Przyjaciółka mi nie pogratulowała. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 64 ]

Temat: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-07-04 07:20:35)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

Bliskich ludzi, w tym przyjaciół, o tak doniosłym fakcie informuje się osobiście, nie za pomocą mediów społecznościowych.
Skoro wiesz, że ona od dawna ma kłopoty z obronieniem swego dyplomu, to oczekiwanie od niej gratulacji jest co najmniej nietaktowne.
Przeraża Cię takie, jej, zachowanie? Hm... .

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Uważam, że właśnie mówienie jej tego nie jest taktownie, bo tak bym się chwaliła, a tak jak udostępniam to zostawiam to do jej gestii, ale chyba jak jest przyjaciółką to powinna napisać "gratulacje" i tyle. Każdy inny tak zrobił. A więc jeśli mówisz, że ona ma prawo mi nie gratulować bo sama się nie może obronić (inny kierunek i miasto) to chyba popierasz zazdrość.

4

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

(...) to chyba popierasz zazdrość.

Oczywiście. big_smile



Jakiej odpowiedzi zakładając wątek oczekiwałaś? Przepiszę.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Nikt nie ma moralnego obowiązku gratulowania Ci z jakiegokolwiek powodu. Obrony, ślubu, dziecka itd.
Zwłaszcza, jeżeli nie macie na codzień kontaktu. Rozumiem, że Ty gratulujesz wszystkim, którzy wrzucili jakieś durne zdjęcie na instagram?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-07-04 11:26:57)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

A mnie przeraża Twoje zachowanie, tzn. zachowanie ludzi, którzy oczekują nieustające atencji ze strony innych osób. Tak, zerwij z koleżanką kontakt. Myślę, że koleżanka, która najwyraźniej zajmuje się własnymi sprawami, a nie Twoimi, nawet tego nie zauważy i pewnie ją to mało obejdzie, za to Ty będziesz miała kolejny temat do rozkminiania.

7

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Nadaje się to na mema z cyklu: Problemy Pierwszego Świata.

Zamieściłam na instagramie informację o nadaniu mi tytułu magistra...


(zdjęcie zapłakanej dziewczyny)


Koleżanka mi nie pogratulowała.

8

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Może chce pogratulować osobiście jak się spotkacie?
Wręczy kosz kwiatów i prezent, postawi wytworny obiad w ekskluzywnej restauracji smile

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

9

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Jak ja kocham wakacje, najlepsze komedie można obejrzeć wtedy. Nie każdego obchodzi to co robisz, ludzie mają swoje problemy z którymi sobie muszą radzić, a nie śledzić życie kogoś "obcego". Twoje zachowanie jest na zasadzie "ohohho, szukam atencji, ludzie zdałam, gratulujcie mi, chwalcie mnie". Według mnie jak chce się czymś pochwalić czy coś to zaproś ich na jakąś imprezę, opijcie to itp, a nie stalkujesz ludzi czy ktoś Ci pogratulował.

10

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
SonyXperia napisał/a:
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

A mnie przeraża Twoje zachowanie, tzn. zachowanie ludzi, którzy oczekują nieustające atencji ze strony innych osób. Tak, zerwij z koleżanką kontakt. Myślę, że koleżanka, która najwyraźniej zajmuje się własnymi sprawami, a nie Twoimi, nawet tego nie zauważy i pewnie ją to mało obejdzie, za to Ty będziesz miała kolejny temat do rozkminiania.

Też odniosłam takie wrażenie. Nie chciałabym być przyjaciółką autorki, która strzela focha, jak tylko ktoś śmie nie zwrócić na nią uwagi. Jakaś epidemia narcyzmu czy co...

11

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Dla mnie zachowanie obu stron jest nie takie jak być powinno. Chyba się tak naprawdę nie przyjaźnicie.. jeśli jest się z kimś blisko to zadzwoniłabyś/osobiście powiedziała, że się obroniłaś , bo rozumiem że to dla Ciebie ważne i jesteś z siebie dumna. To rozumiem jak najbardziej. Prawdziwa przyjaciółka by cieszyła się Twoim szczęściem, coś jest nie tak w Waszej relacji po prostu.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

12

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Wielokropek napisał/a:
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

Bliskich ludzi, w tym przyjaciół, o tak doniosłym fakcie informuje się osobiście, nie za pomocą mediów społecznościowych.
Skoro wiesz, że ona od dawna ma kłopoty z obronieniem swego dyplomu, to oczekiwanie od niej gratulacji jest co najmniej nietaktowne.
Przeraża Cię takie, jej, zachowanie? Hm... .

Nietaktowne... okazanie radości, że koleżanka otrzymała dyplom?

Autorko, masz zupełnie rację, że nietaktem z twojej strony byłoby osobiste powiadomienie przyjaciółki, w sytuacji, gdy ona sama ma nadal problem z zaliczeniem egzaminu.
Oczywiście, że przemawia za jej zachowaniem zazdrość i gorycz swojej porażki.
Jednakże, nie powinnaś zrywać z nią kontaktu, przejdź nad tym  do porządku dziennego. Tylko nie licz więcej na jej przyjaźń, a raczej na zwykłe koleżeństwo.
Ze swej strony składam ci gratulacje i powodzenia na dalszej drodze życia.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-07-04 15:39:48)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

żyworódko, nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni mamy odmienne zdanie. Zauważyłam też, iż Twa opinia jako jedyna jest zgodna z poglądem autorki.


