Co robicie żeby zerwać z samotnością? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Co robicie żeby zerwać z samotnością? Nie tyle chodzi mi o szukanie partnera życiowego czy partnerkę, bo o to jest trudno, raczej myślę o tych co nie mają przyjaciół i znajomych. Macie jakieś pomysły ? Czy myślałyście żeby zorganizować spotkanie dla takich osób w waszym mieście?

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2019-06-11 14:59:54)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Dagmara45 napisał/a:

Co robicie żeby zerwać z samotnością? Nie tyle chodzi mi o szukanie partnera życiowego czy partnerkę, bo o to jest trudno, raczej myślę o tych co nie mają przyjaciół i znajomych. Macie jakieś pomysły ? Czy myślałyście żeby zorganizować spotkanie dla takich osób w waszym mieście?

Spotkania nie organizowałabym. Nie miałabym odwagi stanąć na wprost grupy ludzi, którzy przyjdą i przedstawić się jako organizator.
Bo właściwie co atrakcyjnego mam im do zaoferowania poza moją nieatrakcyjną osobą?
Zaczęłabym od prób poznawania pojedynczych osób.
Na lokalnych stronach  portali ogłoszeniowych. Jest ich kilka. Na G, na S, na L
Opisałabym dokładnie siebie i kogo szukam.
Drugim sposobem byłoby ewentualnie zapisanie się do jakichś kół zainteresowań. Ale to w większym mieście, u mnie na wsi nic takiego nie działa.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

W portalach raczej się szuka partnera. Znajomych mogą tam poznać przeważnie młodzi ludzie. Jeśli poznasz kogoś z daleka to zostaje Internet, forum, a tego nie brakuje. Nie zastępuje jednak żywego kontaktu z człowiekiem. Chodzi o znajomych z bliskiej okolicy. W zorganizowaniu spotkania nie miałam na myśli, że organizator zapewnia jakąś rozrywkę. Od tego są festyny, koncerty itp. Bardziej chodziło mi o podanie tylko miejsca i czasu, w którym osoby samotne mogą się znaleźć i kogoś poznać. Nie ma więc obawy, że masz być organizatorem i przed nimi występować. Nie jesteś kaowcem dla zapewniania rozrywki. Jeśli chodzi o koła zainteresowań, to większość ludzi nie ma żadnych. Ktoś ogląda seriale, dokarmia koty, chodzi na zakupy, zajmuje się dziećmi. Nie są to zainteresowania dla których powołuje się jakieś koła. To, że ktoś czasem pstryknie z telefonu zdjęcie nie znaczy, że nadaje się do koła fotograficznego, itd. Raczej chodzi o miejsce, gdzie ludzie z okolicy szukający kogoś mogliby się spotkać. Piszesz, że mieszkasz na wsi, ale chyba w pobliżu jest jakieś miasteczko. Chciałabym porozmawiać z takimi osobami.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

4 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2019-06-11 20:49:14)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Dagmara45 napisał/a:

W portalach raczej się szuka partnera. Znajomych mogą tam poznać przeważnie młodzi ludzie. Jeśli poznasz kogoś z daleka to zostaje Internet, forum, a tego nie brakuje. Nie zastępuje jednak żywego kontaktu z człowiekiem. Chodzi o znajomych z bliskiej okolicy. W zorganizowaniu spotkania nie miałam na myśli, że organizator zapewnia jakąś rozrywkę. Od tego są festyny, koncerty itp. Bardziej chodziło mi o podanie tylko miejsca i czasu, w którym osoby samotne mogą się znaleźć i kogoś poznać. Nie ma więc obawy, że masz być organizatorem i przed nimi występować. Nie jesteś kaowcem dla zapewniania rozrywki. Jeśli chodzi o koła zainteresowań, to większość ludzi nie ma żadnych. Ktoś ogląda seriale, dokarmia koty, chodzi na zakupy, zajmuje się dziećmi. Nie są to zainteresowania dla których powołuje się jakieś koła. To, że ktoś czasem pstryknie z telefonu zdjęcie nie znaczy, że nadaje się do koła fotograficznego, itd. Raczej chodzi o miejsce, gdzie ludzie z okolicy szukający kogoś mogliby się spotkać. Piszesz, że mieszkasz na wsi, ale chyba w pobliżu jest jakieś miasteczko. Chciałabym porozmawiać z takimi osobami.

Wielokrotnie widziałam w portalu na G ogłoszenia osób w różnym wieku, które szukają znajomych a nie partnerów bo takowych mają lub nie chcą mieć.
W celu wspólnego spędzenia czasu na rozmowie, uprawianiu sportu, itd.

Jeśli organizuje się spotkanie to trzeba tych ludzi jakoś zintegrować, zapoznać ze sobą, zagaić. Bo wśród nich są na pewno osoby nieśmiałe, z kompleksami, które nie zawsze mają odwagę odezwać się pierwsze. A najlepiej to chyba wychodzi przy wspólnym działaniu. Tylko trzeba trafić z pomysłem.
Gdybym ja przypadkiem trafiła na takie spotkanie to stałabym w kącie w oczekiwaniu, że ktoś pierwszy zainicjuje rozmowę.A gdyby to się nie stało to wróciłabym do domu z poczuciem jeszcze większej desperacji, ze nie nadaję się do bywania w towarzystwie.

Jest w pobliżu mnie miasteczko ale to co tam jest oferowane to nie dla ludzi w moim wieku.
Do Klubu Seniora dość prężnie działającego przyjmują od 60 lat.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

5

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Ogłoszeń takich jest dużo, co świadczy o potrzebie, ale efekty są raczej marne. To nie znaczy, że ktoś tam nie poznaję innych osób.
To co piszesz dalej jest już organizowane. Przeważnie się nazywa bal dla samotnych lub singli. Nie trafisz tam przypadkiem, raczej po zapłacie dla organizatora balu.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

6

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Dorzucę parę sprawdzonych pomysłów na samotność dla osób którzy nie chcą bądź nie mogą znaleźć partnera.

