Wspólne hobby, a problemy w związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wspólne hobby, a problemy w związku.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-04 16:32:43)

Temat: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Jestem z chłopakiem od 3 lat. Układa się między nami ok, ale mam problem. Oboje mamy podobne hobby. Tylko ja zaczęłam się tym interesować jakieś 2 lata temu, on z 10.
Z tego powodu też jest w tym dużo lepszy. No i ja nie jestem tym aż tak pochłonęła jak on. Więc uczę się dosyć powoli. Według mnie jestem już w tym dużo lepsza, ale wciąż idzie mi słabo.
Kiedys mój chłopak bardzo mnie wspierał w rozwijaniu zainteresowan. Ale mam wrażenie, że niedawno pogodził się z myślą, że jestem kiepska. Gdy staram się z nim o tym hobby rozmawiać (zwykle, codzienne rozmowy) to zwykle wychodzę na idiotke, która nie ma o niczym pojęcia. A on szybko się irytuje. Prosto w twarz mówi mi, że się do tego nie nadaje i, że powinnam sobie odpuścić. Ostatnio stwierdził, że nie mam nic mądrego do powiedzenia to nie będzie ze mną gadał, bo od tych rozmów to mu IQ spadnie.
Czuje się źle, bo z jednej strony to powinnam bronić samej siebie i wierzyć w swoje możliwości, ale z drugiej to muszę mu przyznać częściową rację. Zrobiłam ogromny postęp, ale w kółko robię wszystko źle. Idzie mi kiepsko. A to, że on mnie w kółko obraża sprawia, że mniej wierzę w siebie. Obawiam się, że ta sytuacja nigdy się nie zmieni, a ja wciąż będę słuchać "Z tobą nie da się porozmawiać o niczym mądrym lub interesującym".

Myślę również, że tak mnie to boli, bo za bardzo przejmuje się opinią innych... Ale jak tu pozostać o zdrowych zmysłach jeśli słyszy się codziennie takie teksty? sad

Przydałaby mi się jakaś porada... Co robić? Nie chce rezygnować z hobby tylko dlatego, że nie idzie mi to zbyt dobrze. Lubię to. Próbowałam być silna i mówić wprost "Jeśli uważasz, że jestem głupia to znajdź sobie inną. Droga wolna. ", "Nie dam się obrażać. Wcale nie jestem idiotką".
Częściowo to pomogło. Ale i tak zredukowalo to obrażanie mnie o jedynie jakieś 40%.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez 12miecio12 (2019-11-04 15:20:45)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Wiem ze zabrzmie tu moze jak stary zgred,. Hobby czy nie hobby to jednak najwazniejszy jest wzajemny szacunek was wobec siebie, mlodzi ludzie czesto o tym zapominaja, a to jest podstawa kazdego zwiazku, dlatego przede wszystkim tego od niego wymagaj = szacunku. Skoro jestescie jako para, a on jest w tym taki dobry to postaw sprawe otwarcie, on ma cie wspierac, ma byc dla ciebie nauczycielem I mentorem, nie kazdy daje sobie rade w takiej roli, ale wasze uczucia jako pary powinny mu pomoc tobie sie rozwinac

3

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

A coz to za hobby ?

Moze czas najwyzszy zwrocic uwage chlopakowi, ze to tylko hobby, cos co sprawia nam radosc, nasza pasja, nikt z nas nie musi byc dobry w tym. Najwazniejsze aby sprawialo nam to radosc.

To, ze Twoj chlopak tak postepuje bardzo zle swiadczy o nim, wazzwj relalacji i jego stosunku do Ciebie.

Rozmowa rozmowa rozmowa.

Aczkolwiek, w takiej sytuacji lepiej zrezygnowac z chlopaka jak hobby. W koncu zacznie tak o Tobie mowic i w innych dziedzinsch zycia

4

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Sytuacja sama się nie zmieni. hmm Skoro uważasz, że sytuacja się nie zmieni, to co jeszcze robisz z tym człowiekiem?

Będąc na Twym miejscu zapytałabym wprost o to, jakim prawem Cię obraża. Bo to, że popełniasz ciągle błędy usprawiedliwieniem jego zachowania jest.

