Glupie pytania? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Glupie pytania?

Witajcie..
zaczne od tego ze nie mieszkam w Polsce tylko w innym kraju. Mam meza i male dziecko. Pracuje w jednej firmie juz 6 lat. I od zawsze czulam pociag do mnie od mojego szefa. Wycofal sie pare lat temu kiedy bralam slub, teraz znowu zaczal. Nie jest polakiem. Ma zone i dziecko.


Ja zmeczona obecna sytuacja w domu(maz wiecznie pracujacy, narzekajacy, malo czuly, obojetny+ jego teksty o 3 kg wievej i rozstepavg na brzuchu:/) poddalam sie.
Poki co smsujemy. Od jakiegos czasu wozi mnie do pracy(o czym moj maz wie), w sumie wszystko zaczelo sie od zartow, ktore ja pociagnelam dalej. W zwiazku z tym ze pracuje tylko dwa dni w tygodniu, bo tak na codzien siedze z dzieckiem, widujemy sie tylko wtedy.
Sama nie wiem co o tym myslec, licze tylko na dobry seks, bo tego mi brakuje. Nakrecamy sie wzajemnie. Uwazamy zeby nikt nie zauwazyl.  W pracy trzymamy sie od siebie z daleka. 

Zle mi z tym ze nie mam moralniaka, moze bede miala po tym jak sie to stanie? Przed mezem prowadzilam dosyc aktywnie lozkowe zycie, zreszta meza poznalam na pewnym portalu ero.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Glupie pytania?

Jeśli nie układa Ci się w małżeństwie w łóżku to porozmawiaj z mężem o tym a nie myślisz o zdradzie.

3

Odp: Glupie pytania?

Po co ten temat? Jesteś tak zdeterminowana że i tak postąpisz jak będziesz chciała. Ty już postanowiłaś co chcesz zrobić, a od nas chcesz dostać dodatkowe pozwolenie? Współczuję Tylko pozostałym członkom rodziny, szkoda że trafiły na takich osobników.

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-12-06 23:21:24)

Odp: Glupie pytania?
Hannuska12 napisał/a:

Witajcie..
zaczne od tego ze nie mieszkam w Polsce tylko w innym kraju. Mam meza i male dziecko. Pracuje w jednej firmie juz 6 lat. I od zawsze czulam pociag do mnie od mojego szefa. Wycofal sie pare lat temu kiedy bralam slub, teraz znowu zaczal. Nie jest polakiem. Ma zone i dziecko.


Ja zmeczona obecna sytuacja w domu(maz wiecznie pracujacy, narzekajacy, malo czuly, obojetny+ jego teksty o 3 kg wievej i rozstepavg na brzuchu:/) poddalam sie.
Poki co smsujemy. Od jakiegos czasu wozi mnie do pracy(o czym moj maz wie), w sumie wszystko zaczelo sie od zartow, ktore ja pociagnelam dalej. W zwiazku z tym ze pracuje tylko dwa dni w tygodniu, bo tak na codzien siedze z dzieckiem, widujemy sie tylko wtedy.
Sama nie wiem co o tym myslec, licze tylko na dobry seks, bo tego mi brakuje. Nakrecamy sie wzajemnie. Uwazamy zeby nikt nie zauwazyl.  W pracy trzymamy sie od siebie z daleka. 

Zle mi z tym ze nie mam moralniaka, moze bede miala po tym jak sie to stanie? Przed mezem prowadzilam dosyc aktywnie lozkowe zycie, zreszta meza poznalam na pewnym portalu ero.