1. Zapisać się na studia podyplomowe lub nawet licencjackie na prywatną uczelnię wyższą. Koszta nie są duże i nauka prawie żadna. Można poznać ludzi w różnym wieku, nawet po 40-tce i fajnie spędzić czas. Uczyć się właściwie nie trzeba. Jak ktoś mieszka sam to może to być dla niego dobra odskocznia w sobotę i niedzielę.

2.Zapisać się na kurs Alfa organizowany przez najbliższą parafię. To cotygodniowe spotkania w grupach i dyskusja o jakimś fragmencie ewangelii. Grupy są zazwyczaj podzielone wiekowo, tak więc jak ktoś jest przed 50-tką to też trafi na osoby w zbliżonym wieku. Czasami jest to trochę nudne, ale na pewno można poznać kilka fajnych osób. Takie znajomości mogą trwać dłużej. Dodatkowo, szansa że się spotka kogoś o złym nastawieniu lub chamskiego zdecydowanie bardzo mała. Każdy będzie pomocny i sprawi że nowa osoba szybko poczuje się jak wśród dobrych znajomych.

3. Wyszukiwarka podróżnika - szukaj osób na wspólny wyjazd. Nie mogę tu podawać linku więc trzeba spytać przyjaciela Google. To jest trochę ryzykowne bo nigdy nie wiadomo na kogo trafimy. Dużo ludzi jest samotnych i nie chce jechać na wakacje samemu. Zawsze raźniej w kilka osób lub nawet we dwoje. Chociaż gdybym był kobietą to nie odważył bym się pojechać na wakacje tylko z obcym facetem. Raczej szukał bym innej kobiety która też chce gdzieś wyjechać i coś zwiedzić.

7

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Podoba mi się pomysł nr 2 , zwłaszcza na mszy.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

8

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Peter4x napisał/a:

Dorzucę parę sprawdzonych pomysłów na samotność dla osób którzy nie chcą bądź nie mogą znaleźć partnera.

1. Zapisać się na studia podyplomowe lub nawet licencjackie na prywatną uczelnię wyższą. Koszta nie są duże i nauka prawie żadna. Można poznać ludzi w różnym wieku, nawet po 40-tce i fajnie spędzić czas. Uczyć się właściwie nie trzeba. Jak ktoś mieszka sam to może to być dla niego dobra odskocznia w sobotę i niedzielę.

2.Zapisać się na kurs Alfa organizowany przez najbliższą parafię. To cotygodniowe spotkania w grupach i dyskusja o jakimś fragmencie ewangelii. Grupy są zazwyczaj podzielone wiekowo, tak więc jak ktoś jest przed 50-tką to też trafi na osoby w zbliżonym wieku. Czasami jest to trochę nudne, ale na pewno można poznać kilka fajnych osób. Takie znajomości mogą trwać dłużej. Dodatkowo, szansa że się spotka kogoś o złym nastawieniu lub chamskiego zdecydowanie bardzo mała. Każdy będzie pomocny i sprawi że nowa osoba szybko poczuje się jak wśród dobrych znajomych.

3. Wyszukiwarka podróżnika - szukaj osób na wspólny wyjazd. Nie mogę tu podawać linku więc trzeba spytać przyjaciela Google. To jest trochę ryzykowne bo nigdy nie wiadomo na kogo trafimy. Dużo ludzi jest samotnych i nie chce jechać na wakacje samemu. Zawsze raźniej w kilka osób lub nawet we dwoje. Chociaż gdybym był kobietą to nie odważył bym się pojechać na wakacje tylko z obcym facetem. Raczej szukał bym innej kobiety która też chce gdzieś wyjechać i coś zwiedzić.

Pomysł nr1 u mnie się nie sprawdził, niestety nauki było dużo. Grupa fajna, ale znajomości nie przetrwały. Pomysł 2 ciekawy, niestety nie słyszałam u mnie parafii o takowym kursie. Pomysł 3 dość ryzykowny.
Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi smile

9 Ostatnio edytowany przez Dagmara45 (2019-06-11 23:02:22)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Na jaką podyplomowe studia mają iść osoby po zawodówce?
Osoby nie wierzące mają słuchać o ewangelii?
Ktoś kto nie ma pieniędzy ma jechać na wyjazd, żeby kogoś poznać.
Rozumiem, że takie osoby są wykluczone z przyjaźni i poznawania znajomych.

Dorzucę jeszcze jeden ciekawy pomysł. Można rzucić pracę nawet jak jest nam w niej super.
Pójść do jakiejkolwiek innej, bo może kogoś fajnego tak poznany, albo przynajmniej poznamy nowych ludzi.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

10

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Dagmara45 napisał/a:

Na jaką podyplomowe studia mają iść osoby po zawodówce?
Osoby nie wierzące mają słuchać o ewangelii?
Ktoś kto nie ma pieniędzy ma jechać na wyjazd, żeby kogoś poznać.
Rozumiem, że takie osoby są wykluczone z przyjaźni i poznawania znajomych.

Dorzucę jeszcze jeden ciekawy pomysł. Można rzucić pracę nawet jak jest nam w niej super.
Pójść do jakiejkolwiek innej, bo może kogoś fajnego tak poznany, albo przynajmniej poznamy nowych ludzi.

Spróbuję odpowiedzieć całkiem poważnie.

Dlaczego nie liceum lub technikum wieczorowe dla dorosłych. Skoro ktoś się tam zapisuje to może chce jeszcze coś zmienić w swoim życiu. Duża szansa że trafi się na kogoś wartościowego.