Napisałam to, co napisałam, najdelikatniej jak potrafiłam.
W mym poście jednak nie ma ani słowa o tym, że okazanie radości jest nietaktowne. Napisałam między innymi, że oczekiwanie gratulacji od "przyjaciółki" (bo o przyjaźni między obiema paniami nie ma mowy), która od bardzo długiego czasu nie może obronić dyplomu, jest nietaktowne. Trochę to inaczej brzmi niż to, co Cię tak zdziwiło, prawda?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

14 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-07-04 17:53:01)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Wielokropek napisał/a:

żyworódko, nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni mamy odmienne zdanie. Zauważyłam też, iż Twa opinia jako jedyna jest zgodna z poglądem autorki ...

...Wielokropku, dyskusja polega na wyrażaniu swojego zdania/opinii. Nie powinnaś brać do siebie tego, że różnimy się w ocenie sytuacji,
a  zdarza się, że mam taki sam pogląd jak ty, możesz to sprawdzić w moich postach.
Zauważyłam, że interesują nas podobne tematy, stąd te spotkania.
Nie rozumiem twego argumentu, że moje stanowisko jest odmienne w poglądzie od pozostałych adwersarzy. To brzmi jak zarzut, a jednocześnie jest potwierdzeniem, że  z opinią innych adwersarzy też się nie zgadzam.

Napisałam to, co napisałam, najdelikatniej jak potrafiłam.
W mym poście jednak nie ma ani słowa o tym, że okazanie radości jest nietaktowne. Napisałam między innymi, że oczekiwanie gratulacji od "przyjaciółki" (bo o przyjaźni między obiema paniami nie ma mowy), która od bardzo długiego czasu nie może obronić dyplomu, jest nietaktowne. Trochę to inaczej brzmi niż to, co Cię tak zdziwiło, prawda?

Moim zdaniem, to tylko taka "gra" słów.
Skoro przyjaciółka (autorka,  tak nazywa tę  znajomość), nie złożyła jej gratulacji, zatem nie okazała radości z jej sukcesu. To,  że ona poniosła porażkę i nadal, nie powinno usprawiedliwiać jej zachowania.
Cieszyć powinny nas sukcesy osób z nami zaprzyjaźnionych,  pomimo naszych porażek.
Oczekiwania ze strony autorki,  moim zdaniem nie są  nietaktowne.

Edit:
Wielokropku, przeczytałam jeszcze raz cały wątek..i oddaję ci honor, bo faktycznie twoja wypowiedź brzmi bardzo delikatnie, jest wyważona w porównaniu z innymi rozmówcami, u których, aż "kapie jadem".
Wybacz mi,  ale uwielbiam to zapożyczone określenie. Krótko, a zwięźle, zamiast pisać: że wypowiedź jest złośliwa, zjadliwa, drwiąca itp..

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

15

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Gdyby moja przyjaciółka dodawała jakieś snapy z ważnego wydarzenia, a nie napisała mi po ludzku to też nie gratulowałabym. Nazwij to jak chcesz, po prostu wymagasz od innych taktownego zachowania, a sama tak się nie zachowujesz.

16

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

żyworódko, jeśli ktoś cytuje mój post, to "wywołuje mnie do tablicy"; nie jestem zbulwersowana faktem, że ktoś (z Tobą włącznie) ma inne zdanie ode mnie. Z faktami nie dyskutuję.





doris1234, pozwoliłam sobie przejrzeć tytuły założonych przez Ciebie wątków. Jeden z nich - sprzed niemal roku - przykuł mą uwagę, zatytułowałaś go "Uzależniona od atencji". Pierwszy post zacytuję:

Hej, mam taki problem, że zamiast żyć i skupiać się na sobie, ja cały czas myślę, czemu ktoś do mnie dziś nie napisał, czemu nikt do mnie tego dnia nie pisze lub pisał 2/3/7 dni temu. W moim idelanym świecie znajomi powinni z każdą pierdolą do mnie pisać, pytać co u mnie itp. gdy jest cisza dostaję świra i mam doła, że już nikt mnie nie lubi, nikogo nie interesuje. Jak sobie z tym poradzić? Dodam, że mam 22 lata, a każdy z moich znajomych ma chłopaków, dziewczyny i rozumiem, że teraz oni są ich pierwszym kontaktem, a nie przyjaciółka. Ja też mam super chłopaka i zamaist skupić się na nim, myślę czemu inni się mną nie interesują tak jak bym chciala.
Help sad co robić by zmienić myślenie, bo nie chce byc tak uzależniona od innych

Post ten wyjaśnia problem zgłoszony w tym wątku; niestety od tamtego czasu niczego w swym myśleniu i zachowaniu nie zmieniłaś.


Daj sobie szansę, skieruj swe kroki do psychoterapeuty.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Uważam, że właśnie mówienie jej tego nie jest taktownie, bo tak bym się chwaliła, a tak jak udostępniam to zostawiam to do jej gestii, ale chyba jak jest przyjaciółką to powinna napisać "gratulacje" i tyle. Każdy inny tak zrobił. A więc jeśli mówisz, że ona ma prawo mi nie gratulować bo sama się nie może obronić (inny kierunek i miasto) to chyba popierasz zazdrość.

"
Nie rozumiem młodych ludzi dzisiaj i tego dziwnego przekonania, że nic normalnie powiedziec nie można, tylko trzeba "udostępnić".

Wyobra sobie, że kiedyś, nie tak dawno instagrama nie było i takie rzeczy mowiło się przyjaciołom w twarz. Wierz mi, że teraz też można. Udostępnić to można dla wszystkich tych, do których nie chce ci się dzwonić albo umawiać osobiście.

A nawet jeśli jej trochę zazdrosna, to ciężko jej to wybaczyc? Bo Ci posta na insta nie skomentowała?

