Swieta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Swieta

Czesc dziewczyny. Potrzebuje rady otoz z moim narzeczonym jestesmy razem ponad 3 lata oboje mieszkamy za granica. Nasi ojcowie nie zyja mamy tylko Mamy. Sprawa sie skomplikowala. Moja mama jest sama jego mama ma partnera. Jakis czas temu po myslalam ze moze spedzimy swieta BN w Polsce ostatnie dwa lata moja mama przyjezdza a do nas jednak w tym roku nie moze, po przeliczeniu kosztow itd doszlismy do wniosku ze moze byc to trudne koszt biletow plus to ze mamy psa co komplikuje sprawe jeszcze bardziej.  Na wiadomosc ze nie damy rady przyleciec jego mama postanowila przyleciec ze swoim facetem I jego corka. Moj narzeczonym wpadl na pomysl ze skoro ja jestem tak zwiazana z moja mama to ja moge poleciec do Polski sama. On nigdy nie byl za swoja mama nie latal do niej bo nie chcial jego matka tez sie wykrecala ciagle nie chciala przyleciec nawet nie chciala przyleciec zeby spedzic czas z wnukami(moj narzeczony ma dwoje dzieci) Gdy jej syn byl po operacji tez nie zaproponowala ze przyleci.  Nie wiem co mam zrobic bo on twierdzi ze jestem egoistka itd a mi jest przykro z tego powodu ze dla niego swieta beze mnie sa ok a bez jego matki nie, moja niedoszla tesciowa zawsze mieszala w kazdym jego zwiazku, mam dosc milczenia I udawania ze ona jest ok bo nie jest

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-07 20:58:06)

Odp: Swieta
AnaBanana32 napisał/a:

Czesc dziewczyny. Potrzebuje rady otoz z moim narzeczonym jestesmy razem ponad 3 lata oboje mieszkamy za granica. Nasi ojcowie nie zyja mamy tylko Mamy. Sprawa sie skomplikowala. Moja mama jest sama jego mama ma partnera. Jakis czas temu po myslalam ze moze spedzimy swieta BN w Polsce ostatnie dwa lata moja mama przyjezdza a do nas jednak w tym roku nie moze, po przeliczeniu kosztow itd doszlismy do wniosku ze moze byc to trudne koszt biletow plus to ze mamy psa co komplikuje sprawe jeszcze bardziej.  Na wiadomosc ze nie damy rady przyleciec jego mama postanowila przyleciec ze swoim facetem I jego corka. Moj narzeczonym wpadl na pomysl ze skoro ja jestem tak zwiazana z moja mama to ja moge poleciec do Polski sama. On nigdy nie byl za swoja mama nie latal do niej bo nie chcial jego matka tez sie wykrecala ciagle nie chciala przyleciec nawet nie chciala przyleciec zeby spedzic czas z wnukami(moj narzeczony ma dwoje dzieci) Gdy jej syn byl po operacji tez nie zaproponowala ze przyleci.  Nie wiem co mam zrobic bo on twierdzi ze jestem egoistka itd a mi jest przykro z tego powodu ze dla niego swieta beze mnie sa ok a bez jego matki nie, moja niedoszla tesciowa zawsze mieszala w kazdym jego zwiazku, mam dosc milczenia I udawania ze ona jest ok bo nie jest

Co konkretnie ci zrobiła matka twojego chłopaka? W jakiś sposób cię obraziła, albo powiedziała coś  niemiłego? Ich relacje może są niezbyt zażyłe, ale przecież nawet w najbardziej skłóconych rodzinach dochodzi do pojednania i zapomnienia wzajemnych krzywd. To, że jego matka nie pałała miłościa do swoich ex synowych, nie znaczy chyba że z tobą też tak musi  być. Nie jestes do niej zwyczajnie uprzedzona?

Rozumiem, że chciałabyś spędzić Święta ze swoją  mamą, ale przecież widujecie się dość często, a ostatnie dwie Gwiazdki  spedziłyście razem. W związku tak bywa, że nie da się każdych Świat spedzać ze swoją rodziną, bo są też rodzice partnera (i jego dzieci) i nie zawsze da się wszystkich naraz zgromadzić.

