małe kłamstewka w związku/małżeństwie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Czy w związku/małżeństwie dopuszczalne są małe kłamstewka/oszustwa? przykład: mąż obiecuje, że w weekend nie będzie spożywał alkoholu po czym przychodzi weekend a mąż wypija sobie 4 piwka oczywiście twierdząc, że piwo to nie alkohol. Albo mówi, że nie pił a pił, tylko nie przyznał się, żeby mnie nie denerwować. Albo ustalamy wspólne zasady po czym mąż niektóre zaczyna łamać twierdząc, że nic złego nie zrobił albo zaczyna ustalać zasady, które będą dla niego wygodne. Czy nie powinnam się przejmować takimi sytuacjami, czy raczej są to sytuacje, które świadczą, że jednak mąż nie ma szacunku do mnie i nie liczy się ze mną?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
agula29 napisał/a:

Albo ustalamy wspólne zasady po czym mąż niektóre zaczyna łamać twierdząc, że nic złego nie zrobił albo zaczyna ustalać zasady, które będą dla niego wygodne. Czy nie powinnam się przejmować takimi sytuacjami, czy raczej są to sytuacje, które świadczą, że jednak mąż nie ma szacunku do mnie i nie liczy się ze mną?

ale zasady odnośnie czego ? wynoszenia śmieci ? odkurzania ? czy zmywania garów ?
Mieszkałam dłuższy czas z chłopakiem i owszem sprzątalismy ale nie na bieżąco, tylko wtedy kiedy nam się chciało; gotowaliśmy było zmywanie, leżało... nazbierało się więcej to się zmywało za jednym podejściem wszystko.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

3

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
agula29 napisał/a:

Czy w związku/małżeństwie dopuszczalne są małe kłamstewka/oszustwa? przykład: mąż obiecuje, że w weekend nie będzie spożywał alkoholu po czym przychodzi weekend a mąż wypija sobie 4 piwka oczywiście twierdząc, że piwo to nie alkohol. Albo mówi, że nie pił a pił, tylko nie przyznał się, żeby mnie nie denerwować. Albo ustalamy wspólne zasady po czym mąż niektóre zaczyna łamać twierdząc, że nic złego nie zrobił albo zaczyna ustalać zasady, które będą dla niego wygodne. Czy nie powinnam się przejmować takimi sytuacjami, czy raczej są to sytuacje, które świadczą, że jednak mąż nie ma szacunku do mnie i nie liczy się ze mną?

Opisz, proszę, jak przebiegało owo "ustalanie wspólnych zasad".

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-11 23:46:48)

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Dziwne pytanie, gdzie treść z góry wskazuje, że nieodpuszczalnymi są dotychczasowe zachowania partnera.
Zatem, co w rozumieniu Twoim, Autorko  można uznać za małe kłamstewko, a co za ciężkie naruszenie zasady "życia w prawdzie"?
Nie obraź się, ale wydaje mi się, że tylko dla świętego spokoju (własnego)  gość mówi, że coś dla Ciebie zrobi, bądź powstrzyma się od czegoś, byś nie gniotła go pantoflem zbyt mocno, gdy to zbędne.
Abstrahuję od tych dwóch litrów piwa, choć jakieś znaczenie ma w tym wszystkim. Bo może nie o sam alkohol, a czas poświęcony spożywaniu raczej chodzi?
Za Wielokropkiem - powiedz coś więcej.

facet po przejściach

5

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
agula29 napisał/a:

Czy w związku/małżeństwie dopuszczalne są małe kłamstewka/oszustwa? przykład: mąż obiecuje, że w weekend nie będzie spożywał alkoholu po czym przychodzi weekend a mąż wypija sobie 4 piwka oczywiście twierdząc, że piwo to nie alkohol. Albo mówi, że nie pił a pił, tylko nie przyznał się, żeby mnie nie denerwować. Albo ustalamy wspólne zasady po czym mąż niektóre zaczyna łamać twierdząc, że nic złego nie zrobił albo zaczyna ustalać zasady, które będą dla niego wygodne. Czy nie powinnam się przejmować takimi sytuacjami, czy raczej są to sytuacje, które świadczą, że jednak mąż nie ma szacunku do mnie i nie liczy się ze mną?

Albo mówi, że nie pił a pił to można od razu wyczuć czy pił, czy nie - tutaj nie da się skłamać.A swoja drogą piwo to też alkohol. Jeśli w związku nie ma zaufania, a sam związek opiera sie na kłamstwach, to niczego dobrego z tego nie wyniknie.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

6

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

to zależy, czego dotyczą te kłamstwa, niestety sprawy związane z alkoholem bywają poważnymi problemami w związkach i jeśli np. liczyłaś że w weekend nie będzie piw bo chcielibyście wyjechać gdzieś albo zaoszczędzić pieniądze na coś innego, to nie pochwalałbym takich niepokrytych deklaracji, otwarta rozmowa jest lepsza jak dla mnie.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

7

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Nie da się żyć bez małych kłamstewek/oszustw.
Spróbuj przez tydzień wink mówić zawsze i każdemu 100% prawdy.

