Problem z rozstaniem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem z rozstaniem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez zenji (2019-11-21 20:14:43)

Temat: Problem z rozstaniem

Mam problem...
Jestem ze swoją dziewczyną od roku i na początku tak jak to zwykle bywa, wszystko się układało, było cudownie i oboje byliśmy szczęśliwi. Ale od jakichś dwóch miesięcy jest inaczej. Zaczęła mnie traktować, delikatnie mówiąc, jak zwykłego śmiecia. Ma ciągłe zmiany humoru, w jednej chwili potrafi mówić że mnie kocha, a pięć minut później zaczyna w miejscu publicznym krzyczeć że kłamała z tym że mnie kocha i nazywać mnie śmieciem. Rozpoczyna awantury o najdrobniejsze rzeczy typu, to że w kawiarni nie było jej ulubionej kawy i to moja wina. Do tego dochodzi przemoc psychiczna. Ostatnio próbowałem z nią o tym porozmawiać i powiedzieć jej że tak dłużej nie może być i musimy to zakończyć, ale gdy tylko to powiedziałem, zaczęła krzyczeć  że jeżeli ją zostawię to zrobi sobie krzywdę. A ja się przestraszyłem tego co powiedziała i zacząłem ją uspokajać po czym skończyło się to na tym że nie powinienem w ogóle rozpoczynać tego tematu... I tak trwam w tym nieszczęśliwym związku nie potrafiąc się z niego uwolnić, bo obawiam się że gdy znów zacznę ten temat i definitywnie to zakończę to rzeczywiście może zrobić sobie krzywdę. Nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji i dlatego proszę Was o pomoc...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z rozstaniem
zenji napisał/a:

Mam problem...
Jestem ze swoją dziewczyną od roku i na początku tak jak to zwykle bywa, wszystko się układało, było cudownie i oboje byliśmy szczęśliwi. Ale od jakichś dwóch miesięcy jest inaczej. Zaczęła mnie traktować, delikatnie mówiąc, jak zwykłego śmiecia. Ma ciągłe zmiany humoru, w jednej chwili potrafi mówić że mnie kocha, a pięć minut później zaczyna w miejscu publicznym krzyczeć że kłamała z tym że mnie kocha i nazywać mnie śmieciem. Rozpoczyna awantury o najdrobniejsze rzeczy typu, to że w kawiarni nie było jej ulubionej kawy i to moja wina. Do tego dochodzi przemoc psychiczna. Ostatnio próbowałem z nią o tym porozmawiać i powiedzieć jej że tak dłużej nie może być i musimy to zakończyć, ale gdy tylko to powiedziałem, zaczęła krzyczeć  że jeżeli ją zostawię to zrobi sobie krzywdę. A ja się przestraszyłem tego co powiedziała i zacząłem ją uspokajać po czym skończyło się to na tym że nie powinienem w ogóle rozpoczynać tego tematu... I tak trwam w tym nieszczęśliwym związku nie potrafiąc się z niego uwolnić, bo obawiam się że gdy znów zacznę ten temat i definitywnie to zakończę to rzeczywiście może zrobić sobie krzywdę. Nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji i dlatego proszę Was o pomoc...



Ile macie lat? Czy dziewczyna leczyła się kiedys psychiatrycznie? Z tego co opisujesz, to jest bardzo możliwe, że dzieje się z nią cos niedobrego i powinna się leczyć. Obawiasz się, że gdy odejdziesz, to ona rzeczywiście targnie się na życie, a dlaczego uwazasz, że może to zrobić? Próbowała to zrobić już kiedyś?

Poruszona przez ciebie kwestia jest bardzo delikatna, wiele młodych, niezbyt stabilnych emocjonalnie osób często używa podobnego szantażu wobec swojego partnera albo rodzicow i tak naprawdę nic za tym nie idzie, ale jesli dziewczyna leczy się, leczyła albo przejawia inne objawy niestabilności psychicznej to może być z tym różnie.

Moim zdaniem nie powinieneś pozwolić się jej szantażować. Jeśli sam sobie z jej zachowaniem nie radzisz, to zwroć się o pomoc do kogoś z jej rodziny, kogo znasz. A najlepiej otwarcie jej powiedz, że od niej odchodzisz i żadne jej szantaże cię nie zatrzymają przy niej. Tylko bądż konsekwentny.  Jeśli nadal będzie odgrażała się, że targnie się na życie, to nie pozostaje ci nic innego, niż wezwać do niej karetkę pogotowia z lekarzem, ktory zdecyduje co z nią zrobić, np. hospitalizować.

3 Ostatnio edytowany przez zenji (2019-11-21 21:02:11)

Odp: Problem z rozstaniem
Salomonka napisał/a:

Ile macie lat? Czy dziewczyna leczyła się kiedys psychiatrycznie? Z tego co opisujesz, to jest bardzo możliwe, że dzieje się z nią cos niedobrego i powinna się leczyć. Obawiasz się, że gdy odejdziesz, to ona rzeczywiście targnie się na życie, a dlaczego uwazasz, że może to zrobić? Próbowała to zrobić już kiedyś?

