kryzys małżeński - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kryzys małżeński

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: kryzys małżeński

Witam wszystkich forumowiczów.Zalogowałam się na tym portalu,ponieważ od dawna czytam problemy innych,a także odpowiedzi.Może i mi podpowiecie i naświetlicie sytuację.Chodzi o moje małżeństwo,a mianowicie o to,że się chyba sypie.Jesteśmy 23 lata po ślubie,dwójkę dorosłych chłopców,którzy już pracują.Wydawać by się mogło,że teraz nie powinno nic brakować,tylko zająć się sobą.Mamy obydwoje po 50 lat,jesteśmy równolatkami.Nic bardziej mylnego.Otóż mąż od 2 lat odsunął się ode mnie emocjonalnie a co za tym idzie i fizycznie.Nie uprawiamy w ogóle seksu.Próbowałam rozmawiać dlaczego mnie nie przytuli,nie pocałuje, tak bez powodu.Brak z jego strony jakichkolwiek oznak uczucia.Zrobił badania u kardiologa i urologa , nie ma przeciwskazań do współżycia.Wymawia sie tylko,że jest zmęczony,że wstaje rano do pracy.Wiem,że to są tylko wymówki.Soboty i niedziele ma wolne.Jest budowlańcem.Wiem,że nie chodzi o kobietę.Próbowałam badań,rozmów z nim,to się tylko odezwie,ze nie ma już 20 lat i mały nie funkcjonuje tak jak kiedyś.Ale nie ma też 80 lat.Nawet nie inicjuje przytulenia.pocałunków,czułych gestów.Ja nie mogę zrezygnować z seksu, bo mam tylko 49 lat i jestem na to za młoda.Od niedzieli są między nami "ciche dni".W środę jeszcze pójdę sama do poradni,żeby wysłuchać trzeciej osoby co ma do powiedzenia.Z przykrością myślę o rozwodzie, ze wzgl. na brak współżycia.Nie będę więcej się łasić o uczucie, jak pies do pana o pogłaskanie.
Napisałam swój żal,może pomożecie mi zrozumieć faceta.Co się z nimi dzieje?,że my żony jesteśmy dla nich niewidzialne?Może się wypowie psycholog?
Myślę,że jak nie ma uczucia z jednej strony,to trzeba się rozejść.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kryzys małżeński

Po 45 roku spada hormon i mniej sie chce..... przynajmniej z własną zoną. Wzrasta pragnienie swietego spokoju i braku wysiłku. Psycholog tu nie pomoże.

3

Odp: kryzys małżeński
foggy napisał/a:

Po 45 roku spada hormon i mniej sie chce..... przynajmniej z własną zoną. Wzrasta pragnienie swietego spokoju i braku wysiłku. Psycholog tu nie pomoże.

Ja myślę, że tu ,,pies pogrzebany" Mojego partnera w wieku 50 lat więcej emocji wzbudzała promocja na pizzę , niż to, że paradowałam przed nim prawie z gołym tyłkiem.  Jedyne czego się obawiał to większego wysiłku i ,,molestowania" z mojej strony. W momencie , kiedy odpuściłam wszystko było oki.  Tylko, że to nie jest rozwiązanie...

"Ninja nie może być miętka"

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2019-02-08 18:50:42)

Odp: kryzys małżeński

To ja jestem jakiś "nietypowy" mnie moja pani kręci a mam 54 i mi się jeszcze chce smile na pewno jest trochę inaczej niż w wieku 34
Andropauza nie jest obowiązkowa u facetów o ile to andropauza a nie zwykłe lenistwo,  brak ruchu, znużenie i jakieś nawyki.
Ach te generalizacje .

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

5

Odp: kryzys małżeński
paslawek napisał/a:

To ja jestem jakiś "nietypowy" mnie moja pani kręci a mam 54 i mi się jeszcze chce smile na pewno jest trochę inaczej niż w wieku 34
Andropauza nie jest obowiązkowa u facetów o ile to andropauza a nie zwykłe lenistwo,  brak ruchu, znużenie i jakieś nawyki.
Ach te generalizacje .

Też mi się wydaje, że to kwestia indywidualna ...
Ale, że od razu z tego powodu rozwód? czy nie da się inaczej rozwiązać problemu?