Innym, daleko ważniejszym, problemem jest to, że uzależniasz/uzależniłaś się od opinii innych.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2019-11-04 16:33:10)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Przepraszam, a jaką on ma niby pozycję by Cię rugać na każdym kroku? Jest Twoim szefem czy jak?

Hobby to coś co robimy dla przyjemności, a nie żeby być w tym mistrzami świata. Od wielu lat gram na pianinie i cóż, żaden ze mnie Chopin, co nie znaczy, że z rozpaczy porzucę to co sprawia mi radochę. Mój facet też gra i jakoś nigdy od niego nie słyszałam, że jestem nieudacznikiem, bo spartoliłam jakiś utwór, który on potrafi lepiej wykonać.

U Ciebie w związku jest problem z szacunkiem. Wydaje mi się, że Twój facet boi się, że możesz go "przerosnąć" więc zapobiegawczo obniża Twoje poczucie wartości byś się zniechęciła do swojego hobby. Palant, jednym słowem.

Ja bym tam kopnęła takiego pana w cztery litery.

6 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-11-04 17:06:53)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
12miecio12 napisał/a:

przede wszystkim tego od niego wymagaj = szacunku.

ja86 napisał/a:

hobby, cos co sprawia nam radosc, nasza pasja, nikt z nas nie musi byc dobry w tym. Najwazniejsze aby sprawialo nam to radosc.

Panowie powyżej wyczerpali temat.

Autorko, jak dla mnie to Twój facet po prostu Cię nie szanuje a Twoja niedoskonałość w hobby to pretekst, żeby dać temu upust.
Mam wrażenie, że facet jest zwyczajnie obrzydliwie małym człowiekiem i nie o gabaryt mi tutaj chodzi.

7

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

No dobrze... Więc to bardzo źle o nim świadczy. Zgodzę się z tym, choć no jak pisałam wcześniej... Trochę go rozumiem, bo starał się mnie wspierać przez 2 lata. Może zwyczajnie ma dość, bo ileż można cierpliwie wspierać gdy nie widzi się znaczącej poprawy.

Ale I tak nie usprawiedliwia to go do ciągłych  drwin i obrażania mnie. Wiem to.
Ale wciąż nie wiem co zrobić... Upominam go i staram się rozwijać zainteresowanie. Co jeszcze ze swojej strony mogę zrobić?


Co do tego co to za hobby... Otóż programowanie. Więc no to już nie tylko hobby jest, bo i możliwość pracy. On pracuje jako programista. Ja obecnie szukam pracy w tej branży i studiuję Informatykę

8

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

A gdybyś tak zajrzała i poszukała swych uczuć?
Jakie przykrywasz bezradnością?
I gdybyś nie była bezradną, co byś zrobiła?
.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
Wielokropek napisał/a:

A gdybyś tak zajrzała i poszukała swych uczuć?
Jakie przykrywasz bezradnością?
I gdybyś nie była bezradną, co byś zrobiła?
.

Trochę nie rozumiem pytania...

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-11-04 18:47:22)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

To inaczej. smile

Przeczytaj to, co napisałaś o swej relacji. Co czujesz?
Gdyby autorką tego wątku byłaby obca Ci osoba, jakie działania byś jej doradziła?



***
Chłopak obraża Cię, upokarza, lekceważy, a mimo to oceniasz waszą relacje jako dobrą. Dlaczego?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Powalcz o szacunek do siebie, bo to ze ci w czyms nie idzie nie jest powodem do drwin, jak nie trafia do niego spokojny przekaz, to mu go wykrzycz prosto w twarz

12 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-11-04 19:01:20)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Ale wciąż nie wiem co zrobić... Upominam go i staram się rozwijać zainteresowanie. Co jeszcze ze swojej strony mogę zrobić?

Dlaczego to Ty miałabyś cokolwiek więcej zrobić? Czy uważasz, że z Tobą jest coś nie w porządku i wymagasz poprawy/naprawy, żeby spełniać wymagania, czy też oczekiwania Twojego faceta? Czy Ty jesteś jego matką, żeby go upominać?
Wydaje się Tobie, że taka, jak jesteś, czyli niedoskonała i nieidealna nie zasługujesz na szacunek?

