Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-06-19 17:42:09)

Temat: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Znamy się około 2 miesięcy. Ona jest kobietą o ciężkiej przeszłości. Rzadko wchodziła w związki bo miała dużą trudność by zaufać , trafiała na mężczyzn, którzy stosowali wobec niej przemoc psychiczna i fizyczna. Jak mam sprawić by mi zaufała? Co zrobić by nie myślała, że jestem kolejnym jak ona to ujęła „wulgaryzm” , który ją skrzywdzi i zostawi?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

zostaw ją dobrze ci radze.....bedziesz mial z nią jazdy w przyszlosci.....Jej polecam terapie i to dlugą, a tobie odradzam zabawe w dobrego samarytanina. PISZĘ SERIO i weź sobie to szczerze do serca....nie napalaj sie.

3

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Nie baw się w terapeutę, i tak Ci się nie uda. Nie sądzę aby trafiała na takich mężczyzn, raczej nieświadomie wybierała.

4 Ostatnio edytowany przez uleshe (2019-06-19 10:31:10)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
Danielo_4558 napisał/a:

Znamy się około 2 miesięcy. Ona jest kobietą o ciężkiej przeszłości. Rzadko wchodziła w związki bo miała dużą trudność by zaufać , trafiała na mężczyzn, którzy stosowali wobec niej przemoc psychiczna i fizyczna. Jak mam sprawić by mi zaufała? Co zrobić by nie myślała, że jestem kolejnym jak ona to ujęła „wulgaryzm” , który ją skrzywdzi i zostawi?

Jeśli nie jesteś taki to po prostu bądź i tyle z czasem sama się przekona. Problem w tym że jak do tej pory wybierała takich co stosowali przemoc to znaczy że do takich ją ciągnie i tacy jej się podobają. Jeśli nic się nie zmieniło w jej postrzeganiu świata to nie dostarczysz jej takich emocji jak poprzedni i po prostu wydasz jej się nudny. A jeśli takich nie wybierała i przy niej się tacy stawali to pomyśl jak ona się musiała zachowywać co robić że wywoływała taką agresję w nich. Zastanów się czy dasz radę zachować się inaczej niż twoi poprzednicy i nie zostać kolejnym "chujem".
Związki z osobami o ciężkiej przeszłości są trudne i ja bym się w takie coś nie pchał bo nie bez powodu to była ciężka przeszłość .
Ogólnie jak ktoś źle mówi o swoich poprzednich partnerach to dla mnie jest to wyraźna czerwona lampka ostrzegawcza bo za chwilę sam mogę się takim stać.

5

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

To co ona mówi, a co było naprawdę, to mogą być dwie różne bajki. Szybko zdążyła poinformować o swoim życiu; spokojnie poobserwuj trochę i nic na siłę.

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-06-19 14:40:55)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Wyślij ją do terapeuty, jeśli będą problemy, ale nie próbuj sam „uleczyć jej zranionej duszy”, bo sam skończysz z zaburzeniami.

7

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

To manipulantka. Odpuść ją sobie.I wybij z głowy, że masz ją uleczyć.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

8 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-06-19 17:02:01)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
uleshe napisał/a:
Danielo_4558 napisał/a:

Znamy się około 2 miesięcy. Ona jest kobietą o ciężkiej przeszłości. Rzadko wchodziła w związki bo miała dużą trudność by zaufać , trafiała na mężczyzn, którzy stosowali wobec niej przemoc psychiczna i fizyczna. Jak mam sprawić by mi zaufała? Co zrobić by nie myślała, że jestem kolejnym jak ona to ujęła „wulgaryzm” , który ją skrzywdzi i zostawi?

Jeśli nie jesteś taki to po prostu bądź i tyle z czasem sama się przekona. Problem w tym że jak do tej pory wybierała takich co stosowali przemoc to znaczy że do takich ją ciągnie i tacy jej się podobają. Jeśli nic się nie zmieniło w jej postrzeganiu świata to nie dostarczysz jej takich emocji jak poprzedni i po prostu wydasz jej się nudny. A jeśli takich nie wybierała i przy niej się tacy stawali to pomyśl jak ona się musiała zachowywać co robić że wywoływała taką agresję w nich. Zastanów się czy dasz radę zachować się inaczej niż twoi poprzednicy i nie zostać kolejnym "chujem".
Związki z osobami o ciężkiej przeszłości są trudne i ja bym się w takie coś nie pchał bo nie bez powodu to była ciężka przeszłość .
Ogólnie jak ktoś źle mówi o swoich poprzednich partnerach to dla mnie jest to wyraźna czerwona lampka ostrzegawcza bo za chwilę sam mogę się takim stać.

