Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczycaa (2019-08-23 23:05:41)

Temat: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Witajcie,



Obserwuje pewne zjawisko w Polsce, że Polacy którzy maja jasną karnację/jasną skórę wstydzą się tego, chowają, probują to zatuszować opalaniem, samoopalaczami, nie rozumiem tego, a jak widzą kogos z jasniutką karnacja skórą to zaraz mówią "e blady, powinien się opalić "...

Podróżuje trochę po świecie i w większośći krajów ludzie z jasniutką karnacją, nie mają problemu by wyjść latem w krótkich spodentach/sukience,
i nawet szczycą się swoją jaśniutką karnacją,
a w Polsce to mam wrażenie że to wielki kompleks Polaków,
wstydzą pokazać się w krótkich spodenkach nie będąc opalonym, i na siłę prawie opalają się... naprawdę nie rozumiem tego,
opalona skóra wcale nie jest ładniejsza, często wygląda jak kurczak z rożna, że tak to określe wink

"Seksapil to sprawa wnętrza kobiety. Gdyby chodziło o urodę, to wszystkie ładne kobiety byłyby seksowne,
a nie są"
"Wiem więcej niż powiem,
myślę więcej niż mówię, obserwuję więcej niż sądzisz"
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

To kulturowe. W Meksyku z kolei kochaja blada skore i sie wstydza swojej. I tak w kolko wszedzie jakies problemy i wymysly.
Pelno ludzi ma ogolnie kompleksy.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

3

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Celne spostrzeżenie. Też tego nie rozumiem. Akurat należę do szybko opalających się, ale blada karnacja bardzo mi się podoba.
Jedna rzecz, to że ludzie zawsze wynajdują sobie problemy, druga to przekonanie mężczyzn, że kobiety lubią u nich tylko ciemną karnację (bo to przeważnie faceci mają kompleks zbyt jasnej). A kobiece masowe umiłowanie ciemnej skóry to mit. Nawet na forum w temacie o atrakcyjności partnera było o tym sporo. Wymyślony problem.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

4

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja mam jasną karnację, wręcz taką skórę białą jak papier i kiedyś od siostry słyszałam jak chwaliła się tym jak się opaliła na wczasach a ja jestem taka blada.
Polska to dziwny kraj.

5

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Michael Jackson miałby do powiedzenia coś niecoś w temacie wink
Dążenie do jak najciemniejszego odcienia skóry za wszelką cenę kojarzy mi się z dziecinadą - pamiętam zbiorowe porównywanie z koleżankami w podstawówce - kto wyższy i kto bardziej opalony  wink

Dobrze, że lubicie naturalny, jasny kolor skóry. Wypowiem się 'z drugiej strony'. Nie mam kompleksu bladej cery, ale też wolę swoją skórę jednak opaloną i chyba bardziej podobają mi się śniadzi ludzie. Uwielbiam też ekspozycję na słońce. Martwi mnie jednak, że każda opalenizna jest tak naprawdę oparzeniem i może zdrowo to na oko wygląda przyrumienić się trochę na słońcu, za to obawiam się, że opalając się (w ruchu, nie praktykując smażalni) przekraczam granicę tego co jest dla skóry akceptowalne.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

6

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
niepodobna napisał/a:

Celne spostrzeżenie. Też tego nie rozumiem. Akurat należę do szybko opalających się, ale blada karnacja bardzo mi się podoba.
Jedna rzecz, to że ludzie zawsze wynajdują sobie problemy, druga to przekonanie mężczyzn, że kobiety lubią u nich tylko ciemną karnację (bo to przeważnie faceci mają kompleks zbyt jasnej). A kobiece masowe umiłowanie ciemnej skóry to mit. Nawet na forum w temacie o atrakcyjności partnera było o tym sporo. Wymyślony problem.

Moze stad tak mysla, ze  Polki tylko leca na osoby ciemniejszej karnacji? Nie zauwazylam tego szczerze mowiac, ale za to zauwazylam , ze mowia 'one to tylko arabow chca albo murzynow'

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

7

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Nie zauważyłam nigdzie takiego fenomenu. Nie znam żadnej kobiety, która opalałaby się na siłę. Wiadomo, że jak się jedzie nad morze, to się plażuje, ale to bardziej relaks niż hipser super opalanie. Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś narzekał na swoją karnację albo mówił drugiej osobie, że jest zbyt blada.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Lady Loka napisał/a:

Nie zauważyłam nigdzie takiego fenomenu. Nie znam żadnej kobiety, która opalałaby się na siłę. Wiadomo, że jak się jedzie nad morze, to się plażuje, ale to bardziej relaks niż hipser super opalanie. Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś narzekał na swoją karnację albo mówił drugiej osobie, że jest zbyt blada.

Oj ja sie spotkalam bo mi w kolko o tym mowiono. Bo jestem blada nawet jak na biala osobe. I wiekszosc mojej rodziny sie opalalo zeby odmienic kolor skory na ciemniejszy i moje kolezanki chodzily na solarium tez.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'
Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Oj tam, oj tam przecież opaleniznę promują i propagują wszystkie pierduśnice i kolorowe gazetki typu "wielki świat, kuchenny blat". Nawet na portalach internetowych celebrytki prężą opalone ciała pod palmami smile

Gorzej, że Polacy tak łatwo ulegają medialnej manipulacji....

