Problemy w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy w związku

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 61 ]

1

Temat: Problemy w związku

Jesteśmy razem od 12 lat, ja mam 30, on rok starszy. Mamy 3 letnią córkę. Od dłuższego czasu mamy kryzysy, raz lepiej raz gorzej. Ale od ostatnich dwóch tygodniu nie rozmawiamy normalnie, najpierw były kłótnie, wyzwiska, teraz niby rozmawiamy normalnie, ale tak na prawdę nie jest to normalna rozmowa.
W piątek mam imprezę w pracy, on mówi, żebym szła, ale ciągle powtarza "zobaczymy w piątek" ..
Dodam, że naprawdę rzadko wychodzę, on to robi dużo częściej, nawet jeśli mówię, żeby został w domu. Co robić ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Jesteśmy razem od 12 lat, ja mam 30, on rok starszy. Mamy 3 letnią córkę. Od dłuższego czasu mamy kryzysy, raz lepiej raz gorzej. Ale od ostatnich dwóch tygodniu nie rozmawiamy normalnie, najpierw były kłótnie, wyzwiska, teraz niby rozmawiamy normalnie, ale tak na prawdę nie jest to normalna rozmowa.
W piątek mam imprezę w pracy, on mówi, żebym szła, ale ciągle powtarza "zobaczymy w piątek" ..
Dodam, że naprawdę rzadko wychodzę, on to robi dużo częściej, nawet jeśli mówię, żeby został w domu. Co robić ?

Czy pytałaś go, dlaczego nie chce, żebyś tam poszła?

O co się kłócicie najczęściej?

3

Odp: Problemy w związku

Wydaje mi się, że mówi tak, żeby zrobić mi na złość. Niby wypomina mi imprezę sprzed roku, jak to po 2 tygodniach wrócił z pracy (za granicą), a ja wróciłam dodam przed nim specjalnie (dowiedziałam się, że wraca ok 21:00 - jakbym wcześniej wiedziała to bym nie poszła) a na następny dzień nie miałam na nic siły. Ja naprawdę bardzo rzadko wychodzę, odkąd mamy córkę, przez 3 lata może łącznie wyszłam z 5 razy.
Mówi idź, ale ciągle straszy mnie, że zobaczę i jutro sobie popłaczę.

4

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Wydaje mi się, że mówi tak, żeby zrobić mi na złość. Niby wypomina mi imprezę sprzed roku, jak to po 2 tygodniach wrócił z pracy (za granicą), a ja wróciłam dodam przed nim specjalnie (dowiedziałam się, że wraca ok 21:00 - jakbym wcześniej wiedziała to bym nie poszła) a na następny dzień nie miałam na nic siły. Ja naprawdę bardzo rzadko wychodzę, odkąd mamy córkę, przez 3 lata może łącznie wyszłam z 5 razy.
Mówi idź, ale ciągle straszy mnie, że zobaczę i jutro sobie popłaczę.

Bardzo niepokojące jest zdanie, które wytłuściłam.
On Cię najzwyczajniej straszy. Moim zdaniem to już jest przemoc psychiczna.
Robi tak częściej, czy to jednorazowy przypadek?

Jakie są powody Waszych kłótni, oczywiście poza Twoim wychodzeniem z domu bez niego?

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-07 09:49:12)

Odp: Problemy w związku

Kłócimy się o pierdoły, on potrafi czepiać się każdego słowa jak mu coś nie pasuje. Teraz twierdzi, że próbował być miły, ale to wszystko moja wina. Zresztą on nigdy nie widzi nic złego u siebie.
Jeśli on chce gdzieś iść, to ja nic nie mówię, a jak zdarzy się, że powiem żeby został w domu, to nigdy jeszcze tego nie zrobił.

Nie mówię, że jest tak cały czas, ale ostatnio coraz częściej.
Co mam zrobić ? Iść jutro ? Nie chcę, żeby znowu stanęło na jego ..