8 Ostatnio edytowany przez Wzl (2019-05-15 17:20:07)

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Nie da się raczej być w 100% szczerym bez robienia sobie wrogów ale da się żyć bez kłamstw i oszustw. Czasami nie wszystko się mówi ale można nie kłamać.
W waszym wypadku problemem są jednak wg mnie nie kłamstwa a próba zmieniania partnera czy jego zachowania przez formę nakazów i zakazów,  którym on dla świętego spokoju przytakuje, więc ty uznajesz, że to są już WASZE zasady.

9

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Moim zdaniem małe kłamstewka są dopuszczalne. Przy czym małe kłamstewka dotyczą rzeczy nieistotnych. Ot czasem przemilczę jakiś drobny grzeszek, typu zamiast warzyw znów zjadłem golonkę, albo zapomniałem coś załatwić i załatwię dzień później. Jeśli to nie pociągnie konsekwencji prawnych to takie drobne kłamstewko pozwala uniknąć niepotrzebnych napięć. Ale już jakbym wiedział że mam w czubie, to kłamstwo że nie piłem świadczy o problemach w ocenie sytuacji. Żona i tak zna odpowiedź, a łganie w żywe oczy budzi w niej frustrację. Już nie mówię o poważnych sprawach. Jak wziąłem kredyt to żona dostała bardzo dokładne informacje ile, na co, na jak dlugo i co ma zrobić w razie mojej śmierci, bo kredyt jest z ubezpieczeniem.

10 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-16 09:20:01)

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
Wzl napisał/a:

[...]Nie da się raczej być w 100% szczerym bez robienia sobie wrogów ale da się żyć bez kłamstw i oszustw. Czasami nie wszystko się mówi ale można nie kłamać.[...]

Niedomówienia, by "nie ranić" lub powstrzymanie się od powiedzenia prawdy w oczy nielubianej osobie, to również kłamstwo. Nie można nie kłamać w stu procentach. Sheldonem trzeba by było być, by tego dochować.
Czyli, pozbawionym inteligencji emocjonalnej, geniuszem. wink

facet po przejściach

11

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
Excop napisał/a:

Niedomówienia, by "nie ranić" lub powstrzymanie się od powiedzenia prawdy w oczy nielubianej osobie, to również kłamstwo.

Nie zgadzam się. To, że np uważam szefa za idiotę ale mu o tym nie mówię to nie jest kłamanie. To jest ten brak 100% szczerości, o której pisałem.
Gdybym powiedział mu albo o nim,  że jest super wtedy bym kłamał.

12 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-16 10:42:16)

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie

zatajenie prawdy;):D ale jeszcze może być sytuacja że zapomni się powiedzieć o czymś, albo nie przyjdzie to na myśl.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=91 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

13

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
Wzl napisał/a:
Excop napisał/a:

Niedomówienia, by "nie ranić" lub powstrzymanie się od powiedzenia prawdy w oczy nielubianej osobie, to również kłamstwo.

Nie zgadzam się. To, że np uważam szefa za idiotę ale mu o tym nie mówię to nie jest kłamanie. To jest ten brak 100% szczerości, o której pisałem.
Gdybym powiedział mu albo o nim,  że jest super wtedy bym kłamał.

To oczywiste przecież! Kto kopa chciałby dostać za próbę bycia Sheldonem bez jego geniuszu?
Bo ja, akurat, nie. smile
Mówimy jednak o związku dwojga osób, gdy nadmierna szczerość zrobić może jej lub jemu, a w sumie obojgu, więcej krzywdy, niż przemilczenie lub powstrzymanie się od wyrażenia subiektywnego zdania o danej sprawie.
Które można przemycić w subtelniejszy sposób. Ratalnie przy tym. Jak u "mrówek" kontrabanda przy granicy z Rosją na północnym wschodzie naszego kraju. smile

facet po przejściach

14

Odp: małe kłamstewka w związku/małżeństwie
nudny.trudny napisał/a:

to zależy, czego dotyczą te kłamstwa, niestety sprawy związane z alkoholem bywają poważnymi problemami w związkach i jeśli np. liczyłaś że w weekend nie będzie piw bo chcielibyście wyjechać gdzieś albo zaoszczędzić pieniądze na coś innego, to nie pochwalałbym takich niepokrytych deklaracji, otwarta rozmowa jest lepsza jak dla mnie.

Zgadzam się, w dodatku skoro ktoś się na coś takiego zgodził, a z jakichś powodów nie potrafi słowa dotrzymać też moze świadczyć o problemie na tym tle.
No albo o tym po prostu, że ma w tyłku umowy, nie będę z każdego robić alkoholika.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » małe kłamstewka w związku/małżeństwie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018