Co do kursu Alfa, to powiem szczerze. Ja tam nie poszedłem aby słuchać o ewnagelii. Poszedłem aby podyskutować z normalnymi ludźmi na różne tematy nawiązujące do codziennego zycia. Tam nie było kazania i dyskusji tylko o ewangelii jak w kościele na mszy, raczej o tym jak postępować w życiu codziennym. Jak byśmy się zachowali w danej sytuacji, czy czegoś żałujemy. Naprawdę czasami ciekawie to wyglądało w małych grupach.

Co do wyjazdów i braku pieniędzy. To prawda czasami może być ciężko związać koniec z końcem. Jednak w obecnych czasach wydaje mi się prawie niemożliwe aby nie móc odłożyć chociażby 1 - 2tyś w ciągu całego roku na tygodniowy bądź dwutygodniowy wyjazd latem.

Więcej pomysłów nie mam, choć też chętnie bym poczytał co inni mają do zaproponowania.

11

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Jeszcze wolontariat.
Pomoc ludziom, zwierzętom, przyrodzie.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

12 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-06-14 20:20:06)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Peter4x napisał/a:

Spróbuję odpowiedzieć całkiem poważnie.

Moja odpowiedź jest poważna.
Twoje odpowiedzi są dla wąskiego grona. Ciebie akurat interesują spotkania katolików, ale nie wszystkich.
Jest rzeczą oczywista, że hodowcy gołębi będą się spotykać na jakiś swoich zlotach i jak ktoś lubi te ptaki to tam poszuka znajomych. Przykładów można mnożyć.
Ja akurat uważam, że spotkania spam to całkiem fajna sprawa. Dobrze jest szukać znajomych blisko siebie. Wcale nie musi ich łączyć jakieś jedno wspólne zainteresowanie. Poznawanie nowych, innych ludzi może być interesujące. A ludzie chcący poznać nowych ludzi są w różnym wieku. Ci co jeszcze nie skończyli szkoły i ci co są już na emeryturze. Dlatego studia podyplomowe wybierane tylko po to, żeby kogoś poznać to dla mnie trochę groteska. Widać że nie do końca się orientujesz, że część ludzi samotnych jest dość uboga. To jedna z przyczyn samotności. Brak środków na uczestniczenie w imprezach gdzie można spotkać dużo ludzi. Są oczywiście inne, choćby problemy często nazywane fobią społeczną itp. Choroba izolacji jednostek nie polega na okolicznościach współczesnego świata. To nie komórki nas odizolowały od siebie. One ujawniły to co w ludziach tkwi.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

13

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

To fakt, że wyjazdy i nauka kosztują, a w kościele nie każdy się odnajdzie. Ale można jeszcze próbować szukać jakichś darmowych lub niedrogich spotkań, wydarzeń w swoim mieście, okolicach. Ostatnio odkryłam, że w mieście, w którym pracuję, działa grupa organizująca wycieczki po prostu po tym mieście, po nietypowych, mało znanych miejscach. Umawiają się na takie wypady co 2-3 tygodnie. Będzie nawet mini spływ kajakowy. Chcę dołączyć z kumpelą, bo nawet, jeśli nikogo nie poznam, to miło spędzę czas. Ludzie są w różnym wieku, duży rozrzut.
Może w twojej okolicy też coś się dzieje.
Napiszę tu jeszcze.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

14

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Samotność  to pojęcie względne  zależy  co przez nią rozumieć. Zupełne  bycie samemu bez rodziny,przyjaciół  i partnera  czy też nieodpowiedni  ludzie z którymi nie ma przyjemności  obcowania  bo to też  ważne.Ludzie są  wszędzie  ja jak czuję  się samotna  wychodzę  z domu o tak po prostu po drodze zawsze kogoś  spotkam  można  porozmawiać  zawsze ktoś zagada.Jest to sposób  nie do końca  zadowalający  ale przynajmniej  można wyjść  szczególnie  latem fajnie jak się ma psa długie spacery  wielu ludzi poznałam przez czworonoga  nawet zdobyłam  nowa koleżankę  która mieszka blok dalej i znamy się i spotykamy  sześć  Partnerów  do związku  można poszukać  na wielu portalach gdzie ludzi samotnych jest mnusto  no ale nie zawsze  od tak się znajdujemy zależy od szczęścia naszego  zaangażowania. Uwierz  mi na popularnych portalach społecznościowych ludzie odnajdują się tworzą się uczucia i przyjaźnie  na wiele lat.Otwartosc do ludzi uprzejmość, zaoszczędzenie dobrego słowa ,komplementu na co dzień  przyciąga  ludzi i nie chodzi  tu czy się jest pięknym ,sprawnym po prostu  życzliwość i usmiech  przyciąga ludzi

15

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

W sumie zastanawiałem się czy jeszcze odpowiadać bo już kilka osób lepiej opisało to co miałem na myśli.

Zapomniałem podsumować że powinniśmy szukać znajomych którzy mają wspólne zainteresowania. Chociażby różnego typu kursy tańca, masażu, samoobrony, itp, itd. Oczywiście one też są płatne.

16 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-06-13 09:55:58)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Joasia50 napisał/a:

Samotność  to pojęcie względne  zależy  co przez nią rozumieć. Zupełne  bycie samemu bez rodziny,przyjaciół  i partnera  czy też nieodpowiedni  ludzie z którymi nie ma przyjemności  obcowania  bo to też  ważne.Ludzie są  wszędzie  ja jak czuję  się samotna  wychodzę  z domu o tak po prostu po drodze zawsze kogoś  spotkam  można  porozmawiać  zawsze ktoś zagada.Jest to sposób  nie do końca  zadowalający  ale przynajmniej  można wyjść  szczególnie  latem fajnie jak się ma psa długie spacery  wielu ludzi poznałam przez czworonoga  nawet zdobyłam  nowa koleżankę  która mieszka blok dalej i znamy się i spotykamy  sześć  Partnerów  do związku  można poszukać  na wielu portalach gdzie ludzi samotnych jest mnusto  no ale nie zawsze  od tak się znajdujemy zależy od szczęścia naszego  zaangażowania. Uwierz  mi na popularnych portalach społecznościowych ludzie odnajdują się tworzą się uczucia i przyjaźnie  na wiele lat.Otwartosc do ludzi uprzejmość, zaoszczędzenie dobrego słowa ,komplementu na co dzień  przyciąga  ludzi i nie chodzi  tu czy się jest pięknym ,sprawnym po prostu  życzliwość i usmiech  przyciąga ludzi

Sto procent mojej zgody. Samotność jest w głowie.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

17

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Można po części się z tym zgodzić ale nic z tego nie wynika.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

18

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Samotność to stan, w którym przestajemy znosić swoją własną obecność.

