Przykra reakcja na poważniejsze tematy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Witam wszystkich serdecznie.
Proszę was o opinię, ciężko mi się już w tym wszystkim rozeznać.


Znam się z jednym osobnikiem już pewien czas, nie mieszkamy blisko więc rozmawiamy przez internet, telefon etc. Mamy dużo wspólnych tematów, spędzamy razem mnóstwo czasu, kiedy jest dobrze to jest naprawdę świetnie, flirtujemy ze sobą, ale nie wiemy oboje czy to popchnąć dalej bo wolimy najpierw się spotkać. On jest dość zamkniętą osobą. Jego niektóre zachowania jednak mnie martwią. W sytuacji kiedy pytam o coś ważnego między nami i bardzo zależy mi na odpowiedzi, on zawsze milczy długo i muszę z niego wyciągać co myśli. Na przykład kiedyś mi mówił że ma doła i nic go już nie cieszy, więc zapytałam czy nasz kontakt również go nie cieszy. Normalnie druga osoba odpowie od razu żeby uspokoić (wiem że tak faktycznie jest że go cieszy), ale on w takich sytuacjach zawsze milczy co sprawia mi dużą przykrość. Mam nawet wrażenie że robi to specjalnie albo złośliwie, bo ja się w tym czasie zastanawiam i martwię. Na początku mnie to smuciło, a potem zaczęło złościć, mówiłam mu że to jest niefajne ale on i tak robi to dalej, tłumacząc że nie wie co powiedzieć albo że mu przykro. 

Niedawno zrobił coś co mnie zabolało i chciałam o tym porozmawiać, wyjaśnić pewną kwestię, ale po chwili znowu po poruszeniu ważniejszej kwestii sytuacja jak wyżej się powtórzyła, przez co on mógł zmienić temat z problemu który poruszyłam na to że "robię awantury" i że go niby o wszystko obwiniam. Tyle że dla niego awanturą jest właściwie każdy trudniejszy temat gdzie trzeba rozwiązać jakiś problem, nawet jak rozmawia się i próbuje na spokojnie, wiele rzeczy odbiera jako atak i temat schodzi oczywiście na to. Ostatnia sytuacja wyglądała tak że naprawdę potrzebowałam przerozmawiać to na bieżąco, pisaliśmy smsy, nawet do niego zadzwoniłam kilka razy ale odrzucił połączenia tłumacząc że nie może odebrać, a wiem że nie miał specjalnych planów i że jakby chciał to by znalazł kwadrans na telefon. Moje próby porozmawiania kończyły się znowu jego milczeniem co chwilę, koniecznością dopytywania czemu nic nie mówi, ciszą przy tych ważniejszych pytaniach, nie oddzwonił do mnie mimo że o to pytałam i nawet nie napisał że kończy odpowiadać przez sms, po prostu sobie poszedł bez słowa na kilka godzin. Napisałam mu że to w ogóle mi się nie podoba i że w takim przypadku nie chcę kontynuować znajomości, to po paru godzinach odpisał tylko że znowu wszczynam awantury, zarzucił mi kilka rzeczy i nawet się nie odniósł do tego o czym chciałam porozmawiać... Udaje mu się mnie sprowokować bo takie unikanie tematu czy milczenie mnie złości, więc wychodzi na to że to ja jestem winna, a on chyba nie widzi nic złego w tym jak mnie traktuje bo w końcu ja tak reaguję. Chciał mi jeszcze wmówić że milczał bo go zaatakowałam, kiedy faktycznie zezłościłam się dopiero po tym jak mnie zbył milczeniem. To też nie zdarzyło się pierwszy raz kiedy próbował przekręcić sytuację.