6

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Kłócimy się o pierdoły, on potrafi czepiać się każdego słowa jak mu coś nie pasuje. Teraz twierdzi, że próbował być miły, ale to wszystko moja wina. Zresztą on nigdy nie widzi nic złego u siebie.
Jeśli on chce gdzieś iść, to ja nic nie mówię, a jak zdarzy się, że powiem żeby został w domu, to nigdy jeszcze tego nie zrobił.

Nie mówię, że jest tak cały czas, ale ostatnio coraz częściej.
Co mam zrobić ? Iść jutro ? Nie chcę, żeby znowu stanęło na jego ..

Szczerze, to jutrzejsze wyjście jest w Waszym związku najmniejszym problemem...
Ale skoro głównie ono zaprząta Twoje myśli, to napiszę, co ja bym zrobiła.

Powiedziałabym mężowi, że nie życzę sobie szantaży tego typu, którymi próbuje sobie mnie podporządkować.
Na imprezę bym poszła, a jeśli mąż na drugi dzień robiłby mi jazdy, starannie bym go ignorowała, a nie płakała po kątach.
Zadecyduj, czego chcesz i postępuj zgodnie z podjętą decyzją.

7

Odp: Problemy w związku

Właśnie o to mi chodzi, nie chce po raz kolejny pokazywać, że wygrał.
Wczoraj próbowałam się pogodzić- jak zwykle pierwsza wyciągnęłam rękę, pytałam, czy nie chce żeby było normalnie. On stwierdził, że on chciał być miły, ale to wszystko moja wina, że teraz mi się zebrało na przytulanie, tydzień temu po kilku kłótniach przyszedł się położyć do mnie i córki, a ja go zignorowałam ..
Często próbuję łagodzić, bo nie chcę, żeby dziecko patrzyło jak rodzice się kłócą.
Muszę chyba sama się zmienić, być bardziej stanowcza, bo wydaje mi się, że on to wykorzystuje

8

Odp: Problemy w związku

No to nie pokazuj, że wygrał. Jesteś dorosłą kobietą, partnerką i jeżeli chcesz wyjść to po prostu pytasz partnera, czy ma inne plany, bo jeżeli nie ma to trzeba się dzieckiem zająć bo Ty wychodzisz.
Po co Ty się go pytasz o pozwolenie, to nie jest Twój ojciec albo Twój przełożony żeby miał Ci pozwalać i zabraniać. Chcesz iść to idziesz i tyle.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Problemy w związku

Sama się pogubiłam przez takie kłótnie, ogólnie jestem silną kobietą, ale jeśli o niego chodzi jakoś nie potrafię.
Co jest najlepsze w takim przypadku, ignorowanie ? normalne zachowanie ?
Rozmawiać on nie chce ..

10

Odp: Problemy w związku

No to z nim nie rozmawiaj. Jak będzie w domu to zostaw mu dziecko i idź tam, gdzie chcesz iść.
Ja ogolnie uważam, że dla własnego zdrowia psychicznego młoda mama powinna móc wyjść gdzieś sama zostawiając dziecko z partnerem przynajmniej raz w tygodniu. Przecież to też jego dziecko, niech się nim zajmie jeden wieczór, korona mu z głowy nie spadnie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: Problemy w związku

Lady Loka sprawia nie jest taka prosta. Podam Ci przykład mojej szwagierki. Szwagierka pojechała na imprezę integracyjną do Zakopanego. Na szczęście córkę zostawiła ze swoją matką. Jej mąż dzwonił do niej wiele razy, a to z pogróżkami, a to płakał w słuchawkę, w końcu wylądował w szpitalu ze stanem przedzawałowym. Strach pomyśleć co by było, gdyby została z nim córka.

12

Odp: Problemy w związku

a Twoja szwagierka jest dalej z swoim mężem ? Zawsze się tak zachowywał jak sama gdzieś wychodziła ?

No właśnie o to chodzi, że matka i ojciec są w równym stopniu odpowiedzialni za dziecko !

