Dziewczny, poznalam niedawno wspanialego faceta. Mamy wspolne zainteresowania, tematy, lubimy spedzac razem czas. Jednak problem polega na tym, ze mi przyjazn przestaje wystarczac. On nie wie, co ja do niego czuje, ale mowil, ze nie chce miec dziewczyny,i ze jestesmy tylko znajomymi. Jednak pisze do mnie pierwszy, dzwoni, czesto sie spotykamy. Czy mialyscie kiedykolwiek taka sytuacje jak ja? co wtedy zrobilyscie, gdy przyjazn przestala wam wystarczac? Jak rozkochac go w sobie ??! Z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi :-)
Podobne tematy
musisz być sobą i tyle, nie zmusi się nikogo do miłości. jeśli coś z tego ma być to i tak będzie ale musisz być sobą
skoro on wychodzi z inicjatywą spotkać tzn że cię bardzo lubi i odpowiada mu twoje towarzystwo a to już dużo.
Aniu, u mnie była odwrotna sytuacja. To ja początkowo nie chciałam słyszeć o niczym poważnym (po prostu bałam się) i każde pytania na temat tego co jest między nami ignorowałam i zbywałam. Czasem aż dziwię się jak ukochany to przetrwał. Ale on po prostu nie naciskał i dalej robił swoje. Dał mi czas żebym do tego dojrzała, bo wiedział, że im bardziej będzie nachalny, tym bardziej ja się będę odsuwać.
Myślę, ze Ty też tak powinnaś zrobić. Nie daj o sobie zapomnieć, bądź przy nim, ale nie naciskaj. Rób to subtelnie, bo skoro on także inicjuje kontakt, to znaczy, że zależy mu na tej znajomości. Daj mu czas, bo co nagle, to po diable
A jeśli miłość tak powoli i spokojnie wykiełkuje na podstawie tej przyjaźni, to potem będzie silniejsza i trwalsza ![]()
Byłam kiedyś w takiej sytuacji...Na początku znajomości powiedział,że nie chce się wiązać bo bardzo sie na kims zawiódł i nie szuka nowej dziewczyny...spotykaliśmy się wtedy bardzo często, często z jego inicjatywy,dzwonił,pisał,kontakt był non stop,po jakimś czasie mnie pocałował,mówił,że jestem dla Niego bliska osobą,w końcu ja sie zaangażowałam...ta "przyjaźń" trwała 4miesiące do momentu gdy podczas imprezy nie zobaczyłam go z moja koleżanką,całowali się...Po tym wszystkim nie potrafiłam ukryć żalu, gdy zadzwonił powiedziałam,że było mi przykro jak ich zobaczyłam...a co on mi powiedział?? - "Przeciez nic Ci nie obiecyałem,mówiłem od początku,że nie chce się wiązać" ....rozłączyłam się,nie mamy juz kontaktu,nie mogłam znieść tej obojętności:( uważaj na taką znajomość,możesz sie zawieść,bądź ostrożna...
Dziewczny, poznalam niedawno wspanialego faceta. Mamy wspolne zainteresowania, tematy, lubimy spedzac razem czas. Jednak problem polega na tym, ze mi przyjazn przestaje wystarczac. On nie wie, co ja do niego czuje, ale mowil, ze nie chce miec dziewczyny,i ze jestesmy tylko znajomymi. Jednak pisze do mnie pierwszy, dzwoni, czesto sie spotykamy. Czy mialyscie kiedykolwiek taka sytuacje jak ja? co wtedy zrobilyscie, gdy przyjazn przestala wam wystarczac? Jak rozkochac go w sobie ??! Z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi :-)
Jestem przekonana, że są duże szanse, że On coś do Ciebie poczuje...
Bądź przy nim, uzależnij Go od siebie, nie daj o sobie zapomnieć, ale nie przejmuj inicjatywy i myślę, że w ten sposób małymi krokami będziesz zdobywała jego serce... ![]()
Pośpiech nie jest wskazany... ![]()
Moja koleżanka była kiedyś w takiej sytuacji. Po kilku miesiącach czuła się zmęczona i uznała, że cała ta sytuacja jest dla niej niezdrowa. Więc zaczęła ograniczać kontakt, wychodzić częściej z innymi znajomymi, w tym również facetami. I wtedy on nagle uswiadomił sobie, że jednak chce się związać. Są razem do dziś.
Nie wiem, może taka strategia zadziała również u Ciebie. To chyba zależy od faceta i od tego, jak bardzo 'nie chce się wiązać'. Jeśli jest świeżo po jakimś poważnym rozczarowaniu to nie polecam - kontakt może się rzeczywiście urwać.
Pozdrawiam