Dąż każdego dnia do bycia lepszą wersją siebie, do wewnętrznej harmonii.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

19

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Jeśli tak robisz to smutne Lucyfer. To oznacza, że całe życie świat się z tobą męczył, a najlepszą wersją będziesz gdy będziesz umierał.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

20

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Dagmara45 napisał/a:

Jeśli tak robisz to smutne Lucyfer. To oznacza, że całe życie świat się z tobą męczył, a najlepszą wersją będziesz gdy będziesz umierał.

Jesteś bardzo pozytywna pisząc, że będzie się męczył... Dzięki.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

21

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Przy tobie jest 27 lat to jesteś jeszcze niedoskonałą wersją.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

22

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Dagmara, masz jakąś taką dziwnie roszczeniową i oceniającą postawę. Ludzie piszą z serca pomysły, to Ty je ostro krytykujesz, ktoś pisze o swoim poglądzie na świat, to oceniasz surowo i bez zrozumienia.

Chcesz gotowych odpowiedzi ale tylko żeby pasowały do twojego światopoglądu, tylko kryteriów jeszcze nie przedstawiłaś.

Dla mnie każde miejsce jest dobre do szukania znajomości. Ale samotność to głównie stan w głowie. Mam trójkę przyjaciół. Z jedną mieszkam, drugą widuję co pół roku, trzeciego od czasu do czasu. Nie czuję się samotna, mimo że większość czasu spędzam w pracy, gdzie nie ma czasu na przyjaźnie, bo zajmuję się dziećmi; a potem już nie mam siły na kontakt z ludźmi bo wykorzystałam swoją empatię i rozumienie na to, żeby wspierać dzieci.
Mimo to samotność rzadko mi dokucza. Bo mam świadomość, że są ludzie, którym na mnie zależy, mimo tego że nie spędzamy zbyt wiele czasu razem czy też mamy różne konflikty.

Bardziej niż spędzanie czasu razem liczy się ta świadomość.

A to już wymaga - moim zdaniem - znalezienia bardzo specjalnych i odpowiednich dla siebie ludzi. Nie z każdym taką nić się złapie. Dlatego tak ważne jest szukanie i poznawanie nowych ludzi hurtem i w wielu okolicznościach. Mimo że jestem introwertyczką i przebywanie z ludźmi wysysa ze mnie energię, i do tego jestem dość nieśmiała, to stawiam sobie cele: dzisiaj poznam ludzi. Dzisiaj będę do nich mówić. Będę ich pytać: co u ciebie? co lubisz oglądać? widziałeś coś ostatnio fajnego na netflixie? skąd jesteś? co myślisz o...
I jest to dla mnie praca wymagająca energii. Ale jest to decyzja podejmowana właśnie po to, żeby spotkać te kilka wyjątkowych osób, które dla mnie będą przyjaciółmi i z którymi złapię te nić porozumienia.

Miejsc, w których takich ludzi można poznawać, jest setki. Ważne jest tylko widzieć te niezliczone możliwości zamiast wyszukiwać przeszkód, tak jak Ty to zrobiłaś z poprzednimi propozycjami.
jak szukać takiego miejsca: wchodzisz na fejsa i szukasz darmowych wydarzeń w twoim mieście. Patrzysz po ulicach czy są plakaty z piknikami, wydarzeniami, koncertami. Szukasz wolontariatu. Idziesz do pracy. Organizujesz wyjście dla osób, które znasz, a dawno ich nie widziałaś. Zapisujesz się na krótki kurs. Poznajesz ludzi w internecie, choćby przez netkobiety. Idziesz na spotkanie spółdzielni mieszkaniowej tam gdzie mieszkasz albo organizujesz u siebie w ogródku grilla dla sąsiadów. Niby internet tak oddala ludzi od siebie ale oferuje też źródło niewyczerpanych możliwości.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

23

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Nikt nic nie napisał o doskonałości.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

24

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Monoceros,
Właśnie o to mi chodziło. Nie o podanie listy miejsc, gdzie można kogoś spotkać. Takich tematów było wiele. Konkretnie chodzi o podanie z jakimi przeszkodami ludzie samotni starają się walczyć. Ktoś jest nieśmiały, jest introwertykiem, jest brzydki, ma za sobą nieudane związki, które wpływają na jego obecne podejście do poznanych ludzi. Trudno je wszystkie wymienić, bo każdy ma inne powody. Właśnie tak napisałaś jako introwertyczka, jak starasz sobie z tym radzić. Jeśli moje opinie są ostre, to dotyczą czyichś poglądów, a nie osób. Samych osób nie krytykuję. Każdy postępuje jak chce.

Faktem jest, że trochę mnie męczy użalanie się nad sobą osób, które nic nie robią, żeby to zmienić. Liczą, że ktoś im poda gotową receptę. Tych tematów nie czytam i nie odpowiadam. Interesują mnie osoby, które chcą coś zmienić tylko napotykają różne trudności. Po to założyłam ten temat. Czyli nie co ale jak należy zrobić. Osoba nieśmiała pójdzie na festyn i co? Nie odezwie się do nikogo i wróci sama. Młodym jeszcze łatwiej o jakąś grupę, a później wszyscy są zajęci i nie mają czasu.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

25

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

No to teraz jasno napisałaś. Mogę podzielić się swoim "jak".