Dalej przyznam się nie bardzo zrozumiałam: Kto ma w końcu lecieć do Polski? Narzeczony ma zostać w domu i ma do ciebie o to żal? Czy mieliscie lecieć razem z psem? Czy pies zostaje a ty będziesz spedzać Święta z matką, bo to był pomysł narzeczonego? Dlaczego jesteś nazwana egoistką? Możesz to trochę wyjaśnić? Będę wdzięczna.   hmm

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-08 07:39:42)

Odp: Swieta

Hmm konkretnie. Powiedziala ze na nasz slub nie przyleci bo przeciez po co zobaczyc jak mowimy sobie tak. Powiedziala ze jedna ku*** nim rzadzila a druga nie bedzie. Powiedziala ze najlepiej jest gdy jej syn przylatuje Sam.
Powiedziala ze najlepiej byloby gdyby dzieci spedzamy czas z tata tylko raz w tygodniu.
Problem w tym ze moja mama nie ma nikogo oprocz mnie, jesli nie spedzi swiat ze mna to bedzie je spedzac sama w pustym domu.

Powiedzialam ze ok niech jego mama przyleci ale ze bede starac sie zrobic wszystko zeby mogla przyjechac z psem tzn chcialam poprosic przyjaciela aby ja I psa przywiozl samochodem, my mamy psa w Londynie i moja mama ma psa w Polsce wtedy on powiedzial ze to wykluczone ze jego mama ma chory kregoslup musi sie wygodne wyspac itd   sama bylam swiadkiem awantury  jego matki I jego ex (znalam ja wczesniej I jego matke tez, ale nie odbilam nikomu meza po prostu zona odeszla) wyobraz sobie sytuacje, dwa pokoje 4 doroslych I dzieci, nie mieli zbyt dluzej swobody przez tydzien bo na tyle moj narzeczony przylecial z wtedy jeszcze zona I dziecmi na wakacje. Zaczal padac deszcz, ex powiedziala ze pada I trzeba pranie do domu schowac na co matka wyskorzyla z krzykiem ze nie ma miejsca, ze nie ma sie jak ruszyc itd zaczela awanture przy malych dzieciach, bez powodu. Dwa lata temu my juz jako para przylecielismy z dziecmi na wakacje nad morze, wynajelismy domek zabralismy nasze mamy, moja byla szczesliwa ze spedzi z nami czas a jego matka w pierwsze pol godziny stwierdzila ze to klitka ze co ona tu bedzie robic.
Wiele bylo takich sytuacji gdzie pokazywala swoje niezadowolone, milczalam bo to jego matka. Chcialam dobrze ale dluzej nie moge, przez wiele lat miala go w dupie a nagle w te Swieta chce przyleciec I jeszcze stawia warunki a dobrze wie ze moja mama jest sama. Ona ma partnera teraz mieszka z nimi jego corka sa w jakis sposob rodzina.
Moj narzeczony stwierdzial ze jestem egoistka bo nie chce pojechac do swojej mamy nie chce od puscic. Skoro on wybiera swieta z mama I bedzie mu na reke jesli ja po lece do swojej to chyba ona jest wazniejsza?

Wiele razy prosilam ja zeby przyleciala ze bede sie cieszyc jesli zobaczy jak sie urzadzilismy itd nie chciala.
Ja mu nigdy nie zabranialam kontaktow z mama, sama go namawialam zeby lecial do niej, nie chcial. Mi sie wydaje ze ona celowo to zaproponowala bo wie jak jestem zwiazana z mama, wiec moglaby miec syna tylko dla siebie. Tym razem spedzamy swieta bez dzieci, wiec powiedzialam ze tym razem skoro mamy leciec bez dzieci to zostaniemy u mojej mamy bo bo tam mamy miejsce, tez jej sie to nie spodobalo wedlug niej on powinien zostac u niej a ja u swojej mamy. Do tej pory gdy latalismy z dziecmi ja spalam u swojej mamy a on u swojej bo ona nie potrafi zajac sie wnukami po prostu widac ze bardziej przeszkadzaja niz sa mile widziani, stwierdzila ze pewnie jego syn nie jest jego. Rece opadaja

4

Odp: Swieta
AnaBanana32 napisał/a:

Moj narzeczony stwierdzial ze jestem egoistka bo nie chce pojechac do swojej mamy nie chce od puscic. Skoro on wybiera swieta z mama I bedzie mu na reke jesli ja po lece do swojej to chyba ona jest wazniejsza?

