Czy zgodzić się na jego pomysł? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zgodzić się na jego pomysł?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Witam Was.
Mam problem, dylemat.
Mój Tż ma swoją zgrana paczkę kolegów, z którymi przyjaźni się od dziecka. Jeden z nich na początku przyszłego roku wyjeżdża na stałe za granice. Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono. Jeszcze kilka miesięcy, ale już planują. Nie jestem z tego powodu zadowolona bo w Nowy Rok będziemy obchodzić 10 rocznice. jest mi bardzo przykro, ze nie wziął  tego pod uwagę. Spytałam, czy nie mogą tego zrobić w innym terminie, ale ponic to nie wchodzi w grę. Pokłóciliśmy się i aktualnie nie rozmawiamy ze sobą. Widze, ze mu bardzo zależy na tej imprezie, a z drugiej strony to jest w końcu nasza rocznica. Nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić? Czy kiedyś któraś z Was miała podobna sytuacje?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Zielonybluszcz napisał/a:

Witam Was.
Mam problem, dylemat.
Mój Tż ma swoją zgrana paczkę kolegów, z którymi przyjaźni się od dziecka. Jeden z nich na początku przyszłego roku wyjeżdża na stałe za granice. Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono. Jeszcze kilka miesięcy, ale już planują. Nie jestem z tego powodu zadowolona bo w Nowy Rok będziemy obchodzić 10 rocznice. jest mi bardzo przykro, ze nie wziął  tego pod uwagę. Spytałam, czy nie mogą tego zrobić w innym terminie, ale ponic to nie wchodzi w grę. Pokłóciliśmy się i aktualnie nie rozmawiamy ze sobą. Widze, ze mu bardzo zależy na tej imprezie, a z drugiej strony to jest w końcu nasza rocznica. Nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić? Czy kiedyś któraś z Was miała podobna sytuacje?

To, co możesz zrobić w tej sytuacji, to powiedzieć swojemu tź, że jest Ci przykro, bo liczyłaś na obchody Waszej rocznicy w tym samym terminie. To wszystko.
Ale coś mi to wygląda, że chcesz, żeby Twój tż tańczył tak, jak mu zagrasz. Bez sensu są rozgrywki typu „na kim bardziej Ci zależy”, bo pokazują tylko kompleksy osoby, która gra w taki sposób.

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-09-15 16:08:54)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Rozumiem, że rządzi Tobą kalendarz i jakiekolwiek odstępstwa od konkretnych dat nie wchodzą w grę.

Rozumiem, że waszą rocznicę musicie świętować - Twym zdaniem - tego konkretnego dnia i nic, póki co, nie jest w stanie zmienić Twego myślenia na ten temat, nawet to, że sprawa dotyczy wieloletniego przyjaciela Twego TŻ.

Smutne.

4

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Kiedy jest dokładnie rocznica no i czego ?
Czy co roku ja obchodzicie ? Tego samego dnia ?  Czy o tych planach wiedział ?

5

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Rocznic będziecie mieć jeszcze dużo smile

6

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Napisałaś, że wyjeżdża na stałe za granicę - a Ty zostajesz, tak? Do tego nie chce z Tobą świętować rocznicy, o dziwo nie jesteś na tą jego imprezę pożegnalną nawet zaproszona, tak? Mimo, że jesteście razem od 10 lat nie zaprosił Ciebie na własną imprezę? Może być tak, że wasz związek dobiega końca....

7

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
CatLady napisał/a:

Napisałaś, że wyjeżdża na stałe za granicę - a Ty zostajesz, tak? Do tego nie chce z Tobą świętować rocznicy, o dziwo nie jesteś na tą jego imprezę pożegnalną nawet zaproszona, tak? Mimo, że jesteście razem od 10 lat nie zaprosił Ciebie na własną imprezę? Może być tak, że wasz związek dobiega końca....

To kolega faceta Autorki wyjeżdża tongue nie on

8

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

A nie dasz rady przełożyć świętowanie 10. rocznicy na inny termin, Autorko?

