Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Hej Dziewczyny,

zwracam sie do Was z pewna sytuacja, ktora mnie wzburzyla, lecz z perspektywy czasu..nie wiem na ile słusznie.
Ochłonęłam i zaczynam myśleć, że może poniosly mnie emocje (o to w kontaktach z mezczyznami przecież nietrudno!)...
Potrzebuje Waszej obiektywnej opinii. Zatem do rzeczy..

Od okolo roku (z przerwami, to burzliwa relacja) spotykam sie z chlopakiem (ladny mi chlopak! lat 35; sama mam 28).
Jest bardzo towarzyski, ma mnostwo znajomych, ciagle gdzies z nimi wyjezdza (beze mnie oczywiscie).
Powiedzmy, ze przymykam na to oko. Skoro sama pracuje i nie dostaje wolnego w pracy, nie bede go wiazac na sile w miescie.

W pewien piatek zaproponowal spontanicznie wyjazd w gory, na weekend do jego rodzicow.
Szybka akcja, w sobote rano wyjazd, w niedziele powrot.
Bardzo mnie to zaskoczylo, nie byl skory do takich akcji. To naprawde duzy krok z jego strony.
Nie znam wiekszosci jego znajomych i przyjaciol, o rodzinie zatem nawet nie myślałam.
Mielismy wyjechac w sobote  rano, ok.11:00.
Bardzo sie cieszylam, to mial byc nasz pierwszy wspolny, wyjazdowy weekend.

O 6:00 rano w sobote dostaje od niego wiadomosc, ze wlasnie wrocil, kladzie sie spac, ze plan aktualny ale opozniony i  zgadamy sie okolo 12:00.
Okazalo sie, ze chlopak doslownie... zapil.
Znajomi wyciagneli go na miasto, byl open bar...
Rozumiecie, nie?
Ja też nie.

No ale dobrze. Mysle „bledy mlodosci; szalona, towarzyska dusza; przespi sie i pojedziemy”.

Godzina 12. Nic.
12:30. Cisza.
13:00 Wyslalam wiadomosc, ze dluzej nie czekam. Rozpakowalam rzeczy.
13:30. Postanowilam zadzwonic. Moze cos sie stalo?
Pretensja, ze mialam zadzwonic o 12:00. Poza tym mozemy jeszcze jechac ale on niestety nie poprowadzi bo ma TAKIEGO kaca, ze nie ma opcji.

Tu juz moje nerwy puscily.
Powiedzialam, ze nigdzie nie jade i zeby poinformowal swoich rodzicow.
Odpowiedzial „aha, ok, to ciao”.
I cisza.

Bo on nie poprowadzi i ma TAKIEGO kaca.
Przeciez sam planowal ten wyjazd!
Nasz pierwszy wyjazd na który tak sie cieszylam!
Przeciez mogl wrocic wczesniej z imprezy. Przeciez nie musial tyle pic..
Jest mi bardzo przykro.
Uwazam, ze brakuje w tej relacji szacunku i mam wrazenie, ze jednak nie jestem dla niego ani troche wazna. Ale moze sie myle, moze przesadzam i oczekuje zbyt wiele.
Moze jednak nie powinnam unosic sie glupio honorem. W sumie to tylko kac. Mial ciezki tydzien. Moglam poprowadzic, korona by mi z glowy nie spadla.

Czuje sie dosc zagubiona w tej relacji i chcialabym uslyszec zdanie „neutralnych” osob.
Moze mialyscie podobne doswiadczenia?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Nie mam takich doświadczeń. Nie zadaję się z gowniarzerią.

3

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Mimo swojego wieku jak ktoś coś takiego odwala to od razu jest z miejsca spalony. Według mnie takie związki to dla niego jedynie zapchaj dziura i nic więcej. Z Tobą się nie liczy, liczy się tylko on i jego znajomi, nic więcej. To on zaproponował itp, więc powinien dotrzymać tego, a tutaj nawet zwykłego przepraszam nie usłyszałaś, ba nawet Ciebie tym obarczył.

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Rzeczywiście, facet totalnie nieodpowiedzialny, niesłowny, duże dziecko. Nie ma sensu traktować go poważnie, nie nadaje się do związku. Podobna sytuacja zdarzyłaby się zapewne jeszcze nie raz, nie dwa.

