Kolejny kopniak od faceta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kolejny kopniak od faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Kolejny kopniak od faceta

Jakiś czas mnie tu nie było, bo już wydawało mi się, że moje życie się odmieniło i zmierza ku happy endowi...
Jestem pogodna, więc jakoś radziłam sobie z samotnością i brakiem powodzenia u facetów, którzy mi się podobają... Szczerze? Nawet pogodziłam się z tym, że miłość w mym życiu była kilka lat temu (gdy byłam mlodsza i chudsza) i teraz będę już sama...
Los spłatał mi jednak figla i poznałam, wydawało mi się, wyjątkowego faceta. Po pierwszej fali ekscytacji z każdym tygodniem zaczęłam jednak coraz bardziej odczuwać, że On się oddala ode mnie i buduje wokół siebie mur..  Ja się zakochałam i serce na dłoni mu praktycznie dałam, a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...
W pewnym momencie już mialam jednak tego dosyć, bo czy i ja nie zasługuję na to, aby byc dla kogoś ważną? Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...I jeśli On nie czuję tego, to lepiej abyśmy dali sobie spokój...
Jego odpowiedź mnie powaliła...Powiedział, że nie chce związku, bo mu się nie podobam fizycznie i nigdy nie podobałam...Wróciły stare kompleksy...
Ludzie, którzy mnie znają mówią, że jestem ładna, ale to nie jest pierwszy raz, gdy facet mnie odrzuca... Cała pewność siebie, którą wypracowałam mi runęła i wydaje się fikcją, bo zwrotka od świata jest taka - jesteś brzydka... 
Jak na nowo mam w siebie uwierzyć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Jeśli mogłaś uwierzyć jednemu chłopakowi, że jesteś brzydka ,równie dobrze możesz wierzyć znajomym, że jesteś ładna.

Nie możesz mieć wszystkiego. Gdzie byś to pomieścił.

https://www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI

3 Ostatnio edytowany przez Anma (2020-03-22 23:13:24)

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Możesz wrzucić foto w awatar, ocenimy big_smile

4

Odp: Kolejny kopniak od faceta
principessa83 napisał/a:

Jakiś czas mnie tu nie było, bo już wydawało mi się, że moje życie się odmieniło i zmierza ku happy endowi...
Jestem pogodna, więc jakoś radziłam sobie z samotnością i brakiem powodzenia u facetów, którzy mi się podobają... Szczerze? Nawet pogodziłam się z tym, że miłość w mym życiu była kilka lat temu (gdy byłam mlodsza i chudsza) i teraz będę już sama...
Los spłatał mi jednak figla i poznałam, wydawało mi się, wyjątkowego faceta. Po pierwszej fali ekscytacji z każdym tygodniem zaczęłam jednak coraz bardziej odczuwać, że On się oddala ode mnie i buduje wokół siebie mur..  Ja się zakochałam i serce na dłoni mu praktycznie dałam, a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...
W pewnym momencie już mialam jednak tego dosyć, bo czy i ja nie zasługuję na to, aby byc dla kogoś ważną? Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...I jeśli On nie czuję tego, to lepiej abyśmy dali sobie spokój...
Jego odpowiedź mnie powaliła...Powiedział, że nie chce związku, bo mu się nie podobam fizycznie i nigdy nie podobałam...Wróciły stare kompleksy...
Ludzie, którzy mnie znają mówią, że jestem ładna, ale to nie jest pierwszy raz, gdy facet mnie odrzuca... Cała pewność siebie, którą wypracowałam mi runęła i wydaje się fikcją, bo zwrotka od świata jest taka - jesteś brzydka... 
Jak na nowo mam w siebie uwierzyć?

Czytając pobieżnie Twoje poprzednie tematy, można dojść do wniosku, że za bardzo Ci zależy. A desperację da się wyczuć na kilometr. Wyluzuj.

Przede wszystkim pamiętaj, że to nie fakt posiadania faceta określa Ciebie jako wartościową kobietę. Liczy się, jaka jesteś. Może pomoc terapeuty byłaby dla Ciebie przydatna?

