Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez 9BlackBerry6 (2018-10-05 07:39:22)

Temat: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Witam. Moi rodzice teraz pod koniec października mają 30 rocznicę ślubu. Już od pół roku razem z mamą prosiliśmy Tate żeby z tej okazji pojechać w góry chociaż na weekend. Dodam że NIGDY przenigdy nie byliśmy na wakacjach, nawet jak byłam dzieckiem. Rodzice również jak byli parą nigdzie nie jeździli bo tacie jak zwykle było szkoda pieniędzy. Nie narzekamy na jakieś problemy finansowe. Tata ma własną firmę , bdb zarabia... Ale dla niego liczy się TYLKO praca - jest pracocholikiem. Twierdzi że tylko NIEROBY jeżdżą na wakacje, a on jest ROBOLEM i że jemu szkoda na takie głupoty...
Ok stwierdziliśmy z mamą że same sfinansujemy ten wyjazd
Zapłaciliśmy zaliczkę, powiedziałyśmy tacie, który odparł że ok to już jedzmy... No ale dzisiaj rano zrobił awanture, że jest zimno, że on straci jeden dzień w pracy przez nasze głupie pomysły i że on nigdzie nie jedzie!
No i zaliczka przepadła, mama płacze, że nigdzie nie była, nic nie użyła, że tata zawsze taki był, zawsze szkoda mu było na wczasy ale na jakieś duperele do auta które są ZBĘDNE to mu nie szkoda a na rodzinę owszem .. mama narzeka że wszyscy gdzieś jeżdżą a my nigdzie..nawet na jeden jedyny weekend. Mówi mi że będę miała tak samo, bo mój chłopak też jest sknerą i że będę płakać tak jak ona..
Próbowaliśmy wszyscy tacie przegadać że też powinien odpocząć, że nie tylko praca się liczy, to nad wyśmiał i powiedział że właśnie tacy ludzie jak my nic nie osiągają - bo chcą się wczasować i po tych słowach poszedł do pracy ...
Druga sprawa. Mieszkamy w domu jednorodzinnym... Już na dworze jest strasznie chłodno, w domu też .. tata nakupował i drzewa i węgla ale palić w domu nie będzie bo MOŻNA SIE GRUBIEJ ubrać a zaoszczędzić te pieniądze. 
Naprawdę tego się nie da słuchać, mama odparła mu że skoro mu szkoda pieniędzy na rodzinę to po co ją zakładał no i się pokłócili.
Nie jedziemy w góry na głupie dwa dni, zaliczka przepadła i do tego marzniemy w domu. Ja mam do tego problemy z krążeniem i marznę podwójnie .. mamy taki grzejnik olejowy też na strychu, zdjęłam go sobie bo naprawdę nie mogę z tego zimna wytrzymać, mam lodowate ręce i stopy to dostałam opiernicz że to dużo prądu ciągnie i mam to wynieść na strych. Tata sam się trzęsie z zimnaz wszyscy w domu poubierani, brat już zakatarzony ale dalej nie będziemy palić bo można się przecież JESZCZE GRUBIEJ ubrać... 
A chciałam jeszcze dodać co do tego wyjazdu, żee powiedziałyśmy tacie że ok jak on nie chce jechać to jedziemy same w te góry... On na to -" Taak to ja będę tu zasuwać (użył wulgarniejszego synonimu) a królowe będą sobie odpoczywać! A kto będzie mi gotował?"
Chciałam się wyżalić,  chyba nic nie da się tu zaradzić zeby zmienić 50letniego faceta. . Dziękuję za wysłuchanie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-10-05 07:45:10)

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

W temacie wycieczki - trzeba było jechać we dwie. Zmarnowałyście możliwość fajnego spędzenia czasu.

Co do taty-sknery-pracoholika... Obawiam się, że tu zadziałać mogłaby tylko mama, ale wątpię, że po 30-u latach małżeństwa cokolwiek zrobi.

Co do Twojego marznięcia w domu rodziców.. Nie wiem, ile masz lat, ale coś mi się wydaje, że jesteś dorosła i możesz zrobić ze swoim życiem, co tylko zechcesz.
Również wyprowadzić się i iść na swoje.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Ojej! Ale jesteście biedne... bez taty nawet na wycieczkę nie możecie jechać...

A bez ironii -- dorosła kobieta powinna jechać na wycieczkę jak chce.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Reklama

4

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Ojciec ma prawo zyc jak chce (choć ja z takim chłopem bym wytrzymala może ze 3 dni), a mama to chyba typ cierpiętnicy. Ale to ich sprawy - a gdzie w tym jesteś Ty?