6

Odp: kryzys małżeński

Wiele zalezy od reszty zycia. Wczesne wstawanie rano ( np. ja o 5:20), wyczerpująca praca z dojazdem 1,5 h w jedną stronę, mędzące nastolatki w domu, niespłacony kredyt mieszkaniowy na głowie - współczesny facet może miec wiele "zabójców libido".

7

Odp: kryzys małżeński
foggy napisał/a:

Wiele zalezy od reszty zycia. Wczesne wstawanie rano ( np. ja o 5:20), wyczerpująca praca z dojazdem 1,5 h w jedną stronę, mędzące nastolatki w domu, niespłacony kredyt mieszkaniowy na głowie - współczesny facet może miec wiele "zabójców libido".

Ale przecież "ten" facet nie jest sam z tymi problemami

8

Odp: kryzys małżeński

Będę wróżką - ogląda porno smile

9

Odp: kryzys małżeński

Tu na forum pojawiają sie lustrzane tematy: "dwudziestoporoletni facet narzeka że żona unika seksu". Jaka dostaje porade? "Moze twoja żona jest przemęczona obowiązkami domowymi: gotowanie, pranie, sprzatanie, prasowanie, zakupy i wieczorem nie ma siły, pomóż jej w obowiązkach to może bedzie miała częsciej ochote".
Tu jest sytuacja gdy role sie odwracają.
Mąż jest budowlancem (raczej cięzka fizycznie praca), wczesnie rano wstaje do pracy - obowiązki jak 10-20 lat temu tylko sił znacznie mniej.  Może autorka jest mniej "zajechana" życiowymi obowiązkami wiec ma siłe na życiowe przyjemności.
Jak rozwiazac problem? Może niech mąż pracuje mniej (ze wszelkimi tego konsekwencjami w postaci mniejszej ilości pieniedzy w domu), może trzeba obniżyc stope życiową, zmniejszyc wydatki, lub autorka może w wiekszym stopniu wziąć na swoje barki zarabianie pieniedzy - tak by ubytek zarobków ze strony męża nie był zauważalny w domowym budżecie.

10

Odp: kryzys małżeński
paslawek napisał/a:

To ja jestem jakiś "nietypowy" mnie moja pani kręci a mam 54 i mi się jeszcze chce smile na pewno jest trochę inaczej niż w wieku 34
Andropauza nie jest obowiązkowa u facetów o ile to andropauza a nie zwykłe lenistwo,  brak ruchu, znużenie i jakieś nawyki.
Ach te generalizacje .


heh, no i czemu mnie to nie dziwi.. całokształt, panie, i tyle ten temat.

11

Odp: kryzys małżeński

Autorko, no to biegnij do sądu i złóż pozew, rozwiedz się i zacznij szukać nowego faceta. Ciekawa jestem jak skończysz.
Tobie wydaje się pewnie, że zaraz poznasz całe zastępy jurnych i że będziesz w nich wybierać i przebierać. Uważaj więc, bo rzeczywistość może mocno cię zaskoczyć.

12

Odp: kryzys małżeński
foggy napisał/a:

Tu na forum pojawiają sie lustrzane tematy: "dwudziestoporoletni facet narzeka że żona unika seksu". Jaka dostaje porade? "Moze twoja żona jest przemęczona obowiązkami domowymi: gotowanie, pranie, sprzatanie, prasowanie, zakupy i wieczorem nie ma siły, pomóż jej w obowiązkach to może bedzie miała częsciej ochote".
Tu jest sytuacja gdy role sie odwracają.
Mąż jest budowlancem (raczej cięzka fizycznie praca), wczesnie rano wstaje do pracy - obowiązki jak 10-20 lat temu tylko sił znacznie mniej.  Może autorka jest mniej "zajechana" życiowymi obowiązkami wiec ma siłe na życiowe przyjemności.
Jak rozwiazac problem? Może niech mąż pracuje mniej (ze wszelkimi tego konsekwencjami w postaci mniejszej ilości pieniedzy w domu), może trzeba obniżyc stope życiową, zmniejszyc wydatki, lub autorka może w wiekszym stopniu wziąć na swoje barki zarabianie pieniedzy - tak by ubytek zarobków ze strony męża nie był zauważalny w domowym budżecie.