Już postanowiłaś i dałaś sobie przyzwolenie - nie po to się zaczyna taki układ żeby czuć wyrzuty i mieć poczucie winy.
Coś tam jeszcze się nieraz odzywa - uzasadnisz wytłumaczysz usprawiedliwisz się nawet nielogicznie - nieistotne i nieważne.
Należy ci się więcej niż mężowi on ma już pewnie więcej  wad niż tamten i w porównaniu słabo z tamtym wychodzi i to właściwie on odpowiada za wiele nie Ty - łatwo przerzucić odpowiedzialność i wyprzeć wyrzuty tak że ich nie czuć ,niema "moralniaka" wszystko "rozgrzeszone" już przed .
"Oczyściłaś pole" a cel uświęca środki ważna Ty tylko jesteś rodzinę pies ganiał niech się bujają idą na szczaw Ty zasługujesz jesteś warta Tobie się należy - proste. To ich problem nie Twój jak coś pójdzie nie tak i rozwalisz rodzinę .Na początku będziesz super żoną może nawet seks z mężem będzie.
Nie ma czegoś takiego jak tylko dobry seks - nakręcasz się już samymi smsami.Nie licz że to tylko taka lepsza "gimnastyka" i orgazm.
Seks i to co przed i po i w trakcie to od groma niecodziennych emocji a Ty już jesteś zdesperowana i gotowa na emocje masz obrazy i plany co będziesz czuć i to zrobisz jedynie jak kochanek zawiedzie to przykro ale on chyba doświadczony sam tam nie pracujesz no ale Ciebie wybrał.Jak tak to już wiesz że będzie cudownie, nieziemsko, zajebiście .
Ukrywanie romansu i zdrady te sekrety i tajemnice to też emocje zdradzanie ma swój urok kłamanie i oszukiwanie męża to coś jak sport będziesz sprawna i skuteczna .Żalu nie badzie bo zdradzanie to fajna sprawa mnóstwo radochy i frajdy ze spotkań .
Na męża nawet wkrótce nie spojrzysz,a jak się jeszcze zabujasz bo to możliwe jest to koniec odlecisz a potem nie ma za bardzo gdzie i do kogo wracać . Do 6 miesięcy odjazd potem zjazd i mordęga .
Gorzej jak się wyda bo stracisz ostrożność staniesz się pewna siebie i bezczelna.Wtedy zaczniesz może żałować a na pewno na pokaz przed mężem będziesz udawać że żałujesz a w duchu wcale nie bo to było super .
Słabo to wyglądać może jeżeli już coś z tego masz i myślisz,czujesz ale leć nikt Ciebie nie zatrzyma przecież sprawdź jak to jest.
Po co gadać z mężem łatwiej go zdradzić przecież dla jego dobra żeby go nie ranić i nie skrzywdzić będziesz kłamać ,poświęcasz się .
Dziecko też zdradzisz będziesz nieobecna zaniedbasz je i kontakt z nim małe jest .
Nie chcesz żeby Ciebie ominęło to coś co wydaje się wyjątkowe mąż już unieważniony w tle niech tyra. Może nie nadajesz się do małżeństwa po prostu .
Wszystko i tak minie to szczęście też prędzej czy później - następna " niby naiwna" będzie beczeć bo okaże się że to kochanek winny odpowiedzialny za wszystko.
Czyli mąż i kochanek wszystkiemu winni Ciebie niema

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-07 08:26:34)

Odp: Glupie pytania?

Jak to wszystko piiiiiiiiiip, to będziesz w sytuacji dużo gorszej niż teraz. Powinnaś zacząć od poważnej rozmowy z mężem. Zdrada nie rozwiązuje żadnych problemów, tylko tworzy nowe. Za jakiś czas zostaniesz sama z dzieckiem bez męża i bez kochanka, może i bez pracy, za to z pogardą do siebie. Nie wchodź w to.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

6

Odp: Glupie pytania?
paslawek napisał/a:
Hannuska12 napisał/a:

Witajcie..
zaczne od tego ze nie mieszkam w Polsce tylko w innym kraju. Mam meza i male dziecko. Pracuje w jednej firmie juz 6 lat. I od zawsze czulam pociag do mnie od mojego szefa. Wycofal sie pare lat temu kiedy bralam slub, teraz znowu zaczal. Nie jest polakiem. Ma zone i dziecko.


Ja zmeczona obecna sytuacja w domu(maz wiecznie pracujacy, narzekajacy, malo czuly, obojetny+ jego teksty o 3 kg wievej i rozstepavg na brzuchu:/) poddalam sie.
Poki co smsujemy. Od jakiegos czasu wozi mnie do pracy(o czym moj maz wie), w sumie wszystko zaczelo sie od zartow, ktore ja pociagnelam dalej. W zwiazku z tym ze pracuje tylko dwa dni w tygodniu, bo tak na codzien siedze z dzieckiem, widujemy sie tylko wtedy.
Sama nie wiem co o tym myslec, licze tylko na dobry seks, bo tego mi brakuje. Nakrecamy sie wzajemnie. Uwazamy zeby nikt nie zauwazyl.  W pracy trzymamy sie od siebie z daleka. 

Zle mi z tym ze nie mam moralniaka, moze bede miala po tym jak sie to stanie? Przed mezem prowadzilam dosyc aktywnie lozkowe zycie, zreszta meza poznalam na pewnym portalu ero.