5

Odp: Kolejny kopniak od faceta
principessa83 napisał/a:

Jakiś czas mnie tu nie było, bo już wydawało mi się, że moje życie się odmieniło i zmierza ku happy endowi...
Jestem pogodna, więc jakoś radziłam sobie z samotnością i brakiem powodzenia u facetów, którzy mi się podobają... Szczerze? Nawet pogodziłam się z tym, że miłość w mym życiu była kilka lat temu (gdy byłam mlodsza i chudsza) i teraz będę już sama...
Los spłatał mi jednak figla i poznałam, wydawało mi się, wyjątkowego faceta. Po pierwszej fali ekscytacji z każdym tygodniem zaczęłam jednak coraz bardziej odczuwać, że On się oddala ode mnie i buduje wokół siebie mur..  Ja się zakochałam i serce na dłoni mu praktycznie dałam, a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...
W pewnym momencie już mialam jednak tego dosyć, bo czy i ja nie zasługuję na to, aby byc dla kogoś ważną? Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...I jeśli On nie czuję tego, to lepiej abyśmy dali sobie spokój...
Jego odpowiedź mnie powaliła...Powiedział, że nie chce związku, bo mu się nie podobam fizycznie i nigdy nie podobałam...Wróciły stare kompleksy...
Ludzie, którzy mnie znają mówią, że jestem ładna, ale to nie jest pierwszy raz, gdy facet mnie odrzuca... Cała pewność siebie, którą wypracowałam mi runęła i wydaje się fikcją, bo zwrotka od świata jest taka - jesteś brzydka... 
Jak na nowo mam w siebie uwierzyć?

Przede wszystkim skup się na sobie i nie szukaj faceta na siłę abyś  czuła sie dowartościowana. To nie posiadania faceta określa czy jesteś wartościowa tylko ty sama. Daj sobie, że tak powiem wprost, na wstrzymanie. Skup sie na sobie. Jak sama siebie będziesz postrzegała w samych superlatywach to inni, szczególnie mężczyźni też to zauważą

?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ?

6

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Tak bardziej serio. Tu zrobiłaś błąd:

principessa83 napisał/a:

....a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...




(A tu kolejny: )




Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...


Gdy oczekujesz miłości a ktoś Ci pluje w twarz, nie prawisz mu komplementów.
Później ten ktoś owija Cię wokół palca a Ty wyznajesz miłość.

Czy mogłaś się spodziewać czegoś innego niż to co Cię spotkało? Myślę, że to i tak jest dość dobry scenariusz jak na rzeczy które mogły Ci się przytrafić.

7

Odp: Kolejny kopniak od faceta
principessa83 napisał/a:

Los spłatał mi jednak figla i poznałam, wydawało mi się, wyjątkowego faceta. Po pierwszej fali ekscytacji z każdym tygodniem zaczęłam jednak coraz bardziej odczuwać, że On się oddala ode mnie i buduje wokół siebie mur..  Ja się zakochałam i serce na dłoni mu praktycznie dałam, a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...
W pewnym momencie już mialam jednak tego dosyć, bo czy i ja nie zasługuję na to, aby byc dla kogoś ważną? Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...I jeśli On nie czuję tego, to lepiej abyśmy dali sobie spokój...
Jego odpowiedź mnie powaliła...Powiedział, że nie chce związku, bo mu się nie podobam fizycznie i nigdy nie podobałam...Wróciły stare kompleksy...
Ludzie, którzy mnie znają mówią, że jestem ładna, ale to nie jest pierwszy raz, gdy facet mnie odrzuca... Cała pewność siebie, którą wypracowałam mi runęła i wydaje się fikcją, bo zwrotka od świata jest taka - jesteś brzydka... 
Jak na nowo mam w siebie uwierzyć?

Facet ewidentnie szukał układu bez zobowiązań. Nie miał szans znaleźć na taki układ kobiety która mu się podoba więc postanowił wkręcić w to Ciebie. Dobrze że przynajmniej był szczery gdy mu powiedziałaś że oczekujesz związku i nie zwodził Cię dalej. Dziękuj opatrzności że nie straciłaś na tego typa więcej czasu.

To że się nie podobasz fizycznie jednemu facetowi wcale nie znaczy że innemu się podobać nie będziesz.