13

Odp: Problemy w związku
balin napisał/a:

Lady Loka sprawia nie jest taka prosta. Podam Ci przykład mojej szwagierki. Szwagierka pojechała na imprezę integracyjną do Zakopanego. Na szczęście córkę zostawiła ze swoją matką. Jej mąż dzwonił do niej wiele razy, a to z pogróżkami, a to płakał w słuchawkę, w końcu wylądował w szpitalu ze stanem przedzawałowym. Strach pomyśleć co by było, gdyby została z nim córka.

Takie zachowanie kwalifikuje się do leczenia psychiatrycznego.

14

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

a Twoja szwagierka jest dalej z swoim mężem ? Zawsze się tak zachowywał jak sama gdzieś wychodziła ?

Dla swojego nieszczęścia ciągle w tym tkwi. Jest zablokowana w decyzjach i cięgle mieszka z rodzicami. Boi się podjąć decyzję, aby się razem z mężem wyprowadzić i pójść na tzw. swoje. Mąż ciągle dąży do tego, aby szwagierka zwolniła się z pracy i zajęła się domem. Dlatego zapewne chce mieć jeszcze jedno dziecko. Twierdzi, że on sam utrzyma rodzinę. "Niestety" szwagierka jest dobra w tym co robi i ostatnio awansowała, dostałą stanowisko kierownicze, co wiąże się z wyjazdami do centrali firmy, czy zjazdami integracyjnymi.
Od kiedy pamiętam kłócili się od zawsze, oczywiście podobnie jak u ciebie mąż nie ma najmniejszych powodów do zazdrości i awantur. Sprawa niestety jest rozwojowa i czymś zakończyć się musi, bo szwagierka chce się rozwijać zawodowo, a mąż chciałby zamknąć ją w domu.

15

Odp: Problemy w związku

A jak ona sobie radzi z tymi telefonami, pretensjami ? Jeździ na delegacje itp ? Dziecko z kim zostaje ?

16 Ostatnio edytowany przez balin (2019-11-07 12:34:40)

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

A jak ona sobie radzi z tymi telefonami, pretensjami ? Jeździ na delegacje itp ? Dziecko z kim zostaje ?

Nie radzi sobie. Już dawno powinna dać mu do wyboru, albo się leczysz, albo tak dalej żyć nie będziemy. Z córką zostaje babcia. Po tym ostatnim przypadku wylądowania w szpitalu, mam nadzieję, że sam widzi co się z nim dzieje i jakie przybiera to rozmiary.

17

Odp: Problemy w związku
balin napisał/a:
Karila napisał/a:

A jak ona sobie radzi z tymi telefonami, pretensjami ? Jeździ na delegacje itp ? Dziecko z kim zostaje ?

Nie radzi sobie. Już dawno powinna dać mu do wyboru, albo się leczysz, albo tak dalej żyć nie będziemy. Z córką zostaje babcia. Po tym ostatnim przypadku wylądowania w szpitalu, mam nadzieję, że sam widzi co się z nim dzieje i jakie przybiera to rozmiary.


U mnie to trochę inaczej wygląda, bo mi mąż chce zrobić na złość, a wie, że to mnie najbardziej boli. Jest strasznie uparty, tylko ja przez te wieczne obwinianie, kłótnie, straszenie - to jest najgorsze .. Co to znaczy, jak pójdziesz to zobaczysz ... Daj mi w spokoju spędzić ostatnie dni w domu ...
Straszy, że się wyprowadzi, że będę musiała sobie ze wszystkim radzić sama ..
Wiem, że kocha nasza córkę nad życie, ale potrafi nawet tak powiedzieć, tylko po to, żeby mnie to zabolało.

18

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:
balin napisał/a:
Karila napisał/a:

A jak ona sobie radzi z tymi telefonami, pretensjami ? Jeździ na delegacje itp ? Dziecko z kim zostaje ?

Nie radzi sobie. Już dawno powinna dać mu do wyboru, albo się leczysz, albo tak dalej żyć nie będziemy. Z córką zostaje babcia. Po tym ostatnim przypadku wylądowania w szpitalu, mam nadzieję, że sam widzi co się z nim dzieje i jakie przybiera to rozmiary.


