Nie wiem już co myslec
1 2018-10-21 01:11:38 Ostatnio edytowany przez cukierpuder (2018-10-21 23:33:57)
On po prostu podjął decyzje, a Ty mu strasznie utrudniasz. Spędziliście troche czasu razem, przywiązał sie do Ciebie i pewnie jest mu przykro, ze sie tak męczysz, a jednocześnie juz nic nie moze dla Ciebie zrobic. Daj chłopakowi spokój. A sobie daj czas. Sama wspominasz, ze sie klociliscie. Moze podczas tych kłótni, cos w nim pękło i podjął taka a nie inna decyzje. Miał do tego pełne prawo, a Ty powinnaś ta decyzje uszanować i przestac go osaczać.
Błagałas go na kolanach? Naprawdę? Moze zabrzmi to zbyt ostro, ale gdzie Twoja godność? Gdzie Twoj szacunek?
Pozbieraj sie z gleby, otrzep te kolana, poszukaj szacunku dla samej siebie i malymi kroczkami rusz do przodu.
Jak wyżej.
Poza tym macie inną dojrzałość. Twój były to ciągle synek mamusi, która pewnie spory wpływ na to rozstanie miała. Ty jesteś dużo dojrzalsza.
Masz kilka rad na przyszłość:
- Nigdy nie błagaj o to, żeby ktoś z Tobą był.
- Po rozstaniu blokuj każdą możliwość kontaktu. Jestem przekonana, że jeszcze z tydzień go pomęczysz i on to zrobi sam, a wtedy Ty wpadniesz w całkowity zjazd, dlatego proponuję, żebyś pokazała klasę i ten kontakt z nim urwała.
- Jeżeli podnoszenie się po rozstaniu trwa 2 lata, to coś jest mocno nie tak. Ale jeżeli tak się zachowujesz po rozstaniu, to w sumie nic dziwnego. To możesz i 5 lat odchorowywać, bo sama sobie nie pozwalasz na to, żeby ten rozdział zamknąć i iść do przodu.
Akuratnie tutaj matka miała oczywistą rację. Autorka ma zły wpływ na jej syna. Chłopak przez Autorkę zaczął mieć poważne problemy emocjonalne i pewnie problemy w szkole.
Ten chłopak to jeszcze dzieciak. Nie uniósł Waszej relacji, musiała wkroczyć matka.
Nie chce z Tobą być, a Ty udajesz, że tego nie rozumiesz. To koniec, daj mu spokój, nie pisz, nie dzwoń.
" Ostatnimi czasy się kłóciliśmy o totalne głupoty, pokłóciliśmy się na imprezie rodzinnej, jego rodzice to widzieli. Po tym 3 dni się do mnie nie odzywał w tym jeden nie poszedł do szkoły przez co jego matka była na mnie wściekła. 5 dni temu poprosił o spotkanie i rozmowe."
Nie napisałaś konkretnie o co się kłóciliście a to być może miało kluczowe znaczenie. Musieliście być w bardzo dużych emocjach skoro pozwoliliście sobie na kłótnie przy jego rodzicach.
Nie pozwalasz mu odejść i każde jego zachowanie próbujesz interpretować jako dające nadzieje. Poprosił Cie abyś nie pisała a jak to będziesz robić to Cię zablokuje. Myślę że nie żartował i w końcu go zmusisz do tego aby to zrobił.
To już drugi facet którego tak bardzo nie możesz przeboleć. Pewnie za bardzo się do nich przywiązujesz nie wyobrażasz sobie dnia spędzonego oddzielnie. Takie twoje zachowanie nie jest zdrowe dla związku. Jak z kimś przebywa się non stop to z jednej strony to się zwyczajnie nudzi a z drugiej po dłuższym czasie druga osoba nas po prostu drażni.
Czas popracować nad sobą i stwórz swoje życie poza związkiem coś co będzie dawało Ci radość. Teraz też masz wybór możesz tracić kolejne 2 lata na rozmyślanie o byłym a możesz pomyśleć pogadać z psychologiem o tym co możesz zrobić tu i teraz aby twoje życie było lepsze. Czasem to są małe rzeczy ale musisz się nauczyć opiekować sama sobą. Bo tak to nawet jak ten chłopak by wrócił do Ciebie albo gdy wejdziesz w kolejny związek to po prostu powielisz swój schemat i to się rozpadnie.
Bardzo chce iść do przodu stad ten psycholog, jeśli miałabym tylko nadzieje to nie chciałabym się z niego wyleczyć, to będzie kosztować mnie kupe kasy a pewnie tez kredyt na to. Postanowiłam się wyleczyć ale nie chciałabym być w trakcie gdzie on jednak przemyśli sobie, ze mnie kocha a ja stracę znow czas. Z jednej strony jestem bardzo silna żeby zostawić to w tyle a z drugiej bardzo go kocham. Walczę sama ze sobą ![]()
8 2018-10-21 17:24:40 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-10-21 17:25:25)
Możesz się leczyć za darmo, jeśli jesteś ubezpieczona.
Ten faceci Ci powiedział wprost, że nie chce z Tobą być. Miej trochę godności.
proszę Cię dziewczyno, nie gadaj bzdur.
Psychologa możesz na początek znaleźć na NFZ a terapia komercyjna kosztuje w granicach 100-150zł tygodniowo.
Na to chcesz brać kredyt?