Otóż na poczucie własnej wartości, z którym boryka się większość ludzi (jako prezent z okresu dzieciństwa od warunkowo kochających rodziców na przykład), polecam kilka rzeczy: terapię; prace domowe w postaci różnych "afirmacji" - brzmi głupio ale mi wypisywanie przez dłuższy czas codziennie po 10 rzeczy, za które jestem z siebie dumna - często na siłę - pomogło; pracę z ludźmi gdzie możesz liczyć na informację zwrotną - proszenie o nią i słuchanie uważnie i wierzenie ludziom, że cię okłamują żeby ci nie było przykro wink a nawet wysiłek fizyczny - taki, który lubisz; zmiana garderoby, przełamanie się i ubieranie tego, w czym się dobrze czujesz, a nie uważasz, że "powinnaś/powinieneś" chodzić.
To samo z poczuciem, że "jestem brzydka/brzydki".

Jesteś nieśmiały? No to jesteś. To jest cecha. Co możesz zrobić, to zmieniać swoje zachowanie. Świadomie. O borze, nie zliczę ile razy świadomie sobie mówiłam, czasem nawet na głos: dobra, to teraz wchodzisz do pokoju i mówisz głośno i wyraźnie "cześć". (Zamiast wchodzić ze spuszczoną głową i uciekać pod ścianę z nadzieją, że ktoś mnie zobaczy i mnie uratuje i mną się zajmie). Czasem mówię sobie: to teraz przez dwie godziny udajesz ekstrawertyczkę i zagadujesz do każdego, wkładasz maskę. Szukasz kogoś, kto wydaje ci się fajny, zaczynasz rozmowę! Tak, ty zaczynasz rozmowę, grasz w teatrze, zagryzasz zęby, a potem uciekasz do domu pod kołdrę i nie gadasz z nikim do jutra. Czasem się rozglądam po pokoju i szukam takiej osoby, która jest wycofana i nieśmiała i zagaduje do niej. Bo wiem co przeżywa i że po cichu liczy na "ratunek" wink
Z czasem te wymuszone zachowania stają się prostsze, bo widzisz, że nie ma z ich powodu negatywnych konsekwencji, bo umówmy się - nikt się z ludzi nie śmieje ot tak, nikt nie rzuca krytyki publicznie, nikt nie komentuje obcesowo twojego wyglądu, nikt nie mówi, że źle ci w tej fryzurze, nikt krzywo nie patrzy. Bo większość tego, co uważasz, że wydarzy się, jeśli zaczniesz do ludzi się odzywać (strach przed oceną) rozgrywa się w twojej głowie. I te obawy, które masz (bo zobaczą moje nieogolone nogi, bo pomyślą, że jestem niechlujna/głupia/nieciekawa) - to wszystko są oceny, które masz w swojej głowie wobec siebie.
Więc moje wymuszone zachowania po czasie stają się moim stałym repertuarem. I owszem, mają swoją ciemną stronę (potem muszę się regenerować), ale są też nagrody: jest mi łatwiej, przeszłam pewnego rodzaju przeszkolenie jak zachowywać się w towarzystwie, więc już się nie boję, a poza tym spotkałam tak kilka osób, które grają tak jak ja i jest im do mnie blisko.
Polecam takie ćwiczenie: zanim wejdziesz do pokoju do ludzi stań wyprostowana, nogi szeroko, uśmiech na twarzy i powiedz sobie, że teraz przez godzinę zagadujesz do ludzi, wymieniasz się poglądami, być może wymieniasz się numerami; zaciskasz zęby, a potem możesz iść do domu.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

26

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Masz gotowca Autorko to o czym napisała Monoceros to żadne kity to skuteczne i sprawdzone rzeczy w życiu
Znam naprawdę wieku młodych niektórzy już się trochę zestarzeli robili podobnie jak Monoceros i zmienili zmieniają swoje myślenie oraz życie .

27

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Ludzie popełniają błędy
Ojcowie i matki
Ludzie popełniają błędy
Ty jesteś sam
Parents didn't notice your needs
Rodzice zapomnieli o twoich potrzebach

Smutny jest Twój post. Tyle wysiłku, by osiągnąć to co niektórzy mają za darmo. Nawet tego nie dostrzegają. Robisz to dla siebie, dla lepszego samopoczucia w grupie, czy dla rozliczenia się z przeszłością. Ciekawa jestem czy twoi znajomi wiedzą o tej twojej wymuszanej przez ciebie samą postawie, czy gdyby o niej wiedzieli, zaakceptowaliby ciebie. Piszesz o dużym wysiłku, jaki musiałaś włożyć w ten proces zmian w sobie, ale czy jest jakaś cena? Uważasz, że coś straciłaś z siebie w wyniku podjętych działań? Ja namawiam tu do spotykania, poznawania nowych ludzi, ale sama nie wiem czy bym chciała, żeby to się odbywało takim kosztem. Jak czytam ciebie to aż się prosi zacytować wieszcza: „gościu siądź trochę, a odpocznij sobie, nie dojdzie cię tu deszczyk, przyrzekam ja tobie…”. Przecież nie chodzi w moich spotkaniach, żeby ludzie toczyli bitwy ze sobą, ja preferuję lekkie, swobodne formy kontaktu. „Tak leciutko na palcach tańczę z tobą walca”. W życiu mamy tyle powodów do stresu i nerwów, nie musimy ich szukać w kontakcie z innymi, niezwiązanymi pracą lub innymi układami. Uśmiech i życzliwość to coś, co możemy zbudować. Ciężką pracą ludzie się bogacą, a jak się wzbogacą to zostają sami. Ciekawa jestem czy miałaś lub masz w kimś wsparcie w swojej trudnej drodze. Czy jest to droga do twojego szczęścia, czy do szczęścia ludzi wokoło ciebie. Czasem jesteśmy szczęśliwi jak nasze działania dają komuś radość, ale jak jest to kosztem nas samych, to takie zezowate szczęście. Zadaję ci dużo pytań, ale odpowiesz na te, na które chcesz. Proszę cię, odpowiedz tak „leciutko na palcach”. Bez głębokiej analizy, raczej pewne odczucia i wrażenia niż dalekosiężne wnioski. Takie płatki spadającego nocą śniegu, a nie błoto poranka.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

28

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Uważam że jest pewna zasada która się prawie zawsze sprawdza.

