Wyjazd zagranice a chory dziadek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wyjazd zagranice a chory dziadek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Wyjazd zagranice a chory dziadek

Cześć wszystkim smile

Mam problem dotyczący pracy. Obecnie planuje znaleźć nową pracę, myślę o wyjeździe za granicę gdyż w Polsce nie zadowalają mnie moje zarobki i te potencjalne. Max będę mogła odłożyć miesięcznie 800zł, co jest mała kwota.
Mieszkanie mam, więc nie chodzi tu o odłożenie pieniędzy na wkład własny do kredytu itp. Myślę o wyjeździe w celach zawodowych, docenienia jako pracownika, choć praca by była podobna jak w Polsce z tym że inne zarobki . Nie mam żadnej oferty jeszcze,dopiero zacznę rozsylac CV.

W każdym razie mam chorego dziadka na Alzheimera. To tata mej mamy która nie żyje już niestety. Mój dziadek zażyczył sobie mieszkać w miejscowości w której mieszka mój wujek czyli jego syn. Całe życie ten syn miał gdzieś swego ojca a gdy pojawiły się pieniądze to go wziął do siebie. Nie mieszka mój dziadek u syna, czyli mego wujka tylko w osobnym miejscu (w specjalnie do tego przygotowanym mieszkaniu, wujek jest bogaty).

Dziadek niejednokrotnie przy objawach nasilonych choroby mówił że wszystko zapisał na wujka. Było mi przykro, jakoś nie wierzylam w ten fakt biorąc pod uwagę chorobę. Wiadomo jakieś finanse by się przydały, ale nie patrzę na dziadka w ten sposób. Jest mi bardzo bliska osoba, spędzalam u niego wiele czasu, u dziadków w ogóle, po szkole jako dziecko, wakacje z dziadkami itp. zawsze byłam ich oczkiem w głowie. Wujek jego syn przyjeżdżał tylko raz na pół roku na jeden dzień na święta, tyle go interesowało. Po śmierci mej mamy również nie odzywał się do mnie, dopiero gdy pojawiły się $. Dziadek ukrywał całe życie majątek, dopiero gdy zachorował wyszło że jest bogaty.

Więc tak:

1. Jest mi przykro że dziadek teoretycznie przepisał wszystko na wujka mimo że byłam ich ukochaną wnuczka która straciła matkę w tragicznych okolicznościach.
2. Pogodziłam się niejako z pkt.1 ufając że ludzie nie są takimi "zwyrolami" i mają poszanowanie dla członków rodziny. Skoro wujek nigdy nie interesował się rodzicami dopiero gdy są pieniądze to chyba jest świadom że mam argument za tym, że nie może zgarnąć wszystkiego dla siebie.
3. Bardzo kocham dziadka i mi serce pęka jak widzę jak s dnia na dzień słabnie. Rozważam zamieszkanie bliżej niego by móc się opiekować nim wiem jak bardzo choroba Alzheimera może być męcząca dla otoczenia. Wychowywał mnie niejako z babcią chciałabym się odwdzięczyć.
4. ALE chciałabym żyć własnym życiem. Wyjazd za granice był zawsze moim celem, mój zawód jest powiązany niejako z zagranicą. Skoro mój dziadek zdecydował że chce mieszkać przy synu to był jego wybór.
5. Czuję odpowiedzialność wobec mej matki iż powinnam jej ojcem się zająć. Może dopiero po jego śmierci wyjechać. Przed nim max.3-4 lata życia. Będę wtedy po 30stce.
6. Martwię się że gdy zostanę w Polsce będę pomagać przy dziadku a potem okaze się że mogłam za granicą się dorobić, a wujek mi pokaże środkowy palec mówiąc że wolą dziadka było że cały majątek na niego. Czułabym się ponizona, gorsza. Moja mama nic mi nie pozostawiła po sobie tylko długi więc nie jestem jakoś "ustawiona" po prostu mam jedno mieszkanie, tyle.
7. Będę wtedy po 30stce obawiam się że trudniej będzie mi znaleźć pracę w innym kraju.

Pytanie brzmi- co zrobić?

a)Zostać w Polsce opiekować się dziadkiem nie patrzeć na pieniądze i patrzeć sercem by pomóc mu w trudach codzienności. Choć Alzheimer sprawia że powoli i o mnie zaczyna zapominać.

b) Wyjechać z Polski tak jak podpowiada jakaś życiową ambicja adziadka odwiedzać raz na trzy tygodnie (są tanie loty z Europy) na weekend. Żyć własnym życiem po swojemu.

Jak wy byście postapili? Nie wiem co robić, serce mówi tak, ambicja tak. Ponadto sszczerze obawiam się że mimo czystego sumienia teznktos wykorzysta moja dobroć - mając pomoc do opieki nad dziadkiem a zgarniajac jego majątek mnie zostawiając z niczym. Czułabym się ponizona po prostu. Tu okazja pójścia własnym torem życia przepadła (w wieku 34 lat chyba ciezej będzie o stabilizację w innym kraju).

Dzieki za pozytywne opinie i rady. Proszę o niehejtowanie zaraz pojawi się pewnie ze jestem lasa na kasę to nieprawda chce po prostu iść własnym torem życia a tu w sercu pojawiają się zobowiązania i litość.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wyjazd zagranice a chory dziadek
tyyo napisał/a:

Cześć wszystkim smile

Mam problem dotyczący pracy. Obecnie planuje znaleźć nową pracę, myślę o wyjeździe za granicę gdyż w Polsce nie zadowalają mnie moje zarobki i te potencjalne. Max będę mogła odłożyć miesięcznie 800zł, co jest mała kwota.
Mieszkanie mam, więc nie chodzi tu o odłożenie pieniędzy na wkład własny do kredytu itp. Myślę o wyjeździe w celach zawodowych, docenienia jako pracownika, choć praca by była podobna jak w Polsce z tym że inne zarobki . Nie mam żadnej oferty jeszcze,dopiero zacznę rozsylac CV.