Myślę, że Ty i Twój facet w duecie dobraliście się nieprzypadkowo. On, który drugiego człowieka wgniata w ziemię, żeby poczuć się lepszym i Ty, która w sobie szukasz źródeł problemu :-(

13

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

No dobrze... Więc to bardzo źle o nim świadczy. Zgodzę się z tym, choć no jak pisałam wcześniej... Trochę go rozumiem, bo starał się mnie wspierać przez 2 lata. Może zwyczajnie ma dość, bo ileż można cierpliwie wspierać gdy nie widzi się znaczącej poprawy.

Ale I tak nie usprawiedliwia to go do ciągłych  drwin i obrażania mnie. Wiem to.
Ale wciąż nie wiem co zrobić... Upominam go i staram się rozwijać zainteresowanie. Co jeszcze ze swojej strony mogę zrobić?

Wcale nie jesteś bezradna. Prawda jest taka, że pozwalasz się źle traktować i czekasz na jakiś cud, że on jakoś nagle się zmieni i przestanie Cię obrażać.

Przecież on dobrze wie, że Cię rani, a jednak mimo wszystko to robi. Co myślisz o człowieku, który tak się zachowuje?

14

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Chyba macie rację, bo szczerze mówiąc to nie spodziewałam się takich komentarzy... Myślałam,ze to może moja wina, bo w końcu gdybym bardziej się przyłożyła do nauki może kiedyś mogłabym mu dorównać, a wtedy problemy by się skończyly. Uważałam, że w 90% to ja jestem winna temu problemowi.

Chyba problemem naprawdę jestem tutaj ja, ale nie takim jak myślałam... Muszę popracować nad pewnością siebie. I stać się osobą która nie pozwoli sobie na to by ją obrażano. Może tak naprawię to co mnie w tym związku boli. A jeśli nie... Wtedy trzeba się będzie pakować. Szacunek... Do samej siebie. To podstawa ( nie tylko) udanego związku.

15

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Chyba macie rację, bo szczerze mówiąc to nie spodziewałam się takich komentarzy... Myślałam,ze to może moja wina, bo w końcu gdybym bardziej się przyłożyła do nauki może kiedyś mogłabym mu dorównać, a wtedy problemy by się skończyly. Uważałam, że w 90% to ja jestem winna temu problemowi. (...)

Hasła kampanii sprzed kilku lat:
Bo zupa była zbyt słona.
Bo musiał odreagować.
Bo wyglądała zbyt atrakcyjnie.



Owocnej pracy nad sobą. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16 Ostatnio edytowany przez NowaNazwaU (2019-11-04 20:25:30)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Wielokropek- rozumiem co chcesz mi powiedzieć. Zawsze znajdzie powód jeśli będzie chciał. A ja głupia staram się w tym związku bardziej niż on. Jeśli nie to, to pojawi się inny problem. Powinnam go zostawić itd

Ale chcę mu dać szansę. Pokazać, że potrzebuję zmian i szacunku. Nie martw się, jeśli tego nie dostanę to odejdę. I dziękuję, będę nad sobą pracować smile

PS. Czasami dobrze napisać coś na forum... Dopiero jak się czyta własny post to widzi się sedno problemu.

17

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Uswiadom mu jak bardzo Cie rani jego zachowanie, bo nic nie daje mu prawa aby tak Ciebie traktowac

18

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Upominasz go, chcesz mu pokazywać, że potrzebujesz szacunku. On jakiś niekumaty, czy co?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Wielokropek- rozumiem co chcesz mi powiedzieć. Zawsze znajdzie powód jeśli będzie chciał. A ja głupia staram się w tym związku bardziej niż on. Jeśli nie to, to pojawi się inny problem. Powinnam go zostawić itd

Ale chcę mu dać szansę. Pokazać, że potrzebuję zmian i szacunku. Nie martw się, jeśli tego nie dostanę to odejdę. I dziękuję, będę nad sobą pracować smile

PS. Czasami dobrze napisać coś na forum... Dopiero jak się czyta własny post to widzi się sedno problemu.