9

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
shqiptare napisał/a:

A nie dasz rady przełożyć świętowanie 10. rocznicy na inny termin, Autorko?


Tez o tym myślałam, ale nie wiem czy moje sprawy zawodowe na to pozwolą

10

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Twoje sprawy zawodowe wazniejsze od rocznicy ?
Czy raczej od jego kolegów z dzieciństwa ?

Jedno wiemy ... Dobrze dobrany nick

11

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Zielonybluszcz napisał/a:

Tez o tym myślałam, ale nie wiem czy moje sprawy zawodowe na to pozwolą

Współczuję... fatalnych warunków pracy.

12

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
ja86 napisał/a:

Twoje sprawy zawodowe wazniejsze od rocznicy ?
Czy raczej od jego kolegów z dzieciństwa ?

Jedno wiemy ... Dobrze dobrany nick

W mojej pracy jest wiele rzeczy, które planuje się z wyprzedzeniem a o tej imprezie dowiedziałam się niedawno

13

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Lady Loka napisał/a:
CatLady napisał/a:

Napisałaś, że wyjeżdża na stałe za granicę - a Ty zostajesz, tak? Do tego nie chce z Tobą świętować rocznicy, o dziwo nie jesteś na tą jego imprezę pożegnalną nawet zaproszona, tak? Mimo, że jesteście razem od 10 lat nie zaprosił Ciebie na własną imprezę? Może być tak, że wasz związek dobiega końca....

To kolega faceta Autorki wyjeżdża tongue nie on

o sorry, źle przeczytałam! nie doczytam i ferment sieję...

14

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Rocznicę możesz świętować w innym dowolnym terminie jaki będzie Wam pasował.

15

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Zielonybluszcz napisał/a:
shqiptare napisał/a:

A nie dasz rady przełożyć świętowanie 10. rocznicy na inny termin, Autorko?


Tez o tym myślałam, ale nie wiem czy moje sprawy zawodowe na to pozwolą

Ojejku! Nie da się ustalić żadnego innego terminu! Toż ta praca wyklucza prowadzenie życia prywatnego!


Słyszysz Zielonybluszczu, jak to brzmi?

16

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

hmmm, rocznica to rocznica, obchodzi się ją w konkretny dzień, a pożegnanie kolegi/ przyjaciela, który wyjeżdża za granicę moze się odbyć w jakimkolwiek terminie.
Dla mnie dziwne jest, że ludzie będąc w parach nie zapoznają swoich partnerów ze swoimi znajomymi, a jak zapoznają to i tak nie spędzają wspólnie czasu. U mnie by było tak, że takie pożegnanie byłoby wspólne dla większego grona znajomych, kolegów i ich partnerek, które i tak są koleżankami owego wyjeżdżającego.
Co mogę doradzić? szczerze pogadać z facetem i po prostu powiedzieć,ze jest Ci przykro, a co dalej zrobić ze związkiem? to już zależy tylko od Ciebie, ja jedynie dodam, ze zwiazek 10letni bez zaręczyn/ ślubu/ braku dzieci/ bez wspólnego mieszkania to nie związek, a zabawa w związek, aczkolwiek to tylko moje zdanie i nie twierdzę, że każdy kto tak postępuje nie traktuje swojego partnera poważnie.

17 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-09-15 18:03:25)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

No, nie do końca się zgodzę z Tobą, Nirvanka, bo jak mam urodziny we wtorek, to znajomi wpadają z flaszką w sobotę wink
Jeśli kolegów jest co najmniej kilku, a tak z opowieści wynika, to zapewne ciężko bym im było zgrać się w innym terminie, niż w dni wolne od pracy dla zdecydowanej większości ludzi... i raczej będzie to imprezka, która nie powtarza się co roku. Autorka i Jej TŻ to tylko dwie osoby, które właściwie mają się na co dzień, i spokojnie można świętować rocznicę np. tydzień później. Zwłaszcza, że właściwie czego to jest rocznica? Dokładnie 10 lat temu w ten dzień powiedzieli sobie, że będą ze sobą chodzić? Nawet jeśli, to tydzień takiej rocznicy różnicy nie zrobi, a z tym, że raczej powinno się po 10 latach związku już obchodzić rocznicę ślubu, to się akurat zgodzę - ale każdy żyje, jak uważa, być może Autorka i jej TŻ po prostu ślubu nie planują, mają do tego prawo smile

