COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 137 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-08 13:35:05)

Temat: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Temat robię, żeby w wątku nie wrzucać polityki. Zachęcam Polis, Znerx, Olinkę, Snake oraz innych do debaty

polis napisał/a:
Znerx napisał/a:
polis napisał/a:

W państwa demokratycznych takich jak Włochy, Hiszpania czy Niemcy krzywa zachorowań zaczyna się wypłaszczać. Te kraje mają w tej chwili bardziej wypłaszczoną krzywą niż my.

Hiszpania to fatalnych przykład. Sami sobie rozdmuchali epidemię z powodów światopoglądowych.

Problem nie jest światopogląd tylko brak wyobraźni i głupota ludzka, ale na te dwie rzeczy prawica wcale nie jest wcale bardziej odporna, patrz Bolsonaro czy Erdoğan.

Fakt, że Hiszpania postąpiła głupio, to teraz niestety za to zapłaci straszną cenę. Pocieszające jest jednak to, że Hiszpanie się ogarnęli.
W przypadku Bolsonaro musiała mu armia uprzejmie wytłumaczyć dlaczego nie może zwolnić ministra zdrowia ze swojego rządu.

Światopogląd świadczy o wyobraźni. Lewicę cechuje emocjonalne podejście do polityki i ta jedna impreza zrobiła ogromne szkody (żona premiera wróciła z niej chora).
Gdzie Erdogan czy Bolsonaro to prawica? Co najwyżej odłam typowych populistów, ale niczym się nie różnią od reszty zamordystów.

MagdaLena1111 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
Znerx napisał/a:

Hiszpania to fatalnych przykład. Sami sobie rozdmuchali epidemię z powodów światopoglądowych.

ze starych newsów

A potem już poszło i nie ma co zbierać.

Temat warty rozwijania Znerx, ale to nie jest wątek na to, a nie ma co OT robić. (wiem, wiem - sam zacząłem)

Ale co tutaj rozwijać? Przecież to tylko pokazuje, jak zignorowano zagrożenie. W wielu krajach się to wydarzyło, a nas tylko uratowało to, że jesteśmy w ogonie, jeśli chodzi o pierwsze przypadki.
Przecież w Hiszpanii odbywały się też mecze z kilkudziesięcioma tysiącami widzów na trybunach.
Ale równie dobrze mogłoby to być wystąpienie autokratycznego przywódcy do ludu niczym Castro na Palcu Rewolucji.
Tu nie chodzi o wydarzenia, swobody, ale o to, że wcześniej nie spotkaliśmy się z takim zagrożeniem i zabrakło nam, ludziom wyobraźni, gdzie nas może to zaprowadzić, a szukanie winy w systemie, czy ustroju politycznym i swobodach obywatelskich, to już kpina i śmiech na sali.
Czytam sobie dzisiaj DailyMail a tam wielkie oburzenie Trumpa na szefa WHO, że pozwolono Chinom tak długo ukrywać wirusa i jego skutki, a sam kilka tygodni wstecz kpił z Europy, która sobie nie daje rady z „grypą”. Widać każdy musi znależć sobie winowajcę.

Na brak wyobraźni również wpływa kultura społeczna - czyt. model zachowania społecznego.
Od tego jest władza, żeby mając wiele informacji wcześniej odpowiednio reagować. Tutaj świat zachodu po prostu poległ i nie wyciągnął lekcji, która miała miejsce w Azji w przypadku SARS.
To również pokazuje zupełnie inną mentalność społeczną, inne uznanie wartości społecznej (w Azji od wolności jednostki ważniejszy jest porządek społeczny), jak i możliwości mobilizacji.
Kraje byłego bloku wschodniego z racji doświadczeń dużo bardziej zachowawczo się zachowują, z racji doświadczeń poprzedniego okupanckiego ustroju, ale i tak zachodnia swowola trochę uderzyła do głów.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Temat robię, żeby w wątku nie wrzucać polityki. Zachęcam Polis, Znerx, Olinkę, Snake oraz innych do debaty

polis napisał/a:
Znerx napisał/a:

Hiszpania to fatalnych przykład. Sami sobie rozdmuchali epidemię z powodów światopoglądowych.

Problem nie jest światopogląd tylko brak wyobraźni i głupota ludzka, ale na te dwie rzeczy prawica wcale nie jest wcale bardziej odporna, patrz Bolsonaro czy Erdoğan.

Fakt, że Hiszpania postąpiła głupio, to teraz niestety za to zapłaci straszną cenę. Pocieszające jest jednak to, że Hiszpanie się ogarnęli.
W przypadku Bolsonaro musiała mu armia uprzejmie wytłumaczyć dlaczego nie może zwolnić ministra zdrowia ze swojego rządu.

Światopogląd świadczy o wyobraźni. Lewicę cechuje emocjonalne podejście do polityki i ta jedna impreza zrobiła ogromne szkody (żona premiera wróciła z niej chora).
Gdzie Erdogan czy Bolsonaro to prawica? Co najwyżej odłam typowych populistów, ale niczym się nie różnią od reszty zamordystów.

Na brak wyobraźni również wpływa kultura społeczna - czyt. model zachowania społecznego.
Od tego jest władza, żeby mając wiele informacji wcześniej odpowiednio reagować. Tutaj świat zachodu po prostu poległ i nie wyciągnął lekcji, która miała miejsce w Azji w przypadku SARS.
To również pokazuje zupełnie inną mentalność społeczną, inne uznanie wartości społecznej (w Azji od wolności jednostki ważniejszy jest porządek społeczny), jak i możliwości mobilizacji.
Kraje byłego bloku wschodniego z racji doświadczeń dużo bardziej zachowawczo się zachowują, z racji doświadczeń poprzedniego okupanckiego ustroju, ale i tak zachodnia swowola trochę uderzyła do głów.

Emocjonalni to są wszyscy od lewa do prawa, ponieważ cechą ludzi jest to, że posiadają emocje.

Widzę, że jak niewygodne to Erdogan czy Bolsonaro to teraz nie prawica, ok, a jak z Trampem, człowiekiem z partii republikanów, którzy uważają, że komunikacja miejska to komunizm a prywatne to samo dobro? Jak zauważyła MagdaLena1111 jeszcze niedawno bagatelizował problem i porównywał SARS z grypą.

3 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-08 14:12:41)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Wow, a kto poza mediami określa Erdogana, Bolsonaro czy Trumpa prawicą, no proszę Ciebie, chyba nie masz pojęcia co cechuje pogląd prawicowy.
Jeszcze powiesz mi może, że w Chinach mamy komunizm, a PiS jest prawicowy?

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

4 Ostatnio edytowany przez Znerx (2020-04-08 14:19:22)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Od tego jest władza, żeby mając wiele informacji wcześniej odpowiednio reagować. Tutaj świat zachodu po prostu poległ i nie wyciągnął lekcji, która miała miejsce w Azji w przypadku SARS.
To również pokazuje zupełnie inną mentalność społeczną, inne uznanie wartości społecznej (w Azji od wolności jednostki ważniejszy jest porządek społeczny), jak i możliwości mobilizacji.

Tajwan sobie poradził, bo już po SARS przygotowali procedury na przyszłość. I to jest demokracja w stylu europejskim, a nie zamordyzm.
Mają 20kk ludzi i coś koło 650 osób/km2 zagęszczenia populacji, czyli więcej niż we Włoszech/Hiszpanii, itd.. Więc wydaje się, że trudniej będzie utrzymać rozprzestrzenianie się wirusa pod kontrolą, a tu proszę. Rzetelna polityka informacyjna, szybkie zamknięcie granic, codzienne masowe mierzenie temperatur co parę metrów, odpowiedzialność obywateli i się da. Nawet na komisariatach policji wydają ludziom pojemniki z żelem antybakteryjnym za free. 
Wszystkich zarażonych mają 400 i z 6 zgonów.

5

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Coby nie powiedzieć o Chińczykach, to efekty ich działań są widoczne. Znacznie spowolnili tempo rozwoju choroby i nie dopuścili do sytuacji która wybuchła we Włoszech czy w USA. A jak wyglądają normalnie chińskie miasta, życie tamtejszych mieszkańców? Czy w ogóle krajów azjatyckich? Miasta zamieszkuje liczba ludności porównywalna z ludnością niektórych mniejszych państw europejskich. Samo Wuhan to 11 mln ludzi! W USA gdzie jest epicentrum pandemii? W Nowym Jorku, czy ogólnie na wschodnim wybrzeżu. Tak szybko rozprzestrzeniającą się chorobę zakaźną znacznie lepiej zapobiegać niż leczyć, tym bardziej że to zupełnie nowy rodzaj patogenu, na który dopiero powstaje skuteczna metoda leczenia a szczepionki są w fazie testów. Nie trzeba zjeść zakażonej żywności, czy użyć zakażonej igły do tatuażu - wystarczy stanąć obok siebie w autobusie, czy w w sklepie. Dlatego takie restrykcje, jakie miały miejsce w Chinach są może i kontrowersyjne, ale i skuteczne. Z pewnością niektóre zarządzenia wprowadzone obecnie w kraju wydają się mocno przesadzone, ale naprawdę trzeba wydawać odgórny zakaz publicznych zgromadzeń, żeby jeden czy drugi szary człowiek na chwilę się zastanowił i pomyślał nad tym, że może jednak zrezygnuje z tej czy innej przyjemności, którą sam uważa za konieczność a która koniecznością wcale nie jest, a tym samym zmniejszy szansę zarażenia siebie czy swoich bliskich? Już zdążyły tutaj powstać takie wątki, gdzie jedna dziewczyna z drugą lamentują, że nie mogą spotykać się zw swoim lubym, bo obowiązuje kwarantanna. I właśnie niestety w takich momentach( nie tylko zresztą, ale i wielu innych) emocje biorą górę.
Czy światopogląd świadczy o wyobraźni? Powiedziałbym, że bardzo często tak jest. Często ludzie z różnych opcji politycznych mają kompletnie różne podejście, na wydawałoby się oczywiste sprawy. Władza powinna reagować i działać dysponując odpowiednimi środkami, ale społeczeństwo też nie może pozostać głuche i ślepe a przede wszystkim bezwolne. Do stosowania pewnych podstawowych zasad nie trzeba wydawać odpowiednich dekretów.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

6 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-04-08 15:25:09)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Na brak wyobraźni również wpływa kultura społeczna - czyt. model zachowania społecznego.
Od tego jest władza, żeby mając wiele informacji wcześniej odpowiednio reagować. Tutaj świat zachodu po prostu poległ i nie wyciągnął lekcji, która miała miejsce w Azji w przypadku SARS.
To również pokazuje zupełnie inną mentalność społeczną, inne uznanie wartości społecznej (w Azji od wolności jednostki ważniejszy jest porządek społeczny), jak i możliwości mobilizacji.
Kraje byłego bloku wschodniego z racji doświadczeń dużo bardziej zachowawczo się zachowują, z racji doświadczeń poprzedniego okupanckiego ustroju, ale i tak zachodnia swowola trochę uderzyła do głów.

A może właśnie chodzi, że świat zachodu za bardzo uwierzył, że będzie tak samo jak w przypadku SARS i, że zanim ten wirus dotrze do nas, to zmutuje tak, iż stanie się dla nas niegroźny. Bo nie zapominaj, że w przypadku SARS, to Chińczycy odebrali lekcję, a my tylko słyszeliśmy o nowym wirusie jako o egzotycznej nowince, która nas nie dotyczyła i nigdy nie dotknęła.
No więc właśnie odrabiamy swoją lekcję w myśl starej maksymy, że mądry Polak po szkodzie.
Nie ma co tu przypinać za bardzo jakichś wydumanych teorii społecznych zachowań.