8

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Może spojrzyj przychylniejszym okiem na tych, którym Ty się podobasz,a  w drugą stronę niekoniecznie. Miłość to nie jest efekt fascynacji fizycznej. Ten nowy Cię odrzucił, a TY ilu odrzuciłaś. bo Ci się nie podobali?

9

Odp: Kolejny kopniak od faceta
perydot napisał/a:

Może spojrzyj przychylniejszym okiem na tych, którym Ty się podobasz,a  w drugą stronę niekoniecznie. Miłość to nie jest efekt fascynacji fizycznej. Ten nowy Cię odrzucił, a TY ilu odrzuciłaś. bo Ci się nie podobali?

To jest dobre, podoba mi się smile W takich wypadkach człowiek widzi, że czasami może się pogubić, stosując podwójne standardy.

Autorko, jeśli Twoja pewność siebie zmienia się w zależności od tego, czy masz faceta czy nie, to powinnaś to jakoś przepracować z terapeutą. Nie mówię tego złośliwie, tylko dla nikogo drugi człowiek nie powinien pełnić funkcji respiratora. Raczej powinien być uzupełnieniem czyjegoś życia.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

10

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Czytając pobieżnie Twoje poprzednie tematy, można dojść do wniosku, że za bardzo Ci zależy. A desperację da się wyczuć na kilometr. Wyluzuj.

Przede wszystkim pamiętaj, że to nie fakt posiadania faceta określa Ciebie jako wartościową kobietę. Liczy się, jaka jesteś. Może pomoc terapeuty byłaby dla Ciebie przydatna?

Dzięki za Twoją uwagę. Nie do końca zgodzę się że jestem desperatką...przez ostatni rok mocno pracowałam nad sobą, aby nie popełniać w kółko tych samych błędów...
Uważam, że jestem fajną i wartościową osobą, która ma wiele do zaoferowania/podzielenia się... Pogodziłam się z byciem singielką i nawet zaczęłam dostrzegać tego dobre strony...
Problem polega na tym, że pomimo mojego wewnętrznego zadowolenia, ktoś z zewnątrz nagle mi mówi, że nie jestem atrakcyjna.. I co? Jak mam tkwić w tym samouwielbieniu?

11

Odp: Kolejny kopniak od faceta
Anma napisał/a:

Tak bardziej serio. Tu zrobiłaś błąd:

principessa83 napisał/a:

....a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...




(A tu kolejny: )




Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...


Gdy oczekujesz miłości a ktoś Ci pluje w twarz, nie prawisz mu komplementów.
Później ten ktoś owija Cię wokół palca a Ty wyznajesz miłość.

Czy mogłaś się spodziewać czegoś innego niż to co Cię spotkało? Myślę, że to i tak jest dość dobry scenariusz jak na rzeczy które mogły Ci się przytrafić.

Chyba faktycznie wyznaję zasadę, że dobro powraca i traktuję innych tak, jak sama chciałabym być traktowana... Cenię po prostu szczerość i oczekuję, że jeśli koleś nie czuje nic do mnie to nie brnie dalej, tylko kończy to po pierwszych max 3 randkach (ja tak robię).
Poza tym, mając na względzie fajnie spędzone chwile razem - dostaję się po koleżeńsku, bez dołowania drugiej strony...

12

Odp: Kolejny kopniak od faceta
principessa83 napisał/a:

Czytając pobieżnie Twoje poprzednie tematy, można dojść do wniosku, że za bardzo Ci zależy. A desperację da się wyczuć na kilometr. Wyluzuj.

Przede wszystkim pamiętaj, że to nie fakt posiadania faceta określa Ciebie jako wartościową kobietę. Liczy się, jaka jesteś. Może pomoc terapeuty byłaby dla Ciebie przydatna?

Dzięki za Twoją uwagę. Nie do końca zgodzę się że jestem desperatką...przez ostatni rok mocno pracowałam nad sobą, aby nie popełniać w kółko tych samych błędów...
Uważam, że jestem fajną i wartościową osobą, która ma wiele do zaoferowania/podzielenia się... Pogodziłam się z byciem singielką i nawet zaczęłam dostrzegać tego dobre strony...
Problem polega na tym, że pomimo mojego wewnętrznego zadowolenia, ktoś z zewnątrz nagle mi mówi, że nie jestem atrakcyjna.. I co? Jak mam tkwić w tym samouwielbieniu?