Ile szans można dawać? Dorosły, kochający człowiek, który wie, że rani drugą osobę, bo został wielokrotnie o tym poinformowany, natychmiast się reflektuje. Dupek, który bazuje swoje poczucie wartości na dołowaniu innych, udaje, że nie słyszy. I kółko się kreci.

Nie warto być w związku by tylko mieć faceta. Warto pracować nad własną samooceną.

20 Ostatnio edytowany przez ja86 (2019-11-04 22:31:25)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Zacznijmy id tego, ze on Ci laski nie robil pomagajac. On jest Twoim partnerem, on jest od tego aby Ci pomagac. Skoro nie jest w stsnie tego zrobic w sprawie "glupiego hobby" to ciemno widze jak sie pojawi problem w zyciu codziennym

Dwa, ze jakos on idealem tez nie jest, w innej sytuacji bylby glownym programista w microsoft lib innnym gigancie. 10 lat i ciagle go tam nie ma ?

Trzy, skoro po 2 latach popelniasz bledy a uczy Cie sam guru polskiego programowabia to swiadczy tylko o jego miernych umiejetnosciach przekazywania wiedzy.

W zadnym razue i nigdzie to nie jest Twoja wina.


Dobrze ktos tu napisal, skoro musi wyzywac sie na slabszej osobie, dodatkowo osobie bliskiej, zwiazanej z nim emocjonalnie, to oznaka tego, ze jest malutkim zakompleksionym czlowiekiem

21 Ostatnio edytowany przez NowaNazwaU (2019-11-04 23:30:01)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Ej... Ten ostatni post to już troszkę nieprzyjemny się zrobił wink
Ja mu nie wypominam, że nie pracuje dla Microsoftu big_smile
Może i nie zarabia kroci i nie pracuje dla gigantów.. Ale ja go mocno kocham i w moich oczach jest niesamowicie uzdolniony ^^
Łatwo sobie powiedzieć "podbudowuje swoje JA na słabszych"... Ale ja takiej odpowiedzi nie akceptuje. Nie zamierzam podbudowywac poczucia własnej wartości takimi myślami... To nie byłoby zgodne z prawdą.

On ma problem. Ja mam problem. Oboje mamy. A nasze charaktery to pogarszają... Ja nie wierzę w siebie za mocno. On mnie w kółko krytykuje i doluje. Mieszanka wybuchowa wink
Ale nie dam się. Zbuduje swoją pewność siebie patrząc tylko i wyłącznie na siebie. A nie na tym co on robi źle.

22

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Nie, nie wypominasz, ja to robie. Rowniez nie radzilem Ci abys mu o tym mowila. Ja to powiedzialem Tobie.

Zrobilem to abys nie zrobila tego co zrobilas, abys nie stawiala siebie w roli wspolwinnej.

Wybralas sciezke, powodzenia i duzo sily i cierpliwosci

23

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
ja86 napisał/a:

Zrobilem to abys nie zrobila tego co zrobilas, abys nie stawiala siebie w roli wspolwinnej.

Eh... Gdybym tylko umiała to bym się w takiej roli nie stawiała. Ale musi chyba jeszcze trochę czasu upłynąć nim na tyle zmadrzeje

24

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Ej... Ten ostatni post to już troszkę nieprzyjemny się zrobił wink
Ja mu nie wypominam, że nie pracuje dla Microsoftu big_smile
Może i nie zarabia kroci i nie pracuje dla gigantów.. Ale ja go mocno kocham i w moich oczach jest niesamowicie uzdolniony ^^
Łatwo sobie powiedzieć "podbudowuje swoje JA na słabszych"... Ale ja takiej odpowiedzi nie akceptuje. Nie zamierzam podbudowywac poczucia własnej wartości takimi myślami... To nie byłoby zgodne z prawdą.