10

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
zwyczajny gość napisał/a:

Oj tam, oj tam przecież opaleniznę promują i propagują wszystkie pierduśnice i kolorowe gazetki typu "wielki świat, kuchenny blat". Nawet na portalach internetowych celebrytki prężą opalone ciała pod palmami smile

Gorzej, że Polacy tak łatwo ulegają medialnej manipulacji....


Ludzie, nie tylko Polacy. Jeszcze nie bylam w kraju w ktorym tego nie ma.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

11 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-08-24 09:11:19)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

W białych społeczeństwach opalenizna oznacza większą atrakcyjność. Tak było jest i będzie. Tak samo zresztą jest analogicznie w Ameryce Płd. albo Azji. Tam natomiast to biały kolor skóry jest czymś egzotycznym i pożądanym. To co rzadkie to jest cenne. Dlatego kobiety w Europie wolą  opalonych albo śniadych Alvaro.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

12

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Mordimer napisał/a:

W białych społeczeństwach opalenizna oznacza większą atrakcyjność. Tak było jest i będzie. Tak samo zresztą jest analogicznie w Ameryce Płd. albo Azji. Tam natomiast to biały kolor skóry jest czymś egzotycznym i pożądanym. To co rzadkie to jest cenne. Dlatego kobiety w Europie wolą  opalonych albo śniadych Alvaro.

Nie "kobiety wolą", tylko część kobiet woli - pewnie więcej niż tam, gdzie taki śniady Alvaro to norma, zgodnie z efektem egzotyki, jednak rzadkość jakiegoś typu urody nie powoduje, że staje się poszukiwany przez wszystkich czy większość. Wątki na forum o atrakcyjności partnera też nie potwierdzały tego, że większość kobiet lubi ciemnych. Zresztą karnacja jest w ocenie wyglądu na dalszym planie i tu zaryzykuję twierdzenie, że dla wszystkich lub prawie, bo dużo ważniejsze będą rysy twarzy (nr 1) i sylwetka, wzrost, oczy, włosy.
Są też takie skrajności jak ja, osoby, którym tak zwany typ południowy się zdecydowanie nie podoba - i ciemna skóra, bardzo ciemne oczy (i inne cechy typowe w tych regionach, często też specyficzne rysy) to coś dla nich zupełnie nieatrakcyjnego, wręcz minus, nawet nie cechy neutralne.
Natomiast nie istnieje karnacja zbyt jasna smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

13

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Nie powiedziałbym, żeby to był kompleks, co ślepe podążanie za modą "że w lecie powinno się poopalać". Szczerze to nie znoszę opalenizny, ale z racji aktywność takowej nie uniknę.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

14

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Jestem blada jak ściana,  20 lat temu był to kompleks, zwłaszcza, że jak się odpaliłam, ,to byłam całą czerwona, zamiast apetycznie brązowa.  Teraz bladosc  mi nie przeszkadza.  Ładnie wygląda.

15

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Rossanka, zamień się ze mną wink Chcę być blada i się nie opalać. Zblednę dopiero zimą, teraz wyglądam jak po wczasach na Teneryfie, a nigdzie nie byłam.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

16

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja jestem typową nordycką blondynką z bladą cerą i niebieskimi oczami i wiele razy słyszałam już: a co Ty taka blada? źle się czujesz? Nie mówiąc już o tym, że zawsze jest problem z doborem kosmetyków do makijażu. Wolałabym mieć jednak trochę ciemniejszy odcień skóry, ale przy zachowaniu koloru włosów i oczu, te akurat bardzo lubię wink Nie jestem fanką mocnej opalenizny, ale jednak moim zdaniem trochę słonecznego złota dodaje skórze blasku i ciało wygląda jakoś tak... hm... zdrowiej.

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

17

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
niepodobna napisał/a:

Rossanka, zamień się ze mną wink Chcę być blada i się nie opalać. Zblednę dopiero zimą, teraz wyglądam jak po wczasach na Teneryfie, a nigdzie nie byłam.

Ale opalałaś się specjalnie, czy po prostu tak łapie Cię słońce,  że wystarczy spacer i nabiersz barw?
Zimą to będę blada jak bałwan; )

18

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
rossanka napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Rossanka, zamień się ze mną wink Chcę być blada i się nie opalać. Zblednę dopiero zimą, teraz wyglądam jak po wczasach na Teneryfie, a nigdzie nie byłam.

Ale opalałaś się specjalnie, czy po prostu tak łapie Cię słońce,  że wystarczy spacer i nabiersz barw?
Zimą to będę blada jak bałwan; )

Tak mnie łapie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

19 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczycaa (2019-08-24 17:16:59)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Parę tygodni temu będąc w Polsce w centrum handlowym, widziałam pewną sytuację,
pewna kobieta była ubrana w spodenki krótkie było dosyć ciepło,
a dwie inne panny zaczeły ją obgadywać "jaka ona blada i chodzi w spodenkach, pokazuje białe nogi, straszne, powinna się wstydzić!" ...

A dlaczego ona ma się wstydzić swojej naturalnej jasnej karnacji?ja się pytam?
Co do opalenizny nawet lekkiej-niby tej niewinnej to dla mnie wcale zdrowo  to nie wygląda, ludzie myślą że to zdrowo wygląda wink
a do tego  ci ludzie nie zdają sobie sprawy co się dzieje ze skórą przy nawet niby lekkim niewinnym opalaniu
jak bardzo niszczy to skórę... I nie jest zdrowe.

