Problem z teściami - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-08-06 23:38:57)

Temat: Problem z teściami

Witajcie jestem tutaj nowa i szukam pomocy. Jestem z moim narzeczonym od 2,5 roku i mamy 2 miesięcznego syna. W listopadzie chcemy się pobrać. Problem tkwi w jego rodzinie. Po początku związku życie zatruwała mi jego siostra docinkami, że nie nadaje się na matke jego dzieci bo jestem od niego 9 lat młodsza. Żebym sobie nie myślała że będę w domu siedzieć pomimo tego że pracowałam i nigdy nie siedziałam w domu. Przez pierwsze pół roku non-stop były jakieś problemy z nią. Partner dla dobra związku ograniczył z nią kontakt. Po urodzeniu dziecka przestałam tolerować jego rodziców. Nie mogę patrzeć na to jak teściowa podchodzi na mojego dziecka , a niestety na chwilę obecną z nią i teściem mieszkamy. Za dużo wiem o tej kobiecie, nigdy nie okazywała milosci wlasnym dzieciom. Moj partner i jego siostra byli w dzieciństwie molestowani przez braci teściów. Ona wiedziała i nigdy nic z tym nie zrobiła. Poprzedni związek partnera Zakończył się gdy mamusia uderzyła dziecko jego ex i tłumaczyła się że dzieciom koleżanek też dawała klapsa i to nie raz. Obgaduje mnie cały czas do ciotek i córek ,  jaka ja jestem zła partia dla jego syna i wszystko co robię to robię źle. Obiecali własnej córce mieszkanie,  gdy przyszło do przepisu u notariusza wycofali się. Gdy chciała aby oddali jej 10tys które już zainwestowała w to mieszkanie kazali jej [wulgaryzm]. Woleli kupic sobie nowe samochody i pojechac na wakacje za granice. Mieszka z nami Jeszcze 16 letni brat partnera ktory placze ze ja sie go czepiam i musi skonczyc ze swoim zyciem bo kazalam mu wyciagnac zmywarke albo umyc podloge .Jak mam żyć i pozwalać teściowej zajmowac się naszym synem ? Było jeszcze wiele innych przykrych sytuacji ale zbyt dużo by pisać. Powiedzcie mi czy że mną jest coś nie tak że nie chce widzieć teściowej z moim dzieckiem? Nie umiem patrzeć na nią po tym jak wiem jaka krzywda działa się jej dzieciom i boję się że zrobi coś mojego synowi. Mój partner olewa całą sytuację i nic go nie rusza.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Problem z teściami

Powiem szczerze: od dwóch lat mieszkam u Męża. Jedyne co nas łączy w domu to wspólne wejście. Gdybym miała jeszcze raz zadecydować gdzie mamy mieszkać po ślubie NIGDY bym się nie zdecydowała na takie rozwiązanie! 90% kłótni między mną a Mężem to Teściowa. Jesteśmy całkowicie inne, kierujemy się całkowicie innymi wartościami, od kilku miesięcy mówimy sobie tylko DZIEŃ DOBRY i omijamy się szerokim łukiem. Jeśli zależy Ci na szczęściu Waszego związku to spróbujcie znaleźć inne rozwiązanie.

3

Odp: Problem z teściami

Nigdy nie zrozumiem młodych ludzi, którzy mimo słabych relacji z rodzicami/teściami decydują się na wspólne mieszkanie z nimi. Wyprowadźcie się.

4

Odp: Problem z teściami
Rising_Sun napisał/a:

Nigdy nie zrozumiem młodych ludzi, którzy mimo słabych relacji z rodzicami/teściami decydują się na wspólne mieszkanie z nimi. Wyprowadźcie się.

W zrozumieniu tej kwestii pomoże szybki przegląd rynku nierchomosci. Jaki procent 20 kilku latkow ma zdolnosc kredytowa, nie boi sie kredytu i dorosło do podejmowania takich decyzji?

5

Odp: Problem z teściami
foggy napisał/a:
Rising_Sun napisał/a:

Nigdy nie zrozumiem młodych ludzi, którzy mimo słabych relacji z rodzicami/teściami decydują się na wspólne mieszkanie z nimi. Wyprowadźcie się.

W zrozumieniu tej kwestii pomoże szybki przegląd rynku nierchomosci. Jaki procent 20 kilku latkow ma zdolnosc kredytowa, nie boi sie kredytu i dorosło do podejmowania takich decyzji?

Można wynająć mieszkanie, pokój. Skoro dorośli do bycia rodzicami to wypada też dorosnąć do zapewnienia sobie i dziecku sensownego lokum.