Może te pokolenia, które doznały za czasów komuny izolacji i normalne dla nich było, że żyją w ciągłych ograniczeniach i strachu, są wciąż zachowawcze (bądź nie) na wszelki wypadek i drżą przed władzą ;-), a młodsi po prostu respektują (bądź nie) zalecenia i zakazy. Poddańczej mentalności jednak bym wszystkim nie przypisywała.

7 Ostatnio edytowany przez polis (2020-04-08 16:03:37)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Wow, a kto poza mediami określa Erdogana, Bolsonaro czy Trumpa prawicą, no proszę Ciebie, chyba nie masz pojęcia co cechuje pogląd prawicowy.
Jeszcze powiesz mi może, że w Chinach mamy komunizm, a PiS jest prawicowy?

Powiedz nam zatem, co uważasz za rząd prawicowy.

PiS światopoglądowo to prawica, gospodarczo w też, ale dodatkowo używają kiełbasy wyborczej do zyskania poparcia.

Coby nie powiedzieć o Chińczykach, to efekty ich działań są widoczne. Znacznie spowolnili tempo rozwoju choroby i nie dopuścili do sytuacji która wybuchła we Włoszech czy w USA. A jak wyglądają normalnie chińskie miasta, życie tamtejszych mieszkańców?

Może i zamordyzm jak już się przyzna, że ma problem to działa sprawnie. Problem w tym, że wcześniej ten problem tuszował. O tym, że ludzie chorują na SARS byli informowani przez lekarzy dużo wcześniej, pod koniec grudnia 2019, ale kazali im siedzieć cicho i nie siać paniki. Ostatecznie kopnęło ich to ostro, a Wuhan musieli zamknąć, żeby się nie rozniosło po innych prowincjach.

Poza tym, ich statystykom bym tak nie wierzyła.

8 Ostatnio edytowany przez Karina 36 (2020-04-08 17:26:15)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Pierwszy potwierdzony przypadek w Chinach był prawdopodobnie pod koniec listopada. Więc było wystarczająco dużo czasu, by rozniosło się to po całym świecie biorąc pod uwagę jak szybko się to rozprzestrzenia. Oczywiście chodzi o koronawirusa. Ja też zbytnio nie ufam Chińczykom. Jeśliby od razu ogłosili, że wybuchła u nich epidemia to może wszystko potoczyłoby się inaczej. Ale cóż już nigdy się tego nie dowiemy. Tak samo jak nigdy nie dowiemy się pochodzenia tego wirusa.

9 Ostatnio edytowany przez Znerx (2020-04-08 19:31:19)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Ostatecznie kopnęło ich to ostro, a Wuhan musieli zamknąć, żeby się nie rozniosło po innych prowincjach.

Tylko czy tak naprawdę? Szczególnie jak partia nie musi się tak bardzo liczyć z ludem, jak władze w państwach demokratycznych.
Bardziej odczuli/ją kryzys i spadek eksportu, niż kilka(dziesiąt/set) tysięcy zgonów. Ich jest 1,4kkk. 

Ale ja nie o tym.
Ciekawsze jest co będzie PO, COVID19. Jak to wpłynie na naszą, europejską, scenę polityczną. Zaczęły się podnosić głosy o nieudolności UE i opuszczeniu jej np.: we Włoszech czy w Hiszpanii. Nawet szefowa KE Von der Leyen przeprosiła Włochów za braki w działaniach. Czyżby nasi brukselscy komisarze zaczęli się naprawdę obawiać "Italxitu"?
Z lokalnego podwórka, Morawiecki chce budować tarczę antykryzysową w oparciu o nowe podatki (cyfrowy, od transakcji finansowych, śladu węglowego, od korporacji, itd...). Co prawda idea podatku cyfrowego zdenerwowało USA i się trochę wycofali. Ciekawe kto to ostatecznie zapłaci... Jakby to jeszcze opowiadał śp. Andrzej Lepper.

10

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Znerx napisał/a:

Ostatecznie kopnęło ich to ostro, a Wuhan musieli zamknąć, żeby się nie rozniosło po innych prowincjach.

Tylko czy tak naprawdę? Szczególnie jak partia nie musi się tak bardzo liczyć z ludem, jak władze w państwach demokratycznych.
Bardziej odczuli/ją kryzys i spadek eksportu, niż kilka(dziesiąt/set) tysięcy zgonów. Ich jest 1,4kkk.

Nie sądzę, że się bali o ludzi. Pewnie bali się, że jak przeniesie się do innych prowincji i będzie lawina zachorowań, to może np. stanąć produkcja w całych Chinach.

11

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Na brak wyobraźni również wpływa kultura społeczna - czyt. model zachowania społecznego.
Od tego jest władza, żeby mając wiele informacji wcześniej odpowiednio reagować. Tutaj świat zachodu po prostu poległ i nie wyciągnął lekcji, która miała miejsce w Azji w przypadku SARS.
To również pokazuje zupełnie inną mentalność społeczną, inne uznanie wartości społecznej (w Azji od wolności jednostki ważniejszy jest porządek społeczny), jak i możliwości mobilizacji.
Kraje byłego bloku wschodniego z racji doświadczeń dużo bardziej zachowawczo się zachowują, z racji doświadczeń poprzedniego okupanckiego ustroju, ale i tak zachodnia swowola trochę uderzyła do głów.

Moim zdaniem ludzie w ogóle mają tendencję do bagatelizowania tego, co nie dzieje się tu i teraz. Dopóki nie dotknie nas bezpośrednio, udajemy, że nie istnieje.
Kiedy dochodziły do nas niepokojące sygnały z Chin, były bagatelizowane, choć przecież należało brać pod uwagę, że dojdzie do epidemii, bo były dowody. Brać pod uwagę i odpowiednio się na to przygotować. Tam ludzie już umierali, trwał ich dramat, a my żyliśmy zupełnie normalnie, chyba nawet nie dopuszczając do siebie, że nas też to dotknie. Zauważmy jednak, jak bardzo docierające do społeczeństwa informacje wysyłane przez ekspertów, biologów, epidemiologów w ogóle są bagatelizowane, bywają ośmieszani, ekologów nazywa się oszołomami. Dopiero teraz krzyczymy o pomoc, chcemy leków, szczepionki, nagle potrafimy na to wszystko spojrzeć inaczej.
Mówi się o ociepleniu klimatu i jego katastrofalnych skutkach dla Ziemi (spójrzmy choćby na niedawne pożary w Australii) i niby zdajemy sobie z tego sprawę, bo pierwsze oznaki już odczuwamy choćby w postaci ciepłych zim czy licznych zjawisk atmosferycznych, jakie pojawiają się latem, a jednak ilu z nas naprawdę się tym przejmuje? Wciąż żyjemy jakby to jutro miało nie nadejść.
Dziś już nikt nie wątpi, że klimat się ociepla, a jednak czy rządzący wystarczająco zajmują się tym tematem? To oni mogą najwięcej, a mimo to nie wydaje się, żeby ta potencjalna katastrofa, która nam grozi, spędzała im sen z powiek. Tak samo było z koronawirusem.

Chiny, Tajwan, Korea Płd. czy Singapur z SARS-CoV-2 poradziły sobie względnie sprawnie, w porównaniu z Europą można nawet powiedzieć, że bardzo sprawnie, ale raz, że oni bazowali na własnym doświadczeniu ze wspomnianym przez Ciebie SARS, a dwa - tamtejsze społeczeństwa są zdyscyplinowane i nauczone posłuszeństwa. To dlatego w tych państwach od samego początku można było narzucić radykalne ograniczenia wolności osobistej, przed czym my się bronimy, a tym, co z kolei do nas przemawia, jest po prostu lęk przed zachorowaniem.

Znerx napisał/a:

Z lokalnego podwórka, Morawiecki chce budować tarczę antykryzysową w oparciu o nowe podatki (cyfrowy, od transakcji finansowych, śladu węglowego, od korporacji, itd...). Co prawda idea podatku cyfrowego zdenerwowało USA i się trochę wycofali. Ciekawe kto to ostatecznie zapłaci... Jakby to jeszcze opowiadał śp. Andrzej Lepper.

Dla mnie to wszystko staje się coraz bardziej absurdalne. Do tej pory bazowano na przedsiębiorcach, którzy dawali zatrudnienie, ponosili związane z tym koszty pracy, płacili największe podatki i składki z tytułu ubezpieczeń społecznych, a mimo to śrubę podkręcano im coraz bardziej. Teraz, kiedy właśnie przedsiębiorców trzeba wesprzeć najbardziej, między innymi po to, by nie doprowadzić do zapaści finansowej, do której wiele nam już nie brakuje, jedynym pomysłem, jaki ma premier jest standardowe rozwiązanie, czyli obciążenie tym społeczeństwa, oczywiście z przedsiębiorcami na czele, poprzez wprowadzenie nowych danin. PiS przejął państwo w momencie wyraźnego wzrostu gospodarczego, a swoim beztroskim rozdawnictwem z równoczesnym brakiem nakładów na inwestycje, doprowadził Polskę do takiej sytuacji, że stan finansów państwa pozwoli nam przetrwać nie dłużej niż przez trzy miesiące kryzysu, z czym zresztą Morawiecki się nie kryje, bo sam to ogłosił.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

12 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2020-04-09 06:42:25)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Ostatnio czytałem wypowiedzi konstytucjonalistów mówiące że koszty stanu wyjątkowego, czy klęski byłyby dla budżetu śladowe.
PiS wprowadził faktyczny stan wyjątkowy w sposób niezgodny z konstytucją. Zarządził niezgodne z konstytucją wybory i pod osłoną roznieconej przez siebie paniki przeprowadza zmiany które w normalnych warunkach wywołałyby fale protestów. Szumowski już mówi że jak się uda, to ten terror będzie trwał do grudnia.
Przeprowadzili zamach stanu, skasowali wybory, zastraszyli społeczeństwo. I nikt nawet nie pierdnie o protestach. Mokry sen dyktatora psychopaty.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

13 Ostatnio edytowany przez Meliska21 (2020-04-09 08:42:36)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Dzwonił do mnie wczoraj były szef.  Jego syn mieszka od 4 lat w Chinach i był w Polsce na urlopie od stycznia do marca. Pojechał, kiedy u nas się zaczynało. Mówił, że u nich w styczniu nie było jakoś strasznie widać epidemii, chociaż obostrzenia były. Za to dzwonił, później z Chin po powrocie. Musiał przejść podwójną kwarantannę, najpierw w Pekinie po wylądowaniu dwa tygodnie, a później, kiedy dostał się już do miejsca zamieszkania kolejną, też dwa tygodnie. Tam są restrykcje bardzo przestrzegane i miał zrobione testy.

14

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lagrange napisał/a:

Mokry sen dyktatora psychopaty.

Za to w Hiszpanii rozważają mokry sen każdego komunisty/lewaka. "Bezwarunkowy dochód osobisty" kręgi rządowe twierdzą, że ma to zostać na stałe. Co ciekawe Trump w USA robi coś podobnego (chociaż tylko tymczasowo), a to podobne Bernie jest komunistą. Wraca stare?

Wszyscy dostaniemy "dolę" i będziemy pracować za darmo, jak się dociśnie małych prywaciarzy, dla "idei walki z wirusem, oraz następstwami ekonomicznymi, w celu budowy nowego wspaniałego lewicowo-politpoprawno-korpo świata"? ;rolleyes:
czy odjechałem? big_smile

15 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-09 16:21:27)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
polis napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Wow, a kto poza mediami określa Erdogana, Bolsonaro czy Trumpa prawicą, no proszę Ciebie, chyba nie masz pojęcia co cechuje pogląd prawicowy.
Jeszcze powiesz mi może, że w Chinach mamy komunizm, a PiS jest prawicowy?

Powiedz nam zatem, co uważasz za rząd prawicowy.

PiS światopoglądowo to prawica, gospodarczo w też, ale dodatkowo używają kiełbasy wyborczej do zyskania poparcia.

