Zniechęciłam partera do seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zniechęciłam partera do seksu

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Temat: Zniechęciłam partera do seksu

Witajcie. Mam problem. Mam fajnego faceta. Dużo cześciej jest lepiej niż gorzej. Z seksem mieliśmy czekać do ślubu(moja fanaberia) lecz po 8 miesiacach związku uległam i straciłam z nim dziewictwo. Potem seks uprawialiśmy regularnie i było bosko. Podczas ostatniej kłotni(poszło o zwlekanie zaręczyn partera) wygarnełam Tomkowi, że przez to mnie już "zalicza" zwleka z zaręczynami. On na to, że ta sfera nie jest dla niego najważniesza i nie musimy tego robić az do śłubu. Przytaknełam na to. Już dawno się pogodizliśmy, a on dalej nic nie inicjuje. Zero stosunków. Próbowałam go "podejść', ale pozostaje nie ugieętyy.
Bardzo brakuje mi seksu z nim i chcę to znów robić, ale chce również zachować twarz. Co mam zrobic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Nauczyć się brać odpowiedzialności za swoje słowa...

3

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Witajcie. Mam problem. Mam fajnego faceta. Dużo cześciej jest lepiej niż gorzej. Z seksem mieliśmy czekać do ślubu(moja fanaberia) lecz po 8 miesiacach związku uległam i straciłam z nim dziewictwo. Potem seks uprawialiśmy regularnie i było bosko. Podczas ostatniej kłotni(poszło o zwlekanie zaręczyn partera) wygarnełam Tomkowi, że przez to mnie już "zalicza" zwleka z zaręczynami. On na to, że ta sfera nie jest dla niego najważniesza i nie musimy tego robić az do śłubu. Przytaknełam na to. Już dawno się pogodizliśmy, a on dalej nic nie inicjuje. Zero stosunków. Próbowałam go "podejść', ale pozostaje nie ugieętyy.
Bardzo brakuje mi seksu z nim i chcę to znów robić, ale chce również zachować twarz. Co mam zrobic?

Hehehe dobre!

Zalicza, więc sięnie oświadcza. Nie zalicza i tez sienie oświadcza. Myślałaś, że embargiem na seks wymusisz oświadczyny?

Zastanów się o co Ci, dziewczyno, chodzi. Chcesz udawać świętą (udawać - bo sama nazywasz czekanie z seksem fanaberią)? Chcesz seksu? Chcesz wymusić oświadczyny?

Facetowi to pewnie dało do myślenia - po co mu żona, która będzie go tyłkiem szantażować przez całe małżeństwo?

4

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
CatLady napisał/a:
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Witajcie. Mam problem. Mam fajnego faceta. Dużo cześciej jest lepiej niż gorzej. Z seksem mieliśmy czekać do ślubu(moja fanaberia) lecz po 8 miesiacach związku uległam i straciłam z nim dziewictwo. Potem seks uprawialiśmy regularnie i było bosko. Podczas ostatniej kłotni(poszło o zwlekanie zaręczyn partera) wygarnełam Tomkowi, że przez to mnie już "zalicza" zwleka z zaręczynami. On na to, że ta sfera nie jest dla niego najważniesza i nie musimy tego robić az do śłubu. Przytaknełam na to. Już dawno się pogodizliśmy, a on dalej nic nie inicjuje. Zero stosunków. Próbowałam go "podejść', ale pozostaje nie ugieętyy.
Bardzo brakuje mi seksu z nim i chcę to znów robić, ale chce również zachować twarz. Co mam zrobic?

Hehehe dobre!

Zalicza, więc sięnie oświadcza. Nie zalicza i tez sienie oświadcza. Myślałaś, że embargiem na seks wymusisz oświadczyny?

Zastanów się o co Ci, dziewczyno, chodzi. Chcesz udawać świętą (udawać - bo sama nazywasz czekanie z seksem fanaberią)? Chcesz seksu? Chcesz wymusić oświadczyny?

Facetowi to pewnie dało do myślenia - po co mu żona, która będzie go tyłkiem szantażować przez całe małżeństwo?