Zgadzam się, że objeżdżanie byłych partnerów na wstępie nowej znajomości to bardzo zły znak, ale też jest jakaś granica, po której przekroczeniu nie powinno to dziwić. Jeśli dziewczyna rzeczywiście była ofiarą przemocy, to co powinna mówić o sprawcach?
Próby zrzucania winy za przemoc na ofiarę niepokoją nawet bardziej niż złe mówienie o byłych... Myśl, że ktoś "zasługuje" na przemoc (jaka musiała być, skoro tacy się stawali) to jeden z czynników podtrzymujących kulturę przemocy.
Absurdalne przekonanie, że kobiety "wybierają" agresywnych gnojów, podtrzymuje ją też... Nikt nie WYBIERA agresji poza pojedynczymi, zaburzonymi jednostkami. Kobiety, które stają się ofiarami przemocy, wybrały tych facetów, bo uważały ich za kogoś innego. Za innych, niż  naprawdę byli.

Jednak w przypadku opisanym w wątku w grę może też wchodzić zwykłe bajkopisarstwo. Więc trzeba mieć oczy szeroko otwarte.

Ale załóżmy, że to prawda. Wtedy nie możesz, autorze,  wchodzić w rolę tego, który będzie jej udowadniał, że jednak nie wszyscy faceci to ch*je, bo to nie będzie miało końca, poza tym nie masz obowiązku przyjmować cięgów za nieswoje winy ani prostować czejegoś skrzywionego myślenia. Niektórzy rozczarowani kobietami faceci też próbują niczemu niewinne osoby stawiać w takiej sytuacji, nawet w rozmowach tu na forum. 'Udowodnij mi że nie jesteś zerem'.
Bądź przy niej, pokazuj zachowaniem, że nie jesteś jednym z nich, okazuj cierpliwość, delikatność, czułość itp, ale nie dawaj sie wkręcić w oskarżenia, że jesteś taki sam, kiedy tylko powstanie jakaś błędna interpretacja.Konsekwentnie dawaj do zrozumienia, że ci przykro, że tak myśli, i na tym kończ. Żadnego tłumaczenis, że białe jest białe. Reszta należy do niej, bo prawdą jest, że nie możesz jej 'uleczyć', możesz być dobry i stworzyć warunki, w których jej myślenie powinno zmienić się naturalnie, ale ona musi chcieć otworzyć umysł.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-06-19 17:17:05)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Niepodobna- Ty już też się dałaś wkręcić w 1 manipulację tej panny:  Traktuj mnie uprzywilejownie, bo jestem biednym kwiatuszkiem- z deikatnością, czułością- bo ma jej coś wynagradzać.
Dalej to już sama sobie zaprzeczasz..
Albo traktuje ją NORMALNIE- a nie jak zgniłe jajko- czyli jak Pani zasługuje na postawienie do pionu- to je dostaje-
albooo  bawi się w jej plaster.

Jakby kobieta napisała taki wątek to napisałabyś jej to samo?
Traktuj go z czułością, pokaż żeś nie taka, bo to złe kobiety były..? smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

10

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
Ela210 napisał/a:

Niepodobna- Ty już też się dałaś wkręcić w 1 manipulację tej panny:  Traktuj mnie uprzywilejownie, bo jestem biednym kwiatuszkiem- z deikatnością, czułością- bo ma jej coś wynagradzać.
Dalej to już sama sobie zaprzeczasz..
Albo traktuje ją NORMALNIE- a nie jak zgniłe jajko- czyli jak Pani zasługuje na postawienie do pionu- to je dostaje-
albooo  bawi się w jej plaster.

Jakby kobieta napisała taki wątek to napisałabyś jej to samo?
Traktuj go z czułością, pokaż żeś nie taka, bo to złe kobiety były..? smile


Ela, nic a nic nie zrozumiałaś z mojego posta, a mi się nie chce analizować oczywistości. Widzisz to, co chcesz i nie pierwszy to raz. Szukasz dziury w całym z upodobaniem właśnie w moich komentarzach.

Tak, gdyby kobieta napisała taki wątek, to ja napisałabym jej to samo - to, co rzeczywiście powiedziałam, a nie to, w jaki sposób moją wypowiedź przetwarzasz, żeby Ci się zgadzało.

A zgadzać się ma z przypisywanym mi przez Ciebie nastawieniem do mężczyzn. To naprawdę widać, do czego zmierzasz.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

11

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
Ela210 napisał/a:

To manipulantka. Odpuść ją sobie.I wybij z głowy, że masz ją uleczyć.