Czy ja faktycznie przesadzam, bo mam wrażenie że to jest kompletny brak szacunku? Nie wyobrażam sobie żeby tak potraktować bliską osobę która pilnie potrzebuje o czymś porozmawiać, a nie jestem jakąś czepialską i to jest raz na jakiś czas kiedy naprawdę czegoś od niego potrzebuję. Jesteśmy bliskimi przyjaciółmi, a może nawet czymś więcej niż tylko przyjaciółmi i w takich sytuacjach chciałabym móc na niego liczyć i usłyszeć słowa zapewnienia że jest ok, żebym się nie martwiła, ale on nie potrafi tego zrobić. To nie są jakieś bardzo trudne rzeczy, nie oczekuję deklaracji miłości tylko zwykłego zapewnienia że jest ok i usłyszenia paru ciepłych słów. Zamiast tego jest milczenie. Nie jest tak że on nie potrafi powiedzieć czegoś miłego, ale praktycznie zawsze milczy w powyższych sytuacjach przez co jest mi naprawdę przykro. Koniec końców zaczynamy się kłócić, a temat który poruszyłam jest już nieważny i nawet jak się pogodzimy to on nie nawiąże do tego żeby cokolwiek wyjaśnić. Po takich sytuacjach siebie przepraszamy, tyle że ja nie chcę jego przeprosin i udawania że nie było tematu, a rozmowy. Jest to bardzo męczące, tym bardziej że wiele razy wyjaśnialiśmy sobie te sytuacje, a dalej jest tak samo. Z drugiej strony jesteśmy ze sobą naprawdę blisko i dobrze nam się spędza razem czas, tylko w takich sytuacjach nie potrafimy się dogadać.

Co o tym wszystkim myślicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Ewelinka123 napisał/a:

Witam wszystkich serdecznie.
Proszę was o opinię, ciężko mi się już w tym wszystkim rozeznać.


Znam się z jednym osobnikiem już pewien czas, nie mieszkamy blisko więc rozmawiamy przez internet, telefon etc. Mamy dużo wspólnych tematów, spędzamy razem mnóstwo czasu, kiedy jest dobrze to jest naprawdę świetnie, flirtujemy ze sobą, ale nie wiemy oboje czy to popchnąć dalej bo wolimy najpierw się spotkać. On jest dość zamkniętą osobą. Jego niektóre zachowania jednak mnie martwią. W sytuacji kiedy pytam o coś ważnego między nami i bardzo zależy mi na odpowiedzi, on zawsze milczy długo i muszę z niego wyciągać co myśli. Na przykład kiedyś mi mówił że ma doła i nic go już nie cieszy, więc zapytałam czy nasz kontakt również go nie cieszy. Normalnie druga osoba odpowie od razu żeby uspokoić (wiem że tak faktycznie jest że go cieszy), ale on w takich sytuacjach zawsze milczy co sprawia mi dużą przykrość. Mam nawet wrażenie że robi to specjalnie albo złośliwie, bo ja się w tym czasie zastanawiam i martwię. Na początku mnie to smuciło, a potem zaczęło złościć, mówiłam mu że to jest niefajne ale on i tak robi to dalej, tłumacząc że nie wie co powiedzieć albo że mu przykro. 

Niedawno zrobił coś co mnie zabolało i chciałam o tym porozmawiać, wyjaśnić pewną kwestię, ale po chwili znowu po poruszeniu ważniejszej kwestii sytuacja jak wyżej się powtórzyła, przez co on mógł zmienić temat z problemu który poruszyłam na to że "robię awantury" i że go niby o wszystko obwiniam. Tyle że dla niego awanturą jest właściwie każdy trudniejszy temat gdzie trzeba rozwiązać jakiś problem, nawet jak rozmawia się i próbuje na spokojnie, wiele rzeczy odbiera jako atak i temat schodzi oczywiście na to. Ostatnia sytuacja wyglądała tak że naprawdę potrzebowałam przerozmawiać to na bieżąco, pisaliśmy smsy, nawet do niego zadzwoniłam kilka razy ale odrzucił połączenia tłumacząc że nie może odebrać, a wiem że nie miał specjalnych planów i że jakby chciał to by znalazł kwadrans na telefon. Moje próby porozmawiania kończyły się znowu jego milczeniem co chwilę, koniecznością dopytywania czemu nic nie mówi, ciszą przy tych ważniejszych pytaniach, nie oddzwonił do mnie mimo że o to pytałam i nawet nie napisał że kończy odpowiadać przez sms, po prostu sobie poszedł bez słowa na kilka godzin. Napisałam mu że to w ogóle mi się nie podoba i że w takim przypadku nie chcę kontynuować znajomości, to po paru godzinach odpisał tylko że znowu wszczynam awantury, zarzucił mi kilka rzeczy i nawet się nie odniósł do tego o czym chciałam porozmawiać... Udaje mu się mnie sprowokować bo takie unikanie tematu czy milczenie mnie złości, więc wychodzi na to że to ja jestem winna, a on chyba nie widzi nic złego w tym jak mnie traktuje bo w końcu ja tak reaguję. Chciał mi jeszcze wmówić że milczał bo go zaatakowałam, kiedy faktycznie zezłościłam się dopiero po tym jak mnie zbył milczeniem. To też nie zdarzyło się pierwszy raz kiedy próbował przekręcić sytuację.

