Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Hej. Pierwszy raz w życiu udzielam się na forum więc jestem swiezakiem ;) Mam bardzo poważny problem utraciłam pewność siebie... stałam się zupełnie inna osob  niż 3-4 lata temu i bardzo mi się to nie podoba. Kiedyś byłam pewna siebie, odnajdywalam się w centrum uwagi, dużo się uśmiechałam i śmiałam, byłam dobrym kompanem do rozmowy. Szybko zdobywalam nowych przyjaciol. Jesli mi sie cos nie podobalo od razu to mowilam. TERAZ nic już nie jest takie samo.. stałam się bardzo skryta, nie śmieje się tak jak kiedyś, patrzę na siebie bardzo krytycznie pod każdym względem i nie potrafie rozmawiac z ludźmi. Nie potrafie mowic to co mysle i probuje sie na sily przypodobac innym. Wiem, że bardzo duży wpływ miał wyjazd za granicę. Nie wiem jak odbudować ta pewność siebie i ta dawna ja..

Zobacz podobne tematy :
Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie
123girl napisał/a:

Wiem, że bardzo duży wpływ miał wyjazd za granicę. Nie wiem jak odbudować ta pewność siebie i ta dawna ja..

Mnie tez wyjazd zmienil, ale w odwrotnym kierunku- ja nabylam tyle pewnosci siebie, ze moj byly maz jest obecnie przerazony nowa JA.
A co sie stalo na tym wyjezdzie, ze tak na Ciebie wplynal? I dalej jestes za granica czy w Polsce?

3

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Mnie tez wyjazd zmienil, ale w odwrotnym kierunku- ja nabylam tyle pewnosci siebie, ze moj byly maz jest obecnie przerazony nowa JA.
Jak to zrobilas??
Tak. Nadal jestem. I pewnie już zostanę.  Wyjechalam za granicę dla mojego faceta, który już tam mieszka bardzo długo. Więc gdyby nie on to nawet nie myslałabym o wyjeździe na stałe. 
1. Wpłynęła na mnie bariera językowa. Nie mieszkając tam jeszxze, tylko bywając nie mialam problemu żeby mówić w innym języku.  Teraz po prostu się wstydzę i nic nie mówię w innym jezyku praktycznie.
2. I myślę, że duży wpływ miało mieszkanie z mojego faceta rodzina na samym początku.. na początku byłam pewna siebie i stawiałam na swoim i nawet nie wiem kiedy zaczęłam im ustępować..

4

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Niestety mam to samo. Kilka lat temu wyjechałam z Polski i czuje co dnia jak bardzo mnie to zmnieniło. Stałam się wyobcowana, nie potrafie się już tak śmiać, swobodnie zachowywać wśród innych ludzi. Kiedyś wykrztałcona, pewna siebie, uśmienichięta- teraz cień człowieka..

5

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

I zostajesz tam nadal ? Nie wracasz do PL?

6 Ostatnio edytowany przez czarna lilia (2017-08-21 11:35:01)

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

z jezykiem kazdy tak ma, zeby bylo smieszniej najczesciej sa to etapy. Od prawie nic nie mowie i ok ale bede gadac, do juz umiem na tyle ze wiem ze robie bledy i tu sie wlancza blokada. Pomaga poczucie humoru ,mnie sie kiedys udalo poinformowac szefowa ze klient na mnie nasikal. Chcialam powiedziec ze mnie wkurzyl( piss on me, piss me off) jest to opowiadane jako anegdota do dzis . A jak ktos mie powaznie wnerwil wysmiewaniem mojego angielskiego to im kazalam powtorzyc "czapka z daszkiem" i zgadnij kto sie z kogo smial. Pomoze tez kurs jezykowy, nie wiem w jakim kraju jestes ale w wiekszosci w europie mozna znalesc takie kursy dla opcojezycznych imigrantow nawet za darmo. Pomaga przebywanie miedzy ludzmi , poprostu sama zobaczysz ze nie sa lepsi od ciebie jak i to ze wcale nikt cie zle nie odbiera. Jezeli chodzi o uleganie i ustepowanie i tp. Przyjrzyj sie swojej relacji ze swoim facetem , ale tak rzetelnie. Sprawdz czy on cie czasem nie sciaga w dol , "takie oj daj ja to zalatwie bo ty sobie nie dasz rady ",pozornie niewinne, powtazane za czesto moze doprowadzic do wewnecznego przekonania ze nic niepotrafisz. co moge jeszcze poradzic co mnie pomoglo to TED Talk, tak wiec polecam.

