Była partnerka przychodzi do mojej pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Była partnerka przychodzi do mojej pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Była partnerka przychodzi do mojej pracy

Cześć. Nurtuje mnie pewna kwestia związana z byłą partnerką, z którą spędziłem prawie dwa lata. Tak wiem że to kolejny tego typu temat, bo nawet przed założeniem tego wątku przejrzałem parę stron z nazwą "była/były". Nie chce się zwracać do swoich znajomych o ich zdanie bo od rozstania minął rok i dwa miesiące i swoje już wycierpieli gdy się im wygadywałem. Należę do grona osób, które analizują wszystko 100 razy i potem jeszcze trochę dla pewności toteż proste sytuacje są dla mnie rozbijane na czynniki. Gdy pracowałem w salonie,w którym byłem zatrudniony jeszcze przed naszym związkiem to po długim czasie od rozstania przyszła do mnie moja była, obejrzała towar ale żadnego cześć ani nic, ja też zajmowałem się tym co miałem robić. Pracowałem w salonie z garniturami więc dla kobiet to mało ciekawe miejsce na samotną podróż. Okej zdziwiło mnie to, ale minęło. Zwolniłem się ze względu na zakończenie swojej magisterki, musiałem jej poświęcić więcej czasu. Przez ten okres od zwolnienia, gdy widuje się z byłymi współpracownikami mówili mi, że ona przyszła jeszcze raz, potem że kolejny z jakimś facetem. Nie dziwił mnie ten facet bo z tego co słyszałem to po rozstaniu dosyć szybko na fb dała znać że spędza czas z kimś innym, ja usunąłem wszelkie możliwości na podglądanie co u niej więc nie mam kompletnie pojęcia co u niej i z kim jest. W każdym bądź razie ja unikam miejsc, w których wiem że mogę ją spotkać. Zrezygnowałem z ulubionej kawiarni właśnie przez to, że ona tam pracuje. Nie mogę myśleć, że skoro ja tak robię to i ona powinna, ale zastanawia mnie o co jej chodzi bo gdy byłem z nią to nie chodziłem w miejsca pracy jej byłych, no chyba że o tym nie wiedziałem.  Ja pogodziłem się już dawno z tym co było, ale chyba każdy z nas miałby chwilę zastanowienia w takiej sytuacji. W końcu gdy chcemy zamknąć jakieś drzwi to nie podglądamy co za nimi jest. Co o tym myślicie? Poprzedzając odpowiedź "myślę, że za dużo analizujesz" to tak zgadzam się.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Była partnerka przychodzi do mojej pracy

Marcin, odpusc, to pewne ona ma cel, moim zdaniem to chce Tobie dowalic/ zdolowac Cie na maksa, ale najbardziej ja ubodzie ze ty na te jej podrygi nie reagujesz

3

Odp: Była partnerka przychodzi do mojej pracy
Marcindobro123 napisał/a:

Cześć. Nurtuje mnie pewna kwestia związana z byłą partnerką, z którą spędziłem prawie dwa lata. Tak wiem że to kolejny tego typu temat, bo nawet przed założeniem tego wątku przejrzałem parę stron z nazwą "była/były". Nie chce się zwracać do swoich znajomych o ich zdanie bo od rozstania minął rok i dwa miesiące i swoje już wycierpieli gdy się im wygadywałem. Należę do grona osób, które analizują wszystko 100 razy i potem jeszcze trochę dla pewności toteż proste sytuacje są dla mnie rozbijane na czynniki. Gdy pracowałem w salonie,w którym byłem zatrudniony jeszcze przed naszym związkiem to po długim czasie od rozstania przyszła do mnie moja była, obejrzała towar ale żadnego cześć ani nic, ja też zajmowałem się tym co miałem robić. Pracowałem w salonie z garniturami więc dla kobiet to mało ciekawe miejsce na samotną podróż. Okej zdziwiło mnie to, ale minęło. Zwolniłem się ze względu na zakończenie swojej magisterki, musiałem jej poświęcić więcej czasu. Przez ten okres od zwolnienia, gdy widuje się z byłymi współpracownikami mówili mi, że ona przyszła jeszcze raz, potem że kolejny z jakimś facetem. Nie dziwił mnie ten facet bo z tego co słyszałem to po rozstaniu dosyć szybko na fb dała znać że spędza czas z kimś innym, ja usunąłem wszelkie możliwości na podglądanie co u niej więc nie mam kompletnie pojęcia co u niej i z kim jest. W każdym bądź razie ja unikam miejsc, w których wiem że mogę ją spotkać. Zrezygnowałem z ulubionej kawiarni właśnie przez to, że ona tam pracuje. Nie mogę myśleć, że skoro ja tak robię to i ona powinna, ale zastanawia mnie o co jej chodzi bo gdy byłem z nią to nie chodziłem w miejsca pracy jej byłych, no chyba że o tym nie wiedziałem.  Ja pogodziłem się już dawno z tym co było, ale chyba każdy z nas miałby chwilę zastanowienia w takiej sytuacji. W końcu gdy chcemy zamknąć jakieś drzwi to nie podglądamy co za nimi jest. Co o tym myślicie? Poprzedzając odpowiedź "myślę, że za dużo analizujesz" to tak zgadzam się.

