Rodzice a niska samoocena? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Rodzice a niska samoocena?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Rodzice a niska samoocena?

Witam wszystkich. Mój problem może wydać się Wam głupi i niepoważny i samej aż wstyd mi poruszać tak płytki temat. Chciałabym jednak zapytać, czy to jak postrzegali Was rodzice i co mowili o Waszym wyglądzie w dzieciństwie wpływa na Waszą samoocenę w dorosłym życiu?
Niedługo skończę 25 lat i mam rodzeństwo, moim zdaniem siostra i brat są ładni, lecz obiektywnie nie czuję się od nich gorsza. Ale.
To im rodzice zawsze mówili "piękna dziewczyna", "przystojny chłopak". Całe moje dzieciństwo. Ja od mamy zawsze słyszałam, że jestem taka "bez uroku, wdzięku, kobiecości". Nigdy nie słyszałam, że jestem ładna ani w ogóle nic miłego. Rozumiem że mogłam się im mniej podobać, ale nie rozumiem dlaczego musiałam słyszeć aż takie rzeczy. Na każdym etapie życia byłam zadbana, mam ogarnięte włosy, figurę, cerę, ubieram się odpowiednio do figury i urody, ciężko więc upatrywać się przyczyn w jakichś moich zaniedbaniach.
W domu powszechnie uważalo się, że moja siostra jest typową atrakcyjną kobietą która poderwie każdego faceta, a gdy jako nastolatka chodziłam na randki, ktoś się mną zainteresował było to wielkim szokiem i to mnie zawsze bolało. Jakbym była gorsza. Rozumiem że mam ładne rodzeństwo i nie jestem typem zazdrosnicy, nie mam do nich żali, ale wkurzalo mnie to traktowanie.
Nikt nigdy wśród znajomych nie powiedział mi nic przykrego, mam powodzenie u mężczyzn, koleżanki także mnie komplementują.
Problem polega na tym że nie potrafię kompletnie zapomnieć o tych słowach. Gdy mam gorszy dzień jak każda z nas i widzę swoją twarz w lustrze to zaraz sobie myślę że ach, faktycznie ty tak źle wyglądasz. Niby płytka sprawa, a boli. Dodam że miałam dość normalne relacje z rodzicami, nie uważam że są toksyczni, interesowali się mną itd. Więc tym bardziej to zachowanie mnie dziwi.
Jak walczyć z tym "wmowionym" poczuciem bycia kims nieatrakcyjnym? Można się tego jakoś pozbyć?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ajko (2019-11-22 16:24:46)

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Słońce tylko i wyłącznie TERAPIA. Standardowo tłumaczysz rodziców. Niesamowite z jakich rzeczy kochający ludzie potrafią tłumaczyć swoich bliskich. Tylko terapia!!! Twój wewnętrzny głos jest bardzo mądry on ci pokazuje, że tak nie powinno być. To co ci mówili to okrutne. Pamiętaj przy każdym razie gdy wracają do ciebie uczucia bycia gorszą, to nie są twoje słowa. To oni zakompleksieni, wątpliwej  mądrości ludzie uważali za ważne naznaczyć cię tym. Walcz o siebie, bo życie jest krótkie, bardzo szybko mija, a szkoda czasu marnować na to by pielęgnować bzdury płytkich ludzi.
Bardzo dobrze wiem co czujesz, moja rodzicielka również dawała mi odczuć jakim to jestem wybrakowanym egzemplarzem. Mojej siostrze znowu ocenia wybranków. Ten za niski, ten za brzydki...Tak naprawdę to ona ma ze sobą problem, który ciągle przenosi na swoją rodzinę.
Tacy ludzie mówią nam to co tak naprawdę myślą o sobie.

3

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Witaj na forum.

Twoje rozważania wcale nie są błahe ani płytkie, ani mało ważne. Są bardzo ważne, bo ty tak czujesz. To ty jesteś centrum twojego wszechświata, a nie to co powiedzą inni.

Świadomość siebie i samoocena kształtują się właśnie w dzieciństwie i okresie dojrzewania. To jakie dostaniemy wtedy komunikaty rzutuje na całe przyszłe życie. Rodzice wyrządzili ci wielką krzywdę tak cię oceniając, no bo od kogo jak nie od najbliższych dziecko może oczekiwać wsparcia i pozytywnej, budującej oceny.

Krzywdę zrobiło ci też rodzeństwo nie kontrując wypowiedzi rodziców, nie ujmując się za tobą, chociaż w starszym wieku.. Pamiętaj o tym.

Wyzwolić się z tego całego zła jest bardzo ciężko, ale da się. Ważny jest kochający partner, wspaniała rodzina - twoja nowa rodzina, którą sama założysz. Twoi rodzice i rodzeństwo są toksyczni, jakbyś ich nie wybielała. Skrzywdzili cię ot tak sobie, za nic.