18

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

[...]Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

Co jak bym zrobił, to bym nie strzelał fochów.

Widać, że potrzebujesz uwagi od otoczenia, i brak tejże wbudza w tobie frustrację. To się nazywa "atencjuszka"
Już samo to, że masz konto na instagramie, o czymś świadczy.

A przyjaciółka, cóż, w natłoku śmiecia na fejsie czy innym inście mogła była nie zauważyć czegoś ważniejszego.

Mam znajomych, którzy swoje posty wysyłaja o okreslonych godzinach, żeby nie przykrył ich zalew nieistotności. Ich posty też są nieistotne, bo co ważnego jest w dziubku z dworca kolejowego w Edyburgu?

19

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

A może ona po prostu tego nie widziała? Może ma jakieś problemy i nie siedzi i nie śledzi wszystkiego co dzieje się na instagramie i innych podobnych ?

20

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Zluzujcie z tonu to po 1, a po 2 nie rozumiem waszego myślenia, mówienie że jestem atencjuszka bo mam Instagrama to dziecinada, nie wiem czy wiecie, ale takie czasy, już się listów nie pisze, teraz łatwiej się ze wszystkimi podzielić takim info na FB, Instagramie, a kto chce to skomentuje, kto nie to nie. Nie będę do każdego wklejać fotki "patrz jestem magistrem, no zobacz, zobacz" bo wtedy bym była atencjuszka. Dlatego zostawia się taki post w necie, a kto chce to komentuje. Pewnie napiszecie "no właśnie kto chce" owszem, ale od przyjaciółki chyba w takim temacie powinna jakas relacja być. Nie wysyłałam jej tego prywatne, bo wiem, że ona końcu ledwo licencjat, ciśnie go od nie wiem kiedy i nie chciałam się narzucać, ale myślałam, że sama jednak głupie "gratuluję" napiszemy. I uwaga, nie mówimy tu o koleżance, która "ma własne życie" jak to uważacie, owszem każdy ma własne życie, ale przyjazd chyba ma dla przyjaciela 5sek? Bo tyle trwa napisanie. Trochę zrozumienia... Pewnie jakbym napisała, że skończyłam szkołę nie magistra to by teraz każda z was pisała, że jaka to moja przyjaciółka zła, że mnie tak olala. I dodam, że relacje mamy dobre, piszemy do siebie, ona co chwilę czegoś chce to zawsze pomagam! I wkurza mnie, że w czymś tak dla mnie ważnym, ona nie potrafiła napisać jednego słowa..mam nadzieję, że wy też jesteście tak wyrozumiałe w takich kwestiach jak opisujecie dla swoich przyjaciółek smile

21

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Jakbyś skończyła szkołę?
Nie. Nikt nie ma obowiązku komentowania Twoich zdjęć obojętnie co wrzucasz. Nikt nie ma obowiązku gratulowania Ci w mediach społecznościowych obojętnie co byś tam wrzuciła. I nie, takich czasów na szczęście nie mamy, żeby to się jakoś specjalnie liczyło. Samo posiadanie instagrama jest neutralne, ale oczekiwanie, że inni będą reagować na Twoje zdjęcia w określony sposób już jest szukaniem atencji. Może dla Ciebie przyjaciółka jest od tego, żeby Ci ego podbijać pisaniem na instagramie gratulacji. Zresztą skoro chcesz przez to kończyć przyjaźń to świadczy tylko i wyłącznie o Tobie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

22

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Komentarza słów kilka.

O atencji sama napisałaś w wątku sprzed roku, zacytowałam ten post, bo poruszyłaś w nim istotne kwestie: musisz być w centrum, bo inaczej uważasz, że nikt Cię nie lubi, nikogo nie interesujesz. To wyjaśnia przyczyny Twej reakcji, gdy spostrzegłaś, że „przyjaciółka” nie pogratulowała Ci. To też jest, mym zdaniem, wskazówka dla podejmowania przez Ciebie kolejnych decyzji, też o psychoterapii. Na szczęście bycie szczęśliwym, z poczuciem własnej wartości, obowiązkowym nie jest, choć niezwykle ułatwia życie (osobom z otoczenia także).


Jeśli uważam, że coś jest zdawkowe, to nie przykładam wagi (a przede wszystkim nie zauważam), gdy tego czegoś nie dostanę. A na pewno nie kontroluję tego, kto mi złożył gratulacje a kto nie.


Od przyjaciół wymagam. smile Dlatego do przyjaciół piszę, dzwonię, spotykam się i informuję. Gdy jakieś zachowanie przyjaciół mi nie odpowiada, a nie jest to w mym odczuciu błahostka, to… im to wygarniam, pytając na wstępie o to, co się stało, że postąpili tak, jak  postąpili. I od nich oczekuję tego samego. Nie mam w zwyczaju zrywania przyjaźni z braku gratulacji mych osiągnięć. Jeżeli zaś wściekam się na kogoś i obrabiam mu cztery litery za plecami, to wiem, że tego kogoś nie uważam za przyjaciela.


Napisałam swe posty, bo o opinie poprosiłaś i mimo Twego ostatniego posta i zarzutów niczego bym w swych postach nie zmieniła. Po raz kolejny okazało się, bo nie jesteś ani pierwszą, ani jedyną tak reagującą na opinie użytkowników, że nie oczekiwałaś opinii (każdy ma inną, każdy ma swoją) lecz poparcia w myśleniu, że „przyjaciółka” jest zła/zawistna/zazdrosna. Widząc to poprosiłam, byś napisała tekst, który chcesz przeczytać. A tu… agresja pod adresem tych, którzy mają czelność mieć inne niż Ty zdanie. Był czas, gdy podobnie reagowałam, było to wtedy, gdy ludzie otwierali mi oczy na coś, co chciałam ukryć nawet przed samą sobą.