Tak jak pisałam w innych krajach ludzie wręcz się szczycą swoją jasną skórą/mając jasną karnację bladą skórę, bez problemów
noszą krótkie spodenki, spódnice, sukienki...
a polacy(większość) pragną być opaleni, i wstydzą się bladej skóry,
zakrywać chcą ją, swoją naturalną jasną karnację, jakby było to coś złego,
czy nie jest to chore?

"Seksapil to sprawa wnętrza kobiety. Gdyby chodziło o urodę, to wszystkie ładne kobiety byłyby seksowne,
a nie są"
"Wiem więcej niż powiem,
myślę więcej niż mówię, obserwuję więcej niż sądzisz"

20

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Parę tygodni temu będąc w Polsce w centrum handlowym, widziałam pewną sytuację,
pewna kobieta była ubrana w spodenki krótkie było dosyć ciepło,
a dwie inne panny zaczeły ją obgadywać "jaka ona blada i chodzi w spodenkach, pokazuje białe nogi, straszne, powinna się wstydzić!" ...

A dlaczego ona ma się wstydzić swojej naturalnej jasnej karnacji?ja się pytam?
Co do opalenizny nawet lekkiej-niby tej niewinnej to dla mnie wcale zdrowo  to nie wygląda, ludzie myślą że to zdrowo wygląda wink
a do tego  ci ludzie nie zdają sobie sprawy że takie niby lekkie niewinne opalnie jak bardzo niszczy skórę... I nie jest  zdrowe.

Tak jak pisałam w innych krajach ludzie wręcz się szczycą swoją jasną skórą/mając jasną karnację bladą skórę, bez problemów
noszą krótkie spodenki, spódnice, sukienki...
a polacy(większość) pragną być opaleni, i wstydzą się bladej skóry,
zakrywać chcą ją, swoją naturalną jasną karnację, jakby było to coś złego,
czy nie jest to chore?

Bo dzisiaj wszystko co białe i z białym kojarzące jest passe. Ja mam niestety dość delikatną karnację. Jasna z dużą ilością pieprzyków. Nigdy jakoś nie przepadałem za nadmierną opalenizną. W tamtym roku zrobiłem się na hindusa. Komplementów od pań było co niemiara. Wręcz masa. Nawet propozycje seksu. Może trochę przez moja urodę. Ale to było tylko w tamtym roku. No cóż a w tym roku zauważyłem, że mam pierwsze plamy starcze na kapturach i szyi. Dlatego w tym roku już tak delikatnie.

Opalenizna plus wyrzeźbiona muskulatura przy odpowiednim ubiorze mogą być magnesem dla wielu kobiet. Znam to z własnego doświadczenia. A zresztą mięśnie lepiej widać przy opaleniźnie.

Ps. Mi zawsze mówili - Co ty taki biały ? Znowu popiłeś ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

21

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Moja córka całe lato smaruje się kremem z filtrem żeby się nie opalic - jasna cera bardziej jej się podoba.
Ja o tym nie pamiętam i już po pierwszym koszeniu trawy jestem opalona.

22 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczycaa (2019-08-24 18:04:00)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Mordimer napisał/a:
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Parę tygodni temu będąc w Polsce w centrum handlowym, widziałam pewną sytuację,
pewna kobieta była ubrana w spodenki krótkie było dosyć ciepło,
a dwie inne panny zaczeły ją obgadywać "jaka ona blada i chodzi w spodenkach, pokazuje białe nogi, straszne, powinna się wstydzić!" ...

A dlaczego ona ma się wstydzić swojej naturalnej jasnej karnacji?ja się pytam?
Co do opalenizny nawet lekkiej-niby tej niewinnej to dla mnie wcale zdrowo  to nie wygląda, ludzie myślą że to zdrowo wygląda wink
a do tego  ci ludzie nie zdają sobie sprawy że takie niby lekkie niewinne opalnie jak bardzo niszczy skórę... I nie jest  zdrowe.

Tak jak pisałam w innych krajach ludzie wręcz się szczycą swoją jasną skórą/mając jasną karnację bladą skórę, bez problemów
noszą krótkie spodenki, spódnice, sukienki...
a polacy(większość) pragną być opaleni, i wstydzą się bladej skóry,
zakrywać chcą ją, swoją naturalną jasną karnację, jakby było to coś złego,
czy nie jest to chore?

Bo dzisiaj wszystko co białe i z białym kojarzące jest passe. Ja mam niestety dość delikatną karnację. Jasna z dużą ilością pieprzyków. Nigdy jakoś nie przepadałem za nadmierną opalenizną. W tamtym roku zrobiłem się na hindusa. Komplementów od pań było co niemiara. Wręcz masa. Nawet propozycje seksu. Może trochę przez moja urodę. Ale to było tylko w tamtym roku. No cóż a w tym roku zauważyłem, że mam pierwsze plamy starcze na kapturach i szyi. Dlatego w tym roku już tak delikatnie.

Opalenizna plus wyrzeźbiona muskulatura przy odpowiednim ubiorze mogą być magnesem dla wielu kobiet. Znam to z własnego doświadczenia. A zresztą mięśnie lepiej widać przy opaleniźnie.

