Cześć,
Mam pewnien problem z nachalnym facetem.
Sprawa wygląda tak, że kilka razy razem się przespalismy. To nic nie znaczyło, ani dla mnie ani dla niego. Seks i nic więcej. I wszystko byloby okey, gdyby nie fakt , że od jakiegoś czasu facet ten zaczyna mnie drażnić. Stal sie strasznie nachalny i cały czas próbuje "sie dostac "do mnie na mieszkanie w wiadomym celu. Tłumaczyłam mu, że nie mieszkam sama i jest to niemożliwe, to ten dalej kombinuje i nachalnie nawet bez mojego zaproszenia wymyśla kolejne daty kiedy przyjedzie.
Już nie wspominając, że zapowiada się np z 1-2 H wyprzedzeniem. Coś w stylu " ej to może zaraz wpadnę "... Nie wiem jak już mu przegadac do głowy, żeby przestał się tak zachowywać. Rozumiem, że jest facetem i ma swoje potrzeby, ale to , że kilka razy sie przespalismy nie oznacza jeszcze, że jestem zobowiazana go zaspakajac kiedy mu sie zachce. Tez jest tak, że im bardziej on nalega tym mniej chce mi sie z nim wogole spotykac.
Nie wiem co zrobić, Nie chce być chamska bo to kolega, którego lubię bynajmniej lubiłam zanim tak się zachowywał.. i poza tą natarczywoscią jest całkiem w porządku.
Co zrobić, żeby przestał się tak sam upominać o seks i natarczywie do mnie spraszać?