To co czujesz jest prawdą. Nic innego.

4

Odp: Rodzice a niska samoocena?
uzytkownik444 napisał/a:

Witaj na forum.

Twoje rozważania wcale nie są błahe ani płytkie, ani mało ważne. Są bardzo ważne, bo ty tak czujesz. To ty jesteś centrum twojego wszechświata, a nie to co powiedzą inni.

Świadomość siebie i samoocena kształtują się właśnie w dzieciństwie i okresie dojrzewania. To jakie dostaniemy wtedy komunikaty rzutuje na całe przyszłe życie. Rodzice wyrządzili ci wielką krzywdę tak cię oceniając, no bo od kogo jak nie od najbliższych dziecko może oczekiwać wsparcia i pozytywnej, budującej oceny.

Krzywdę zrobiło ci też rodzeństwo nie kontrując wypowiedzi rodziców, nie ujmując się za tobą, chociaż w starszym wieku.. Pamiętaj o tym.

Wyzwolić się z tego całego zła jest bardzo ciężko, ale da się. Ważny jest kochający partner, wspaniała rodzina - twoja nowa rodzina, którą sama założysz. Twoi rodzice i rodzeństwo są toksyczni, jakbyś ich nie wybielała. Skrzywdzili cię ot tak sobie, za nic.

To co czujesz jest prawdą. Nic innego.

Zgadzam sie, że kochający partner, rodzina dzieci to coś dobrego i pięknego, ale nie musisz z pomocą sobie czekać tak długo. Najlepiej wchodzić w relacje jak już ma sie przepracowane takie problemy, bo bez tego nieświadomie można obciążać tym swoich bliskich i zrzucać na nich ciężar naprawiania twoich niedostatków, smutków. Uwierz mi to jest piękne uczucie, jak przestaje się widzieć świat przez pryzmat np. rodziców, którzy wychowywali cie tak jak umieli ( a niestety okazuje się, że często nie umieli) tylko zaczyna sie patrzeć na siebie swoimi oczami pełnymi dobroci, miłości, przyjaźni, zrozumienia. To jest coś takiego, ze zaczynasz być sam dla siebie najlepsza wersją rodzica. Co ciekawe jak osiąga się ten poziom, łaskawszym okiem , ze zrozumieniemi mozna wtedy spojrzeć na swoich bliskich, którzy nie umieli inaczej, im pewnie z jakiś powodów wydawało się, że robią dobrze. Nie mamy wpływu na to co robią myslą inni, ale mamy wpływ na to co o sobie będziemy myśleć my i jak siebie będziemy traktować.

5

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Masz zdrową samoocenę, wszystko z Tobą ok, a od zakompleksionych gnomów czas się jak najszybciej odciąć.

6

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Kiedyś ojciec wyśmiewał się z mojego wyglądu, dlatego, że to straszny i toksyczny człowiek, to jest straszne i potworne tak mówić o własnej córce. Będę musiała wiele lat chodzić na terapię aż się z tego otrząsnę. Pewne jest tylko to, że trzymam się z dala od ludzi, którzy mnie krzywdzą.

7

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Mojej byłej dziewczynie rodzice mowili ze ma brzydka buzię. Gdy dorosła tak to wzieła sobie do serca ze bez chustki na buzi nigdzie nie wjdzie, wstydzi się swojej twarzy...   Oczywiscie to straszna krzywda wyrządzona przez rodziców. Ale są ludzie ktorzy by na to nie zareagowali, a jak ona akurat była wrażliwa to doprowadziło to do takiej sytuacji . Jest normalną osobą ,ale wstydzi się swojej twarzy i ja ukrwa... Nie chce zadnej terapii i nie chce tego zmienić.

8

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Mam dokładnie to samo sad
Rodzice chcąc niby dobrze często mi ustawiali życie, zabraniali się z kimś spotykać, nie pozwolili mi kiedyś na urodziny do koleżanki jechać (to najłagodniejsze przykłady, ale inaczej bardzo bym się musiała rozpisać)
Gadałam z koleżanką, która miała podobny problem. Zostaje chyba tylko terapia

9

Odp: Rodzice a niska samoocena?

Najbardziej toksyczny rodzaj wpływu to wyśmiewanie i lekceważenie za jakieś cechy, a jednocześnie nie pozwalanie komuś na bycie innym, bo każda próba odbicia od tego też jest dowodem śmieszności i powodem do krytyki.
Czyli: jesteś żałosny taki jaki jesteś, ale spróbuj tylko być inny.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Rodzice a niska samoocena?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018