Ps. Mi zawsze mówili - Co ty taki biały ? Znowu popiłeś ?

Ojej od takich bab to Ty szybko uciekaj, ja Ci radzę...
Wiesz złosliwi toksyczni ludzie zawsze się znają, a to  dla nich ktoś blady - z jasną karnacją,
a to ktoś ma za duże uszy, a to ktoś ma pryszcze, a to ktoś ma piegi, a to ktoś ma brzydką figurę, gruby, chudy itd...
A sami piękni idealni nie są, więc po co Ci przejmować się opinią osoby która sama idealna nie jest?Tej osobie też można coś wytknąc,
ale nie na tym polega życie żeby sobie niedoskonałości wytykać/szczególnie jeżeli chodzi o wygląd, bo często nie mamy na to wpływu,
osoba kulturalna, z wysokim poziomiem kultury, dobra, pozytywna, nie prawi takich uszczypliwych, złośliwych tekstów do innego człowieka.
Tylko toksyki, uwielbiają być złośliwi, uszczypliwi, sprawia im przyjemność gdy wytkną innemu człowiekowi niedoskonałość, oni sie tym karmią, sprawia im to przyjemność - dowalenie innemu/wyśmiane drugiego człowieka, i niestety tym samym jeszcze bardziej ich samych to niszczy...






Polacy powinni pokochać swoją naturalną jasną karnację - nie wtydzić się jej/nie zmieniać jej, nie dać zmieniać się w kurczaki z rożna.

"Seksapil to sprawa wnętrza kobiety. Gdyby chodziło o urodę, to wszystkie ładne kobiety byłyby seksowne,
a nie są"
"Wiem więcej niż powiem,
myślę więcej niż mówię, obserwuję więcej niż sądzisz"

23

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Bo ktos blady jak ja, całe życie słyszy od znajomych i rodziny, ale też na ulicy od obcych, ze jest blady, Ze gdzie był jak słonce świeciło, że kup sobie samoopalacz, że ojej, ale ty białe nogi masz, nie lubisz sie opalać?
Mając naście lat opalałam sie tygodniami, zeby po wakacjach byc nadal najbardziej biała w klasie. Teraz cieszę się z mojej jasnej cery, ale dobiegam do 40 i juz zwyczajnie mam to w d... co inni myslą o moim wyglądzie.

24 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-08-25 00:00:15)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Mi sie podobaja panowie z ciemniejsza lekko karnacja, z czarnymi wlosami i czarnymi oczami. Bo sie naczytalam Wichrowych Wzgorz jako nastolatka haha

Ale czy to takie najwazniejsze? Ile to kobiet w Polsce uwaza, ze  Chris Hemsworth jest przystojny. Takie typy jednak w Polsce lubia nadal, chociaz mam i kolezanki, ktore lubia tylko czarnoskorych. Kazdy ma swoje gusta i to jest normalne. Nie ma takiej opcji by wszystkim sie podobalo to samo. Kompleksy z powodu takiego, ze nie mamy uniwersalnej urody sa bez sensu bo nie instnieje cos takiego jak uniwersalna uroda.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

25 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-08-29 21:39:20)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Witajcie,



Obserwuje pewne zjawisko w Polsce, że Polacy którzy maja jasną karnację/jasną skórę wstydzą się tego, chowają, probują to zatuszować opalaniem, samoopalaczami, nie rozumiem tego, a jak widzą kogos z jasniutką karnacja skórą to zaraz mówią "e blady, powinien się opalić "...

Podróżuje trochę po świecie i w większośći krajów ludzie z jasniutką karnacją, nie mają problemu by wyjść latem w krótkich spodentach/sukience,
i nawet szczycą się swoją jaśniutką karnacją,
a w Polsce to mam wrażenie że to wielki kompleks Polaków,
wstydzą pokazać się w krótkich spodenkach nie będąc opalonym, i na siłę prawie opalają się... naprawdę nie rozumiem tego,
opalona skóra wcale nie jest ładniejsza, często wygląda jak kurczak z rożna, że tak to określe wink

Sądzę, że durne mody za tym stoją. I magazyny dla panów.
Mam bardzo jasną karnację, choć ani rudzielcem, ani tzw. świńskim blondynem nie jestem.
Nie mogę przebywać długo na słońcu, bo raz, że zaraz odczuję poparzenie, a dwa, źle się szybko poczuję ogólnie.
W sumie podziwiam tych, którzy z odpowiednią ilością pigmentów brązowieją. Tylko tych jednak, którzy pracują, jako dekarze, rolnicy, budowlańcy m. in.
Dobrowolnie starzeniu skóry się poddawać zaś, to podobnie, jak szpecić ciało nawet tymi artystycznymi tatuażami, nie dla mnie jest. Chociaż swoje lata już mam i głęboko z tyłu mieć to powinienem. Nie moja to sprawa? Może i tak.

facet po przejściach

26

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Co kraj to obyczaj, na południu Europy komplelsy maja na tle ciemnej pigmentacji. Po prostu na pólnocy europy jest malo słonca i opalenizna byla symbolem bogactwa - symbolem ze nas stac na zagraniczny wyjazd. Na poludniu europy ciemna pigmentacja oznacza ze ktos ma pracę na zewnatrz, nie biurową a wiec raczej niskopłatna. Osoby wyksztsłvone, z dobra pracą i dobrà pensją oracują zwykle w biurach i mają tam jasniejszą skóre. Zresxtą po obecnej fali imigracji to nowy standard to duma z jasnej pigmentacji takze w Polsce i wstyd z ciemnej w Polsce (ciemny to teraz imigrant nieeuropejskiego pochodzenia).