Już postanowiłaś i dałaś sobie przyzwolenie - nie po to się zaczyna taki układ żeby czuć wyrzuty i mieć poczucie winy.
Coś tam jeszcze się nieraz odzywa - uzasadnisz wytłumaczysz usprawiedliwisz się nawet nielogicznie - nieistotne i nieważne.
Należy ci się więcej niż mężowi on ma już pewnie więcej  wad niż tamten i w porównaniu słabo z tamtym wychodzi i to właściwie on odpowiada za wiele nie Ty - łatwo przerzucić odpowiedzialność i wyprzeć wyrzuty tak że ich nie czuć ,niema "moralniaka" wszystko "rozgrzeszone" już przed .
"Oczyściłaś pole" a cel uświęca środki ważna Ty tylko jesteś rodzinę pies ganiał niech się bujają idą na szczaw Ty zasługujesz jesteś warta Tobie się należy - proste. To ich problem nie Twój jak coś pójdzie nie tak i rozwalisz rodzinę .Na początku będziesz super żoną może nawet seks z mężem będzie.
Nie ma czegoś takiego jak tylko dobry seks - nakręcasz się już samymi smsami.Nie licz że to tylko taka lepsza "gimnastyka" i orgazm.
Seks i to co przed i po i w trakcie to od groma niecodziennych emocji a Ty już jesteś zdesperowana i gotowa na emocje masz obrazy i plany co będziesz czuć i to zrobisz jedynie jak kochanek zawiedzie to przykro ale on chyba doświadczony sam tam nie pracujesz no ale Ciebie wybrał.Jak tak to już wiesz że będzie cudownie, nieziemsko, zajebiście .
Ukrywanie romansu i zdrady te sekrety i tajemnice to też emocje zdradzanie ma swój urok kłamanie i oszukiwanie męża to coś jak sport będziesz sprawna i skuteczna .Żalu nie badzie bo zdradzanie to fajna sprawa mnóstwo radochy i frajdy ze spotkań .
Na męża nawet wkrótce nie spojrzysz,a jak się jeszcze zabujasz bo to możliwe jest to koniec odlecisz a potem nie ma za bardzo gdzie i do kogo wracać . Do 6 miesięcy odjazd potem zjazd i mordęga .
Gorzej jak się wyda bo stracisz ostrożność staniesz się pewna siebie i bezczelna.Wtedy zaczniesz może żałować a na pewno na pokaz przed mężem będziesz udawać że żałujesz a w duchu wcale nie bo to było super .
Słabo to wyglądać może jeżeli już coś z tego masz i myślisz,czujesz ale leć nikt Ciebie nie zatrzyma przecież sprawdź jak to jest.
Po co gadać z mężem łatwiej go zdradzić przecież dla jego dobra żeby go nie ranić i nie skrzywdzić będziesz kłamać ,poświęcasz się .
Dziecko też zdradzisz będziesz nieobecna zaniedbasz je i kontakt z nim małe jest .
Nie chcesz żeby Ciebie ominęło to coś co wydaje się wyjątkowe mąż już unieważniony w tle niech tyra. Może nie nadajesz się do małżeństwa po prostu .
Wszystko i tak minie to szczęście też prędzej czy później - następna " niby naiwna" będzie beczeć bo okaże się że to kochanek winny odpowiedzialny za wszystko.
Czyli mąż i kochanek wszystkiemu winni Ciebie niema

Z mezem juz byla rozmowa i to nie raz. To sie nie dzieje od tygodnia a od wielu miesiecy. Nie licze na nic wiecej od mojego szefa. Tylko seks i zabawa. Nie chce sie zakchochac. Jesli mnie zostawi to trudno, plakac nie bede. Czy byla wczesniej inna w lracy? Watpie. Jestem najmlodsza, pracuja tam juz same starsze od niego kobiety. Kobiet jest 10 na 140osob..  Firma ogole sklada sie z samych facetow o zawsze bylam adorowoana z kazdej strony. Teraz nie moge przestac jestem az tak ciekawa..
Maz tyra bo chce.m, w ogole mnie nie slucha. Dziecko na bank nie bedzie zaniedbane bo to moje oczko w glowie.

7

Odp: Glupie pytania?
Nieznajomaa napisał/a:

Jeśli nie układa Ci się w małżeństwie w łóżku to porozmawiaj z mężem o tym a nie myślisz o zdradzie.


Juz o tym rozmawialismy nie raz. Sytuacja skomplikowania bo za duzo mamy do rozdzielenia.

8

Odp: Glupie pytania?
Hannuska12 napisał/a:
Nieznajomaa napisał/a:

Jeśli nie układa Ci się w małżeństwie w łóżku to porozmawiaj z mężem o tym a nie myślisz o zdradzie.


Juz o tym rozmawialismy nie raz. Sytuacja skomplikowania bo za duzo mamy do rozdzielenia.

To może zacznijcie to rozdzielać? Ten facet ma żonę i dziecko. Już kij tam z Twoim mężem, bo widać, jak bardzo go nie szanujesz, ale pomyśl o tym, co masz zamiar zrobić innej kobiecie i innemu dziecku.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Glupie pytania?
Lady Loka napisał/a:
Hannuska12 napisał/a:
Nieznajomaa napisał/a:

Jeśli nie układa Ci się w małżeństwie w łóżku to porozmawiaj z mężem o tym a nie myślisz o zdradzie.


Juz o tym rozmawialismy nie raz. Sytuacja skomplikowania bo za duzo mamy do rozdzielenia.