Czy ja faktycznie przesadzam, bo mam wrażenie że to jest kompletny brak szacunku? Nie wyobrażam sobie żeby tak potraktować bliską osobę która pilnie potrzebuje o czymś porozmawiać, a nie jestem jakąś czepialską i to jest raz na jakiś czas kiedy naprawdę czegoś od niego potrzebuję. Jesteśmy bliskimi przyjaciółmi, a może nawet czymś więcej niż tylko przyjaciółmi i w takich sytuacjach chciałabym móc na niego liczyć i usłyszeć słowa zapewnienia że jest ok, żebym się nie martwiła, ale on nie potrafi tego zrobić. To nie są jakieś bardzo trudne rzeczy, nie oczekuję deklaracji miłości tylko zwykłego zapewnienia że jest ok i usłyszenia paru ciepłych słów. Zamiast tego jest milczenie. Nie jest tak że on nie potrafi powiedzieć czegoś miłego, ale praktycznie zawsze milczy w powyższych sytuacjach przez co jest mi naprawdę przykro. Koniec końców zaczynamy się kłócić, a temat który poruszyłam jest już nieważny i nawet jak się pogodzimy to on nie nawiąże do tego żeby cokolwiek wyjaśnić. Po takich sytuacjach siebie przepraszamy, tyle że ja nie chcę jego przeprosin i udawania że nie było tematu, a rozmowy. Jest to bardzo męczące, tym bardziej że wiele razy wyjaśnialiśmy sobie te sytuacje, a dalej jest tak samo. Z drugiej strony jesteśmy ze sobą naprawdę blisko i dobrze nam się spędza razem czas, tylko w takich sytuacjach nie potrafimy się dogadać.

Co o tym wszystkim myślicie?

Skoro on jest 'zamkniętym' człowiekiem, skoro Ty wiesz, że cieszy go kontakt z Tobą, skoro informuje Cię, że ma doła, to pytanie

(...) czy nasz kontakt również go nie cieszy. (...)

czym jest? Prowokacją? Brakiem zrozumienia tego co mówi i myśli? Brakiem szacunku?

Można zaczynać rozmowę tak, by druga osoba miała ochotę wziąć w niej udział, można też mówić tak, że druga osoba ucina jakikolwiek kontakt. Bo tu nie tylko o tekst chodzi, ale także o melodię, intencje, it.p..

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3 Ostatnio edytowany przez Ewelinka123 (2018-11-11 12:04:36)

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Wielokropek napisał/a:

Skoro on jest 'zamkniętym' człowiekiem, skoro Ty wiesz, że cieszy go kontakt z Tobą, skoro informuje Cię, że ma doła, to pytanie

(...) czy nasz kontakt również go nie cieszy. (...)

czym jest? Prowokacją? Brakiem zrozumienia tego co mówi i myśli? Brakiem szacunku?

Można zaczynać rozmowę tak, by druga osoba miała ochotę wziąć w niej udział, można też mówić tak, że druga osoba ucina jakikolwiek kontakt. Bo tu nie tylko o tekst chodzi, ale także o melodię, intencje, it.p..