Rozwiązanie jest sensowne tylko jak zwykle sprawa rozbija się o to żeby on chciał chcieć sam z siebie  a ona umiała go zainspirować ale żeby nie gderała że on musi się zmienić.

Choć to szaleństwo,
lecz jest w nim metoda

13

Odp: kryzys małżeński

Czuję się niezręcznie próbując doradzać osobom w wieku moich rodziców, ale może coś na tym skorzystasz. Wraz z wiekiem u mężczyzny mogą zachodzić pewne procesy biologiczne, które powodują że chęć do życia intymnego jest mniejsza niż kiedyś, tak samo ciężka praca może mieć negatywny wpływ, ale jeśli Twój mąż nawet Cię nie przytula, jest to zastanawiające. Jeszcze jedno, nie wiem jak to jest w kilkudziesięcioletnim małżeństwie, ale dla mnie wydźwięk Twojego postu (ciche dni, rozważanie rozwodu) powodowałby odczuwanie presji na życie erotyczne, dla mnie było to zniechęcające i tym bardziej unikałem tematu, ale może inni reagują inaczej.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

14 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-08 23:58:26)

Odp: kryzys małżeński
ulle napisał/a:

Autorko, no to biegnij do sądu i złóż pozew, rozwiedz się i zacznij szukać nowego faceta. Ciekawa jestem jak skończysz.
Tobie wydaje się pewnie, że zaraz poznasz całe zastępy jurnych i że będziesz w nich wybierać i przebierać. Uważaj więc, bo rzeczywistość może mocno cię zaskoczyć.

Niestety to prawda. Czasem trzeba powiedzieć bez owijania w bawełnę. Kochanka autorka może i znajdzie, na jakiś czas, po czym on poszuka kolejnej, a ona zostanie sama. Zbudowanie nowego związku  w tym wieku jest już bardzo mało prawdopodobne.
W wieku 50 lat rozwalać małżeństwo, które poza tym, że facetowi nie chce się seksu, chyba dobrze się układa (bo autorka nie wspomina o innych problemach), to jest, delikatnie mówiąc, nierozsądne posunięcie.
Możliwości seksualne mężczyzn z wiekiem maleją i to jest naturalna kolej rzeczy. Oczywiście nie u wszystkich odbywa się to w ten sam sposób, w tym samym tempie, ale jest raczej regułą...
I chyba nie tylko seks liczy się w długotrwałym związku...

foggy napisał/a:

Tu na forum pojawiają sie lustrzane tematy: "dwudziestoporoletni facet narzeka że żona unika seksu". Jaka dostaje porade? "Moze twoja żona jest przemęczona obowiązkami domowymi: gotowanie, pranie, sprzatanie, prasowanie, zakupy i wieczorem nie ma siły, pomóż jej w obowiązkach to może bedzie miała częsciej ochote".
Tu jest sytuacja gdy role sie odwracają.
Mąż jest budowlancem (raczej cięzka fizycznie praca), wczesnie rano wstaje do pracy - obowiązki jak 10-20 lat temu tylko sił znacznie mniej.  Może autorka jest mniej "zajechana" życiowymi obowiązkami wiec ma siłe na życiowe przyjemności.
Jak rozwiazac problem? Może niech mąż pracuje mniej (ze wszelkimi tego konsekwencjami w postaci mniejszej ilości pieniedzy w domu), może trzeba obniżyc stope życiową, zmniejszyc wydatki, lub autorka może w wiekszym stopniu wziąć na swoje barki zarabianie pieniedzy - tak by ubytek zarobków ze strony męża nie był zauważalny w domowym budżecie.