18

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

santa po części się zgodze, po części nie.Ale różnice zapewne wynikają z tego w jaki sposób jesteśmy przyzwyczajeni do obchodzenia różnych świąt itp. Powiem, jak jest u mnie- imienin nie obchodzimy z mężem i znajomymi, obchodzimy urodziny i o ile w większym gronie spotykamy się w weekend obchodzić urodziny, o tyle u mnie w rodzinie zawsze w dniu urodzin dostaje się życzenia i prezent. Natomiast rocznice to rocznice, tak samo jak święta typu dzień matki, ojca, dziecka. Bez względu n a to w jaki dzień wypada nasza rocznica poznania się, zawsze się spotykamy w tym miejscu i "odgrywamy to co wtedy się działo"- jemy to samo, jesteśmy tak samo ubrani itp. różnicą jest ilość róż które dostaje, co rok o jedną więcej.

19

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Ale niektórzy mają inaczej wink
u nas wszystkie święta rodzinne obchodzi się w najbliższy weekend. Łącznie z życzeniami i prezentami.
Widocznie Autorka z TŻ (swoją drogą, to jest najdziwniejsze określenie jakie w życiu widziałam) się przez 10 lat nie dogadali odnośnie swoich oczekiwań w tej kwestii.

20

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Ale czy w wyjątkowej sytuacji obraziłabyś się, że nie możecie się spotkać akurat w ten dzień? Np. mąż wyjedzie na szkolenie... niby to nie to samo, ale uważam, że na ostatnie spotkanie kumpli z dzieciństwa, którzy zapewne nie spotkają się już w takim gronie, skoro jeden z nich na stałe wyjeżdża, też można przymknąć oko.
Każdy obchodzi rocznice po swojemu, trudno się wypowiadać, Autorka nic o tym nie napisała, ale jeśli mogą jej w tym przeszkodzić plany zawodowe, to pewnie chodzi o jakiś wyjazd, a to akurat spokojnie można przełożyć np. na weekend po Nowym Roku.

21

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

lady- dlatego napisałam, że to w jaki sposób co i jak obchodzimy zalezy m.in. od tego jak zostaliśmy tego nauczeni, jak sobie to wypracowaliśmy z danymi osobami.
santa- czy ja bym przymknęła oko? nie wiem, bo u nas jest po prostu inaczej, mamy wspólnych znajomych. a jak chłopak szedł na urodziny do kumpla- beze mnie, akurat w d niu kiedy u nas w mieście były targi piwne, na które zawsze razem chodziliśmy. To najpierw był ze mną na targach 3 godzinki, a potem wpadł na urodziny do kolegi, a ja zostałam z kolezanka na targach. poza tym teraz trudno mi powiedzieć, czy przymknęłabym oko, bo obecnie "leję" na wszelkie rocznice związane z moim związkiem z powodów wam znanych, więc na chwilę obecną nawet nie przymykałabym oka tylko powiedziała- a idź i rób co chcesz dynda mi to.

22

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Rocznice, niedzielnice i inne miesiączki pierwszych spotkań, seksów, wspólnych zakupów w Lidlu i grillowanie drugiej połówki ze względu na nieobchodzenie takowych (lub nawet o nich nie pamiętanie) jest typowe dla ludzi miałkich, neurotycznych i z niską oceną. Ciężko toto traktować poważnie. Skłonność do szantaży emocjonalnych zaś li tylko tą opinię we mnie ugruntowuje.

