Jak sobie radzic - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak sobie radzic

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Jak sobie radzic

Witam.

Przychodzę do was z pytaniem..

Czy jest tutaj ktoś kto otacza się ludźmi, życzliwym ludzmy, z którymi ma się naprawdę fajne relacje i wciąż czuje się samotny?

Mam męża (niedawno doszło do zdrady ale walczymy), dwóch przecudownych synów, dwie świetne przyjaciółki do których mogę zadzwonić o każdej porze dnia, mamę która zawsze służy rada mimo odległości, brata który ostatnio zaskakująco mnie wspierał, teściów którzy bardzo mi pomagają, psa który zawsze merda ogonem jak mnie widzi, koty które domagają się pieszczot i masę innych ludzi wokół mnie których spotykam w pracy, na ulicy gdy wychodzę na spacer, ludzi którzy mnie chyba nawet lubią.. A mimo to czuję się strasznie samotna, pusta jak wydmuszka. Gdy zostaje sama ze sobą od razu łapie doła.
Nie chodzi o zdradę męża, mój stan zaczął się lata temu gdy wyprowadziłam się z rodzinnego miasta na wieś, mąż dużo pracował a ja tutaj nikogo nie znałam ale z czasem to się zmieniło a stan samotności pozostał..

Czy znajdzie się ktoś w podobnej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak sobie radzic

Co myślisz o sobie zwłaszcza w trudnych chwilach jak coś ci nie wyjdzie? Czego oczekujesz od siebie? Czy lubisz siebie?

3

Odp: Jak sobie radzic
SamotnaWtlumie napisał/a:

Witam.

Przychodzę do was z pytaniem..

Czy jest tutaj ktoś kto otacza się ludźmi, życzliwym ludzmy, z którymi ma się naprawdę fajne relacje i wciąż czuje się samotny?

Mam męża (niedawno doszło do zdrady ale walczymy), dwóch przecudownych synów, dwie świetne przyjaciółki do których mogę zadzwonić o każdej porze dnia, mamę która zawsze służy rada mimo odległości, brata który ostatnio zaskakująco mnie wspierał, teściów którzy bardzo mi pomagają, psa który zawsze merda ogonem jak mnie widzi, koty które domagają się pieszczot i masę innych ludzi wokół mnie których spotykam w pracy, na ulicy gdy wychodzę na spacer, ludzi którzy mnie chyba nawet lubią.. A mimo to czuję się strasznie samotna, pusta jak wydmuszka. Gdy zostaje sama ze sobą od razu łapie doła.
Nie chodzi o zdradę męża, mój stan zaczął się lata temu gdy wyprowadziłam się z rodzinnego miasta na wieś, mąż dużo pracował a ja tutaj nikogo nie znałam ale z czasem to się zmieniło a stan samotności pozostał..

Czy znajdzie się ktoś w podobnej sytuacji?

Samotność co prawda ma różne oblicza, ale ono wynika głównie z tego, co jest w Tobie. Sama napisałaś, że czujesz pustkę, która dotkliwa staje się zwłaszcza wtedy, gdy zostajesz sama ze sobą. Ja dla przeciwwagi lubię te momenty, lubię wsłuchać się w siebie, sama ze sobą nigdy nie odczuwam pustki i nie czuję się samotna, pomimo że na zewnątrz bywało z tym różnie. Ludzie przychodzą i odchodzą, zmieniamy otoczenie, zmieniają się okoliczności, jeśli będąc samą nie czujesz się wystarczająco dobrze, to uczucie samotności będzie Ci towarzyszyć bez względu na ilość ludzi, z którymi będziesz mieć kontakt.
Zajrzyj wgłąb siebie i pomyśl nad tym.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

4 Ostatnio edytowany przez SamotnaWtlumie (2020-01-14 13:53:11)

Odp: Jak sobie radzic
Ajko napisał/a:

Co myślisz o sobie zwłaszcza w trudnych chwilach jak coś ci nie wyjdzie? Czego oczekujesz od siebie? Czy lubisz siebie?