O tym że go cieszy dowiedziałam się dopiero po kilku godzinach rozmowy, gdzie przez ten cały czas trzymał mnie w niepewności w czym naprawdę rzecz. Tamtą rozmowę mieliśmy w chwili kiedy nie było między nami najlepiej i takie pytanie uważam było jak najbardziej zasadne. Jestem szczerą osobą i wolę wiedzieć na czym stoję. Zadanie takiego pytania to już brak szacunku?

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-11-11 12:11:40)

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Zacytuję Twe słowa po raz drugi

Ewelinka123 napisał/a:

(...) Na przykład kiedyś mi mówił że ma doła i nic go już nie cieszy, więc zapytałam czy nasz kontakt również go nie cieszy. Normalnie druga osoba odpowie od razu żeby uspokoić (wiem że tak faktycznie jest że go cieszy), ale on w takich sytuacjach zawsze milczy co sprawia mi dużą przykrość. Mam nawet wrażenie że robi to specjalnie albo złośliwie, bo ja się w tym czasie zastanawiam i martwię. Na początku mnie to smuciło, a potem zaczęło złościć, mówiłam mu że to jest niefajne ale on i tak robi to dalej, tłumacząc że nie wie co powiedzieć albo że mu przykro.  (...)

Normalnie (Czym jest owa 'normalność'? - pytanie retoryczne) osoba odpowiada zgodnie z prawdą. I czasem milczenie jest wielce wymowną odpowiedzią. Fakt, często jest interpretowane niezgodnie z intencją za to zgodnie z własnymi kompleksami i urazami - to jest jednak pole do pracy nad sobą, nie przy pomocy partnera.


Edytowałaś post, dodając pytanie.
Prowokacja jest brakiem szacunku, a zadanie takiego pytania, gdy partner/przyjaciel mówi o dole, jest brakiem zrozumienia i myśleniem o własnej osobie - tylko.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Wielokropek napisał/a:

Normalnie (Czym jest owa 'normalność'? - pytanie retoryczne) osoba odpowiada zgodnie z prawdą. I czasem milczenie jest wielce wymowną odpowiedzią. Fakt, często jest interpretowane niezgodnie z intencją za to zgodnie z własnymi kompleksami i urazami - to jest jednak pole do pracy nad sobą, nie przy pomocy partnera.

Edytowałaś post, dodając pytanie.
Prowokacja jest brakiem szacunku, a zadanie takiego pytania, gdy partner/przyjaciel mówi o dole, jest brakiem zrozumienia i myśleniem o własnej osobie - tylko.

Właśnie milczenie jest wymowne i on robi tak zawsze kiedy próbuję coś wyjaśnić, choć wie że to mi sprawia przykrość.
Jak tłumaczyłam, zadałam to pytanie żeby wyjaśnić czy przyczyną jego samopoczucia jest sytuacja między nami. Nie potrzebowałam przekierowania uwagi na mnie tylko prostej odpowiedzi tak lub nie, żeby mieć jaśniejszy obraz sytuacji. Problemem jest to że to jego milczenie stale się powtarza i to w momentach najbardziej dla mnie wrażliwych. Rozumiem że są różne sytuacje, ale za każdym razem?

Normalne według mnie jest kiedy masz wątpliwości i zadajesz pytanie to że druga osoba której zależy na twoim samopoczuciu na nie odpowie, a nie trzyma w niepewności. Jakbyś miała wątpliwości i zapytała czy partnerowi zależy na tobie, a on by nic nie odpowiedział, to byłoby ok? Właśnie tak wyglądają te sytuacje, choć tematyka jest inna.

6

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

czy ja dobrze rozumiem, że wy się nigdy nie spotkaliście?

7

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
sosenek napisał/a:

czy ja dobrze rozumiem, że wy się nigdy nie spotkaliście?