Nie szantażować tylko sam mu do myślenia. Przecież dla  jego zrezygnowałam z dziewictwo

5

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
CzarnaBarbie12 napisał/a:
CatLady napisał/a:
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Witajcie. Mam problem. Mam fajnego faceta. Dużo cześciej jest lepiej niż gorzej. Z seksem mieliśmy czekać do ślubu(moja fanaberia) lecz po 8 miesiacach związku uległam i straciłam z nim dziewictwo. Potem seks uprawialiśmy regularnie i było bosko. Podczas ostatniej kłotni(poszło o zwlekanie zaręczyn partera) wygarnełam Tomkowi, że przez to mnie już "zalicza" zwleka z zaręczynami. On na to, że ta sfera nie jest dla niego najważniesza i nie musimy tego robić az do śłubu. Przytaknełam na to. Już dawno się pogodizliśmy, a on dalej nic nie inicjuje. Zero stosunków. Próbowałam go "podejść', ale pozostaje nie ugieętyy.
Bardzo brakuje mi seksu z nim i chcę to znów robić, ale chce również zachować twarz. Co mam zrobic?

Hehehe dobre!

Zalicza, więc sięnie oświadcza. Nie zalicza i tez sienie oświadcza. Myślałaś, że embargiem na seks wymusisz oświadczyny?

Zastanów się o co Ci, dziewczyno, chodzi. Chcesz udawać świętą (udawać - bo sama nazywasz czekanie z seksem fanaberią)? Chcesz seksu? Chcesz wymusić oświadczyny?

Facetowi to pewnie dało do myślenia - po co mu żona, która będzie go tyłkiem szantażować przez całe małżeństwo?

Nie szantażować tylko sam mu do myślenia. Przecież dla  jego zrezygnowałam z dziewictwo

Aha, i dlatego ma Ci teraz być uległy, bo straciłaś z nim dziewictwo? Nauczcie się, że seks nie może być kartą przetargową, bo to tylko odwróci się przeciwko Wam.

6

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Przecież dla  jego zrezygnowałam z dziewictwo

I myślisz, że z tego powodu następny facet Cie nie zechce?
Polujesz na arabskiego księcia czy jak?

7

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Typowe i aż mi wstyd czasami, że też jestem Kobietą- testowanie Mężczyzny a kiedy On zrobi tak jak chciałaś, to teraz też źle, bo nie robi tak jak nie chciałaś.
Dziwię Mu się, że z Tobą jest i katuje siebie i swoje ciało dla Twoich fanaberii.

8

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

On wziął Cię na przeczekanie. Wcale mu się nie dziwię.
I teraz seksu nie ma i ślubu nie ma.

Zostaje schować dumę do kieszeni, przeprosić i normalnie porozmawiać, jak z człowiekiem.

9 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-12-16 14:54:03)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Ale gdzie tam, przecież to kobieta. Zaraz znajdzie jakieś logiczne rozwiązanie i prześpi się z innym albo coś takiego. Nawet nie napomknęła o możliwości logicznego rozwiązania. Chłop ma przewalone, bo jej [treść naruszająca zasady] zachowania będą go niszczyć całe życie. To początek złego.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

10

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Witajcie. Mam problem. Mam fajnego faceta. Dużo cześciej jest lepiej niż gorzej. Z seksem mieliśmy czekać do ślubu(moja fanaberia) lecz po 8 miesiacach związku uległam i straciłam z nim dziewictwo. Potem seks uprawialiśmy regularnie i było bosko. Podczas ostatniej kłotni(poszło o zwlekanie zaręczyn partera) wygarnełam Tomkowi, że przez to mnie już "zalicza" zwleka z zaręczynami. On na to, że ta sfera nie jest dla niego najważniesza i nie musimy tego robić az do śłubu. Przytaknełam na to. Już dawno się pogodizliśmy, a on dalej nic nie inicjuje. Zero stosunków. Próbowałam go "podejść', ale pozostaje nie ugieętyy.
Bardzo brakuje mi seksu z nim i chcę to znów robić, ale chce również zachować twarz. Co mam zrobic?

Primo to strasznie glupio ze czekasz do slubu. W ogole dla mnie slub to ceremonia ktora jest tylko formalnoscia a slub w kosciele to w ogole zabobon albo tradycja. W dzisiejszych czasah to nawet nie jest potrzebne bo nalezy byc otwartym na swiat a nie zamykac sie i zyc z tradycjami. No coz, ale to pomijam.
Moim zdaniem powinnas sie bardziej seksownie ubierac i wtedy Twoj chlopak w koncu nie wytrzyma i bedzie cchial sie kochac. seks powinno sie wykorzystywac do manipulowania mezczyzn. To jest nasz srodek do osiagania celow. Oczywiscie milosc tez jest wanza i tak dalej, ale w zyciu trzeba umiec grac. Sorki za bledy pisane to jes tz telefonu.