I moja rada. Zakładając kolejny wątek, napisz otwarcie jakich opinii oczekujesz, inaczej znów spotka Cię frustracja.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

23

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Pewnie jakbym napisała, że skończyłam szkołę nie magistra to by teraz każda z was pisała, że jaka to moja przyjaciółka zła, że mnie tak olala.

Aha, czyli teraz my jesteśmy zazdrosne o Twojego magistra? Wiesz, większość z nas go posiada. Na prawdę, w obecnych czasach skończone studia nie czynią cię kimś lepszym.

24

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Podpisuje sie pod kazdym slowem Wielokropka. Jesli masz zal Autorko o cos to komunikuj to, szczegolnie bliskim osobom. Inaczej wszelkie relacje musialyby przestac istniec po jakims roku gdyz zawsze dzieje sie tak ze ktos cos zrobi lub czegos nie zrobi zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Jesli chcesz zerwac przyjazn i kontakt ot tak bo nie dostalas gratulacji (i to jeszcze od osoby ktora jak sama piszesz ma problemy z ukonczeniem studiow) to swiadczy to bardzo niefajnie przedewszystkim o Tobie a nie przyjaciolce. Moze ona ma teraz dola z racji wlasnych studiow i faktycznie ciezko jej komentowac cudze osiagniecia albo zamierza Ci pogratulowac osobiscie jak sie zobaczycie. Nie wiesz tego, nie wyjasnilas sytuacji a juz chcesz przeciac wiez bo nie dostalas zasluzonej porcji uwagi.
A komentarza o skonczeniu szkoly tez nie rozumiem. Ze co ze niby dostanie magistra jest czyms czego spoleczenstwo ogolnie zazdrosci stad nasze komentarze takie a nie inne? Nie chce Cie zrzucac dodatkowo z piedestalu ale to na prawde nie czasy naszych babc czy nawet rodzicow ze ukonczenie studiow to bylo "cos". Teraz to raczej norma no chyba ze ktos ewidentnie woli skonczyc szkole zawodowa i miec jakis fach w reku zeby szybko podjac prace.

25

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Miałam problem ze skończeniem studiów, powinnam się bronić w 2014, zrobiłam to w 2018. Nie przyszłoby mi do głowy i wręcz obraziłabym się, gdyby ktoś postanowił NIE MÓWIĆ mi o swoim sukcesie tylko dlatego, że ja się jeszcze nie obroniłam. To by znaczyło, że uważa mnie za osobę nadwrażliwą i kruchą. Jakby czyjeś szczęście miało powodować moje nieszczęście?
Po drugie, po obronie nie przyszło mi do głowy, żeby sprawdzać, kto mi pogratulował a kto nie. Owszem, cieszyły mnie liczne lajki i serduszka, ale też bez przesady big_smile

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

26

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Autorko, przyjaciółka równie dobrze mogła tego dnia na instagramie nie być i twoj post utonął w morzu innych - pomyślałaś o tym? Jak nie, to pomyśl, zanim przyjaźń zerwiesz. Równie dobrze przyjaciółka może być zła, że jej nie poinformowałaś osobiście...

27

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

(...) nie wiem czy wiecie, ale takie czasy, już się listów nie pisze, teraz łatwiej się ze wszystkimi podzielić takim info na FB, Instagramie, a kto chce to skomentuje, kto nie to nie.

Dokładnie tak jest, ale warto, żebyś zwróciła uwagę, że w tym miejscu sama sobie przeczysz. Nie chciała, to nie skomentowała, więc o co te pretensje?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

28 Ostatnio edytowany przez PaniA (2019-07-07 02:04:26)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

doris1234 po pierwsze, co dla Ciebie oznacza - przyjaźń. Przyjaciółka powinna być kimś bliskim sercu z kim chce się dzielić radości i smutki osobiście. Jeżeli nie twarzą w twarz, to przez telefon. Przyjaciółka jest pierwszą osobą ( po bliskiej  rodzinie ), którą chce się poinformować o swoim sukcesie. W mediach społecznościowych chwalenie się dyplomem jest bezosobowe, przeznaczone dla wszystkich kto tam zagląda i gdyby moja przyjaciółka sama nic by mi nie powiedziała ale strzeliła focha o brak lajka w necie, uznałabym że, jednak to nie przyjaźń.
Zastanów się też ile osób które Ci gratulowało w necie, zrobiły to szczerze i cieszą się z Twojego dyplomu ? Podejrzewam że, wielu dało lajka aby samemu zostać zauważonym i dostać zwrotny laik.

29

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

To nie był post tylko story, więc widziałam kto to obejrzał. I sporo osób po zobaczeniu napisało do mnie prywatnie, "że super, gratuluję" i tak to było szczere i nie dla poklasku żeby zostać zauważonym, więc czemu i ona tak nie mogła?

30

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Boziu.Czytam i nie wierzę.Ty masz za złe przyjaciółce,że nie pogratulowała Ci obrony na insta?Ile Ty masz lat?Jeżeli chciałaś jej gratulacji to trzeba było spotkać się osobiście,a nie przez media.Po drugie jeżeli wiesz,że ma problem to może czas najwyższy jej pomóc?
A poza tym przeraża Cię jej zachowanie?Ty naprawdę żyjesz chyba tym co ludzie o Tobie napiszą?

31

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
WiolaK napisał/a:

A poza tym przeraża Cię jej zachowanie?Ty naprawdę żyjesz chyba tym co ludzie o Tobie napiszą?

