Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,, - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Powiedzcie mi czy przesadzam czy mam prawo czuć się jak nikt, bo moj facet uważa że robię jazdę
Jaka jest wasza opinia?
Jesteśmy razem 9 lat , nie jesteśmy małżeństwem , mieszkamy razem ale z pewnych względów podajemy inny adres zamieszkania
Obecnie moj partner wyjechał do Holandii do pracy
Na jego adres zamieszkania przychodzą do niego listy,ktore odbiera i czyta jego brat nie informuje mnie  o tym tylko dzwoni do mojego partnera.
Ja uważam że to ja powinnam odbierać i czytac listy bo to ze mną tworzy związek ( mieszkanie ich od dzieciństwa w którym brat przyjeżdża aby podlewac kwiaty pod nieobecność ich ojca) a brat powinien mnie informować że przyszedł list do mojego faceta a nie otwierać i go czytać nawet nie informując mnie
Mam rację?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Nie, nie masz racji. Czyta ta osoba którą adresat upoważnił. Jest coś takiego jak tajemnica korespondencji i nawet jakbyś była jego żoną to listy do niego są listami do niego a nie do ciebie.

"Dajmy Polakom zwalczać się wzajemnie. Nie ma lepszej metody. Wskutek przyczyn politycznych sami eliminują spośród siebie tyle ważnych dla konspiracji figur, ile my nigdy nie moglibyśmy wytłuc, bo brak nam środków i sił na to!?.
SS-Oberführer W. Bierkamp

3

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Ale on go nie upoważnił , jako ze jest bratem uważa że ma do tego prawo i dzwoni do mojego partnera a ja nawet nie wiem ze jakiś list do niego przyszedł
Czuję się jakbym nic nie znaczyła

4

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Takie sprawy to powinien załatwić Twój partner. A skoro on z tym nic nie robi, to znaczy, że widocznie zbytnio mu to nie przeszkadza.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

5

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
emanuela3 napisał/a:

(...) Mam rację?

Skoro Twemu partnerowi ta sytuacja odpowiada, to nie masz nic do tego.

Ale on go nie upoważnił , jako ze jest bratem uważa że ma do tego prawo i dzwoni do mojego partnera a ja nawet nie wiem ze jakiś list do niego przyszedł
Czuję się jakbym nic nie znaczyła

Jeśli poczucie swej wartości uzależniasz od tego, czy możesz przeczytać listy zaadresowane do partnera, to... serdecznie Ci współczuję. Są inne, bardziej efektywne, metody poprawy samooceny.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

6

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Ale mi to przeszkadza , rozmawialam z nim o tym, miał zadzwonić do brata a tego nie zrobił

7

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
emanuela3 napisał/a:

Ale mi to przeszkadza , rozmawialam z nim o tym, miał zadzwonić do brata a tego nie zrobił

Sprawa tyczy korespondencji Twego partnera i to do niego, nie do Ciebie, należy decyzja. To, że chciałabyś czytać jego listy, nie ma nic do rzeczy.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Ale to są listy Twojego partnera i to on decyduje. Tobie nic do tego, przykro mi.

9

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
Cyngli napisał/a:

(...) Tobie nic do tego, przykro mi.

Dlaczego jest Ci przykro?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Macie rację jego korespondencja jego sprawa ale i tak jest mi przykro bo jeżeli nie życzy sobie abym czytała jego korespondencję to powinien mi to powiedzieć a nie obiecywać że porozmawia z bratem

11

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Do tej pory, gdy miał inne zdanie od Twego, nie strzelałaś focha? Nie zalewałaś się łzami? Nie wierciłaś mu dziury w brzuchu do czasu, gdy przytaknął Tobie? Akceptowałaś jego zdanie?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

12

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Tak masz rację
Czyli jestem osobą która musi mieć wszystko po swojemu
Jesteś mądrą osobą
Nie boje się krytyki bo potrafi wiele wnieś
Dziękuję

13

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

W

Wielokropek napisał/a:
Cyngli napisał/a:

(...) Tobie nic do tego, przykro mi.

Dlaczego jest Ci przykro?

Bo Autorka cierpi w jakiś tam sposób. A to zawsze jest przykre.

14

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Są 9 lat razem, a jednak to brat jest bardziej wtajemniczony, a jednak to ona się wyżala na forum zamiast porozmawiać z własnym facetem... jak dla mnie to problem nie tkwi w tym kto czyta listy (zgadzam się z głosami powyżej - to prywatna sprawa adresata), ale z relacją!
Po 9 latach największy problem życiowy to kto czyta cudzą korespondencję??? nie wierzę, myślę, że jest to substytut prawdziwych problemów jakie są w ich relacji.