To może zacznijcie to rozdzielać? Ten facet ma żonę i dziecko. Już kij tam z Twoim mężem, bo widać, jak bardzo go nie szanujesz, ale pomyśl o tym, co masz zamiar zrobić innej kobiecie i innemu dziecku.


Maz jest na nie, na terapie tez nie chcial isc, kocham go ale potrzeby fizyczne tez sa wazne. Mowilam mu juz kiedys ze moze byc taka sytuacja i nie wiem jak sie wtedy zachowam. Tylko wzruszyl glowa.  O drugiej stronie nie mysle bo to jego sumienie..

10

Odp: Glupie pytania?
Hannuska12 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Hannuska12 napisał/a:

Juz o tym rozmawialismy nie raz. Sytuacja skomplikowania bo za duzo mamy do rozdzielenia.

To może zacznijcie to rozdzielać? Ten facet ma żonę i dziecko. Już kij tam z Twoim mężem, bo widać, jak bardzo go nie szanujesz, ale pomyśl o tym, co masz zamiar zrobić innej kobiecie i innemu dziecku.


Maz jest na nie, na terapie tez nie chcial isc, kocham go ale potrzeby fizyczne tez sa wazne. Mowilam mu juz kiedys ze moze byc taka sytuacja i nie wiem jak sie wtedy zachowam. Tylko wzruszyl glowa.  O drugiej stronie nie mysle bo to jego sumienie..

Nie potrzebujesz zgody męża na to, żeby się rozwieść...

Nie, to też jest Twoje sumienie. Bo to Ty z własnej nieprzymuszonej woli wchodzisz z buciorami tam, gdzie jest rodzina, gdzie jest żona i dziecko. To Ty z własnej nieprzymuszonej woli pomożesz tą rodzinę rozwalić w imię tego, że masz potrzeby fizyczne.
To nigdy nie jest wina tylko zdradzającego. To też wina tego, z kim zdradzający zdradza. Więc też Twoja. Jak masz potrzeby fizyczne to kup sobie wibrator, dildo, maszynę, cokolwiek.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-12-07 08:48:47)

Odp: Glupie pytania?
Hannuska12 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Hannuska12 napisał/a:

Juz o tym rozmawialismy nie raz. Sytuacja skomplikowania bo za duzo mamy do rozdzielenia.

To może zacznijcie to rozdzielać? Ten facet ma żonę i dziecko. Już kij tam z Twoim mężem, bo widać, jak bardzo go nie szanujesz, ale pomyśl o tym, co masz zamiar zrobić innej kobiecie i innemu dziecku.


Maz jest na nie, na terapie tez nie chcial isc, kocham go ale potrzeby fizyczne tez sa wazne. Mowilam mu juz kiedys ze moze byc taka sytuacja i nie wiem jak sie wtedy zachowam. Tylko wzruszyl glowa.  O drugiej stronie nie mysle bo to jego sumienie..

To już przesądzone jak tak i postanowione żadnych skrupułów .Rzeczywiście po co ten wątek potrzebujesz pozwolenia przytakiwania - baw się.Chcesz pofruwać fruwaj przecież żyje się raz i chyba że masz jeszcze zapasowe życie.
Żelazne argumenty wszystko jasne i proste.Chcesz się podroczyć z forumowiczami nudzi Ci się mnie to słabo ruszają takie historie.
Na ogół kończą się tak samo nawet po paru latach - depresja.płacz.rozpacz ruiny i dziecko bez ojca,albo jeszcze bardziej chore małżeństwo dla dziecka i dwoje wrogów w domu.Ty jesteś ciekawa to wejdź w to .
Do zobaczenia za rok w innym wcieleniu.
O czym tu dyskutować z Tobą masz "chcicę" i nic innego się nie liczy - musisz i nie masz innego wyjścia do bólu przewidywalne.
Twój wybór tylko i wyłącznie konsekwencje też jak Ci się wydaje żeś taka twarda i nic Ci się nie stania złego a na Twojej psychice nic się nie odbije.
Możesz oczekiwać i wierzyć w to tylko czy jesteś tak wyjątkowa .
Jeszcze w pracy z szefem głupiej już nie można ,liczysz na karierę że pójdzie do przodu?

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

12

Odp: Glupie pytania?

Szykuje się kolejny ludzki dramat. Szkoda, że autorka nie poczyta tu roznych tematów jak zdrada niszczy czlowieka. Ale to juz postanowione. Ciekawe tylko czego tu szuka? Usprawiedliwienia? Jak zdrada wyjdzie na jaw i tak zrzuci winę na męża.
Źle ci z nim to się rozwiedź i wtedy daj upust szałowi macicy. Tylko, że do tego trzeba odwagi.

13 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-12-07 09:26:38)

Odp: Glupie pytania?