7

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Uratuje cie tylko nauka jezyka.
Tez tak mialam na poczatku. Ale powiedzialam sobie, ze MUSZE. I nauczylam sie jezyka. Poszlam na studia. Dzis, po 30 latach pobytu za granica moge tylko taka rade dac: jezyk w obcym kraju to podstawa. W kazdej dziedzinie. Niestety, znam Polakow. ktorzy po 20 latach pobytu za granica jezyka nie nie znaja. Wystarczy im praca w fabryce, kupowanie w aldiku, kontakty wylacznie z Polakami. Integracja zerowa. Ich wybor. Ja tak nie chcialam. Ucz sie jezyka, jak opanujesz jezyk, reszta przyjdzie dosc szybko.

Zyj Tu i Teraz.

8

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie
123girl napisał/a:

1. Wpłynęła na mnie bariera językowa. Nie mieszkając tam jeszxze, tylko bywając nie mialam problemu żeby mówić w innym języku.  Teraz po prostu się wstydzę i nic nie mówię w innym jezyku praktycznie.

Popracuj nad językiem, idź na kurs, bo to jest sedno problemu. Jak nie znasz języka to się izolujesz automatycznie. Możesz też spróbować poznać jakichś Polaków tam na miejscu, może są jakieś grupy zainteresowań - poszukaj. Ja ostatnio taką znalazłam, bo brakowało mi polskiego języka, kontaktów z rodakami.

Napisz, gdzie jesteś.

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Wyjechac za facetem- ok, przyjmuje. Gdzie jestes? Uk, IRL, Niemcy, Norwegia, w ogole poza Europa? Bariera jezykowa? Z jakim jezykiem masz do czynienia. Chciec to moc. Otaczasz sie wylacznie Polakami i zamykasz w polskim getto typu: polska obsluga w sklepie, polska telewizja, sami Polacy wsrod znajomych?

Chciec to moc. Moze wiecej znajomych poza Polakami Ci potrzeba, by sie rozgadac? Poszerzyc grono znajomych? zaczac ogladac filmy z napisami, probowac sie slowek uczyc? Jaki stosunek ma facet do Twojego i swojego rozwoju?

Ja po pierwszym POlaku w IRL, ktory sie mna zabawil na poczatku mojego pobytu kopnelam wszystkich Polakow w cztery litery i zaczelam randkowac z Irlandczykami. Polscy znajomi faceci wyzywali mnie od ksiezniczek.  Ty juz masz faceta, wiec jesli dobry, to sie go trzymaj.

Ale chce jedno powiedziec- nie chcialam sie zamykac w polskim getcie, bo lubie rowzijac skrzydla. Gdybym chciala sie do Polakow ograniczac jako znajomych, zostalabym w Polsce.

Jak to zrobilam, ze stalam sie pewna siebie? No coz, praca nad soba. Po pierwsze, jestem cholernie uparta i bardzo chcialam wszystkim udowodnic, ze uloze sobie zycie. W Polsce bylam potwornie zagubiona przed wyjazdem, mialam samobojcze mysli, malo kasy, a tu rachunki, alimenty.... i zadneog normalnego faceta wokol.
Piznelam wszystkim, stwierdzilam, ze jezyk znam, wiec wyjechalam, nawet nie majac zalatwionej pracy.

Ty masz inaczej- pojechalas z kims, wiec mialas latwiej niz ja. Ja musialam sobie znalezc pomoc. Ten Polak na poczatku mi pomogl, potem wyszly wszystkie niedopasowania. Pierwsza kolezanke poznalam w domu moich wspollokatorow, gdzie mieszkalam z tym Polakiem. facet poszedl z mjego zycia w pizdu, kolezanka zostala. Druga kolezanke poznalam na peronie kolejowym, czekajac na pociag, tez Polke. Miala wszystko tak dopasowane w ubraniu, ze czulam, ze to nie Irlandka, haha  ( chociaz one sie tu fajnie ubieraja). Zagadalam niesmialo i przegadalysmy cala podroz w pociagu. Kolezanka jest w moim zyciu do dzis.

A potem to jakos samo sie dzialo, ze sie ludzi poznawalo. Poznawalam ludzi przez ludzi,  4 kolezanki rozmaitych narodowosci z kursow, troche z pracy kolezanek... gdzie Ty pracujesz? Pracujesz w ogole? To firma zatrudniajaca glownie Polakow czy macie mieszanke w pracy? Czy w domu siedzisz? Prowadzisz auto?  ja wiele razy sie przeprowadzalam i tak poznawalam ludzi, poki nie wprowadzilam sie do mojego meza obecnego.

Co jeszcze sie sklada na to, ze masz takiego dola? Jezyk to najmniejszy problem chyba- tego zawsze mozna sie nauczyc, jesli sie chce. Czego Ty chcesz? Planujecie zostac, macie w planach wyjazd do Polski za pare lat? Chcecie zostac?