Niestety nie, z różnych powodów, głównie dlatego że nie mieszkamy blisko. Jednak pomimo tego spędzamy dużo czasu razem i jest to ważna osoba dla mnie. Był plan żeby się spotkać niedługo, ale teraz to już nie wiem czy do tego dojdzie.

8

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Jak na wirtualny świat zbyt poważnie podchodzisz do tematu.

9

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Ewelinka123 napisał/a:

Normalne według mnie jest kiedy masz wątpliwości i zadajesz pytanie to że druga osoba której zależy na twoim samopoczuciu na nie odpowie, a nie trzyma w niepewności. Jakbyś miała wątpliwości i zapytała czy partnerowi zależy na tobie, a on by nic nie odpowiedział, to byłoby ok? Właśnie tak wyglądają te sytuacje, choć tematyka jest inna.

Wielokropek tłumaczy Ci, że twoje zachowanie, to typowy egocentryzm. Nie rozumiesz tego, że ktoś może w danej chwili nie chcieć Ciebie adorować, czy służyć uwagą, komplementem. Liczysz się tylko ty i twoje samopoczucie.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

10

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
balin napisał/a:

Wielokropek tłumaczy Ci, że twoje zachowanie, to typowy egocentryzm. Nie rozumiesz tego, że ktoś może w danej chwili nie chcieć Ciebie adorować, czy służyć uwagą, komplementem. Liczysz się tylko ty i twoje samopoczucie.

Chyba żartujecie. Jestem dla niego na każde zawołanie, zawsze odbiorę telefon, jak chce pogadać to zawsze jestem, zawsze go wesprę, a jak ja coś chcę od niego akurat, w danym momencie porozmawiać to tak to się kończy jak napisałam. Czy zadanie takiego pytania raz na miesiąc w sytuacji która budzi wątpliwości to już egocentryzm? Potrzeba pogadania w danej chwili raz na jakiś czas to egocentryzm? Nie chcę żadnej adoracji czy komplementów, całkiem przeinaczacie to co piszę. Chcę tylko odpowiedzi kiedy coś mnie trapi, czy to już za dużo?

11

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Ewelinka123 napisał/a:

Na przykład kiedyś mi mówił że ma doła i nic go już nie cieszy, więc zapytałam czy nasz kontakt również go nie cieszy. Normalnie druga osoba odpowie od razu żeby uspokoić (wiem że tak faktycznie jest że go cieszy), ale on w takich sytuacjach zawsze milczy co sprawia mi dużą przykrość. Mam nawet wrażenie że robi to specjalnie albo złośliwie, bo ja się w tym czasie zastanawiam i martwię. Na początku mnie to smuciło, a potem zaczęło złościć, mówiłam mu że to jest niefajne ale on i tak robi to dalej, tłumacząc że nie wie co powiedzieć albo że mu przykro.

Ja to widzę tak. Facet Ci wyraźnie komunikuje nic mnie nie cieszy. Tu nie ma miejsca na interpretację nic to znaczy nic zawiera to też opinię o waszej relacji. Jak widzisz że pies warczy to wiesz że może ugryźć. Potem Ty nieświadoma dopytujesz czy wasza relacja też go nie cieszy. W analogii z psem widzisz że pies warczy każdego by ugryzł ale przecież Ciebie lubi to Ciebie nie ugryzie i podchodzisz. On wtedy powinien Ci odpisać zgodnie z prawdą "Tak relacja z Tobą w tym momencie mnie nie cieszy" i pies ugryzł, ale wtedy by była awantura z twojej strony albo foch . On nie wie co Ci odpisać aby Cie nie urazić więc milczy a Ty jesteś zła o to że milczy. I nagle w tym wszystkim on był smutny zamiast mu jakoś pomóc np rozweselić pokazać cycki albo zaśpiewać durną piosenkę ewentualnie po prostu zostawić go samego sobie aby sam jakoś doszedł do lepszego humoru. Ty odwracasz sytuację teraz nie jest ważny jego nastrój teraz jest ważna twoja złość na jego reakcję na twoje dopytywanie. W efekcie po waszej interakcji obojgu wam jest gorzej niż było na początku.