Autorka to mam wrażenie przyszła po poradę jak "po...chać i zachować cnotę" lub czyste sumienie.
Teraz jest na etapie robienia z męża pierdoły i wroga musi mieć powód inaczej się nie liczy.
Jak potrafi być najlepszą żona i matką zdradzając męża to spoko .
Myśli też chyba że uzależnienie jej nie dotyczy i ominie bo "seks bez miłości to nie zdrada"
mów tak sobie dziewczyno tylko czy słowa ochronią Cię przed uzależnieniem się.
Do takich układów to stalowe nerwy są potrzebne i dystans a Tobie już mokro się od smsów robi co będzie dalej 3-4 miesiące a potem będziesz wyć za szefem po nocach .
Takie mam wrażenie bujne życie łóżkowe nie zabezpieczy Cię bo to przeszłość a niejasne szemrane układy nie są dla wszystkich
jeżeli nie potrafisz się odciąć i wydzielić życia na dwie dziedziny bez okłamywania się .
Zaproponuj mężowi rozwód lub otwarty związek to jakieś wyjście nich też ma co Ty jeżeli monogamia jest nie dla was nie musi być.Tylko takie układy nie naprawią tak słabego związku jak wasz bez szacunku uczciwości ktoś już odpadł rozpad się rozpoczął .łatwiej kłamać i być tchórzem.
Ty już zbierasz niechęć do męża żeby doznać ulgi nakręcasz się na wiele sposobów wszystko to schematyczne dlatego możesz się uzależnić od romansu.Coś z poczuciem wartości i samooceną może być nie tak u Ciebie za bardzo zależy od innych?
Zawsze istnieje prawdopodobieństwo że Ciebie nie dotyczą pewne zasady i psychologia .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

14

Odp: Glupie pytania?

Dziekuje, tego wlasnie potrzebowalam. Przemowienia mi do rozsadku wycofam sie z tego poki jeszcze mam jak(mam na mysli z romansu, nie meza).

15 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-07 10:23:42)

Odp: Glupie pytania?

Powiem szczerze, że już mnie dobija ilość taki wątków.
Co się do k***y nędzy z tymi ludźmi dzieje? Po kiego diabła w ogóle te małżeństwa są zawierane? Autentycznie mnie przeraża ten czysty egoizm, totalnyt brak skrupułów i wyrzutów sumienia. Nieważne, że się oszukuje i krzywdzi swojego partnera, nieważne że się rozwala czyjąś rodzinę, pozbawia dzieci pełnej rodziny. Ważne, żeby MI było dobrze, żeby sobie ulżyć. Ulżyć swojej chuci, doświadczając tych krótkich chwil przyjemności, emocji i ekstazy. Cynizm i wyrachowanie aż się tutaj wylewa ze wszystkich stron. Tyle tutaj historii o skrzywdzonych i zdradzonych osobach, rozbitych rodzinach, że aż się nóż w kieszeni otwiera.
Ale co tam...Liczy się zabawa, chwilowe uniesienienie, te niesamowite emocje, przyjemność, haj...Małżeństwo, partnerski związek, istniejąca rodzina - to zbyt nudne, przewidywalne przecież..
Byle jak najprostsza drogą, zero odwagi, żeby spojrzeć prawdzie w oczy.
Potem się człowiek dziwi, żę powstają inne wątki, w których skąinąd być możę szczęsliwe mężtaki czy mężowie zastanawiają się, dlaczego tak wiele facetów( również kobiet zresztą) woli być samych.
Otóż właśnie dlatego..

Przepraszam za byt możę ostry ton, ale jeśli codziennie pojawia się nowy wątek tego typu, to już powoli zaczynam się przekonywać, że coś jest nie tak dzisiaj z ludźmi..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

16 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-12-07 10:00:50)

Odp: Glupie pytania?
Hannuska12 napisał/a:

Dziekuje, tego wlasnie potrzebowalam. Przemowienia mi do rozsadku wycofam sie z tego poki jeszcze mam jak(mam na mysli z romansu, nie meza).

To też nie jest tak że Twój ślubny jest w porządku jeżeli zaniedbuje Ciebie w sferze seksu -ślubował to jego niejako obowiązek
nie sadzę żeby musiał tyle pracować może ucieka w prace może jest pazerny , a wibrator dla Ciebie to też namiastka i słabe rozwiązanie.
Pod tym kątem działaj wpływaj na tego swojego tłumoka znajdź dla was rozwiązanie to wydaje się trudniejsze ale możliwe.
Nie odpuszczaj mu ale bez suszenia głowy bo on się uodpornił na awantury.
Jest jeszcze jedna rzecz w takich układach i po takich przejściach niektórzy ludzie i w tym ja dochodzą czasem na końcu do tego że najbardziej w tym wszystkim skrzywdzili siebie oprócz skrzywdzenia innych bliskich osób które zaufały.
A to można poczuć i nie jest to dobre uczucie to krzywdzenie siebie.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

17 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2019-12-07 10:19:09)

Odp: Glupie pytania?