Najprawdopodobniej laska ściemnia aż miło, żeby już na początku relacji ustawiać siebie w roli tej, która może więcej.
Z czasem wlezie ci na łeb i będzie robić na co tylko ma ochotę, a kiedy w końcu stracisz cierpliwość i walniesz pięścią w stół,
żeby panna się ogarnęła jakoś, usłyszysz że jesteś takim samym złamasem jak tamci. Nie polecam.
Umęczysz się tylko jak osioł, a na koniec i tak będziesz najgorszy z wszystkich których do tej pory poznała.   
Daj se siana i odbij z tematem zanim wkręcisz się w akcję i coraz trudniej będzie wyskoczyć bez strat.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

12 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-06-19 18:02:51)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Mój komentarz nie dotyczy Ciebie tylko konkretnie tego co napisakas w temacie.
Napisze prościej:
Nie można kogoś traktować jednocześnie  normalnie i specjalnie.
Gdzie tu jakieś osobiste odniesienia do Ciebie.pojęcia nie mam. I nie mam pojęcia jakie jest Twoje nastawienie do mężczyzn ogólnie. bo się nad tym nie zastanawualam

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

13 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-19 18:46:09)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
anderstud napisał/a:
Ela210 napisał/a:

To manipulantka. Odpuść ją sobie.I wybij z głowy, że masz ją uleczyć.

Najprawdopodobniej laska ściemnia aż miło, żeby już na początku relacji ustawiać siebie w roli tej, która może więcej.
Z czasem wlezie ci na łeb i będzie robić na co tylko ma ochotę, a kiedy w końcu stracisz cierpliwość i walniesz pięścią w stół,
żeby panna się ogarnęła jakoś, usłyszysz że jesteś takim samym złamasem jak tamci. Nie polecam.
Umęczysz się tylko jak osioł, a na koniec i tak będziesz najgorszy z wszystkich których do tej pory poznała.   
Daj se siana i odbij z tematem zanim wkręcisz się w akcję i coraz trudniej będzie wyskoczyć bez strat.

anderstud w punkt!
Jestem tego samego zdania.
Często związki mogą zawierać element walki o ważność, priorytet oczekiwań i potrzeb jednej lub drugiej strony. A wiadomo, każdy walczy jak umie ;-), więc pani od początku ustawia związek, w którym to ona potrzebuje więcej.
Z tą przemocą to też może być tak, że gdy jedno z partnerów dobrze posługuje się przekłamaniami komunikacyjnymi, a to drugie ma jakąś trudność w artykułowaniu swoich potrzeb, to może on być stale wyrolowywany przez partnera lub - jak w tym przypadku - partnerkę, bo nie potrafi podjąć gry na jej poziomie i w konsekwencji stałe przegrywa swoje potrzeby w związku. W końcu czując, że to niesprawiedliwe, wybucha słownie lub wali pięścią w stół albo wykończony ucieka. W skrajnych przypadkach partnerka może nawet celowo zaogniać sytuację, aby do przemocy doprowadzać (tak, tak, niepodobna) W tym wypadku przemoc staje się wyrazem rozpaczy i niemożnością poradzenia sobie z grą partnera, Takim przemocowcem może stać pozornie normalny człowiek, zwłaszcza jeśli nie zetknął się z tego rodzaju manipulacyjną grą i nie jest w niej dobry, bo przecież nie każdy ma 100% kontrolę nad swoimi emocjami.

PS.
Jest też męski odpowiednik manipulacji, bazujący na tym, jaki to on biedny miś, poszkodowany przez złe kobiety w jego życiu. Normalnie włączają się instynkty macierzyńskie, chcesz się takim zaopiekować i udowodnić mu, że nie wszystkie kobiety są takie złe. Pragniesz nieba mu przychylić, wysłuchujesz, opiekujesz się, spychasz swoje potrzeby na margines. Ale prędzej czy później i tak następuje sytuacja, w której zachowasz się w sposób, który biednemu poszkodowanemu misiowi da podstawy do tego, aby uczynić z Ciebie kolejną złą kobietę na jego drodze i albo zaciśniesz zęby i będziesz się dalej starała jeszcze bardziej, albo od razu zaoszczędzisz sobie kolejnych podobnych sytuacji i odejdziesz, zostawiając biednego misia w przekonaniu, źe nic warta nie byłaś.

14

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

MagdaLena1111, ale chyba nie masz na myśli przemocy fizycznej?

Kiedy ktoś przegina, można trzasnąć drzwiami i wyjść.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

15

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:

MagdaLena1111, ale chyba nie masz na myśli przemocy fizycznej?

Kiedy ktoś przegina, można trzasnąć drzwiami i wyjść.