Bardziej przerażające jest zachowanie autorki, która zupełnie odmawia choćby rozważenia innych punktów widzenia i powodów zachowania przyjaciółki.

32 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2019-07-08 00:40:00)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

Po tym poście zastanawiam się czy powinnaś uzyskać tytuł magistra. Można ubolewać, że taki poziom ktoś z tym tytułem może reprezentować.

33

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Moim zdaniem można cieszyć się gdy ktoś pogratuluje, i podejść z neutralnością gdy ktoś nie pogratuluje. Nawet nigdy się nad tym nie zastanawiałem, dopiero ten wątek uświadomił mi, że jednak można:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

34 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-07-11 18:36:56)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Miłycham napisał/a:

Po tym poście zastanawiam się czy powinnaś uzyskać tytuł magistra. Można ubolewać, że taki poziom ktoś z tym tytułem może reprezentować.

[zupełnie zbędne osobiste wycieczki]

Ludzie, ileż w was jest "bezinteresownej" zjadliwości, w waszych wypowiedziach aż kipi od drwin, docinków, szyderstw.

Jeśli przychodzą do mnie gratulacje, pozdrowienia, życzenia,  to normalne, że czytam nie tylko ich treść, ale i ich nadawcę.
Zatem wiem, kto mnie pominął, z osób z którymi utrzymuję kontakt.

Jeżeli osoby,  z którymi utrzymuję kontakt mają jakieś ważne sprawy do załatwienia i jestem ciekawa/zainteresowana ich wynikiem,  to zdarza się, że sama dzwonię z zapytaniem, nie czekając  na wiadomość od nich. Takie zachowanie/zainteresowanie działa w obie strony i wynika ze wzajemnych, życzliwych stosunków międzyludzkich.
Przyjaciółka autorki, nie wykazała zainteresowania wynikiem jej egzaminu.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

35 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-07-11 18:40:50)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:

[zupełnie zbędne osobiste wycieczki]

[odpowiedź na osobiste wycieczki]
Nie ma w moim przekazie żadnych emocji skierowanych do autorki. Zwyczajnie wstyd by magister oraz osoba dorosła, pisała takie rzeczy. Aż oczy krwawią, że ludzie mogą w ten sposób myśleć, mając takie wykształcenie. Można wnioskować o niezrównoważeniu emocjonalnym, gdy ktoś przez niepogratulowanie na portalu chce zrywać z kimś znajomość, nazywając ją jeszcze przyjaźnią.

36 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-07-11 18:41:57)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Olinka napisał/a:
doris1234 napisał/a:

(...) nie wiem czy wiecie, ale takie czasy, już się listów nie pisze, teraz łatwiej się ze wszystkimi podzielić takim info na FB, Instagramie, a kto chce to skomentuje, kto nie to nie.

Dokładnie tak jest, ale warto, żebyś zwróciła uwagę, że w tym miejscu sama sobie przeczysz. Nie chciała, to nie skomentowała, więc o co te pretensje?

Olinko, przecież właśnie o tym jest temat tego wątku, że przyjaciółka nie skomentowała.

Do gościa forum:
Miłychamie, jakim prawem podważasz osiągnięcia naukowe autorki Doris, a tym samym  kompetencje komisji egzaminacyjnej przyznającej jej tytuł mgr?

[treść bez związku z głównym tematem wątku]

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

37 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-07-11 18:44:32)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:

Do gościa forum:
Miłychamie, jakim prawem podważasz osiągnięcia naukowe autorki Doris, a tym samym  kompetencje komisji egzaminacyjnej przyznającej jej tytuł mgr?

Poza ewentualnie tym, że osoba dorosła, tytułująca się jakimś wyższym poziomem wiedzy, piszę tak niepoważne posty? Podważam tym komisję egzaminacyjną? Ręce opadają.

[treść bez związku z głównym tematem wątku]

38

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:

Olinko, przecież właśnie o tym jest temat tego wątku, że przyjaciółka nie skomentowała.

Ależ ja doskonale wiem o czym jest temat tego wątku smile.
Zamiast mnie pouczać, przeczytaj, proszę, raz jeszcze mój post.

Rzecz w tym, że jeśli Autorka ma problem, bo ogłosiła w sieci informację o zdobyciu tytułu magistra, a przyjaciółka nie zareagowała w pożądany przez nią sposób, a równocześnie w innym miejscu wątku wyraźnie zaznacza, że każdemu przysługuje pełna dowolność jeśli chodzi o komentowanie umieszczanych w serwisach społecznościowych treści, to moim zdaniem powstaje tu zwykła niespójność.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Hahaha Jezu jakich czasów dożyliśmy, szok big_smile

Jakieś facebook, instagramy i inne dzikie węże big_smile

-> Dodałam zdjęcie z obrony mgr na insta, koleżanka mi go nie polubiła, przecież nie wyślę jej na prywatnego bo to byłaby przesada, więc tak czy siak powinna chociaż skomentować, no bo nie wrzucałam tylko na ogólny lecz po prostu na insta story więc mi się wyświetliło kto go widział a kto nie a ona widziała, zwłaszcza, że tydzień temu dała lajka innej osobie, która coś tam zrobiła a mi też powinna dać lajka skoro jesteśmy przyjaciółkami i ma mnie w followersachi ja ją także, zwłaszcza, że ja lajkuje jej posty

Ludzie zabijcie mnie, ja nie chcę żyć na tym świecie lol
Proszę ja mam już dosyć tego świata.
Co to się porobiło big_smile

Tak czy siak ja przez całe życie nigdy nikomu nic nie pogratulowałem przez media społecznościowe, nigdy ani razu.
Zawsze to było tak, że spotykałem się osobiście z taką osobą twarzą w twarz, podawałem rękę i szczerze gratulowałem.