11

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Ana coś tam, ale Bravo Girl to Ty lepiej już odstaw.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

12 Ostatnio edytowany przez Ana_De_Lacruax (2018-12-15 23:22:31)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Burzowy napisał/a:

Ana coś tam, ale Bravo Girl to Ty lepiej już odstaw.

Haha. Z toba to ja w ogole nie rozmawiam. Od razu obrazasz. Zero merytoryki.

Burzowy napisał/a:

Ale gdzie tam, przecież to kobieta. Zaraz znajdzie jakieś logiczne rozwiązanie i prześpi się z innym albo coś takiego. Nawet nie napomknęła o możliwości logicznego rozwiązania. Chłop ma przewalone, bo jej dałnowate zachowania będą go niszczyć całe życie. To początek złego.

A to pokazuje jaki masz stosunek do kobiet - nie potrafia stosowac logiki. Ciekawe co w takim razie robisz na kobiecym forum? Leczysz swoje frustracje czy przybyles tu by okazywac wyzszosc??

Poza tym tanie cytaty z niemieckich filozofow nie robia na mnie wrazenia big_smile

13

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Ana_De_Lacruax napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Ana coś tam, ale Bravo Girl to Ty lepiej już odstaw.

Haha. Z toba to ja w ogole nie rozmawiam. Od razu obrazasz. Zero merytoryki.

Burzowy napisał/a:

Ale gdzie tam, przecież to kobieta. Zaraz znajdzie jakieś logiczne rozwiązanie i prześpi się z innym albo coś takiego. Nawet nie napomknęła o możliwości logicznego rozwiązania. Chłop ma przewalone, bo jej dałnowate zachowania będą go niszczyć całe życie. To początek złego.

A to pokazuje jaki masz stosunek do kobiet - nie potrafia stosowac logiki. Ciekawe co w takim razie robisz na kobiecym forum? Leczysz swoje frustracje czy przybyles tu by okazywac wyzszosc??

Poza tym tanie cytaty z niemieckich filozofow nie robia na mnie wrazenia big_smile


Za to granie dupą robi największe wrażenie.
Przez takie jak Wy Ana, świat staje na głowie, a Faceci w odruchu obronnym zaczynają nas traktować jak przedmioty.

14 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2018-12-16 12:28:11)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Nie szantażować tylko sam mu do myślenia. Przecież dla  jego zrezygnowałam z dziewictwo

No to dałaś mu do myślenia. Myślisz że faceta na takie numery weźmiesz? Facet ma teraz sporo do przemyślenia bo skoro przed ślubem aby coś na nim wymusić już odchodzi handelek seksem to co będzie po ślubie? W każdej sprzeczce będziesz mu wymawiała że zrezygnowałaś dla niego z dziewictwa. Było mu jeszcze powiedzieć że Ty tak się poświęciłaś, tak bolało, taką ohydną rzecz musiałaś zrobić (uprawiać seks). Pomyśl jak Ty byś się czuła gdyby powiedział Ci że dla Ciebie zrezygnował z innej wspaniałej kobiety. Dla mnie jest to klasyczna próba upantoflowienia przyszłego narzeczonego, przynajmniej ja się tak bym czuł. Klasyczny szantaż emocjonalny.

15

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Janix2 napisał/a:
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Nie szantażować tylko sam mu do myślenia. Przecież dla  jego zrezygnowałam z dziewictwo

No to dałaś mu do myślenia. Myślisz że faceta na takie numery weźmiesz? Facet ma teraz sporo do przemyślenia bo skoro przed ślubem aby coś na nim wymusić już odchodzi handelek seksem to co będzie po ślubie? W każdej sprzeczce będziesz mu wymawiała że zrezygnowałaś dla niego z dziewictwa. Było mu jeszcze powiedzieć że Ty tak się poświęciłaś, tak bolało, taką ohydną rzecz musiałaś zrobić (uprawiać seks). Pomyśl jak Ty byś się czuła gdyby powiedział Ci że dla Ciebie zrezygnował z innej wspaniałej kobiety. Dla mnie jest to klasyczna próba upantoflowienia przyszłego narzeczonego, przynajmniej ja się tak bym czuł. Klasyczny szantaż.