To Ty, ale jest mi łatwo sobie wyobrazić, że ktoś wykończony manipulacjami partnera, wskutek których swoich potrzeb nawet nie artykułował, a i tak wychodzi na krzywdziciela „delikatnego kwiatuszka” ma ochotę krzyczeć i bić, żeby pozbyć się narastającej od dłuższego czasu frustracji. Dlatego przed manipulantami trzeba uciekać, czym dłużej tkwi się w związku z kimś takim, tym gorzej dla psyche i równowagi emocjonalnej. I jak pisałam wyźej, pozornie normalny człowiek, może w ten sposób odreagować.

16 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-06-19 19:16:33)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

9

MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

MagdaLena1111, ale chyba nie masz na myśli przemocy fizycznej?

Kiedy ktoś przegina, można trzasnąć drzwiami i wyjść.

To Ty, ale jest mi łatwo sobie wyobrazić, że ktoś wykończony manipulacjami partnera, wskutek których swoich potrzeb nawet nie artykułował, a i tak wychodzi na krzywdziciela „delikatnego kwiatuszka” ma ochotę krzyczeć i bić, żeby pozbyć się narastającej od dłuższego czasu frustracji. Dlatego przed manipulantami trzeba uciekać, czym dłużej tkwi się w związku z kimś takim, tym gorzej dla psyche i równowagi emocjonalnej. I jak pisałam wyźej, pozornie normalny człowiek, może w ten sposób odreagować.

Ależ nie musisz mi tłumaczyć, jak to jest w związku z manipulantem, i że chce się wtedy wyć z bezsilności, bo byłam w takim.

Tylko wiesz, od słów do rękoczynów droga u większości ludzi jest jednak bardzo daleka i jeśli ktoś podnosi łapy na osobę, która mu fizycznie nie zagraża, to żadnymi manipulacjami nie można tego wytłumaczyć. Przemocowiec jest winny i koniec...

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

17

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Wszędzie widzicie manipulacje.

18

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:

9

MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

MagdaLena1111, ale chyba nie masz na myśli przemocy fizycznej?

Kiedy ktoś przegina, można trzasnąć drzwiami i wyjść.

To Ty, ale jest mi łatwo sobie wyobrazić, że ktoś wykończony manipulacjami partnera, wskutek których swoich potrzeb nawet nie artykułował, a i tak wychodzi na krzywdziciela „delikatnego kwiatuszka” ma ochotę krzyczeć i bić, żeby pozbyć się narastającej od dłuższego czasu frustracji. Dlatego przed manipulantami trzeba uciekać, czym dłużej tkwi się w związku z kimś takim, tym gorzej dla psyche i równowagi emocjonalnej. I jak pisałam wyźej, pozornie normalny człowiek, może w ten sposób odreagować.

Ależ nie musisz mi tłumaczyć, jak to jest w związku z manipulantem, i że chce się wtedy wyć z bezsilności, bo byłam w takim.

Tylko wiesz, od słów do rękoczynów droga u większości ludzi jest jednak bardzo daleka i jeśli ktoś podnosi łapy na osobę, która mu fizycznie nie zagraża, to żadnymi manipulacjami nie można tego wytłumaczyć. Przemocowiec jest winny i koniec...

Darujmy sobie szukanie winnego. Lepiej przy pierwszych wyraźnych sygnałach ewakuować się i nie czekać, aż mój stan emocjonalny będzie na tyle podły, że przestanę zwracać uwagę na konsekwencje.

19

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

9

MagdaLena1111 napisał/a:

To Ty, ale jest mi łatwo sobie wyobrazić, że ktoś wykończony manipulacjami partnera, wskutek których swoich potrzeb nawet nie artykułował, a i tak wychodzi na krzywdziciela „delikatnego kwiatuszka” ma ochotę krzyczeć i bić, żeby pozbyć się narastającej od dłuższego czasu frustracji. Dlatego przed manipulantami trzeba uciekać, czym dłużej tkwi się w związku z kimś takim, tym gorzej dla psyche i równowagi emocjonalnej. I jak pisałam wyźej, pozornie normalny człowiek, może w ten sposób odreagować.

Ależ nie musisz mi tłumaczyć, jak to jest w związku z manipulantem, i że chce się wtedy wyć z bezsilności, bo byłam w takim.

Tylko wiesz, od słów do rękoczynów droga u większości ludzi jest jednak bardzo daleka i jeśli ktoś podnosi łapy na osobę, która mu fizycznie nie zagraża, to żadnymi manipulacjami nie można tego wytłumaczyć. Przemocowiec jest winny i koniec...

Darujmy sobie szukanie winnego. Lepiej przy pierwszych wyraźnych sygnałach ewakuować się i nie czekać, aż mój stan emocjonalny będzie na tyle podły, że przestanę zwracać uwagę na konsekwencje.

Jasne, że lepiej.
Ale skoro już nie zdążyłam/em? Hm... To mam wtedy prawo do każdej reakcji, bo jestem manipulowana/y..?