On ma problem. Ja mam problem. Oboje mamy. A nasze charaktery to pogarszają... Ja nie wierzę w siebie za mocno. On mnie w kółko krytykuje i doluje. Mieszanka wybuchowa wink
Ale nie dam się. Zbuduje swoją pewność siebie patrząc tylko i wyłącznie na siebie. A nie na tym co on robi źle.

Masz problem, bo dajesz po sobie jechać. Zamiast wierzyć w siebie i budować swoje hobby, poddajesz się krytyce partnera. Halo, czy nie zapaliła się lampka, że on nie jest jedną i ostateczną wyrocznią?

Marnie widzę ten związek. Masz niskie poczucie wartości i związałaś się z bucem-narcyzem, który karmi się poniżaniem Ciebie. Kobito, otwórz oczy i szukaj pomocy, jak z tego wyjść.

25

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Ale chcę mu dać szansę. Pokazać, że potrzebuję zmian i szacunku. Nie martw się, jeśli tego nie dostanę to odejdę. I dziękuję, będę nad sobą pracować smile

Myślę, że to może okazać się mission impossible. Bo sposób, w jaki traktuje się bliskie osoby i odnosi do nich, wynosi się z domu, nasiąka się tym jak gąbka. Krytykują i poniżają zazwyczaj osoby, które wcześniej same były krytykowane i poniżane. Żeby to zmienić, najpierw trzeba sobie uświadomić jak bardzo jest to toksyczne i jak w ten sposób buduje się mur między partnerami, bo najbliższa osoba zamiast oferować wsparcie i troskę, wbija szpile i wpędza w poczucie gorszości.
Twój facet nie ma żadnej motywacji do przyglądnięcia się sobie i wdrożenia następnie zmian, bo Ty właściwie potwierdzasz swoją postawą, że jego brak szacunku wobec Ciebie ma podstawy. Ale masz rację twierdząc, że Ty masz także problem. To brak Twoich własnych standardów i granic. Jak dla mnie, to prezentujesz się tutaj jak taka rozmyta osoba, która nie wie sama właściwie jaka jest, jaka chce być i szukasz w oczach innych potwierdzenia, że jesteś (bez)wartościową osobą i tak łatwo przyjmujesz do wiadomości, że czegoś Ci brakuje :-(
Pasujecie do siebie jak puzzle, a że ma to toksyczny wymiar, to skutek tego połączenia.

26

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Możesz nie mieć zdolności/umiejętności, jeśli chodzi o programowanie. Tylko to nie jest zbrodnia, nawet jeśli miałabyś nigdy nie wyjść poza "hello world". wink Motywacja chłopaka może być różna, może uważać, że się faktycznie do tego nie nadajesz i chcieć Cię przestrzec, żebyś nie marnowała czasu, jeśli rozpatrujesz to pod kątem kariery zawodowej, ale to zupełnie nieistotne. Bo każdą informację, jeśli tylko by chciał, byłby w stanie przekazać kulturalnie.
I poniekąd mówię z własnego doświadczenia: mój chłopak też jest kimś w rodzaju mojego mentora. I oczywiście zdarzało się na początku, że parskał śmiechem, sprawdzając, co ja też tam nawymyślałam, ale nigdy nie czułam się lekceważona, obrażana czy zwyczajnie głupsza. Można się pośmiać, zwrócić uwagę/poprawić błędy nawet należy, ale to wszystko naprawdę można zrobić na odpowiednim poziomie.
Jeszcze jedno, nigdy nie usprawiedliwiaj czegoś takiego i nie szukaj winy w sobie. Zastanów się, jak wyglądałoby to, gdybyś Ty go czegoś uczyła. A może miałaś okazję szkolić kogoś innego w dowolnej dziedzinie? Jak reagowałaś/reagowałabyś na błędy? Na brak postępów? Uznałabyś, że to powód, by kogoś obrażać? Czy raczej powód, żeby coś ponownie wytłumaczyć, poprawić? Przecież nawet gdybyś uznała, że powinnaś kogoś poinformować o tym, że to strata czasu, bo prawdopodobnie dana umiejętność leży poza jego zasięgiem, mogłabyś dobrać inne - delikatne - słowa, prawda?