Ja zawsze staralam sie myslec pozytywnie, choc nierzadko bylo pod gorke i nierzadko samej. Do kosciola rzadko chodze, prawie wcale, ale wierze mocno, ze mi Bog pomoze i jakos zawsze pomaga. :-). Nie wiem, czy potrzeba Ci wycwiczyc pozytywne myslenie, czy to znudzenie sytuacja, w jakiej jestescie, facetem czy cokolwiek innego. Napisz wiecej, to sie wiecej wymysli.

10

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

W pracy miałam do wyboru pójść do pracy w "kawiarni" tylko z Polakami, albo pół na pół. Gdzie menedżerowie nie są Polakami. Wybralam 2 opcje.  I to był mój świadomy wybór(mojej dawnej odważnej  ja). Chciałam nauczyć się języka i wiedziałam, że to będzie krok na przod.
Niestety teraz pewnie wybrałbym miejsce pracy tylko z Polakami. W pracy wiem, że muszę dogadać się z klientem i nie mam wyboru więc używam tego jezyka. Raz odważniej raz mniej. Im odważniej tym lepiej mi idzie.
Nie, na pewno nie Polskie getto. Problem, że jak mamy wśród znajomych osoby które nie są z PL i mówimy po angielsku. Czasami staram sie uczestniczyć w rozmowach, a czasami siedzę jak myszka, żeby nie powiedzieć coś głupiego, w złym czasie, a nie daj Boże jak już mnie ktoś nie zrozumie to wtedy całkowita blokada. Nie chce wyjść na głupia, a wiem, że milczenie wcale nie jest lepsze. Mój facet mówi bardzo dobrze. Bezbłędnie. Czasami nawet przy nim się wstydzę coś powiedziec bo on mówi tak dobrze ! I uważa, że ja mówię bardzo dobrze. Chyba nawet uważa, że mówię lepiej niż naprawdę mówię.. ja nie mieszkam tam długo 2 lata w tym urlop macierzyński( więc teraz siedzę w domu). Tak, mam samochód. Chcemy zostać. Mój facet chce. Ma dobrą pracę jes w UK już kilkanaście lat i nie wyobraża sobie powrotu do PL. Ja mogłabym wrócić, ale nie bez niego.
Jest jeszcze jedno rodzeństwo. Są bardzo blisko. Nie mam nic przeciwko. Ale najgorszy jest jego brat który mieszka z nami ma 30lat i od roku obiecuję nam, że się wyprowadzi. Ale jeszcze nigdy nie był oglądać dla siebie mieszkania. A on jest bardzo ciężkim współlokatorem.. a mój facet traktuje go ja swojego syna czy coś takoego!! Zawsze mu gotuje, posprząta po nim. A on nawet nic do mieszkania nie kupuje .jedzenie czy chemii. Jak mówię to mojemu chłopakowi to mowi, że wie o tym, ale ze on taki już jest..

11

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

CatLady
byłam na kurasie, ale zaszła w ciążę i zrezygnowałam. Ciąża, praca jeszcze latalam do PL na ostatni semestr studiów i musiałam zrezygnować. Oglądam filmy po ang z ang napisami. Mam tu kilku Polaków znajomych. Poznałam w pracy. Ale nie są to tacy znajomi jakich mam w PL. Z którymi nadaje na tych samych falach... sad

12

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Moze warto porozmawiac z mezem o jego bracie. Niech jeszcze raz z nim porozmawia o wyprowadzce. Potrzebujecie prywatnosci a on z wami wiecznie zyc nie bedzie.
Tez zgadzam sie z tym zebys podszlifowala jezyk. Wroc na kurs.
Z czasem jak poczujesz sie pewnie to zmienisz prace. Poki co stataj sie myslec pozytywnie.

13

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

123girl- nie podawaj sie ,bylas w domu na urlopie maciezynskim i pewnie stracilas troche kontakt z ludzni (wiadomo kupki zupki taki okres w zyciu) pomalu po malu 2 lata to nie jest dlugo .Zobaczysz za rok bedziesz sie z tego smiac , tylko nie przestawaj probowac.Nie zakladaj ze jak cie ktos nie zrozumie, albo ty kogos, to odrazu jest to problem z Twoim angielski  bo to moze byc wszystko. Ja pracuje w bardzo miedzynarodowym towazystwie i czesto ci anglojezyczni z roznych czesci swiata nierozumieja sie nawzajem np moja kolezanka angielka zawsze patrzyna mnie bezradnie jak druga dziewczyna ,ze szkocji sie jej o cos zapyta co oczywiscie wywoluje u mnie ,salwy wrecz, smiechu ale dzielnie tlumacze (nie zawsze dobrze )jedna z dziewczyn Irlandka nawija w takim tepie( plus akcent) ze nikt nie rozumie calej wypowiedzi i zdaza sie ze ktos odpowie jej na calkiem inne pytanie niz to ktore zadala . Dziewczyna z South Afryki poslugujaca sie angielskim od dziecka, uzywa troche innych slow w troche innym znaczeniu niz anglicy .Co powoduja czasem niezle gafy jezykowe .Ogulnie jest raczej zabawnie .Tak jak ci wczesniej pisalam wrzuć na luz nie jesteś jedyna ktora robi bledy jezykowe i nie sa one w oczach innych az takim "przestepstwem" jak Ci sie wydaje.
Mama Emigrantka- a mozna wiedziec dlaczego wybralas irlandie?