Ręce opadają jak się to czyta.

Hannuska12 napisał/a:

Witajcie..
zaczne od tego ze nie mieszkam w Polsce tylko w innym kraju. Mam meza i male dziecko. Pracuje w jednej firmie juz 6 lat. .

Hannuska12 napisał/a:

Nie licze na nic wiecej od mojego szefa. Tylko seks i zabawa. Nie chce sie zakchochac. Jesli mnie zostawi to trudno, plakac nie bede. Czy byla wczesniej inna w lracy? Watpie. Jestem najmlodsza, pracuja tam juz same starsze od niego kobiety. Kobiet jest 10 na 140osob..  Firma ogole sklada sie z samych facetow o zawsze bylam adorowoana z kazdej strony. Teraz nie moge przestac jestem az tak ciekawa..
Maz tyra bo chce.m, w ogole mnie nie slucha. Dziecko na bank nie bedzie zaniedbane bo to moje oczko w glowie.

Dorośnij kobieto. Po co wychodziłaś za mąż? Rozwiedź się i baw się. Tobie potrzeba wolności i swobody...aha, i kochanek młody. Jestem taka ciekawa? Czego jesteś ciekawa, jak to się robi z innym? Masz kupę wątków na forum. Napisałaś posta na forum żeby poklask dostać od czytających. Chcesz poklasku to więcej męża błotem poobrzucaj bo jak na razie on całe dnie haruje i jak mniemam aby waszej trójce żyło się wygodniej.

18 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-07 10:31:34)

Odp: Glupie pytania?

Wątek typowy, aż do bólu na forum. Nawet myślenie typowo ustawione aby zdjąć winę z siebie. Wiadomo to będzie wina męża.
Nie pasuje, rozmowy nie pomagają, mąż nie chce nic zmienić. Droga wolna.
Pamiętaj też, że ten szef żonkoś, też ma rodzinę i może krzywdzić swoją żonę. Zapomniałem u niego to będzie wina złej żony. Pokrzywdzony biedaczek z poważnych powodów, musi tkwić w tym złym związku. Też typowo. smile

19

Odp: Glupie pytania?
paslawek napisał/a:
Hannuska12 napisał/a:

Dziekuje, tego wlasnie potrzebowalam. Przemowienia mi do rozsadku wycofam sie z tego poki jeszcze mam jak(mam na mysli z romansu, nie meza).

To też nie jest tak że Twój ślubny jest w porządku jeżeli zaniedbuje Ciebie w sferze seksu -ślubował to jego niejako obowiązek
nie sadzę żeby musiał tyle pracować może ucieka w prace może jest pazerny , a wibrator dla Ciebie to też namiastka i słabe rozwiązanie.
Pod tym kątem działaj wpływaj na tego swojego tłumoka znajdź dla was rozwiązanie to wydaje się trudniejsze ale możliwe.
Nie odpuszczaj mu ale bez suszenia głowy bo on się uodpornił na awantury.
Jest jeszcze jedna rzecz w takich układach i po takich przejściach niektórzy ludzie i w tym ja dochodzą czasem na końcu do tego że najbardziej w tym wszystkim skrzywdzili siebie oprócz skrzywdzenia innych bliskich osób które zaufały.
A to można poczuć i nie jest to dobre uczucie to krzywdzenie siebie.

Jestem po romowie z mezem. Zlapalam
Go miedzy silownia i praca. (Apropo tego- jest pazerny- ja chce wiecej pracowac ale on sie na to nie godzi!!).
Dalam mu kolejny raz do zrozumienia ze potrzebuje czulosci i seksu, ze w koncu pęknie cos we mnie i nasza sielanka sie skonczy, a on do mnie wyskoczyl z tekstem ze kto by mnie chcial, ze mam male dziecko itd. Ja mu powiedxialam ze wcale nie jestem gorsza i ciagle sie podobam facetom. Ja juz nie mam sil, ehhh. To juz raczej koniec nas.

Czeka mnie jeszcze rozmowa z szefem, ale to dopiero w poniedzialek.

20

Odp: Glupie pytania?

Może po prostu jesteś kiepska w te klocki i facetowi znudziło się. Może seks z Tobą jest nudny.

21

Odp: Glupie pytania?

Wrecz przeciwnie..

22

Odp: Glupie pytania?

