Hej. Czy jak mieszkacie ze swoimi mężami/partnerami/chłopakami to czy jak on chce zaprosić kolegów, to mówi Wam " może pojedziesz do rodziców?" ? Czy to jest normalne?
nie sądzę.
inna kwestia, że jak faceci chcą pobyć w swoim męskim gronie to nawet zdrowiej dla kobiecej psychiki się czasem zmyć na kilka godzin
ale to raczej z własnej woli niż z przymusu.
Nie. To nie jest normalne.
Hej. Czy jak mieszkacie ze swoimi mężami/partnerami/chłopakami to czy jak on chce zaprosić kolegów, to mówi Wam " może pojedziesz do rodziców?" ? Czy to jest normalne?
Nie. "Wyganiać" drugą połówkę z domu? Co za bractwo...
Nie widzę problemu.
Jak do mnie przychodzą znajomi to też pytam mojego faceta, czy nie chce przejść się do kolegów, żebyśmy sobie nie przeszkadzali wzajemnie.
Sama staram się zmyć, jak do niego przychodzą koledzy. Albo siedzą w drugim pokoju. Oni mają swoje tematy, ja z koleżankami mam swoje i niekoniecznie potrzebuję, żeby on z nami siedział.
No to już wszystko zależy od tego jak to "wyganianie" się odbywa - jakim tonem głosu, jak często itd. Bo jak to miałoby być co weekend i zawsze z takim oczekiwaniem, że się dostosuję, bo "przeszkadzam", no to pojechałabym do rodziców, pewnie ze wszystkimi swoimi rzeczami
A gdyby to miało być jak mówi Lady Loka, że właściwie tylko mówię, że będą znajomi, nie będziemy bawić się razem, jak chcesz, to możesz sobie zorganizować coś swojego, a od czasu do czasu chciałabym mieć wolną chatę - to jak dla mnie tylko na zdrowie wychodzi.