Staram się siebie akceptować aczkolwiek uważam że daje z siebie za mało, nie jestem zadowolona z tego jaka jestem matka, żona czy córka. Mogę więcej ale jestem zbyt leniwa żeby osiągnąć wyznaczone sobie cele. Co ciekawe mąż ostatnio powiedział że jestem sumienna, że jestem dobrą matka itd ale ja tego nie dostrzegam, wrecz przeciwnie.
Pracuje, ogarniam dom i dzieci, podłogi mi się nie lepia i dzieci brudne nie chodzą ale cały czas mam wrażenie że można lepiej można więcej. Zdaniem terapeutki (trafiliśmy na terapię z powodu naszej sytuacji w małżeństwie) jestem wobec siebie bardzo krytyczna ale nie sądzę żeby to wplywalo na moje poczucie osamotnienia..

Olinka dziękuję za ten komentarz, jest bardzo cenny i napewno się nad nim zatrzymam.. Pewnie problem tkwi we mnie bo coś mnie blokuje ale nie mam pojęcia jak ta blokadę znieść..

5

Odp: Jak sobie radzic

Pierwsze co pomyślałam to to, że zdrada męża spowodowała w Twoim sercu pustkę, ale doczytałam , że mówisz że nie. Zastanów się o co chodzi, tylko Ty możesz wiedzieć, może masz jakieś złe przeżycia z przeszłości nieprzepracowane.. coś musi powodować tą pustkę i samotność. Miejsce zamieszkania czy ludzie nie zmienią tego stanu chyba, to wszystko jest w Twojej głowie i zależy od Ciebie. JA lubię moje chwile samotności, ale wiem też że trzeba się nauczyć je lubić i przede wszystkim lubić siebie.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

6 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-01-14 14:03:00)

Odp: Jak sobie radzic
SamotnaWtlumie napisał/a:
Ajko napisał/a:

Co myślisz o sobie zwłaszcza w trudnych chwilach jak coś ci nie wyjdzie? Czego oczekujesz od siebie? Czy lubisz siebie?

Staram się siebie akceptować aczkolwiek uważam że daje z siebie za mało, nie jestem zadowolona z tego jaka jestem matka, żona czy córka. Mogę więcej ale jestem zbyt leniwa żeby osiągnąć wyznaczone sobie cele. Co ciekawe mąż ostatnio powiedział że jestem sumienna, że jestem dobrą matka itd ale ja tego nie dostrzegam, wrecz przeciwnie.
Pracuje, ogarniam dom i dzieci, podłogi mi się nie lepia i dzieci brudne nie chodzą ale cały czas mam wrażenie że można lepiej można więcej. Zdaniem terapeutki (trafiliśmy na terapię z powodu naszej sytuacji w małżeństwie) jestem wobec siebie bardzo krytyczna ale nie sądzę żeby to wplywalo na moje poczucie osamotnienia..

Myślę, ze to właśnie wpływa na twoje uczucie, że  jesteś samotna i opuszczona przez siebie samą, jesteś największym krytykiem samej siebie. Zostajesz w domu sama ze sobą i jedyne czego możesz się spodziewać od siebie, to "nie jesteś warta mojej pochwały, jesteś leniwa, za mało się starasz, mogłaś to zrobić lepiej, innym lepiej wychodzi niż tobie, zasłużyłaś na to co masz bo jesteś nic nie warta, chwalą cię? Robią to pewnie z litości, albo na odczepne.
Wyobraź sobie, że jedna z twoich przyjaciółek zaczęłaby cię traktować jak ty traktujesz siebie. Na każdym spotkaniu wytykałaby ci twoje "niedoróbki. Pewnie przestałaby być szybko dla ciebie przyjaciółką.
Przyjrzyj się swojej relacji z sobą samą, czy naprawdę tak chciałabyś być traktowana, czy bardziej działają na ciebie ciepłe słowa pochwały, odpuszczenie, wyrozumiałość, czy słowa pogardy i bat.