Ani światopoglądowo, ani gospodarczo?
Od kiedy coraz większa centralizacja życia publicznego oraz gospodarczego to element prawicy?
Państwowy kapitalizm to prawicowe myślenie?
Kolektywny charakter to prawicowy światopogląd?
To rozumiem, że komuniści w PRL również byli prawicowi, bo w propagandzie stawiali często na pojęcie narodu i (socjalistycznej) ojczyzny?

Prawo i Sprawiedliwość to narodowi socjaliści, którzy lubią się przedstawiać z krzyżem w zębach.

Z resztą najlepiej to widać po głosowaniach, jak to Lewica z PiSem razem głosują za gospodarczymi konceptami.
Socjalizm nigdy nie stał obok prawicy.

Znerx napisał/a:
Lagrange napisał/a:

Mokry sen dyktatora psychopaty.

Za to w Hiszpanii rozważają mokry sen każdego komunisty/lewaka. "Bezwarunkowy dochód osobisty" kręgi rządowe twierdzą, że ma to zostać na stałe. Co ciekawe Trump w USA robi coś podobnego (chociaż tylko tymczasowo), a to podobne Bernie jest komunistą. Wraca stare?

Wszyscy dostaniemy "dolę" i będziemy pracować za darmo, jak się dociśnie małych prywaciarzy, dla "idei walki z wirusem, oraz następstwami ekonomicznymi, w celu budowy nowego wspaniałego lewicowo-politpoprawno-korpo świata"? ;rolleyes:
czy odjechałem? big_smile

Na okres kryzysu bym powiedział, że to niezbędna interwencja, choć znając życie po kryzysie będzie masa ludzi, którzy będą chcieli przy tym pozostać.
Problem w tym, że to średnie panaceum, bo ostatecznie tylko zwiększy udział państwa w gospodarce.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

16

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

PiS wykazuje skrajnie konserwatywne poglądy, co nie oznacza, że prawicowe smile Prawicowy charakter to ma Obóz Narodowo - Radykalny smile Zarejestrowane chyba jako stowarzyszenie a nie partia polityczna..

Lucyfer możesz poprawić smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

17

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
bagienni_k napisał/a:

PiS wykazuje skrajnie konserwatywne poglądy, co nie oznacza, że prawicowe smile Prawicowy charakter to ma Obóz Narodowo - Radykalny smile Zarejestrowane chyba jako stowarzyszenie a nie partia polityczna..

Lucyfer możesz poprawić smile

ONR to również daleko od prawicy stoi.
To typowy przedstawiciel nurtu rewolucyjnego. wink
Z resztą wystarczy przeczytać ich prasę, żeby zobaczyć, że pod wieloma względami nie różnią się niczym od innych zamordystów.
Cechuje to wszystko jedna cecha:
Większa kontrola państwa nad życiem społecznym oraz gospodarczym, czyli urzędnik wie lepiej co jest dobre dla obywatela. W ostatecznym rozrachunku panuje zamordyzm.
Naprawdę we wszelkiej odmiany ustrojach, które skupiają się na zwiększonej roli państwa ofiary ludzkie czy ucisk to nie wypadki przy pracy wink

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

18

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
bagienni_k napisał/a:

PiS wykazuje skrajnie konserwatywne poglądy, co nie oznacza, że prawicowe smile

A może tak:
https://www.politicalcompass.org/images/bothaxes.gif

Na okres kryzysu bym powiedział, że to niezbędna interwencja, choć znając życie po kryzysie będzie masa ludzi, którzy będą chcieli przy tym pozostać.
Problem w tym, że to średnie panaceum, bo ostatecznie tylko zwiększy udział państwa w gospodarce.

Nie tylko ludzi, może nawet przede wszystkim polityków. Jeden człowiek, jeden głos... głos który żyje tylko dzięki państwowemu subsydium.

19

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

mypolitics ma fajny quiz - mieszanka kompasu + 14 wartości

----

Tak masz rację, dlatego osobiście uważam, że tutaj powinno się pozwolić działać ludziom, a nie umacniać rolę państwa/polityków.
Obecna sytuacja kładzie solidny dzień na rozwój ustrojowy najbliższej dekady. Nie zdziwię się, jak w takich Włoszech wróci tradycyjnie... swoista forma faszyzmu smile
Historia lubi się powtarzać, a jak to napisał autor Wojny Idei

Światowy kryzys gospodarczy
Epidemia w Europie
Kryzys we Włoszech
Niemcy coraz bardziej lubią nacjonalizm
Lata 20 zapowiadają się u nas tradycyjnie wink

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

20

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Puk, puk,
można wejść? Przylazłam siać panikę. smile

W nocy przegłosowano ustawę.
Z powodu epidemii premier może ustanowić dzień powszedni dniem wolnym od pracy.
Oficjalnie PiS twierdzi, że to dla zdrowia a opozycja wie swoje i sądzi, że to po to aby wybory zorganizować w dzień powszedni. Za dzień wolny pracownikowi płaci pracodawca.
Co o tym sądzicie?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

21

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Kleoma napisał/a:

Puk, puk,
można wejść? Przylazłam siać panikę. smile

W nocy przegłosowano ustawę.
Z powodu epidemii premier może ustanowić dzień powszedni dniem wolnym od pracy.
Oficjalnie PiS twierdzi, że to dla zdrowia a opozycja wie swoje i sądzi, że to po to aby wybory zorganizować w dzień powszedni. Za dzień wolny pracownikowi płaci pracodawca.
Co o tym sądzicie?

Oczywiście, zapraszamy wink

Prawdę powiedziawszy Kleomo to faktycznie ptaszki sporo ćwierkają o dziwnych, bądź głupich pomysłach obecnie rządzących. Patrząc na to, jakie kwiatki znajdują się w obecnych ustawach to nie zdziwię się, jak coś takiego... będzie.
Niemniej to wszystko ćwierkanie, więc pozostaje nam czekać na projekt ustawy, którą będziemy mogli poczytać.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

22

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Projekt ustawy już jest.  Wpisana w tekst  Tarcza 2.0
Teraz tylko czekanie co na to senatorzy.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

23 Ostatnio edytowany przez Znerx (2020-04-09 19:37:07)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Kleoma napisał/a:

Projekt ustawy już jest.  Wpisana w tekst  Tarcza 2.0
Teraz tylko czekanie co na to senatorzy.

Jak to co?
Pewnie zrobią obstrukcję, "w ramach walki z dyktaturą kaczystów", i będą trzymać do ostatniego możliwego terminu. Gdzieś do 9 maja. No tak... tylko, że nie mogą bo PIS nie był głupi i wpisał to w tarcze antykryzysową, a blokowanie walki z kryzysem to polityczne samobójstwo.
Jak zawsze, prezes 3 kropki przed POKO. wink

edit:
Czemu ja mam wrażenie, pewnie mylne sad, że najwięcej zyskaliby ci którzy "dogadaliby sie z rządem dla ogólnego dobra i zapewnienia bezpieczeństwa"? Czy może jednak wszyscy już tak głęboko siedzą w tych swoich plemionach, że nie przyjmują żadnej możliwości ruchu?
Chociaż sam tak twierdziłem... znaczy, że PO wali po tym PISie, czasami w iście kretyński sposób, bo całe te tweety/narracja idzie tylko do ich elektoratu. Takie utwierdzanie przekonanych. Druga strona oczywiście robi podobnie.

24

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

A na 15 i 16 kwietnia wyciągnięte tematy zakazu aborcji i uświadamiania seksualnego dzieci.
Idealny termin bo zaraza i zakaz zgromadzeń.
I ostateczny bo jeśli Pis się postara z tymi ustawami to KK odwdzięczy się staraniem o zwycięstwo ich kandydata.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

25

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Kleoma napisał/a:

Projekt ustawy już jest.  Wpisana w tekst  Tarcza 2.0
Teraz tylko czekanie co na to senatorzy.

Dokumentu przyznaję się, że nie czytałem, ale nie mogę się doczekać, żeby trafił na moje ręce wink

Kleoma napisał/a:

A na 15 i 16 kwietnia wyciągnięte tematy zakazu aborcji i uświadamiania seksualnego dzieci.
Idealny termin bo zaraza i zakaz zgromadzeń.
I ostateczny bo jeśli Pis się postara z tymi ustawami to KK odwdzięczy się staraniem o zwycięstwo ich kandydata.

Moim zdaniem to kolejna fałszywa flaga. KK nie ma z tym nic wspólnego, co po prostu stworzenie tematu zastępczego. Odmrażanie projektu ustawy Aborcji STOP, ma u nas miejsce cyklicznie przy jakiejś awanturze.

Znerx napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Projekt ustawy już jest.  Wpisana w tekst  Tarcza 2.0
Teraz tylko czekanie co na to senatorzy.

Jak to co?
Pewnie zrobią obstrukcję, "w ramach walki z dyktaturą kaczystów", i będą trzymać do ostatniego możliwego terminu. Gdzieś do 9 maja. No tak... tylko, że nie mogą bo PIS nie był głupi i wpisał to w tarcze antykryzysową, a blokowanie walki z kryzysem to polityczne samobójstwo.
Jak zawsze, prezes 3 kropki przed POKO. wink

edit:
Czemu ja mam wrażenie, pewnie mylne sad, że najwięcej zyskaliby ci którzy "dogadaliby sie z rządem dla ogólnego dobra i zapewnienia bezpieczeństwa"? Czy może jednak wszyscy już tak głęboko siedzą w tych swoich plemionach, że nie przyjmują żadnej możliwości ruchu?
Chociaż sam tak twierdziłem... znaczy, że PO wali po tym PISie, czasami w iście kretyński sposób, bo całe te tweety/narracja idzie tylko do ich elektoratu. Takie utwierdzanie przekonanych. Druga strona oczywiście robi podobnie.

Owszem. Największym sukcesem JK są jego konkurenci. Bo sam w sobie nie jest specjalnie wybitny.

Problem jest w tym, że a) Wojna Polsko-Polska się wydłuża i obecnie obozy zrobiły się uparcie żelazne. B) PiS nie chce się z nikim dogadywać na zasadach partnerstwa. Oni zawsze muszą być senior-partnerem.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

26 Ostatnio edytowany przez polis (2020-04-09 21:29:48)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

PiS wykazuje skrajnie konserwatywne poglądy, co nie oznacza, że prawicowe smile Prawicowy charakter to ma Obóz Narodowo - Radykalny smile Zarejestrowane chyba jako stowarzyszenie a nie partia polityczna..

Lucyfer możesz poprawić smile

ONR to również daleko od prawicy stoi.
To typowy przedstawiciel nurtu rewolucyjnego. wink
Z resztą wystarczy przeczytać ich prasę, żeby zobaczyć, że pod wieloma względami nie różnią się niczym od innych zamordystów.
Cechuje to wszystko jedna cecha:
Większa kontrola państwa nad życiem społecznym oraz gospodarczym, czyli urzędnik wie lepiej co jest dobre dla obywatela. W ostatecznym rozrachunku panuje zamordyzm.
Naprawdę we wszelkiej odmiany ustrojach, które skupiają się na zwiększonej roli państwa ofiary ludzkie czy ucisk to nie wypadki przy pracy wink

Jakie ofiary ludzkie mają na koncie kraje skandynawskie?

Moim zdaniem to wygląda tak, jak dobrze coś przemyślisz, urządzisz dobrze i pod ludzi, to będzie dobrze. (patrz kraje Skandynawskie) Urządzisz źle, to będzie źle, prędzej czy później. (patrz Grecja)
W dobrze urządzonym państwie opiekuńczym interesy prowadzi się dobrze, Dania czy Szwecja zresztą potrafiły zajmować pierwsze miejsca w rankingach (takich gazet jak Forbs) krajów, gdzie najlepiej prowadzić interesy. Same niskie podatki nic nie dadzą, zresztą podatki w Dani czy Szwecji do niskich nie należą, dobrze jest też mieć np. niski stopień korupcji czy wysoką innowacyjność.