Szkoda autorko tematu, że płytki lajk na necie bardziej Cie satysfakcjonuje niż realne gratulacje twarzą w twarz no ale kto co woli smile

Zresztą nikt nie ma obowiązku śledzenia aktywności swoich znajomych na serwisach społecznościowych 24/7

Mało tego, sam mam ukończone studia a mimo tego nigdy nikomu nie gratulowałem ich ukończenia i nigdy nie wymagałem aby ktokolwiek mi gratulował z tego samego powodu.

Żyjemy w jakichś czasach, gdzie ludzie oczekują ciągłej atencji i non-stop podziwu za wszystkie swoje dokonania życiowe, heh.

40

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Olinka napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Olinko, przecież właśnie o tym jest temat tego wątku, że przyjaciółka nie skomentowała.

Ależ ja doskonale wiem o czym jest temat tego wątku smile.
Zamiast mnie pouczać, przeczytaj, proszę, raz jeszcze mój post.

Rzecz w tym, że jeśli Autorka ma problem, bo ogłosiła w sieci informację o zdobyciu tytułu magistra, a przyjaciółka nie zareagowała w pożądany przez nią sposób, a równocześnie w innym miejscu wątku wyraźnie zaznacza, że każdemu przysługuje pełna dowolność jeśli chodzi o komentowanie umieszczanych w serwisach społecznościowych treści, to moim zdaniem powstaje tu zwykła niespójność.

Olinko, nie rozumiem skąd to twoje rozdrażnienie...że Cię pouczam.

Przeczytałam, stosując się do twojej prośby, jeszcze raz twój post i nie zmieniam mojego poglądu na opisany przez autorkę problem.
Ja nie widzę tu rozbieżności w jej wypowiedziach. Oczywistym jest, że do pisania komentarzy nie ma żadnego musu,  ani przymusu, bo pisze kto chce. Tego autorka jest świadoma, ale ten pogląd nie musi przekładać się na zrozumienie zachowania jej przyjaciółki, że  nie złożyła jej gratulacji. Dokonała wyboru, który jednoznacznie wskazuje na brak okazania radości z jej pomyślnie zdanego egzaminu. O to właśnie autorka ma żal do przyjaciółki i słusznie, moim zdaniem.
.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

41 Ostatnio edytowany przez East-Wind (2019-08-13 09:19:25)

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

No ok, ale może po prostu chce Ci przekazać gratulacje osobiście, a rozmawiałyście od tego czasu przez telefon, komunikator?.Na instagramie czy fb, wiesz nie każdy musi Ci gratulować.Bo tam piszesz tylko tak sobie, a większość i tak napiszę tylko "gratuluje" i zbytnio ich to nie interesuje... To tak jak z życzeniami urodzinowym na fb/instagram, większość "znajomych" jakby nie przypomnienie o twoich urodzinach, nawet by nie wiedziało, że je masz.A klepią to głupie "wszystkiego najlepszego", "sto lat" od niechcenia, bo każdy pisze to i oni... Ja np.zawsze jak dzieje się coś istotnego w życiu moich bliskich, to wolę zadzwonić i pogratulować/złożyć życzenia lub się spotkać, jeśli mam możliwości.Nie lubię pisać na komunikatorach, ale zależy, każdy jest inny.Ale z tą przyjaciółką cóż, nie wiem jaka jest do końca między wami relacja, może w sumie mogła zadzwonić i ci pogratulować.A to, że ona się jeszcze nie obroniła, to nie jest przecież twoja wina, to jest jej indywidualna sprawa...Więc nie rozumiem zabardzo, dlaczego z tego powodu miałaby Ci nie  gratulować, jak ktoś pisał wyżej.Ja jeśli chodziłoby tu o moją przyjaciółkę, to po prostu bym zadzwoniła, że się cieszę i gratuluję, niezależnie czy ja już miałabym dyplom czy nie.Ale to tylko moje zdanie, w kwesti tego czy powinnaś zerwać kontakt, hmm nie wiem, może poczekać aż się jakoś spotkacie.Może wtedy nawinie się ten temat i zobaczysz co ona ci powie, jeśli nic to będzie trochę dziwne,i tu nie chodzi o jakąś atencje, ale o zwykłą uprzejmość wobec przyjaciółki.Jeśli nie powie nic, to może faktycznie ma z tym kłopot, że Ty już masz ten dyplom, a ona wziąć nie.A jeśli pogratuje itp to ja bym się tym instagram zupełnie nie przejmował, mogła nie wiedzieć tej relacji czy coś, i po prostu z szacunku do twoje osoby, chciała ci osobiście pogratulować.

42

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Na początku myślałam, że żartujesz z tym fb czy ig
Serio? Taka bliska przyjaciółka, a nie chciało Ci się do niej nawet napisać smsa? Ja nie mam ig, na fb wchodzę rzadko, często nie widzę połowy postów moich znajomych, więc pewnie jakbym miała Ciebie w znajomych byłoby to samo. Moi dalsi znajomi wrzucają zdjęcie z dyplomem przed uczelnią i się chwalą, ja co najwyżej kliknę "lubię to", bo jak jest ktoś bliski dla mnie, to ja się o takich rzeczach dowiaduję w pierwszej kolejności, przed zdjęciem na fb, a nie jak wszyscy
Poza tym napisałaś, że ona się broni od 1,5 roku. Obstawiam, że nie zazdrości, tylko się martwi i bardzo stresuje. I tu można odwrócić kota ogonem, ona może powiedzieć, że "co za beznadziejna przyjaciółka, jej się udało obronić, ja mam pecha a ona zamiast mnie pocieszać to się tylko chwali!"- widzisz? Wystarczy zmienić perspektywę.
Sama prowadzę stresujący tryb życia i jestem w stanie sobie wyobrazić, co ta dziewczyna czuje i jak się tym wszystkim musi stresować, że nie w głowie jej inni ludzie

