Mąż się wypalił po 18 latach związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż się wypalił po 18 latach związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Witam, mam 37 lat, męża z którym jestem 18 lat, 3 lata po ślubie mamy nastoletniego syna(16lat) do tej pory myślałam ze mam wszystko. Super syna, kochającego męża, cudowną rodzinę. Układało nam się dobrze, były na początku kryzysy ale za każdym razem wychodziliśmy z nich mocniejsi. Mąż 6 lat temu wyjechał za granicę do pracy. Ja nie pracuje gdyż mąż powtarzał ze będzie lepiej jak zajmę się domem. Niestety nie ustaliliśmy jak długo ma tam być i jaki mamy dalszy cel. Jedno było pewne mąż zawsze powtarzał ze będzie mieszkał tylko w Polsce. Przyjeżdżał często, z reguły nie widzieliśmy się 3 tyg. Jak pracował dłużej to my jeździliśmy do niego. Było nam ze sobą dobrze, wspólne spędzone chwile, wspólne wycieczki, życie seksualne super. Jeszcze w wakacje zastanawialiśmy się nad kupnem ziemi, na przyszły dom. I nagle w grudniu usłyszałam ze mąż nie wie co ma dalej robić ze swoim życiem, z praca ze ma kryzys. Był przybity, nieobecny, bardzo zamknięty w sobie. Starałam się mu pomóc w tym dylemacie, podsuwałam różne pomysły, żeby wrócił do Polski ze ja pójdę do pracy i będzie dobrze. On odrzucał to wszystko i stwierdził ze nie chce już tu wracać, chce układać sobie życie tam i chyba... beze mnie. I tak pojechał na następna rotacje. Nie wiedziałam co się dzieje, przez telefon był oziębły już nie byłam jego Żoneczką, zwracał się do mnie bezosobowo. Kiedy przyjechał następnym razem usłyszałam ze... chce się rozstać, wypalił się, czuje pustkę w sobie, nie ma emocji, wszystko się w nim kotłuje i CHCE BYC SAM, powtarzał to w kółko. Ale rozwodu nie chce bo nie chce podejmować pochopnych decyzji musi sobie przemyśleć. W końcu pod moimi naciskami o co naprawdę chodzi przyznał się ze miał przez 2 m-ce romans. Rozpadłam się na kawałki, umarłam w środku... cały czas powtarzał ze nie zostawia mnie dla tej kobiety ze jej już tam nie ma, może przyjechać tam w marcu ale ze on nie będzie z nią szukał kontaktu bo nie chce nowego związku i cały czas w kółko chce być chce być sam, chce się uporać z tym wszystkim co w nim siedzi a ja mam sobie układać życie sama... przestałam spać, nie mogę jeść mam straszny mętlik w głowie, nic z tego nie rozumiem, można po tylu latach się odkochać? Czuje się jak bym była w jakiejś czarnej dziurze, nic do mnie nie dociera... czy jest jakaś szansa? Na cokolwiek? Czy ktoś przeżył taki zawód i udało mu się poskładać takie małżeństwo? Wiem ze powinnam skupić się teraz na sobie i poczekać ale wygdaje mi się to teraz niemożliwe...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-02-10 23:01:56)

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

powiedzmy sobie jasno- te gadki o kryzysie egzystencjalnym to zwykła ściema.
Jak pojedzie to do niej.
Jak masz odwagę- i naprawdę było dobrze to mu powiedz, że nie chcesz by gdziekolwiek jechał, by został z wami i będziecie próbować odbudować życie.
Najpierw Ty i dziecko- a jak się nie uda- niech sobie idzie w diabły..
Chyba że to już któraś z kolei próba jego odejścia, to zastanowiłabym się, czy go zatrzymywać.
Jak nie chodzi o kochankę- to swoje dylematy może tu przetrawiać, w Polsce- coś dla odmiany- bo mało się widzicie.
Nie ma to jak kłamstwo w utrzymaniu dobrego mniemania o sobie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

3

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Prosiłam żeby został i żebyśmy spróbowali to naprawić ze mogę spróbować wybaczyć żebyśmy poszli na terapie, ale on nie chce... Chce być sam... nigdy wcześniej nie było takich problemów, nigdy się nie rozstawaliśmy, nigdy nie mieliśmy takich dylematów, przynajmniej z mojej strony tak bylo. Mąż był zawsze bardzo dobry dla mnie, okazywał miłość, przytulał, całował wydaje mi się ze nie było to udawane. A teraz nagle zaczął to kwestionować, ze może to przyzwyczajenie, ze on wie ze będzie tego kiedyś żałował ale chce tak zrobić...nie poznaje go teraz, zachowuje się jak inny człowiek, jak by zwariował, jak by był w innym świecie, załamany, ciagle płaczący czego nigdy nie robił... sama już nic nie wiem mam mętlik w głowie...