O ile na początku pewne rzeczy jak zmuszanie się do rozmowy z innymi pomimo stresu i nieśmiałości mogą sprawiać niesamowite trudności, to po pewnym czasie wpada się w rutynę i to co kiedyś sprawiało niesamowity trud teraz przychodzi nam znacznie łatwiej. Ważne żeby na początku się nie zniechęcać.

29 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-06-14 20:17:49)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Peter4x napisał/a:

Uważam że jest pewna zasada która się prawie zawsze sprawdza.
O ile na początku pewne rzeczy jak zmuszanie się do rozmowy z innymi pomimo stresu i nieśmiałości mogą sprawiać niesamowite trudności, to po pewnym czasie wpada się w rutynę i to co kiedyś sprawiało niesamowity trud teraz przychodzi nam znacznie łatwiej. Ważne żeby na początku się nie zniechęcać.

Na tej zasadzie zbudowany jest cały świat, nazywa się to uczenie. Dotyczy ucznia w szkole, czy kierowcy na kursie, po sportowca, czy żołnierza. Nie ma chyba takiej aktywności człowieka, gdzie nie ma uczenia. Dla jasności. To, co teraz napiszę, nie adresuję do konkretnej osoby, To są moje teoretyczne rozważania. Chodzi tylko o to, jak podchodzimy do nauki. Czy jest to pruski dryl, czy forma zabawowa. Historia świata dowodzi, że zmuszanie jest najlepszym i najskuteczniejszym sposobem osiągania celu. Mamy z nim do czynienia na co dzień, na różnych szczeblach i w różnej formie. Rządzenie to praktycznie zmuszanie, w lżejszej formie nazywamy to perswazją. Wybór metody chyba zależy od tego, co chcemy osiągnąć. Czy podmiotem jest osiągniecie celu, czy człowiek, który go osiąga. Spotkania spam  właśnie dlatego mi się podobają, bo podmiotem ich działań jest sam człowiek, a nie samo spotkanie, jako impreza, która ma się udać lub nie. To nie jest kolejny event jakiejś firmy. Nagłośniony, w który możemy się lepiej lub gorzej wpasować. O samotności ludzie piszą często, że jest w głowie, i one mają właśnie zmienić coś w naszej głowie. Opierają się na zasadzie, że najwyższą formą zmuszania jest brak zmuszania. To my musimy sami zdecydować, czy chcemy tam pójść, z kim chcemy rozmawiać. Czy z kim nie chcemy. Nie ma prowadzącego. Nie ma jak na kursach instruktora, który nas prowadzi za rękę. Czy nawet zmusza do czegoś jak wodzirej na balu. Droga do zerwania z samotnością zaczyna się od nas samych. Można wybrać grupę i w niej się dobrze czuć, ale nie chodzi o to, by nauczyć się żyć w izolowanym świecie. Mamy dziesiątki przykładów tworzenia izolowanych światów. Nawet kółka zainteresowań często są takimi światami. Zdziwienie budzi fakt, że ktoś, kto sobie doskonale w nim radzi ma trudności w kontaktach w świecie zewnętrznym. Świata możemy się nauczyć, tylko obcując z nim, a nie w zamkniętym gronie.
Chłopakowi z sąsiedniego tematu pisałam, że te spotkania to kwintesencja wieloletnich obserwacji zachowań ludzi samotnych. Spam to nie jest towar, który można kupić w sklepie lub rozreklamować. To nie jest kolejna impreza. Każdy, kto tam pójdzie, przede wszystkim spotka się ze sobą samym, ale wśród ludzi. Dla jednego pójście tam będzie już wyzwaniem, dla innego zaczepienie kogoś lub poznanie kogoś dla siebie. Spam toczy się w głowach ludzi, którzy biorą w nim udział. Również w głowach tych, którzy idą tam tylko po to, żeby kogoś nowego poznać i zbytnio o tym nie myślą. Nie ma jednej metody na wyjście z samotności i nikt za nas tego nie zrobi. To spotkanie to tylko okoliczność pozwalająca przełamywać swoje bariery. Tylko nawet o tym, czy tam pójdziemy, musimy zdecydować sami. Spam to droga do wychodzenia z samotności każdego z nas. Braku partnera, przyjaciela czy znajomych.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

30 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2019-06-14 11:19:18)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Dagmara45 napisał/a:

Ludzie popełniają błędy
Ojcowie i matki
Ludzie popełniają błędy
Ty jesteś sam
Parents didn't notice your needs
Rodzice zapomnieli o twoich potrzebach

