Pisalam juz kiedys na forum.Moj partner zdradzil mnie ze swoja przyjaciolka( wogole podejrzewam , ze wczesniej zanim go loznalam robi sobie po prostu wymianki ).Sam mi sie przyznal ze to zrobil, niby raz zalowal.Bylo mi ciezko ale wybaczylam bo generalnie jest nam ze soba bardzo dobze.Jednakze caly czas we mnie to siedzi.Myslalam ze dam rade - niestety wszystko powraca , wyobrazam sobie ciagle ich razem , nie daje rady.Ciagle mysle dlaczego? Czego mu brakowalo?Noe wiem czy jest sens tak sie meczyc?
Panie psycholog ze śniadaniowych telewizji (różnych) zawsze powtarzały, że jeżeli ktoś decyduje się na bycie z kimś kto go zdradził, to w momencie podjęcia takiej decyzji powinien grubą kreską przekreslic to, co było. W sensie- wybaczyć, zapomnieć, nie wracać. Nie można nadal być w związku i rozpamietywac. Jak nie jesteś w stanie wybaczyć i nie wracać do tematu, to odejdź. Tyle psychologowie. Ja radzę podziękować panu za współpracę i znaleźć sobie wartościowego faceta.
Jeden związek = jeden wątek.
Kontynuuj proszę swój poprzedni temat: https://www.netkobiety.pl/t114800.html i zapoznaj się ponownie z regulaminem forum.
Z góry dziękuję za stosowanie się do naszych zasad.
Moderator IsaBella77