Bo to jest szantaż. Problem w tym, że autorka nie trafiła na pantofla, który posłusznie ulegnie i będzie się prosił autorki o seks jak pies. Gość się postawił, wytrwał, a teraz ma czas na zastanowienie się czy taplanie się w tym bagnie jest warte.

16

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Ally napisał/a:

Za to granie dupą robi największe wrażenie.
Przez takie jak Wy Ana, świat staje na głowie, a Faceci w odruchu obronnym zaczynają nas traktować jak przedmioty.

Może nie jak przedmioty ale jako wstrętne manipulantki.

Mathas napisał/a:

Bo to jest szantaż. Problem w tym, że autorka nie trafiła na pantofla, który posłusznie ulegnie i będzie się prosił autorki o seks jak pies. Gość się postawił, wytrwał, a teraz ma czas na zastanowienie się czy taplanie się w tym bagnie jest warte.

Proszenie się o seks to dla mnie coś okropnego, upokarzającego. Już wolał bym sobie konia trzepnąć niż prosić: na choć, nie bądź taka, już nie mogę wytrzymać. Największy błąd kobietek, bo ja takie coś traktuję od razu że dla partnerki jestem kapciem, nikim, osobą która jej nie pociąga. To taka partnerska (małżeńska) prostytucja.

17

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Samo proszenie jeszcze jest do przeżycia, jednak problem jest taki, że to błędne koło. Gość zacznie prosić, to partnerka potraktuje go jako uległego i zaraz porzuci, bo co to za facet. To jest po prostu sytuacja bez wyjścia w pewnym momencie.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

18

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Ana_De_Lacruax napisał/a:
CzarnaBarbie12 napisał/a:

Witajcie. Mam problem. Mam fajnego faceta. Dużo cześciej jest lepiej niż gorzej. Z seksem mieliśmy czekać do ślubu(moja fanaberia) lecz po 8 miesiacach związku uległam i straciłam z nim dziewictwo. Potem seks uprawialiśmy regularnie i było bosko. Podczas ostatniej kłotni(poszło o zwlekanie zaręczyn partera) wygarnełam Tomkowi, że przez to mnie już "zalicza" zwleka z zaręczynami. On na to, że ta sfera nie jest dla niego najważniesza i nie musimy tego robić az do śłubu. Przytaknełam na to. Już dawno się pogodizliśmy, a on dalej nic nie inicjuje. Zero stosunków. Próbowałam go "podejść', ale pozostaje nie ugieętyy.
Bardzo brakuje mi seksu z nim i chcę to znów robić, ale chce również zachować twarz. Co mam zrobic?

Primo to strasznie glupio ze czekasz do slubu. W ogole dla mnie slub to ceremonia ktora jest tylko formalnoscia a slub w kosciele to w ogole zabobon albo tradycja. W dzisiejszych czasah to nawet nie jest potrzebne bo nalezy byc otwartym na swiat a nie zamykac sie i zyc z tradycjami. No coz, ale to pomijam.
Moim zdaniem powinnas sie bardziej seksownie ubierac i wtedy Twoj chlopak w koncu nie wytrzyma i bedzie cchial sie kochac. seks powinno sie wykorzystywac do manipulowania mezczyzn. To jest nasz srodek do osiagania celow. Oczywiscie milosc tez jest wanza i tak dalej, ale w zyciu trzeba umiec grac. Sorki za bledy pisane to jes tz telefonu.

Próbowałam juz tego. On nic. Próbowałam to tez podpić I wtedy namówić Ale to też nic nie dalo. Nie mam już pomysłów.

19

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

A zrozumiałaś swoje błędy, czy nie bardzo? Jak tak to idź i mu to wprost powiedz i go przeproś. 5 minut i po sprawie...

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

20

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Burzowy napisał/a:

A zrozumiałaś swoje błędy, czy nie bardzo? Jak tak to idź i mu to wprost powiedz i go przeproś. 5 minut i po sprawie...

No zrozumiałam. Ale jak teraz go przeprosze i poporsze zwby wsystko bylo jak dawniej to będzie miał mnie za jakąś puszczalska

21

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Jak za puszczalską, przecież nie poszłaś uprawiać seksu z innymi ludźmi, tylko z nim. Nie wiedziałaś, że to takie przyjemne. Teraz już wiesz i tego potrzebujesz właśnie z nim. Będzie się w środku cieszył jak małe dziecko, bo uroi sobie, że to on tak super Ci dogodził. No i dzięki temu się zbliżycie, po prostu.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

22

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Burzowy napisał/a:

Jak za puszczalską, przecież nie poszłaś uprawiać seksu z innymi ludźmi, tylko z nim. Nie wiedziałaś, że to takie przyjemne. Teraz już wiesz i tego potrzebujesz właśnie z nim. Będzie się w środku cieszył jak małe dziecko, bo uroi sobie, że to on tak super Ci dogodził. No i dzięki temu się zbliżycie, po prostu.

