Kryzys i brak poprawy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kryzys i brak poprawy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Kryzys i brak poprawy

Witam wszystkich.

Mam drobny(wielki) problem.

Ja lat 31 ona 37

3 tygodnie temu rozstaliśmy się żeby po tygodniu wrocic  do siebie ale....no właśnie.
Rozstaliśmy sie z wielu powodów ( brak czasu ani seksu z jej strony,mieszkamy osobno(to jej decyzja) brak szacunku do mojego czasu( kiedy ona czegoś potrzebuje to powinienem sie starać ale w drugą strone to nie dziala)

Stwierdzilismy ze bedziemy nad tym popracowac. Od tego czasu spotkaliśmy się 3 razy,w tym raz tylko dlatego ze wzialem specialnie wolne.
Dzisiaj mielismy sie spotkac jednak byłem w pracy w nocy i musialem odespac. Wstalem o 12 i slysze ze wlasnie przygotowują sobie obiad z wspollokatorem...i generalnie wtedy moze jutro bysmy sie spotkali.
Cos mnie strzeliło( nie chodzi o to ze wspolnie jedza,ale o fakt ze majac tak niewiele czasu postanowila go zagospodarowac na pichcenie z obcym facetem)
Juz lekko zirytowany stwierdzilem ze jest egoistka,nie szanuje ani mojego czasu ani mnie jezeli tak sobie postanawia i nie widzi w tym nic nie fair.
Zakonczylem na tym naszą rozmowe.

Kiedys bylismy ze soba bardzo blisko ale po dniu dzisiejszym odczuwam zlosc ze pozwalam sie tak traktowac.
Jak sadzicie? przesadzam i powinienem czekac dluzej na rozwoj wydarzen czy jednak przyjac to na klate i dac sobie spokoj?

Dodam ze mielismy w przyszlym miesiacu rozgladac sie za wspolnym mieszkaniem...tylko teraz nie mam pewnosci czy powinienem chciec w ten sposob funkcjonowac.

Miłego popoludnia wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kryzys i brak poprawy

nie mogłeś spokojnie zapytać "dlaczego jutro skoro byliście umówieni na dziś?"

3

Odp: Kryzys i brak poprawy

Oczywiście że na początku to zrobiłem :

"Bo było już późno a Tomek( roommate) zaproponował żebyśmy coś zjedli"

4

Odp: Kryzys i brak poprawy

skoro wstałeś o 12 to był środek dnia a nie za późno na spotkania ze swoim partnerem...

5

Odp: Kryzys i brak poprawy

Dziwna historia. Jesteś pewien, że powinniście do siebie wracać? Z twoich wypowiedzi płynie mnóstwo żalu i złości. Nie jest to dobra podstawa do budowania związku od nowa. Zazwyczaj, jak ludzie coś zaczynają, to powinna temu przyświecać chęć współpracy, wspólny cel, jakaś radość, oczekiwanie, że będzie dobrze.
Czy pogadaliście, na czym polega to wasze "pracowanie nad tym"?

Z jednej strony skoro nie umówiliście się na konkretną godzinę, to każda ze stron mogła mieć swoje wyobrażenia i oczekiwania (ona: on spędzi ze mną cały dzien, jak bosko! O kurde, jest 12, nie odzywa się... niech spada, spędzę czas z kimś innym; on: muszę się wyspać, napiszę o 12, spędzimy całe popołudnie razem, bedzie bosko)

Generalnie polecam: mówić o sobie, od siebie, komunikatem JA (szkoda mi, że nie wyszło dziś nam spotkanie, nie dogadaliśmy się); pytać o potrzeby, cele... (wolałabyś się spotkać rano?). To takie podstawy dobrej relacji w odróżnieniu od mówienia "ty jesteś egoistką" i pytania "a dlaczego" oskarżającym tonem.

Odnoszę się tylko do Twoich wypowiedzi, bo jej wypowiedzi nie znam.

If you can be anything, be kind.

6

Odp: Kryzys i brak poprawy

Są momenty kiedy czuję się "samotny" w tym związku. Ja wiem że są pary które potrafią się spotkać raz w miesiącu bo np. jedna ze stron pracuje w delegacji ,ale jakość takiego związku wydaje się być wątpliwa. Jednak my pracujemy w tym samym mieście , a mimo to w ciągu trzech tygodni spotkaliśmy się tylko trzy razy. O tym że brak miedzy nami intymności chyba nie muszę wspominać...

Analogiczna sytuacja była jakiś czas temu, kiedy wziąłem wolne żeby się spotkać,na godzine plus minus 10-11 ...skonczyło się na tym że odezwała się po 13 bo była zmęczona i nie mogła się zebrać.  Stwierdziłem ok,była zmęczona,nie roztrząsam, fajnie że się mimo wszystko spotkamy. Nie przeszło mi przez myśl zorganizować sobie czas na np. wyjście z koleżanką bo Ty się nie odezwałaś na czas. Nie chce stosować takich gierek .