6

Odp: Problem z teściami

Wera znałaś już wcześniej rodzinę partnera, a także dużo nieprzyjemnych historii z ich życia, a jednak zdecydowałaś się zamieszkać w ich rodzinnym domu. Dlaczego ? Nie potrzeba jakiejś wielkiej przenikliwości umysłu, ani też jasnowidzenia żeby przeczuć jak będzie się Wam układało współżycie pod wspólnym dachem. Nie bardzo rozumiem jak możesz nie tolerować rodziców partnera w ich własnym domu. Zapominasz, że to Ty jesteś u nich, a nie odwrotnie. Rozumiem, że wolałabyś żyć otoczona bardziej przyjaznymi domownikami, ale jest jak jest. Wszystko co możesz, to się wyprowadzić, bo to oni są u siebie. Problem polega zapewne na tym, że nie radzicie sobie z partnerem finansowo i musicie na teściach "wisieć". Na "pocieszenie" mogę Tobie jedynie napisać, że teściowie wcale nie są tacy źli skoro przyjęli Was pod swój dach...

Przyszła teściowa jest babcią i dobrze, że chce mieć kontakt z wnukiem. Jeżeli masz obawy co do możliwości pozostawiania dziecka pod opieką babci, to zwyczajnie tego nie rób. Niech babcia bawi się z wnukiem pod Twoim czujnym okiem.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

7 Ostatnio edytowany przez SaraS (2020-08-03 09:25:56)

Odp: Problem z teściami

Zgadzam się z Rising_Sun. Wyprowadzić się, a jak nie, to nie robić sobie nadziei, że ktoś się zmieni tylko dlatego, że się postanowiło z nim zamieszkać. Swoją drogą jest coś z hipokryzji w zamieszkaniu u kogoś (czyli: w czerpaniu korzyści, długotrwałych), o kim się ma takie zdanie. Ciekawe, czy teściowie byliby zadowoleni z przygarnięcia kogoś, kto się o nich wypowiada w ten sposób.
A tak na marginesie, z jakiej racji wydajesz polecenia bratu męża? Gdybym miała starszego brata, który sprowadził do domu rodziców swoją narzeczoną, a ona próbowałaby mi zlecać różne prace domowe, to jedyną reakcją byłby śmiech. Nie masz żadnych podstaw, żeby od niego czegokolwiek wymagać - ani nie jesteś jego matką, ani mieszkanie nie jest Twoje, żebyś miała prawo ustalać zasady.

8

Odp: Problem z teściami

Wprowadziłaś się do domu ludzi niefajnych i masz pretensje, że jest niefajnie.
Nikogo nie zmienisz. Wyprowadź się,  odizoluj i wtedy masz szansę na szczęście i spokój. Innej rady w Twoim przypadku nie ma.

9

Odp: Problem z teściami

Serio? wprowadziłaś do tekiej patoli małe dziecko? Twój partner ma gdzieś to co się dzieje? czyli ma gdzieś Ciebie i dziecko. Ja na Twoim miejscu wzięłabym dziecko i się wyprowadziła, chociazby do domu samotnej matki. Twojemu dziecku może stać sie krzywda i wtedy to Ty będziesz temu winna.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

10 Ostatnio edytowany przez ulle (2020-08-06 08:37:27)

Odp: Problem z teściami

Nie ma to, jak wprowadzić do własnego domu obca i wroga nastawiona osobę i jak znam życie, to na pewno za friko. Babcia taka zła i niedobra, ale podejrzewam, że jest też mocno zarobiona w tym domu, bo skoro mieszka tam tyle ludzi, to roboty na pewno nie brakuje. Załóżmy, że ktoś robi zakupy dla całej tej gromady, to trzeba przecież jeszcze gotować, sprzątać, prac, prasować i są to zajęcia z gatunku syzyfowych, bo nigdy się nie kończą, szczególnie przy nastolatki i małym dziecku. Autorka chodzi do pracy, część i chwała jej za to, bo ma przynajmniej za co kupić sobie i dziecku ciuchy, kosmetyki itd, ale czy jest w stanie pociągnąć cały dom po powrocie z pracy? Osobiście śmiem w to wątpić. Przychodzi po prostu do domu i od wejścia jest wrogo nastawiona, bo przecież babcia wół roboczy nie ma prawa odezwać się do wnuczki, bo jej jedynym zadaniem jest tyrać od rana do wieczora, by utrzymać cały dom w czystości i nakarmić wszystkich w domu. Na miejscu tej babci raz dwa zrobiłabym z wami porządek, bo o tym, że ty autorko jej nie znosisz ona na pewno dobrze wie. Wyprosilabym was z domu, co mnie wyszłoby na korzyść, także mojej kieszeni i wam też dobrze by zrobiło. Szybko nauczyłabys się jak ciężkie jest życie i może nauczyłabys się też, że manna z nieba nie spada, a ludzi którzy starają się nam pomóc należy poważać.