Doradzać to on potrafi. Przemyśle spraw. Ale tal czy siak to same przeprosiny I tak mu się należą

23

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Nie zwlekaj, nie ma po co. Daj znać jak się to skończyło.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

24

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Ally napisał/a:

Przez takie jak Wy Ana, świat staje na głowie, a Faceci w odruchu obronnym zaczynają nas traktować jak przedmioty.

Wez daj spokoj. Moze Ciebie traktuja jak przedmioty. Trzeba umiec grac seksem, bo faceci bardzo seks lubia i wiele mozna dzieki temu uzyskac w zwiazku. Wiadomo ze trzeba wykorzystywac swoja atrakcyjnosc fizyczna.

"Próbowałam juz tego. On nic. Próbowałam to tez podpić I wtedy namówić Ale to też nic nie dalo. Nie mam już pomysłów."

CzarnaBarbie12 musisz byc bardziej konsekwentna. Powinnas podejsc do tego dlugoterminowo i dbac codziennie o wyglad, bawic sie wlosami, zakladac bardziej obcisle ciuchy. Po kilku tygodniach czegos takiego bedzie sie do Ciebie dobieral. Mezczyzni sa na to podatni. Teraz jest tyle poradnikow psychologicznych na ten temat. Wystarczy poczytac w ksiegarni o tym.

Smiechlam ze chcialas czekac z dziewictem do slubu. Hehe.

25 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2018-12-16 13:53:04)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Ana_De_Lacruax napisał/a:

Moim zdaniem powinnas sie bardziej seksownie ubierac i wtedy Twoj chlopak w koncu nie wytrzyma i bedzie cchial sie kochac. seks powinno sie wykorzystywac do manipulowania mezczyzn. To jest nasz srodek do osiagania celow. Oczywiscie milosc tez jest wanza i tak dalej, ale w zyciu trzeba umiec grac. Sorki za bledy pisane to jes tz telefonu.

Jezus Maria, no większej głupoty nie czytałem. I to stwierdzenie :milosc tez jest wanza i tak dalej, ale w zyciu trzeba umiec grac. Kobieto, dlaczego udzielasz destrukcyjnych rad. Współczuję Twojemu partnerowi. To co wg. Ciebie jest najważniejsze w związku-manipulacja partnerem? Co ty takim postępowaniem chcesz ugrać. Nie ma siły na Maryśkę że takim postępowaniem prędzej czy później rozwalisz związek (raczej prędzej). Niech autorka tematu posłucha Twojej rady i zaczyna powoli szukać sobie nowego narzeczonego, bo myślisz że jak się facetowi chce a nie ma jak to sobie nie poradzi? Jestem pewny że sobie spokojnie trzepie w łazience i czy będziesz stroić fochy, czy siebie stroić to bez szczerej rozmowy dlaczego doszło do sytuacji jaka jest obecnie problemu nie rozwiążesz. W związku tylko partnerstwo i wzajemny szacunek się liczy. Niechciana dominacja emocjonalna jednej osoby nad drugą jest destrukcyjna dla związku.

CzarnaBarbie12 napisał/a:

No zrozumiałam. Ale jak teraz go przeprosze i poporsze zwby wsystko bylo jak dawniej to będzie miał mnie za jakąś puszczalska

Co Ty za głupoty piszesz? Pogadaj z nim, wyjaśnij sprawę a na drugi raz zanim coś powiesz-pomyśl. Bo z tego co co zrozumiałem on to odczuł jakbyś obwiniała go za to że straciłaś z nim dziewictwo, czego absolutnie nie chciałaś czyli że on Cię skrzywdził.