Nie masz poczucia własnej wartości, skoro wystarczy uwaga od drugiej osoby, a Ty już się łamiesz. Nie widzisz tego?

13

Odp: Kolejny kopniak od faceta
Peter4x napisał/a:
principessa83 napisał/a:

Los spłatał mi jednak figla i poznałam, wydawało mi się, wyjątkowego faceta. Po pierwszej fali ekscytacji z każdym tygodniem zaczęłam jednak coraz bardziej odczuwać, że On się oddala ode mnie i buduje wokół siebie mur..  Ja się zakochałam i serce na dłoni mu praktycznie dałam, a On zaczął przebąkiwać, że jest już za stary na związek i wolałby luźny układ...Postanowiłam dać mu czas i pokazać, że fajnie jest, gdy komuś na Tobie zależy...Dawałam mu wsparcie i komplementy, nie dostając nic w zamian...
W pewnym momencie już mialam jednak tego dosyć, bo czy i ja nie zasługuję na to, aby byc dla kogoś ważną? Powiedziałam mu szczerze, że się w nim zakochałam, ale chcę związku...I jeśli On nie czuję tego, to lepiej abyśmy dali sobie spokój...
Jego odpowiedź mnie powaliła...Powiedział, że nie chce związku, bo mu się nie podobam fizycznie i nigdy nie podobałam...Wróciły stare kompleksy...
Ludzie, którzy mnie znają mówią, że jestem ładna, ale to nie jest pierwszy raz, gdy facet mnie odrzuca... Cała pewność siebie, którą wypracowałam mi runęła i wydaje się fikcją, bo zwrotka od świata jest taka - jesteś brzydka... 
Jak na nowo mam w siebie uwierzyć?

Facet ewidentnie szukał układu bez zobowiązań. Nie miał szans znaleźć na taki układ kobiety która mu się podoba więc postanowił wkręcić w to Ciebie. Dobrze że przynajmniej był szczery gdy mu powiedziałaś że oczekujesz związku i nie zwodził Cię dalej. Dziękuj opatrzności że nie straciłaś na tego typa więcej czasu.

To że się nie podobasz fizycznie jednemu facetowi wcale nie znaczy że innemu się podobać nie będziesz.

Dzięki...wiem niby, że o gustach się nie dyskutuje...I pewnie nawet Miss World spotka na swej drodze facetów, którzy będą kręcić nosem na jej urodę..
Nie rozumiem tylko po co ludzie tak kręcą, dając złudne nadzieje? Bo przecież tak jak piszesz- gdybym nie zebrała się w sobie i nie przerwała tego układu....dalej bym traciła czas, zamykając się jednocześnie na innych... Zresztą...On w takim układzie też tracił swój czas...Czy tego nie było mu szkoda?

14

Odp: Kolejny kopniak od faceta
perydot napisał/a:

Może spojrzyj przychylniejszym okiem na tych, którym Ty się podobasz,a  w drugą stronę niekoniecznie. Miłość to nie jest efekt fascynacji fizycznej. Ten nowy Cię odrzucił, a TY ilu odrzuciłaś. bo Ci się nie podobali?

Oczywiście...mi też zdarzyło się odrzucić wielu facetow, czy zakończyć związki, w których nie byłam szczęśliwa...Ale raczej kwestią nie byl wygląd zewnętrzny tylko różnica charakterów, inne cele i dążenia czy temperament...
Nigdy nie spałam z kimś, kto mi się fizycznie nie podobał... A przy rozstaniu- nie waliłam tekstów w stylu...I tak byłeś beznadziejny...
Jakiś szacunek uważam że powinien być po 2 miesiącach intensywnego spotkania sie...

15

Odp: Kolejny kopniak od faceta
bagienni_k napisał/a:
perydot napisał/a:

Może spojrzyj przychylniejszym okiem na tych, którym Ty się podobasz,a  w drugą stronę niekoniecznie. Miłość to nie jest efekt fascynacji fizycznej. Ten nowy Cię odrzucił, a TY ilu odrzuciłaś. bo Ci się nie podobali?