4

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Dość podobna sytuacja jak u mnie. Przeczekałam i... Wychodzą fakty z kurewną , co miesiąc nowe a mi sprzedaje że nie wie czy chcę ze mną być. Oczywiście też nie zostawia mnie dla niej tylko... Nie wie.
U mnie leci 7 miesiąc gehenny, ale po urodzinach syna się wyprowadzam , sprzedaje mieszkanie i się uwalniam.choć boli jak cholera. Nie polecam mojej drogi czekania na jaśnie Pana. Ja jestem wrakiem.

5 Ostatnio edytowany przez josz (2019-02-10 23:38:05)

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Nie chcę Cię dobijać, ale podejrzewam, że ta kobieta jest cały czas obecna w jego życiu, a bajki, że "chce być sam", są tylko na Twój użytek.
Na Twoim miejscu natychmiast zaczęłabym szukać pracy.

6

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Dzięki, dobrze chyba przeczytać opinie kogoś nie zaangażowanego, wiem to chyba w głębi serca ale ciężki dociera... całe 18 lat miałam go za dobrego człowieka który nikogo nigdy nie skrzywdził, czy ja go tak naprawdę nie znałam czy stał się taki nagle, strasznie to ciężkie...

7

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Wygląda na to, że romans był, ale się zmył, natomiast mąż odkrył, że bez bagażu rodzinnego łatwiej mu będzie znaleźć nową zainteresowaną tam, gdzie pracuje.

Nie siedziała bym w tym. Zobacz, już teraz masz problemy emocjonalne - koleś cię zdradził, a Ty chcesz ratować to małżeństwo.

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Jak kto opowiada, że chce być sam, to ......zwykle ma kogoś, ale nie jest jego pewien na 100%.

Niestety, dłuższa praca zagranicą to tak się zwykle kończy. Ot urok eurosieroctwa.....

9

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Ze względu na to, że od lat nie pracujesz, więc masz naprawdę niewesoła sytuację.
W pierwszym rzędzie powinnaś więc poszukać pracy dla siebie i to bez względu na to czy małżeństwo utrzyma się, czy nie.

Z tego, co napisałaś należy przypuszczać, że  się rozstaniecie.
Facet, który do tej pory był dobrym mężem nagle poznaje inną kobiete i zakochuje się. Myślę, że romans trwa dalej i nawet jeśli skończy się, to raczej trzeba zakładać, że pojawi się następna kurewna. Facet już bowiem zasmakował, przekroczył pewna granice, z twojej strony spotyka go wręcz nagroda, bo zabiegasz o niego, więc od tej pory on dalej będzie szukał czegoś innego.

Nie walcz bo niego, bo i tak niczego nie wskórasz. Jedyne, ci osiągniesz, to sprawisz, że on będzie czuł do ciebie coraz większą niechęć, z niewolnika nie ma pracownika.
Płacz sobie ale jemu tego nie pokazuj.
Niech idzie w pierony i szuka szczęścia
Zajmij się teraz przyziemnymi sprawami, znajdź pracę i nie chodź przy nim z miną nieszczęśnicy. Zadbaj o dach nad głową i środki do życia. Kurewny tak łatwo nie odpuszczają, więc raczej nie wierz w cuda.
Życzę dużo siły.