U mnie to trochę inaczej wygląda, bo mi mąż chce zrobić na złość, a wie, że to mnie najbardziej boli. Jest strasznie uparty, tylko ja przez te wieczne obwinianie, kłótnie, straszenie - to jest najgorsze .. Co to znaczy, jak pójdziesz to zobaczysz ... Daj mi w spokoju spędzić ostatnie dni w domu ...
Straszy, że się wyprowadzi, że będę musiała sobie ze wszystkim radzić sama ..
Wiem, że kocha nasza córkę nad życie, ale potrafi nawet tak powiedzieć, tylko po to, żeby mnie to zabolało.

No to niech się wyprowadzi. Będziesz miała idealny dowód dla sądu jak już dojdzie do rozprawy rozwodowej.
Przestań mu pozwalać siebie kontrolować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

19

Odp: Problemy w związku

Zadzwoniłam do niego, zapytać się czy jest w pracy, co robi itp ..
I cytuję odp. "a gdzie mam być? Tak w pracy. Coś jeszcze chcesz?" Powiedziałam, że nie, to się rozłączył.
Nie chora sytuacja ?

20

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Zadzwoniłam do niego, zapytać się czy jest w pracy, co robi itp ..
I cytuję odp. "a gdzie mam być? Tak w pracy. Coś jeszcze chcesz?" Powiedziałam, że nie, to się rozłączył.
Nie chora sytuacja ?

No dla mnie nie. W tym momencie to Ty się czepiasz i intensywnie coś Ci nie pasuje.
Jest dzień roboczy, 13. Gdzie ma być jak nie w pracy. Jak pracuje to po co mu głowę zawracasz?

A Ty pracujesz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

21

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Zadzwoniłam do niego, zapytać się czy jest w pracy, co robi itp ..
I cytuję odp. "a gdzie mam być? Tak w pracy. Coś jeszcze chcesz?" Powiedziałam, że nie, to się rozłączył.
Nie chora sytuacja ?

Rozumiem, o co chodzi - tak nie rozmawia się z osobą, którą się kocha. Coś jest bardzo nie tak.

22 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-07 13:24:10)

Odp: Problemy w związku
Lady Loka napisał/a:
Karila napisał/a:

Zadzwoniłam do niego, zapytać się czy jest w pracy, co robi itp ..
I cytuję odp. "a gdzie mam być? Tak w pracy. Coś jeszcze chcesz?" Powiedziałam, że nie, to się rozłączył.
Nie chora sytuacja ?

No dla mnie nie. W tym momencie to Ty się czepiasz i intensywnie coś Ci nie pasuje.
Jest dzień roboczy, 13. Gdzie ma być jak nie w pracy. Jak pracuje to po co mu głowę zawracasz?

A Ty pracujesz?


Zawsze do siebie dzwonimy w ciągu dnia, zapytać jak tam. On ma taka pracę, że mógł skończyć wcześniej, nie ma sztywnych godzin.
Tak pracuję.

Wiem właśnie, że sama się czepiam, tylko ja na siłę próbuję naprawić ... Nie lubię takich sytuacji, wykończam się tym ..
Może ktoś ma pomysł .. Jak ja się powinnam zachowywać ? Mam być obrażona, nie odzywać się , czy normalnie rozmawiać ?

23

Odp: Problemy w związku

Karila, bardzo proszę, byś nie publikowała postu pod postem. Jeśli chcesz coś dodać do swojej wypowiedzi, pod każdym Twoim postem znajdziesz opcję ''edytuj''. Zapoznaj się również z Regulaminem naszego Forum.

24

Odp: Problemy w związku
Cyngli napisał/a:

Karila, bardzo proszę, byś nie publikowała postu pod postem. Jeśli chcesz coś dodać do swojej wypowiedzi, pod każdym Twoim postem znajdziesz opcję ''edytuj''. Zapoznaj się również z Regulaminem naszego Forum.

Ok.