27

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Jestem z chłopakiem od 3 lat. Układa się między nami ok, ale mam problem. Oboje mamy podobne hobby. Tylko ja zaczęłam się tym interesować jakieś 2 lata temu, on z 10.
Z tego powodu też jest w tym dużo lepszy. No i ja nie jestem tym aż tak pochłonęła jak on. Więc uczę się dosyć powoli. Według mnie jestem już w tym dużo lepsza, ale wciąż idzie mi słabo.
Kiedys mój chłopak bardzo mnie wspierał w rozwijaniu zainteresowan. Ale mam wrażenie, że niedawno pogodził się z myślą, że jestem kiepska. Gdy staram się z nim o tym hobby rozmawiać (zwykle, codzienne rozmowy) to zwykle wychodzę na idiotke, która nie ma o niczym pojęcia. A on szybko się irytuje. Prosto w twarz mówi mi, że się do tego nie nadaje i, że powinnam sobie odpuścić. Ostatnio stwierdził, że nie mam nic mądrego do powiedzenia to nie będzie ze mną gadał, bo od tych rozmów to mu IQ spadnie.
Czuje się źle, bo z jednej strony to powinnam bronić samej siebie i wierzyć w swoje możliwości, ale z drugiej to muszę mu przyznać częściową rację. Zrobiłam ogromny postęp, ale w kółko robię wszystko źle. Idzie mi kiepsko. A to, że on mnie w kółko obraża sprawia, że mniej wierzę w siebie. Obawiam się, że ta sytuacja nigdy się nie zmieni, a ja wciąż będę słuchać "Z tobą nie da się porozmawiać o niczym mądrym lub interesującym".

Myślę również, że tak mnie to boli, bo za bardzo przejmuje się opinią innych... Ale jak tu pozostać o zdrowych zmysłach jeśli słyszy się codziennie takie teksty? sad

Przydałaby mi się jakaś porada... Co robić? Nie chce rezygnować z hobby tylko dlatego, że nie idzie mi to zbyt dobrze. Lubię to. Próbowałam być silna i mówić wprost "Jeśli uważasz, że jestem głupia to znajdź sobie inną. Droga wolna. ", "Nie dam się obrażać. Wcale nie jestem idiotką".
Częściowo to pomogło. Ale i tak zredukowalo to obrażanie mnie o jedynie jakieś 40%.


a poza tym tematem jest ok? z pozycji instruktora mogę powiedzieć że wolałam chłopaka wysłać do innego instruktora niż uczyć go sama big_smile Odpuść może, chłop nie musi być twoim nauczycielem jeszcze po godzinach swojej pracy. I nie pozwalaj się wyzywac od idiotek, tylko skończony burak, cham i prostak tak robi, wyjaśnij swojemu że z burakiem nie będziesz choćby był geniuszem w tym co robi

28

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Porozmawiałam z nim szczerze o tym dlaczego w kółko mnie obraża i krytykuje. Powiedział mi, że jest perfekcjonistą. Nie ważne czy w pracy czy w życiu. Na co nie spojrzy zastanawiam się jak to ulepszyć lub naprawić... I ze mną jest tak samo. Chce mieć najlepszą kobietę. Więc stara się ją mieć... Krytykuje mnie, bo myśli, że dzięki temu się zmienię. Nie akceptuje mojej obecnej wersji, więc stara się ją ulepszyć.

Sama nie wiem co o tym myśleć... Zrobiło mi się strasznie przykro. To kim jestem mu nie wystarcza. Nie chce takiej mnie. Z drugiej strony stara się mi pomóc. Tylko chyba nie widzi, że to ma odwrotny efekt

29

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Nie wiesz, co o tym myśleć? Śmiem wątpić. Boisz się jednak podjąć decyzję, która będzie oczywista, gdy przestaniesz zasłaniać się niewiedzą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