10

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Hanka,
Podpisuję się pod wszystkim, co napisali moi poprzednicy. Niestety sad
Czytuję to forum od czasu, gdy mój mąż "się pogubił, wypalił i przestał kochać, chciał być sam by wszytko przemyśleć", mówił, że oddaliliśmy się od siebie emocjonalnie, nasze małżeństwo wykonało swoje zadanie(tzn. odchowaliśmy dzieci) i nic nas już nie łączy. Ja stałam się zła, humorzasta, małostkowa, wszystko w domu  było "na nie". I nawet pies za dużo szczekał. Możesz w tym miejscu dopisać to, co słyszałaś od swojego męża - na pewno będzie pasowało.
Oczywiście kryła się za tym wszystkim nowa kobieta. Bo po 10/18/20/30 latach wspólnego życia, nic już nie jest nowe i nie rajcuje tak, jak ONA. 
Przejrzyj dokładnie to forum, oczy Ci się otworzą. Po pierwsze, zobaczysz schemat działania zdradzających/chcących odejść. Po drugie, i trochę pocieszające, zobaczysz, że nie jesteś sama i nie tylko tobie świat się nagle zawalił. A po trzecie, poznasz opinie, zdania i przemyślenia innych będących w podobnej sytuacji, i wyciągniesz swoje wnioski.
Wiem, że dziś każda minuta i godzina do przeżycia, to jak walka o życie. Ale będzie lepiej. Daj sobie czas. Pozdrawiam cię serdecznie.

11 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-02-11 10:19:44)

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
Hanka37 napisał/a:

...on nie chce... Chce być sam... nigdy wcześniej nie było takich problemów, ...

nie ma czegoś takiego, "sam" w tym wypadku chce mieć spokój .. od Ciebie.
Oczywiście, ze chodzi o "tamtą"
Jesteś na przegranej pozycji. Im bardziej będziesz się starać tym on bardziej będzie Tobą gardził

Przecież to schemat, stare wyświechtane teksty. Mógłby być choć trochę oryginalniejszy

12

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Bardzo schematycznie to wygląda. Mnie się coś wydaje, że on tej pani nie jest do końca pewien, być może ona nie do końca chce z nim być albo trzyma go na dystans. A on już popłynął i stad jego zachowanie, również bardzo typowe, jak napisałaś "jak by był w innym świecie". Jeszcze nie chce rozwodu, bo nie wie, na czym stoi, woli nie palić za sobą mostów. Jak z panią nie wyjdzie, to zawsze będzie mógł powiedzieć, że wtedy to się pogubił, a teraz zrozumiał, że kocha tylko Ciebie i że znów będzie jak dawniej. Obserwuj go, nie podejmuj pochopnych decyzji w emocjach, daj sobie czas na zrozumienie sytuacji, w której się znalazłaś. Rozwieść się zawsze zdążysz...

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

13

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Bullet , raczej nie mógłby być oryginalniejszy, bo to taka sama choroba z takimi samymi objawami.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
Hanka37 napisał/a:

Prosiłam żeby został i żebyśmy spróbowali to naprawić ze mogę spróbować wybaczyć żebyśmy poszli na terapie, ale on nie chce...

To on musi chcieć to naprawić to on Ciebie ma błagać o wybaczenie. To Ty powinnaś wnieść pozew o rozwód nie czekać na niego. Jak odczuje konsekwencje zranienia Ciebie to wtedy jest szansa że się ogarnie i będzie żałował. W drugą stronę to nie zadziała błagając prosząc tylko mu pokażesz że jest panem sytuacji i utwierdzasz go w przekonaniu że dobrze że wybrał tamtą.

15 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-02-11 12:00:37)

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
uleshe napisał/a:

.. błagając prosząc tylko mu pokażesz że jest panem sytuacji i utwierdzasz go w przekonaniu że dobrze że wybrał tamtą.

DOKŁADNIE TAK

kiedyś, ktoś mi napisał, teraz powtórzę:

TWOJA SŁABOŚĆ JEST JEGO SIŁĄ
TWOJA SIŁA JEST JEGO SŁABOŚCIĄ

głowa do góry

16 Ostatnio edytowany przez Trycja123 (2019-02-11 13:32:33)

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Skąd ja znam te teksty.... Haniu poczytaj mój wątek. Bardzo podobny do Twojego, tyle że po 30 latach nie po 18. Chce być sam, normalka bo potrzebuje przemyśleć. Miałam tak przez 4 miesiące. Mąż odmieniony do granic możliwości, nie poznawałam go. Ogólnie to nie było życie, to był jakiś koszmar.  Jedyne co to chyba jednak mnie nie zdradził, nie potrafi kłamać , ale był prawdopodobnie kimś na maksa zauroczony. Wygrałam. Ale wiesz kiedy ? Kiedy go zupełnie i totalnie olałam. Prośby, groźby tu nic nie dają. Czytaj to forum i pisz,  są tu naprawdę ludzie którzy Cię wesprą, pomogą , dodadzą sił, uczynią bardziej pewnym siebie. Ja jestem już zupełnie inną osobą. Świadomą swojej wartości. Między innymi dzięki tym ludziom, co tu są smile
Trudno ocenić jak u Ciebie sprawy się potoczą, ja swojego męża miałam blisko, Twój za granicą. Jeśli będzie chciał to i tak pójdzie. Musisz przestać płakać i absolutnie siebie nie wiń za cokolwiek.  Cholernie trudne chwile przed Tobą, ale dasz sobie radę. Ja też myślałam, że nie podołam. Skup się na sobie, poszukaj pracy.  Zapytaj prawnika o Twoją sytuację w razie czego, naprawdę warto. A to otwiera oczy i wiesz na czym stoisz. Dobry psycholog też pomocny.
Nie dzwoń do niego, nie płacz przy nim absolutnie, nie proś o nic, nie błagaj. Czasu, trochę czasu Ci potrzeba.

17

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
Hanka37 napisał/a:

Chce być sam... nigdy wcześniej nie było takich problemów, nigdy się nie rozstawaliśmy, nigdy nie mieliśmy takich dylematów, przynajmniej z mojej strony tak bylo. Mąż był zawsze bardzo dobry dla mnie, okazywał miłość, przytulał, całował wydaje mi się ze nie było to udawane. A teraz nagle zaczął to kwestionować, ze może to przyzwyczajenie, ze on wie ze będzie tego kiedyś żałował ale chce tak zrobić...nie poznaje go teraz, zachowuje się jak inny człowiek, jak by zwariował, jak by był w innym świecie, załamany, ciagle płaczący czego nigdy nie robił... sama już nic nie wiem mam mętlik w głowie...

To podkreślanie chęci bycia samemu - może być z obawy przed rozwodem z orzekaniem winy. W sytuacji, gdy Ty nie pracowałaś, to praktycznie pewne są alimenty na żonę.

18

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
trudo777 napisał/a:

To podkreślanie chęci bycia samemu - może być z obawy przed rozwodem z orzekaniem winy. W sytuacji, gdy Ty nie pracowałaś, to praktycznie pewne są alimenty na żonę.

Ale jakby na to spojrzec inaczej to nie dość ze facet całe zycie żone utrzymywał to teraz jeszcze mu alimenty ma przyjsc płacic. Takie sytuacje tworzą niezdrową atmosfere wokoł alimentów. Autorka nie jest niepełnosprawna i uzależniona egzystencjonalnie od męża, rękawy zakasać moze, wypalona w pracy nie jest, bezrobocie niskie - popracować może a, nie że zdrowy człowiek całe życie na garnuszku innych.

19

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Można na to spojrzeć też tak że małżeństwo/rodzina to taka forma spółki gdzie jeden tym się zajmuje, drugie owym ale działa to w jednym kierunku i obliczone na wspólny zysk, no i co?! w pewnym momencie jedno stwierdza że już mu się nie podoba mimo że deklaracja i umowa były inne, zerwane umowy to zawsze kary bo tak to działa i zaprawdę jestem w stanie długo bronić takiego stanowiska

20

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
Ranna_Panna napisał/a:

Można na to spojrzeć też tak że małżeństwo/rodzina to taka forma spółki gdzie jeden tym się zajmuje, drugie owym ale działa to w jednym kierunku i obliczone na wspólny zysk, no i co?! w pewnym momencie jedno stwierdza że już mu się nie podoba mimo że deklaracja i umowa były inne, zerwane umowy to zawsze kary bo tak to działa i zaprawdę jestem w stanie długo bronić takiego stanowiska

Umowa umową ale autorka ma 37 lat. To teraz pan bedzie płacic alimenty przez 50 lat? To tak jakbys przed zakonczeniem umowy zerwara umowe z operatorem telefonii lub telewizji tablowej i oprocz jednorazowej kary za zerwanie umowy (podział majątku) musiała dalej przez 50 lat płacic abonament. Dla mnie to nie umowa, to bardziej jak niewolnictwo. Gorzej niz zabicie człowieka. Bo wtedy po 20 latach wyjdziesz z wiezienia a tu jak zle pojdzie to 50 lat płacenia sie szykuje. To juz bardziej sie opłaca małżonke usmiercic - przynajmniej po 20 latach bedzie sie wolnym.