11

Odp: Problem z teściami
ulle napisał/a:

ale czy jest w stanie pociągnąć cały dom po powrocie z pracy?

Oczywiście matka i babcia to jedyne osoby, które mogą zajmować się domem, panowie to rąk nie mają i jak kobieta nie ogarnie, to dom runie.

Ale z resztą się zgadzam. Nie podoba się, jak rodzina was traktuje? Znajdźcie sobie lepsze miejsce do mieszkania. Sprawdzona rzecz, że po wyprowadzce relacje ze starszym pokoleniem nagle zaczynają się układać, bo nie trzeba sobie siedzieć na głowie 24h.

If you can be anything, be kind.

12 Ostatnio edytowany przez yessa (2020-08-21 21:42:48)

Odp: Problem z teściami

Wspolne mieszkanie z tesciami/rodzicami to zawsze porażka. Pisałam to już sto razy i napisze jeszcze raz.
Mieszkałam 4 lata u teściów, od prawie roku jesteśmy na swoim i gdybym miała dziś wybierać, chyba wolałabym kredyt na 30lat niż te moje 4 lata nerwów i kłótni z mężem

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

13

Odp: Problem z teściami
yessa napisał/a:

Wspolne mieszkanie z tesciami/rodzicami to zawsze porażka. Pisałam to już sto razy i napisze jeszcze raz.
Mieszkałam 4 lata u teściów, od prawie roku jesteśmy na swoim i gdybym miała dziś wybierać, chyba wolałabym kredyt na 30lat niż te moje 4 lata nerwów i kłótni z mężem

Ale wtedy tez sama wybrałas mieszkanie z tesciami a nie kredyt.

14

Odp: Problem z teściami
yessa napisał/a:

Wspolne mieszkanie z tesciami/rodzicami to zawsze porażka. Pisałam to już sto razy i napisze jeszcze raz.
Mieszkałam 4 lata u teściów, od prawie roku jesteśmy na swoim i gdybym miała dziś wybierać, chyba wolałabym kredyt na 30lat niż te moje 4 lata nerwów i kłótni z mężem

Czy ja wiem? Ja teraz mieszkam z tesciowa i chociaz oczywiscie wole mieszkac sama to nie widze duzej roznicy.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

15

Odp: Problem z teściami
yessa napisał/a:

Wspolne mieszkanie z tesciami/rodzicami to zawsze porażka. Pisałam to już sto razy i napisze jeszcze raz.
Mieszkałam 4 lata u teściów, od prawie roku jesteśmy na swoim i gdybym miała dziś wybierać, chyba wolałabym kredyt na 30lat niż te moje 4 lata nerwów i kłótni z mężem

A ja się nie zgodzę, mieszkam u teściów już ponad 8 lat i nie narzekam. Dogadujemy się super, wzajemnie pomagamy sobie i wspieramy się. Kwestia dogadania i komunikacji.

Więc jakby nie patrzeć, Twoje „zawsze” zostało podważone.

16

Odp: Problem z teściami
ulle napisał/a:

Nie ma to, jak wprowadzić do własnego domu obca i wroga nastawiona osobę i jak znam życie, to na pewno za friko. Babcia taka zła i niedobra, ale podejrzewam, że jest też mocno zarobiona w tym domu, bo skoro mieszka tam tyle ludzi, to roboty na pewno nie brakuje. Załóżmy, że ktoś robi zakupy dla całej tej gromady, to trzeba przecież jeszcze gotować, sprzątać, prac, prasować i są to zajęcia z gatunku syzyfowych, bo nigdy się nie kończą, szczególnie przy nastolatki i małym dziecku. Autorka chodzi do pracy, część i chwała jej za to, bo ma przynajmniej za co kupić sobie i dziecku ciuchy, kosmetyki itd, ale czy jest w stanie pociągnąć cały dom po powrocie z pracy? Osobiście śmiem w to wątpić. Przychodzi po prostu do domu i od wejścia jest wrogo nastawiona, bo przecież babcia wół roboczy nie ma prawa odezwać się do wnuczki, bo jej jedynym zadaniem jest tyrać od rana do wieczora, by utrzymać cały dom w czystości i nakarmić wszystkich w domu. Na miejscu tej babci raz dwa zrobiłabym z wami porządek, bo o tym, że ty autorko jej nie znosisz ona na pewno dobrze wie. Wyprosilabym was z domu, co mnie wyszłoby na korzyść, także mojej kieszeni i wam też dobrze by zrobiło. Szybko nauczyłabys się jak ciężkie jest życie i może nauczyłabys się też, że manna z nieba nie spada, a ludzi którzy starają się nam pomóc należy poważać.

Właśnie.
Wygodnictwo jakoś nam się pleni i do tego bezczelne się staje.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018