Zastanów się nad tym, może już wszystko się wypaliło i zostało tylko przyzwyczajenie.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

15

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Ja z nim rozmawialam on uważa że się czepiam
Tak masz rację problem w tym ze ja wiem ze on mnie nie kocha , nie szanuje , każde moje slowo go drażni
Tyle razy ode mnie odchdził a ja się tak szmaciłam i prosiłam aby nie odchodził i on  wracał i a potem znowu odchdził bo znowu byl kolejny powód
Jednego dnia kochał i tęsknił drugiego już go nie bylo
Nie mam szacunku dla własnej osoby, mozecie  mnie obrzucać blotem zdaję sobie sprawę z tego jaka jestem żalosna
Kocham go wrowadzilam go w swoje życie (mam dwoje dzieci i jestem po rozwodzie) a ja nie jestem z tych co przyprwadzają co chwilę nowych wujków, oprócz tego mamy wspólne dziecko  Tych dwoje starszych dzieci wiem że bardzo boli bolał brak ojca gdyż kontakt z nim mają znikomy a on dla nich robił robi wiele
Tyle....

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-07-01 12:51:26)

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
emanuela3 napisał/a:

(...) wiem ze on mnie nie kocha , nie szanuje , każde moje slowo go drażni (...)

To teraz masz do podjęcia decyzję, czy będziesz z nim żyła. Podejmując ją pamiętaj, że uczysz swe dzieci tego, jak w związku wyglądają relacje między kobietą a mężczyzną.

Na forum jest obszerny wątek o kobietach kochających za bardzo - jesteś jedną z nich, przy czym słowo 'kochająca' jest kłamstwem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Naprawde uwazasz, ze on powinien Ci powiedziec, ze nie chce, zebys czytala listy do niego? To z automatu jest tajemnica korespondencji i dopoki Ci nie powie ze mozesz je czytac to NIE mozesz. Logika. Nie jest wazne kto te listy odbiera.

Skoro tak Ci to przeszkadza to moze zacznijcie podawac wlasciwy adres.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
Lady Loka napisał/a:

(...) Skoro tak Ci to przeszkadza to moze zacznijcie podawac wlasciwy adres.

I szukać nowego zastępczego problemu? hmm

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
emanuela3 napisał/a:

ja nie jestem z tych co przyprwadzają co chwilę nowych wujków, oprócz tego mamy wspólne dziecko  Tych dwoje starszych dzieci wiem że bardzo boli bolał brak ojca gdyż kontakt z nim mają znikomy a on dla nich robił robi wiele
Tyle....

Straszenie mieszasz,
Twoje dzieci nie muszą mieć kolejnych wujków, bo zawsze to będą dzieci twoje i ex-męża, to ich ojciec jest prawnie i moralnie odpowiedzialny za dzieci. Fakt, że nie wywiązuje się z tego, nie sprawia, że możesz przenieść odpowiedzialność na in. mężczyznę, nawet jeśli ten lubiłby dzieci i przejął funkcję ojca!.

Twoje dzieci - to jedno, ale ty jesteś w związku z facetem! z mężczyzną, który przede wszystkim chce być z kobietą w intymnym związku, a dopiero potem in. sprawy, a kwestia korespondencji myślę, że byłaby na szarym końcu.
Z twoje wypowiedzi jasno wynika, że on nie jest zainteresowany tobą, żadne błagania nic nie zmienią, jeśli znajdzie inną, to skupi się na niej, a od ciebie się odetnie, być może teraz łudzisz się, bo on nie ma lepszej perspektywy i toleruje taką relację.
Natomiast ty nie powinnaś tolerować, wiesz, że on cię nie kocha, nie chce być z tobą, bardzo destruktywnie działa to na ciebie - zamiast tracić energię na błaganie go o powroty, o prawo do bycia choć trochę w jego życiu, skup się na poporawie poczucia własnej wartości, na budowaniu własnego życia.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

20

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
emanuela3 napisał/a:

Powiedzcie mi czy przesadzam czy mam prawo czuć się jak nikt, bo moj facet uważa że robię jazdę
Jaka jest wasza opinia?
Jesteśmy razem 9 lat , nie jesteśmy małżeństwem , mieszkamy razem ale z pewnych względów podajemy inny adres zamieszkania
Obecnie moj partner wyjechał do Holandii do pracy
Na jego adres zamieszkania przychodzą do niego listy,ktore odbiera i czyta jego brat nie informuje mnie  o tym tylko dzwoni do mojego partnera.
Ja uważam że to ja powinnam odbierać i czytac listy bo to ze mną tworzy związek ( mieszkanie ich od dzieciństwa w którym brat przyjeżdża aby podlewac kwiaty pod nieobecność ich ojca) a brat powinien mnie informować że przyszedł list do mojego faceta a nie otwierać i go czytać nawet nie informując mnie
Mam rację?