27 Ostatnio edytowany przez Luxie (2019-08-29 21:51:24)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

W dawnych czasach opaloną skórę miały wyłącznie wieśniaczki. I bynajmniej opalenizna nie uchodziła za ozdobę. Dlatego prawdziwe damy paradowały z parasoleczkami chroniącymi ich alabastrową cerę od słońca.

Ja nie wstydzę się mojej jasnej skóry. Chowam i chronię ją od słońca, ponieważ jest bardzo wrażliwa. Z tego powodu opalam się też z umiarem.

Komunikaty Firefox

Komar ma na swojej trąbce 47 ostrych "ząbków". Przepraszamy: jeśli my musimy to wiedzieć, Ciebie też to nie ominie.

28

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Witajcie,



Obserwuje pewne zjawisko w Polsce, że Polacy którzy maja jasną karnację/jasną skórę wstydzą się tego, chowają, probują to zatuszować opalaniem, samoopalaczami, nie rozumiem tego, a jak widzą kogos z jasniutką karnacja skórą to zaraz mówią "e blady, powinien się opalić "...

Podróżuje trochę po świecie i w większośći krajów ludzie z jasniutką karnacją, nie mają problemu by wyjść latem w krótkich spodentach/sukience,
i nawet szczycą się swoją jaśniutką karnacją,
a w Polsce to mam wrażenie że to wielki kompleks Polaków,
wstydzą pokazać się w krótkich spodenkach nie będąc opalonym, i na siłę prawie opalają się... naprawdę nie rozumiem tego,
opalona skóra wcale nie jest ładniejsza, często wygląda jak kurczak z rożna, że tak to określe wink


hmm Przykład idzie z góry. Chcemy wyglądąć jak Doda z rożna albo mieć szpony jak Edyta w jakimś klipie, albo brew i rzęs powabem miotły falującą jak ta.. no.. jakaś tam, i tatułaż z jakąś bzdurą po chińsku albo innym szlaczkiem.

29

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Od zawsze blada big_smile
Pamiętacie ta fazę na opaleniznę? Wtedy zastanawialam się co ludzie w tym widzą, chodzą do solarium, całe dnie na słońcu a wyglądają gorzej .. ubóstwiam swój kolor skóry, wyglądam według siebie zdrowiej i młodziej. Przecież opalenizna podstarza, fizycznie i optycznie tongue
Ciemne oczy, na jasnym tle z czerwonymi ustami z ciemną oprawa czarnych włosów.. obłęd big_smile kocham kontrast
Ale id zawsze słyszałam że powinnam się opalić, wyglądam na chorą, porównywanie kto ciemniejszy...

Według mnie to moda a nie kompleks, wmawianie ludziom co ładne, co być powinno a co nie

30

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja z kolei odnoszę wrażenie, że co najmniej od kilku lat opalenizna stała się niemodna, a na pewno ta bardzo mocna, która niegdyś wydawała się być nieodłącznym atrybutem 'dobrych' wakacji. Obecnie jasna skóra nikogo nie razi, a tym bardziej nie dziwi, nawet w środku lata traktuje się ją jak świadomy wybór.
Ja sama opalam się tylko do odcienia tzw. zdrowej opalenizny, bo w mocnej czuję się po prostu źle. O wpływie słońca na kondycję i zdrowie skóry nawet nie wspomnę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

31

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja się przyznam że jestem fanką opalonej skóry i przebieram nogami jak tylko widzę w prognozach słoneczko i temperatury powyżej 20 stopni. Pewnie i tak będę wyglądać na starość jak rodzynka bo albo sporty wodne albo zimowe albo wspinaczka więc moja skóra ma dwa sezony w roku - odmrożeń albo oparzeń. A opalenizna podkreśla mięśnie, siniaki są mniej widoczne i zaczerwienienia na twarzy podczas treningu jakoś już tak nie straszą. Ogólnie karnację mam jasną z tendencją do czerwienienia się i jak pobiegnę 10 km to wyglądam jak prosiaczek, jak się opalę to jednak trochę to poprawia sytuację.

32 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2019-08-30 08:11:15)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Lubie naturalną, zlota opaleniznę, skora wydaje mi się wtedy zdrowsza, a calosc bardziej atrakcyjna. Mnie samej w bladości nie do twarzy.
Choc rowniez zauważam, ze bladość jest modna ostatnio, można zauwazyc nawet stylizacje na "bladą" - do tego z bardzo ciemną, albo nawet czarną pomadką - niektorym to pasuje.
Wiec nie potwierdzam raczej tytułowej tezy.

33

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Benita72 napisał/a:

Lubie naturalną, zlota opaleniznę, skora wydaje mi się wtedy zdrowsza, a calosc bardziej atrakcyjna. Mnie samej w bladości nie do twarzy.
Chob rowniez zauważam, ze bladość jest modna ostatnio, można zauwazyc nawet stylizacje na "bladą" - do tego z bardzo ciemną, albo nawet czarną pomadką - niekotorym to pasuje.
Wiec nie potwierdzam raczej tytułowej tezy.