Jeśli wolisz mieć kłótnię o rocznicę zamiast po prostu miły, "zwykły" dzień z partnerem (lub nim i jego przyjaciółmi) znaczy, że bardziej kochasz swoje ego niż partnera.

23 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-09-16 11:47:23)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Mniejsza o rocznicę. Tę można obejść tydzień wcześniej, później, lub nie celebrować, jak kto woli.
Ale to Sylwester, obchodzi się z najbliższą osobą zwykle, jak święta.
Czyli jak rozumiem, On nie miałby nic przeciwko temu, byś znalazła ciekawe towarzystwo i pojechała na narty np?
Czy masz sama w domu siedzieć?
Jego koledzy to single i nie mają pomysłu na sylwestra? Ich problem. Jak dla mnie dało by mi to do myślenia.
Dla jasności- On nie jest dzieckiem, zabranianie mu jest bez sensu..
Czy w waszym związku brakuje wolności, a to jedyna okazja by się wyrwał?

24

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Są osoby (i jest ich niemało), dla których Sylwester to taki sam dzień jak inny, żaden powód do świętowania.

25 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-09-16 12:00:20)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Wielokropek napisał/a:

Są osoby (i jest ich niemało), dla których Sylwester to taki sam dzień jak inny, żaden powód do świętowania.

wiem.
Ale niemało też takich dla których to ma znaczenie.
A dla niej ma i przez 10 lat chyba On o tym wie.
A może dla kolegi wyjeżdżającego do USA to też zwykły dzień i nie musi to być Sylwester?

Autorko- nie pasuje Ci- powiedz to jasno i spokojnie- ale nie naciskaj na zmianę decyzji. Potem sama wyciągnij wnioski i zastanów się, czy to jedyna sytuacja taka, gdy coś sobie wzajemnie musicie wyrywać a nie dawać.
kalendarzy, terminarzy nie komentuję, bo problem nie tu leży.
No chyba że dla Ciebie Sylwester bez znaczenia, a o tą rocznicę chodzi..  Wiec pewnie wykazałąm się subiektywizmem, bo Sylwestra się nie przesuwa.
Może też cały problem w sposobie przedstawienia sprawy i czy czujesz się dla niego ważna.. i vice versa

26

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Ela210 napisał/a:

Mniejsza o rocznicę. Tę można obejść tydzień wcześniej, później, lub nie celebrować, jak kto woli.
Ale to Sylwester, obchodzi się z najbliższą osobą zwykle, jak święta.
Czyli jak rozumiem, On nie miałby nic przeciwko temu, byś znalazła ciekawe towarzystwo i pojechała na narty np?
Czy masz sama w domu siedzieć?
Jego koledzy to single i nie mają pomysłu na sylwestra? Ich problem. Jak dla mnie dało by mi to do myślenia.
Dla jasności- On nie jest dzieckiem, zabranianie mu jest bez sensu..
Czy w waszym związku brakuje wolności, a to jedyna okazja by się wyrwał?


Tak jak powiedziałas jest to tez Sylwester, a jego przełożyć się nie da. Tez chciałam żebyśmy ten wieczór spędzili wspólnie i weszli razem w nowy rok. Tez nie dopowiedziałam, ze jesteśmy małżeństwem i to jest rocznica naszego ślubu i jednocześnie poznania się. Dlatego jest to bardzo wyjątkowa data.
Sylwestra jeszcze nie planowaliśmy bo za wcześnie. Myślałam, ze razem coś wymyślimy, może zrobimy zabawę u nas. No i wyszło to co wyszło.
Bardzo lubię kolegów mojego tż i jestem za taka impreza pożegnalna, ale nie w tym dniu. Mąż nawet nie spytał mnie co o tym sadze a bardziej chciał mnie postawić przed faktem i podjęta decyzja Na co miałam prawo się zdenerwować.
Jego koledzy w większości są singlami, czesc jest po rozwodach, jeden ma tylko narzeczona, ale nie miałam okazji jej poznać.

