netkobietyWszystkie działy
Pielęgnacja włosów

Moja "fryzurowa" masakra

5 odpowiedzi2 140 wyświetleńzałożony przez banoffee, 18.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIELĘGNACJA WŁOSÓW » Moja "fryzurowa" masakra

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Moja "fryzurowa" masakra

Przez ostatni rok farbowałam włosy rubinową farbą z Palette. Kolor super, trwały, niezmywalny. Ale zachciało mi się zmian. Przypomniało mi się,że w liceum fajnie wyglądałam w blondzie, więc zaczęły się nieszczęsne eksperymenty. Najpierw było ombre, efekt: miedziane końcówki od połowy głowy. Później poszedł w ruch rozjaśniacz na całe włosy. Od skóry zrobiła mi się cudowna, jajecznicowa żółć. Reszta - pomarańczowa. Ok, pomyślałam. Na drugi dzień zarzuciłam naiwnie blond farbę, efekt oczywiście żaden. W rozpaczy za chwilę przemalowałam tę żółć na czubku jakimś rudym w odcieniu reszty włosów. Cudem, nie spaliły mi się i nie wypadły włosy, chociaż wyglądają mało sympatycznie. Po 2 tygodniach rudy się zmył, obecnie spaceruję z żółtą górą i rudościami mniej więcej na wysokości oczu. Nie muszę dodawać, że wyglądam wstrętnie, tragicznie, rozpaczliwie! Niedługo mam ważną imprezę i chciałabym wyglądać w miarę ludzko, chciałabym przemalować włosy na jakiś jasny brąz, ale nie wiem, czy po 2 tygodniach wspaniałej kuracji rozjaśniającej na głowie zostanie mi cokolwiek? Jak myślicie, ile czekać, żeby reszta mojej cudownej fryzury przypadkiem nie odpadła?

2 Ostatnio edytowany przez Marianne (2013-06-19 08:36:57)

Odp: Moja "fryzurowa" masakra

Witam Cię smile

Kiedy masz tą imprezę?  Ja myślę,że przy takich mocnych zmianach jak przejście z ciemnego na blond,powinno się odbyć w salonie fryzjerskim .Ale rozumiem, czasami szkoda pieniędzy,bądź ryzykuje się -wiem po sobie bo tez mam takie "fantastyczne" pomysły.
Myślę,że powinnaś nakładać sobie multum masek i odżywek . Jeśli masz wanne... i lubisz się długo kąpać,nałóż sobie dużo odżywki na głowę i załóż sobie worek na włosy,bądź coś co nie przepusza powietrza,by wchłanianie było lepsze.Przypnij go jakąś klamrą,tak by wszystkie włosy były przykryte.
Rób tak codziennie,pewnie później będziesz miała problem z przetłuszającymi się włosami, ale to co masz teraz jest pewnie o wiele gorsze,domyślam się.
Dzień bądź dwa dni przed tą imprezą nałóż sobie farbę  w kolorze brązu, a jeśli masz możliwość pójść do fryzjera,pójdź by nie było żadnych niespodzianek,bo farba może Ci nierówno pokryć.

Powodzenia!

3

Odp: Moja "fryzurowa" masakra

Przede wszystkim ja sie dziwie, ze widzac, ze masz masakre na glowie nie poszlas do fryzjera;)
polecam maske regenerujaca do wlosow z Sleek line, plus do tego serum regenerujace z LaCher, ciezko dostepne, niestety nie tanie, ale genialne kosmetyki do wlosow, ktore mi doprowadzily wlosy do normalnego stanu wizualnego, i jestem w stanie w dalszym ciagu zapuszczac.
Bardzo duzo osob uzywa Palette, zwlaszcza te czerwone i inne odcienie rudosci, kolory wychodza dobrze, ale kazdy fryc Ci powie, ze do sciagania sa najgorsze. Fryzjerzy maja problemy ze sciagnieciem tej farby a co dopiero osoba niedoswiadczona... Ja bym juz nie kombinowala i poprostu poszla do fryzjera...

4

Odp: Moja "fryzurowa" masakra
mery90 napisał/a:

Bardzo duzo osob uzywa Palette, zwlaszcza te czerwone i inne odcienie rudosci, kolory wychodza dobrze, ale kazdy fryc Ci powie, ze do sciagania sa najgorsze. Fryzjerzy maja problemy ze sciagnieciem tej farby a co dopiero osoba niedoswiadczona...

Potwierdzam, Palette to najgorsze, co może być. Pofarbowałam kiedyś włosy ich SZAMPONEM KOLORYZUJĄCYM, trzymał się jakieś 3 lata yikes

5

Odp: Moja "fryzurowa" masakra

Mnie sie tez kiedys zachcialo wlasnorecznie malowac wlosy - uuuu lala wink Nalozylam ufnie rozswietlony jasny braz i czekalam cierpliwie, az wlosy zrobily mi sie czaaarne, a urody jestem raczej typ blondynki - w ciagu 10 min postarzalam sie o 10 lat.

Ja bym tez z miejsca na Twoim miejscu, banoffe poleciala do fryzjera, jak masz impreze, - na dodatek dobrego, bo pewnie potzrebna bedzie jakas dekoloryzacja.

hmm.., powodzenia wink

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIELĘGNACJA WŁOSÓW » Moja "fryzurowa" masakra

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026