Ana_De_Lacruax napisał/a:

Wez daj spokoj. Moze Ciebie traktuja jak przedmioty. Trzeba umiec grac seksem, bo faceci bardzo seks lubia i wiele mozna dzieki temu uzyskac w zwiazku. Wiadomo ze trzeba wykorzystywac swoja atrakcyjnosc fizyczna.
"

Weź już przestań pie.dolić głupoty bo aż scyzor się w kieszeni otwiera. Jak ty masz zrypane życie to chcesz aby dziewczyna miała? Nie wierzę że jakaś kobieta może takich rad udzielać, co za wstrętna manipulantka. Postępowanie z serii pt. nie daj mu daj psu. Co autorka ma niby ugrać? Przecież chłopak nie jest głupi i powiedział że jak nie to nie. Słuchając twoich rad to autorka będzie się o seks po ślubie prosiła bo gościo jest honorny i manipulantkę próbującą kręcić lody rozpozna, albo zakończy związek. Autorko, chcesz się pozbyć narzeczonego lub mieć w domu kapcia, pantoflarza, ciepłe kluchy słuchaj rad  Ana_De_Lacruax. Amen.

26

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Janix2 napisał/a:
Ana_De_Lacruax napisał/a:

Moim zdaniem powinnas sie bardziej seksownie ubierac i wtedy Twoj chlopak w koncu nie wytrzyma i bedzie cchial sie kochac. seks powinno sie wykorzystywac do manipulowania mezczyzn. To jest nasz srodek do osiagania celow. Oczywiscie milosc tez jest wanza i tak dalej, ale w zyciu trzeba umiec grac. Sorki za bledy pisane to jes tz telefonu.

Jezus Maria, no większej głupoty nie czytałem. I to stwierdzenie :milosc tez jest wanza i tak dalej, ale w zyciu trzeba umiec grac. Kobieto, dlaczego udzielasz destrukcyjnych rad. Współczuję Twojemu partnerowi. To co wg. Ciebie jest najważniejsze w związku-manipulacja partnerem? Co ty takim postępowaniem chcesz ugrać. Nie ma siły na Maryśkę że takim postępowaniem prędzej czy później rozwalisz związek (raczej prędzej). Niech autorka tematu posłucha Twojej rady i zaczyna powoli szukać sobie nowego narzeczonego, bo myślisz że jak się facetowi chce a nie ma jak to sobie nie poradzi? Jestem pewny że sobie spokojnie trzepie w łazience i czy będziesz stroić fochy, czy siebie stroić to bez szczerej rozmowy dlaczego doszło do sytuacji jaka jest obecnie. W związku tylko partnerstwo i wzajemny szacunek się liczy. Niechciana dominacja emocjonalna jednej osoby nad drugą jest destrukcyjna dla związku.

Czlowieku ale po co on ma sie masturbowac jak ma goraca dziewczyne przy sobie? Nie rozumiesz? Masz dziewczyne ktora codziennie sie ladnie ubiera, maluje, trzepocze rzesami , jest ladna itd to wolisz sobie cytuje "trzepac w lazience"?? Po tym co piszesz wnioskuje ze nie masz raczej dziewczyny a jesli amsz to jej wspolczuje. Serio! Tyle z mojej strony. Wiec lepiej to przemysl sam. Jestem ladna i inteligentna to mam prawo od partnera wymagac zeby byl dla mnie dobrym chlopakiem, a jak nie, to bedzie seksownie ubrana partnerka ale seksu nie dostanie az nie bedzie zachowywal sie tak jak ja chce.

27

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Pamiętaj tylko, że facet nie zawsze dokładnie odgadnie intencje kobiety. Mnie to osobiście mega irytuje, gdy jakaś nie potrafi po prostu powiedzieć o co jej chodzi.  A te Wasze wieczne shit-testy w tym też nie pomagają.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

28

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Burzowy napisał/a:

Pamiętaj tylko, że facet nie zawsze dokładnie odgadnie intencje kobiety. Mnie to osobiście mega irytuje, gdy jakaś nie potrafi po prostu powiedzieć o co jej chodzi.  A te Wasze wieczne shit-testy w tym też nie pomagają.

Ale ja mu mowie zawsze o co chodzi! Jak on nie chce tego robic i sie z moich prosb smieje to odcinam go od seksu na jakis tam czas i wtedy zaczyna sie zastanawiac nad swoim postepowaniem. Poza tym to jestesmy dobrym zwiazkiem.

29

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Ana_De_Lacruax napisał/a:

Jestem ladna i inteligentna to mam prawo od partnera wymagac zeby byl dla mnie dobrym chlopakiem, a jak nie, to bedzie seksownie ubrana partnerka ale seksu nie dostanie az nie bedzie zachowywal sie tak jak ja chce.