27

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Kleoma napisał/a:

Puk, puk,
można wejść? Przylazłam siać panikę. smile

W nocy przegłosowano ustawę.
Z powodu epidemii premier może ustanowić dzień powszedni dniem wolnym od pracy.
Oficjalnie PiS twierdzi, że to dla zdrowia a opozycja wie swoje i sądzi, że to po to aby wybory zorganizować w dzień powszedni. Za dzień wolny pracownikowi płaci pracodawca.
Co o tym sądzicie?

Że to bardzo straszne. W obecnej sytuacji większość pracodawców myśli tylko o tym czy ma zapłacić pracownikom za jeden dzień wolny. Aaa zaraz, jakim pracownikom, przecież tych właśnie wywaliliśmy na bruk...

Lucyfer666 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

A na 15 i 16 kwietnia wyciągnięte tematy zakazu aborcji i uświadamiania seksualnego dzieci.
Idealny termin bo zaraza i zakaz zgromadzeń.
I ostateczny bo jeśli Pis się postara z tymi ustawami to KK odwdzięczy się staraniem o zwycięstwo ich kandydata.

Moim zdaniem to kolejna fałszywa flaga. KK nie ma z tym nic wspólnego, co po prostu stworzenie tematu zastępczego. Odmrażanie projektu ustawy Aborcji STOP, ma u nas miejsce cyklicznie przy jakiejś awanturze.

Skoro coś działa, to jak nie korzystać z tego tongue Jeszcze problem 447 ma być na tapecie. Na dodatek TSUE wysłał prezent PiS-owi wink

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

28 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-09 22:28:11)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
polis napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

PiS wykazuje skrajnie konserwatywne poglądy, co nie oznacza, że prawicowe smile Prawicowy charakter to ma Obóz Narodowo - Radykalny smile Zarejestrowane chyba jako stowarzyszenie a nie partia polityczna..

Lucyfer możesz poprawić smile

ONR to również daleko od prawicy stoi.
To typowy przedstawiciel nurtu rewolucyjnego. wink
Z resztą wystarczy przeczytać ich prasę, żeby zobaczyć, że pod wieloma względami nie różnią się niczym od innych zamordystów.
Cechuje to wszystko jedna cecha:
Większa kontrola państwa nad życiem społecznym oraz gospodarczym, czyli urzędnik wie lepiej co jest dobre dla obywatela. W ostatecznym rozrachunku panuje zamordyzm.
Naprawdę we wszelkiej odmiany ustrojach, które skupiają się na zwiększonej roli państwa ofiary ludzkie czy ucisk to nie wypadki przy pracy wink

Jakie ofiary ludzkie mają na koncie kraje skandynawskie?

Moim zdaniem to wygląda tak, jak dobrze coś przemyślisz, urządzisz dobrze i pod ludzi, to będzie dobrze. (patrz kraje Skandynawskie) Urządzisz źle, to będzie źle, prędzej czy później. (patrz Grecja)
W dobrze urządzonym państwie opiekuńczym interesy prowadzi się dobrze, Dania czy Szwecja zresztą potrafiły zajmować pierwsze miejsca w rankingach (takich gazet jak Forbs) krajów, gdzie najlepiej prowadzić interesy. Same niskie podatki nic nie dadzą, zresztą podatki w Dani czy Szwecji do niskich nie należą, dobrze jest też mieć np. niski stopień korupcji czy wysoką innowacyjność.

Ale właśnie. Używa modelu mocno rynkowego.
Szwecja miała chwilowy romans z pełnym wymiarem socjalizmu i zakończyło się katastrofalnie. Owszem są wyższe podatki, ale jak chodzi o kwestie finansowania, to z czego co wiem nie problemu z prywatnymi inicjatywami.
Do tego silne lobby poprawności politycznej, które jest dla Szwecji charakterystyczna.
Niemniej warto pamiętać okres kiedy to PAŃSTWO eugenicznie kastrowało ludzi w szpitalach psychiatrycznych.

Jest jeszcze inna kwestia - kumulacja kapitału. To widzimy na przykładzie Norwegii i tego, czym różni się od pozostałych państw skandynawskiego rodzeństwa.
Norwegia dopiero po odkryciu złóż ropy otrzymała olbrzymi zastrzyk, a przez stosowanie protekcjonizmu i kapitalizmu państwowego w miarę udało im się uniknąć choroby Holenderskiej.
Kraje skandynawskie są o tyle specyficzne, że np. taka Finlandia od samego początku istnienia w 1918 roku przyjęła model budowy państwa opiekuńczego.
Szwecja sama w sobie miała długi okres kumulowania kapitału, zaczynając od czerpania z obu wojen światowych.
Co do skuteczności modelu to... za wcześnie, żeby oceniać, niemniej te kraje też musiały najpierw kapitał mieć, żeby móc zainwestować na danych polach funkcjonowania państwa.
I na tym polega tajemnica podatków w krajach skandynawskich. Umowa społeczna - płacimy więcej, ale za to mamy usługi publiczne wysokiej jakości.

Z resztą fajnie to Tomasz Wróblewski wytłumaczył

Teraz mamy Polskę, która podobnie, jak wiele pozostałych Demoludów w latach 90 jest wywrócona.
W Polsce zasady mocno rynkowe trwały bardzo krótko. Mianowicie w okresie funkcjonowania Ustawy Wilczka w okresie 1988-1992, gdzie panował prawny leseferyzm... Z resztą widoczny skok widzimy po wynikach. Co nastąpiło potem... nowelizacje w postaci kolejnych regulacji i rozpychania urzędniczego, po prostu zwiększenie interwencjonizmu. Polska ma dużo lepszy i większy potencjał do rozwoju gospodarczego - mamy przedsiębiorczych ludzi, mamy znakomite logistycznie położenie, które od strony polityczno-militarnym jest naszym przekleństwem, tak od strony ekonomicznej to nic tylko korzystać z naszej tranzytowości na kontynent. Jednak, żebyśmy się mogli realizować wymienione przez Ciebie państwo opiekuńcze trzeba spełnić przede wszystkim jeden podstawowy warunek. Mieć kapitał. Polska jest krajem co najwyżej średniozamożnym na standardy europejskie (nie powiem światowe, bo tutaj to naprawdę mamy powód do dumy). Od strony ustrojowej jesteśmy wadliwi - ciąży na nas cień poprzedniego systemu. Ogromna biurokracja, zasiedziały system, ogromny udział państwowych spółek w gospodarce, jak i widoczna monopolizacja. Tego nie przeprowadzimy bez dialogu społecznego i pewnej wewnętrznej umowy, długoletniej umowy. Do tego natomiast potrzebna jest świadomość i dojrzałość polityczna społeczeństwa i obawiam się, że do tego nie dorośliśmy. Po prostu komunizm zrobił swoją szkodę w świadomości (pozostałość homo sovieticus) i tutaj należy nad tym popracować.

Snake napisał/a:

Skoro coś działa, to jak nie korzystać z tego tongue Jeszcze problem 447 ma być na tapecie. Na dodatek TSUE wysłał prezent PiS-owi wink

Zgadzam się. Naturalna sprawa.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

29

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Nie ma chyba państwa, które nie ma sobie nic do zarzucenia.

Norwegia jest dla mnie bardzo dobry przykładem, że jak pomyślisz i się dobrze urządzisz to masz sensowne państwo, owszem ropa pomogła i została dobrze wykorzystana, ale sama ropa nie wystarczy. Wiele innych krajów też ma ropę (Libia, Rosja, Wenezuela), ale przeciętnemu obywatelowi tych krajów, nie żyje się tam równie dobrze jak przeciętnemu obywatelowi w Norwegii. 
Model wygląda dla mnie dobrze, nieźle sobie radzą, np. z nierównościami. Ludzie tam faktycznie mają duże szanse, żeby wejść do bogatszej warstwy, a to jest ważne. Nie uważam, że nierówności są całkowicie złe, bo wiadomo jak wszystkim po równo, to nie ma motywacji, ale za duże nierówności też są demotywujące, jeśli ludzie widzą, że choćby nie wiadomo, ile tyrali, to ich realne szanse na wzniesienie się na drabinie społecznej są prawie żadne/nikłe. To budzi frustracje i problemy społeczne.

Skandynawii udało się znaleźć złoty środek, a przynajmniej są blisko niego, bliżej niż reszta świata.

Zgodzę się, że w Polsce musiałaby nastąpić zmiana podejścia do państwa, żeby to działało.

30 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-09 23:59:44)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
polis napisał/a:

Nie ma chyba państwa, które nie ma sobie nic do zarzucenia.

Norwegia jest dla mnie bardzo dobry przykładem, że jak pomyślisz i się dobrze urządzisz to masz sensowne państwo, owszem ropa pomogła i została dobrze wykorzystana, ale sama ropa nie wystarczy. Wiele innych krajów też ma ropę (Libia, Rosja, Wenezuela), ale przeciętnemu obywatelowi tych krajów, nie żyje się tam równie dobrze jak przeciętnemu obywatelowi w Norwegii. 
Model wygląda dla mnie dobrze, nieźle sobie radzą, np. z nierównościami. Ludzie tam faktycznie mają duże szanse, żeby wejść do bogatszej warstwy, a to jest ważne. Nie uważam, że nierówności są całkowicie złe, bo wiadomo jak wszystkim po równo, to nie ma motywacji, ale za duże nierówności też są demotywujące, jeśli ludzie widzą, że choćby nie wiadomo, ile tyrali, to ich realne szanse na wzniesienie się na drabinie społecznej są prawie żadne/nikłe. To budzi frustracje i problemy społeczne.

Skandynawii udało się znaleźć złoty środek, a przynajmniej są blisko niego, bliżej niż reszta świata.

Zgodzę się, że w Polsce musiałaby nastąpić zmiana podejścia do państwa, żeby to działało.

I właśnie znajdujesz mój punkt problemu. Mam problem z koncepcjami, które rozszerzają działalność państwa polaną sosem społecznego altruizmu.

Droga Polis bardzo mieszasz profile państw. Wenezuela idzie do porównania z państwami Ameryki Południowej, Libia z resztą państw arabskich (tam myśl socjalizmu dobrze się zakorzeniła), a Rosja to zupełnie inny przypadek, bo cywilizacyjny (Cywilizacja Turańska). We wszystkich trzech przypadkach mamy zupełnie inne spojrzenie na państwo, społeczeństwo, obywatela oraz gospodarkę. Nierozsądnie wręcz wrzucać je do jednego worka.
Model ten wygląda dobrze dla państwa, który za wielkich możliwości geopolitycznych nie ma, bo są na uboczu. Zupełnie inne naciski na te państwa idą. To również kształtuje charakter profilowy państwa.

Tu np. przykład Finlandii, która ostatecznie musiała i musi się zmagać z naciskiem politycznym z jednej strony.
Polska w swoim położeniu jest skazana na ścisk, a dodatkowo zamknięcie, również utrudnia jej zbieranie kapitału (polecam historię gospodarczą Europy środkowo-wschodniej), dlatego np. Eugeniusz Romer stworzył koncepcję Rzeczpospolitej opartej na zachodzie tranzytowej z kontrolą przestrzeni między Morzem Bałtyckim, a Morzem Czarnym, co by zapewniło znaczną kontrolę nad szlakami handlowymi euroazjatyckimi. Z resztą Nowy Jedwabny Szlak realizowany przez Chiny potwierdza te założenia.
Z pewnością kraje skandynawskie bardzo dobrze wykorzystały procesy globalizacji, jak i wzrost koniunktury. Do tego kraje skandynawskie są znakomicie zintegrowane. (Mini Unia Kalmarska 2.0)
Polska swoją drogą w kwestii nierówności na tle Europy nie wypadamy źle. (wskaźnik Giniego)
Czego u nas brakuje moim prywatnym zdaniem. Długofalowej koncepcji prowadzenia polityki gospodarczej, jak i zagranicznej. Za dużo szarpiemy się od wyborów do wyborów czyniąc niestabilne środowisko prawne, jak i przeregulowanie wielu stref.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

31

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
polis napisał/a:

Nie ma chyba państwa, które nie ma sobie nic do zarzucenia.

