Tak się ostatnio zastanawiam na życiem uczuciowym. Mam 24 lata, spotykam się z kobietami dochodzi do seksu ale czegoś mi brakuje. Wydaje mi się że jest to brak prawdziwej miłości. Chodziłem tyle razy na randki, poznałem dużo dziewczyn ale tak naprawdę nigdy nie poczułem tego "czegoś". Myślę, że czeka mnie smutna samotność. Teoretycznie jest możliwe że się zakocham ale po tylu próbach to prawdopodobieństwo maleje ... czy są ludzie bez uczuć, którzy chcieli by je mieć?
Już mamy jeden temat o Tobie: https://www.netkobiety.pl/t114387.html
Tak się ostatnio zastanawiam na życiem uczuciowym. Mam 24 lata, spotykam się z kobietami dochodzi do seksu ale czegoś mi brakuje. Wydaje mi się że jest to brak prawdziwej miłości. Chodziłem tyle razy na randki, poznałem dużo dziewczyn ale tak naprawdę nigdy nie poczułem tego "czegoś". Myślę, że czeka mnie smutna samotność. Teoretycznie jest możliwe że się zakocham ale po tylu próbach to prawdopodobieństwo maleje ... czy są ludzie bez uczuć, którzy chcieli by je mieć?
A coś się zminiło od ostatniego twojego tematu?
Zawsze milej jojczeć i pozwać na bohatera tragicznego na dwóch tematach miast na jednym. Zwłaszcza jeśli na ostatnim nikomu już się nie chce dopieszczać ego panicza.
Znajdź sobie chłopie realne problemy.
Dalej powinieneś w pierwszej kolejności się skupić raczej na psychoterapii a w drugiej kolejności na farmakologii. Strasznie wonieje od Ciebie narcyzem.