Gdy Ty coś od niego potrzebujesz to mu na wstępie to zakomunikuj. Czyli np hej dziś potrzebuję abyś mnie wysłuchał nic nie musisz mówić tylko słuchaj mnie przez 15 min. Albo dziś potrzebuję twojej rady bo taka jest sytuacja jak będziesz miał chwilę to napisz co o tym myślisz. On może nie wiedzieć czego od niego w danej chwili oczekujesz i się nie domyśli.

Ty coś mu napiszesz on nie odpisuje . Mija parę godzin i to Cie złości że on nie odpisał nie dajesz mu czasu aby odpisał tylko pewnie wysyłasz kolejną wiadomość tym razem z pretensjami. Chyba nie rozumiesz że on jest człowiekiem i nie zawsze ma ochotę na interakcję z Tobą. Masz chyba bardzo dużą potrzebę atencji i jego brak zainteresowania na bieżąco bardzo Ci przeszkadza.

Tak czy inaczej albo Ty jesteś mało dojrzała emocjonalnie albo on mało wyczulony na twoje stany emocjonalne. Albo po prostu macie zupełnie inne potrzeby i i tak się nie dogadacie.

12

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Ewelinka123 napisał/a:

Chyba żartujecie. Jestem dla niego na każde zawołanie, zawsze odbiorę telefon, jak chce pogadać to zawsze jestem, zawsze go wesprę, a jak ja coś chcę od niego akurat, w danym momencie porozmawiać to tak to się kończy jak napisałam. Czy zadanie takiego pytania raz na miesiąc w sytuacji która budzi wątpliwości to już egocentryzm? Potrzeba pogadania w danej chwili raz na jakiś czas to egocentryzm? Nie chcę żadnej adoracji czy komplementów, całkiem przeinaczacie to co piszę. Chcę tylko odpowiedzi kiedy coś mnie trapi, czy to już za dużo?

Masz rację. Facet jest gburem, bez szacunku do Ciebie.

Teraz dobrze?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

13

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Ta historia to chyba żart? Taka gama emocji w związku z wirtualną znajomością? Jesteś straszną desperatką.

14

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Czepiasz sie za bardzo.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Moja była rownież milczała podczas takich rozmów irytujace zachowanie... I na dluzsza mete ciezko z tym wytrzymac. Ogolnie opisujac jego zachowanie widze charakter mojej bylej dziewczyny. Uwierz nie warto. Duzo starania nadzieii a na koniec kop w 4 litery bo za duzo klotnii...

Co do zwiazkow na odleglosc mialem jeden zakonczył sie na pierwszym spotkaniu.

Jego zachowanie jest dziwne i cos czuje ze nie jest przekonany co do zwiazku.

16

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Ewelinka123 napisał/a:

Co o tym wszystkim myślicie?

Moim zdaniem jego milczenie może wynikać z faktu, że po prostu wymuszasz na nim pewne zapewnienia, zupełnie nie biorąc pod uwagę, że nawet jeśli nie ogólnie, to w danym momencie możesz być nachalna. Jednym słowem oczekujesz zrozumienia dla siebie, ale równocześnie wyraźnie brakuje Ci wyczucia i zrozumienia dla jego emocji.
Ja jestem osobą raczej otwartą i nie mam problemu z mówieniem o tym, co w danej chwili czuję ani czego oczekuję, ale na takie naciski przypuszczalnie zareagowałabym podobnie. Dlaczego? Bo kiedy człowiekowi jest źle, to naprawdę nie jest to dobry moment, by zajmować się czyimiś emocjami.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