Norwegia jest dla mnie bardzo dobry przykładem, że jak pomyślisz i się dobrze urządzisz to masz sensowne państwo, owszem ropa pomogła i została dobrze wykorzystana, ale sama ropa nie wystarczy. Wiele innych krajów też ma ropę (Libia, Rosja, Wenezuela), ale przeciętnemu obywatelowi tych krajów, nie żyje się tam równie dobrze jak przeciętnemu obywatelowi w Norwegii. 
Model wygląda dla mnie dobrze, nieźle sobie radzą, np. z nierównościami. Ludzie tam faktycznie mają duże szanse, żeby wejść do bogatszej warstwy, a to jest ważne. Nie uważam, że nierówności są całkowicie złe, bo wiadomo jak wszystkim po równo, to nie ma motywacji, ale za duże nierówności też są demotywujące, jeśli ludzie widzą, że choćby nie wiadomo, ile tyrali, to ich realne szanse na wzniesienie się na drabinie społecznej są prawie żadne/nikłe. To budzi frustracje i problemy społeczne.

Skandynawii udało się znaleźć złoty środek, a przynajmniej są blisko niego, bliżej niż reszta świata.

Zgodzę się, że w Polsce musiałaby nastąpić zmiana podejścia do państwa, żeby to działało.

Libia była potęgą na skalę afrykańską, ale jak to w życiu bywa, jej siła nie spodobała się innym światowym osiłkom. Pod płaszczykiem z d... wziętych powodów została zniszczona i tyle z pieśnią o tfu demokracji na ustach.

32 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-10 00:48:02)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
assassin napisał/a:
polis napisał/a:

Nie ma chyba państwa, które nie ma sobie nic do zarzucenia.

Norwegia jest dla mnie bardzo dobry przykładem, że jak pomyślisz i się dobrze urządzisz to masz sensowne państwo, owszem ropa pomogła i została dobrze wykorzystana, ale sama ropa nie wystarczy. Wiele innych krajów też ma ropę (Libia, Rosja, Wenezuela), ale przeciętnemu obywatelowi tych krajów, nie żyje się tam równie dobrze jak przeciętnemu obywatelowi w Norwegii. 
Model wygląda dla mnie dobrze, nieźle sobie radzą, np. z nierównościami. Ludzie tam faktycznie mają duże szanse, żeby wejść do bogatszej warstwy, a to jest ważne. Nie uważam, że nierówności są całkowicie złe, bo wiadomo jak wszystkim po równo, to nie ma motywacji, ale za duże nierówności też są demotywujące, jeśli ludzie widzą, że choćby nie wiadomo, ile tyrali, to ich realne szanse na wzniesienie się na drabinie społecznej są prawie żadne/nikłe. To budzi frustracje i problemy społeczne.

Skandynawii udało się znaleźć złoty środek, a przynajmniej są blisko niego, bliżej niż reszta świata.

Zgodzę się, że w Polsce musiałaby nastąpić zmiana podejścia do państwa, żeby to działało.

Libia była potęgą na skalę afrykańską, ale jak to w życiu bywa, jej siła nie spodobała się innym światowym osiłkom. Pod płaszczykiem z d... wziętych powodów została zniszczona i tyle z pieśnią o tfu demokracji na ustach.

Dlatego w moim poście napisałem o naciskach geopolitycznych. Polska jest w takim położeniu, że bądźmy szczerzy. Jest paru graczy, którym nie zależy na silnym państwie w sercu Europy.

----

Swoją drogą obecnie triumfalny ton Chińskiej Republiki Ludowej znika, kiedy się okazuje, że zaoferowali sprzedaż Włochom... Włoskich materiałów.
Wyścig o lekarstwo trwa.

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

33

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lagrange napisał/a:

PiS wprowadził faktyczny stan wyjątkowy w sposób niezgodny z konstytucją. Zarządził niezgodne z konstytucją wybory i pod osłoną roznieconej przez siebie paniki przeprowadza zmiany które w normalnych warunkach wywołałyby fale protestów. Szumowski już mówi że jak się uda, to ten terror będzie trwał do grudnia.
Przeprowadzili zamach stanu, skasowali wybory, zastraszyli społeczeństwo. I nikt nawet nie pierdnie o protestach. Mokry sen dyktatora psychopaty.

Kraj walczy z koronawirusem, społeczeństwo we własnym zakresie organizuje coraz to nowe zrzutki, a 19 marca zapadła decyzja, że Komenda Główna Policji zakupi pięć ciężkich wozów z armatkami wodnymi i 124 furgony do przewożenia aresztantów, które wykorzystywane są na przykład w czasie tłumienia zamieszek. Koszt samych wozów z armatkami to ok. 20 milionów złotych, za to będą wyposażone w kuloodporne szyby, nożyce do cięcia drutu, system monitoringu i dyski twarde z możliwością zapisu co najmniej 7 godzin nagrań z kamer w pojeździe.
W szpitalach walczących z SARS-CoV-2 brakuje podstawowych środków ochrony, polska gospodarka dostaje zadyszki, ludzie zostają bez pracy, a ci chyba szykują się na wojnę, bo moim zdaniem doskonale zdają sobie sprawę, że igrają z ogniem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

34

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Postanowienie zakupu ciężkiego sprzętu do pacyfikowania wszelkich rozruchów społecznych, wygląda wymownie w kontekście przewidywania skutków ewentualnych sankcji związanych z epidemią. Coś w myśl: "Wydamy kupę kasy na hura, na wszelki wypadek, jakby durne społeczeństwo miało zamiar zaprotestować". Jeśli szykują się na inną wojnę, to w obliczu sytuacji epidemicznej będą rozgrywać takie cyrki..

Kto tych polityków zrozumie, jak i zresztą samą politykę..? smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

35 Ostatnio edytowany przez assassin (2020-04-10 10:03:21)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Olinka napisał/a:
Lagrange napisał/a:

PiS wprowadził faktyczny stan wyjątkowy w sposób niezgodny z konstytucją. Zarządził niezgodne z konstytucją wybory i pod osłoną roznieconej przez siebie paniki przeprowadza zmiany które w normalnych warunkach wywołałyby fale protestów. Szumowski już mówi że jak się uda, to ten terror będzie trwał do grudnia.
Przeprowadzili zamach stanu, skasowali wybory, zastraszyli społeczeństwo. I nikt nawet nie pierdnie o protestach. Mokry sen dyktatora psychopaty.

Kraj walczy z koronawirusem, społeczeństwo we własnym zakresie organizuje coraz to nowe zrzutki, a 19 marca zapadła decyzja, że Komenda Główna Policji zakupi pięć ciężkich wozów z armatkami wodnymi i 124 furgony do przewożenia aresztantów, które wykorzystywane są na przykład w czasie tłumienia zamieszek. Koszt samych wozów z armatkami to ok. 20 milionów złotych, za to będą wyposażone w kuloodporne szyby, nożyce do cięcia drutu, system monitoringu i dyski twarde z możliwością zapisu co najmniej 7 godzin nagrań z kamer w pojeździe.
W szpitalach walczących z SARS-CoV-2 brakuje podstawowych środków ochrony, polska gospodarka dostaje zadyszki, ludzie zostają bez pracy, a ci chyba szykują się na wojnę, bo moim zdaniem doskonale zdają sobie sprawę, że igrają z ogniem.

Hmm... Zakup zdaje się być logiczny. Nie chcą demolki w warszafce, a jest taka możliwość ze względu na kryzys. Chociaż jak dla mnie osobiście, to warszafkę mogą ludzie sobie demolować do oporu.

36 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-04-10 10:42:16)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Olinka napisał/a:
Lagrange napisał/a:

PiS wprowadził faktyczny stan wyjątkowy w sposób niezgodny z konstytucją. Zarządził niezgodne z konstytucją wybory i pod osłoną roznieconej przez siebie paniki przeprowadza zmiany które w normalnych warunkach wywołałyby fale protestów. Szumowski już mówi że jak się uda, to ten terror będzie trwał do grudnia.
Przeprowadzili zamach stanu, skasowali wybory, zastraszyli społeczeństwo. I nikt nawet nie pierdnie o protestach. Mokry sen dyktatora psychopaty.

Kraj walczy z koronawirusem, społeczeństwo we własnym zakresie organizuje coraz to nowe zrzutki, a 19 marca zapadła decyzja, że Komenda Główna Policji zakupi pięć ciężkich wozów z armatkami wodnymi i 124 furgony do przewożenia aresztantów, które wykorzystywane są na przykład w czasie tłumienia zamieszek. Koszt samych wozów z armatkami to ok. 20 milionów złotych, za to będą wyposażone w kuloodporne szyby, nożyce do cięcia drutu, system monitoringu i dyski twarde z możliwością zapisu co najmniej 7 godzin nagrań z kamer w pojeździe.
W szpitalach walczących z SARS-CoV-2 brakuje podstawowych środków ochrony, polska gospodarka dostaje zadyszki, ludzie zostają bez pracy, a ci chyba szykują się na wojnę, bo moim zdaniem doskonale zdają sobie sprawę, że igrają z ogniem.

No racja:) stare sprzety mają:D
Podczas "gorącego" przywitania prezesa w Krakowie przez wdzięcznych Krakowian pod Wawelem jedna Pani wskazała mi taki : O, takim mnie wieźli podczas stanu wojennego..:D

Zaskakująco wielu ludzi uważa, że przeczytanie każdego słowa nie jest niezbędne do zrozumienia tekstu...

37 Ostatnio edytowany przez polis (2020-04-10 11:38:10)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Interesują mnie przede wszystkim modele, które działają. Skandynawia ma inne położenie geopolityczne tak, no ma i je wykorzystała. Polska, czy je wykorzystuje? Nie wygląda na to, że najlepiej. Zgodzę się, że w Polsce jest problem z polityką zagraniczną.

Wiem też, że polityka socjalna w Skandynawii działa nie dlatego, że jest to bezsensowne rozdawnictwo (dlatego pisałam o tym co robi PiS jako o kiełbasie wyborczej). Byłam w Norwegii. Wiem, że Norwedzy pracują mniej w ciągu tygodnia 37,5 godziny, ale pracują do 67 roku życia, czyli dłużej niż Polacy. Wiem, że w Skandynawii, że mają między innymi podatek progresywny i w zamian za to dostają sprawne państwo opiekuńcze. Rozumiem, że na ich bogactwo złożyło się wiele czynników.

Druga sprawa rozumiem, że mamy wujowe położenie, jeśli chodzi o konflikty zbrojne, ale poza zewnętrznymi problemami są jeszcze wewnętrzne problemy, z tymi dałoby się co zrobić. Mam wrażanie, że choćby postrzeganie przeszłości nam to utrudnia. Zamiast spojrzeć, że może ta szlachta taka idealna nie była, a nie była i przekręty robili niezłe i ich zachowanie, chociażby donosicielstwo na siebie nawzajem, które zaskakiwało nawet Rosjan (źródło informacji Daniel Beauvois) to cóż, zapracowali sobie na swój upadek, ale zamiast tego jest gloryfikowanie i robienie z nich biednych męczenników i ofiar. 

Niestety mam wrażenie, że to gloryfikowanie zasłania nam obraz np. szlachty i tego, że to często byli krótkowzroczni, głupi kombinatorzy, a ponieważ tego nie widzimy, to żadnej lekcji z ich porażek nie wyciągamy.