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

20 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-19 19:38:44)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

9

Ależ nie musisz mi tłumaczyć, jak to jest w związku z manipulantem, i że chce się wtedy wyć z bezsilności, bo byłam w takim.

Tylko wiesz, od słów do rękoczynów droga u większości ludzi jest jednak bardzo daleka i jeśli ktoś podnosi łapy na osobę, która mu fizycznie nie zagraża, to żadnymi manipulacjami nie można tego wytłumaczyć. Przemocowiec jest winny i koniec...

Darujmy sobie szukanie winnego. Lepiej przy pierwszych wyraźnych sygnałach ewakuować się i nie czekać, aż mój stan emocjonalny będzie na tyle podły, że przestanę zwracać uwagę na konsekwencje.

Jasne, że lepiej.
Ale skoro już nie zdążyłam/em? Hm... To mam wtedy prawo do każdej reakcji, bo jestem manipulowana/y..?

A słyszałaś, że kobiety czasami mordują swoich oprawców.
I co to jest wg Ciebie?
Dlaczego prędzej nie uciekły tylko musiały mordować?
Manipulacja to przemoc, chociaż nie zostawia fizycznych śladów.


Mnie się wydaje niepodobna, że próbujesz skomplikowane sprawy i trudne ludzkie wybory sprowadzić do jakiś wystandaryzowanych, „cywilizowanych” rozwiązań. Nie wszystko da się przewidzieć, nie nad wszystkim można zapanować. Czasami ludzie w skrajnych okolicznościach zachowują się po prostu skrajnie.

21 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-06-19 19:42:06)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Darujmy sobie szukanie winnego. Lepiej przy pierwszych wyraźnych sygnałach ewakuować się i nie czekać, aż mój stan emocjonalny będzie na tyle podły, że przestanę zwracać uwagę na konsekwencje.

Jasne, że lepiej.
Ale skoro już nie zdążyłam/em? Hm... To mam wtedy prawo do każdej reakcji, bo jestem manipulowana/y..?

A słyszałaś, że kobiety czasami mordują swoich oprawców.
I co to jest wg Ciebie?
Dlaczego prędzej nie uciekły tylko musiały mordować?
Manipulacja to przemoc, chociaż nie zostawia fizycznych śladów.


Mnie się wydaje niepodobna, że próbujesz skomplikowane sprawy i trudne ludzkie wybory sprowadzić do jakiś wystandaryzowanych, „cywilizowanych” rozwiązań. Nie wszystko da się przewidzieć, nie nad wszystkim można zapanować. Czasami ludzie w skrajnych okolicznościach zachowują się po prostu skrajnie.

Mordują te, które były ofiarami fizycznego znęcania się, przed którym nie widziały właśnie ucieczki, tak mi się zdaje.

No i nawet to są ekstremalnie rzadkie przypadki.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

22

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Jasne, że lepiej.
Ale skoro już nie zdążyłam/em? Hm... To mam wtedy prawo do każdej reakcji, bo jestem manipulowana/y..?

A słyszałaś, że kobiety czasami mordują swoich oprawców.
I co to jest wg Ciebie?
Dlaczego prędzej nie uciekły tylko musiały mordować?
Manipulacja to przemoc, chociaż nie zostawia fizycznych śladów.


Mnie się wydaje niepodobna, że próbujesz skomplikowane sprawy i trudne ludzkie wybory sprowadzić do jakiś wystandaryzowanych, „cywilizowanych” rozwiązań. Nie wszystko da się przewidzieć, nie nad wszystkim można zapanować. Czasami ludzie w skrajnych okolicznościach zachowują się po prostu skrajnie.

Mordują te, które były ofiarami fizycznego znęcania się, przed którym nie widziały właśnie ucieczki, tak mi się zdaje.

No i nawet to są ekstremalnie rzadkie przypadki.


Bez sensu jest ta dyskusja.
Mówimy o pewnych mechanizmach, które się dzieją. Tu nie chodzi o to, żeby coś wyjaśnić, usprawiedliwić, znależć winnego, żeby wymierzyć mu karę, ale żeby mieć świadomość, że tak się czasami po prostu dzieje.
To, że Tobie się to nie podoba niepodobna ;-) i wolałabyś, żeby było inaczej (ja i pewnie wielu innych też), tego nie zmieni.

23

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

A słyszałaś, że kobiety czasami mordują swoich oprawców.
I co to jest wg Ciebie?
Dlaczego prędzej nie uciekły tylko musiały mordować?
Manipulacja to przemoc, chociaż nie zostawia fizycznych śladów.