30

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Decyzja oczywista? Nie zostawię go jeśli to masz na myśli.
Niestety kocham tego głupka... wink Więc nie potrafię. Za mocno się z nim związałam.
Ale BARDZO dziękuję za wasze rady. Wzięłam je sobie do serca. Będę pracować nad sobą i zobaczymy jaki to efekt przyniesie. Nie dla niego by miał kobietę idealną... Ale dla siebie. Bo sama ze sobą nie czuje się super. To na pewno ma wpływ na tą całą sytuację między nami.
A jeśli nie wyjdzie i okaże się, że macie racje.... Wtedy będę żałować. Ale wolę to niż zastanawianie się co by było gdyby

31

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

A ja raz jeszcze zapytam dlaczego pan perfekcjonista , domyslam sie ze z bickiem i kaloryferem godnym pozazdroszczenia, dalej zarabia grosze jak na programiste. Dlaczego zamiast skupiac sie faktycznie na soprowadzaniu siebie do perfekcji to probuje to robic z Toba. To raz
Dwa, bycie perfekcjonista, proby ulepszenia drugiej osoby w zadnym razie nie musza byc polaczone ze zwyklym chamstwem i buractwem.

Trzy. Zapraszamy za 3-4 lata. Przyjdziesz z prosba o pomoc, tylko wowczas jej nie zignoruj.

32

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Bzdura.

Jak jest takim perfekcjonistą, niech ulepsza siebie. No, chyba, że sam jest miałki i woli katować innych by sam się lepiej poczuć.

Ten człowiek zniszczy Ciebie i Twoje życie. Uciekaj.

33

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Decyzja oczywista? Nie zostawię go jeśli to masz na myśli.
Niestety kocham tego głupka... wink Więc nie potrafię. Za mocno się z nim związałam.
Ale BARDZO dziękuję za wasze rady. Wzięłam je sobie do serca. Będę pracować nad sobą i zobaczymy jaki to efekt przyniesie. Nie dla niego by miał kobietę idealną... Ale dla siebie. Bo sama ze sobą nie czuje się super. To na pewno ma wpływ na tą całą sytuację między nami.
A jeśli nie wyjdzie i okaże się, że macie racje.... Wtedy będę żałować. Ale wolę to niż zastanawianie się co by było gdyby

Przykro patrzeć na tak młodą kobietę i już tak zdesperowaną.
Będziesz potem żałowała tych straconych z nim lat, bo że Wasz związek się nie uda, to jest bardziej niż pewne.

Ten Pan Cię nie szanuje i to się nie zmieni.

34

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Decyzja oczywista? Nie zostawię go jeśli to masz na myśli.
Niestety kocham tego głupka... wink Więc nie potrafię. Za mocno się z nim związałam. (...)

Przejrzyj wątek "Grupa Wsparcia dla KOBIET kochających za bardzo", to pouczająca lektura.


(...) Nie dla niego by miał kobietę idealną... Ale dla siebie. Bo sama ze sobą nie czuje się super. To na pewno ma wpływ na tą całą sytuację między nami. (...)

Zrezygnuj z pomysłu dążenia do bycia idealną.


Przytomności życzę.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

35 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-11-06 16:30:58)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
NowaNazwaU napisał/a:

Porozmawiałam z nim szczerze o tym dlaczego w kółko mnie obraża i krytykuje. Powiedział mi, że jest perfekcjonistą. Nie ważne czy w pracy czy w życiu. Na co nie spojrzy zastanawiam się jak to ulepszyć lub naprawić... I ze mną jest tak samo. Chce mieć najlepszą kobietę. Więc stara się ją mieć... Krytykuje mnie, bo myśli, że dzięki temu się zmienię. Nie akceptuje mojej obecnej wersji, więc stara się ją ulepszyć.

Sama nie wiem co o tym myśleć... Zrobiło mi się strasznie przykro. To kim jestem mu nie wystarcza. Nie chce takiej mnie. Z drugiej strony stara się mi pomóc. Tylko chyba nie widzi, że to ma odwrotny efekt

Przykro mi się to nawet czytało, więc podejrzewam, jak się czułaś słysząc coś takiego od bliskiej osoby :-(

Nie zrozum mnie źle, bo dobrze Ci życzę, ale Twój związek po prostu źle rokuje. Jesteście jeszcze w całkiem świeżym związku, a Twój partner Ciebie NIE WIDZI, jesteś dla niego PRZEŹROCZYSTA. Ważne są jego potrzeby, to, czego on chce i co może nawet najważniejsze do osiągnięcia swoich celów używa sposobów, które ranią Ciebie.