5

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce
vinoteka napisał/a:

Hej Dziewczyny,

zwracam sie do Was z pewna sytuacja, ktora mnie wzburzyla, lecz z perspektywy czasu..nie wiem na ile słusznie.
Ochłonęłam i zaczynam myśleć, że może poniosly mnie emocje (o to w kontaktach z mezczyznami przecież nietrudno!)...
Potrzebuje Waszej obiektywnej opinii. Zatem do rzeczy..

Od okolo roku (z przerwami, to burzliwa relacja) spotykam sie z chlopakiem (ladny mi chlopak! lat 35; sama mam 28).
Jest bardzo towarzyski, ma mnostwo znajomych, ciagle gdzies z nimi wyjezdza (beze mnie oczywiscie).
Powiedzmy, ze przymykam na to oko. Skoro sama pracuje i nie dostaje wolnego w pracy, nie bede go wiazac na sile w miescie.

W pewien piatek zaproponowal spontanicznie wyjazd w gory, na weekend do jego rodzicow.
Szybka akcja, w sobote rano wyjazd, w niedziele powrot.
Bardzo mnie to zaskoczylo, nie byl skory do takich akcji. To naprawde duzy krok z jego strony.
Nie znam wiekszosci jego znajomych i przyjaciol, o rodzinie zatem nawet nie myślałam.
Mielismy wyjechac w sobote  rano, ok.11:00.
Bardzo sie cieszylam, to mial byc nasz pierwszy wspolny, wyjazdowy weekend.

O 6:00 rano w sobote dostaje od niego wiadomosc, ze wlasnie wrocil, kladzie sie spac, ze plan aktualny ale opozniony i  zgadamy sie okolo 12:00.
Okazalo sie, ze chlopak doslownie... zapil.
Znajomi wyciagneli go na miasto, byl open bar...
Rozumiecie, nie?
Ja też nie.

No ale dobrze. Mysle „bledy mlodosci; szalona, towarzyska dusza; przespi sie i pojedziemy”.

Godzina 12. Nic.
12:30. Cisza.
13:00 Wyslalam wiadomosc, ze dluzej nie czekam. Rozpakowalam rzeczy.
13:30. Postanowilam zadzwonic. Moze cos sie stalo?
Pretensja, ze mialam zadzwonic o 12:00. Poza tym mozemy jeszcze jechac ale on niestety nie poprowadzi bo ma TAKIEGO kaca, ze nie ma opcji.

Tu juz moje nerwy puscily.
Powiedzialam, ze nigdzie nie jade i zeby poinformowal swoich rodzicow.
Odpowiedzial „aha, ok, to ciao”.
I cisza.

Bo on nie poprowadzi i ma TAKIEGO kaca.
Przeciez sam planowal ten wyjazd!
Nasz pierwszy wyjazd na który tak sie cieszylam!
Przeciez mogl wrocic wczesniej z imprezy. Przeciez nie musial tyle pic..
Jest mi bardzo przykro.
Uwazam, ze brakuje w tej relacji szacunku i mam wrazenie, ze jednak nie jestem dla niego ani troche wazna. Ale moze sie myle, moze przesadzam i oczekuje zbyt wiele.
Moze jednak nie powinnam unosic sie glupio honorem. W sumie to tylko kac. Mial ciezki tydzien. Moglam poprowadzic, korona by mi z glowy nie spadla.

Czuje sie dosc zagubiona w tej relacji i chcialabym uslyszec zdanie „neutralnych” osob.
Moze mialyscie podobne doswiadczenia?

Kochana, prawdziwy Mężczyzna powiedziałby "Skarbie, lecę  chłopakami na piwo, nasz wyjazd aktualny, ale czy mogłabyś jutro poprowadzić, na bank nie będę w stanie?"
Masz rację, traktuje Cię jak 5 koło u wozu.

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Typ ala Fanfan Tulipan smile
Omijać szerokim łukiem .....

Chyba, że ktoś lubi takie osoby.... Przynajmniej się nie nudzi......

7

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Nie chciałbym mieć takiego kumpla na wyjazdy a co dopiero na coś więcej, nie dziwię się Twojej reakcji.

