Hej,
potrzebuję damskiej porady ![]()
Nadszarpnąłem zaufanie swojej dziewczyny. Poszedłem na spotkanie z przyjaciółką, okłamując ją, że spędzam ten czas zupełnie inaczej.(moja dziewczyna nie wierzy w przyjaźń damsko-męską) Oczywiście sprawa się wydała i była kłótnia. Wytłumaczyłem jej wszystko - być może nawet za dużo powiedziałem - bo się przyznałem, że byłem w niej zakochany, ale mnie odrzuciła. Nawet dałem przejrzeć swoje wiadomości - to nie polepszyło - wręcz przeciwnie, bo moja przyjaciółka jest trochę może zbyt wylewna w uczuciach (przyjaźni!) i smsy w stylu - "tak się cieszę, że cie mam", "jesteś moim dobry duchem", "może znów się spotkamy bez osób postronnych" wkurzyły moją jeszcze bardziej.
Nie powiedziałem przyjaciółce, że spotkanie wyszło na jaw - w sumie nie wiem dlaczego. Wiec ona co jakiś czas dzwoni, sms-uje itd., a dziewczyna jest zazdrosna. Mieliśmy rozmowę - wytłumaczyłem jej, że kocham ją najbardziej na świecie, że to uczucie do przyjaciółki już wygasło, że ona nam kibicuje itp. Dziewczyna stwierdziła, że mnie rozumie, że nie postawi mnie przed wyborem pomiędzy nimi, ale jak wszystkie moje koleżanki akceptuje - tak jej nie potrafi, i że chyba musimy się nauczyc z tym żyć - że ja muszę zaakceptować, że ona jest o nią zazdrosna, a ona zaakceptuje że ja mam z nią kontakt. Powiedziała, że mi ufa ale mojej przyjaciółce za grosz.
I jest mi z tym źle.
Ostatnio jechałem do rodziców - przyjaciółkę do tej pory podwoziłem również (i mojej dziewczynie do tej sytuacji ze spotkaniem to w ogóle nie przeszkadało). Wiec się zapytałem, czy mogę ją wziąć - jej odpowiedź - "rób jak chcesz, ale wiesz że to mi nie pasuje", no to odpowiedziałem, że gdyby się nie zgodziła to bym jej nie brał, a ona żebym przestał nią manipulować i że jest to mój wybór, bo jej decyzji chyba sie domyślam. ( nie zabrałem jej w końcu)
Mojej dziewczynie jest źle - i sama to przyznała - że chciałaby być "ponad tą zazdrością" i wykazać się taką pewnością siebie, żeby nie mieć obaw w stosunku do żadnej z moich znajomych, ale po prostu nie umie i może ja mógłbym jakoś jej pomóc.
No i co mam zrobić ? Na pewno powinny się poznać, ale moja dziewczyna nie umie ukrywać emocji i uczuć - jak jest wk***ona to to widać na kilometr, więc trochę się obawiam tego spotkania....