To jest dobre, podoba mi się smile W takich wypadkach człowiek widzi, że czasami może się pogubić, stosując podwójne standardy.

Autorko, jeśli Twoja pewność siebie zmienia się w zależności od tego, czy masz faceta czy nie, to powinnaś to jakoś przepracować z terapeutą. Nie mówię tego złośliwie, tylko dla nikogo drugi człowiek nie powinien pełnić funkcji respiratora. Raczej powinien być uzupełnieniem czyjegoś życia.

Tak jak pisałam Cyngli..Dla mnie w chwili I obecnej pod znakiem zapytania stoi kwestia wiary w siebie vs. zwrotka, którą dostałam od faceta, na którym mi zależało...
Paradoksalnie większą mam pewność siebie gdy jestem sama...Bo gdy wyobrażenia na swój temat zderzylam z perspektywą faceta, to się okazało że dostałam po dupie...
No i teraz jak mam na nowo, z podniesionym czołem podchodzić do ewentualnych nowych relacji gdy w tle czai się głos...że skoro 2 facetów Cię odrzuciło- to może następni również to samo zrobią?

16

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Principessa, nie pisz, proszę, postu pod postem, to wbrew naszemu Regulaminowi. Jeśli chcesz coś dopisać do swojej wypowiedzi, użyj opcji „edytuj”.

17

Odp: Kolejny kopniak od faceta

No ale popatrz na matematykę: dwóch facetów Cię odrzuciło kontra wielu facetów Ty odrzuciłaś, czyli więcej niż dwóch chciało byc z Tobą. Wychodzisz póki co na plus, tak na to popatrz. A są kobiety o zerowym powodzeniu, i co wtedy?

18

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Problem cały polega na tym, że słowo obcego człowieka na Twój temat wywołuje u Ciebie spadek samooceny. Od tego musisz zacząć, żeby ten poziom się nie zmieniał, niezależnie od tego, czy ktoś coś do Ciebie mówi i czy okazuje Tobie dowody miłości..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Gdy facet zaczyna coś przebąkiwać, że jest za stary na związek i tym podobne pierdy, to trzeba się ewakuować z prędkością światła, bo zaraz pójdzie smród po gaciach. Niestety, złudzenia i marzenia skutecznie zaburzają rzeczywistość, bo zamiast małego świstaka siedzącego nad czarną dziurą widzimy księcia na białym koniu. Jeden mały świstak to nie jest cały świat, zatem hasło "jesteś brzydka" to nie odpowiedź planety ludzi na Twoją osobę. Też kiedyś poczułam gorzki smak odrzucenia, ale stwierdziłam, że faceci są jak autobusy - zawsze będzie następny, a są jeszcze nocne i pośpieszne.

... skromna jestem i nieśmiała, lecz nigdy nie wykryto ciała.

20

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Nie może być sytuacji, gdzie opinia jednego czy dwóch facetów burzy Twoją samoocenę. Ona powinna pochodzić z mocnych filarów wewnętrznych, niejako fundamentu na którym buduję się resztę "swojego ja".
A całkiem możliwe, że gość Ci tak powiedział, bo szukał wytłumaczenia na jego chęć bycia singlem bez zobowiązań.

21

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Bardzo przykro mi, że w taki sposób potraktował Cię facet w którym byłaś zakochana i z którym się spotykałaś! Zachował się jak dupek, bez żadnej wrażliwości. Jak wiesz, że komuś na tobie zależy, to każdy normalny człowiek, chcąc się wycofać zrobi to taktownie, nie raniąc drugiej osoby. Spotykanie się z kimś, a potem mówienie, że "nie podobasz mi się fizycznie", to brak szacunku do siebie jak i dla drugiej osoby. Przy czym na 100% bardzo ranisz drugą osobę. Takie rzeczy powodują to, że przestaje się wierzyć w siebie, to jest normalne.
Ja nie jestem szczególnie piękna, ale nikt w podobnej sytuacji nigdy nie powiedział mi, że jestem brzydka czy coś takiego. Nawet jeśli nie chcieli ze mną być to zawsze mówili mi miłe rzeczy na temat mojego wyglądu. Można relację zakończyć w bardziej kulturalny sposób, aby każdy zachował wiarę w siebie, a informacja zwrotna coś wniosła na przyszłość.