Mnie się wydaje niepodobna, że próbujesz skomplikowane sprawy i trudne ludzkie wybory sprowadzić do jakiś wystandaryzowanych, „cywilizowanych” rozwiązań. Nie wszystko da się przewidzieć, nie nad wszystkim można zapanować. Czasami ludzie w skrajnych okolicznościach zachowują się po prostu skrajnie.

Mordują te, które były ofiarami fizycznego znęcania się, przed którym nie widziały właśnie ucieczki, tak mi się zdaje.

No i nawet to są ekstremalnie rzadkie przypadki.


Bez sensu jest ta dyskusja.
Mówimy o pewnych mechanizmach, które się dzieją. Tu nie chodzi o to, żeby coś wyjaśnić, usprawiedliwić, znależć winnego, żeby wymierzyć mu karę, ale żeby mieć świadomość, że tak się czasami po prostu dzieje.
To, że Tobie się to nie podoba niepodobna ;-) i wolałabyś, żeby było inaczej (ja i pewnie wielu innych też), tego nie zmieni.

Nie, to nie chodziło o to, że mi się coś nie podoba, tylko o łatwość przerzucania odpowiedzialności, winy za przemoc, na jej ofiarę, co zobaczyłam w poście uleshe.

Oczywiście dziewczyna może być manipulantką, mogła też te historie wymyślić i w tym wypadku by mnie to nie zdziwiło.

Nawet napisałam, że może to być bajkopisarstwo, a moje rady dla autora dotyczyły opcji, gdyby jednak tak nie było, tzn. jest prawdziwa 'zablokowana' ofiara, której trzeba jakoś pomóc zaufać, ale jest też problem wykorzystywania przez nią tych prób przeciwko autorowi, i on może dać się wkręcić w wieczny przymus udowadniania, że nie jest taki jak tamci. Bo łatwo sobie wyobrazić, że każde zachowanie, które jej jakoś nie pasuje, będzie sprowadzała do: "bo ty jesteś taki sam".

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

24

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:

Nie, to nie chodziło o to, że mi się coś nie podoba, tylko o łatwość przerzucania odpowiedzialności, winy za przemoc, na jej ofiarę, co zobaczyłam w poście uleshe.

Tyle że ja nic nie pisałem o przerzucaniu winy. Wierzę że przemoc nie bierze się z niczego i jak kobieta jest z panem co ją leje to coś jest nie tak . Albo ma braki poznawcze i ignoruje znaki ostrzegawcze na etapie selekcji kandydata albo facet będąc z nią zmienił się w potwora. To nie jest czarno białe jak na filmach że ten jest zły i to jego wina albo ta jest zła i to jej wina.

To tak jak wiązanie się z osobą po wypadku np bez nóg. Nie ważne czy wypadek był bo dana osoba piła i sama wjechała w drzewo czy po prostu była ofiarą . Efekt jest taki że nie ma nóg i taki związek jest po prostu trudniejszy niż z osobą co te nogi ma. Większość ludzi nie nadaje się do związku z taką osobą i nie winię kogoś za to że nie ma kończyn ale tak po prostu jest że wtedy jest znacznie ciężej o udany związek.

25

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Olej ją.... onA jest tak zniszczona że bedziesz tylko cierpiał. Poszukaj porządnej.
Jest taka zasada:
"Pokaż mi z kim chodzisz a powiem ci kim jesteś"

26

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
themusik napisał/a:

Olej ją.... onA jest tak zniszczona że bedziesz tylko cierpiał. Poszukaj porządnej.

Generalnie się zgadzam, tylko bym polemizował (sam nie wiem po co) z tym byciem zniszczonym.
W większości przypadków, przynajmniej tych o których ja słyszałem, przybieranie pozy świętej męczennicy jest tylko wyuczoną kreacją
tworzoną na potrzeby mania łatwiej w życiu. Rola ciężko pokrzywdzonej przez los pozwala bez ograniczeń manipulować otoczeniem
i wykorzystywać ludzi do własnych korzyści przy jednoczesnym całkowitym wyjebaniu na dawanie z siebie czegokolwiek w zamian.
Taka biedna sierotka ma zawsze kogo poprosić o dowolnie absurdalną i niedorzeczną przysługę, mając pewność że nikt jej nie odmówi,
no bo ona taka biedna, jej się nie odmawia, wiadomo... Często gęsto te wszystkie łzawe historyjki opowiadane na początku znajomości
okazują się bujdami na resorach przy bliższym poznaniu lub na przykład ustaleniu faktów w skutek przypadkowych zbiegów okoliczności.

