Odp: Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.

Ogólnie jestem świadoma,że postąpiłam bardzo nie rozsądnie pisząc tamte wiadomości, nie wykazałam się dojrzałością. Czasem uważam coś za właściwe w danym momencie, myślę, że jest to dość przemyślane. Po czym żałuje swoich czynów.

4

Odp: Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.
wiernaniewiernym napisał/a:

Zabija mnie nienawiść byłego. Zawsze za nim stałam, zdradzał, okłamywał byłam.
Chciała bym mu napisać, że byłam chociaż wiedziałam że to prawda, a on we mnie zwątpił za nie prawdę. Czy powinnam mu to wyjaśniać ? Co zrobić? Strasznie mnie to dusi..

Co za opera mydlana -oczywiscie powinnas sie w nic nie mieszac i olac sprawde dawno temu - ale tez nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem. To sa toksyczni ludzie a od takich trzeba sie trzymac z daleka !!!
Co ty chcesz mu udowodnic i po co ? Zapomnij o tych ludziach i idz na przod - zaden smrod ciagnacy sie za toba nie jest ci potrzebny !!
Serio olej bo nic nikomu nie udowodnisz a zmarnujesz jeszcze wiecej nerwow.
Pozdrawiam

5 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-09-16 15:43:04)

Odp: Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.

Zamiast podnieść wysoko głowę, odczepić się od faceta który Cię zdradził i od Ciebie odszedł - Ty oczywiście musiałaś babrać się w tym dalej. Po cholerę pisałaś do jej męża? Bzdury, że było Ci go żal. Chciałaś zemsty. Po cholerę potem obgadywałaś ją do JEJ SZWAGRA?! Kurde, to jest jej rodzina, a nie Twoja przyjaciółka której możesz takie rzeczy mówić. Co trzeba mieć w głowie, żeby po czymś takim pisać do rodziny kobiety i ją oczerniać?

Teraz płaczesz bo ex nie trzyma Twojej strony. No kurde. Nie jest z Tobą, kocha inną - oczywiście że wierzy jej. Jak możesz oczekiwać jego wsparcia? Wy jesteście historią.
I w ogóle, czemu masz taką obsesję na JEJ punkcie? TO ON Cię zdradził.

Bawisz się w jakieś intrygi, zemsty, obgadywanie. A chyba jesteś dorosłą osobą, matką. Zajmij się dzieckiem.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kochanka mojego Ex. Jej kłamstwa, moje załamanie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018