hej, może wy mi pomożecie bo nie wiem co robić. Jak byście zareagowały gdy wasz facet poszedł na piwo ze znajomymi, ale nie wraca na noc do domu. Do 5 rano myślałam, że pewnie mocniej zabalował ale zrobiła się 12 i nadal nic. Telefonu nie odbiera, aktywny w sieci 12h temu. Dzwonicie po jego znajomych i okazuje się, że o 24 pozegnał się ze wszystkimi bo chciał wcześniej wrócić do domu. No ale nie wraca. Wpadacie w panikę, zwalniacie się z pracy, dzwonicie na pogotowie, no ale nie jesteście spokrwenieni więc gówno wam pomogą. Na policji patrzą jak na wariatkę. Godzina 15 i nadal nic, nadal telefon nie aktywny, wy już widzicie najgorsze scenariusze, myślicie o zaginięcciu, pobiciu, śmierci. No ale dzwoni telefon o 16. Okazuje się że noc spędził na izbie. Przychodzi do was, przeprasza i PŁACZE (gdzie nigdy tego nie robił) Mówi że bardzo się boi że was straci, że tam doszło do niego jak bardzo was kocha itd itd. Co robicie? Jak reagujecie na daną sytuację?
Niech idzie jeszcze raz na dołek może zrozumie co robi!
hej, może wy mi pomożecie bo nie wiem co robić. Jak byście zareagowały gdy wasz facet poszedł na piwo ze znajomymi, ale nie wraca na noc do domu. Do 5 rano myślałam, że pewnie mocniej zabalował ale zrobiła się 12 i nadal nic. Telefonu nie odbiera, aktywny w sieci 12h temu. Dzwonicie po jego znajomych i okazuje się, że o 24 pozegnał się ze wszystkimi bo chciał wcześniej wrócić do domu. No ale nie wraca. Wpadacie w panikę, zwalniacie się z pracy, dzwonicie na pogotowie, no ale nie jesteście spokrwenieni więc gówno wam pomogą. Na policji patrzą jak na wariatkę. Godzina 15 i nadal nic, nadal telefon nie aktywny, wy już widzicie najgorsze scenariusze, myślicie o zaginięcciu, pobiciu, śmierci. No ale dzwoni telefon o 16. Okazuje się że noc spędził na izbie. Przychodzi do was, przeprasza i PŁACZE (gdzie nigdy tego nie robił) Mówi że bardzo się boi że was straci, że tam doszło do niego jak bardzo was kocha itd itd. Co robicie? Jak reagujecie na daną sytuację?
Moim zdaniem problemem nie musi być to że został zatrzymany ale to czy jest alkoholikiem.
Jeżeli jest to jednorazowy wyskok-można wybaczyć. Jeżeli picie zdarza się często i nadmierne-postawiłabym ultimatum. Bez picia z kolegami można życ,wbrew temu co się wielu ludziom wydaje ![]()
Bez powodu na izbe sie nie trafia. Mnie by ciekawilo za co.
Bez powodu na izbe sie nie trafia. Mnie by ciekawilo za co.
Może było za co a może wystarcza za samo bycie pijanym? policja ma prawo.A jak było to mąż może zasłonić się niepamięcią ![]()
samotnax4 napisał/a:Bez powodu na izbe sie nie trafia. Mnie by ciekawilo za co.
Może było za co a może wystarcza za samo bycie pijanym? policja ma prawo.A jak było to mąż może zasłonić się niepamięcią
Nie slyszalam, zeby zamkneli kogos na izbe za spokojne wracanie pod wplywem... Niepamiecia to moze sue zaslaniac maz, ktory ma gdzies swoja zone.
