Cześć,
Mam nietypowy problem który nie daje mi spokoju. Chodzi o seks a konkretniej o bodźce które podniecają. Chciałbym znać wasze zdanie na ten temat ponieważ ja mam problem z oceną czy jest to normalne czy nie. Ale zacznę od początku.
Jesteśmy że sobą już jakieś 8 lat, a mamy po ok 30lat.
Z żoną kochamy się raz częściej (Co dzień lub 2 dni) raz rzadziej (Co parę dni). W większości przypadków podniecenie przychodzi samo, czy to podczas pieszczot czy na sam widok. Przed seksem (z 2 miesiące temu) namówiłem Żonę na obejrzenie filmu porno, jeden był klasyczny kobieta mężczyzna a drugi kobieta kobieta. Oba podnieciły nas mocno. Potem robiliśmy to za każdym razem bez filmów.
Inaczej było ostatnio przed seksem. Żoną była nie swoja, próbowałem ją pobudzić, jakoś nastroić. Była tam "sucha" więc musiałem użyć żelu. Zaproponowałem jej film porno, że może się rozluźni i przyjdzie jej ochota. Po chwili się zgodziła, ale pod warunkiem że to ja wybiorę film. Ok. Wybrałem film z lesbijkami trwał jakieś 8 min. Po filmie mówiła że teraz czuje się zgorszona i jest gorzej. Ale gdy włożyłem rękę między jej nogi to była bardzo mokra. Według mnie to podnieciła się na ten film na te kobiety. Zresztą sama mi to potem przyznała, że tak było. Po seksie zapytałem jej o to, to powiedziała że podobało jej się na tym filmie jak się lizaly ale i tak woli facetów.
Dodam że przeważnie nie potrzebujemy takich bodźców przed seksem.
Moje pytanie - czy to normalne według was, że moją żonę podnieciły lesbijki na filmie? Czy mam się czego obawiać ?