7

Odp: Jak sobie radzic

Ciężko się chwalić jeżeli można coś zrobić lepiej i dać z siebie więcej..
W sumie miałam nadzieję że wywieze się tutaj jakąś dyskusja i znajdą się osoby które czują to co ja

8

Odp: Jak sobie radzic

Ja od jakiegoś czasu czuję się podobnie. Też nie mam pojęcia co mi jest. Kiedyś tak nie miałam. Podejrzewam, że moj toksyczny partner (a raczej ex partner) podkopał mi poczucie własnej wartości i wpędził w doła. Chciałabym z tego marazmu wyjść, ale nie wiem jak. Przede mną mieszkanie samemu (nie pierwszy raz) i tym razem wyjątkowo bardzo boję się samotności.

9 Ostatnio edytowany przez SamotnaWtlumie (2020-01-15 16:42:58)

Odp: Jak sobie radzic
sosenek napisał/a:

Ja od jakiegoś czasu czuję się podobnie. Też nie mam pojęcia co mi jest. Kiedyś tak nie miałam. Podejrzewam, że moj toksyczny partner (a raczej ex partner) podkopał mi poczucie własnej wartości i wpędził w doła. Chciałabym z tego marazmu wyjść, ale nie wiem jak. Przede mną mieszkanie samemu (nie pierwszy raz) i tym razem wyjątkowo bardzo boję się samotności.

Ja się tak zaczęłam czuć gdy wprowadziłam się do męża, od rodziny dzieli mnie teraz ponad 200 km. Mąż chodził do pracy od rana do wieczora, ja byłam z teściową w domu.. Później 1 dziecko, po 2 latach drugie. Od 2 ciąży zaczęło się sypać a po zdradzie męża to już całkowita tragedia.. Wieczny dół..

Jest szansa że właśnie po rozstaniu odzyjesz i Dostaniesz werwy. Trzymam kciuki za ciebie

10 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-01-15 17:38:27)

Odp: Jak sobie radzic
SamotnaWtlumie napisał/a:

Ciężko się chwalić jeżeli można coś zrobić lepiej i dać z siebie więcej..
W sumie miałam nadzieję że wywieze się tutaj jakąś dyskusja i znajdą się osoby które czują to co ja

Rozumiem. Tak naprawdę potrzebujesz się wygadać, wyżalić jak ci ciężko. Nie dziwę się po twoich doświadczeniach. To bardzo potrzebne by choć trochę zrzucić z siebie ten smutek.
Jeżeli chodzi o chwalenie siebie samego, to nie jest ono konieczne, wystarczy wyrozumiałość i zgoda na chwile słabości dla siebie. Wiadomo samotność dotyka nas w chwilach trudnych (nie jest sztuką być dobrym dla siebie w chwilach dobrych, radosnych). Wtedy gdy jest nam źle, warto powiedzieć sobie "rozumiem, że jest ci źle, zgadzam się na ten czas smutku, wiem, że go potrzebujesz i teraz nie potrafisz inaczej. Jestem z tobą. Pozwalam ci zrobić coś byle jak, bo wiem, że tylko tyle możesz bo wiem, że już nie masz siły. Pozwalam ci płakać". Nie ma sensu być dla siebie krytykiem, to nie daje żadnych korzyści, niczego nie buduje, nie poprawia humoru, nie sprawia, że jest nam lepiej. Wręcz przeciwnie niszczy nas i naszych najbliższych. Przytulam was SamotnaWtłumie i Sosenko.

11

Odp: Jak sobie radzic

Wyrzucam to z siebie przy każdej okazji i wcale nie czuje ulgi.. Pocieszam się, ochrzaniam, lituje się nad sobą i nic mi nie przynosi ukojenia.
Nie chce sobie odpuszczac bo boje się ze za bardzo sobie odpuszczę i zacznę zaniedbywac dom, dzieci..

12

Odp: Jak sobie radzic

Samotność nie jest brakiem ludzi dookoła tylko brakiem siebie samego.

13

Odp: Jak sobie radzic
Lacrymossa55 napisał/a:

Samotność nie jest brakiem ludzi dookoła tylko brakiem siebie samego.

Trafne spostrzeżenie. Wydaje mi się że żyjemy w czasach kiedy wiele czasu spędza się na "dbaniu o siebie" ale tak naprawdę siebie gubimy po drodze.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak sobie radzic

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018