Wiem, że niezbyt wiele do Ciebie teraz dociera, ale może kiedyś wrócisz do tego wątku. Otóż, można żyć wyobrażeniami i być w kontakcie z wyobrażonym partnerem LUB można być w realnym kontakcie z drugim człowiekiem a wiele wskazuje na to, że Twój partner nie jest w kontakcie z Tobą, przez co stajesz się niewidzialna, ale w kontakcie że swoimi wyobrażeniami. Oczywiście możesz przyjąć jego standardy jako własne i starać się ile sił stać się tym wyobrażonym człowiekiem, ale wątpię, żeby Ci się udało. Kiedyś padniesz ze zmęczenia i zobaczysz to, co sama sobie zrobiłaś i jak wiele zainwestowałaś, żeby stać się kimś, kim nie jesteś i nigdy nie będziesz.
Powodzenia :-) Będzie Ci ono potrzebne :-/


PS
Wielokropku, czemu te dziewczyny to robią? Dlaczego poświęcają siebie?

36

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Książki o tym napisano. hmm
W największym skrócie: mają taki - patriarchalny - wzorzec rodziny/relacji, kiepsko o sobie myślą, uważają, że mężczyzna ma rację a na miłość muszą zasłużyć, nie zdają sobie sprawy, że związek nie musi oznaczać upokorzeń, ograniczenia wolności, brak samodzielności (w tym psychicznej) i decyzyjności.
Często na każdą próbę urealnienia reagują mniej lub bardziej ukrytą agresją.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

37 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-11-06 22:52:56)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Jak chcesz pracować nad sobą skoro żyjesz z człowiekiem , który tak mocno pracuje nad Tobą, żebyś tylko przypadkiem nie była lepsza od niego? Z człowiekiem, który chce mieć "najlepszą" kobietę i dlatego Cię nie szanuje, obraża i krytykuje? naprawdę mu wierzysz..?
Ten człowiek nie robi tego z dobrej woli, śmiem nawet powiedzieć że on Cię nie kocha. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, Ty nie musisz go uświadamiać że go potrzebujesz. Ten mężczyzna jest z Tobą z różnych pobudek, może np dlatego żeby dowartościować siebie? żeby mieć w domu taki woreczek do ćwiczeń. W miarę upływu lat będzie jeszcze gorzej.. chciałabym wierzyć, że za kilka lat nie napiszesz posta w stylu "pół roku po ślubie zmienił się nie do poznania, znęca się psychicznie nade mną". Jak go tak kochasz i będziesz z nim "na dobre i na złe"to miej świadomość tego, że robisz to na własne ryzyko. Związki tak nie wyglądają. Człowiek który kocha wspiera, pociesza i podbudowuje. Nie widzę z Twoich postów żeby jego miłość dodała Ci skrzydeł.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

38

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.

Jest z autorka bo kazda normalna by go po tygodbiu kopnela w zadek.

39 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-11-07 10:43:46)

Odp: Wspólne hobby, a problemy w związku.
Wielokropek napisał/a:

W największym skrócie: mają taki - patriarchalny - wzorzec rodziny/relacji, kiepsko o sobie myślą, uważają, że mężczyzna ma rację a na miłość muszą zasłużyć, nie zdają sobie sprawy, że związek nie musi oznaczać upokorzeń, ograniczenia wolności, brak samodzielności (w tym psychicznej) i decyzyjności.

OK, dzięki :-)
Tutaj nie jest jeszcze aż tak źle.
Wydaje się jakby autorka swoje szczęście uzależniała od szczęścia swojego partnera. „Wywróci się na lewą stronę” ;-), żeby tylko sprostać jego wymaganiom. Nie ma jej. Jakby powodzenie związku zależało TYLKO od tego, co ona zrobi, dlatego musi się starać i wciąż gonić w piętkę.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Wspólne hobby, a problemy w związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018