Może następnym razem upewnij się, że podobasz się facetowi, zanim się zaangażujesz.. I upewnij się, że nie jest takim prostakiem..

22

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Przede wszystkim nigdy nie powinniśmy uzależniać naszej wartości od drugiego człowieka.

Wiem, że łatwo napisać i rozumiem Cię doskonale. Sama mam niskie poczucie własnej wartości, bo byłam w trudnym związku, gdzie bliskość była rzadkością i na końcu okazało się, że on mnie zdradzał. Ostatnio poznałam kogoś i również nie wyszło, wolał zamiast mnie zaprosić o kilka lat młodszą kobietę na kolację, a mnie odrzucić. Zadawałam sobie pytanie czy jest ładniejsza w jego oczach? Lepsza?

To błędne koło. Pamiętaj, że nie wszystkim się musimy podobać. A może on wiedział o Twoich kompleksach i tego specjalnie użył, raniąc Cię? To tylko źle o nim świadczy.

Nie bierz jego słów do siebie, bo nie warto się nimi zadręczać. Nie miał szacunku do Ciebie i by to zakończyć z klasą.

Kto ma szacunek dla siebie, nie musi obawiać się innych, nosi kolczugę, której nikt nie przebije - Henry Wadsworth Longfellow

23 Ostatnio edytowany przez CichyJarek (2020-04-06 01:05:33)

Odp: Kolejny kopniak od faceta
principessa83 napisał/a:
perydot napisał/a:

Może spojrzyj przychylniejszym okiem na tych, którym Ty się podobasz,a  w drugą stronę niekoniecznie. Miłość to nie jest efekt fascynacji fizycznej. Ten nowy Cię odrzucił, a TY ilu odrzuciłaś. bo Ci się nie podobali?

Oczywiście...mi też zdarzyło się odrzucić wielu facetow, czy zakończyć związki, w których nie byłam szczęśliwa...Ale raczej kwestią nie byl wygląd zewnętrzny tylko różnica charakterów, inne cele i dążenia czy temperament...
Nigdy nie spałam z kimś, kto mi się fizycznie nie podobał... A przy rozstaniu- nie waliłam tekstów w stylu...I tak byłeś beznadziejny...
Jakiś szacunek uważam że powinien być po 2 miesiącach intensywnego spotkania sie...

Jeżeli mogę sie zapytać, z iloma mężczyznami byłaś ? (znaczy wiem że pewnie zaniżysz liczbe ale i tak się zapytam)

24 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-04-09 07:34:20)

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Facet niepotrzebnie to powiedział.
Ja również odrzucałam facetów z powodu ich wyglądu, ale nigdy nie powiedziałam tego wprost. Po co załamywać czyjąś wiarę w siebie, tym bardziej że komuś innemu ta osoba może się spodobać i moje zdanie nie jest wyrocznią.
Po drugiej stronie też byłam - dawno temu, gdy miałam 20 lat, facet z którym spotykałam się miesiąc, nagle stwierdził "nie jesteś w moim typie". Długo nie mogłam zapomnieć tych słów. Miesiąc spotkań, pocałunków a on mi mówi coś takiego...
Ale potem trafiałam na facetów którym się bardzo podobałam, oraz! uważam że obecnie wyglądam najlepiej w całym swoim życiu, więc nie jest prawdą że jak młodsza to z automatu atrakcyjniejsza. Teraz wiem jak się ubrać, jak się malować, jak robić wrażenie. Może o tym też pomyśl? Żeby trochę zainwestować w swój wygląd zamiast myśleć że jesteś stara i gruba.

To, co teraz Ci pomoże to podbudowanie się. Np. załóż konto na tinderze - ze zdjęciami oczywiście - i sama zobacz jak wielu nawet przystojnych facetów przesunie Cię w prawo.