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

5

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Jakbym czytała o małżeństwie moich rodziców. Tata ciągle pracuje, z mamą sami nie byli NIGDZIE, a mają w tym roku 25. rocznicę ślubu.
Wiem, co czujesz - myślę, że Ty jako dziecko nic nie zdziałasz sad To rodzice muszą rozwiązać swój problem sami.

Reklama

6

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
9BlackBerry6 napisał/a:

Nie narzekamy na jakieś problemy finansowe. Tata ma własną firmę , bdb zarabia...

vs

9BlackBerry6 napisał/a:

Mieszkamy w domu jednorodzinnym... Już na dworze jest strasznie chłodno, w domu też .. tata nakupował i drzewa i węgla ale palić w domu nie będzie bo MOŻNA SIE GRUBIEJ ubrać a zaoszczędzić te pieniądze.

Mówiąc w uproszczeniu wartość pieniądza to nie to co na nominale, ale to co możesz za nie kupić.
Przyjmując taką definicję, to jesteście bardzo głęboko w du** i macie problem z finansami, bo nie możecie pozwolić sobie nawet na ogrzewanie! I to co najgorsze jest w waszej sytuacji - to nie fizycznie brak funduszy na zapłacenie, tylko sknerstwo (psychika!)

Możesz powiedzieć, facetowi, że doceni kiedyś zarobioną kasę jeśli trafi go jakiś udar i będzie częściowo sparaliżowany i będzie musiał płacić za rehabilitanta (no chyba, że będzie mu szkoda kasy).
W takiej sytuacji to chyba tylko można zasugerować, by sobie znalazł jakąś firmę, która robi trumienki z sejfem tongue (oczywiście żartuję)

Pewnie nie zmienisz swojego ojca, mogę ci poradzić to co ludzie powyżej, możesz wyciągnąć wnioski dla siebie. Samo bycie oszczędnym nie jest wadą, ale sknerstwo jest.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

7

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

co do wyjazdów- możecie same jeździć, co do palenia w domu, same możecie iść i napalić w piecu, brat chyba też. Wiem ojciec będzie jęczeć, ale Wy też możecie. Nie róbcie z siebie cierpiętnic i ofiar losu.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

8

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
9BlackBerry6 napisał/a:

mają 30 rocznicę ślubu. (...)NIGDY przenigdy nie byliśmy na wakacjach, nawet jak byłam dzieckiem. .
Ok stwierdziliśmy z mamą że same sfinansujemy ten wyjazd
Zapłaciliśmy zaliczkę, powiedziałyśmy tacie, który odparł że ok to już jedzmy... No ale dzisiaj rano zrobił awanture, że jest zimno, że on straci jeden dzień w pracy przez nasze głupie pomysły i że on nigdzie nie jedzie!
No i zaliczka przepadła, mama płacze, że nigdzie nie była,

MOŻNA SIE GRUBIEJ ubrać a zaoszczędzić te pieniądze.

Przez 30 lat nie pojechaliście na wakacje to aż dziw by był, gdyby nagle teraz tato chciał jechać.

Jak żeście zapłaciły ze swoich pieniędzy (rozumiem, że mama i Ty pracujecie?), to trzeba było jechać.

Przykre to bardzo, że tata tylko o pieniądzach myśli. Do grobu ich sobie nie zabierze... Ciekawe, czy jak sie pochoruje z przepracowania, to ktoś go odwiedzi z pracy? Podziekują mu za harówę? Raczej nie. Oby tak się nie stało - ale przecież człowiek nie jest coraz młodszy. Po drugie jak przjdzie mu iść na emeryturę, to nie będzie wiedział, co ze sobą zrobić, gdzie ręce podziać, straci sens życia - i co wtedy? Depresja? Alkohol? Porozmawiaj o tym z tatą - powiedz mu to, co tu napisałam.

A na drugi raz jedzcie z mamą same - może wam pozazdrości i następnym razem pojedzie. Mama może mu nagotować i zamrozić na te kilka dni, żeby głodny nie był tongue

9

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Ja tu widzę większy problem u twojej mamy niż u twojego ojca.

10

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
jakról napisał/a:

Ja tu widzę większy problem u twojej mamy niż u twojego ojca.

Czemu tak myślisz? Oczywiście, że mama powinna być bardziej stanowcza, ale moim zdaniem to ona jest ofiarą w tym związku.

Autorko, Twój tata tylko pracuje czy mama też?

11

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Twoja mama czerpie korzyści z udawania ciepiętnicy.
To jest jej maska społęezna  - biedna żona która poświęciła życie.
Bardzo wyrachowane osoby tak robią. 30 lat tak zyje i jest to życie jakie wybrała.
A ty się wyprowadź i po problemie.