Niestety to wszystko zaczyna wychodzić dopiero po jakimś tam czasie w zależności od tego jak dana osoba stara się to ukrywać,
ale w końcu staje się to niemożliwe i nagle się okazuje, że praktycznie wszyscy w jej otoczeniu, wliczając w to rodzinę i najbliższych,
są tej osobie do czegoś potrzebni, każdy ma przypisany osobny zakres obowiązków oraz czynności, które dla niej lub za nią wykonuje
i nikt nie ma prawa jej niczego odmówić, bo cały świat istnieje tylko po to, żeby się kręcić wokół niej, a inni ludzie to są poddani Jej Wysokości.
Nikt nie może mieć własnych zajęć ani planów, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą musieli coś zrobić, a wtedy nie ma, że ktoś nie może...
Niekończące się roszczenia i żądania z dupy, przeplatane pretensjami i aferami, jeśli ktoś się ośmieli zwrócić uwagę, że to chyba lekka przesada,
a kiedy chwilowo nie ma z kogoś korzyści, zostaje wykreślony z listy i jego obowiązki przejmuje albo ktoś z pozostałych, albo ktoś nowy na liście.

I nie ma żadnego znaczenia czy to jest własna matka, siostra, partner, przyjaciółka, koleżanka z pracy, sąsiadka czy ktokolwiek, nieważne.
Każdy jest po coś, każdy jest do czegoś i każdy wszystko musi. Jedyną osobą, która nigdy nic nie musi i nawet nie wypada jej o nic prosić
jest nasza biedna sierotka robiąca smutne miny, kiedy czegoś właśnie potrzebuje. Prawdopodobnie właśnie na kogoś takiego trafił autor,
który ma teraz sobie dupę rozrywać, żeby robić paniusi dobrze, a ona będzie co robiła? Nic? Ach no tak, zapomniałem. Ona przecież nie musi.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

27 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-20 15:25:06)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:

Nawet napisałam, że może to być bajkopisarstwo, a moje rady dla autora dotyczyły opcji, gdyby jednak tak nie było, tzn. jest prawdziwa 'zablokowana' ofiara, której trzeba jakoś pomóc zaufać, ale jest też problem wykorzystywania przez nią tych prób przeciwko autorowi, i on może dać się wkręcić w wieczny przymus udowadniania, że nie jest taki jak tamci. Bo łatwo sobie wyobrazić, że każde zachowanie, które jej jakoś nie pasuje, będzie sprowadzała do: "bo ty jesteś taki sam".

Mnie się wydaje, że jeżeli ona jest „prawdziwą ^zablokowaną^ ofiarą”, to potrzebuje pomocy specjalisty. Partner nie powinien służyć za terapeutę - to nie może się dobrze skończyć.
Jaki sens ma zaczynanie znajomości/relacji od zastrzeżenia, że kandydat na partnera pewnie okaże się taki, jak jego poprzednicy? Nie widzę za bardzo innego powodu, jak ugranie czegoś na wejściu.

A z postem uleshe, generalnie się zgadzam, bo nie to nie może być przypadek, że ktoś wielokrotnie ląduje w relacji z przemocowcami. To jest wybór! Taki typowo przymus powtarzania, dobrze opisany w psychologii, gdzie właśnie klasycznym przykładem są doświadczenia kobiet wiążących się kilkukrotnie z facetami skłonnymi do uzależnień lub przemocy. Jest to wyraz nieświadomej tendencję do wielokrotnego wchodzenia w związki z osobami określonego typu. Tak się dzieje do momentu dopóki nie odkryje się zasad wedle których określona kategoria ludzi przyciąga. Dopiero wówczas można nauczyć się w swoim dobrze rozumianym interesie ich rozpoznawać.

I tak jak już wcześniej wspomniałam, zgadzam się z tym, że po swiecie chodzą manipulanci i manipulantki, którzy potrafią tak grać na emocjach, że doprowadzają ludzi na skraj emocji. Szczególnie takich ludzi, którzy mają tendencję do ich łatwego uruchamiania, wybuchania. Wtedy sytuacja może wymknąć się spod kontroli z pozoru normalnemu zwykłemu człowiekowi.

28 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-06-20 15:56:05)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
MagdaLena1111 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nawet napisałam, że może to być bajkopisarstwo, a moje rady dla autora dotyczyły opcji, gdyby jednak tak nie było, tzn. jest prawdziwa 'zablokowana' ofiara, której trzeba jakoś pomóc zaufać, ale jest też problem wykorzystywania przez nią tych prób przeciwko autorowi, i on może dać się wkręcić w wieczny przymus udowadniania, że nie jest taki jak tamci. Bo łatwo sobie wyobrazić, że każde zachowanie, które jej jakoś nie pasuje, będzie sprowadzała do: "bo ty jesteś taki sam".