25

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Niezła porada madoja, niech założy konto na tinderze, tam faceci nawet brzydkiej dziewczynie dadzą lajka by zaruchać. Nie wiem czy to aż taka dobra droga by podbudować sobie ego. Dopóki sama siebie nie zaakceptuje to nic jej nie pomoże bo zawsze po jakimś potknięciu będzie to do niej wracało. Nie rozumiem dlaczego niektórzy nie potrafią zrozumieć że każdy ma inny gust i nie każda osoba nam się spodoba. Jeden powie to wprost, inny będzie próbował być miły i zrobi to delikatnie, trzeba być przygotowanym na wszystko. Dodatkowo nawet gdyby powiedział że nic z tego nie będzie i tyle to pewnie autorka i tak by drążyła temat, dlaczego tak postanowił. Gdyby faceci tak po jednym komentarzu nagle przez miesiąc to rozpamiętywali to by większość w desperacje popadła.

26

Odp: Kolejny kopniak od faceta
TypowyCharlie napisał/a:

Dopóki sama siebie nie zaakceptuje to nic jej nie pomoże

To śliczne myślenie życzeniowe, ale tworzymy wartość siebie poprzez oceny innych. Chociaż będziesz na rzęsach stawał, to tego nie zmienisz.
Reakcje innych są odbiciem na to jacy jesteśmy, a zwłaszcza - jak wyglądamy, jakie wrażenie robimy.
A już dla kobiety w szczególności.
I podanie przykładu z facetem jest bardzo nietrafione. Faceci nie są tak przewrażliwieni na punkcie wyglądu. Jeśli już chcesz znaleźć odnośnik do faceta to jest tak, jakby kobieta mu powiedziała że ma małego penisa i jest kiepski w łóżku. I nie chojrakuj tutaj że Ty byś się nie przejął, tylko sam w sobie odbudował swoją wartość. To nieprawda. Tę wartość odbudowałaby dopiero inna kobieta, a i tak zawsze pamiętałbyś tamte słowa.

27

Odp: Kolejny kopniak od faceta

Daj sobie z nim spokój i rusz w miasto. Najlepszy sposób na dowartościowanie siebie to poznawanie nowych ludzi i szukanie u nich atencji.
Spotkaj się z przyjaciółmi - oni także Ci pomogą. Nawiąż relacje na portalach randkowych, bądź odważna wink

Carpe diem

28

Odp: Kolejny kopniak od faceta
TypowyCharlie napisał/a:

Dopóki sama siebie nie zaakceptuje to nic jej nie pomoże

Ja bym się zgodził z tą poradą, przynajmniej w znacznym stopniu. Prawda jest taka, że zbyt często oceny innych co do naszej osobie są oparte jedynie na ich własnym postrzeganiu pewnych spraw. Jeśli ktoś mnie do czegoś zachęca, mówiąc, że jestem "frajerem" jeśli nie chcę się przyłączyć do czegoś lub czegoś dokonać, to świadczy tylko źle o nich, bo nie potrafią uszanować mojego zdania czy mojej odmowy. Wychodzę z założenia., że moja samoocena i akceptacja mojej osoby zależy ostatecznie ode mnie. Mogę sobie słuchać i puszczać mimo uszu to, co ktoś o mnie plecie, ale ostatecznie i tak spływa to po mnie jak woda po kaczce. Nikt swoim gadaniem nie sprawi, że nagle moja pewność siebie poleci mocno w dół ,bo ja nie potrzebuje do tego opinii innych, nie kieruje się nimi po prostu i tyle. Mowa tu oczywiście o wszelkich negatywnych czy szyderczych komentarzach a nie konstruktywnej krytyce do której mogę się odnieść.
Aby nie być gołosłownym: dawniej, w czasach szkolnych przeszkadzało mi kilka mankamentów wyglądu( niski wzrost, odstające uszy) i jakoś nikt specjalnie mnie nie wytykał, ale sam miałem z tym duży problem. W szkole niektórzy wytykali mi "kujoństwo", ale stwierdziłem, że za każdym razem będę to puszczał mimo uszu..Iść po prostu do przodu i nie zwracać uwagi na przytyki.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

29 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2020-04-10 15:46:20)