Smutny jest Twój post. Tyle wysiłku, by osiągnąć to co niektórzy mają za darmo. Nawet tego nie dostrzegają. Robisz to dla siebie, dla lepszego samopoczucia w grupie, czy dla rozliczenia się z przeszłością. Ciekawa jestem czy twoi znajomi wiedzą o tej twojej wymuszanej przez ciebie samą postawie, czy gdyby o niej wiedzieli, zaakceptowaliby ciebie. Piszesz o dużym wysiłku, jaki musiałaś włożyć w ten proces zmian w sobie, ale czy jest jakaś cena? Uważasz, że coś straciłaś z siebie w wyniku podjętych działań? Ja namawiam tu do spotykania, poznawania nowych ludzi, ale sama nie wiem czy bym chciała, żeby to się odbywało takim kosztem. Jak czytam ciebie to aż się prosi zacytować wieszcza: „gościu siądź trochę, a odpocznij sobie, nie dojdzie cię tu deszczyk, przyrzekam ja tobie…”. Przecież nie chodzi w moich spotkaniach, żeby ludzie toczyli bitwy ze sobą, ja preferuję lekkie, swobodne formy kontaktu. „Tak leciutko na palcach tańczę z tobą walca”. W życiu mamy tyle powodów do stresu i nerwów, nie musimy ich szukać w kontakcie z innymi, niezwiązanymi pracą lub innymi układami. Uśmiech i życzliwość to coś, co możemy zbudować. Ciężką pracą ludzie się bogacą, a jak się wzbogacą to zostają sami. Ciekawa jestem czy miałaś lub masz w kimś wsparcie w swojej trudnej drodze. Czy jest to droga do twojego szczęścia, czy do szczęścia ludzi wokoło ciebie. Czasem jesteśmy szczęśliwi jak nasze działania dają komuś radość, ale jak jest to kosztem nas samych, to takie zezowate szczęście. Zadaję ci dużo pytań, ale odpowiesz na te, na które chcesz. Proszę cię, odpowiedz tak „leciutko na palcach”. Bez głębokiej analizy, raczej pewne odczucia i wrażenia niż dalekosiężne wnioski. Takie płatki spadającego nocą śniegu, a nie błoto poranka.

Jeśli to do mnie skierowany post, to odpowiem big_smile

Zrozumiałaś tyle, ile chciałaś zrozumieć, resztę przekręcasz do swojego światopoglądu. Sztywność w myśleniu? Przecież jak wół jest napisane "you are not alone" ale widzisz to co chcesz widzieć.

Mój post nie jest smutny. Jest zwycięstwem nad trudnościami, z którymi mierzyłam się przez to, w jakich okolicznościach przyszło mi żyć jako dziecku. Jest zwycięstwem nad tym, że miałam beznadziejny dom, trudnych rodziców, mnóstwo kompleksów i zakazów. Nie mam ŻADNEGO żalu, że inni mają to za darmo. Pod górkę mają gdzieś indziej. Jestem szczęśliwa, że miałam w sobie na tyle samozaparacia, żeby w ten sposób działać. Koszty? Poza tym, o czym pisałam, czyli poza maksymalnym zmęczeniem i wycięciem z kontaktu z kimkolwiek na kilka dni żadnych kosztów nie poniosłam. Za to zyskałam wiele: zdolności interpersonalne, znajomości, pewność siebie, przyjaciół, wiedzę.
Bo widzisz, jeśli potrzebuję do szczęścia ludzi, ale spotykanie się z nimi jest dla mnie trudnością, to jaką inną drogę widzisz niż przełamanie siebie? No opcje są w sumie dwie, albo idziesz pod prąd wbrew ograniczeniom albo stoisz w miejscu gdzie ci wygodnie w strefie komfortu i czekasz w nieskończoność, aż ktoś cię uratuje.
To dopiero jest koszt - bycie biernym, czekającym albo udawanie, że nie potrzebuję ludzi i nie są mi potrzebni do szczęścia.

Smutn jest to co piszesz, bo wybrzmiewa z tego smutny człowiek, który nie wierzy w ludzi. Nigdzie NIGDZIE w moim poście nie napisałam, że którąkolwiek z tych prac wykonywałam dla INNYCH, czy dla ich szczęścia czy w celu pomocy innym. Sorry, ale leciutko na palcach to mogę pisać o tym co jadłam na śniadanie wink Lekkość przychodzi później, jak już wypracujesz sobie znajomości i włożysz w to pracę, a nie przed. Zresztą, kto uważa, że relacje międzyludzkie są proste, to chyba nie ma relacji. Relacje z ludźmi to ciągła praca nad sobą, nad tym co mówisz, jak mówisz, dbanie o innych, liczenie się z nimi, zabieganie o kontakt i oczekiwanie tego samego w drugą stronę. Inaczej to albo patologia (jeśli tylko jedna strona się stara) albo pozorna, płytka chwilowa znajomość.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

31 Ostatnio edytowany przez Dagmara45 (2019-06-14 15:12:56)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Ja nie przekręcam Twoich słów, ale przedstawiłam swoją wersję, do której mam prawo. Pytałam nie o fakty, ale o refleksje. Jesteśmy z całkiem innych światów. Jak rozumiem dla ciebie liczą się układy, dobre stosunki z ludźmi. Twoje prawo do życia w taki sposób jak chcesz. Zupełnie nie zrozumiałaś mojego postu i niech tak zostanie. Chciałam żebyś podzieliła się z innymi refleksjami, a nie faktami z twojego życia. Nie jestem na tyle bezczelna, by ludzi o nie pytać. A smutne jest dla mnie to, że są osoby które wiecznie grają, dla mnie to udawanie. Nie chciałabym mieć przyjaciółek, które tylko grają. Dla mnie to co nazywasz sukcesem, jest porażką życiową. Ale tu się różnimy. Ale zostawmy to. Ty masz błędne zdanie o mnie, ja może błędne o Tobie. Trzeba Ci przyznać, że na tej drodze zmiany siebie, osiągnęłaś wiele nietaktu, by nie nazwać to mocniej. Cóż wkomponowujesz się dobrze w świat "brawo ja".
PS Jak widać również na Twoim przykładzie, nie można zmienić siebie.

paslawek napisał/a:

Masz gotowca Autorko to o czym napisała Monoceros to żadne kity to skuteczne i sprawdzone rzeczy w życiu
Znam naprawdę wieku młodych niektórzy już się trochę zestarzeli robili podobnie jak Monoceros i zmienili zmieniają swoje myślenie oraz życie .