8

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

A daj spokój ...szkoda czasu ..Ewidentnie na pierwszym miejscu znajomi a ty daleko daleko z tylu . Zerwij kontakt ,jak będzie chcual wie gdzie Ciebie szukać .Po takiej akcji powinien z kwiatami przeprosić a nie " ciało". Palant !

9

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Nie wiem dlaczego nazywasz to relacją. To nawet nie jest fwb. Jesteś po prostu okazjonalną kochanką która jak pies, zawsze czeka, skacze jak pan każe i skamle jak pan znika z widoku. Czy naprawdę jesteś tak żałośnie bezwartościowa? Chyba że tego oczekujesz od mężczyzny, ale wtedy nie nazywaj tego związkiem i nie narzekaj. Daj mu co jakiś czas i ciesz się jak znajdzie na to czas.

10

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Odezwał się jeszcze? Czy cisza?
Wy jesteście zdeklarowani jako para?

11

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Byłam w sytuacji trochę podobnej do Twojej, kilka lat temu. To była sobota, te dni zawsze spędzałam z chłopakiem. No i właśnie w taką pewną sobotę z jego strony była zupełna cisza. Piszę - zero odzewu. Okazało się, że pojechał z kolegą nad jezioro czy gdzieś tam i sobie popili (podobno rozładował mu się telefon, nie wnikałam). Było kilka takich akcji, gdzie zostałam wystawiona, bo ma kaca, bo jest "zmęczony". I też dowiadywałam się o tym np. dwie godziny przed spotkaniem.
Po prostu miał mnie bardzo głęboko w d. Wszystkie te sytuacje bardzo dokładnie pokazały jaki ma do mnie szacunek. U Ciebie sytuacja wygląda podobnie. Tym bardziej, że opisujesz swój związek jako "burzliwy". Mój związek również taki był, "burzliwy". A tak naprawdę był g. warty, więcej nerwów i przykrości niż miłych chwil.
Ja się rozstałam. Na początku, po podjęciu decyzji były jakieś wątpliwości, sentymenty, inne pierdoły, ale z perspektywy czasu zupełnie nie żałuję.

12

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

open bar nie jest co weekend jak lodzik! ZROZUM, albo nie i miej burzliwy *związek* (nie mam cudzysłowu)

13

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Nawiązując do pierwszego postu:

Poinformował, że będzie opóźnienie? Poinformował.
Przesadził z alko, to przesadził. Życie, zdarza się.

A ty jak księżniczka strzeliłeś focha, rozpakowałas walizkę, bo nie zadzwonił, w końcu oznajmiłaś, że nie jedziesz i koniec. Niczym obrażona gwiazda. I jeszcze problem, że "ok, ciao". Odpowiedziałbym dokładnie tak samo, żeby do twojej głowy nie przyszło, że na moją możesz wejść.

14 Ostatnio edytowany przez Lagrange (2019-06-30 10:55:28)

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce
misiando napisał/a:

Nawiązując do pierwszego postu:

Poinformował, że będzie opóźnienie? Poinformował.
Przesadził z alko, to przesadził. Życie, zdarza się.

A ty jak księżniczka strzeliłeś focha, rozpakowałas walizkę, bo nie zadzwonił, w końcu oznajmiłaś, że nie jedziesz i koniec. Niczym obrażona gwiazda. I jeszcze problem, że "ok, ciao". Odpowiedziałbym dokładnie tak samo, żeby do twojej głowy nie przyszło, że na moją możesz wejść.

Po roku znajomości ona nie zna jego znajomych. On coś proponuje, po czym to zawala. Informuje że zgadają się o 12- tej, po czym o 13:30 beszta ja że to ONA nie dzwoni i nie zabiega o ten wyjazd. Na koniec rzuca to żałosne ok, ciało i rzuca słuchawką.
No to faktycznie tylko jakaś księżniczka może się poczuć dotknięta. Przecież normalna kobieta będzie na kolanach przepraszać, że nie dopilnowała za niego wszystkiego.

15

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Znowu taki sam kobiecy problem. Kocha ten typ faceta, ale ma pretensje, że ten typ tak ma.
I prośba. Dziewczyny poradźcie dlaczego lekkoduch jest lekkoduchem, albo dlaczego kobieciarz jest kobieciarzem.

16

Odp: Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Nie jesteś dla niego ważna.

gdykochamy

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Towarzyski mezczyzna; gdy znajomi graja pierwsze skrzypce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018