43

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
doris1234 napisał/a:

Uważam, że właśnie mówienie jej tego nie jest taktownie, bo tak bym się chwaliła, a tak jak udostępniam to zostawiam to do jej gestii, ale chyba jak jest przyjaciółką to powinna napisać "gratulacje" i tyle. Każdy inny tak zrobił. A więc jeśli mówisz, że ona ma prawo mi nie gratulować bo sama się nie może obronić (inny kierunek i miasto) to chyba popierasz zazdrość.

Czy ja wiem? Ja w życiu odniosłam sporo porażek, ale też sukcesów.
Moi znajomi tak samo. Zawsze przy jakimś ważnym wydarzeniu kazałam im pisać czy dzwonić, jak poszło.
Jestem na bardzo ciężkich studiach, modlę się co semestr, żeby nie musieć powtarzać przedmiotu (to by się równało utratę roku), jest bardzo ciężko, a moi znajomi z łatwiejszych kierunków w tym czasie mają 3 miesiące wakacji i się nudzą. Mimo wszystko cieszę się, jeśli ktoś mi napisze smsa czy wiadomość, że coś zdał czy zaliczył widzę, że ta osoba mi ufa, że jestem kimś bliskim
Na fb prawie nie wchodzę, ig nie mam, gdyby któryś ze znajomych mi nie powiedział, to bym nawet nie wiedziała
Jednak tak robią przyjaciele, w Twoim wypadku widzę, że to tylko znajoma, której chcesz zaimponować, no nie wiem....przykryć jakieś kompleksy? Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

44

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
VitisVinifera napisał/a:

(...) Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

Przyjaciółce nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć się do porządnej nauki,  a nie być "wiecznym studentem".
Przez 1,5 roku nie zaliczyć egzaminów!
Nawet jak w końcu "uda" jej się zdać, to jaki z niej będzie specjalista/pracownik w dziedzinie, którą studiowała. Aż strach o tym myśleć.
I w czym niby autorka ma jej pomóc?

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

45

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:

Przyjaciółce nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć się do porządnej nauki,  a nie być "wiecznym studentem".

Nic dodać, nic ująć. Jeśli ktoś przez tyle miesięcy nie potrafi obronić pracy, to zamiast mieć pretensje i żal do całego świata, powinien w końcu solidnie wziąć się do roboty. Sama to ta praca na pewno się nie obroni.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

46

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:
VitisVinifera napisał/a:

(...) Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

Przyjaciółce nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć się do porządnej nauki,  a nie być "wiecznym studentem".
Przez 1,5 roku nie zaliczyć egzaminów!
Nawet jak w końcu "uda" jej się zdać, to jaki z niej będzie specjalista/pracownik w dziedzinie, którą studiowała. Aż strach o tym myśleć.
I w czym niby autorka ma jej pomóc?

1,5 roku to nie jest wieczny student. U mnie wiele osób też poprawia różne przedmioty, to cecha charakterystyczna wymagających kierunków
Gdyby autorka faktycznie była przyjaciółką tej dziewczyny, to by poinformowała ją osobiście i nie obnosiła się tak ze swoim sukcesem, bo może krzywdzi tą dziewczynę, która siedzi zestresowana i sfrustrowana, bo się uczy, stara i nie może zdać (osobiście znam takie osoby i gdyby studiowały coś łatwiejszego to by zdały na 5 bez mrugnięcia okiem)
Dla mnie nietakt ze strony autorki wyznania i to bardzo duży. Ja nie obnoszę się sukcesem przy kimś, kto odniósł porażkę, bo niepotrzebnie dobijamy tą osobę
Polecam mieć w sobie trochę epmatii

47

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
VitisVinifera napisał/a:
doris1234 napisał/a:

Uważam, że właśnie mówienie jej tego nie jest taktownie, bo tak bym się chwaliła, a tak jak udostępniam to zostawiam to do jej gestii, ale chyba jak jest przyjaciółką to powinna napisać "gratulacje" i tyle. Każdy inny tak zrobił. A więc jeśli mówisz, że ona ma prawo mi nie gratulować bo sama się nie może obronić (inny kierunek i miasto) to chyba popierasz zazdrość.

Czy ja wiem? Ja w życiu odniosłam sporo porażek, ale też sukcesów.
Moi znajomi tak samo. Zawsze przy jakimś ważnym wydarzeniu kazałam im pisać czy dzwonić, jak poszło.
Jestem na bardzo ciężkich studiach, modlę się co semestr, żeby nie musieć powtarzać przedmiotu (to by się równało utratę roku), jest bardzo ciężko, a moi znajomi z łatwiejszych kierunków w tym czasie mają 3 miesiące wakacji i się nudzą. Mimo wszystko cieszę się, jeśli ktoś mi napisze smsa czy wiadomość, że coś zdał czy zaliczył widzę, że ta osoba mi ufa, że jestem kimś bliskim
Na fb prawie nie wchodzę, ig nie mam, gdyby któryś ze znajomych mi nie powiedział, to bym nawet nie wiedziała
Jednak tak robią przyjaciele, w Twoim wypadku widzę, że to tylko znajoma, której chcesz zaimponować, no nie wiem....przykryć jakieś kompleksy? Czy ty pomyślałaś sobie, jak się musi czuć ta dziewczyna, jak nie może obronić pracy? Nie, nie jest zazdrosna, jest przybita i smutna i jeśli uważasz się za jej przyjaciółkę, warto by było pomóc