14

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Bardzo czesto poruszam ten temat.ostatnio ustaliliśmy wszyscy, że ma pół roku. Minęło 2 miesiące i nadal nic nie słyszałam żeby szukał albo był coś oglądać.. to fakt straciłam kontakt z ludźmi  i jednak musiałam sobie sama radzić ze wszystkim byłam sama. Mój facet duzo pracuje, a moja mama i rodzeństwo w PL. Chciałabym taka jak Ty śmiać się z tego co powiedziałam, przekrecilam, a nie wstydzić się tego i później przeżywać jaka głupote palnelam..

15

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Czysty przypadek :-). Moj kolega w Polsce, z ktorym chodzilam do liceum, a traktuje go jak wlasnego brata, mial dziewczyne. Dziewczyna mnie znala, pare razy ja widzialam, zawsze bylysmy dla siebie mile i wiedziala, ze dla niej nie stanowilam zadnego zagrozenia, bo juz wtedy mezatka bylam po raz pierwszy. POtem sie roztsali, a ja stracilam z nia kontakt, ktory byl mily, ale luzny.

No i gdy sie zwierzylam M. ( czyli przyszywanemu bratu), ze chce gdzies wyjechal, to nawiazal kontakt z byla ( czyli ta dziewczyna) i spytal sie, czy moze mi jej skype id dac. Nawiazalam kontakt z nia i zorganizowala mi mieszkanie na 10 dni. A potem poszlam do biura podrozy i kupilam bilet do Irlandii lotniczy Wizzair w jedna strone i pani sie okropnie dziwila, dlaczego tylko w jedna strone.

Pierwsze 10 dni bylam nie tylko glucha, jelsi chodzi o akcent, mimo ze wladalam swietnym angielskim, ale potem sie przyzwyczailam. no i z sennego Cobh przenioslam sie do wiekszego miasta, do Corku i w Corku sie zakochalam. No i zostalam. :-)

16

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

123girl- o to mi wlasnie chodzi ze jak bedzies wiecej przebywac miedzy ludzmi to samo przyjdzie wraz z opserwacja ze inni nie sa tacy idealni jak ci sie wydaje. Oraz z tym ze nikt cie nie odbiera jako glupia czy nie sympatyczna tylko dlatego ze zrobilas jaks glupi blad jezykowy . Ja sie czesto spotykam z tym ze moj akcent pochodzenie a nawet bledy jezykowe sa uwazane za plu a nie minus np: " o ja nie mam tak latwo jak ty z tym twoim egzotycznym pochodzeniem i seksownym akcentem" to powiedziala do mnie angielka a rozmawialysmy o znalezieniu sobie faceta.nigdy bym nie pomyslal ze mam egzotyczne pochodzenie( hi hi hi) a tym bardziej seksowny akcent , chociaz to juz slyszalam nie raz. Ze nie wspomne juz o tym ze oni sie za cholere nie przyznaja ale z samego powodu ze znasz 2 jezyki juz uwazaja cie za bardziej inteligetna co czasami jest wlasnie powodem do zlosliwosci.  Po prostu sie nie podawaj wychodz miedzy ludzi gadaj rob bledy i smiej sie znich a zobaczysz ze pewnego dnia przyjdzie ci to naturalnie . obejzyj sobie TED Talk (fake till you make it) dalabym ci linka ale nie wolno ;(

17

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Mama Emigrantka- fajno, akurat o Cork slyszalam same zle zeczy no ale to od mojego bylego a ten to o niczym i nikim nigdy nic dobrego nie potrafil powiedziec ,Ja jestem w Londku juz bardzo dlugo i wlasnie sie zastanawiam czy moze gdzies indziej nie wyjechac , zaczyna mnie nosic poprostu a Irlandia jest jedna z naturalnych opcji.Akcetu sie nie boje chociaz masz racje ja bym powiedziala ze to prawie nie jest angielski smile ale to samo ze szkockim .

18

Odp: Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Dzięki na pewno obejrzę i sprawdzę:) akcent to coś czego się wstydzę.. Ale nigdy wcześniej nie słyszałam takiej pozytywnej opinii na temat akcentu smile)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Wyjazd za granicę - utrata pewności siebie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018