Tak.
Tylko mąż jeszcze musi być przekonany, że w jej oczach nie straci przez to, że będzie mniej zarabiał.
Czasami wcale nie jest łatwo kogoś o tym przekonać.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

15

Odp: kryzys małżeński

Często ten proces biologiczny ma damskie imię i to niejedno. Nawet jak się zdaje, że to u naszego Misia niemożliwe i wysyłany jest po różnych specjalistach.
Foggy sam napisał- że najgorzej to z własną żoną. Nie doczytałam żeby Ona kazała mu się zaharowywać na swoje przyjemności.
I masz rację- Ulle- może się zdziwić, niekoniecznie tak jak myślisz.
Czy to powód do rozwodu- gdy jest rodzina- dzieci- jak super się dogadujecie- nie
Ale  na  Boga- przytulić żony nie ma siły?  To jest sabotaż, jego wybór. Aytorka ma prawo zadbać o siebie- skąd założenie że leżała i pachniała przez 23 lata? I jakie porady otrzymaliby Panowie w dziale poniżej?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

16

Odp: kryzys małżeński

Znajdzie nową młodszą i zaraz facet odżyje. I zapewne nie będzie miał skrupułów. Hormony, wiek, znudzenie, przemeczenie. Nowe ciało go pobudzi.

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-02-09 09:27:00)

Odp: kryzys małżeński

Autorko, jesteście obydwoje z mężem wciąż jeszcze młodymi ludźmi - dla mnie starość zaczyna się po 80-tce, albo wtedy, kiedy człowiekowi przestaje się chcieć zrobić cokolwiek ze sobą i swoim życiem.

Osobiście uważam, że do Waszego małżeństwa zakradła się rutyna i dlatego mąż nie ma ochoty na seks.
Spróbuj z nim porozmawiać o jego potrzebach, pragnieniach, zaskocz go czymś - nie wiem, jak wyglądał Wasz seks do tej pory, ale może warto wprowadzić do sypialni coś nowego, trochę zaszaleć.

Oczywiście warto też zrobić komplet badań, ale nie słuchaj opinii typu ''50 lat, to normalne, że w tym wieku chce mu się mniej, albo wcale''.
Faceci w tym wieku mają normalny popęd, chyba, że chorują, albo coś kuleje w związku.

Edit: Doczytałam, że badania robiliście, ale może warto zrobić morfologię, hormony, etc.
Jeśli szczera rozmowa nie pomaga, to może wspólna wizyta u seksuologa? Tylko, czy będzie chciał pójść...
Nie myśl od razu o rozwodzie, rozstać się zawsze zdążysz.

18

Odp: kryzys małżeński
Cyngli napisał/a:

Oczywiście warto też zrobić komplet badań, ale nie słuchaj opinii typu ''50 lat, to normalne, że w tym wieku chce mu się mniej, albo wcale''.
Faceci w tym wieku mają normalny popęd, chyba, że chorują, albo coś kuleje w związku.

Faceci w tym wieku mają ogromną ochotę choć rzeczywiście możliwości mogą mieć czasem ograniczone. Chcą próbować wszystkiego czego do tej pory nie zdazyli. Radzę poszukać koleżanki męża bo w jego całkowity celibat nie wierzę.

19

Odp: kryzys małżeński

Możliwości sa dwie.Albo rutyna albo kochanka.Musisz wybadac sprawe.Jezeli ma kochanke to tak, rozwód jest dobrym pomysłem. Jeżeli sie okaze nie nikogo nie ma a poprostu wszystko stalo się takie nudne i przewidydywalne to zastosuj się do tych rad które pisala Cyngli powyżej a ja od siebie jeszcze dodam ze jeżeli macie taka możliwość to może zorganizuj dla Was jakis fajny wypad gdzie będzie mogli spędzić milo czas z dala od codziennych obowiązków. Bez naciskania, bez pretensji z Twojej strony, tak zeby znowu zobaczyl w Tobie tą fajną kobitkę z ktora się ozenil.Co do seksuologa i innych specjalistów nie uważam to za dobry pomysł a raczej za jeszcze wiekszego zabójcę jego libido. A Ty moze  zrób sobie jakas nowa fryzurke,kup jakas fajna kiecke i szpilki i zabierz gdzieś męża niech tez zobaczy ze zonka to dalej fajna babka:)

20

Odp: kryzys małżeński
wojszowa69 napisał/a:

Otóż mąż od 2 lat odsunął się ode mnie emocjonalnie a co za tym idzie i fizycznie...
mnie nie przytuli,nie pocałuje, tak bez powodu.Brak z jego strony jakichkolwiek oznak uczucia.
...Nawet nie inicjuje przytulenia.pocałunków,czułych gestów.

.