Popieram
Prawdziwa przyjaciółka pomoże w potrzebie a nie będzie jeszcze doprawiać rogi w internecie
Z niej taka przyjaciółka jak ze mnie prezydent
Miałam kiedyś ostatni termin poprawy bardzo ważnego egzaminu ustnego. Wyszłam z niego z pozytywnym wynikiem, moja koleżanka oblała. I nie przyszłoby mi do głowy, żeby przy niej skakać z radości i kazać sobie gratulować, bo to byłby czysty nietakt. Wzięłam ją na lody i pocieszyłam
Znam chłopaka, który 3 razy powtarzał 1 rok, nie to, że był głupi, po prostu miał pecha, bo dostawał samych najgorszych prowadzących, ale był lepszy, niż niejeden, który przeszedł dalej

48

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Efira napisał/a:

Polecam mieć w sobie trochę epmatii

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

49

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Olinka napisał/a:
Efira napisał/a:

Polecam mieć w sobie trochę epmatii

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Bo to często droga jednokierunkowa....

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

50

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
żyworódka napisał/a:
Olinka napisał/a:
Efira napisał/a:

Polecam mieć w sobie trochę epmatii

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Bo to często droga jednokierunkowa....

Niestety prawda
Ale cóż zrobimy? Nic nie zrobimy
Wiele osób tu tłumaczy autorce, że nie powinna tak robić, jak nie widzi problemu, to my nic nie wskóramy

51

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Entropia napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
doris1234 napisał/a:

Niedawno się obroniłam, skończyłam ciężkie studia i zostałam magistrem, a moja przyjaciółka mimo wyświetlonych postów na Instagramie itp nawet mi nie pogratulowała. Czy to jest błahy powód czy to nie jest przyjaciółka? Ona ma problemy z obroną od 1,5 roku i myślę, że to wynika z zazdrości. Przeraża mnie takie zachowanie, to jest duża część mojego życia i ona nawet nie napisała słowa! To co to za przyjazd? Po co mieć wokół siebie takich ludzi? Co wy byście zrobili na moim miejscu? Mam ochotę zerwać z nią kontakt..którego i tak za wiele nie mamy, jedynie może jak ona czegoś potrzebuje.

A mnie przeraża Twoje zachowanie, tzn. zachowanie ludzi, którzy oczekują nieustające atencji ze strony innych osób. Tak, zerwij z koleżanką kontakt. Myślę, że koleżanka, która najwyraźniej zajmuje się własnymi sprawami, a nie Twoimi, nawet tego nie zauważy i pewnie ją to mało obejdzie, za to Ty będziesz miała kolejny temat do rozkminiania.

Też odniosłam takie wrażenie. Nie chciałabym być przyjaciółką autorki, która strzela focha, jak tylko ktoś śmie nie zwrócić na nią uwagi. Jakaś epidemia narcyzmu czy co...

Może autorka jest taka roszczeniowa do wszystkich i przez to nie ma przyjaciół wcale a nazywa tak zwykłe koleżanki, z którymi jak widać nie utrzymuje kontaktu? No sorry, ale jakby były prawdziwymi przyjaciółkami, to autorka do dziewczyny by zadzwoniła, ta jej pogratulowała a autorka by jej mogła pomóc, skoro coś nie może styknąć i laska nie może zdać
U mnie na studiach staramy się sobie pomagać. Tutaj widzę totalny brak empatii

52

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ludzie zabijcie mnie, ja nie chcę żyć na tym świecie lol
Proszę ja mam już dosyć tego świata.
Co to się porobiło big_smile

Człowiek Demolka po latach nabiera sensu.  big_smile

53

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.
Efira napisał/a:
żyworódka napisał/a:
Olinka napisał/a:

Ale dlaczego empatia ma działać tylko w jedną stronę?

Bo to często droga jednokierunkowa....

Niestety prawda
Ale cóż zrobimy? Nic nie zrobimy
Wiele osób tu tłumaczy autorce, że nie powinna tak robić, jak nie widzi problemu, to my nic nie wskóramy

Niewłaściwie odczytałaś wypowiedź Olinki i moją.
To przyjaciółka nie wykazała zainteresowania sukcesem autorki, empatii. Dlaczego? Bo sama ma problem z zaliczeniem i to ma być ten powód. Trafnie Olinka podsumowała, że :
"Sama to ta praca na pewno się nie obroni".
Zatem nie ma co brać jej w obronę, tylko zachęcić do nauki...tak na ostatni dzwonek, bo gdyby uczyła się systematycznie, to obyło by się bez poprawek.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

54

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Temat mi znany i bliski. W nowym miejscu pracy wszyscy pytali mnie o studia i obronę nie raz. Wiedzieli, że to moja pasja i marzenie.
A jak obroniłam się, byłam mega szczęśliwa, wrzuciłam post i foty na fb. Ludzie cieszyli się razem ze mną, gratulowali, czułam się częścią tej ludzkiej społeczności.

Tylko... nikt (ani jedna osoba) z moich współpracowników nie zareagował. Podobnie było jak wróciłam do pracy po urlopie. Nikt nie zapytał. Czułam się jak intruz. Nieakceptowana, samotna, nieszczęśliwa...

55

Odp: Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

No właśnie. hmm
Wszyscy pytali się, a Ty wrzuciłaś post.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 1 do 55 z 64 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka mi nie pogratulowała.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018