38

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
polis napisał/a:

Interesują mnie przede wszystkim modele, które działają. Skandynawia ma inne położenie geopolityczne tak, no ma i je wykorzystała. Polska, czy je wykorzystuje? Nie wygląda na to, że najlepiej. Zgodzę się, że w Polsce jest problem z polityką zagraniczną.

To tak jakby mówić, że model ZEA świetnie działa wink i każdy może być naftowym szejkiem.
50% eksportu Norwegi to ropa i gaz

39

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Olinka napisał/a:

Kraj walczy z koronawirusem, społeczeństwo we własnym zakresie organizuje coraz to nowe zrzutki, a 19 marca zapadła decyzja, że Komenda Główna Policji zakupi pięć ciężkich wozów z armatkami wodnymi i 124 furgony do przewożenia aresztantów, które wykorzystywane są na przykład w czasie tłumienia zamieszek. Koszt samych wozów z armatkami to ok. 20 milionów złotych, za to będą wyposażone w kuloodporne szyby, nożyce do cięcia drutu, system monitoringu i dyski twarde z możliwością zapisu co najmniej 7 godzin nagrań z kamer w pojeździe.
W szpitalach walczących z SARS-CoV-2 brakuje podstawowych środków ochrony, polska gospodarka dostaje zadyszki, ludzie zostają bez pracy, a ci chyba szykują się na wojnę, bo moim zdaniem doskonale zdają sobie sprawę, że igrają z ogniem.

Ale życie toczy się nadal. Milicja Obywatelska takie sprzęty kupuje co jakiś czas. Zużywają się wink Wojsko też teraz finalizuje przetarg na nowe samochody i różne inne specjoza.

polis napisał/a:

Druga sprawa rozumiem, że mamy wujowe położenie, jeśli chodzi o konflikty zbrojne, ale poza zewnętrznymi problemami są jeszcze wewnętrzne problemy, z tymi dałoby się co zrobić. Mam wrażanie, że choćby postrzeganie przeszłości nam to utrudnia. Zamiast spojrzeć, że może ta szlachta taka idealna nie była, a nie była i przekręty robili niezłe i ich zachowanie, chociażby donosicielstwo na siebie nawzajem, które zaskakiwało nawet Rosjan (źródło informacji Daniel Beauvois) to cóż, zapracowali sobie na swój upadek, ale zamiast tego jest gloryfikowanie i robienie z nich biednych męczenników i ofiar. 

Niestety mam wrażenie, że to gloryfikowanie zasłania nam obraz np. szlachty i tego, że to często byli krótkowzroczni, głupi kombinatorzy, a ponieważ tego nie widzimy, to żadnej lekcji z ich porażek nie wyciągamy.

Do szlachty mimo wszystko bym się nie przyczepiał. Owszem, ciągle wyciągali jakieś korzyści dla siebie ale to normalne zjawisko, w ówczesnych czasach również. Jedynie w skrajnie absolutystycznych formach sprawowania władzy, władca mógł sobie pozwolić na olewanie zdania warstwy rycersko-szlachecko-arystokratycznej. W praktyce, większości państw funkcjonowały jakieś formy kontroli władcy przez stan rycersko-arystokratyczny i władca musiał to uwzględniać nadając różne przywileje.
W Polsce to ewoluowało o tyle mocniej, że w pewnym momencie warstwa szlachecka zyskała wpływ na wybór władcy. Tyle, że przez długi czas funkcjonowało to całkiem porządnie. I tu musimy podziękować właśnie Skandynawom, a konkretnie Szwedom. Od czasu jak powstała Rzeczpospolita czyli związek dwóch państw: Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego nastąpił wielki rozrost wielkich rodów magnackich, z których większość miała swoje dobra na kresach i wywodziła się właśnie z rodów rusko - litewskich. Oczywiście z biegiem lat spolszczonych. Do mniej więcej XVII wieku utrzymywała się równowaga potencjału magnaterii i zwyklej szlachty. Przełom nastąpił w połowie XVII wieku z powodu szeregu wojen. Domowej z Kozakami, z Moskwą ale głównie w wyniku potopu szwedzkiego. Trzeba sobie zdać sprawę, że potop szwedzki zniszczył państwo polskie w większym stopniu niż II wojna światowa. Olbrzymie zniszczenia materialne, gospodarcze wpłynęły na cały następny wiek. De facto potęga Rzeczpospolitej została złamana mimo, że oficjalnie wyszliśmy z tego zwycięsko. Takie pyrrusowe zwycięstwo. Duża część szlachty straciła majątki i popadła w biedę. Zachowała jednak prawo głosu i to właśnie te duże grupy bieda szlachty przeszły na utrzymanie magnaterii, która mogła dysponować ich głosami. Rzeczpospolitą zaczęły rządzić oligarchie rodów magnackich, które głównie dbały o swój interes.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

40 Ostatnio edytowany przez polis (2020-04-10 13:47:20)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Znerx napisał/a:
polis napisał/a:

Interesują mnie przede wszystkim modele, które działają. Skandynawia ma inne położenie geopolityczne tak, no ma i je wykorzystała. Polska, czy je wykorzystuje? Nie wygląda na to, że najlepiej. Zgodzę się, że w Polsce jest problem z polityką zagraniczną.

To tak jakby mówić, że model ZEA świetnie działa wink i każdy może być naftowym szejkiem.
50% eksportu Norwegi to ropa i gaz

No ale Szwecja czy Finlandia nie ma ropy, więc da się bez ropy, da się. Zresztą tamte kraje, które wtedy podałam, takie jak Rosja, podałam po to, żeby pokazać, że ropa nie równa się szczęśliwe i dostatnie życie dla przeciętnego obywatela, a to widzę jest częsty argument, czemu w Norwegii jest dobrze. Między innymi dzięki temu też, ale jakby była tam np. korupcja, kumoterstwo i nepotyzm, to przeciętny obywatel najpewniej guzik by z tego miał.   

Polecam taki artykuł:

Prawdziwe bogactwo narodów, czyli jak się to robi w Norwegii

Paul Cleary w swojej książce Trillion Dollar Baby: How Norway beat the oil giants and won a lasting future przedstawia proces powstania Norweskiego Państwowego Funduszu Emerytalnego. Opisuje okres od pierwszej wydobytej z dna Morza Północnego kropli ropy naftowej, aż po (w momencie wydania książki antycypowane, a we wrześniu b.r. dokonane) osiągnięcie przez Fundusz wartości 1 biliona dolarów. Jednak największa wartość książki leży zupełnie gdzie indziej. Proces budowania całego przemysłu, który pozwolił Norwegii stać się jedną z wiodących gospodarek pod względem PKB na mieszkańca, to tak naprawdę dowód na to, że najważniejszym zasobem kraju nie są jego zasoby naturalne, tylko ludzie.

Kapitał społeczny, umiejętność wyciągania wniosków, planowanie długoterminowe, ale przede wszystkim ogromna asertywność i „gra do jednej bramki”, w której społeczeństwo funkcjonuje jako jedna drużyna – to zadecydowało o tym, że Norwegia gra w „światowej ekstraklasie”, a na przykład posiadająca największe na świecie zasoby ropy naftowej Wenezuela nie może wybić się z „ligi okręgowej”.

Snake, pisząc o tym pisałam o czasach zaborów. Daniel Beauvois napisała ciekawą książkę, w której można się dowiedzieć o wielu przekrętach szlachty jak np. rozkradanie ziem Komisji Edukacji Narodowej i potem petycja do cara, żeby nie dochodzić zwrotu, bo uderzyłby to w honor szlachecki, a po 40 latach bezprawnego użytkowania, ziemia powinna być własnością szlachty. Dokładnie takiej samej argumentacji używali Rosjanie do usprawiedliwienia zaborów.

41

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
polis napisał/a:
Znerx napisał/a:
polis napisał/a:

Interesują mnie przede wszystkim modele, które działają. Skandynawia ma inne położenie geopolityczne tak, no ma i je wykorzystała. Polska, czy je wykorzystuje? Nie wygląda na to, że najlepiej. Zgodzę się, że w Polsce jest problem z polityką zagraniczną.

To tak jakby mówić, że model ZEA świetnie działa wink i każdy może być naftowym szejkiem.
50% eksportu Norwegi to ropa i gaz

No ale Szwecja czy Finlandia nie ma ropy, więc da się bez ropy, da się. Zresztą tamte kraje, które wtedy podałam, takie jak Rosja, podałam po to, żeby pokazać, że ropa nie równa się szczęśliwe i dostatnie życie dla przeciętnego obywatela, a to widzę jest częsty argument, czemu w Norwegii jest dobrze. Między innymi dzięki temu też, ale jakby była tam np. korupcja, kumoterstwo i nepotyzm, to przeciętny obywatel najpewniej guzik by z tego miał.   

Polecam taki artykuł:

Prawdziwe bogactwo narodów, czyli jak się to robi w Norwegii

Paul Cleary w swojej książce Trillion Dollar Baby: How Norway beat the oil giants and won a lasting future przedstawia proces powstania Norweskiego Państwowego Funduszu Emerytalnego. Opisuje okres od pierwszej wydobytej z dna Morza Północnego kropli ropy naftowej, aż po (w momencie wydania książki antycypowane, a we wrześniu b.r. dokonane) osiągnięcie przez Fundusz wartości 1 biliona dolarów. Jednak największa wartość książki leży zupełnie gdzie indziej. Proces budowania całego przemysłu, który pozwolił Norwegii stać się jedną z wiodących gospodarek pod względem PKB na mieszkańca, to tak naprawdę dowód na to, że najważniejszym zasobem kraju nie są jego zasoby naturalne, tylko ludzie.

Kapitał społeczny, umiejętność wyciągania wniosków, planowanie długoterminowe, ale przede wszystkim ogromna asertywność i „gra do jednej bramki”, w której społeczeństwo funkcjonuje jako jedna drużyna – to zadecydowało o tym, że Norwegia gra w „światowej ekstraklasie”, a na przykład posiadająca największe na świecie zasoby ropy naftowej Wenezuela nie może wybić się z „ligi okręgowej”.

Snake, pisząc o tym pisałam o czasach zaborów. Daniel Beauvois napisała ciekawą książkę, w której można się dowiedzieć o wielu przekrętach szlachty jak np. rozkradanie ziem Komisji Edukacji Narodowej i potem petycja do cara, żeby nie dochodzić zwrotu, bo uderzyłby to w honor szlachecki, a po 40 latach bezprawnego użytkowania, ziemia powinna być własnością szlachty. Dokładnie takiej samej argumentacji używali Rosjanie do usprawiedliwienia zaborów.

Szwecja dorobiła się na sprzedaży surowców metali przez dekady.
Finlandia - zobacz wykład, który zamieściłem - elektronika wink
Norwegia ma model kapitalizmu państwowego. Po prostu część sektorów jest przywiązana do władzy i zarządzana. Kwestią, którą zaznaczyłaś jest bardzo istotna - mianowicie, jak jest zarządzana i przez kogo. Postawienie na profesjonalnych menadżerów z pewnością zrobiło swoje.

Rzepa to kraj, który strawiła ostatecznie wewnętrzna anarchia i korupcja.
Niemniej był to proces długotrwały i spotęgowany przez konflikty (słuszna uwaga o destruktywnym wpływie Potopu).
To winię w właśnie w Polskim ustroju. Gorączka legislacyjna od wyborów do wyborów, co widać w regulacjach biznesowych.

Ironią jest to, że sąsiednia Białoruś miała w ostatnim 30-leciu szybszy rozwój od nas... niewiele, ale jednak, przy czym warto zobaczyć gdzie się znajduje ten kraj i jakie ma możliwości (PKB per capita wzrosło na Białorusi trzykrotnie, a u nas 2,5).