Dla mnie to nie jest recepta. Chyba jak dojść do zaburzeń psychicznych. Coraz więcej mamy ludzi publicznie ludzie sukcesu a prywatnie pacjenci poradni psychiatrycznych. O wielu osobach nawet byśmy nie pomyśleli, że tam się leczą. Oczywiście zależy to również od czynników osobowych. Niektórzy wytrzymują taki stres, inni nawet dobrze się w nim czują.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

32 Ostatnio edytowany przez Monoceros (2019-06-14 14:57:27)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Wow smile dawno nikt mnie tak mylnie nie odebrał, ale co tam. Nigdzie nie napisałam, że wiecznie gram. Nadinterpetujesz w tym miejscu. Napisałam, że poradziłam sobie z nieśmiałością i nauczyłam się wychodzić do ludzi. Każde nowe zachowanie, uczenie się nowych zachowań jest pewnego rodzaju grą, któa kiedyś wchodzi w nawyk, staje się naturą. Gdzie tu porażka?

Oczywiście, że liczą się dobre stosunki z ludźmi, jesteśmy zwierzętami stadnymi i przecież dlatego wiele osób pisze o samotności, bo im to doskwiera. I cóż, może wyszłam na taką, co się przechwala, ale cóż złego w pogratulowaniu sobie osiągnięcia zamiast dołowania się niedoskonałościami, których mam wiele? Może znajdzie się ktoś, kto zobaczy, że pracowanie nad sobą jednak coś daje.

Nie lubię samych refleksji, wolę odnosić się do faktu, najwyraźniej się tutaj różnimy.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

33 Ostatnio edytowany przez Dagmara45 (2019-06-14 15:11:50)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Bez refleksji nie ma prawidłowego osądu. Oceniasz kategorycznie na podstawie pobieżnych faktów.
Pouczasz innych, a nie potrafisz ich zrozumieć. Jesteś z siebie duma, pochwaliłaś się. Widać było ci to potrzebne
PS dla jasności wiecznie grają to nie znaczy w każdej chwili, bo tak nawet się nie da. Tylko nigdy nie wiadomo kiedy ich zachowanie jest szczere.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

34

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Czytasz wybiórczo - tak, oceniam Twoje zachowanie po tym, jak odpowiadasz na moje wiadomości. Przeczytałam je kilka razy. Piszesz niezrozumiałym dla mnie językiem. Mam odpisywać leciutko jak na palcach i jak płatki spadającego śniegu. Sorry, nie wiem co to znaczy. Dzielę się faktami. Nie pouczam - dzielę się tym co przeżyłam i co działa - co pozwala osiągnąć mi szczęście. Jeśli to nie jest to, czego oczekiwałaś po swoim oryginalnym poście

Co robicie żeby zerwać z samotnością?

to ja nie wiem, czego oczekiwałaś. I już straciłam serce do tego, żeby próbować zrozumieć.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

35 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2019-06-14 16:09:30)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Oj Dagmaro, a jak małe dziecko się uczy chodzić, to udaje chodzącego? Lepiej uznać, że nie jestem otwarta i śmiała, więc w imię bycia sobą nic z tym nie zrobię?
Ja też pracowałam nad swoim podejściem do innych ludzi i życia, zmieniłam wiele w swoim zachowaniu. Powiem więcej: zawsze byłam tą osobą, którą jestem dzisiaj, tylko w nią kiedyś nie wierzyłam. Wreszcie ją odnalazłam.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

36

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Nie chciałbym już dolewać oliwy do ognia, ale to chyba dobrze że dzielimy się sukcesami, tym jak udało nam się chociaż w części przezwyciężyć daną sytuację. W tym przypadku było to pytanie postawione na samym początku. Monoceros odpowiedziała na to pytanie.

Zawsze łatwiej korzystać ze sprawdzonych sposobów. Dla jednej osoby opisane przykłady postępowania mogą się przydać, dla drugiej nie. Ważne żeby było w czym wybierać. Jak jest dużo pomysłów to każdy może dopasować coś dla siebie.

Co do samej idei bluemeeting, to z ciekawości wpisałem to hasło w google. Informacji niewiele, specjalna oferta turystyczna miasta Linz pod tą nazwą, która ma trochę wspólnego z samą ideą bluemeeting. Jest także Polska strona o bluemeeting w budowie, forum i jeszcze kilka innych linków. Nie chcę negować samego pomysłu bo wydaje się ciekawy. Jednak mam wątpliwości czy spotkania ludzi o zgoła odmiennych zainteresowaniach, podejściu do życia, czy też odmiennych sposobach spędzania wolnego czasu, wróżą coś dobrego. Chociaż, zawsze jest szansa że trafimy na kogoś o wspólnych zainteresowaniach.

37

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?
Peter4x napisał/a:

Nie chcę negować samego pomysłu bo wydaje się ciekawy. Jednak mam wątpliwości czy spotkania ludzi o zgoła odmiennych zainteresowaniach, podejściu do życia, czy też odmiennych sposobach spędzania wolnego czasu, wróżą coś dobrego. Chociaż, zawsze jest szansa że trafimy na kogoś o wspólnych zainteresowaniach.

Przecież nikt nie zakłada, że właśnie ta czy tamta osoba stanie się moim dozgonnym przyjacielem. Chodzi o stworzenie szansy i okazji, toteż bluemeeting wydaje mi się ciekawym pomysłem.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

38 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-06-14 20:12:24)

Odp: Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Dopisz do słowa  spam kropkę i pl i znajdziesz. Poczytaj nawet na forum czy to mają być wspólne spotkanie. Wyjaśnię, że spam to tylko miejsce poznania ludzi.

Ujawnianie publiczne przeze mnie e-maili, pisanych do mnie, nie jest naruszeniem tajemnicy korespondencji.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co robicie żeby zerwać z samotnością?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018