21

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
foggy napisał/a:
Ranna_Panna napisał/a:

Można na to spojrzeć też tak że małżeństwo/rodzina to taka forma spółki gdzie jeden tym się zajmuje, drugie owym ale działa to w jednym kierunku i obliczone na wspólny zysk, no i co?! w pewnym momencie jedno stwierdza że już mu się nie podoba mimo że deklaracja i umowa były inne, zerwane umowy to zawsze kary bo tak to działa i zaprawdę jestem w stanie długo bronić takiego stanowiska

Umowa umową ale autorka ma 37 lat. To teraz pan bedzie płacic alimenty przez 50 lat? To tak jakbys przed zakonczeniem umowy zerwara umowe z operatorem telefonii lub telewizji tablowej i oprocz jednorazowej kary za zerwanie umowy (podział majątku) musiała dalej przez 50 lat płacic abonament. Dla mnie to nie umowa, to bardziej jak niewolnictwo. Gorzej niz zabicie człowieka. Bo wtedy po 20 latach wyjdziesz z wiezienia a tu jak zle pojdzie to 50 lat płacenia sie szykuje. To juz bardziej sie opłaca małżonke usmiercic - przynajmniej po 20 latach bedzie sie wolnym.

Obowiązek alimentacyjny wzgl żony bez specjalnych okoliczności wynosi 5 lat, więc nie tragizujmy.

22

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Pierwsza podstawowa sprawa.
na cholerę puściłaś męża za granicę???
Za każdym razem tak samo się kończy.
Mógł pracować w Polsce za mniejsze pieniądze ale bylibyście razem.
Ale ty wolałaś więcej pieniędzy a przy okazji straciłaś męża.
Teraz za swoją głupotę zapłacisz i będziesz sama.
Przecież do jasnej cholery tyle razy to powtarzam. Zawsze kończy się tak samo. To jest kwestia czasu. Te wyjazdy za granicę to jest jedno wielkie gówno!!!!

23

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

foggy - Te 50 lat to trochę poszedłeś w galopkę ale daj Boże, widzisz jakby oni wcześniej ustalili że ona pracuje poza domem i jest "głową rodziny" doszkala się, doskonali,rozwija i inwestuje w  siebie zawodowo i otrzyma kiedyś emeryturę a on robi w domu całe to ogarnianie gospodarcze, niemałe zresztą ale lata składkowe lecą i przepadają i teraz jej się odwidziało to oczywiście ona by płaciła alimenty bo sprawiedliwość to równowaga

24

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
Ranna_Panna napisał/a:

foggy - Te 50 lat to trochę poszedłeś w galopkę ale daj Boże, widzisz jakby oni wcześniej ustalili że ona pracuje poza domem i jest "głową rodziny" doszkala się, doskonali,rozwija i inwestuje w  siebie zawodowo i otrzyma kiedyś emeryturę a on robi w domu całe to ogarnianie gospodarcze, niemałe zresztą ale lata składkowe lecą i przepadają i teraz jej się odwidziało to oczywiście ona by płaciła alimenty bo sprawiedliwość to równowaga

Nie wiedziałem ze jest limit 5 lat, prawo rozwodowe póki co mnie nie interesowało.

25

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku

Dużo błędnych informacji tu się pojawią na temat alimentów. Ogólnie alimenty przysługują żonie (mężowi też) do 5 lat po upływie małżeństwa jeśli rozwód był bez orzekania o winie.

W przypadku orzeczenia winy męża/żony (zdrada) alimenty przysługują dożywotnio.

W przypadku orzeczenia winy wspólnej - nie przysługują nikomu.

Alimenty przysługują jeśli osoba pozostaje w niedostatku ale ich nie dostanie jeśli ma zdolność do pracy. Inaczej były by nagminne sytuacje, że rozwody to dla kobiet to sposób na życie i utrzymanie.

Inaczej było by to niewolnictwo, zresztą juz teraz alimenty na osobę dorosłą budzą kontrowersje natury moralnej.

26

Odp: Mąż się wypalił po 18 latach związku
Hanka37 napisał/a:

przestałam spać, nie mogę jeść mam straszny mętlik w głowie, nic z tego nie rozumiem, można po tylu latach się odkochać?

Można jak najbardziej. Taki urok związków "od szkoły", facet się nie wyszalał, bo całe życie byłaś u jego boku, a kiedy w końcu sobie to uświadomił to jest już za późno na względnie bezproblemowe odejście.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż się wypalił po 18 latach związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018