Mamy po 18 lat. Dziewczyna leczyła się kiedyś u psychiatrów ze względu na to ze choruje na depresje, co jest ważnym aspektem, ale uznała że jej nie pomagają i przestała do nich chodzić. Nie wiem czy próbowała kiedyś tego ale czasem zachowuje się w taki sposób jakby była do tego zdolna. Jakiś czas wspomniałem o tym jej matce, na temat tej groźby, ale kompletnie nic się nie zmieniło. Powiedziała mi tylko ze to ze względu na jej ojca, z którym już nie mieszka.

4 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-21 21:03:50)

Odp: Problem z rozstaniem
zenji napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Ile macie lat? Czy dziewczyna leczyła się kiedys psychiatrycznie? Z tego co opisujesz, to jest bardzo możliwe, że dzieje się z nią cos niedobrego i powinna się leczyć. Obawiasz się, że gdy odejdziesz, to ona rzeczywiście targnie się na życie, a dlaczego uwazasz, że może to zrobić? Próbowała to zrobić już kiedyś?

Mamy po 18 lat. Dziewczyna leczyła się kiedyś u psychiatrów ze względu na to ze choruje na depresje, co jest ważnym aspektem, ale uznała że jej nie pomagają i przestała do nich chodzić. Nie wiem czy próbowała kiedyś tego ale czasem zachowuje się w taki sposób jakby była do tego zdolna.

Czy ty już kiedyś (jakies kilka tygodni temu) nie opisywałes tutaj swojego problemu?

5

Odp: Problem z rozstaniem

Widziałem że ktoś tu pisał o bardzo podobnej sytuacji, ale to nie byłem ja. To mój pierwszy post na tej stronie.

6

Odp: Problem z rozstaniem

Nie jestem specjalista, ale to raczej nie objawy depresji, moim zdaniem powinienes z kims fachowym, jakims psychologiem moze porozmawiac na temat jej objawiow, wyglada to na jakies zaburzenia emocjonalne I obawiam sie ze bez pomocy lekarza czy terapeuty to u niej moze sie nasilac. Skonsultuj to z fachowcem, jesli dowiesz sie ze ona wymaga leczenia, sprobuj ja do tego leczenia przekonac bo nie wyglada to zbyt ciekawie

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

7

Odp: Problem z rozstaniem

Uciekaj od niej jak najprędzej i jak najdalej. To jakaś psychopatka, zrujnujesz sobie z nią życie. Utnij kontakt i tyle. Tym że straszy się nie przejmuj, to są jej problemy a zapewne ma ich sporo. Szkoda życia!

8

Odp: Problem z rozstaniem
szeptem napisał/a:

Uciekaj od niej jak najprędzej i jak najdalej. To jakaś psychopatka, zrujnujesz sobie z nią życie. Utnij kontakt i tyle. Tym że straszy się nie przejmuj, to są jej problemy a zapewne ma ich sporo. Szkoda życia!

Pewnie można zrobić jak radzisz, ale ja wpierw porozmawiałabym z kims, kto może dziewczynie pomóc. Widzialam juz tyle tragedii spowodowanych tym, że ludzie myslą tylko jak sobie zrobić dobrze; uciec, zamknąc drzwi, udać, że takiej osoby nigdy nie było.  Dziewczyna jest chora, przerwala leczenie depresji, dziś może mieć depresję i coś wiecej też. Skąd wiesz Szeptem co jej jest? Potrafisz postawić diagnozę przez ekran komputera, do tego nawet dziewczyny nie widząc?

Własnie wróciłyśmy z przyjaciółką  z cmentarza, gdzie od 12 lat leży jej syn, w  wieku 16 lat popełnił samobójstwo, rzucił się pod pociąg. Tutaj gdzie mieszkam swięto zmarłych wypada 24 listopada. Zawsze zawożę ją na ten cmentarz, bo ona potem jest tak upłakana i roztrzęsiona, że nie może  prowadzić samochodu. Jej mąz na cmentarz od lat nie chodzi wcale, nie pytam dlaczego, po prostu nie może. Czy można było uniknąć tej tragedii? Pewnie tak, gdyby kiedyś brano poważnie to, co ten chlopak mówi i jak się zachowuje.

Sorry za ten wpis, ale nie mogłam inaczej.

Też radzę autorowi ewakuację z tego związku, jesli się w nim męczy, nie może sobie poradzić i do dziewczyny nic już nie czuje. Jednak jest różnica między odejściem z kompletnym "olaniem", co się dziewczyną będzie działo, a takim, że zrobi się chociaż minimum tego, co było do zrobienia. I nie widzę różnicy, czy ktoś musi czy nie musi. Wystarczy, że jest dojrzały i odpowiedzialny.

9

Odp: Problem z rozstaniem

Salomonko tak, masz z jednej strony rację - ale takiej osobie nie da się pomóc, jeśli sama tego nie chce. Pewnie to wiesz. Nie da się na siłę. Czy facet ma teraz ponosić za nią odpowiedzialność, poświęcać się w imię jej dobrobytu?... hmm... nie sądzę jednak. Trzeba też myśleć o sobie. Ona sama o siebie powinna zawalczyć. Być może jego odejście dałoby jej przysłowiowego "kopa" w tym kierunku?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Problem z rozstaniem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018