Odp: Kolejny kopniak od faceta
madoja napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Dopóki sama siebie nie zaakceptuje to nic jej nie pomoże

To śliczne myślenie życzeniowe, ale tworzymy wartość siebie poprzez oceny innych. Chociaż będziesz na rzęsach stawał, to tego nie zmienisz.
Reakcje innych są odbiciem na to jacy jesteśmy, a zwłaszcza - jak wyglądamy, jakie wrażenie robimy.
A już dla kobiety w szczególności.
I podanie przykładu z facetem jest bardzo nietrafione. Faceci nie są tak przewrażliwieni na punkcie wyglądu. Jeśli już chcesz znaleźć odnośnik do faceta to jest tak, jakby kobieta mu powiedziała że ma małego penisa i jest kiepski w łóżku. I nie chojrakuj tutaj że Ty byś się nie przejął, tylko sam w sobie odbudował swoją wartość. To nieprawda. Tę wartość odbudowałaby dopiero inna kobieta, a i tak zawsze pamiętałbyś tamte słowa.

Nie mierz innych swoją miarą, to że Ty przejmujesz się tym kto, co myśli na Twój temat nie znaczy że inni tak mają. Wiem jakie posiadam zalety i jakie wady, więc jak ktoś mi wytknie wady to jakoś wrażenia na mnie to nie robi, ot przyzwyczaiłem się do nich, co mi da myślenie o nich skoro tego nie zmienię? Jak mi coś nie pasuje w sobie i mam na to wpływ to raczej wypadałoby to zmienić, a nie użalać się nad sobą. Nie ma idealnych osób, jednym się podobamy tacy jacy jesteśmy, innym nie.

W takim razie jakby ktoś skomentował negatywnie cipe dziewczyny to ona by chyba samobójstwo popełniła albo do psychiatryka trafiła, taki to by był dla niej szok w Twoim mniemaniu.

30

Odp: Kolejny kopniak od faceta
TypowyCharlie napisał/a:
madoja napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Dopóki sama siebie nie zaakceptuje to nic jej nie pomoże

To śliczne myślenie życzeniowe, ale tworzymy wartość siebie poprzez oceny innych. Chociaż będziesz na rzęsach stawał, to tego nie zmienisz.
Reakcje innych są odbiciem na to jacy jesteśmy, a zwłaszcza - jak wyglądamy, jakie wrażenie robimy.
A już dla kobiety w szczególności.
I podanie przykładu z facetem jest bardzo nietrafione. Faceci nie są tak przewrażliwieni na punkcie wyglądu. Jeśli już chcesz znaleźć odnośnik do faceta to jest tak, jakby kobieta mu powiedziała że ma małego penisa i jest kiepski w łóżku. I nie chojrakuj tutaj że Ty byś się nie przejął, tylko sam w sobie odbudował swoją wartość. To nieprawda. Tę wartość odbudowałaby dopiero inna kobieta, a i tak zawsze pamiętałbyś tamte słowa.

Nie mierz innych swoją miarą, to że Ty przejmujesz się tym kto, co myśli na Twój temat nie znaczy że inni tak mają. Wiem jakie posiadam zalety i jakie wady, więc jak ktoś mi wytknie wady to jakoś wrażenia na mnie to nie robi, ot przyzwyczaiłem się do nich, co mi da myślenie o nich skoro tego nie zmienię? Jak mi coś nie pasuje w sobie i mam na to wpływ to raczej wypadałoby to zmienić, a nie użalać się nad sobą. Nie ma idealnych osób, jednym się podobamy tacy jacy jesteśmy, innym nie.

W takim razie jakby ktoś skomentował negatywnie cipe dziewczyny to ona by chyba samobójstwo popełniła albo do psychiatryka trafiła, taki to by był dla niej szok w Twoim mniemaniu.

Pozostaje mi się w pełni z tym zgodzić, choć może nie użyłbym aż tak bardzo dosadnych słów. Jeśli mamy na coś wpływ, to musimy odnaleźć w sobie siłę i chęci, żeby to zmienić. Natomiast cały trud polega chyba na PEŁNYM ZAAKCEPTOWANIU tego, czego zmienić nie możemy.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kolejny kopniak od faceta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018