17

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Miałam kiedyś kumpla, co to naokoło opowiadał, jak dobrymi jesteśmy przyjaciółmi. I faktycznie, jak napisał, odpisałam (chyba że nie miałam ochoty, ale wtedy wspominałam, że przepraszamy, jestem zajęta, odezwę sienpoznieju), jak zadzwonił- odebrałam. Cóż, pięknie, ale tak sobie piszemy k pierdołach coś mi wypadło, potrzebowałam się  poradzić, więc  zadzwoniłam może minutę po jego SMSie. Nie odebrał, odezwał się po pół roku, bo miał doła i ,,nikt go nie kocha ani nie lubi". Oczywiście nie byliśmy wirtualnymi znajomymi, tylko znaliśmy się- jak najbardziej- w realu.
Ty masz problem z wirtualną znajomością, a od takich nie powinno się wiele wymagać, naprawdę. Zajmij się sobą i tyle. Mnie też parogodzinne milczenie by wkurzyło, ale- z drugiej strony- to tylko internet i telefony. Chcesz- ciągnij znajomości, ale wyluzuj i nie przywiązuje do niej większej wagi, a powiernika szukaj gdzie indziej.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

18

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

tak więc znasz go "jakiś czas" i tylko przez internet.... strasznie mnie nurtuje jakie poważne tematy musisz z nim poruszać i to jeszcze raz na miesiąc aż...

19

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
Olinka napisał/a:

Moim zdaniem jego milczenie może wynikać z faktu, że po prostu wymuszasz na nim pewne zapewnienia, zupełnie nie biorąc pod uwagę, że nawet jeśli nie ogólnie, to w danym momencie możesz być nachalna. Jednym słowem oczekujesz zrozumienia dla siebie, ale równocześnie wyraźnie brakuje Ci wyczucia i zrozumienia dla jego emocji.
Ja jestem osobą raczej otwartą i nie mam problemu z mówieniem o tym, co w danej chwili czuję ani czego oczekuję, ale na takie naciski przypuszczalnie zareagowałabym podobnie. Dlaczego? Bo kiedy człowiekowi jest źle, to naprawdę nie jest to dobry moment, by zajmować się czyimiś emocjami.

Ten przykład który podałam nie był najlepszy a nie chcę opisywać całego kontekstu, większość takich sytuacji pojawia się w neutralnych rozmowach i dotyczy omawiania sytuacji które czasem się w relacji pojawiają, a o których porozmawiać trzeba. Wiele potrafię zrozumieć, ale to robi się trudne kiedy za każdym razem temat jest ucinany.

20

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
evalougo napisał/a:

Ty masz problem z wirtualną znajomością, a od takich nie powinno się wiele wymagać, naprawdę. Zajmij się sobą i tyle. Mnie też parogodzinne milczenie by wkurzyło, ale- z drugiej strony- to tylko internet i telefony. Chcesz- ciągnij znajomości, ale wyluzuj i nie przywiązuje do niej większej wagi, a powiernika szukaj gdzie indziej.

Dziękuję, masz rację że powinnam podejść do tego na większym luzie. Wiem że to tylko wirtualna znajomość, ale mimo wszystko wiele rozmawiamy i chcąc nie chcąc człowiek się przywiązuje. Racja jednak że trzeba wyluzować.

21

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy
TenZoPT napisał/a:

Moja była rownież milczała podczas takich rozmów irytujace zachowanie... I na dluzsza mete ciezko z tym wytrzymac. Ogolnie opisujac jego zachowanie widze charakter mojej bylej dziewczyny. Uwierz nie warto. Duzo starania nadzieii a na koniec kop w 4 litery bo za duzo klotnii...

Co do zwiazkow na odleglosc mialem jeden zakonczył sie na pierwszym spotkaniu.

Jego zachowanie jest dziwne i cos czuje ze nie jest przekonany co do zwiazku.

To brzmi podobnie, obawiam się że niestety masz tutaj rację.

22

Odp: Przykra reakcja na poważniejsze tematy

I- oczywiście- nie musisz być na każde zawołanie. Nie widzę też sensu prowadzić poważnych debat odnośnie wasze relacji- facet najwyraźniej nie ma na to ochoty. Traktuj go jak  znajomego i tyle. Zamiast tak się zastanawiać, denerwować, wyjdź do realnych ludzi.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przykra reakcja na poważniejsze tematy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018