Zauważ jednak, że chłopak CzarnejBarbie12 jest dla niej dobry i zachowuje się dokładnie tak, jak ona chce - nie uprawia z nią seksu. tongue
Jeśli dodatkowo jest człowiekiem inteligentnym, będzie przystojnym chłopakiem i poczeka z seksem, aż dziewczyna zacznie zachowywać się tak, jak on chce. W końcu ma prawo tego wymagać.

What kind of Heresy is this?

30 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2018-12-16 14:08:13)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Burzowy napisał/a:

Pamiętaj tylko, że facet nie zawsze dokładnie odgadnie intencje kobiety. Mnie to osobiście mega irytuje, gdy jakaś nie potrafi po prostu powiedzieć o co jej chodzi.  A te Wasze wieczne shit-testy w tym też nie pomagają.

Dokłądnie, facet nie ma szklanej kuli i czasami ciężko jest zaczaić o co partnerce chodzi, bez rozmowy ani rusz.

Ana_De_Lacruax napisał/a:

Czlowieku ale po co on ma sie masturbowac jak ma goraca dziewczyne przy sobie? Nie rozumiesz? Masz dziewczyne ktora codziennie sie ladnie ubiera, maluje, trzepocze rzesami , jest ladna itd to wolisz sobie cytuje "trzepac w lazience"?? Po tym co piszesz wnioskuje ze nie masz raczej dziewczyny a jesli amsz to jej wspolczuje. Serio! Tyle z mojej strony. Wiec lepiej to przemysl sam. Jestem ladna i inteligentna to mam prawo od partnera wymagac zeby byl dla mnie dobrym chlopakiem, a jak nie, to bedzie seksownie ubrana partnerka ale seksu nie dostanie az nie bedzie zachowywal sie tak jak ja chce.

Nie bardzo chce mi się z tobą już gadać. Żeby wymagać od partnera pewnych rzeczy należy być należy też wymagać tego od siebie. Bez partnerstwa nie ma związku, z niechcianą męczącą dominacją jednej osoby nie ma związku, z szantażystką-manipulantką nie ma związku. Dla Twojej ciekawości: jestem po ślubie dzieścia lat i mam 2 dorosłych synów.
"szłem łąką kwiaty pachły wiater wiał manipulantka mnie odepchła
więc weszłem do domu trzasłem drzwiami pierdłem rzygłem i wyszłem
bo chamstwa nie zniese".

Ana_De_Lacruax napisał/a:

Ale ja mu mowie zawsze o co chodzi! Jak on nie chce tego robic i sie z moich prosb smieje to odcinam go od seksu na jakis tam czas i wtedy zaczyna sie zastanawiac nad swoim postepowaniem. Poza tym to jestesmy dobrym zwiazkiem.

Przypuszczam że prosisz się o seks a na forum ściemniasz.

31

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Heresy napisał/a:
Ana_De_Lacruax napisał/a:

Jestem ladna i inteligentna to mam prawo od partnera wymagac zeby byl dla mnie dobrym chlopakiem, a jak nie, to bedzie seksownie ubrana partnerka ale seksu nie dostanie az nie bedzie zachowywal sie tak jak ja chce.

Zauważ jednak, że chłopak CzarnejBarbie12 jest dla niej dobry i zachowuje się dokładnie tak, jak ona chce - nie uprawia z nią seksu. tongue
Jeśli dodatkowo jest człowiekiem inteligentnym, będzie przystojnym chłopakiem i poczeka z seksem, aż dziewczyna zacznie zachowywać się tak, jak on chce. W końcu ma prawo tego wymagać.

Z mojego doswiadczenia wynika ze faceci bardziej chca seksu i ciezej bez niego wytrzymuja niz kobiety. SZkoda ze nie sluchalas na lekcjach biologii bo tam tlumacza takie rzeczy.

32 Ostatnio edytowany przez Heresy (2018-12-16 14:05:59)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Jak widać autorka nie wytrzymuje bez seksu, a chłopak całkiem nieźle sobie radzi. Zmienność osobnicza. Szkoda ze nie słuchałaś na lekcjach biologii, bo tam tłumaczą takie rzeczy. hmm

What kind of Heresy is this?

33

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Heresy napisał/a:

Jak widać autorka nie wytrzymuje bez seksu, a chłopak całkiem nieźle sobie radzi. .

Chciała dobrze, wyszło jak wyszło, karma wróciła.