W każdym razie mam chorego dziadka na Alzheimera. To tata mej mamy która nie żyje już niestety. Mój dziadek zażyczył sobie mieszkać w miejscowości w której mieszka mój wujek czyli jego syn. Całe życie ten syn miał gdzieś swego ojca a gdy pojawiły się pieniądze to go wziął do siebie. Nie mieszka mój dziadek u syna, czyli mego wujka tylko w osobnym miejscu (w specjalnie do tego przygotowanym mieszkaniu, wujek jest bogaty).

Dziadek niejednokrotnie przy objawach nasilonych choroby mówił że wszystko zapisał na wujka. Było mi przykro, jakoś nie wierzylam w ten fakt biorąc pod uwagę chorobę. Wiadomo jakieś finanse by się przydały, ale nie patrzę na dziadka w ten sposób. Jest mi bardzo bliska osoba, spędzalam u niego wiele czasu, u dziadków w ogóle, po szkole jako dziecko, wakacje z dziadkami itp. zawsze byłam ich oczkiem w głowie. Wujek jego syn przyjeżdżał tylko raz na pół roku na jeden dzień na święta, tyle go interesowało. Po śmierci mej mamy również nie odzywał się do mnie, dopiero gdy pojawiły się $. Dziadek ukrywał całe życie majątek, dopiero gdy zachorował wyszło że jest bogaty.

Więc tak:

1. Jest mi przykro że dziadek teoretycznie przepisał wszystko na wujka mimo że byłam ich ukochaną wnuczka która straciła matkę w tragicznych okolicznościach.
2. Pogodziłam się niejako z pkt.1 ufając że ludzie nie są takimi "zwyrolami" i mają poszanowanie dla członków rodziny. Skoro wujek nigdy nie interesował się rodzicami dopiero gdy są pieniądze to chyba jest świadom że mam argument za tym, że nie może zgarnąć wszystkiego dla siebie.
3. Bardzo kocham dziadka i mi serce pęka jak widzę jak s dnia na dzień słabnie. Rozważam zamieszkanie bliżej niego by móc się opiekować nim wiem jak bardzo choroba Alzheimera może być męcząca dla otoczenia. Wychowywał mnie niejako z babcią chciałabym się odwdzięczyć.
4. ALE chciałabym żyć własnym życiem. Wyjazd za granice był zawsze moim celem, mój zawód jest powiązany niejako z zagranicą. Skoro mój dziadek zdecydował że chce mieszkać przy synu to był jego wybór.
5. Czuję odpowiedzialność wobec mej matki iż powinnam jej ojcem się zająć. Może dopiero po jego śmierci wyjechać. Przed nim max.3-4 lata życia. Będę wtedy po 30stce.
6. Martwię się że gdy zostanę w Polsce będę pomagać przy dziadku a potem okaze się że mogłam za granicą się dorobić, a wujek mi pokaże środkowy palec mówiąc że wolą dziadka było że cały majątek na niego. Czułabym się ponizona, gorsza. Moja mama nic mi nie pozostawiła po sobie tylko długi więc nie jestem jakoś "ustawiona" po prostu mam jedno mieszkanie, tyle.
7. Będę wtedy po 30stce obawiam się że trudniej będzie mi znaleźć pracę w innym kraju.

Pytanie brzmi- co zrobić?

a)Zostać w Polsce opiekować się dziadkiem nie patrzeć na pieniądze i patrzeć sercem by pomóc mu w trudach codzienności. Choć Alzheimer sprawia że powoli i o mnie zaczyna zapominać.

b) Wyjechać z Polski tak jak podpowiada jakaś życiową ambicja adziadka odwiedzać raz na trzy tygodnie (są tanie loty z Europy) na weekend. Żyć własnym życiem po swojemu.

Jak wy byście postapili? Nie wiem co robić, serce mówi tak, ambicja tak. Ponadto sszczerze obawiam się że mimo czystego sumienia teznktos wykorzysta moja dobroć - mając pomoc do opieki nad dziadkiem a zgarniajac jego majątek mnie zostawiając z niczym. Czułabym się ponizona po prostu. Tu okazja pójścia własnym torem życia przepadła (w wieku 34 lat chyba ciezej będzie o stabilizację w innym kraju).

Dzieki za pozytywne opinie i rady. Proszę o niehejtowanie zaraz pojawi się pewnie ze jestem lasa na kasę to nieprawda chce po prostu iść własnym torem życia a tu w sercu pojawiają się zobowiązania i litość.

tyyo
Wg mnie powinnaś wyjechać za granicę i odwiedzać dziadka w miarę możliwości. Za granicą będziesz lepiej zarabiać więc gdy będzie taka potrzeba możesz w części sfinansować np pielęgniarkę czy jakąś opiekunkę. To oczywiście Twoja decyzja, Alzheimer to szybko postępująca choroba i w najbliższym czasie może się okazać, że oboje z wujkiem nie jesteście w stanie się nim opiekować i będzie potrzebna całodobowa opieka w jakimś ośrodku. Czy rozmawiałaś o tym z wujkiem?

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Wyjazd zagranice a chory dziadek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018