Ale jaki jest problem właściwie ?
Skoro tam już nie pracujesz, to tak naprawdę Twoja była dziewczyna przychodzi do Twojej byłej pracy.
Ani się z tego powodu nie widujecie, ani nie jest to wymuszanie kontaktu.
Być może mężczyzna, z którym tam była, chciał dokonać jakiegoś zakupu w tym sklepie, tego nie wiemy.
Nie bardzo jednak rozumiem czym się przejmujesz, skoro to nie ma żadnego znaczenia obecnie, ani żadnego wpływu na Twoją sytuację.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

4

Odp: Była partnerka przychodzi do mojej pracy

Co byś chciał usłyszeć? Dlaczego twoja była przychodzi w miejsce gdzie może cię spotkać?
Może chce się pokazać z nowym gościem żeby ci dokopać, może facet potrzebował się ubrać, może jeszcze coś innego.
Do czego ci potrzebna ta wiedza? Zajmij się sobą.

5

Odp: Była partnerka przychodzi do mojej pracy

Autorze, robisz z igły widły. Skoro wiesz, że masz do czegoś takiego skłonności, to bierz poprawkę na te twoja cechę charakteru. Jeśli o coś jej chodzi, to za jakiś czas na pewno dowiesz się tego, bo sama będzie szukała okazji, by niby przypadkiem natknąc się na ciebie. Twój problem to tak naprawdę detal bez znaczenia. Nie myśl o tym.

6 Ostatnio edytowany przez Marcindobro123 (2019-06-13 00:06:11)

Odp: Była partnerka przychodzi do mojej pracy
12miecio12 napisał/a:

Marcin, odpusc, to pewne ona ma cel, moim zdaniem to chce Tobie dowalic/ zdolowac Cie na maksa, ale najbardziej ja ubodzie ze ty na te jej podrygi nie reagujesz

Jedyne co mogę, a raczej chciałbym odpuścić to analizowanie, ale mam tak od lat ze wszystkim więc marne szanse. Generalnie ja nie mam potrzeby aby ją zirytować swoim brakiem reakcji, po prostu uważam ją za zamknięty rozdział i efektem jest brak reakcji. smile

IsaBella77 napisał/a:

Ale jaki jest problem właściwie ?
Skoro tam już nie pracujesz, to tak naprawdę Twoja była dziewczyna przychodzi do Twojej byłej pracy.
Ani się z tego powodu nie widujecie, ani nie jest to wymuszanie kontaktu.
Być może mężczyzna, z którym tam była, chciał dokonać jakiegoś zakupu w tym sklepie, tego nie wiemy.
Nie bardzo jednak rozumiem czym się przejmujesz, skoro to nie ma żadnego znaczenia obecnie, ani żadnego wpływu na Twoją sytuację.

Problemu nie ma i zostałem źle zrozumiany, może źle to napisałem. Nie mam z tym problemu, że przychodzi to wolny człowiek. Wprawdzie nie mam w ogóle z nią problemu poza chęcią unikania jej. To mnie ciekawi po prostu, jak to że poświęca czas na dojechanie z obrzeży miasta na prawie drugi koniec mijając centra handlowe z dokładnie tymi samymi sklepami tej samej sieci, w którym pracowałem.

Wzl napisał/a:

Co byś chciał usłyszeć? Dlaczego twoja była przychodzi w miejsce gdzie może cię spotkać?
Może chce się pokazać z nowym gościem żeby ci dokopać, może facet potrzebował się ubrać, może jeszcze coś innego.
Do czego ci potrzebna ta wiedza? Zajmij się sobą.

Książkę piszę. A tak serio to do niczego. Czysta ciekawość. To analizowanie niesie za sobą wielką ciekawość. Czasem przydatna, czasem nie. smile

ulle napisał/a:

Autorze, robisz z igły widły. Skoro wiesz, że masz do czegoś takiego skłonności, to bierz poprawkę na te twoja cechę charakteru. Jeśli o coś jej chodzi, to za jakiś czas na pewno dowiesz się tego, bo sama będzie szukała okazji, by niby przypadkiem natknąc się na ciebie. Twój problem to tak naprawdę detal bez znaczenia. Nie myśl o tym.

To tak jakby powiedzieć do smutnego "rozchmurz się". Gdybym mógł o tym nie myśleć, a właściwie to o wszystkich innych sprawach to pewnie żyłoby mi się łatwiej. Niemniej jednak trafnie powiedziałaś o mojej przypadłości.

Swoją drogą to ja nie szukam i nie knuje jak by tu się z nią zejść i czy aby nie myśli o mnie przychodząc tam gdzie byłem. Po prostu wszędzie od znajomych słyszę jak to spotkali się przypadkiem z eks i obie strony miały wtedy moment "o jezu..." i jak to wolą nie spotkać ich gdzieś na mieście. BA! Jak teraz piszę to przypomniało mi się, że nawet i moja eks widząc przy mnie rzekomo swojego byłego schyliła się w aucie by ten jej nie zauważył. Także styki mi się palą i zadaje sobie pytanie "po co?". Jakby mi ktoś kto ma z nią kontakt powiedział, że po prostu ma mnie już głęboko w poważaniu i jej wiszę i tak samo wisi jej to czy mnie spotka to bym się uspokoił bo znałbym odpowiedź na swoje pytanie. smile

Dzięki wielkie za odzew! Wybaczcie, że mój tak późno.

7

Odp: Była partnerka przychodzi do mojej pracy

A co było powodem rozstania? Z czyjej inicjatywy zakończył się związek ?
Może w tą stronę idź. Może coś jest niedokończone, niedopowiedziane, jakiś żal ?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Była partnerka przychodzi do mojej pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018