34

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Burzowy ma rację. Przeproś Tomka.
Potem dodatkowo możecie się pogodzić w łóżku.
Twój Tomek to bystry chłopak. Inteligentny i nie da sobie na głowę wleźć głupimi zagrywkami. Ani Twoimi, ani pewnie jakiejś innej baby.

Chcesz być seksowna i zadbana, to bądź. Ale teraz dopóki jesteś na wstrzymaniu, to na niego nie działa. A nawet jeśli działa, to nie da po sobie poznać.
Zacznie działać, gdy zaczniesz traktować go jak faceta a nie dziecko, którym można manipulować.
Kokietowanie, flirtowanie, wpływanie na zmysły i wszelkie subtelne gry, które prowadzą kobiety mają sens wtedy, gdy partnerzy nie żywią do siebie urazy. A ty uraziłaś chłopaka i wcale mu się nie dziwię. Hasło, że bzykasz mnie, oddałam Ci dziewictwo i nie chcesz się nawet ze mną zaręczyć jest jak strzał w twarz.
Przeproś go. I naucz się, że nie zawsze Ty masz rację, i nie zawsze Ty jesteś na górze.

Ciało, to nie jest coś czym można handlować - dziewictwo za pierścionek, numerek za cukierek (albo 300 zł).

A swoją drogą, dla wielu mężczyzn małżeństwo i miłość to ważne sprawy. Nie mówią "kocham" każdej kobiecie i nie oświadczają się po miesiącu znajomości. Podejmują decyzje rozważnie. Może Twój własnie do takich należy?

35 Ostatnio edytowany przez Ana_De_Lacruax (2018-12-17 11:40:58)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu
Heresy napisał/a:

Jak widać autorka nie wytrzymuje bez seksu, a chłopak całkiem nieźle sobie radzi. Zmienność osobnicza. Szkoda ze nie słuchałaś na lekcjach biologii, bo tam tłumaczą takie rzeczy. hmm

big_smile masz rację. Wszyscy macie. Tylko ten Burzowy to seksista zafajdany!!

36

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Weźmie Cię za puszczalską, bo robiłaś to, co się często w związkach zdarza i straciłaś z nim dziewictwo? Ty tak serio?
I co to za pomysł z podpiciem, aby mieć seks? To przeprosić za fochy i porozmawiać się nie da??

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

37

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

LOL big_smile

38 Ostatnio edytowany przez Edmund Dantes (2019-01-02 23:21:02)

Odp: Zniechęciłam partera do seksu

Czyli podsumujmy:
- miałaś fanberię -> uszanował Twoją decyzję
- w kłótni wygarnęłaś mu lekko mówiąc że poszłaś z nim do łóżka wbrew swojej woli i seks podałas jako powód braku zaręczyn (oskarżyłaś go)
- dalaś embargo na seks jako 'karę' za Twoje abstrakcyjne myślenie
- teraz źle Ci z braku seksu
- masz zero poczucia winy i zrozumienia że wymyśliłaś sobie coś i użyłaś jako argumentu wobec partnera

Dziwisz się że on tak teraz postępuje?

1. Szantaż i kara bo.... tak sobie postanowiłaś i coś wymyśliłaś (emocje Cię nie tłumaczą - nie masz 5 lat).
2. Możlwość że będzie miał tak 'po ślubie' non-stop
3. Nie jest głupi i nie ulega Twoim abstrakcyjnym próbom postawienia na swoim "bo tak i już!"
4. Unikasz rozmowy, przeprosin - takich jak dorosły,dojrzały człowiek.
5. Robisz jakieś podchody jak licealistka -> skąd w ogóle takie pomysły???

I jedyne co przebiła z Twoich wypowiedzi to : Jak Ty będziesz wyglądała (bo uprawiasz seks), Jak Ty bedziesz wyglądała jeśli przeprosisz za SWOJE zachowanie, Jak Ty będziesz 'wygladąć " itp...

Tak trochę dobry moment aby się przyjrzeć "przyszłej żonie"
Przeproś go, porozmawiaj, nie powtarzaj tego zachowania.
Serio , związek/małżeństwo to dla Ciebie próba sił i kto kogo?
Bo tak to wygląda - chyba że się mylę...

A jeśli nie lubisz seksu lub lubisz mało seksu to mu powiedz.Lepiej niech wie i zdecyduje czy chce sie żenić z kobieta któej nagle się odwidzi lub będzie robiła aferę że z własnej woli i chęci uprawia z nim seks...

for(i=2017;i<2022;i++){ printf("single");}

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zniechęciłam partera do seksu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018