Niepotrzebnie tworzysz problemy. Przecież dla Ciebie ta sytuacja jest korzystna. Polecisz do Polski, spędzisz święta z mamą, unikniesz przebywania z teściową, obsługiwania całego towarzystwa, będziesz miała święty spokój. Podejdź do tego w taki sposób.
Co prawda nie spędzisz tych świąt z partnerem, ale chyba to przeżyjesz. W tej sytuacji nie ma idealnego rozwiązania, zwłaszcza, że macie małe mieszkanie.
Ostanie dwa lata Twoja mama przyjeżdżała do Was, nie dziw się więc, że on też chce czasami spędzić święta z matką, bez względu na jej charakter. To zawsze będzie jego matka.
Wszystko zależy od Twojego nastawienia, a tymczasem jesteś poirytowana, moim zdaniem bez powodu. Godząc się na bycie częścią rodziny patchworkowej, powinnaś liczyć się z różnymi sytuacjami, a przede wszystkim z koniecznością kompromisu.
Spójrz na to z innej perspektywy i zamiast szukać problemów, dostrzeż pozytywy.

5 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-11-08 11:01:36)

Odp: Swieta
AnaBanana32 napisał/a:

Chcialam dobrze ale dluzej nie moge, przez wiele lat miala go w dupie a nagle w te Swieta chce przyleciec I jeszcze stawia warunki a dobrze wie ze moja mama jest sama. Ona ma partnera teraz mieszka z nimi jego corka sa w jakis sposob rodzina.

Jego mama weszła w nowy związek, chce pewnie przedstawić nową rodzinę synowi, nie ma w tym niczego złego. Mieszkanie macie maleńkie i trudno byloby wam wszystkim się tam zmieścić, a skoro chcesz być w te Świeta ze swoją mamą to jakie widzisz inne wyjście? Chciałabyś aby odmówił przyjazdu swojej matce i zaprosił twoją? Wtedy byłoby o.k.?
Moim zdaniem troche demonizujesz i niepotrzebne dramatyzujesz. Jedź do swojej mamy a im pozwol spędzić te Święta razem. Postaw się w sytuacji twojego chłopaka, on pewnie chciałby aby jego matka odwiedziła go choć raz i pobyła z wnukami.

Możecie też wynająć jakieś lokum na czas Świąt, gdzieś blisko waszego mieszkania, aby np. twoja mama nie miala daleko i mogła z wami spędzać dnie, a noc pójść do siebie. Jest jeszcze sporo czasu i można coś zorganizować. Tylko czy na pewno to dobre rozwiązanie? Chyba lepiej dla ciebie pojechać do mamy do Polski i odpuscić sobie ten cały świateczny bałagan, skoro nie lubisz teściowej i nie chcesz jej oglądać w Święta.

6

Odp: Swieta

Czy ja dobrze zrozumiałam, że syn nie zaprosił matki na święta, tylko była  to jej decyzja. Dodatkowo przyjedzie ze swoim partnerem i jego córką.
Zatem, postawiła go przed faktem dokonanym, a partner ciebie.
Wg mnie oboje nie liczą się z twoim zadaniem.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

7

Odp: Swieta

Jego mama jest z partnerem od 10 lat wiec nie jest to nowy zwiazek. 3 lata temu polecielismy na swieta do polski jego matka zoorganizowala wigilie I to byl koszmar nie wspominajac o tym ze non stop kloci sie ze swoim facetem ale jest uzalezniona od niego finansowo wiec pozwala mu na wszystko. Nie mam problemu z tym ze on ma dzieci akurat w tym przypadku nie ma to zadnego zwiazku bo dzieci w tym roku spedzaja swieta z ex zona.
Ja jej nie demonizuje kobieta ktora mowi ze ma w dupie slub syna, babcia ktora woli gdy syn przylatuje bez wnukow nie wymaga demonizowania. Znam jego matke bardzo dobrze, nie tylko 3 lata a lat 26 I wiem co mowila o jego ex non stop po niej jechala I buntowala syna. Nie szukam problemow, one istnieje. Moja mama jest samotna wiec nie zostawie jej na swieta ale nie chce tez zostawic partnera.  To jego matka wspomniala ze chca przyleciec I wykorzystala fakt ze on chcialby aby przyleciala niekoniecznie na swieta po prostu kiedys. Gdy jej powiedzialam ze moze przylecimy na swieta to pierwsze pytanie jej bylo czy z dziecmi.

8

Odp: Swieta

W takim razie niech Twoja mama też przyleci. Będziecie się gnieść w 5 osób, albo ktoś przenocuje w hotelu, skoro nie chcesz odpuścić.

On ma takie samo prawo do spędzenia Świąt ze swoją matką, co Ty. Nieważne, że jej nie lubisz.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018