MagdaLena1111 napisał/a:

Mnie się wydaje, że jeżeli ona jest „prawdziwą ^zablokowaną^ ofiarą”, to potrzebuje pomocy specjalisty. Partner nie powinien służyć za terapeutę - to nie może się dobrze skończyć.
Jaki sens ma zaczynanie znajomości/relacji od zastrzeżenia, że kandydat na partnera pewnie okaże się taki, jak jego poprzednicy? Nie widzę za bardzo innego powodu, jak ugranie czegoś na wejściu.

Jasne, że partner nie może być terapeutą. Przecież sama napisałam, że on jej nie "wyleczy". Chodzi tylko o to, żeby stworzyć takiej warunki sprzyjające zaufaniu, wiadomo, że cierpliwością też wykazać się trzeba trochę większą niż wobec człowieka nie zaburzonego i uleshe ma rację w tym, że do takiej relacji nie każdy się nadaje  (dodam, że doskonale rozumiem nie nadających się).

Nie ma sensu zaczynanie znajomości od takiego zastrzeżenia. Ale mówimy o osobie zaburzonej.
I zauważ, że do przyjmowania takiej postawy wcale nie trzeba być ofiarą przemocy... Nawet na forum powszechne jest obciążanie odpowiedzialnością przez różnych rozczarowanych w związkach, za ich rozczarowania, osób niczemu nie winnych tylko dlatego, że też są kobietami albo mężczyznami i ustawianie rozmowy w sposób "No udowodnij mi, że ty jesteś inny/a, przecież wy wszyscy..."; i dosłownie każde zdanie może być potraktowane jak potwierdzenie tego założenia.


MagdaLena1111 napisał/a:

A z postem uleshe, generalnie się zgadzam, bo nie to nie może być przypadek, że ktoś wielokrotnie ląduje w relacji z przemocowcami. To jest wybór! Taki typowo przymus powtarzania, dobrze opisany w psychologii, gdzie właśnie klasycznym przykładem są doświadczenia kobiet wiążących się kilkukrotnie z facetami skłonnymi do uzależnień lub przemocy. Jest to wyraz nieświadomej tendencję do wielokrotnego wchodzenia w związki z osobami określonego typu. Tak się dzieje do momentu dopóki nie odkryje się zasad wedle których określona kategoria ludzi przyciąga. Dopiero wówczas można nauczyć się w swoim dobrze rozumianym interesie ich rozpoznawać.

Tak - to jest wyraz tendencji do wchodzenia w związki z osobami określonego typu - ale to NIE skłonność do przemocy jest wybierana, tym "typem" nie jest agresor. Osoba, która ciągle takich wybiera, ma jakiś problem poznawczy. Nie preferuje agresji, tylko jakąś cechę, która może się wiązać z agresywnością w sposób, którego ona nie rozumie, nie potrafi wychwycić.
I zgadzam się, że trzeba wyłapać tę zasadę.
No, ale to w niczym nie zmienia faktu, że winnym przemocy jest przemocowiec, a nie ofiara.

MagdaLena1111 napisał/a:

I tak jak już wcześniej wspomniałam, zgadzam się z tym, że po swiecie chodzą manipulanci i manipulantki, którzy potrafią tak grać na emocjach, że doprowadzają ludzi na skraj emocji. Szczególnie takich ludzi, którzy mają tendencję do ich łatwego uruchamiania, wybuchania. Wtedy sytuacja może wymknąć się spod kontroli z pozoru normalnemu zwykłemu człowiekowi.

Nie potrafię się zgodzić z tym, że normalny człowiek wali w łeb za bycie manipulowanym.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

29 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-20 16:03:17)

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?
niepodobna napisał/a:

Nie potrafię się zgodzić z tym, że normalny człowiek wali w łeb za bycie manipulowanym.

Bo z tym się generalnie ZGODZIĆ jest TRUDNO.
Ale tu nie potrzebna jest niczyja zgoda. To dobrze znany mechanizm, który już streściłem powyżej, więc powtarzać się nie będę, ale tu zamiast zgody trzeba zaangażować WYOBRAŹNIĘ. Wystarczy przyjąć do wiadomości, że przemoc jest skutkiem niemożności respektowania granicy między agresją dopuszczalną i niedopuszczalną i że zdarza się, źe ludzie doprowadzeni na skraj wytrzymałości odreagowują. Czy się zgadzam, czy się nie zgadzam :-/

30

Odp: Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

No odpowiedzialności z agresora to bym jednak nie zdejmowała- obojętnie czy  że tak kolokwialnie powiem drze japę, czy podnosi łapę. To coś z nim nie tak jest.. A niektórzy za agresję uznają nawet to, że w tym ich cyrku nie chcesz brać udziału.
Ale to już daleko od tematu autora.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak postępować z osobą zablokowaną uczuciowo?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018