25

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Karila napisał/a:

Zadzwoniłam do niego, zapytać się czy jest w pracy, co robi itp ..
I cytuję odp. "a gdzie mam być? Tak w pracy. Coś jeszcze chcesz?" Powiedziałam, że nie, to się rozłączył.
Nie chora sytuacja ?

No dla mnie nie. W tym momencie to Ty się czepiasz i intensywnie coś Ci nie pasuje.
Jest dzień roboczy, 13. Gdzie ma być jak nie w pracy. Jak pracuje to po co mu głowę zawracasz?

A Ty pracujesz?

Może ktoś ma pomysł .. Jak ja się powinnam zachowywać ? Mam być obrażona, nie odzywać się , czy normalnie rozmawiać ?

A co czujesz? Jesteś zła, smutna?

26 Ostatnio edytowany przez Karila (2019-11-07 14:05:45)

Odp: Problemy w związku

Jest mi przykro, jestem jednocześnie zła i smutna też. Jest mi źle, że nie potrafimy się nawet dogadać, że tak mi dogaduje i mówi, że to tylko moja wina.
A wg mnie nikt nie zasługuje na pewne słowa .. a jak mu przypominam, to mówi, że znowu coś mu wypominam i to moja wina.

27

Odp: Problemy w związku

To może po prostu stanowczo powiedz mężowi, że nie życzysz sobie takiego traktowania i każde kolejne jego zachowanie tego typu będziesz ignorować? I bądź konsekwentna.

28

Odp: Problemy w związku

Nie obrażaj się, ale nie próbuj niczego tłumaczyć. Uprzedziłaś go że wychodzisz i to powinno wystarczyć.Zadbaj tylko  o to żebyś miała z kim zostawić dziecko jak wykręci jakiś numer i np.później wróci do domu

29

Odp: Problemy w związku

On odbiera dziecko z przedszkola, ja wracam ok 16, przebieram się i wychodzę.
Obok mieszkają rodzice, więc problemu z opieką nie będzie, a zresztą mogę się założyć, że nic nie wykręci bo będzie chciał pokazać jaki jest dobry .. a ja mam wszystko w d...
Boję się tylko, tego wypominania, albo na złość nie będzie odbierał telefonów, jak będę chciała się zapytać jak córka.
A powiedział mi jeszcze, żebym sobie gdzieś nocleg załatwiła, bo drzwi będą zamknięte..

30

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

On odbiera dziecko z przedszkola, ja wracam ok 16, przebieram się i wychodzę.
Obok mieszkają rodzice, więc problemu z opieką nie będzie, a zresztą mogę się założyć, że nic nie wykręci bo będzie chciał pokazać jaki jest dobry .. a ja mam wszystko w d...
Boję się tylko, tego wypominania, albo na złość nie będzie odbierał telefonów, jak będę chciała się zapytać jak córka.
A powiedział mi jeszcze, żebym sobie gdzieś nocleg załatwiła, bo drzwi będą zamknięte..

A swoich kluczy to nie posiadasz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

31

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

On odbiera dziecko z przedszkola, ja wracam ok 16, przebieram się i wychodzę.
Obok mieszkają rodzice, więc problemu z opieką nie będzie, a zresztą mogę się założyć, że nic nie wykręci bo będzie chciał pokazać jaki jest dobry .. a ja mam wszystko w d...
Boję się tylko, tego wypominania, albo na złość nie będzie odbierał telefonów, jak będę chciała się zapytać jak córka.
A powiedział mi jeszcze, żebym sobie gdzieś nocleg załatwiła, bo drzwi będą zamknięte..

Zostaw córkę u rodziców, a do niego w ogóle nie dzwoń.
A kluczy swoich od domu nie masz?
Ja po takim gadaniu bym z premedytacją do domu nie wróciła, istnieją hotele.
Jak będzie na drugi dzień wypominał, ignoruj.