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

42

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Szwecja dorobiła się( i jednocześnie oszczędziła) na swojej neutralności w czasie obu wojen światowych. Sprzedając w trakcie II WŚ stal III Rzeszy znacznie powiększyła swój kapitał. Zresztą w ogóle Skandynawia, jako północne rubieże Europy ma swoje specyficzne warunki geograficzne i nawet podczas wojny tereny te tak mocno nie ucierpiały od zniszczeń. Patrząc od zawsze, może i okiem zupełnego laika polityczno -gospodarczego:), widziałem w krajach skandynawskich może nie wymarzony Eden, ale jednak zdecydowanie lepszą opcję do życia, niż mój własny kraj. Jako, że cechą człowieka jest zdolność do przewidywania skutków wydarzeń w długotrwałej perspektywie, zawsze dziwiłem się tendencji naszych rządzących do prowadzenia krótkowzrocznej polityki.

Dzisiaj w Szwecji mnie osobiście zdecydowanie nadmierna poprawność polityczna.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

43

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Szwecja dorobiła się na sprzedaży surowców metali przez dekady.
Finlandia - zobacz wykład, który zamieściłem - elektronika wink
Norwegia ma model kapitalizmu państwowego. Po prostu część sektorów jest przywiązana do władzy i zarządzana. Kwestią, którą zaznaczyłaś jest bardzo istotna - mianowicie, jak jest zarządzana i przez kogo. Postawienie na profesjonalnych menadżerów z pewnością zrobiło swoje.

Wiem widziałam, dla mnie to też pokazuje jak ważni są ludzie. Jakby Finlandia nie zainwestowała w swoje szkoły, dzięki czemu mają jedną z najlepszych edukacji na świecie, to mogłoby być ciężko rozwijać elektronikę. 

Kiedyś zainteresowałam się Finlandzką edukacją i tam np. płaci się nauczycielom na tyle dobrze, chociaż nie jest to najlepiej płatna praca, ale dobrze płatna) i status jest tak dobry, że wybierają sobie nauczycieli spośród najlepszych studentów. Takich, którzy mają predyspozycje do nauczania, dobrze się ich przygotowuje, itd.

U nas: NIK o przygotowaniu do zawodu nauczyciela

Procedura rozwoju zawodowego nauczycieli nie spełnia swojej roli. W założeniach miała sprzyjać rozwojowi, podnoszeniu wiedzy i umiejętności nauczycieli, a także promować najlepszych pedagogów. Tymczasem wyniki kontroli pokazują, że w niektórych szkołach procedura ta sprowadza się do automatycznego promowania na kolejne stopnie awansu. Także z kształceniem przyszłych nauczycieli nie jest najlepiej: na kierunki nauczycielskie przyjmowanych jest coraz więcej najsłabszych maturzystów, a programy kształcenia przyszłych wychowawców młodzieży są od lat nieaktualizowane.

NIK wskazuje, że coraz wyraźniejsza staje się selekcja negatywna do zawodu nauczyciela. Łącznie już ponad dziewięć procent ogółu osób przyjętych na kierunki ze specjalnościami nauczycielskimi (w okresie objętym kontrolą) to absolwenci szkół ponadgimnazjalnych, którzy na egzaminie maturalnym uzyskiwali najniższe wyniki, tj. od 30 do 49 punktów (Uniwersytet Wrocławski na kierunki związane z zawodem nauczyciela przyjął 28 proc. osób z takim wynikiem).

Chciałam pokazać zależność pomiędzy wyznawanymi wartościami i umiejętnościami tam, gdzie wartością jest przejrzystość czy umiejętność wyciągania wniosków, planowanie długoterminowe, życie wygląda nieźle. W Polsce było i jest dużo krętactwa, które w dłuższej perspektywie jest krótkowzroczne i daje kiepski efekt. Z umiejętnością wyciągani wniosków kiepsko. Narracja jest taka, że jesteśmy biednymi ofiarami, męczennikami, a wszystko co złe i niedobre pochodzi z zewnątrz. Co jest tylko częścią prawdy, bo o drugiej, że sami mogliśmy doprowadzić do takiej sytuacji krótkowzrocznością i krętactwem wolimy nie pamiętać. Z takim podejściem, że co złego to nie my, nie ma co liczyć na wyciągnie wniosków z życiowej lekcji historii i zmianę postawy.

44

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Rzepa to kraj, który strawiła ostatecznie wewnętrzna anarchia i korupcja.
Niemniej był to proces długotrwały i spotęgowany przez konflikty (słuszna uwaga o destruktywnym wpływie Potopu)

To była cała sekwencja. Wojna domowa czyli z Kozakami, wojna z Rosją, najazd Szwedów. Potem dalsze lata walki z Turcją. Jak już wydało się, że kraj zaczyna się podnosić z ruin, to wojny północne, w których żeby było śmieszniej oficjalnie nie braliśmy udziału ale wszystkie strony biorące w nich udział maszerowały przez Polskę i na jej terytorium się aprowizowały (czytaj rabowały) lub urządzały bitwy. Już wtedy Polska przestała być podmiotem polityki ale stała się przedmiotem. Poszczególne strony miały interes w tym żeby Polska nadal istniała ale była pod ich kontrolą. Rządy ambasadorów zaczęły się w Polsce na długo przez Poniatowskim.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

45

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Snake napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Rzepa to kraj, który strawiła ostatecznie wewnętrzna anarchia i korupcja.
Niemniej był to proces długotrwały i spotęgowany przez konflikty (słuszna uwaga o destruktywnym wpływie Potopu)

To była cała sekwencja. Wojna domowa czyli z Kozakami, wojna z Rosją, najazd Szwedów. Potem dalsze lata walki z Turcją. Jak już wydało się, że kraj zaczyna się podnosić z ruin, to wojny północne, w których żeby było śmieszniej oficjalnie nie braliśmy udziału ale wszystkie strony biorące w nich udział maszerowały przez Polskę i na jej terytorium się aprowizowały (czytaj rabowały) lub urządzały bitwy. Już wtedy Polska przestała być podmiotem polityki ale stała się przedmiotem. Poszczególne strony miały interes w tym żeby Polska nadal istniała ale była pod ich kontrolą. Rządy ambasadorów zaczęły się w Polsce na długo przez Poniatowskim.

Oczywiście. To długoletnie procesy.
Niemniej patrząc na okres mocarstwowości to nie mamy się czego wstydzić. Długo twór Rzeczpospolitej trwał, a m. in. jej rozbiór zapoczątkował procesy dążące do I wojny światowej (brak czynnika balansującego na tym obszarze Europy)

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

46

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

No dobra, a jak szacujecie kiedy to się skończy i będzie można wychodzić  na ulicę albo organizować imprezy? Wszyscy wiemy, że to wszystko ma wydźwięk polityczny, ale co z takimi biednymi "szarakami" jak my? Moja kuzynka ma w sierpniu wesele, czekali na sale 3 lata, jest jeden wielki płacz, bo nikt nie wie czy to się do sierpnia skończy, jest mi naprawdę szkoda ludzi, którzy mieli jakieś większe plany....

47

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w Niemczech, Czechach i Austrii.
Niemniej zgaduję, że 3 kwartał najwcześniej.
Takie "szaraki" jak my z perspektywy polityki to statystyka wink

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

48 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2020-04-12 19:52:45)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Wow, a kto poza mediami określa Erdogana, Bolsonaro czy Trumpa prawicą, no proszę Ciebie, chyba nie masz pojęcia co cechuje pogląd prawicowy.
Jeszcze powiesz mi może, że w Chinach mamy komunizm, a PiS jest prawicowy?

Prawicowość - lewicowość określa się na podstawie dwóch kryteriów, które nie muszą iść w parze: gospodarczego i światopoglądowego. A to drugie ma jeszcze dwa oblicza, które znowu nie muszą iść w parze: religijne i narodowe.

Trump jest prawicowy wg obu kryteriów. PiS jest prawicowe światopoglądowo (konserwatyzm, nacjonalizm, przywiązanie do religii), centrowe gospodarczo. Erdogan i Bolsonaro przynajmniej światopoglądowo są prawicą.

Obecnie, w czasach kiedy gospodarczo partie różnią się nieznacznie (poza jakąś ekstremą), podstawowym kryterium jest światopogląd.

Lucyfer666 napisał/a:

Ironią jest to, że sąsiednia Białoruś miała w ostatnim 30-leciu szybszy rozwój od nas... niewiele, ale jednak, przy czym warto zobaczyć gdzie się znajduje ten kraj i jakie ma możliwości (PKB per capita wzrosło na Białorusi trzykrotnie, a u nas 2,5).

Po 1. jest to nieprawda - 30 lat temu startowaliśmy ze zbliżonego pułapu, gdyby Białoruś rozwijała się szybciej od nas, to dziś byśmy oglądali jej ogon, a jakoś to Białorusini do nas przyjeżdżają pracować. W okresie od 1989 do 2018 roku PKB Polski wzrósł o 826,96% i jest to najlepszy wynik w Europie.
Po 2. Rozwój Białorusi jest sztucznie napompowany przez Rosję na dwa sposoby - bezpośrednimi darowiznami, pożyczkami + białoruskim pośrednictwem w omijaniu sankcji. A przez to Rosja ma cały czas Białoruś na muszce, jedno słowo Putina i gospodarka białoruska jest totalnie rozkraczona.

PKB nominalne, wg danych Banku Światowego, w przeliczeniu na głowę w 2018 roku
Polska: 15 426
Białoruś: 6 283

Białoruś szybko rozwijała się w bardzo krótkim okresie, w latach 2000-2008. W latach 2009-2017 średnio PKB wzrastało tylko o 1,4 procent rocznie.
Ten rozwój w latach 2000-2008 nie jest przypadkowy, to skutek zwiększonego pompowania kasy przez Rosję po wstąpieniu Polski, Czech i Węgier (1999 r.), a następnie krajów bałtyckich, Bułgarii, Rumunii i Słowacji (2004 r.) do NATO.

"Tolerancja represywna to uzasadnienie dominacji niewielkiej, świadomej swoich celów i dobrze zorganizowanej mniejszości nad rozbitym, upokorzonym, nie potrafiącym bronić własnego systemu wartości społeczeństwem".
Ideolog Nowej Lewicy, niemiecki komunista Herbert Marcuse.

49

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Z waszych wywodów wynika że "Najciemniej pod latarnią".
Widzicie wszystkich dookoła  tylko nie siebie .
My mamy bardzo ciekawe doświadczenia gospodarcze z przełomu lat 50tych i 60tych, z czasu panowania tow Wiesława, kiedy to mieliśmy system gospodarczy, który był mieszanką kapitalizmu i komunizmu , coś bardzo podobnego do tego co mają dzisiejsze Chiny.
Gomułka wyprowadził państwo z kryzysu gospodarczego do którego doprowadzili stalinowcy po wojnie w sposób mistrzowski, bez pożyczania centa za granicą.
Potem zbudował gospodarkę, która doganiała  "zachód" w wielu dziedzinach technologicznych bez żadnych problemów,
mając dużo gorszą sytuację finansowo-gospodarczą niż kraje zachodnie i to wszystko o własnych siłach, bez zadłużania państwa .
Ja na przykład, chętnie bym się dowiedział skąd Gomułka wziął na to środki.
Dlatego ,że w kapitaliźmie, coś takiego jest w ogóle nie jest  wykonalne!

50

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

@takoran
Nie przesadzaj, bida była jak nic. A w jakich dziedzinach prześcigaliśmy wszystkich skoro myślą techniczną trzeba było się dzielić z sąsiadami. Jeżeli już można mówić o próbie unowocześnienia i rozwoju gospodarki to za wczesnego i środkowego Gierka.