To nie jest problem tylko "fizyczny" tu jest chlod emocjonalny. Zazwyczaj pojawia sie gdy ns horyzoncie jest osoba trzecia

21

Odp: kryzys małżeński
niepodobna napisał/a:
ulle napisał/a:

Autorko, no to biegnij do sądu i złóż pozew, rozwiedz się i zacznij szukać nowego faceta. Ciekawa jestem jak skończysz.
Tobie wydaje się pewnie, że zaraz poznasz całe zastępy jurnych i że będziesz w nich wybierać i przebierać. Uważaj więc, bo rzeczywistość może mocno cię zaskoczyć.

Tak.
Tylko mąż jeszcze musi być przekonany, że w jej oczach nie straci przez to, że będzie mniej zarabiał.
Czasami wcale nie jest łatwo kogoś o tym przekonać.

A bo to po 23 latach autorka nie umie pomanipulowac meżem?
Wystarczy pare zdan typu: "chciałabym wiecej abys był w domu, nie musisz sie juz tak zaharowywac, dzieci mamy odchowane, ich potrzeby są zaspokojone, na reszte zapracują sami, a ja bym chciała abys wiecej przebywał ze mna, poszedl ze mna do kina, albo latem na lody, na spacer, w weekend wyjechał ze mną do ..... gdzie tam lubiliscie jezdzic lata temu, odwiedzic stare kąty", przełożyc cieżar rozmowy z pieniedzy na wspolne spedzanie czasu, o seksie nie wspominac, dac chcwile czasu na "regeneracje".

22

Odp: kryzys małżeński
foggy napisał/a:

A bo to po 23 latach autorka nie umie pomanipulowac meżem?
Wystarczy pare zdan typu: "chciałabym wiecej abys był w domu, nie musisz sie juz tak zaharowywac, dzieci mamy odchowane, ich potrzeby są zaspokojone, na reszte zapracują sami, a ja bym chciała abys wiecej przebywał ze mna, poszedl ze mna do kina, albo latem na lody, na spacer, w weekend wyjechał ze mną do ..... gdzie tam lubiliscie jezdzic lata temu, odwiedzic stare kąty", przełożyc cieżar rozmowy z pieniedzy na wspolne spedzanie czasu, o seksie nie wspominac, dac chcwile czasu na "regeneracje".

Hmm.. , tylko tak się zastanawiam, gdzie w powyższym to manipulowanie...

23

Odp: kryzys małżeński
Benita72 napisał/a:
foggy napisał/a:

.... oseksie nie wspominac, dac chcwile czasu na "regeneracje".

Hmm.. , tylko tak się zastanawiam, gdzie w powyższym to manipulowanie...

Bo autorka chce wiecej czułości i seksu ale nie kieruje pytania bezposrednio tylko stwarza warunki by łateiej było to uzyskac.

24 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2019-02-09 12:45:17)

Odp: kryzys małżeński
foggy napisał/a:
Benita72 napisał/a:
foggy napisał/a:

.... oseksie nie wspominac, dac chcwile czasu na "regeneracje".

Hmm.. , tylko tak się zastanawiam, gdzie w powyższym to manipulowanie...

Bo autorka chce wiecej czułości i seksu ale nie kieruje pytania bezposrednio tylko stwarza warunki by łateiej było to uzyskac.

Aha, teraz rozumiem, o co Ci chodzilo. Moim zdaniem autorce chodzi bardziej o ooddalenie emocjonalne, a to się wiaze tez ze spedzaniem większej ilości czasu, itd., wiec manipulacji w tym nie widziałam.

25 Ostatnio edytowany przez balin (2019-02-09 12:46:54)

Odp: kryzys małżeński

W internecie dużo można poczytać o takich problemach. Powoli staje się normą, że facet po życiowych szarpankach i stresach w pracy i w domu, jest życiowo wypalony. Tu jeszcze budowlaniec, to i pewnie fizycznie dostał w kość.
Fachowcy doradzają odpuszczenie spraw łóżkowych. Trzeba by się było dowiedzieć jak tam w pracy. Czy są stresy, trudne zadania.
Nowa sytuacja domowa bez dzieci, też wymaga przyzwyczajenia się.
I na koniec może mąż ma w pamięci jakieś stare sprawy. Odmawianie seksu i czułości. Teraz może się odgrywać.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kryzys małżeński

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018