Po tym co opisałaś, jakie teksty ci serwuje mąż, zastanawiam się, czy on czasami nie ma jakiejś koleżanki na boku. Jest to dla mnie niepojęte jak można być takim cha*em dla swojej kobiety nawet jak już jej się być może nie lubi. Powiem ci Haniu jedno nie rzucaj się na tego chętnego kolesia, bo to takie oszukiwanie siebie, próba dowartościowania się po tekstach ponizej pasa męża. Prawda jest taka, że ciebie to zniszczy psychicznie, a jakiś obcy facet sobie poużywa. Dziewczyno weź się za siebie, uniezależnij się od faceta, który stał się twoim mężem tylko na papierach i nie patrz na niego. Chcesz iśc do pracy to tak zrób. Dziecko do żłobka, przedszkola (dzieci tam mogą się pobawić z rówieśnikami, mają więcej atrakcji niż w domu, a ty idź do pracy. Nie patrz na zdanie męża bo on się z twoim zdaniem nie liczy w ogóle. Dasz radę, jesteś mądrą dziewczyną tylko zagubioną, nie czerp poczucia wartości z innych, nie potrzebujesz tego.

23

Odp: Glupie pytania?

Jeśli facet zachowuje się w ten sposób, poprzez swoje odzywki i totalne lekceważenie, to może warto się zastanowić czy to ma jakikolwiek sens? Możesz łatwo przewidzieć, jak on zareagowałby na Twój romans, mimo że nie dostrzega problemu. Na pewno romans przyniesie w ostatecznym rozrachunku więcej szkody, niż pożytku.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

24

Odp: Glupie pytania?
Ajko napisał/a:

Po tym co opisałaś, jakie teksty ci serwuje mąż, zastanawiam się, czy on czasami nie ma jakiejś koleżanki na boku. Jest to dla mnie niepojęte jak można być takim cha*em dla swojej kobiety nawet jak już jej się być może nie lubi. Powiem ci Haniu jedno nie rzucaj się na tego chętnego kolesia, bo to takie oszukiwanie siebie, próba dowartościowania się po tekstach ponizej pasa męża. Prawda jest taka, że ciebie to zniszczy psychicznie, a jakiś obcy facet sobie poużywa. Dziewczyno weź się za siebie, uniezależnij się od faceta, który stał się twoim mężem tylko na papierach i nie patrz na niego. Chcesz iśc do pracy to tak zrób. Dziecko do żłobka, przedszkola (dzieci tam mogą się pobawić z rówieśnikami, mają więcej atrakcji niż w domu, a ty idź do pracy. Nie patrz na zdanie męża bo on się z twoim zdaniem nie liczy w ogóle. Dasz radę, jesteś mądrą dziewczyną tylko zagubioną, nie czerp poczucia wartości z innych, nie potrzebujesz tego.

Mam podobne wrażenie co Ajko (znowu smile ) coś może być na rzeczy.
Zdrada chama co się znudził żoną to też zdrada i krzywda odwet na chamie to też rewanż i rozwałka związku rodziny.
Zasłanianie się poświęceniem pracą to nie jest rozwiązanie problemu podobnie szantaż i wbijanie w poczucie winy w żonie że jest gorszą ,
Tak się nie mówi do kobiety ,żony matki dziecka.
Traktowanie żony jak serwis i opiekunkę,która się znudziła i trochę przytyła jak zaklepanej na zawsze niewolnicy nie jest dobrą postawą która sprzyja oczyszczeniu atmosfery oczywiście rozwiązaniem problemu romans też dobrym nie jest.
Hanka idź do innej pracy bądź bardziej niezależna i samodzielna to trudniejsze co prawda ale tylko pozornie jak dalej będzie tłumok Ciebie lekceważył odejdź i rób co chcesz, wtedy idź do prawnika w sprawie podziału nie szukaj usprawiedliwienia dla romansu tylko poszukaj uwolnienia się o buca co zasłania się poświęceniem ,ostatecznie dla siebie też pracuje  i dla dziecka .
a jak siebie nie kocha to jest głupi, bo nie można kochać nikogo bardziej od siebie samego to błąd i nieprawda brak równowagi.
Możliwe tez że od jakiegoś czasu ma kogoś na boku i ta cała siłownia i praca nadgodziny  to ściema albo za dużo tej pracy i siłowni nie ma siły na żonę to też błąd jakaś ucieczka może .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

25

Odp: Glupie pytania?

Skoro jest tak słabo w małzenstwie to dlaczego sie nie rozwiedziesz? wtedy nie bedzie wyrzutów sumienia i każdy będzie happy..A nie...zapomniałam, najlepiej jest zjeść ciastko i mieć ciastko. No i dla dobra dziecka trzeba być razem,huk, ze praktycznie osobno. Sorry, ale brzydzę się zdradą.

