Przez ostatni rok farbowałam włosy rubinową farbą z Palette. Kolor super, trwały, niezmywalny. Ale zachciało mi się zmian. Przypomniało mi się,że w liceum fajnie wyglądałam w blondzie, więc zaczęły się nieszczęsne eksperymenty. Najpierw było ombre, efekt: miedziane końcówki od połowy głowy. Później poszedł w ruch rozjaśniacz na całe włosy. Od skóry zrobiła mi się cudowna, jajecznicowa żółć. Reszta - pomarańczowa. Ok, pomyślałam. Na drugi dzień zarzuciłam naiwnie blond farbę, efekt oczywiście żaden. W rozpaczy za chwilę przemalowałam tę żółć na czubku jakimś rudym w odcieniu reszty włosów. Cudem, nie spaliły mi się i nie wypadły włosy, chociaż wyglądają mało sympatycznie. Po 2 tygodniach rudy się zmył, obecnie spaceruję z żółtą górą i rudościami mniej więcej na wysokości oczu. Nie muszę dodawać, że wyglądam wstrętnie, tragicznie, rozpaczliwie! Niedługo mam ważną imprezę i chciałabym wyglądać w miarę ludzko, chciałabym przemalować włosy na jakiś jasny brąz, ale nie wiem, czy po 2 tygodniach wspaniałej kuracji rozjaśniającej na głowie zostanie mi cokolwiek? Jak myślicie, ile czekać, żeby reszta mojej cudownej fryzury przypadkiem nie odpadła?
Podobne tematy
2 2013-06-19 08:31:18 Ostatnio edytowany przez Marianne (2013-06-19 08:36:57)
Witam Cię ![]()
Kiedy masz tą imprezę? Ja myślę,że przy takich mocnych zmianach jak przejście z ciemnego na blond,powinno się odbyć w salonie fryzjerskim .Ale rozumiem, czasami szkoda pieniędzy,bądź ryzykuje się -wiem po sobie bo tez mam takie "fantastyczne" pomysły.
Myślę,że powinnaś nakładać sobie multum masek i odżywek . Jeśli masz wanne... i lubisz się długo kąpać,nałóż sobie dużo odżywki na głowę i załóż sobie worek na włosy,bądź coś co nie przepusza powietrza,by wchłanianie było lepsze.Przypnij go jakąś klamrą,tak by wszystkie włosy były przykryte.
Rób tak codziennie,pewnie później będziesz miała problem z przetłuszającymi się włosami, ale to co masz teraz jest pewnie o wiele gorsze,domyślam się.
Dzień bądź dwa dni przed tą imprezą nałóż sobie farbę w kolorze brązu, a jeśli masz możliwość pójść do fryzjera,pójdź by nie było żadnych niespodzianek,bo farba może Ci nierówno pokryć.
Powodzenia!
Przede wszystkim ja sie dziwie, ze widzac, ze masz masakre na glowie nie poszlas do fryzjera;)
polecam maske regenerujaca do wlosow z Sleek line, plus do tego serum regenerujace z LaCher, ciezko dostepne, niestety nie tanie, ale genialne kosmetyki do wlosow, ktore mi doprowadzily wlosy do normalnego stanu wizualnego, i jestem w stanie w dalszym ciagu zapuszczac.
Bardzo duzo osob uzywa Palette, zwlaszcza te czerwone i inne odcienie rudosci, kolory wychodza dobrze, ale kazdy fryc Ci powie, ze do sciagania sa najgorsze. Fryzjerzy maja problemy ze sciagnieciem tej farby a co dopiero osoba niedoswiadczona... Ja bym juz nie kombinowala i poprostu poszla do fryzjera...
Bardzo duzo osob uzywa Palette, zwlaszcza te czerwone i inne odcienie rudosci, kolory wychodza dobrze, ale kazdy fryc Ci powie, ze do sciagania sa najgorsze. Fryzjerzy maja problemy ze sciagnieciem tej farby a co dopiero osoba niedoswiadczona...
Potwierdzam, Palette to najgorsze, co może być. Pofarbowałam kiedyś włosy ich SZAMPONEM KOLORYZUJĄCYM, trzymał się jakieś 3 lata ![]()
Mnie sie tez kiedys zachcialo wlasnorecznie malowac wlosy - uuuu lala
Nalozylam ufnie rozswietlony jasny braz i czekalam cierpliwie, az wlosy zrobily mi sie czaaarne, a urody jestem raczej typ blondynki - w ciagu 10 min postarzalam sie o 10 lat.
Ja bym tez z miejsca na Twoim miejscu, banoffe poleciala do fryzjera, jak masz impreze, - na dodatek dobrego, bo pewnie potzrebna bedzie jakas dekoloryzacja.
hmm.., powodzenia ![]()