7 2018-09-21 14:00:40 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-09-21 14:06:08)
LORUS napisał/a:hej, może wy mi pomożecie bo nie wiem co robić. Jak byście zareagowały gdy wasz facet poszedł na piwo ze znajomymi, ale nie wraca na noc do domu. Do 5 rano myślałam, że pewnie mocniej zabalował ale zrobiła się 12 i nadal nic. Telefonu nie odbiera, aktywny w sieci 12h temu. Dzwonicie po jego znajomych i okazuje się, że o 24 pozegnał się ze wszystkimi bo chciał wcześniej wrócić do domu. No ale nie wraca. Wpadacie w panikę, zwalniacie się z pracy, dzwonicie na pogotowie, no ale nie jesteście spokrwenieni więc gówno wam pomogą. Na policji patrzą jak na wariatkę. Godzina 15 i nadal nic, nadal telefon nie aktywny, wy już widzicie najgorsze scenariusze, myślicie o zaginięcciu, pobiciu, śmierci. No ale dzwoni telefon o 16. Okazuje się że noc spędził na izbie. Przychodzi do was, przeprasza i PŁACZE (gdzie nigdy tego nie robił) Mówi że bardzo się boi że was straci, że tam doszło do niego jak bardzo was kocha itd itd. Co robicie? Jak reagujecie na daną sytuację?
Moim zdaniem problemem nie musi być to że został zatrzymany ale to czy jest alkoholikiem.
Jeżeli jest to jednorazowy wyskok-można wybaczyć. Jeżeli picie zdarza się często i nadmierne-postawiłabym ultimatum. Bez picia z kolegami można życ,wbrew temu co się wielu ludziom wydaje
Charakter mężczyzny poznaje się kiedy wypije, a kobiety kiedy ta się rozzłości.
Bez kobiety, która stawia ultimata i chce odcinać od znajomych też da się żyć. Nawet lepiej niż z nią.
@ Autorka
Jednym razem się nie przejmować. Przy drugim się zastanowić. Przy trzecim uciekać.
diana45 napisał/a:samotnax4 napisał/a:Bez powodu na izbe sie nie trafia. Mnie by ciekawilo za co.
Może było za co a może wystarcza za samo bycie pijanym? policja ma prawo.A jak było to mąż może zasłonić się niepamięcią
Nie slyszalam, zeby zamkneli kogos na izbe za spokojne wracanie pod wplywem... Niepamiecia to moze sue zaslaniac maz, ktory ma gdzies swoja zone.
Nie słyszałaś, ale tak jest. Zataczasz się idąc chodnikiem, możesz pod auto wpaść, zrobić krzywdę sobie i innym. To wystarczający powód. Dochodzi do tego jeszcze notatka w notesie służbowym, coś milicja musi na służbie robić.
Jeśli to pierwszy taki wyskok, to puściłabym w niepamięć.
Rachunek za pobyt bym poprosiła w takiej sytuacji. Bo inaczej skąd pewność,że był tam, a nie z inną kobietą?
hej, może wy mi pomożecie bo nie wiem co robić. Jak byście zareagowały gdy wasz facet poszedł na piwo ze znajomymi, ale nie wraca na noc do domu. Do 5 rano myślałam, że pewnie mocniej zabalował ale zrobiła się 12 i nadal nic. Telefonu nie odbiera, aktywny w sieci 12h temu. Dzwonicie po jego znajomych i okazuje się, że o 24 pozegnał się ze wszystkimi bo chciał wcześniej wrócić do domu. No ale nie wraca. Wpadacie w panikę, zwalniacie się z pracy, dzwonicie na pogotowie, no ale nie jesteście spokrwenieni więc gówno wam pomogą. Na policji patrzą jak na wariatkę. Godzina 15 i nadal nic, nadal telefon nie aktywny, wy już widzicie najgorsze scenariusze, myślicie o zaginięcciu, pobiciu, śmierci. No ale dzwoni telefon o 16. Okazuje się że noc spędził na izbie. Przychodzi do was, przeprasza i PŁACZE (gdzie nigdy tego nie robił) Mówi że bardzo się boi że was straci, że tam doszło do niego jak bardzo was kocha itd itd. Co robicie? Jak reagujecie na daną sytuację?
Jak zrobi to kolejny raz to daj sobie spokój. Proste. Słowo każdego mężczyzny powinno coś znaczyć.
Swoją drogą to albo ma słabą głowę i głupich znajomych, albo problemy z alkoholem.