32

Odp: Problemy w związku

Oczywiście, że mam klucze, tylko od środka mamy specjalną blokadę, wtedy kluczem nie otworzę. Nie o to chodzi, mam gdzie spać, nawet u rodziców, a zresztą on tak mówi, a i tak tego nie zrobi .. na złość tylko.
Jeśli o chodzi o zostawienie córki u rodziców, to nie chcę tego robić mimo kłótni, bo akurat tutaj nie robi żadnego problemu, jak go pytałam, czy zostanie z nią, powiedział, że tak, nie ma żadnego problemu. Ja też mam "iść gdzie chcę" - ale po chwili mówi, zobaczysz jutro ... jak się popłakałam po wczorajszych jego słowach : "dopiero jutro będziesz płakać ... itp,

33

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Oczywiście, że mam klucze, tylko od środka mamy specjalną blokadę, wtedy kluczem nie otworzę. Nie o to chodzi, mam gdzie spać, nawet u rodziców, a zresztą on tak mówi, a i tak tego nie zrobi .. na złość tylko.
Jeśli o chodzi o zostawienie córki u rodziców, to nie chcę tego robić mimo kłótni, bo akurat tutaj nie robi żadnego problemu, jak go pytałam, czy zostanie z nią, powiedział, że tak, nie ma żadnego problemu. Ja też mam "iść gdzie chcę" - ale po chwili mówi, zobaczysz jutro ... jak się popłakałam po wczorajszych jego słowach : "dopiero jutro będziesz płakać ... itp,

On stosuje przemoc psychiczną.
Zrozum i zastanów się, co z tym dalej zrobić.
Proponuję psychologa/psychoterapeutę.

34

Odp: Problemy w związku

to przemoc psychiczna. to będzie postępować. idz na terapię i naucz się jak prawidłowo reagować na jego ataki.

35

Odp: Problemy w związku

Wczoraj mi powiedział, że przez ostatnie 3 tygodnie ja do tego doprowadziłam, że dzisiaj zostaje ostatni raz z córką i się wyprowadza i nigdy już go nie zobaczymy.
Zadzwonił, że schował mi rzeczy na imprezę i w czym teraz pójdę, że mogłam je ze sobą zabrać a teraz mam się martwić.

36

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Wczoraj mi powiedział, że przez ostatnie 3 tygodnie ja do tego doprowadziłam, że dzisiaj zostaje ostatni raz z córką i się wyprowadza i nigdy już go nie zobaczymy.
Zadzwonił, że schował mi rzeczy na imprezę i w czym teraz pójdę, że mogłam je ze sobą zabrać a teraz mam się martwić.

Jak dla mnie, to on jest nienormalny, sorry.

37

Odp: Problemy w związku

Poproszę mamę, żeby poszła do nas, wzięła mi jakieś rzeczy, po pracy wrócę do nich, przebiorę się i pójdę na imprezę ! Chociaż wcale przez to wszystko mi się nie chce iść ..
Wstyd mi w ogóle kogoś wciągać w tak chorą sytuację.

38

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Poproszę mamę, żeby poszła do nas, wzięła mi jakieś rzeczy, po pracy wrócę do nich, przebiorę się i pójdę na imprezę ! Chociaż wcale przez to wszystko mi się nie chce iść ..
Wstyd mi w ogóle kogoś wciągać w tak chorą sytuację.

Olałabym imprezę i zamiast tego spakowałabym siebie i dziecko.

39

Odp: Problemy w związku

To jest moje mieszkanie, to dlaczego ja mam się z niego wyprowadzać ?

40

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

To jest moje mieszkanie, to dlaczego ja mam się z niego wyprowadzać ?

To spakuj i wyprowadź jego.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

41

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

To jest moje mieszkanie, to dlaczego ja mam się z niego wyprowadzać ?

To skoro zapowiedział, że się wyprowadza, to mu powiedz, że proszę bardzo. Ciekawe czy mu rurka zmięknie. I nie dawaj się wciągać w te jego tanie manipulacje. Zobaczysz co zrobi jak zobaczy, że to nie działa. Jak nic się nie zmieni to chyba wiesz co zrobić.