Moj maz ma ciemniejsza o kilka tonow ode mnie i wyglada z twarzy zawsze duzo zdrowiej i bardziej 'zywo' niz ja. Nie wazne czy jest chory czy nie. Jak wymiotowal krwia nadal wydawalo sie, ze wyglada calkiem zdrowo wlasnie przez to. Ja z kolei zaraz blada jak sciana, since pod oczami i zaraz zylki widac i wszystko.
Wiec to moze byc tez faktor jakis. Ludzie lubia jak ktos wyglada zdrowo.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

34

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Istotka6 napisał/a:

Według mnie to moda a nie kompleks, wmawianie ludziom co ładne, co być powinno a co nie

Pomijając wychylenia ekstremalne, to nie moda, a rozsądne "chłopskie" widzenie świata. Od wieków osoba blada, to taka, która spędza czas w zamknięciu, komnatach, zaduchu pomieszczeń. Ktoś z normalnie opaloną skórą, to osoba spędzająca aktywnie czas poza murami. Nie tylko prosty chłop, którego słonko łapało w trakcie orki i innych prac polowych. To również porządny wojak, myśliwy, dżentelmen któremu nie obce są rozrywki na powietrzu. Z jednej strony mamy więc częste opisy literackie postaci, gdzie jednym z synonimów zdrowia i krzepy była ogorzała od słońca i wiatru twarz. Z drugiej strony mamy częste mody na bladość, bo bladość oznaczała przede wszystkim brak konieczności pracy fizycznej. Te mody szły tak daleko, że nawet panowie dobrze urodzeni, których obowiązki zmuszały do aktywności fizycznej na powietrzu (wojenki, polowanka, konne przejażdżki) ukrywali tą naturalną opaleniznę pudrami i innymi barwiczkami. Można wręcz przyjąć, że biorąc pod uwagę ilość używanej "tapety" były okresy w historii, gdy to panowie w tym górowali nad paniami.
Natomiast odkładając na bok wszystkie dostępne kosmetyki, to niestety czysta, żywa twarz sauté będzie zawsze lepiej wyglądać z choćby minimalną opalenizną niż taka blada bez grama słońca. Na takiej bladej twarzy wyłażą wszystkie niedostatki zaczynając od zwykłych ciemnych worów pod oczami. Oczywiście jak ktoś lubi estetykę wampirzą, to nie ma problemu. Niestety dla przeciętnego odbiorcy urody blada, napuchnięta twarz o poranku, z ciemnymi obwódkami pod oczami, to nic atrakcyjnego. W odróżnieniu od takiej samej twarzy ze zdrową opalenizną, która zwyczajnie maskuje i wyrównuje takie kontrasty. No ale jak się ma pod ręką walizkę podkładów, pudrów, kremów i innych takich specyfików, które służą do maskowania naturalnego kolorytu twarzy, to oczywiście nie ma to większego znaczenia.
Osobiście jak widzę w sierpniu młodą dziewczynę w krótkich szortach, z których wystają dwa blade jak śmierć serdelki, to mam takie właśnie skojarzenia z najbardziej dla mnie obrzydliwym gatunkiem wyrobu parówkopodobnego.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

35 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-08-30 08:28:50)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja miałam jasną cerę całe życie. I unikałam słońca, bo mnie spalało.
Po 20 latach wyszło na plus smile
Skojarzenie słońca ze zdrowiem jest przesadzone..
Jak się dba o skórę, to nie trzeba niczego maskować opalenizną.
Nogi w lecie zawsze się słońcem musną, chyba że ktoś chodzi tylko w spodniach.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

36

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ela, dlatego napisałam, ze opalona skora WYDAJE się zdrowsza (wg mnie przynajmniej, i to tylko wizualnie), nie, ze jest zdrowsza.

37

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja dla przykładu się nie opalam celowo. W tym roku miałem dwa epizody opalania tzn. dwa wyjazdy nad wodę, gdzie faktycznie cały dzień człowiek jeno w gatkach wylegiwał. Co w moim przypadku jest mocno uciążliwe, bo nie lubię tak leżeć i skwierczeć. Natomiast popływać jak najbardziej i jak jestem nad wodą, to czynię z lubością. Tylko co z tego skoro nie jestem blady z natury, a ponieważ od maja - czerwca jestem dużo na powietrzu wokół domu, to skóra sama robi się śniada. Jestem takim redneckiem tongue

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

38

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Snake napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Według mnie to moda a nie kompleks, wmawianie ludziom co ładne, co być powinno a co nie

