netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

przykre rozstanie i skomplikowane

0 odpowiedzi1 141 wyświetleńzałożony przez polszii123, 16.09.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przykre rozstanie i skomplikowane

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 ]

1

Temat: przykre rozstanie i skomplikowane

Hej ! to mój pierwszy post ale ta sytuacja mnie przerasta i muszę go wam tu ją opisać hmm
Rozstałam się z chłopakiem 2 miesiące temu. Mamy po 19 lat (99 rocznik) zaczęliśmy ze sobą chodzić w 2 gimnazjum. Byliśmy ze sobą 5 lat prawie (27 wrzesnia by było ) Układało nam sie świetne,nasza miłość była oparta na przyjaźni. Zawsze sie wspieraliśmy i ogólnie takie pokrewne dusze jak on potrzebował to byłam jak ja potrzebowałam to on był. Z racji tego, że zaczęliśmy chodzić jako dzieci znamy sie mega dobrze i mam do niego straszny sentyment. kocham go i mimo iż był moim pierwszym chłopakiem myślalałam że to już na poważnie. Ogólnie gdy przyszła klasa maturalna lekko sie oddaliliśmy. ale oboje wtedy ustaliliśmy, że matura jest ważniejsza więc jak cos to ' nadrobimy " na wakacjach jeżeli chodzi o nasze wspolne relacje. Jego życie na ogoł wyglądało tak, ze chodził na imprezy jak jakieś były ale nie robił tego za często. Miał zawsze jakis kolegów/znajomych ale nie miał takiej konkretnej paczki z którą by spędzał wtedy czas ( nie zabraniałam mu się spotykać z innymi, wręcz przeciwnie prosiłam go aby się umawiał z kimś jak np ja wychodze z koleżankami aby on nie siedział w domu przed kompem jednak 'on mówił ze nie potrzebuje tego że jest innym typem człowieka, czasem sie na piwo z kolegami ustawiał ale rzadko a tak to piątkowe wieczory spędzał przy komputerze . ). Nie ograniczałam go. wiedziałam, że jest tym "śmieszkiem i lubi się zabawic jak już jest na tej imprezie poza tym oboje jestesmy w takim wieku gdzie tez trzeba korzystac z zycia wiec nie zabraniałam mu pic duzo itp. jest przystojny, miał troche koleżanek gdyż dobrze się z nimi dogaduje. były przypadki że czasem je do domu odprowadzał po szkole al'e gdy chcialam z nim o tym pogadac vzy mnie kocha itp mowil że wymyslam, że gdyby mnie nie kochał to by ze mną nie był itp.. przez 3 klase liceum chodził taki "przymulony ". nikt nie wiedział co mu jest. rodzice mysleli ze to przez mature albo depresja. nic mu sie nie chciało i nie wiedział co tak naprawde chce. Poszłam do pracy i chciałam aby i on poszedł aby zarobił pare groszy i abysmy wspolnie wyjechali gdzies ratujac zwiazek. siedział w domu, nie poszedł. grał na kompie,siedział i nic nie robił. Rzadko się z kims spotykał. zerwałam z nim bo nie miałam wyboru, kochałam i kocham go ale nic nie robil w tym kierunku aby zmienić sytuacje. ustaliliśmy, że potrzebujemy czasu dla siebie. Oboje mamy motywacje, zwłaszcza on na ogarniecie sie . Miał znaleźć pracę i poproacować nad samym sobą i wtedy porozmawiamy o powrocie. Tak ustaliliśmy . nie rozstalismy się w niezgodzie. nawet sie całowalismy i przytulilismy na koniec. PRZEZ 3 tygodnie była cisza , nie odzywalismy sie az ja napisałam czy mozemy sie spotkac. spotkalismy sie, oddalam mu jego rzeczy z żalu że o mnie nie walczył a on mowil ze mnie kocha ale  mysl o zwiazku jaki był ostatnimi czasy go zniecheca i ze potrzebuje czasu aby sie zmienic tak samo jak i ja. powiedzielismy sobie co w nas nie pasowało ale koniec koncow całowalismy się i mnie przytulił i powiedział że na zawsze, że bedzie dobrze . potem zaczęły się jego imprezy. jak wcale nie imprezował tak teraz robi to co kilka dni. ograniczył sie do jednej  grupki znajomych ktorzy byli juz w liceum i znali sie jak byl ze mna ale nie spotykali sie czesto bo on sam nie miał ochoty . spedza czas tylko z tymi osobami praktycznie. przez pierwszy mieiac od rozstania chciał wrocic, w drugim juz nie. mowil ze juz mnie nie kocha i ze to juz nie wroci(pozdro mowil jeszcze niedawno co innego dlatego nie wyobrazałam sobie że mowi prosto z serca co czuje, zdarzało mi sie ze byłam nachalna ze pisałam ze teksnie itp wiec mysłałam ze to troche przez to )potem sie okazało ze przez drugi miesiac zblizyl sie do kolezanki ktora wlasnie wtedy zerwała z chłopakiem. Jej chłopak chciał do niej wrocic ale ona nie chciała. oni oboje nie sa ze sobą, ale ze sobą kreca tak mi sie wydaje . gsy sie spotkalismy na początku jak sie go pytałam czy cos do niej czuje mowil ze nie musi mi udzielac takich informacji a potem, że nie wie. Czy da się tak szybko zapomnieć o tych wszysykich chwilach spedzonych z osoba i zauroczyc sie nagle w drugiej ? skąd aż taka nagła zmiana trybu zycia skoro bedac ze mna ja mu tego nie zabraniałam a on sam nie chciał . dodam że on jest bardzo wpływowy na otoczenie. oBECNIE jest na mnie wrogo nastawiony a ja mu nic nie robiłam oprócz tego, że mowiłam ze go kocham ze nie chce zyc oddzielnie ze chce aby byl szczesliwy itp. czy on faktycznie mógł do niej cos poczuc bardziej czy raczej na zasadzie pocieszenia ? jeszcze miesic temu chcial wrocic a teraz juz nie chce. mowil ze kocha i ze nie skresli mnie tak szybko bo nie chce. co mam robic />? mam metlik w glowie.. może ona go zbajerowała ... a on z żalu poleciał do niej bo czuł pustke .. co robic

Posty [ 1 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przykre rozstanie i skomplikowane

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026