27

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Ja tym bardziej nie rozumiem.
Jesteścke małżeństwem, spędziliście ze sobą ostatnie 10 lat i nie miżesz mu tego jednego dnia odpuścić?
Nie masz koleżanek, z którymi możesz się bawić?
Ja rozumiem, że to rocznica itd ale rocznic jeszcze będziecie mieć dużo.

28

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Zielonybluszcz napisał/a:

Jego koledzy w większości są singlami, czesc jest po rozwodach, jeden ma tylko narzeczona, ale nie miałam okazji jej poznać.

To może akurat jest okazja ją poznać i razem spędzić sylwestra, jak Wasi faceci będą na wyjeździe?

29 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-09-18 12:16:02)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Zielonybluszcz napisał/a:

Tak jak powiedziałas jest to tez Sylwester, a jego przełożyć się nie da. Tez chciałam żebyśmy ten wieczór spędzili wspólnie i weszli razem w nowy rok. Tez nie dopowiedziałam, ze jesteśmy małżeństwem i to jest rocznica naszego ślubu i jednocześnie poznania się. Dlatego jest to bardzo wyjątkowa data.
Sylwestra jeszcze nie planowaliśmy bo za wcześnie. Myślałam, ze razem coś wymyślimy, może zrobimy zabawę u nas. No i wyszło to co wyszło. (...)

Jak widać to, co dla Ciebie jest oczywiste i wyjątkowe, dla Twego męża nie jest. Twoja sytuacja jest kolejnym przykładem, że porzekadło "Jak Kali kraść krowy, to dobrze. Jak Kalemu ukraść, to niedobrze." jest wciąż aktualna, inaczej mówiąc, gdy Ty planujesz bez jego wiedzy świętowanie wydarzenia, to jest ok; gdy czyni to mąż (swoją drogą ciekawe jest to dawkowanie informacji), to masz prawo się zdenerwować.


(...)Bardzo lubię kolegów mojego tż i jestem za taka impreza pożegnalna, ale nie w tym dniu. Mąż nawet nie spytał mnie co o tym sadze a bardziej chciał mnie postawić przed faktem i podjęta decyzja Na co miałam prawo się zdenerwować. (...)

A zapytałaś męża (czy jednak towarzysza życia?) o przyczyny wyznaczenia tego, nie innego, dnia dla pożegnania przyjaciela?
Spytałaś go, czy chciał postawić Cię (i postawił) przed faktem dokonanym, czy to tylko/aż Twa interpretacja?

30 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-09-18 12:40:55)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
santapietruszka napisał/a:
Zielonybluszcz napisał/a:

Jego koledzy w większości są singlami, czesc jest po rozwodach, jeden ma tylko narzeczona, ale nie miałam okazji jej poznać.

To może akurat jest okazja ją poznać i razem spędzić sylwestra, jak Wasi faceci będą na wyjeździe?

No nie wiem, to w końcu obca babka..
No ja nie mam problemu z wolnością faceta i wyjazdami. Ale Twój małżonek moim zdaniem nie popisał się.
Ale prawdopodobnie jest też pod presją towarzystwa,
Ale co teraz możesz zrobić? Prosić go, naciskać? Bez sensu.
Może odwiedź  jakieś biuro podróży, sprawdź sylwestrowe okazje, wydaj na coś ekstra, zabierz koleżankę, lub kolegę i może jeszcze tę narzeczoną kolegi, przekonuję się do pomysłu Pietruszki  smile i zamieć sprawę pod dywan.. Tak bym zrobiła.
Albo zorganizuj u siebie w domu imprezę- dużą- zaproś znajomych bliższych i dalszych, odśwież znajomości.
W każdej rzeczy w życiu, która nam nie pasuje- jest druga strona medalu- fajniejsza smile

Wielokropek.. Idę o zakład, że przyczyna jest taka, że Panowie nie mają innego pomysłu na Sylwestra.. smile a że są singlami, nie mają dylematów. No chyba że ten z narzeczoną.. smile No ale ma znaczenie  czy brał pod uwagę jej zdanie, czy  wolał postawić przed faktem dokonanym, bo to świadczy o komunikacji


EDIT:
Zły tytuł- nie ma pytania czy zgodzić się- jak nie ma opcji- nie zgodzić się-- co zrobisz- będziesz tupać nóżkami- szantażować, fochować? przecież nie.