Pomijając wychylenia ekstremalne, to nie moda, a rozsądne "chłopskie" widzenie świata. Od wieków osoba blada, to taka, która spędza czas w zamknięciu, komnatach, zaduchu pomieszczeń. Ktoś z normalnie opaloną skórą, to osoba spędzająca aktywnie czas poza murami. Nie tylko prosty chłop, którego słonko łapało w trakcie orki i innych prac polowych. To również porządny wojak, myśliwy, dżentelmen któremu nie obce są rozrywki na powietrzu. Z jednej strony mamy więc częste opisy literackie postaci, gdzie jednym z synonimów zdrowia i krzepy była ogorzała od słońca i wiatru twarz. Z drugiej strony mamy częste mody na bladość, bo bladość oznaczała przede wszystkim brak konieczności pracy fizycznej. Te mody szły tak daleko, że nawet panowie dobrze urodzeni, których obowiązki zmuszały do aktywności fizycznej na powietrzu (wojenki, polowanka, konne przejażdżki) ukrywali tą naturalną opaleniznę pudrami i innymi barwiczkami. Można wręcz przyjąć, że biorąc pod uwagę ilość używanej "tapety" były okresy w historii, gdy to panowie w tym górowali nad paniami.
Natomiast odkładając na bok wszystkie dostępne kosmetyki, to niestety czysta, żywa twarz sauté będzie zawsze lepiej wyglądać z choćby minimalną opalenizną niż taka blada bez grama słońca. Na takiej bladej twarzy wyłażą wszystkie niedostatki zaczynając od zwykłych ciemnych worów pod oczami. Oczywiście jak ktoś lubi estetykę wampirzą, to nie ma problemu. Niestety dla przeciętnego odbiorcy urody blada, napuchnięta twarz o poranku, z ciemnymi obwódkami pod oczami, to nic atrakcyjnego. W odróżnieniu od takiej samej twarzy ze zdrową opalenizną, która zwyczajnie maskuje i wyrównuje takie kontrasty. No ale jak się ma pod ręką walizkę podkładów, pudrów, kremów i innych takich specyfików, które służą do maskowania naturalnego kolorytu twarzy, to oczywiście nie ma to większego znaczenia.
Osobiście jak widzę w sierpniu młodą dziewczynę w krótkich szortach, z których wystają dwa blade jak śmierć serdelki, to mam takie właśnie skojarzenia z najbardziej dla mnie obrzydliwym gatunkiem wyrobu parówkopodobnego.

Były takie okresy w historii, że opalona skóra była jednoznacznie kojarzona z niższymi klasami społecznymi, z chłopstwem. Natomiast wśród arystokracji wręcz pożądane było, żeby być jak najbardziej bladym big_smile

Na mnie osobiście opalenizna nie robi jakiegoś specjalnego wrażenie. Podoba mi się naturalny odcień skóry, nawet blady.
Moja żona zawsze była fanką opalania i to koniecznie nago big_smile Niestety w przyczyn dermatologicznych musiała zarzucić definitywnie to hobby. Ja się opalać nie lubię. Zawsze mnie spala na czerwono i to żadna atrakcja, a najszybciej mi zawsze wypalało czachę big_smile Włosy mi już wypaliło.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

39

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

No opalanie na czerwono nie jest fajne. Mnie opala na brąz. Teraz spotkać taką porządnie opaloną kobitę, to trzeba mieć szczęście. Ostatnią widziałem z miesiąc temu w urzędzie. Krótkie szorty wbijające się w pośladki, blond fryzura, kozaczki. Skóra jednolicie brązowa. Pani lat ok. 30+, nawet całkiem, całkiem lol

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

40

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Ja wlasnie lubie bardzo miec jasna karnacje, a mam z nia problem bo opalam sie strasznie latwo tongue

41

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Amilyn napisał/a:

Ja wlasnie lubie bardzo miec jasna karnacje, a mam z nia problem bo opalam sie strasznie latwo tongue

Tak, jak ja smile
Po słonecznym lecie wyglądam, jakbym się smażyła leżąc na plaży plackiem... a w ogóle staram się unikać opalania.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

42 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-30 13:01:30)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Mam uraz z dzieciństwa do opalania, z racji tego, że po długotrwałym pobycie na słońcu, miałem wrażenie, jakby cała energia ze mnie uleciała. Czujem się jak przekłuty balon sad Do tego sam fakt leżenia plackiem bezczynnie mnie nie pociąga, zatem naturalny kolor skóry, póki co jest zachowany smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

43

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Według WHO promieniowanie UV stanowi jeden z najsilniejszych czynników rakotwórczych.

44

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
bagienni_k napisał/a:

Mam uraz z dzieciństwa do opalania, z racji tego, że po długotrwałym pobycie na słońcu, miałem wrażenie, jakby cała energia ze mnie uleciała. Czujem się jak przekłuty balon sad Do tego sam fakt leżenia plackiem bezczynnie mnie nie pociąga, zatem naturalny kolor skóry, póki co jest zachowany smile

To dziwnie masz. Przecież to witamina D3. Mi wywala libido w kosmos. Tydzień upałów po trzy godziny dziennie na słońcu i mogę bzykać wszystko co na drzewo nie ucieka. Tak mnie wtedy nosi. Tyle mam energii.

Ps. Nie musisz leżeć nieruchomo plackiem jak to u kobiet bywa. Ja zazwyczaj ściągam koszulkę, wsiadam na rower i jadę. Pot, słońce i wiatr robią swoje. Człowiek się opali a w dodatku spali co nie co i podbije kondycję. Opalanie przy aktywności fizycznej jest o wiele przyjemniejsze niż takie leżenie nieruchomo plackiem. Dla mnie też jest to uciążliwe. Mam wrażenie, że jestem jak kotlet schabowy na patelni.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

45

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Mordimer napisał/a:

Ja zazwyczaj ściągam koszulkę, wsiadam na rower i jadę. Pot, słońce i wiatr robią swoje.

