Poznałam kogoś przez neta kilka tygodni temu, niebawem mamy się spotkać, ale nie wiem czy powinnam. Facet jest młodszy trzy lata i prowadzi jeszcze życie studenckie na poważnym kierunku (będzie odpowiedzialny za życie ludzkie). Inteligentny bardzo. Jest wyszczekany, zabawny, tyle, że... chyba za bardzo.
Podam konkretne przykłady, piszę:
ja: co robisz?
on: szukam jakiegoś pornola
innym razem
on: oglądam jak robią kolesiowi tatuaż na kut*sie, ciekawe jakie to uczucie.
albo (wyrwane z kontekstu)
on: jak piłem raz na placu zabaw, gdy przyszły nastolatki, to się oświadczyłem.
Czy ja zgrzybiałam? Może mam inną wrażliwość w poczuciu humoru. Ok, jestem przewrażliwiona, nie? Po każdym takim tekście, czuję jak mi libido opada do zera wobec tego gościa.