Nie masz racji. Formalnie jesteś dla niego obcą osobą.

21 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-07-03 07:36:16)

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Nie. Nie masz prawa się czuć jak nic. Nie, nie masz prawa żądać korespondencji. Generalnie dziwię e się że masz z tym jakikolwiek problem. Istotne jest raczej czy brat przekazuje Twojemu partnerowi zawartość tych listów. Jeśli tak, nie widzę najmniejszego problemu :-)

22

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Emanuela uwazam ze masz racje!!!!!!!!!!!

Ja sie zastanawiam jak to mozliwe ze ludzie tutaj piszacy nie rozumieja tego. Oczywiscie jesli Wy jestescie w zwiazku to Ty powinnas czytac jego korespondencje, Nie wyobrazam sobie zeby moj facet dal prawo do decydowania i czytania w sprawie korespondencji bratu lub swojej siostrze, najwyrazniej nie jestes dla niego najwazniejsza.
Byc moze jego brat jest moze bardzo godny zaufania w jego odczuciu.
Przykro mi bo tak na prawde to on powinien Ci ufac i powierzyc korespondencje!!!!!!!!!!!!

Napisalam tu jeden post o tym jak jest mi zle w zwiazku i co???? i nic zero wsparcia, zerow wspolczucia, tylko taki troche atak moze ozieblosc...

Ludzie czytaja to i karmia sie nieszczesciami innych i zamiast napisac dobre slowo to jeszcze do tego wszytskiego dpwalaja i maja pretensje najlepiej do Ciebie ze czego Ty oczekujesz od tego partnera.
I widze tu czesciej facetow mimo ze to forum dla kobiet!!!!!

Myslalam ze pogadam tu z kims na forum ze ulzy mi to w moich problemach okazalo sie ze nie. I ze swietnie sobie radze sama bo jestem osoba na poziomie , dojrzalą i jedynie opinia wysoko postawionego psychologa by mnie ucieszyla.

Kochana nie daj sie czuc zle w zwiazku!!! Walcz i mow jakie masz potrzeby...
Jesli cokolwiek sprawia ze czujesz sie zle to nie jest ok. Trzeba to zmienic.... Rozmawiac a jesli to nie pomaga to moze zdystansowac sie i pokazac ze tez masz blizsze Ci osoby, ktore sa czasem wazniejsze tak jak Twoj partner to robi,
Pozdrawiam !!!! Glowa do gory!

23

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Nie bardzo sobie wyobrażam, jak ta walka o korespondencję partnera miałaby w praktyce wyglądać ?
Autorka ma się zaczaić na listonosza i wyrwać mu tą pocztę ?
Czy ma szarpać się może o te listy z bratem partnera ?

Prawo do prywatności to nie jest zamach na związek.
Wyobrażam sobie, że Autorka tego wątku również nie daje całej swojej korespondencji o czytania partnerowi.

A odgrywanie się, czy robienie na złość w takiej sytuacji, kiedy partner nie chce nam udostępnić dostępu do swojej poczty - to głupia dziecinada i zupełnie bezsensowny szantaż emocjonalny. Bardzo niedojrzałe są takie zachowania i mogą naprawdę zaszkodzić relacji.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

24

Odp: Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,
Mikus1111 napisał/a:

Emanuela uwazam ze masz racje!!!!!!!!!!!

Ja sie zastanawiam jak to mozliwe ze ludzie tutaj piszacy nie rozumieja tego. Oczywiscie jesli Wy jestescie w zwiazku to Ty powinnas czytac jego korespondencje, Nie wyobrazam sobie zeby moj facet dal prawo do decydowania i czytania w sprawie korespondencji bratu lub swojej siostrze, najwyrazniej nie jestes dla niego najwazniejsza.
Byc moze jego brat jest moze bardzo godny zaufania w jego odczuciu.
Przykro mi bo tak na prawde to on powinien Ci ufac i powierzyc korespondencje!!!!!!!!!!!! (...)

Istnieją osoby, dla których nieistotnym jest to, kto spośród zaufanych im osób odbiera/czyta/przekazuje im ich korespondencję. I nie jest to dla nich miernik ważności. Tak, wiem, dla niektórych to szokująca wieść.

Oskar Wilde napisał/a:

Egoizm nie polega na tym, że się żyje, jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Powiedzcie czy mam prawo czuć się jak,, nic,,

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018