12

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
dzimejl napisał/a:

Twoja mama czerpie korzyści z udawania ciepiętnicy.
To jest jej maska społęezna  - biedna żona która poświęciła życie.
Bardzo wyrachowane osoby tak robią. 30 lat tak zyje i jest to życie jakie wybrała.
A ty się wyprowadź i po problemie.

I naprawdę myślisz, że w ojcu nie ma winy?

13 Ostatnio edytowany przez Volver (2018-10-16 21:29:55)

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
9BlackBerry6 napisał/a:

Chciałam się wyżalić,  chyba nic nie da się tu zaradzić zeby zmienić 50letniego faceta. . Dziękuję za wysłuchanie.

Osobiście nie wiem, czy chciałoby mi się kogokolwiek zmieniać na siłę.Wiem natomiast, że gdybym sensownymi argumentami nie była w stanie przekonać małżonka do wspólnego wyjazdu, to zawinęłabym tyłek i wyjechała sama. Jeżeli przez lata wspólnego życia wyhodowałabym sobie męża pierdołę, to z poczucia odpowiedzialności przygotowałabym mu w pudełkach posiłki do odgrzania na CAŁE dwa dni mojej nieobecności. Jeżeli istniałoby duże prawdopodobieństwo, że mąż podczas odgrzewania posiłku mógłby zaprószyć ogień, to menu obiadowe sprowadziłabym do tzw.dań jednogarnkowych, które można podgrzać bez większych problemów w mikrofalówce. Obok mikrofalówki położyłabym własnoręcznie wykonaną obrazkową instrukcję obsługi kuchenki. Moim zdaniem z takim zapleczem kolega małżonek przez te dwa dni nie powinien chodzić głodny... gdyby jednak pismo obrazkowe okazało się  dla niego zbyt skomplikowane, to myślę, że te 48 godzin postu jednak by go nie zabiło... wink

Pytanie zasadnicze jest takie : czy mama jest finansowo uzależniona od taty ?  Mama pracuje zawodowo, czy zajmuje się jedynie domem ?

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

14 Ostatnio edytowany przez dzimejl (2018-10-17 11:35:26)

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
Koribe napisał/a:
dzimejl napisał/a:

Twoja mama czerpie korzyści z udawania ciepiętnicy.
To jest jej maska społęezna  - biedna żona która poświęciła życie.
Bardzo wyrachowane osoby tak robią. 30 lat tak zyje i jest to życie jakie wybrała.
A ty się wyprowadź i po problemie.

I naprawdę myślisz, że w ojcu nie ma winy?

Nie, sądzę że ojciec na poważne zaburzenia, ale co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.
Matka natomiat zgodziła się na takie życie dobrowolnie. Płacz ma na celu zachowanie społecznej maski skrzywdzonej i cierpiącej kobiety, uciemiężonej przez męża, ale to maska. Ma postawić tę kobietę w centrum życia córki i każdego kto ten płacz widzi.
Ten układ odpowiada obojgu i daje im korzyści.
Córka ma jedno wyjście - o ile jest pełnoletnia odciąc się od tego uładu.

15

Odp: Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca
dzimejl napisał/a:

Matka natomiat zgodziła się na takie życie dobrowolnie. Płacz ma na celu zachowanie społecznej maski skrzywdzonej i cierpiącej kobiety, uciemiężonej przez męża, ale to maska.

To tak nie działa, jeśli włożysz łapę do gorącej wody, to od razu poczujesz, ale jeśli będziesz trzymał w ciepłej i ktoś niepostrzeżenie i powoli będzie podkręcać temp. to może okazać się, że trzymasz łapę omalże we wrzątku, myśląc że tak trzeba, trzeba to wytrzymać.
Tak się dzieje często w rodzinach, to nie jest układ jednowymiarowy. Nawet te pieniądze - jeśli masz rodzinę, małe dzieci, to nie możesz tak tupnąć nóżką, "bo mi się twoje sknerstwo nie podoba!", takie osoby tłumaczą sobie, że to dla ich wspólnego dobra, dla dzieci, dla .... a na to nakładają się inne aspekty - ok, pójdę do pracy, a kto zajmie się dziećmi? ... itd.
Spróbuj się spojrzeć na sytuację szerzej.

Natomiast w 100% zgadzam się

dzimejl napisał/a:

Córka ma jedno wyjście - o ile jest pełnoletnia odciąc się od tego uładu.

ona wie, widzi, właściwie interpretuje sytuację, więc nie ma dla niej sensownej wymówki - to ona odpowiada za swoje życie!

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mama płacze. A dla taty liczy się tylko praca

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018