42

Odp: Problemy w związku

Właśnie o to chodzi, że muszę iść na tą imprezę, obiecałam innym w pracy i nie mam jak się wykręcić.
Później będzie to źle odebrane jak się nie pojawię chociaż na chwilę. Myślę tak posiedzieć do 21 i się zmyć.

43

Odp: Problemy w związku

Ale tu nikt nie sugeruje, że masz nie iść.

44

Odp: Problemy w związku
Cyngli napisał/a:
Karila napisał/a:

Poproszę mamę, żeby poszła do nas, wzięła mi jakieś rzeczy, po pracy wrócę do nich, przebiorę się i pójdę na imprezę ! Chociaż wcale przez to wszystko mi się nie chce iść ..
Wstyd mi w ogóle kogoś wciągać w tak chorą sytuację.

Olałabym imprezę i zamiast tego spakowałabym siebie i dziecko.


A myślicie, że dobrym pomysłem jest, to żeby mama wzięła mi rzeczy do siebie, a do domu bym w ogóle nie zaglądała ?

45

Odp: Problemy w związku
Lady Loka napisał/a:
Karila napisał/a:

To jest moje mieszkanie, to dlaczego ja mam się z niego wyprowadzać ?

To spakuj i wyprowadź jego.

Dokładnie.

46

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Karila napisał/a:

Poproszę mamę, żeby poszła do nas, wzięła mi jakieś rzeczy, po pracy wrócę do nich, przebiorę się i pójdę na imprezę ! Chociaż wcale przez to wszystko mi się nie chce iść ..
Wstyd mi w ogóle kogoś wciągać w tak chorą sytuację.

Olałabym imprezę i zamiast tego spakowałabym siebie i dziecko.


A myślicie, że dobrym pomysłem jest, to żeby mama wzięła mi rzeczy do siebie, a do domu bym w ogóle nie zaglądała ?

A dlaczego masz nie zaglądać?
To Twój dom. Idź tam, przebierz się, zaprowadź dziecko do mamy i idź na imprezę.
A potem po imprezie spokojnie wróć do domu, a jak nie wejdziesz, to idź do mamy i kolejnego dnia wyprowadź swojego męża.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

47

Odp: Problemy w związku

Boję się, że na złość zablokuje drzwi i nie wpuści mnie po pracy, żebym się przebrała. Dlatego zastanawiam się czy nie poprosić mamy, żeby zabrała moje rzeczy ..
On będzie przede mną w domu.

48

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:

Boję się, że na złość zablokuje drzwi i nie wpuści mnie po pracy, żebym się przebrała. Dlatego zastanawiam się czy nie poprosić mamy, żeby zabrała moje rzeczy ..
On będzie przede mną w domu.

Ja Cię nie wpuści, dzwoń na policję.

49

Odp: Problemy w związku

Kochana, ale nie ma cudu na podstawie którego on mógłby Cię nie wpuścić do Twojego własnego domu.
W takiej sytuacji wzywasz policję i w asyście policjantów wchodzisz do środka.
Co to w ogóle jest, że mąż ma fochy, to Cię do domu nie wpuści? Przecież to jakiś pomyleniec.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

50

Odp: Problemy w związku
Cyngli napisał/a:
Karila napisał/a:

Boję się, że na złość zablokuje drzwi i nie wpuści mnie po pracy, żebym się przebrała. Dlatego zastanawiam się czy nie poprosić mamy, żeby zabrała moje rzeczy ..
On będzie przede mną w domu.

Ja Cię nie wpuści, dzwoń na policję.

Wiecie chodzi o to, że ja nie chcę takich akcji przy dziecku. Chcę spokojnie się dzisiaj ubrać i wyjść wieczorem z domu ..

51

Odp: Problemy w związku
Cyngli napisał/a:
Karila napisał/a:

Boję się, że na złość zablokuje drzwi i nie wpuści mnie po pracy, żebym się przebrała. Dlatego zastanawiam się czy nie poprosić mamy, żeby zabrała moje rzeczy ..
On będzie przede mną w domu.

Ja Cię nie wpuści, dzwoń na policję.

Dokładnie.