31

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Ela210 napisał/a:

(...) Wielokropek.. Idę o zakład, że przyczyna jest taka, że Panowie nie mają innego pomysłu na Sylwestra.. smile a że są singlami, nie mają dylematów. No chyba że ten z narzeczoną.. smile No ale ma znaczenie  czy brał pod uwagę jej zdanie, czy  wolał postawić przed faktem dokonanym, bo to świadczy o komunikacji

Wolę wiedzieć niż przypuszczać. smile

Fakt. Gadać ze sobą (autorka i jej mąż/TŻ) nie potrafią, on nie wspomniał jej o planowanej imprezie, ona jemu... tak samo. Wyciągną wnioski?

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Zgadzam się z Elą. Mi też byłoby przykro, gdyby mój Facet wolał spędzać Sylwestra i Nowy Rok w towarzystwie sowich kolegów niż ze mną.
Dziwi mnie jednak fakt, że Sylwestra planuje się z półrocznym wyprzedzeniem, ale możliwe że na tyle przed trzeba robić jakieś rezerwacje.
Każdy związek jest inny, każdy inaczej celebruje rocznice, święta itp. Jedni to robią, inny nie i każdy ma do tego prawo. Ja nie obchodziłam z moim byłym rocznicy ślubu, tylko datę rozpoczęcia naszego związku, była dla nas ważniejsza.
Pytanie do Autorki, jak do tej pory spędzaliście ten czas?

33

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Co to jest tż?

34

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Towarzysz życia; tak czasem określana jest osoba, z którą żyje się w nieformalnym związku.

35

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Dziękuję za wyjaśnienie.

36 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-09-20 08:34:37)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Może już ktoś to pisał, nie doczytałam, ale czy nie można urządzić dwóch imprez za jednym zamachem? Połączyć to pożegnanie z obchodami rocznicy?
Przy odrobinie inwencji może być naprawdę wyjątkowo.

37 Ostatnio edytowany przez Jacenty89 (2018-09-20 11:05:18)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Piegowata'76 napisał/a:

Może już ktoś to pisał, nie doczytałam, ale czy nie można urządzić dwóch imprez za jednym zamachem? Połączyć to pożegnanie z obchodami rocznicy?
Przy odrobinie inwencji może być naprawdę wyjątkowo.

"Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono."

38

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Jacenty89 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Może już ktoś to pisał, nie doczytałam, ale czy nie można urządzić dwóch imprez za jednym zamachem? Połączyć to pożegnanie z obchodami rocznicy?
Przy odrobinie inwencji może być naprawdę wyjątkowo.

Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono.

Konta Ci się pomyliły.

39

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Piegowata'76 napisał/a:

Może już ktoś to pisał, nie doczytałam, ale czy nie można urządzić dwóch imprez za jednym zamachem? Połączyć to pożegnanie z obchodami rocznicy?
Przy odrobinie inwencji może być naprawdę wyjątkowo.

Nie sądzę, że wtrynianie się z romantycznymi obchodami rocznicy ślubu na typowo męską imprezę, która nigdy się nie powtórzy, to jest dobry pomysł.

Ja może mało romantyczna jestem, ale ja po prostu obchodziłabym rocznicę ślubu tydzień później, a na sylwka wykombinowała sobie coś fajnego... no, ale to ja, która tak samo nie chciałaby, żeby facet rozwalał jej babskie imprezy z powodu jakichś pierdół big_smile Np. gdybym miała imprezę pożegnalną koleżanki, która na stałe wyjeżdża do Australii i prawdopodobnie nigdy jej już nie zobaczę, a facet wyjechałby mi z tekstem, że on akurat zaplanował romantyczną kolację, która koniecznie musi odbyć się w ten konkretny dzień...

