To koniec? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: To koniec?

Cześć Wszystkim, dodaje nowy post bo sporo sie zmieniło od ostatnich. Ci którzy nie wiedzą o co chodzi to skrócę. Byłam z chłopakiem prawie dwa lata, mama go nie tolerowała, ale w końcu z czasem sie przekonała  było dobrze, nie miała żadnych ale a jak miała to zachowywała je dla siebie. Problem pojawiła sie z jakieś dwa tygodnie temu gdyż ja pracuje i ucze sie zaocznie, robie mgr, miałam strasznie dużo nauki, sesja, trudne egzaminy ustne w jeden dzień i przez co nasz związek cierpiał, nie spotykalismy sie bo ja albo praca albo szkola, dzwonilismy do siebie, pisalismy codziennie. Było ok, nie podejrzewałąm nic. Wiem, ze nie było to fajne dla niego. Tydzień temu napisał mi sms, że 'z nami koniec, niestety'- cytując. Mnie zamurowało. Nie wiedziałam co mam odpisać, czy odpowiedziec w złości czy w spokoju. Zero wytłumeczenia. Wczoraj probowalam sie z nim skontaktować i chciałam sie spotkac i porozmawiać, ale on stwierdzil ze jest z kims i nie spotka sie ze mna. Mnie jeszcze bardziej zamurowało bo w tak krótkim czasie ma inną? Nie wiem czy to na złość czy na serio czy chce sie szybko wyleczyć. Chciał mi sie oświadczać, chcieliśmy razem zamieszkać  tu nagle...koniec? Nie chce mi sie wierzyć, nie chce naciskać, ale świadomść iż on sie spotyka z inną jest nie do wytrzymania. Jestem wrakiem człowieka, nie wiem co mam z sobą robić. Ostatnio pisał jeszcze, że to jest prawdziwa miłość i nie popsujmy tego bo to jest piękne, a On juz sie pociesza? Czy to tylko chwile, bo chce sprobowac zapomniec przy dziewczynie na jedna noc? Czy na złość?
Doradzcie coś. Bo już zgłupiałam. Naprawdę go kochałam i kocham nadal. Zawsze mogłam na niego liczyć i on na mnie.
Dać mu czas? Co nie będzie łatwe dla mnie bo nie śpie i nie jem. Czy spróbować zawalczyć?
Wiem, że pewnie zaraz niektórzy napiszą ze jestem głupia i mam sie ogarnąć.
Mam swoje za uszami, on też, jak wszedzie w związku chyba. Juz nie raz sie rozstawalismy w kłotni, ale potem była zgoda bo nie umielismy bez siebie funkcjonowac.
Jestem w totalnej rozsypce.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: To koniec?

Na forum obowiązuje zasada, że problemy jednego związku opisujemy w jednym wątku.
Ty masz tych wątków już aż 4. Tymczasem regulamin wyraźnie zabrania klonowania tematów.
Zapoznaj się proszę ponownie z naszymi zasadami i stosuj się do nich.
Nie zaśmiecaj forum dublami istniejących już wątków.

Kontynuuj dyskusję w swoim ostatnim temacie - https://www.netkobiety.pl/t112792.html

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018