52

Odp: Problemy w związku
Karila napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Karila napisał/a:

Boję się, że na złość zablokuje drzwi i nie wpuści mnie po pracy, żebym się przebrała. Dlatego zastanawiam się czy nie poprosić mamy, żeby zabrała moje rzeczy ..
On będzie przede mną w domu.

Ja Cię nie wpuści, dzwoń na policję.

Wiecie chodzi o to, że ja nie chcę takich akcji przy dziecku. Chcę spokojnie się dzisiaj ubrać i wyjść wieczorem z domu ..

To już jest Twoja decyzja. Jeśli wolisz się dawać poniżać dalej, zamiast powiedzieć głośno STOP.

53

Odp: Problemy w związku

Autorko, rób swoje i skoro masz ochotę, to idź na te imprezę. Jeśli chodzi o niego, to od teraz zmień swoje postępowanie wobec niego i że stoickim spokojem zgadzaj się z jego zdaniem. To ma wyglądać tak: on chce wymusić na tobie jakieś zachowanie i w tym celu stosuje szantaż albo wręcz cię straszy np daje ci do zrozumienia, że kończy z wami oraz wyprowadza się. Ty zamiast dawać mu Satysfakcję i przy nim urządzać jakieś płacze oraz lamenty, zachowaj się zupełnie inaczej. Powiedz, mu np tak "rozumiem, że masz takie zdanie i że tak chcesz postąpić, a skoro tak, to ja nie będę zmuszała cię, byś zmienił zdanie", potem zajmij się swoją robotą i nie dawaj się sprowokować. On będzie zdezorientowany, ale jeśli ty będziesz konsekwentnie stała za swoim zdaniem, to za jakiś czas zauważysz pozytywne zmiany, chyba że masz do czynienia z durniem, który jest tak zaopatrzony w siebie, że nie jest w stanie zakumac, że pewna epoka dobiegła końca.

54

Odp: Problemy w związku
ulle napisał/a:

Autorko, rób swoje i skoro masz ochotę, to idź na te imprezę. Jeśli chodzi o niego, to od teraz zmień swoje postępowanie wobec niego i że stoickim spokojem zgadzaj się z jego zdaniem. To ma wyglądać tak: on chce wymusić na tobie jakieś zachowanie i w tym celu stosuje szantaż albo wręcz cię straszy np daje ci do zrozumienia, że kończy z wami oraz wyprowadza się. Ty zamiast dawać mu Satysfakcję i przy nim urządzać jakieś płacze oraz lamenty, zachowaj się zupełnie inaczej. Powiedz, mu np tak "rozumiem, że masz takie zdanie i że tak chcesz postąpić, a skoro tak, to ja nie będę zmuszała cię, byś zmienił zdanie", potem zajmij się swoją robotą i nie dawaj się sprowokować. On będzie zdezorientowany, ale jeśli ty będziesz konsekwentnie stała za swoim zdaniem, to za jakiś czas zauważysz pozytywne zmiany, chyba że masz do czynienia z durniem, który jest tak zaopatrzony w siebie, że nie jest w stanie zakumac, że pewna epoka dobiegła końca.

I tak zrobię .. Ale powiedz mi co z rzeczami, ryzykować, że mógł zamknąć drzwi i się dobijać, robić akcje .. Czy na spokojnie poprosić mamę, aby zabrała rzeczy do siebie i iść do niej się przebrać ?

55

Odp: Problemy w związku

Karila, przecież nie masz 13 lat, żebyś po kryjomu musiała przebierać się w imprezową sukienkę w szkolnej ubikacji przed dyskoteką.
To jest Twój dom, w którym są Twoje rzeczy, gdzie normalnie wracasz po pracy i przebierasz się.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś musiałby wynosić dla mnie rzeczy, a ja nie mogłabym jak normalny człowiek wrócić do siebie i się odświeżyć.

Nie chodzi o robienie "akcji", ale o pokazanie Twojemu mężowi, że to co robi jest chore i przede wszystkim bezprawne.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 1 do 55 z 61 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018