40

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Może już ktoś to pisał, nie doczytałam, ale czy nie można urządzić dwóch imprez za jednym zamachem? Połączyć to pożegnanie z obchodami rocznicy?
Przy odrobinie inwencji może być naprawdę wyjątkowo.

Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono.

Konta Ci się pomyliły.

Nic mi się nie pomyliło, odpowiedziałem Piegowatej cytatem z wypowiedzi autorki.

41

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Jacenty89 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono.

Konta Ci się pomyliły.

Nic mi się nie pomyliło, odpowiedziałem Piegowatej cytatem z wypowiedzi autorki.

To może popraw, żeby to wyglądało naprawdę jak cytat.

42

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

O sorry, moja wina że nie doczytałam dokładnie.  Niemniej uważam, że można wypracować jakiś kompromis,  aby wilk był syty i owca cała smile

43 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2018-09-20 13:49:33)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Może już ktoś to pisał, nie doczytałam, ale czy nie można urządzić dwóch imprez za jednym zamachem? Połączyć to pożegnanie z obchodami rocznicy?
Przy odrobinie inwencji może być naprawdę wyjątkowo.

Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono.

Konta Ci się pomyliły.

Nie pomylily. Jacenty zacytowal wypowiedz Autorki ktora wyjasnia czemu nie mozna polaczyc 2 imprez pozegnalnej i rocznicowej.
Edit:ups teraz ja nie doczytalam big_smile Jacenty juz wyjasnil

44

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?
feniks35 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Z tego powodu mój tż i reszta kolegów chcą wyprawić mu impreze pożegnalna. Mysle, ze to dobry pomysł, ale niestety jak się dowiedziałam kilka dni temu, planują to w Sylwestra. Miałby być to ich wspólny wyjazd w góry, tylko ich grono.

Konta Ci się pomyliły.

Nie pomylily. Jacenty zacytowal wypowiedz Autorki ktora wyjasnia czemu nie mozna polaczyc 2 imprez pozegnalnej i rocznicowej.

W porządku. Ale dobrze byłoby choć wstawić cudzysłów, bo można było odnieść mylne wrażenie, że to nie cytat, tylko po prostu wypowiedź Jacentego.

45

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

ja rozumiem, ze dla niektórych rocznice to bzdury, a dla innych to ważny element związku. Istota problemu polega na tym, jak to wyglądało do tej pory w związku- małżeństwie Autorki. Jak do tej pory oboje celebrowali rocznice i to było dla nich ważne, to też byłabym wkurzona jak 150, że mąż nawet nie tyle olewa rocznicę co robi sobie wyjazdy za moimi plecami, bez żadnej rozmowy bez żadnego "kochanie, jest taka sprawa...." Natomiast jeżeli do tej pory rocznice były traktowane po macoszemu, albo to Autorka nalegała i organizowała atrakcje rocznicowe, to raczej oczywiste, ze facet stwierdził, że może się umawiać na ten termin- co nie zmienia faktu, że wypadałoby jednak o takich wyjazdach bez partnera z owym partnerem porozmawiać.

46 Ostatnio edytowany przez Tomko (2018-09-23 01:50:35)

Odp: Czy zgodzić się na jego pomysł?

Jak to jakiś ważny przyjaciel to powinnaś się zgodzić. Przesuńcie "wasz" termin świętowania. Tamten gość nie wyjedzie przecież w innym terminie.

Czy nie jest czasem tak, że nie zgodziłaś się, żeby tylko postawić na swoim? Wygląda jakbyś była zazdrosna o kolegę, to dość zabawne. smile


PS. Niektórzy przyjaciele są jak rodzina, czy gdyby wyjeżdżał jego rodzony brat też byłabyś zła?

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zgodzić się na jego pomysł?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024