26 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-07 17:47:00)

Odp: Glupie pytania?
paslawek napisał/a:
Ajko napisał/a:

Po tym co opisałaś, jakie teksty ci serwuje mąż, zastanawiam się, czy on czasami nie ma jakiejś koleżanki na boku. Jest to dla mnie niepojęte jak można być takim cha*em dla swojej kobiety nawet jak już jej się być może nie lubi. Powiem ci Haniu jedno nie rzucaj się na tego chętnego kolesia, bo to takie oszukiwanie siebie, próba dowartościowania się po tekstach ponizej pasa męża. Prawda jest taka, że ciebie to zniszczy psychicznie, a jakiś obcy facet sobie poużywa. Dziewczyno weź się za siebie, uniezależnij się od faceta, który stał się twoim mężem tylko na papierach i nie patrz na niego. Chcesz iśc do pracy to tak zrób. Dziecko do żłobka, przedszkola (dzieci tam mogą się pobawić z rówieśnikami, mają więcej atrakcji niż w domu, a ty idź do pracy. Nie patrz na zdanie męża bo on się z twoim zdaniem nie liczy w ogóle. Dasz radę, jesteś mądrą dziewczyną tylko zagubioną, nie czerp poczucia wartości z innych, nie potrzebujesz tego.

Mam podobne wrażenie co Ajko (znowu smile ) coś może być na rzeczy.
Zdrada chama co się znudził żoną to też zdrada i krzywda odwet na chamie to też rewanż i rozwałka związku rodziny.
Zasłanianie się poświęceniem pracą to nie jest rozwiązanie problemu podobnie szantaż i wbijanie w poczucie winy w żonie że jest gorszą ,
Tak się nie mówi do kobiety ,żony matki dziecka.
Traktowanie żony jak serwis i opiekunkę,która się znudziła i trochę przytyła jak zaklepanej na zawsze niewolnicy nie jest dobrą postawą która sprzyja oczyszczeniu atmosfery oczywiście rozwiązaniem problemu romans też dobrym nie jest.
Hanka idź do innej pracy bądź bardziej niezależna i samodzielna to trudniejsze co prawda ale tylko pozornie jak dalej będzie tłumok Ciebie lekceważył odejdź i rób co chcesz, wtedy idź do prawnika w sprawie podziału nie szukaj usprawiedliwienia dla romansu tylko poszukaj uwolnienia się o buca co zasłania się poświęceniem ,ostatecznie dla siebie też pracuje  i dla dziecka .
a jak siebie nie kocha to jest głupi, bo nie można kochać nikogo bardziej od siebie samego to błąd i nieprawda brak równowagi.
Możliwe tez że od jakiegoś czasu ma kogoś na boku i ta cała siłownia i praca nadgodziny  to ściema albo za dużo tej pracy i siłowni nie ma siły na żonę to też błąd jakaś ucieczka może .

Praca to nie wymowka bo widze ile godzin robi na wydruku z pracy, ale moze na silowni fakt kogos na boku ma, sama nie wiem.

Problem w tym ze ja wciaz jestem tak samo atrakcyjna jak przed ciaza- poza wygladem brzucha bo jest caly w rozstepach. Ciagle cwicze i dbam o siebie. Zreszta zawdze dbalam. Mysle ze moze porod na niego tak wplynal bo wtedy wszystko sie zaczelo. Jest mi z tym zle fakt, ale z drugiej strony go kocham. Moj maz ogolnie nie ma w sobie za grosz empatii, zawsze mowi co mysli. Dlatego poczulam sie inaczej, ale widze ze to nie jest wyjscie.

Ajko napisał/a:

Po tym co opisałaś, jakie teksty ci serwuje mąż, zastanawiam się, czy on czasami nie ma jakiejś koleżanki na boku. Jest to dla mnie niepojęte jak można być takim cha*em dla swojej kobiety nawet jak już jej się być może nie lubi. Powiem ci Haniu jedno nie rzucaj się na tego chętnego kolesia, bo to takie oszukiwanie siebie, próba dowartościowania się po tekstach ponizej pasa męża. Prawda jest taka, że ciebie to zniszczy psychicznie, a jakiś obcy facet sobie poużywa. Dziewczyno weź się za siebie, uniezależnij się od faceta, który stał się twoim mężem tylko na papierach i nie patrz na niego. Chcesz iśc do pracy to tak zrób. Dziecko do żłobka, przedszkola (dzieci tam mogą się pobawić z rówieśnikami, mają więcej atrakcji niż w domu, a ty idź do pracy. Nie patrz na zdanie męża bo on się z twoim zdaniem nie liczy w ogóle. Dasz radę, jesteś mądrą dziewczyną tylko zagubioną, nie czerp poczucia wartości z innych, nie potrzebujesz tego.

Maly juz chodzi do zlobka w dni kiedy ja pracuje (te dwa dni w tygodniu). Ja jestem w trakcie robienia prawo jazdy, by wlasnie byc bardziej niezalezna. Mamy nieruchomosci i ogolnie wspolny majatek na ktory pracowalismy, pracujemy razem to bedzie najciezsze do rozdzielenia bo on pewnie bedzie chcial wziac wszystko. Hmm... czuje sie calkowicie rozbita

27

Odp: Glupie pytania?

Romans z szefem to nigdy nie jest dobry pomysł, niezależnie od problemów w swoim czy jego związku.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018