Do przepracowania miała być przede wszystkim komunikacja właśnie.  Tylko że to nie słowa a czyny które za nimi idą mają jakąś wartość.
Mieliśmy też poświęcić sobie więcej czasu wink

Reasumując.Dużo było mówione o zmianach , jednak ja odczułem że zmieniamy to co nie pasujej Jej , a to co nie pasuje mi musi....poczekać ?
Zakomunikowałem to , dostałem odpowiedź że tak nie jest. Kiedyś miałem "zakazy" np. spotykania sie z kolezankami , wychodzenia na imprezy i takie tam. Nie miało to dla mnie znaczenia bo po prostu nie potrzebowałem takich wrażeń . Była całym moim światem. Przeczytalem troche watkow i widze ze jestem na dobrej drodze zmienienia sie w toksyka bo sam zaczalem myslec kategoriami "ona nie powinna gotowac z innym facetem obiadkow jezeli sie umawaia ze mna" . Poprawcie mnie jeżeli się myle..

7 Ostatnio edytowany przez uleshe (2020-06-21 12:56:22)

Odp: Kryzys i brak poprawy
Smily napisał/a:

Zakomunikowałem to , dostałem odpowiedź że tak nie jest. Kiedyś miałem "zakazy" np. spotykania sie z kolezankami , wychodzenia na imprezy i takie tam. Nie miało to dla mnie znaczenia bo po prostu nie potrzebowałem takich wrażeń . Była całym moim światem. Przeczytalem troche watkow i widze ze jestem na dobrej drodze zmienienia sie w toksyka bo sam zaczalem myslec kategoriami "ona nie powinna gotowac z innym facetem obiadkow jezeli sie umawaia ze mna" . Poprawcie mnie jeżeli się myle..

Tak nie powinna a jednak tak się zachowuje. Zastanów się co chce Ci takim zachowaniem zakomunikować. Gdyby chciała to mogła by w jednej chwili podziękować współlokatorowi i polecieć na spotkanie z Tobą a jednak nie jesteś dla niej aż tak ważny. Teraz nie masz zakazów macie razem zamieszkać może jej zachowanie wynika z tego że po prostu jest Ciebie pewna. Albo podskórnie ona czuje że ta wasza relacja jej nie pasuje i sabotuje wasz związek aby jednak z Tobą nie mieszkać. Być może ostatnio wasze spotkania nie są idealne, może więcej spędzacie czasu na wzajemnych pretensjach i naprawach relacji zamiast po prostu cieszyć się wspólnym towarzystwem. Mając w perspektywie kolejny wieczór gdzie na siłę coś próbujecie poprawić wolała spędzić miły czas(bo bez negatywnych emocji) ze współlokatorem.
Tak czy inaczej nie wygląda to dobrze.

8

Odp: Kryzys i brak poprawy

Mnie zawsze zapala się czerwona lampka jeśli ktoś twierdzi "był/a dla mnie całym światem". Bardzo to niebezpieczne. Jedna osoba nie może być całym światem, raz, że to bardzo organicza horyzonty, zamyka związek na wpływy zewnętrzne i już nie wiadomo, co jest prawdziwe; po drugie - nakłada ogromną odpowiedzialność na tę jedną osobę, jedną relację - zaspokojenie wszystkich potrzeb kontaktu jedną osobą jest niewykonalne, skazane na niepowodzenie, a po trzecie: świat jest bardzo duży i ograniczanie się do jednej osoby to strata, wielka strata, brak rozwoju, marazm.

Pewnie jest coś w tym stwierdzeniu, że nie chcesz brać udziału w takich gierkach. Może to dobry początek następnej rozmowy na żywo, w stylu: coś tu nie działa, mam wrażenie, może mylne, że nie idzie nam ta komunikacja. Odebrałem twoje słowa "już za późno" jako jakiegoś rodzaju grę, że powininem się stawić na czas albo "ukarzesz" mnie brakiem spotkania

Coś w tym stylu. Życzę Ci uzbrojenia się w totalną szczerość i mówienie tego co widzisz, co czujesz, bo bez tego utoniecie w podtekstach i niewypowiedzianym żalu. Łatwo o gierki. A przecież wiesz, czego chcesz, i to jasno tu napisałeś: Są momenty kiedy czuję się "samotny" w tym związku

Trudno nie być samotnym, jeśli nie ma się realnego kontaktu i prawdziwych rozmów o uczuciach, potrzebach, oczekiwaniach, marzeniach...

If you can be anything, be kind.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kryzys i brak poprawy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018