51 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-04-13 12:17:37)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Mamy takie doświadczenia, że "Socjalizm każdemu równo nosa utrze. Bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze..."
Eeee… gdzie doganiała zachód? Partia zduszała możliwości inwencji wynalazców Polskich, co było bardzo istotne chociażby w branży elektronicznej (słynny rozwój branży informatycznej) przez patologiczny system gospodarczy.
I tak owszem. Była poprawa życia za PRL, było chociażby pozytywne zjawisko likwidacji analfabetyzmu, niemniej w tym systemie było to naprawdę wolne kiedy porównamy to z krajami zachodnimi.
I tak były pomysły, jak chociażby eksperyment sądecki, niemniej faktyczny prawdziwy skok możemy zauważyć po... Ustawie Wilczka - wystarczyło uwolnić przedsiębiorczy potencjał Narodu.
Po prostu idea centralnego sterowania gospodarką nie działa.

JaJakoJa napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Wow, a kto poza mediami określa Erdogana, Bolsonaro czy Trumpa prawicą, no proszę Ciebie, chyba nie masz pojęcia co cechuje pogląd prawicowy.
Jeszcze powiesz mi może, że w Chinach mamy komunizm, a PiS jest prawicowy?

Prawicowość - lewicowość określa się na podstawie dwóch kryteriów, które nie muszą iść w parze: gospodarczego i światopoglądowego. A to drugie ma jeszcze dwa oblicza, które znowu nie muszą iść w parze: religijne i narodowe.

Trump jest prawicowy wg obu kryteriów. PiS jest prawicowe światopoglądowo (konserwatyzm, nacjonalizm, przywiązanie do religii), centrowe gospodarczo. Erdogan i Bolsonaro przynajmniej światopoglądowo są prawicą.

Obecnie, w czasach kiedy gospodarczo partie różnią się nieznacznie (poza jakąś ekstremą), podstawowym kryterium jest światopogląd.

Lucyfer666 napisał/a:

Ironią jest to, że sąsiednia Białoruś miała w ostatnim 30-leciu szybszy rozwój od nas... niewiele, ale jednak, przy czym warto zobaczyć gdzie się znajduje ten kraj i jakie ma możliwości (PKB per capita wzrosło na Białorusi trzykrotnie, a u nas 2,5).

Po 1. jest to nieprawda - 30 lat temu startowaliśmy ze zbliżonego pułapu, gdyby Białoruś rozwijała się szybciej od nas, to dziś byśmy oglądali jej ogon, a jakoś to Białorusini do nas przyjeżdżają pracować. W okresie od 1989 do 2018 roku PKB Polski wzrósł o 826,96% i jest to najlepszy wynik w Europie.
Po 2. Rozwój Białorusi jest sztucznie napompowany przez Rosję na dwa sposoby - bezpośrednimi darowiznami, pożyczkami + białoruskim pośrednictwem w omijaniu sankcji. A przez to Rosja ma cały czas Białoruś na muszce, jedno słowo Putina i gospodarka białoruska jest totalnie rozkraczona.

PKB nominalne, wg danych Banku Światowego, w przeliczeniu na głowę w 2018 roku
Polska: 15 426
Białoruś: 6 283

Białoruś szybko rozwijała się w bardzo krótkim okresie, w latach 2000-2008. W latach 2009-2017 średnio PKB wzrastało tylko o 1,4 procent rocznie.
Ten rozwój w latach 2000-2008 nie jest przypadkowy, to skutek zwiększonego pompowania kasy przez Rosję po wstąpieniu Polski, Czech i Węgier (1999 r.), a następnie krajów bałtyckich, Bułgarii, Rumunii i Słowacji (2004 r.) do NATO.

Na tym polega zabawa w PKB, ze sam sobie wyznacznik jest nieadekwatny, bo mówimy o dwóch zupełnie różnych krajach pod względem wielkości i potencjału, dlatego ekonomiści pod względem wzrostu zamożności społęczeństwa częściej wskazują na wskaźnik PKB per capita.
I pod tym względem proszę napisać, gdzie napisałem nieprawdę. Nie napisałem, że w tym Białoruś jest bogatsza, ale że ma szybszy rozwój (a czynniki na niego składające się są nieważne, bo zwróciłem uwagę tylko na wskaźniki, a nie fakty geopolityczne, bo tutaj to temat wykład szanowny użytkowniku wink - i tak masz rację. To wpływ ogromnej integracji z Rosją, niemniej jak spojrzymy na to tylko pod względem cyfr, to i tak Białoruś ma dużo lepszy rozwój od innego naszego sąsiada - Ukrainy, która nawet do czasu wojny w liczbach wygląda jakby spała. Oczywiście wiemy dlaczego.)

Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel.
Cel ten to Ojczyna, dla której chcemy żyć i pracować.

52

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Polityka i media są jak wrestling. Od dawna wszyscy wiedzą, że to jest tylko na niby i dalej oglądają.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

53

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)
Lucyfer666 napisał/a:

Na tym polega zabawa w PKB, ze sam sobie wyznacznik jest nieadekwatny, bo mówimy o dwóch zupełnie różnych krajach pod względem wielkości i potencjału, dlatego ekonomiści pod względem wzrostu zamożności społeczeństwa częściej wskazują na wskaźnik PKB per capita.

Ależ proszę bardzo, za 2018 rok:
Polska - 31 939
Białoruś - 20 003

Przy czym dochód per capita liczony jest wg cen, a te na Białorusi są sztucznie zaniżane, m.in. przez preferencyjne ceny ropy, gazu i węgla od Rosji. Dla odmiany - my mieliśmy równie sztucznie zawyżane. Bo Rosja to kraj, gdzie o cenach decyduje państwo i zmienia je z przyczyn politycznych dla różnych odbiorców.

Te preferencyjne ceny sprawiają, że Białoruś - gdzie nie wydobywa się węgla - jest znaczącym jego eksporterem! Tak, Rosja w ten sposób dotuje Łukaszenkę - daje mu surowce za bezcen, a ten je dalej eksportuje, m.in. do Polski.

Lucyfer666 napisał/a:

I pod tym względem proszę napisać, gdzie napisałem nieprawdę.

Napisałeś, że przez ostatnich 30 lat Białoruś rozwija się szybciej od Polski, co jest nieprawdą. Szczegółowo napisaleś, że:

Lucyfer666 napisał/a:

PKB per capita wzrosło na Białorusi trzykrotnie, a u nas 2,5

To trochę matematyki, żeby ukazać jak mijasz się z prawdą.

Polska, PKB per capita:
1990 rok - 6 583
2018 - 31 939
Wzrost nie 2,5 raza, lecz 4,85 raza. Zaniżyłeś polski wzrost niemal dwukrotnie.

Białoruś:
1989 rok - 7010.
2018 rok - 20 003.
Wzrost 2,85 raza - nieznacznie zawyżyłeś.

W każdym razie to zestawienie pokazuje czarno na białym: Białoruś była przed nami, a jest bardzo daleko za nami.

Lucyfer666 napisał/a:

Nie napisałem, że w tym Białoruś jest bogatsza, ale że ma szybszy rozwój

No ale to jest nieprawda - w 89 roku europejskie republiki ZSRR (bałtyckie, Białoruś, Ukraina i Mołdawia) były bogatsze od Polski. Konkretnie w bloku socjalistycznym wyższe PKB od Białorusi miały tylko Czechosłowacja i dwie republiki jugosłowiańskie (Słowenia, Chorwacja). Więc gdyby Białoruś rozwijała się szybciej, to dziś byłaby przed nami, a jest za nami i to znacznie.

Lucyfer666 napisał/a:

i tak Białoruś ma dużo lepszy rozwój od innego naszego sąsiada - Ukrainy, która nawet do czasu wojny w liczbach wygląda jakby spała. Oczywiście wiemy dlaczego.)

Śpi to akurat Białoruś. Ukraina powoli i z problemami, ale buduje normalną gospodarkę. A Białoruś to skansen komunizmu na utrzymaniu innego kraju - gospodarka totalnie chora. Zastanawiałeś się co będzie po śmierci Łukaszenki? Drugiego takiego już nie będzie - nowy będzie miał wybór: Europa albo Rosja. W pierwszym przypadku Białoruś dopiero zacznie drogę, którą my pokonujemy od 30 lat, w drugim Białoruś przestanie istnieć, stanie się częścią Rosji. To jest właśnie skutek łukaszenkizmu, tak wielbionego przez polskich narodowców i - co szokujące - korwinistów.

Przy czym łukaszenkizm to nie tylko zakonserwowanie komunistycznej parodii gospodarki, to także zakonserwowanie, a wręcz pogłębianie sowietyzacji społeczeństwa. To chyba jedyny kraj na świecie, który prześladuje i wynaradawia własny naród (białoruski rząd zwalcza język białoruski i promuje rosyjski!). Zakonserwowano także elity - współczesne białoruskie elity są jakby wprost z dawnego ZSRR.

Więc Białoruś od 89 roku przeszła jedną tragedię (dojście Łukaszenki do władzy) i przejdzie drugą (śmierć Łukaszenki, bo kraj i społeczeństwo nie są na to absolutnie przygotowane).

"Tolerancja represywna to uzasadnienie dominacji niewielkiej, świadomej swoich celów i dobrze zorganizowanej mniejszości nad rozbitym, upokorzonym, nie potrafiącym bronić własnego systemu wartości społeczeństwem".
Ideolog Nowej Lewicy, niemiecki komunista Herbert Marcuse.

54

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

"Nie przesadzaj, bida była jak nic. A w jakich dziedzinach prześcigaliśmy wszystkich skoro myślą techniczną trzeba było się dzielić z sąsiadami. Jeżeli już można mówić o próbie unowocześnienia i rozwoju gospodarki to za wczesnego i środkowego Gierka."
Gdzie ja napisałem ,że prześcigaliśmy zachód, myśmy doganiali zachód, o prześciganiu to tylko mogliśmy pomarzyć !
W tamtej sytuacji "doganianie " było wielkim osiągnięciem.
A za Gierka to rozwój gospodarki odbywał się tylko w propagandzie, a na pewno nie w realu.
Ty wierzysz w te brednie, które propaganda sukcesu wciskała narodowi przez 10 lat.
Gospodarka PRL tylko za Gomułki była konkurencyjna wobec zachodu i to nie przez cały okres, tylko do 1965 r kiedy Gomułce zaczęli blokować swobodę gospodarczą!

55 Ostatnio edytowany przez JaJakoJa (2020-04-13 15:44:20)

Odp: COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Rozwój i za Gierka, i za Gomułki był w sferze propagandy. Nie wiem w czym niby doganialiśmy Europę za Gomułki, wręcz przeciwnie - właśnie wtedy Europa zaczęła nam coraz szybciej odjeżdżać. Byliśmy krajem piszczącej biedy, którą Gierek nieco złagodził jadąc na kredytach.

A Gomułka wcale nie obywał się bez środków z zewnątrz. Jego ekipie udało się uzyskać klauzulę najwyższego uprzywilejowania w stosunkach gospodarczych z USA, a to otworzyło furtkę do bezodsetkowych pożyczek.

W 1970 roku, po 14 latach rządów Gomułki, Polska była w zapaści gospodarczej. Pomysłem Gomułki na wyjście z tego stanu było podniesienie cen, m.in. podstawowych artykułów spożywczych. To wywołało protesty społeczne i w grudniu 1970 roku Gomułka stracił władzę na rzecz Gierka.

"Tolerancja represywna to uzasadnienie dominacji niewielkiej, świadomej swoich celów i dobrze zorganizowanej mniejszości nad rozbitym, upokorzonym, nie potrafiącym bronić własnego systemu wartości społeczeństwem".
Ideolog Nowej Lewicy, niemiecki komunista Herbert Marcuse.

Posty [ 1 do 55 z 137 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » COVID, a Polityka, czyli wielka gra końca historii ;)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018