Lubię to wink Tez tak robię ale we wsi tongue Nad wodą, to woda króluje. Ogólnie trochę nie rozumiem narzekania na upały i słońce. Jeśli nałożę jakieś krótkie spodenki i przewiewną koszulinkę, to upały mi nie straszne. No i czapka lub kapelusz na głowę, bo łysa glaca się nagrzewa.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

46

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Snake napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Ja zazwyczaj ściągam koszulkę, wsiadam na rower i jadę. Pot, słońce i wiatr robią swoje.

Lubię to wink Tez tak robię ale we wsi tongue Nad wodą, to woda króluje. Ogólnie trochę nie rozumiem narzekania na upały i słońce. Jeśli nałożę jakieś krótkie spodenki i przewiewną koszulinkę, to upały mi nie straszne. No i czapka lub kapelusz na głowę, bo łysa glaca się nagrzewa.

O to nakrycie głowy chodzi także. Nie znoszę żadnych. Późną jesienią, zimą i wczesną wiosną, moja Pani zmusza mnie do nakładania czapki.
Nie dość, że wyłysiały po przodkach i po przodkach zarazem, obfitym włosiem obdarzony na torsie (to dopiero paradoks), każde nakrycie głowy powoduje swędzenie skóry. Niezależnie od miejsca jego wykonania, użytego materiału lub sposobu uprania już znoszonego.
Woda. Kiedyś mało nie utonąłem, bo zapach wody w basenie, torsje wywołał.
Od tego czasu unikam głębszej wody.
"To dopiero, popierdzieleniec", zawnioskujecie?
Przyznaję, że daleko od prawdy nie odbiegło by to. sad

facet po przejściach

47 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-08-30 20:21:39)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Mordimer napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Mam uraz z dzieciństwa do opalania, z racji tego, że po długotrwałym pobycie na słońcu, miałem wrażenie, jakby cała energia ze mnie uleciała. Czujem się jak przekłuty balon sad Do tego sam fakt leżenia plackiem bezczynnie mnie nie pociąga, zatem naturalny kolor skóry, póki co jest zachowany smile

To dziwnie masz. Przecież to witamina D3. Mi wywala libido w kosmos. Tydzień upałów po trzy godziny dziennie na słońcu i mogę bzykać wszystko co na drzewo nie ucieka. Tak mnie wtedy nosi. Tyle mam energii.

Ps. Nie musisz leżeć nieruchomo plackiem jak to u kobiet bywa. Ja zazwyczaj ściągam koszulkę, wsiadam na rower i jadę. Pot, słońce i wiatr robią swoje. Człowiek się opali a w dodatku spali co nie co i podbije kondycję. Opalanie przy aktywności fizycznej jest o wiele przyjemniejsze niż takie leżenie nieruchomo plackiem. Dla mnie też jest to uciążliwe. Mam wrażenie, że jestem jak kotlet schabowy na patelni.

Z witaminą D3 to wiadomo. Mi właśnie chodziło dokładnie o to bezczynne smażenie się w pozycji leżącej smile, które wysysa ze mnie energię. To rozumiem przez typowe opalanie. W normalnych warunkach, podczas upałów, kiedy gdzieś wychodzę w teren, to mogę śmiało zdjąć koszulę, byle właśnie mieć czym łepetynę zakryć. Grunt, to się poruszać :-) Cały szkopuł w tym, że człowiek znacznie mniej się męczy idąc w upale w górach, niż leżąc plackiem na plaży w słońcu.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

48 Ostatnio edytowany przez Jazzmine (2019-08-30 20:37:20)

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Mam bardzo jasna karnację, jestem wręcz biała i kiedy słyszę komentarze typu „ale z Ciebie bladzioch” - odpowiadam krótko: chcesz murzynke to leć do Afryki. Lubię swój kolor skory, nie wstydzę się go, nie opalam się „na sile” smile Niemniej uważam, ze opalona skóra wyglada po prostu zdrowo i atrakcyjnie, może dlatego wszyscy maja na tym punkcie bzika wink

less is more

49

Odp: Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...
Jazzmine napisał/a:

  Niemniej uważam, ze opalona skóra wyglada po prostu zdrowo i atrakcyjnie, może dlatego wszyscy maja na tym punkcie bzika wink

Opalona skóra istotnie dodaje nam punkt do atrakcyjnego wyglądu, ale nie spalona, a niektórzy zdrowo przesadzają. Ktoś nawet zabawnie to określił, że wyglądają jak skwarki wink.
Sama, choć naturalnie mam bardzo jasną skórę (urodowo jestem typową zimą z czarną oprawą oczu i ciemnymi włosami), to opalam się bardzo szybko i o ile nie przesadzę, to od razu nabiera ładnego koloru. Staram się jednak, jak wcześniej wspomniałam, zachować umiar i nigdy całymi godzinami nie leżę plackiem i się nie smażę. Panowie zresztą słusznie zauważyli, że najlepiej opalać się w ruchu, bo nie tylko przyjemniej, ale też sama opalenizna wygląda zupełnie inaczej, przede wszystkim jest równa.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Kompleks Polaków... nie lubienie swojej naturalnej jasnej karnacji...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018